m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Naszą wycieczkę zaczynamy od samego serca stolicy Rumunii. To tutaj wzniesiona została najdroższa zabawka Nicolae Ceauşescu - parlament, który jest największym cywilnym budynkiem na świecie. Jako najbardziej charakterystyczny gmach parlament jest dziś wizytówką Bukaresztu. Paradoksalnie więc szalony dyktator wzniósł sobie trwały pomnik, który chcąc nie chcąc przypomina o ponurych czasach. Wyobraźmy sobie, że wehikułem czasu przenosimy się do początków lat 80-tych XX w., kiedy to Rumunia pogrąża się coraz bardziej w kryzysie gospodarczym. Ceauşescu, który nie raz jawnie sprzeciwiał się Wielkiemu Bratu był ciepło przyjmowany na Zachodzie. Efektem sympatii ze strony przywódców demokratycznego świata były nie tylko Legia Honorowa, krzyże zasługi i inne odznaczenia dyndające na piersi Nicolae, ale też gigantyczne kredyty. Kiedy przyszedł czas ich zwrotu życie Rumunów stało się walką o przetrwanie. I chociaż w kraju reglamentowano nie tylko żywność, ale nawet gaz i prąd, to jednak nie mogło zabraknąć środków na monumentalny gmach. Czym bowiem jest byt zwykłych zjadaczy chleba naprzeciw życzeniu wielkiego przywódcy - ojca narodu. Aby mógł powstać ten gigantyczny Pałac Ludowy (Casa Poporului) - bo tak pierwotnie zwano ten gmach - wyburzono około 7 km kwadratowych miasta (głównie kamienic) i wysiedlono 40 tys. mieszkańców. Pałac Parlamentu (Palatul Parlamentului) to 12 kondygnacji nad ziemią i 8 pod - 65 tys. m kwadratowych. Wzniesienie tego monstrum wymagało zaangażowania 700 architektów i 20 tys. robotników. Dziś Pałac Parlamentu służy potrzebom licznych instytucji rządowych, część udostępniona jest też do zwiedzania.
Zbliżamy się do wejścia dla turystów mijając po drodze cały rząd identycznych dacii. Jak widać instytucje publiczne w Rumunii kierują się względami patriotycznymi rozstrzygając przetargi na pojazdy służbowe. Każdy zwiedzający Pałac Parlamentu podlega kontroli podobnej jak na lotnisku. Punktu kontrolnego w zasadzie nie wolno fotografować, ale mnie się udało ukradkiem strzelić fotkę. A skoro już o fotografowaniu mowa, to w pozostałych pomieszczeniach można robić zdjęcia pod warunkiem uiszczenia opłaty w wysokości 35 lei. Podczas dwugodzinnego zwiedzania można poznać raptem 5% budynku. Przestronne korytarze wyłożone marmurem robią wrażenie, ale jak na mój gust strasznie przytłaczają.
Wszystkie materiały użyte do budowy Pałacu parlamentu pochodziły z Rumunii. Marmur, którego zużyto ponoć cały milion metrów sześciennych, pochodził z Transylwanii. W tej sali bez problemu można by zorganizować bal na sto par. W tym miejscu wita się najważniejszych gości zagranicznych. Dla mnie nikt się niestety nie pofatygował ;) Jedna z sal posiedzeń. Niestety główna sala posiedzeń parlamentu nie jest udostępniana zwiedzającym. Jak widać okrągły stół jest bardziej popularnym meblem niż nam Polakom mogłoby się wydawać. Gdyby Ceauşescu zaprosił do tego stołu opozycję na rozmowy, to być może nie doszłoby w Rumunii do krwawej rewolucji. No, ale jak to mówią - każdy jest kowalem swojego losu. To, co mozolnie wykuwał sobie Nicolae, 25 grudnia 1989 r. podsumował w Târgovişte pluton egzekucyjny. Jeden z blisko 500 kryształowych żyrandoli zdobiący salę z okrągłym stołem.
Pomieszczenia Pałacu Parlamentu urządzone są wprawdzie w różnej kolorystyce, wszystkie łączy jednak jedno - wielkie rozmiary. Widok z Pałacu Parlamentu jest także imponujący. Widoczny za moimi plecami Bulwar Unirii (Bulevardul Unirii) zdaje się nie mieć końca. Wzdłuż widocznego wyraźniej  bulwaru wybudowano reprezentacyjne budynki rządowe.
Dumnie powiewające na wietrze flagi przypominają, że Rumunia jest już w Unii Europejskiej. Bulwar Unirii to kolejny dowód megalomanii Ceauşescu. Ta szeroka arteria wzorowana była na Polach Elizejskich, jest jednak jednak dłuższa o całe 6 metrów od paryskiej odpowiedniczki. Idąc bulwarem możemy oglądać takie właśnie budynki. Ulokowano tu nie tylko instytucje rządowe, albowiem część budynków ma mieszkalny charakter. Nie trudno się domyśleć, że w reprezentacyjnej dzielnicy mieszkania dostawali tylko zasłużeni towarzysze. Fontanna na Piaţa Unirii
Na szczęście Ceauşescu nie zburzył w Bukareszcie wszystkiego. Dowodem pomnik Vlada Țepeșa przed ruinami Starego Dworu (Curtea Veche). Z czasów Vlada pochodzą pierwsze wzmianki o Bukareszcie chociaż Rumuni utrzymują, że miasto jest znacznie starsze. Kto był w Rumunii ten wie, że miejscowi chętnie przyznają się do rzymskiego rodowodu. Praktycznie w każdym rumuńskim mieście spotkamy w związku z tym pomnik mitycznej wilczycy, która wykarmiła Romulusa i Remusa. I od razu kolejny przykład podkreślania związków z Imperium Romanum - pomnik cesarza Trajana Oprócz nawiązań do czasów bardzo zamierzchłych w Bukareszcie nie brakuje też symboli odwołujących się do najnowszej historii. Niewątpliwie najbardziej charakterystycznym jest Pomnik Odrodzenia (Memorialul renașterii - Glorie Eternă Eroilor și Revoluției Române din Decembrie 1989) na Placu Rewolucji (Piaţa Revoluţiei). Mieszkańcy Bukaresztu nazywają pomnik kartoflem. Jesteśmy nadal na Placu Rewolucji przed dawną siedzibą Securitate. Zgromadzony na tym placu wzburzony tłum 21 grudnia 1989 r. wygwizdał Nicolae Ceauşescu, który zmuszony do ucieczki chyba po raz pierwszy zrozumiał, że nie jest już w swym kraju kochany. Na tym placu doszło też potem do krwawych walk między rewolucjonistami a wiernymi reżimowi oddziałami. Zostawmy już jednak historię i oddajmy się podziwianiu starówki.
Choć w dużej części Bukareszt zabudowany jest obskurnymi blokami z wielkiej płyty, to jednak w centralnych dzielnicach zachowało się sporo pięknych obiektów. Budynki reprezentują różne style Najelegantszym bulwarem jest Droga Zwycięstwa (Calea Victoriei) Bulwar jest zadaszony, co nadaje mu niepowtarzalnego charakteru Kolejny dostojny gmach, w którym ulokował swą siedzibę bank Sala koncertowa Atheneum
Obok zabytkowych budynków powstają też całkiem nowoczesne Na szczęście dawny reżim nie obrócił w gruzy też wszystkich budowli sakralnych. Usytuowanie wielu cerkwi może jednak zaskakiwać Często cerkwie otoczone są budynkami z wielkiej płyty A tu dziedziniec innej cerkwi, która z zewnątrz wyglądała zupełnie niepozornie Najważniejszą budowlą sakralną w Bukareszcie jest jednak Katedra patriarchalna (Catedrala Patriarhală din Bucureşti). Jest to główna świątynia Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego. Obok katedry pałac wykorzystywany przez władze kościelne. Zostawmy jednak sacrum i spójrzmy na Dymbowicę - rzekę przepływającą przez centrum Bukaresztu.
Bukareszt miałby więcej uroku, gdyby co nieco odświeżyć Są jednak takie miejsca, którym face lifting nic nie da Takie widoki niestety nie nalezą do rzadkości także w ścisłym centrum Ale jak widać są też miejsca całkiem ładne W Bukareszcie zdarzają się też różne osobliwości, jak na przykład zaparkowane z fantazją samochody A tu można się poczuć jak w Polsce
Darujmy sobie jednak jedzenie pizzy i spróbujmy miejscowych specjałów. Restauracja Caru’ cu Bere jest świetnym miejscem do zapoznania się z rumuńską kuchnią Stylowe wnętrze świadczy, ze jesteśmy w lokalu z tradycjami Sarmale i mamałyga to jedna z najbardziej charakterystycznych rumuńskich potraw A na deser papamasi Zrobiło się już późno, choć jak widać nie wszyscy zbierają się do domu My też jeszcze nie idziemy spać. Jeszcze wieczorny spacer po mieście
I znów możemy spojrzeć w nurt Dymbowicy Dziękuję za wspólny spacer. Dobranoc

najbliższe galerie:

 
RUMUŃSKIE ZAGADKI
1pix użytkownik patryk80 odległość 0 km 1pix
Bukareszt
1pix użytkownik claude odległość 1 km 1pix
 Rumunia 2012 - wyprawa wakacyjna
1pix użytkownik eljot odległość 1 km 1pix
Bucureşti
1pix użytkownik keith_1989 odległość 1 km 1pix
Rumunia cz.  1 - Bukareszt.
1pix użytkownik wmp57 odległość 1 km 1pix
Rumuński quiz
1pix użytkownik magdalena odległość 1 km 1pix

komentarze do galerii (34):

 
patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4468) dodano 23.01.2013 20:07

d-b Dzięki wielkie. Co do pogody, to można było mieć zastrzeżenia - straszny upał, no ale zawsze lepsze to niż na przykład deszcz, bo przynajmniej warunki do fotografowania były

d-b użytkownik d-b(wpisów:581) dodano 23.01.2013 12:01

Bardzo nam się podoba Twoja prezentacja, ciekawa narracja :-) Pogodę miałeś idealną na taki spacer, parlament powala swoją gigantycznością, jedzonko również wygląda smakowicie choć czytaliśmy w komentarzu , iż smakowało różnie... :-)
Pozdrawiamy
D&B

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6237) dodano 21.01.2013 01:21

Tak Sinaia to już zupełnie inne klimaty:)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4468) dodano 20.01.2013 23:34

nola76 ja też byłem w czasie upału, który w Bukareszcie ciężko przetrzymać. Nie dziwię się, że król Rumunii letnią rezydencję wzniósł w Sinai

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4468) dodano 20.01.2013 23:33

gimper w takim razie tym bardziej dziękuję za określenie "dobra robota". Tak, jak napisałeś każdy z nas jest inny i dlatego każdego co innego kręci, ale moim zdaniem ta różnorodność jest właśnie bardzo fajna

gimper użytkownik gimper(wpisów:681) dodano 20.01.2013 23:22

Są tematy które mnie kręcą i takie które mniej jak my wszyscy. Mam wykształcenie techniczne i całe dotychczasowe życie byłem budowlańcem i dlatego zwykły beton mnie nie kręci i właśnie dlatego ominąłem stolice na rzecz folkloru To nie prawda że architektura mnie nie kręci, tylko ta którą sam tworzyłem lub pochodzi i mojego okresu ale zamki, stare chaty lub nowoczesne budowle typu Perła Orientu bardzo chętnie. Dlatego nie planuje wypraw do Europy zachodniej z zwłaszcza ich stolic. Podsumowując robota dobra ale to nie moja bajka

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6237) dodano 20.01.2013 23:11

Ciekawie pokazałeś to niezbyt piękne miasto. Jest w nim dużo brzydkich rzeczy, ale i też nie można o nim powiedzieć, że jest jakieś mega straszne, można znaleźć małe ładne kościółki czy cerkwie, parki, fontanny itd. Mi Bukareszt kojarzy się z okropnym upałem nie do wytrzymania, o 20.00 na termometrze było 40 stopni, i z karaluchami na dworcu:( a i mamałyga okropna:( no ale raz trzeba było zjeść coś rumuńskiego;)
pozdrawiam:)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4468) dodano 20.01.2013 23:03

gimper - znając Twoje wysokie oczekiwania artystyczno-estetyczne czuję się zaszczycony słowami "prezentacja dobra" i dziękuję bardzo

gimper użytkownik gimper(wpisów:681) dodano 20.01.2013 22:58

Ja w swojej wyprawie do Rumunii świadomie ominąłem stolice , prezentacja dobra

bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 20.01.2013 22:52

Ciekawie oprowadziłeś po tym nieznanym mi mieście.Pozdrawiam.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4468) dodano 20.01.2013 22:02

sniezka lejesz miód na moje serce ;) Dziękuję za tak wysokie noty, ale uważaj, bo jeszcze w jakiś samozachwyt popadnę hi hi
w kwestii mamałygi niestety chyba Cię rozczaruję. Rosło mi to to w gębie. Jest mdła i jak dla mnie niestrawialna. Może dlatego, ze ja nigdy nie przepadałem za kaszkami, kleikami i tym podobnymi "smakołykami". Dobrze, że Ursusa do tego polali, więc jakoś można było popić i częściowo zatrzeć złe wrażenie.
Aha sniezko, o ile nie zasypie w Anglii wszystkich lotnisk, to w najbliższy piątek będę w Londynie a na sobotę zaplanowałem wizytę w muzeum RAFu, gdzie zamierzam strzelić fotkę dedykowaną specjalnie dla Ciebie. Słowo się rzekło ;)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2672) dodano 20.01.2013 21:48

Przemysław trafił w sedno - galeria jest prawdziwa. I za to dycha. A za talent narratorski można dać i 11:)
PS. Próbowanie lokalnych smakołyków to super sprawa na takich wyjazdach. Mam nadzieję, że ta mamałyga lepiej smakuje, niż wygląda;)

halszka użytkownik halszka(wpisów:2048) dodano 20.01.2013 21:01

Interesująca galeria. Z ciekawością przeglądam i czytam,wszak pamiętam te nieodległe wydarzenia.
P.S. Ciekawa jestem wrażeń i fotek syna,który od 2 tyg. przebywa służbowo w okolicy Bukaresztu:)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4468) dodano 20.01.2013 19:09

Dzięki Przemku i za ocenę i za komentarze

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:4813) dodano 20.01.2013 18:41

Jak mogłem zapomnieć o ocenie, już się poprawiam, przepraszam... ;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4468) dodano 20.01.2013 18:24

To fakt irasku. Policja, żandarmeria - jak nie logany, to dustery. I nawet taksówki w większości dacie. Skoro już mowa o taksówkach, to warto pojeździć nimi w Rumunii, bo fantazja ich kierowców powoduje szybki skok poziomu adrenaliny ;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4468) dodano 20.01.2013 18:22

Przemysławie wychodzę z założenia, że nie powinno się lukrować. Sam przecież oglądam galerie innych, które mogą być inspiracją do odbycia podróży, więc wolałbym widzieć prawdę a nie retusz.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:4813) dodano 20.01.2013 17:57

Palovnik: uwierzę. na znacznie mniej moich wyjazdów do Rumunii, Bukareszt omijałem nawet nie obwodnicą. Zwłaszcza, że pierwszy mój raz, chcąc mieć jakikolwiek pogląd na miasto, przejechałem je centralnie i w godzinach szczytu. To było, powiedzmy, ciekawe doświadczenie, w efekcie którego zafundowałem sobie dodatkowy, nie zaplanowany nocleg w dalszej części trasy.....

irasek_palownik użytkownik irasek_palownik(wpisów:289) dodano 20.01.2013 17:56

Patriotyzm widać też w policji, same Dacie. U nas patriotyzm motoryzacyjny odszedł wraz z Polonezem ;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:4813) dodano 20.01.2013 17:52

Nr 4 - i za to ich m.in. cenię, za patriotyzm. Nr 34 - piękny zakątek. Nr 41 i podobne scenki - typowe: w końcu każdy widzi i jak mu krzywo, to może ominąć. Bardzo dobrze, że są takie fotki ja nr 38: przecież to prawda, więc po co lukrować i fotoszopić. Dobry opis i narracja - to każe zastanowić się, czy jednak nie byłoby dobrze, znaleźć chwilę dla Bukaresztu. Patryk: dobra, solidna robota, zero kitu. Pozdrawiam!

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4468) dodano 20.01.2013 17:34

paweller75 - oczywiście parlament w Budapeszcie jest piękniejszy. Bukareszt nie jest jednak najbrzydszą stolicą z tych, które miałem okazję poznać

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4468) dodano 20.01.2013 17:32

Mówią, że szewc bez butów chodzi... Irasek - taki znawca kraju Vlada Palownika?! Trudno w to uwierzyć. Musisz zatem koniecznie nadrobić

irasek_palownik użytkownik irasek_palownik(wpisów:289) dodano 20.01.2013 17:17

Nie uwierzycie, ale na duuuzo moich wyjazdów do Rumunii Bukareszt omijałem zawsze szerokim łukiem czyli zakorkowaną obwodnicą ;)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6827) dodano 20.01.2013 16:58

Biorąc pod uwagę różne europejskie stolice, nawet te z byłego bloku wschodniego, Bukareszt zawsze wydawał mi się najmniej atrakcyjnym miastem, chociaż ... nigdy tam nie byłem. Jedynie, co kojarzę, to budynek Parlamentu i chociaż nie jest on tak piękny, jak np. Parlament w Budapeszcie, to na pewno jest rozpoznawalny. Zwiedzając kiedyś w przyszłości Rumunię, mimo wszystko tak sobie myślę, że chciałbym zajrzeć do Bukaresztu.
Pozdrawiam.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4468) dodano 20.01.2013 13:49

Mocar, pipol dzięki wielkie

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4468) dodano 20.01.2013 13:48

http://bryla.gazetadom.pl/bryla/56,99687,10905791,Dom_Wolnej_Prasy_w_Bukareszcie__1952_1956,,8.html Podaję link jeszcze raz, bo coś się chyba źle skopiowało

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4468) dodano 20.01.2013 13:47

Piotr54 dzięki. Cóż z poprzedniej epoki pozostało w Bukareszcie sporo pamiątek. Innym charakterystycznym budynkiem jest Casa Presei Libere, czyli Dom Wolnej Prasy. Niestety tylko tamtędy przejeżdżałem, więc nie dało się zrobić dobrego zdjęcia. Dla zainteresowanych link http://bryla.gazetadom.pl/bryla/56,99687,10905791,Dom_Wolnej_Prasy_w_Bukareszcie__1952_1956,,8.html Ciekawe, czy Wam coś przypomina ;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4468) dodano 20.01.2013 13:43

Skuza - mamałyga prawdę mówiąc nie wpisała się na listę moich ulubionych potraw ;) Sarmale, czyli gołąbki zawinięte w liście winogron znacznie lepsze. Papamasi natomiast bardzo smaczne

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4468) dodano 20.01.2013 13:41

Popekpaweł cieszę się zatem, że udało mi się w miarę korzystnie zaprezentować Bukareszt. Nie chciałem straszyć, ale tak naprawdę to takich miejsc jak na 38 i 39 jest bardzo wiele. Byłem na zorganizowanej wycieczce, więc starano się nas oprowadzać po atrakcyjniejszych miejscach, wiele tych mniej atrakcyjnych, zwłaszcza ponurych blokowisk widziałem jednak zza szyby autobusu. Poza tym zdjęcia nie oddają takich rzeczy jak wszechobecny kurz, czy zapachy, które często nie rozpieszczają śluzówki w nosie. Większość moich współtowarzyszy wycieczki narzekała i krytykowała Bukareszt, który jawił im się jako okropne miejsce. Moim jednak zdaniem pojechać do Bukaresztu i zobaczyć go na własne oczy było warto, choć daleko mu oczywiście do uroku Transylwanii. No, ale ja mam szczególny sentyment do Rumunii, więc weźcie poprawkę na to ;)

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:2903) dodano 20.01.2013 13:18

Napisałeś, że miejsce trudne do lubienia, a galeria temu przeczy, bo widzę mnóstwo ciekawych budynków i zaułków. Ja znam tylko okolice Gara de Nord, bo jak się miało tylko 3 godz czasu, to niewiele można było zobaczyć.

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 20.01.2013 12:12

Interesująca narracja przybliżyła mi bliżej Bukareszt,teraz żałuje , ze nigdy nie wyszłam poza mury dworca głównego:)Ciekawa jestem,czy smakowała Ci mamałyga?:))))
Pozdrawiam:)

mocar użytkownik mocar(wpisów:2422) dodano 20.01.2013 11:25

Idąc w myśl Pipola - bardzo ciekawie .

Pozdrawiam.

pipol użytkownik pipol(wpisów:8492) dodano 20.01.2013 10:16

Bardzo ciekawy spacerek. Pozdrawiam

piotr54 użytkownik piotr54(wpisów:788) dodano 20.01.2013 09:17

Ciekawa galeria, choć na początku sporo architektury socrealizmu, to później i cerkiewki i klasycyzm... .

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!