m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Pierwszy z tych obiektów to zamek Castelvecchio.
Jak widzicie miejsce mocno energetyczne z właściwościami uzdrawiającymi. Ten żołnierz z czasów Cesarstwa Rzymskiego z nostalgią wspomina dawne czasy, kiedy można było sobie pomachać mieczem. Zamek powstał w XIV wieku i przez wiele lat spełniał pożyteczne role. Najpierw był obronnym mieszkaniem, potem, magazynem broni, szkołą wojskową, koszarami, by w 1925 roku podupaść aż tak, że utworzono tu muzeum. Czyli nie potrafił utrzymać się sam i musiał pozostać na garnuszku państwa. Zbiory prezentują się w dwudziestu salach i są naprawdę bardzo ciekawe i interesująco zaprezentowane. Głównie przez te muzeum, inne części miasta zwiedziłem mniej dokładnie.
Tylko czy można szybko przebiec wobec takiej czułości?
Albo radości ze stworzenia takiego dzieła. Pomimo zmieniających się scenografii, ludzkie uczucia i pragnienia nie bardzo się zmieniają. Fundator i budowniczy miał nadzieję, że obroni się przed zagrożeniami z zewnątrz. O ironio, zginął z rak własnego brata.
Zamek można zwiedzić za kilka euro (o ile pamiętam -6). Spędzić tu można, bardzo ciekawie, wiele godzin.
Udostępnione są mury obronne.
Z których można podziwiać jeden z najładniejszych mostów Werony, noszący nazwę zamku. Piazza Bra przedstawił tak ładnie Zibid, że ja nawet nie próbowałem go poprawiać.
To tutaj wyrasta jeden z największych amfiteatrów. A do amfiteatru kolejka była na dobrą godzinę. Niestety tyle czasu nie miałem. Policzyłem szybko w ilu miejscach na świecie jeszcze nie byłem i z tych pobieżnych rachunków wyszło mi, że nie mam wolnej godziny. Te oseski miały wiele energii, skoro do ich autorstwa w założeniu miasta, przyznaje się tyle miejscowości. Tu muszę przyznać się do porażki.
Nie wiem jak nazywa się ten pan.
Pomożecie? Piazza delle Erbe czyli główny plac Werony.
Sam w sobie jest bardzo ciekawym obiektem dla fotografa. Targuje się tu, tym czym się da, choć głównie towarem roślinnym. A wszystko w takich poważnych okolicznościach. Na dodatek mocno egzotycznych. Całkiem bym zapomniał.
Przecież Werona jest miejscem pielgrzymowania Julii z całego świata. I wcale nie muszą mieć na imię Julia. Wystarczy, że chcą nią być.
Bo, która kobieta nie chce.
Balkon, pod którym sterczał Romeo, jest okupowany przez Julie w bardzo różnym wieku.
(raptem za parę euro). Każdy chce swoją miłość jakoś uwiecznić, ale wychodzi z tego istna orgia. Chyba nie o to chodziło. Jest jeszcze gorzej.
Molestowanie posągu Julii wzbudziło we mnie odruch wymiotny.
Zgroza. Chciałem walić tych gości po ryjach, ale jak zobaczyłem kolejkę do tej profanacji, to uznałem, że byłby to koniec mojego zwiedzania.
Nie to, żebym nie dał rady, ale czas naglił. Podłamany, zwiedzałem dalej. To już Piazza dei Signori.
Jakże nie miałoby tu być Dantego. Temu panu niestety nie zostałem przedstawiony.
Pewnie nie bardzo się tym przejął.
Miałem poszukać u pana Google, jak się nazywa, ale skoro on taki ważny, to nie będę się męczył. Jako, że miałem założony ciężki obiektyw, to i widoki mocno ograniczone. To samo okno w jeszcze większym zbliżeniu. Większość moich fotek jest mocno detaliczna, ale wcześniejsze były bardzo panoramiczne.
I jesteśmy w drugim obiekcie, który mocno mnie zatrzymał.
To kościół św, Anastazji.
Ten kościół może być alibi dla naszego rządu. Budowano go prawie dwieście lat. I podobno nie do końca wykończono. Choć jak się dobrze przyjrzeć, to trudno w to uwierzyć. Mnóstwo tu pięknych widoków. Choć czasem jacyś goście straszą. Kościół mocno monumentalny.
Zwróćcie uwagę, jak im się chciało.
Tu nie ma powtórzeń ani innych szablonów. A już ci goście mocno mnie ujęli.
Garbaci a jeszcze tak się starają.
No tak, Werona to miasto Romea i Julii, a u mnie wyszło tak mało romantycznie.
Tylko, że to nie moja wina. To ta komercja, święty mikołaj, coca-cola i te inne badziewia.
I te tłumy turystów macających piersi Julii.
Nawet nie chciałem sobie wyobrażać co się dzieje przy grobowcu Julii. A tak w ogóle to Werona leży nad rzeką pod tytułem Adyga.

najbliższe galerie:

 
WŁOCHY Werona/Wenecja
1pix użytkownik paweller75 odległość 0 km 1pix
Włochy - Verona
1pix użytkownik marioli odległość 0 km 1pix
Werona
1pix użytkownik szarykot odległość 0 km 1pix
WŁOCHY. Werona
1pix użytkownik caprio72 odległość 1 km 1pix
Werona
1pix użytkownik roza72 odległość 1 km 1pix
Werona 2008
1pix użytkownik valdi1956 odległość 1 km 1pix

komentarze do galerii (25):

 
watcher użytkownik watcher(wpisów:1927) dodano 13.12.2012 19:38

Tekst mnie rozlozyl :)
Swietemu z 37 sie tasma rozwinela :)
Podobalo sie.

piotr54 użytkownik piotr54(wpisów:788) dodano 04.12.2012 15:53

Dużo, ciekawie i pięknie.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5390) dodano 03.12.2012 21:21

Dziękuję bardzo:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6080) dodano 03.12.2012 21:06

Disparze, jesteś mistrzem detalu:))
Piekna jak zawsze:)))

izka użytkownik izka(wpisów:964) dodano 03.12.2012 12:24

świetnie wyłapujesz i przedstawiasz detale. jak zwykle Klasa!

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6767) dodano 02.12.2012 23:48

Piękne detale, zresztą jak i całe miasto:) ciekawie pokazane i opowiedziane:) ja też niestety nie miałam czasu na obejrzenie amfiteatru, choć bardzo żałowałam, ale wolałam się nie spóźnić na samolot z Bergamo do domu;)
pozdrawiam:)

anusia_osia użytkownik anusia_osia(wpisów:1188) dodano 01.12.2012 20:56

Jak na szybkie zwiedzanie to i tak bardzo dużo detali uchwyciłeś. Kolejka do Julii i jeszcze obłapują, dziwne zwyczaje. I co to ma dać-szczęście w miłości?
Pozdrawiam

marioli użytkownik marioli(wpisów:1031) dodano 01.12.2012 19:55

Werona - detalicznie, można i tak.
Pozdrawiam

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 01.12.2012 16:11

Czasy sie zmieniaja, gdy ja bylam w Weronie, na balkon Julii wychodzilo sie za darmo, a komnaty Julki byly puste, prawie bez sprzetow, wrecz surowe. Malo romantyczne wrazenie wynioslam z tamtej wizyty.
A swoja droga faceci to sa jednak dziwni, zeby tak do zimnego posagu sie slinic;) A malo to pieknych Wloszek po ulicach chodzi?
Pozdrawiam:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7253) dodano 01.12.2012 15:45

Pawle - napisałam to z pełną świadomością :-), to przykre, ale może z niektórymi tak trzeba,żeby dotarło - z półobrotu i sru...
Dispar - a Ty już założyłeś ,że byś się zmęczył i nawet nie wykonałeś jednego ruchu, gadać to każdy potrafi :-)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7349) dodano 01.12.2012 15:29

Surykatko - walić w ryj a potem romantyzmu nauczać, ciekawe rozwiązanie:)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5390) dodano 01.12.2012 15:28

Dziękuję bardzo.
Pewnie niejeden Romeo spacerował w tym dniu po ulicach Werony, ale jakoś mój aparat, nie bardzo ich potrafi wychwycić.
Chyba muszę go reklamować. W końcu to poważna usterka.
Chyba najlepszy do uczenia romantyzmu byłby Rambo. Ja pewnie bym się szybko zmęczył.
Pozdrawiam serdecznie:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7253) dodano 01.12.2012 15:06

No tak, jak zwykle u Ciebie detalicznie. Ale umiesz wychwycić to co najpiękniejsze albo najbardziej intrygujące. Mówisz,że wyszło mało romantycznie. To prawda, przynajmniej miejscami.Dla mnie najromantyczniej wyszła ta dziewczynka na balkonie, na cudnym balkonie. Nie dziwię się,że Romeo sterczał :-). Ale co do tego posągu Julii...to faktycznie - obleśne zachowania.... Że faceci obmacują to już bardziej zrozumiałe, ale kobiety??? Banda zboczeńców! Trzeba im było dać po ryju i nauczyć romantyzmu.
Pozdrawiam serdecznie :-)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4219) dodano 01.12.2012 14:55

Pokazałeś niejedną Julię, nawet tę na balkonie, a nie było chętnych robiących za Romeo???
Super galeria.
Pozdrawiam serdecznie.

chipsik użytkownik chipsik(wpisów:444) dodano 01.12.2012 14:43

Jak zwykle ciekawie i dużo szczegółów, ...pozdrawiam :)

halszka użytkownik halszka(wpisów:2671) dodano 01.12.2012 11:43

Werona piękna i ciekawa,co pokazałeś swoim obiektywem:) Sporo pięknych kadrów:) Pozdrawiam!

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3644) dodano 01.12.2012 09:07

Pojechałeś z tą Weroną. Fotki cudne.

margo użytkownik margo(wpisów:2557) dodano 01.12.2012 08:39

Bardzo podoba mi się takie detaliczne pokazanie Werony.
Byłam tam prawie dwadzieścia lat temu i takiej kolejki do Julii to na pewno nie było. Komercja rzeczywiście ma się dobrze. Pozdrawiam.

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 01.12.2012 00:27

Fajnie,zobaczyłam miejsca gdzie tym razem mnie zabrakło czasu,spieszno mi było na Tosce do Areny,nie można mieć wszystkiego naraz:)))Pozdrawiam:)

martafryka użytkownik martafryka(wpisów:1619) dodano 01.12.2012 00:24

# 5 ... dotykająca serca...

markopol użytkownik markopol(wpisów:1492) - Użytkownik usunięty. dodano 30.11.2012 23:47

Włochy to mój pierwszy kraj w życiu który zwiedziłem ,również Werona była na mojej drodze.
Don Kichot walczył z wiatrakami ale na dobre mu to nie wychodziło.Więc dobrze zrobiłeś że nie dałeś im wszystkim (na 27, 28 ) po ryju.Co by było jakbyś trafił na Włocha z Sycylii. :):):)
Pozdrawiam

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7349) dodano 30.11.2012 23:14

Szczęście gościa po lewej na fotce 27 jest niesamowite, a Ty Dispar chciałbyś walić go w ryj. Więcej zrozumienia powinieneś okazać, nie każdy w życiu ma to, co by chciał:)
Pozdrawiam.

irolek użytkownik irolek(wpisów:1008) dodano 30.11.2012 22:46

Strasznie fajna galeria.
Miasteczko urocze.
Bylem tam kiedys ale bez aparatu( 15 lat temu), wracalem z meczu i nie wiele pamietam ;)))
POZDRAWIAM

satan użytkownik satan(wpisów:3162) dodano 30.11.2012 21:23

Jest co zwiedzać, bardzo ciekawa galeria. :-)

Pozdrawiam.

caprio72 użytkownik caprio72(wpisów:989) dodano 30.11.2012 21:16

Bardzo ciekawie pokazałeś to miasto, a szczególnie jego detale.
Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!