m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Przywitanie Wenecji zbiegło się z powitaniem słońca. Jaskrawe światło wschodzącej gwiazdy malowało koloryt nieba nad parkingiem na Punta Sabbioni. Intensywnymi promieniami poranka wydobywało znajome z dziesiątków fotografii kontury budowli. Oto ona - Wenecja - Kochanka Morza... Marzenie stało się rzeczywistością. Przywoływane po kroć w wyobraźni. Tymczasem wciąż jeszcze senne miasto powoli budziło się do życia,... ...otrzepywało kurz minionej nocy, układało krzesła w powielany codziennie schemat... I czekało. Choć jeszcze z lekka ospałe i ciche, powoli wypatrywało nadchodzącej fali. Potopu ludzkich sylwetek. Wszak nie tylko woda potrafi wypełnić każdy zakamarek jego przestrzeni... Fale od laguny łagodnie kołysały gondolami. Niczym klawisze fortepianu, od  etek lat grające ten sam koncert, a jednak każdego dnia i nocy jakby inny, wyjątkowy... Bo pierwszy raz zagrany tylko dla nas. Każdy ma swoją ulubionę porę doby w Wenecji. Większość opowiada się za późnym popołudniem, kiedy intensywne światło powoli zachodzącego słońca zalewa ciasne zaułki ciepłymi pasmami barw. Inni kochają tajemniczość miasta pod osłoną nocy. Mnie zauroczył poranek. Spokojny, skąpany drżącym blaskiem...
Jeszcze cichy, nieprzeludniony, umożliwiający spojrzeć na otwierające się przed nami miasto z różnej perspektywy... W cieniu poranka widać więcej, słychać głośniej, czuć intensywniej... Nagle zauważamy przechodzących gdzieś od niechcenia ludzi,... ...uczestniczymy w ich codziennym rytuale. Zerkamy, jak wypełniają przestrzeń placów, ulic i budynków... Już dawno zdjęli popularne swego czasu maski, choć spośród narastającego tłumu zdarza się wyłowić entuzjastów tego skądinąd osobliwego i pięknego zwyczaju. Dziś maski stroją głównie bogate w souveniry kramy... Plac Świętego Marka, jakby dziwnie wyciszony, wciąż niezapełniony setkami turystów, powoli odkrywa między kałużami wody bruk wytarty niezmierzoną ilością ludzkich i gołębich kroków...
Gromadzimy się w skupisku, stłoczeni na fragmencie suchej przestrzeni u bram Bazyliki Św. Marka. Nieopodal, ponad naszymi głowami przechodzą ludzie po ustawionych o świcie platformach. I tylko kwiatek pozwala nam się odnaleźć w tej specyficznej powodzi... L'aqua alta, zwie się owo zjawisko w Wenecji, czyli wysoka woda. Niespodziewanie stwarzające dobrą okazję do wyokreowania oryginalnych zdjęć... ..., a z drugiej strony udręka dla mieszkańców i turystów. Choć, z spośród tych dwóch grup, ci pierwsi są zdecydowanie lepiej na nie przygotowani. Wśród wody trzeba nauczyć się żyć. Traktować ją jak jeszcze jednego, choć ważnego mieszkańca. Pić poranną kawę obutym w różnej długości kalosze. I dziwić się, przy lekturze codziennej prasy, jak zwariowany jest ten daleki świat ... La vita italiana - życie po włosku. Celebracja piękna, emocji i smaków. Chwila odpoczynku z widokiem na witrynę eksluzywnego butiku...
... i duma z bycia Włochem. Pomimo wszystko. Zagłębiamy się w ciasne uliczki miasta. Wysmakowane, nierzadko zaskakujące wystawy w oknach mijanych sklepów, wabią wysokiej jakości towarami. Wszak Włochy słyną ze stylu. A Polak na widok ilości zer na metkach tylko wzdycha... Przechodzimy ponad pierwszym napotkanym kanałem. Ku nam płyną gondolierzy. I tylko cień spowija odbijące się od fasad kamienic brzmienie ich pieśni... A ponad naszymi głowami ktoś funduje sobie luksus czytania w przestronnej okiennicy z widokiem na kanał... Nas póki co stać tylko na taką perspektywę. Trudno jednak narzekać, kiedy widzi się weneckie  ulice... Korek w Wenecji jest zjawiskiem specyficznym. Okraszony dzwiękiem uderzających o siebie gondoli. Wypełniony kłótnią po włosku. I roześmianymi twarzami pasażerów gondoli...
Wystarczy chwila nieuwagi, by zgubić współtowarzyszy podróży. I tylko żółte drogowskazy przywracają nadzieję na wyplątanie się z owej zawiłej zagadki spaceru przez starą Wenecję. A jednak żal, że znów nie ma czasu na krótkie przystanięcie. Na zadumanie. Rozmarzenie. Ochłonięcie. I chłonięcie... Przecież tak łatwo w pośpiechu przeoczyć smaczki tego miasta,... ...zgubić się pośród masek,... ...i pozostać samotnym w pustej uliczce... Lecz nieopodal dobiega znajomy już pogłos gondolierów. I kieruje nas ku Canale Grande...
Zdawać by się mogło, że gołębie z Placu Św. Marka niepostrzeżenie wędrują za nami. Że przysiadły na chwilę na kolumnadzie wzdłuż głównego kanału i za chwilę poderwą się do lotu, by pokazać nam drogę do mostu Rialto... La Canale Grande, określany przez niektórych jako najpiękniejsze ulica świata. Cóż, w tym miejscu chyba nie wypada mi już cokolwiek dodawać. I oto jest Ponte Rialto - obok niewielkiego Mostu Westchnień, chyba najbardziej znany pomost między kolejnymi wysepkami Wenecji. Taka chwila doprawdy uszczęśliwia ;)... A to co daje nam szczęście, jest zazwyczaj bardzo popularne. Pobyt nad Canale Grande, po spokojnym pamiętnym poranku na Placu Św. Marka, jest jak spotkanie z potopem ludzi... Tylko widoki pozwalają na chwilę zapomnieć o narastającym dookoła chaosie... Powrót w spokojniejsze rewiry ulic zapewnia chwilowe wytchnienie od gwaru Ponte Rialto. Zapach smażonej mozzarelli zmieszany ze śmietankowym aromatem z pobliskiej lodziarni zaostrza apetyty na nowe, niepoznane...
Pora zasmakować najbardziej charakterystycznej atrakcji Wenecji. Siesta w gondoli upływa leniwie wraz spokojnym nurtem wody w kanałach... Rejs gondolą to jak spojrzenie na ulice Wenecji z innej pespektywy. Na tę parę chwil to my stajemy się obiektem zainteresowań turystów na mostkach, nawet tych, którzy bywają tu codziennie ;)... I znów na Canale Grande, jednocześnie blisko i daleko od gwaru Mostu Złotników. Doświadczenie widoku najpiękniejszej ulicy świata z gondoli - bezcenne! Nasze spotkanie z namiastką życia dawnych Wenecjan powoli dobiega końca. Miasto zastaje popołudnie, które przeobraża niekiedy jaskrawe fronty kamienic w niezwykły spektakl barw. Święty Antoni pojawia się niespodziewanie na drodze powrotnej ku Piazza S. Marco. Pierwsze, choć nieostatnie nasze spotkanie w trakcie włoskiej podróży... Słońce bawi się z nami w chowanego, raz po raz ukrywając się za gromadą obłoków. Woda z Placu Św. Marka już prawie odpłynęła, przynosząc w zamian falę turystów...
...i gołębie. Pozbawione jakichkolwiek oporów, przysiadające wszędzie. Wystarczy tylko garść okruszków i wenecki gołąbek już jest wasz! Jeszcze tylko próba wzniesienia się do ptasiej perspektywy. Nowoczesna winda z Kampanili wiezie nas ponad dachy Wenecji... ...i ponad wszystkie ludzkie postaci. Dobrze, większość. Część można spotkać właśnie tu, pod dzwonami, które za chwilę zaczynają bić... Widoki z kolejnych otworów okiennych układa się w swoiste puzzle weneckiej rzeczywistości... Spoglądam na miejsce, które było pierwszym olśnieniem dzisiejszego spotkania z Wenecją. Chyba już czas zatoczyć koło i tam powrócić... Przykryte niebieską plandeką gondole wciąż kołyszą się delikatnie u ujścia Canale Grande. Przez chwilę mam wrażenie, że niewiele się zmieniło w tej przestrzeni wokół mnie...
Lecz styl i szyk jakby inny. Butiki zastąpiły kramy z pamiątkami, uliczni artyści i sprzedawcy markowych torebek... 
...i tylko spojrzenia karabinierów jakby niezmienne. Zbliża się wieczór. Czas stąd odpłynąć...

najbliższe galerie:

 
Wenecja
1pix użytkownik krysia_er odległość 0 km 1pix
Murano
1pix użytkownik warika odległość 1 km 1pix
Getto żydowskie-Wenecja
1pix użytkownik baracuda77 odległość 1 km 1pix
Murano - wyspa szkła
1pix użytkownik eljot odległość 1 km 1pix
Burano
1pix użytkownik krysia_er odległość 1 km 1pix
WENECJA
1pix użytkownik grzechu odległość 1 km 1pix

komentarze do galerii (22):

 
heidi użytkownik heidi(wpisów:149) dodano 09.12.2012 14:15

Annuus, izka - dziękuję za wizytę i dobre słowo :). 48 to rzeczywiście "klasyka gatunku", ale nie mogłam się oprzeć ;)...
Mgfoto - ja również powitałam Włochy od Wenecji. I bardziej niż smutek zauważyłam tam pewną... tajemniczość. Myślę, że to miasto na dłuższe odkrywanie niż te kilka godzin, które zazwyczaj się w nim spędza.
Pozdrawiam :).

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6126) dodano 09.12.2012 00:41

Pierwsze miasto na trasie mojego pierwszego wyjazdu zagranicznego przed laty. Mało wtedy zobaczyłam i mało mam foto-wspomnień w albumie. Zachęcająco oprowadzasz po tym miejscu, które na mnie sprawiło wrażenie jakby było pełne smutku. Pozdrawiam :)

annuus80 użytkownik annuus80(wpisów:1361) dodano 03.12.2012 20:17

Bardzo spodobała mi się Twoja Wenecja.
Umiesz opowiadać.
Pozdrawiam:)

izka użytkownik izka(wpisów:964) dodano 03.12.2012 12:32

zdj. 48 - klasyka gatunku :-) 30tka - również bardzo mi się podoba! Pozdrawiam

heidi użytkownik heidi(wpisów:149) dodano 02.12.2012 14:44

surykatko - chyba jestem po prostu wciąż "technicznie zacofana" ;), bo jakoś nie wiedziałam o takich możliwościach. A może po prostu nie leżało to w kręgu moich zainteresowań... ;)
elise - mam nadzieję, że również mi będzie kiedyś dane zawitać do tego niezwykłego miasta raz jeszcze :). I oby na dłużej, niż te 7-8 godzin...
czupur - ja również uważam, że "nie aparat zdobi człowieka" ;). Choć niektórym niewątpliwie podwyższa ego... ;)
paweller75 - niech żyją marzenia :D!! Jeszcze sporo mi ich zostało do realizacji ;)...
glockerka - 21 to też mój faworyt ;)...
Wszystkim dziękuję za wizytę, dobre słowo :).
Pozdrawiam serdecznie raz jeszcze :D!!

glockerka użytkownik glockerka(wpisów:737) dodano 02.12.2012 11:25

Do Twojej Wenecji chce się jechać!
Bardzo podoba mi się 21.
Pozdrawiam.:-)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7220) dodano 02.12.2012 02:39

Heidi - jak to pięknie, jak marzenia się spełniają:) Moje również w tym roku się spełniło i zawitałem do Wenecji. Bardzo piękne miasto, zrobiło na mnie ogromne wrażenie, ale Twoja opowieść i zdjęcia dodają Wenecji niezwykłego uroku. Fajnie, że wjechałaś na kampanilę, widoki stamtąd rewelka. Bardzo dobra galeria.
Pozdrawiam.

czupur użytkownik czupur(wpisów:303) dodano 01.12.2012 22:51

Obejrzałem Twoją prezentację z zainteresowaniem.Jest trochę jak scenariusz do filmu z wybranymi kadrami.A co do fotek to uważam że wszystkie są potrzebne i trafne.
Tak na marginesie,ta galeria jest przykładem na to że nie "aparacik" zdobi człowieka :-) Pozdrawiam :)

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3618) dodano 01.12.2012 21:28

Pięknie.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7135) dodano 01.12.2012 21:15

Pięknie opowiadasz. Bardzo wciągająco. Tak,że samemu (samej) ma się ochotę tego dotknąć i sprawdzić. Kiedyś sprawdzę na pewno. Póki co pozostaje mi oglądanie tak fajnych, pełnych osobistych wrażeń galerii jak Twoja. Dzięki i pozdrawiam :-)

elise użytkownik elise(wpisów:954) dodano 01.12.2012 21:06

Ładna fotografia i ciekawy komentarz. Byłam w Wenecji dwa razy w odstępstwie 20 lat. Nic się nie zmieniła i nadal piękna.Pozdrawiam

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7135) dodano 01.12.2012 20:50

Zanim obejrzałam galerię, przeczytałam komentarze. A propos tego jaki masz aparat. Nie trzeba mieć Opery, w każdej przeglądarce widać exif zdjęcia , o ile go nie usuniesz. Wystarczy ,że zgrasz sobie fotkę na pulpit np. , otworzysz w jakimś programie do przeglądania zdjęć choćby Faststone i najedziesz na fotkę myszą, to z prawej strony Ci wyjadą wszystkie parametry, nie tylko aparat , a ile i ustawienia , i w jakim programie obrabiałaś fotki :-). Są też inne sposoby , programiki, że bezpośrednio na portalu można kliknąć na fotkę prawym klawiszem myszy i już wszystko wiesz...
Dobra rozgadałam się, a teraz idę oglądać galerię:-)

heidi użytkownik heidi(wpisów:149) dodano 01.12.2012 20:40

marioli - nie wpadłam na to. Ale rzeczywiście możesz mieć rację. Dzięki za "uświadomienie" i miłe słowo :).
pipol - zacny komentarz :)!
Pozdrawiam :D!

pipol użytkownik pipol(wpisów:8955) dodano 01.12.2012 20:15

bardzo zacne

marioli użytkownik marioli(wpisów:1031) dodano 01.12.2012 20:08

Heidi - Piorusny pewnie używa przeglądarki "opera", która ma tą fajną właściwość, że gdy podejrzysz właściwości obrazu, wyświetlą się szczegółowe dane o zdjęciu, łącznie z nazwą aparatu, jakim to zdjęcie zostało zrobione.
Pozdrawiam.
PS Wenecja niezmiennie piękna na Twoich zdjęciach.

heidi użytkownik heidi(wpisów:149) dodano 01.12.2012 20:00

skuza - i to jest piękne, że każdy z nas potrafi pokazać coś "swojego"! Dziękuję za wizytę i pozdrawiam :).

heidi użytkownik heidi(wpisów:149) dodano 01.12.2012 19:57

piorusny - a skąd wiesz, jaki mam "aparacik"??
dispar - dziękuję za wizytę i uwagi. Staram się pilnować poziomu horyzontu, choć przyjmując tempo zwiedzania, w jakim najczęściej towarzyszę, nie zawsze sprzyjają idealnego ustawieniu ręki (a statywu jeszcze się nie dorobiłam ;)). Czy wskazane przez Ciebie zdjęcia są niepotrzebne - nie do końca się zgadzam. Ale każdy z nas ma prawo inaczej widzieć tę kwestię. I miło wiedzieć, że widzisz w moich zdjęciach potencjał :).
caprio72, kordula157 - dziękuję za dobre słowo. Myślę, że takie miasto jak Wenecja (dla mnie drugim takim miejscem jest Paryż) chyba nigdy nie nudzi ;)...
Pozdrawiam wszystkich serdecznie!!

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 01.12.2012 19:55

Kazdy widzi Wenecję inaczej,twoje spojrzenie i wrażenia,bardzo mi się podobali:)Pozdrawiam:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5758) dodano 01.12.2012 18:57

Tysiace razy prezentowana, jednak nie znudziła mnie ta galeria, wrecz odwrotnie , spodobała się:)))

caprio72 użytkownik caprio72(wpisów:989) dodano 01.12.2012 18:33

Podoba mi się Twoje spojrzenie na to piękne miasto.
Pozdrawiam :)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5302) dodano 01.12.2012 18:14

Ciekawie opowiedziane.
Wiele bardzo fajnych fotek.
Kilka niepotrzebnych - 2, 31, 36, 38.
Poziom horyzontu powinien być oczywistością. Chyba żeby nie był.
10, 12 (po przycięciu do prawego-dolnego rogu, do wysokości barierek) i 46 (przycięte do kwadratu, bez prawej), po wypoziomowaniu, bardzo fajne.
Potencjalnie bardzo dobra galeria. Masz oko i wrażliwość.
Pomimo kilku mankamentów, podobało się.
Pozdrawiam:)

piorusny użytkownik piorusny(wpisów:62) dodano 01.12.2012 18:08

Jestem pod wrazeniem ze z takiego aparaciku zostalo wyciagniete tak wiele.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!