m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
W ciepłe noce, po upalnych dniach miasto pełne parków, kawiarni i sklepików nabiera szczególnego uroku. Po co spać kiedy jest tak pięknie! Wieczorem w biurze turystycznym zamówiliśmy wycieczke do lasu tropikalnego ... ... i rano do hotelu przyjechał po nad Georg - Aborygen, człowiek niezwykle miły, uprzejmy i spokojny; zawsze take it easy. 
Nie tylko ten znak wprowadził nas w osłupienie. W środku buszu był znak uwaga dzieci idące do szkoły. Georg wyjaśnił nam, że w okolicy mieszka 15 dzieci więc szkoła musi być . Woda w rzece płynęła bez pośpiechu, podobnie jak ryby (dość duże), które pławiły się na wyciągnięcie ręki. Las tropikalny w zimowej szacie.
Latem rozkwita wieloma barwami ale dla nas i tak był zadziwiający i niezwykły. A wszystko co żyje pnie się do góry, do słońca! Pędzi ku niebu! I przybiera w tym pędzie najdziwniejsze formy. Mały ananas tzn. jeszcze niedorosły.
A tu dorosłe kokosy Po jakimś czasie przestaje się mysleć o tym co pełza, biega i spada z drzew. Przyroda jest tak fascynująca że przykuwa całą uwagę i  co może wypłynąć ... tym bardziej że po tym namorzynowym lesie chodzi się po pomostach z drewna :) Może dlatego, że była zima nic nie brzeczało koło głowy. Nie brakowało natomiast pięknych motyli, choć te zarazy nie posiadzą ani chwili na sesji zdjęciowej
Nareszcie plaża na której nie ma krokodyli. Woda cudownie ciepła, piasek drobniutki i bieluśki, a co najważniejsze o tej porze roku nie ma tu paskudnych, niebezpiecznych meduz, płaszczek i innych zagrożeń. Oczywiście wykąpaliśmy się i było fantastycznie. Ta sama plaża. 
W pobliskim lesie Georg nakrył stolik obrusem, rozłożył talerze, wyjął mnóstwo jedzenia i mieliśmy lunch. Mangrowce Wyruszamy na poszukiwanie krokodyli.
Strasznie się gadziny pochowały... ...ale w końcu są. Dwa małe, a z tyłu wielki.  Niestety, zdjęcie wielkiego gdzieś mi przepadło. Dzięki Georgowi mogliśmy spróbować smaków buszu. Nawet niezłe - trochę kwaśne, truchę słodkie.
Ja i mój uroczy kapelutek To było słodkie A tu już Cairns Kiedy w nocy przechodziliśmy przez ten park, coś nad naszymi głowami strasznie wrzeszczało i śmierdziało. Rano odkryliśmy zagadkę. Nietoperze - latające lisy. 
Moszczą się, zawijają, okrywająskrzydłami i walą z góry potężne kupy.
Niezliczone ilości... A na plaży pelikany i plaskodzioby oraz ... może zdarzyć się krokodyl! Więc chłodzimy się w miejskim, cudownym basenie, dostepnym za darmo. Stanowi część deptaku i parku . Jest tak gorąco, że dziękujemu Bogu za chłodną wodę. W barze z 7 $ możesz nałożyć sobie ile chcesz. Na dodatek Azjatka, która prowadziła ten bar zachecała nas żebyśmy nałożyli sobie jeszcze więcej. Kotlet schabowy to jest to co najbardziej kocham!!!
I na koniec kilka zdjęc z wyprawy na Wielką Rafę Koralową.
Po drodze przybiliśmy do niewielkiej wyspy z piękną plażą. Można się na niej zatrzymać na kilka dni i stąd wyruszać na rafę. Płynęliśmy około dwóch godzin. Pływanie na środku oceanu ( a właściwie Morza Koralowego) to fantastyczne uczucie. U załogo stateczku można było wypozyczyć aparat fotograficzny za 40 $. Szkoda mi było pieniędzy ale teraz żałuję. Dziewczyna opowiada, ze widziała taaaaką rybę. Ja też widziałam, piękne kolorowe, wielkie. Najlepsze było to, że jak masz ochotę nurkować to nie ma problemu - trzy zasady i do wody!
Wszystko jednak pod bardzo czujną opieką. Woda o niezwykłej przejrzystości i barwie, a przede wszystkim ciepła.

najbliższe galerie:

 
Nad  morzem  Koralowym
1pix użytkownik agra60 odległość 105 km 1pix
Australia cz.II - Kuranda - kolorowy ptasi świat.
1pix użytkownik wmp57 odległość 207 km 1pix
Kuranda, Australia
1pix użytkownik krefcik2 odległość 208 km 1pix
Australia cz.IX - Kuranda.
1pix użytkownik wmp57 odległość 208 km 1pix
Nowa Zelandia + Australia 36. Koniec.
1pix użytkownik jotwu odległość 215 km 1pix
Wielka Rafa Koralowa, Australia
1pix użytkownik krefcik2 odległość 218 km 1pix

komentarze do galerii (6):

 
grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 12.01.2013 06:26

Zdrowka zatem zycze:)
Rzeczywiscie dobra pogoda, dobrze nastaja, wiec i Australijczycy wyznaja zasade "take it easy", sa zyczliwi i zawsze usmiechnieci:) Tak lawiej zyc:)
Cairns jest sympatycznym miastem, dobra baza do okolicznych wypadow:) Na rafie bylismy kilka razy, w tym przez tydzien na duzym kataramanie - wyjazd tylko dla nurkow. Trudno zaprzeczyc - rafa jest wspaniala:)
A Polonia jest tu bardzo goscinna, wiadomo z "lokalsami" zawsze wiecej i szybciej sie zwiedza:)
Podczas Waszego pobytu, slyszalam wywiad meza w SBS, program wizyty byl bardzo interesujacy:)
Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam:)

pipol użytkownik pipol(wpisów:8847) dodano 11.01.2013 20:34

Fajna przygoda. Matryca aparatu do czyszczenia. Pozdrawiam

stiwi1 użytkownik stiwi1(wpisów:7) dodano 11.01.2013 18:52

Fajna wyprawa mogę tylko pozazdrościć.

gniady użytkownik gniady(wpisów:50) dodano 11.01.2013 17:45

Było pięknie! Przede wszystkim dzięki Polonii, która nas bardzo rozpieszczała. Gdyby nie Oni nigdy nie udałoby się nam w tak krótkim czasie tyle zobaczyć. Teraz kiedy na dworze jest minus 10 stopni, od rana pada śnieg uwielbiam mysleć o Cairns, a szczególnie o rafie. To co jednak zrobiło na mnie największe wrażenie to sami Australijczycy dla których wszystko wydaje się być bezproblemowe.
Wróciliśmy w połowie września ale nie maiałam czasu na dodanie zdjęć. Teraz "na szczęście" złapała mnie grypa i leżę w łóżeczku ciesząc się lenistwem.

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3312) dodano 11.01.2013 17:35

Ale nietoperze!!!

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 11.01.2013 16:24

Witajcie:) Widze, ze podroz sie udala i sa juz nawet galerie:)
Las deszczowy fotografuje sie bardzo trudno, duzo sie tam dzieje. Ale wrazenie z bytnosci w nim - niezapomniane, prawda?
Odwazni byliscie tak szukac krokodyli:) Nawet z przewodnikiem:)
Podczas naszego pobytu w Port Douglas, turystka, ktora zlekcewazyla znak ostrzegajacy przed krokodylami, zwiedzanie Australii zakonczyla w tym miejscu definitywnie:(
Pozdrawiam i czekam na dalsze wrazenia:)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!