m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Rudawka.  Przyjechaliśmy po kajaki. Zostawiamy samochody i jedziemy busem do miejscowości Wigry. Wigry. Po wyładowaniu kajaków poszliśmy zwiedzić klasztor. Wigry Klasztor Kamedułów Wigry Klasztor Kamedułów Wigry. Widok z klasztoru na jezioro Wigry,  Zatoka Zadworze.  Przy brzegu ledwo widoczne nasze kajaki. Jezioro Wigry. Zamiast dookoła półwyspu płyniemy na skróty ...
 …  przez rurę pod drogą. Wpływamy na jezioro Postów. Jezioro Postów. Zbliża się burza.  Buda Ruska. Miejsce naszego pierwszego noclegu. Opis tej miejscowości zamieściłem wcześniej tu: http://obiezyswiat.org/index.php?gallery=21401  - gorąco polecam tę galerię, także jako integralny opis części spływu.
Czarna Hańcza. Czarna Hańcza. Komu pyszne jagodzianki?
Czarna Hańcza. Oprócz jagodzianek w przyrzecznych punktach sprzedaży można  było kupić  domowe  wino porzeczkowe marki Żubr. Czarna Hańcza. Odpoczynek. Czarna Hańcza. Niektórzy sprawdzali przydatność wody do kąpieli. Czarna Hańcza. Łabędzia rodzina. Najmłodszy jedzie na gapę. Czarna Hańcza.  Katamaran z kajaków pogłębia integrację kajakarzy (poza kadrem). Czarna Hańcza.
Czarna Hańcza. Pole namiotowe. Czarna Hańcza. Reklama dźwignią handlu. Czarna Hańcza. Czarna Hańcza.  Dopłynęliśmy. Czarna Hańcza. Leśniczówka w miejscowości Głęboki Bród, nasz drugi nocleg.
Stół przygotowany do obiadokolacji na powietrzu.
Głęboki Bród. Dąb przy ścieżce przyrodniczej Tropem wilka. Czarna Hańcza.  Kajaki przegotowane do snu. Czarna Hańcza. Ognisko nad rzeką. Czarna Hańcza. Chwila przerwy w wioslowaniu.  Łapanie zasięgu. widać wyraźnie, że  Hańcza jest czarna.
Kanał Augustowski za Śluzą Sosnówek. .  Wsiadamy do kajaków po przenosce, gdyż śluza była w remoncie.  Mikaszówka  Nasz trzeci nocleg.  Mikaszówka. Kościół.  Mikaszówka.  Mikaszówka. Śluza Mikaszówka.
Czarna Hańcza i Kanał Augustowski tu tworzą jedna całość. Ważka postanowiła skorzystać z podwózki.  W kajaku znalazło się też miejsce dla pasażera. Czarna Hańcza. Śluza Tartak niestety w remoncie.
Czarna Hańcza.  Czarna Hańcza.  Śluza Kudrynki.
Czarna Hańcza.  Śluza Kudrynki. Czarna Hańcza.  Śluza Kudrynki. Przenoska. Nie mieliśmy szczęścia do śluzowania - mimo, że na trasie były do pokonania 3 śluzy to żadna nie była czynna i musieliśmy sobie radzić sami. Czarna Hańcza.  Śluza Kudrynki. Czarna Hańcza. Zaraz za śluzą rzeka płynie w granicy, dlatego byliśmy eskortowani przez straż graniczną.  Nie wolno było przekraczać środka rzeki, gdyż lewa połówka rzeki należy do Białorusi i mogło to być potraktowane jako nielegalne przekroczenie granicy. Czarna Hańcza.  Śluza Kurzyniec. Na moście zwodzonym jest granica. Czarna Hańcza.  Śluza Kurzyniec. Tekst z tablicy informacyjnej:: Międzynarodowe przejście graniczne w Rudawce dostępne dla ruchu osobowego przy wykorzystaniu środków transportu wodnego. Czynne od 01.05 do 01.10 w godzinach 7.00-19.00
Czarna Hańcza.  Śluza Kurzyniec. Po lewej słup graniczny Białorusi. a po prawej słup graniczny Rzeczpospolitej Polskiej.. Rudawka. Śluza Kurzyniec. Koniec spływu.

najbliższe galerie:

 
Buda Ruska
1pix użytkownik eljot odległość 3 km 1pix
Polska - Suwalszczyzna
1pix użytkownik marioli odległość 5 km 1pix
Kajakiem po jeziorze Wigry
1pix użytkownik mirak odległość 6 km 1pix
Polska - Wigierski Park Narodowy
1pix użytkownik herika odległość 7 km 1pix
Biebrza-dzika rzeka 05.2018
1pix użytkownik maripo odległość 7 km 1pix
Wigry
1pix użytkownik tereza odległość 8 km 1pix

komentarze do galerii (17):

 
eljot użytkownik eljot(wpisów:533) dodano 02.07.2015 11:50

Płynąłem Rospudą w zeszłym roku - kilka zdjęć w galerii http://obiezyswiat.org/index.php?gallery=27960 .
Dzięki za wizytę i komentarz.

valt69 użytkownik valt69(wpisów:278) dodano 01.07.2015 15:39

Przepięknie jest także na spływie Rozpudą, na odcinku z Raczek do Augustowa i chroniony (Natura 2000) odcinek rzeki. Mam dobrze bo mieszkam w Suwałkach i do każdej z rzek mam blisko. Piękna galeria.

campa użytkownik campa(wpisów:1) dodano 18.06.2015 12:16

zdjecia oddają urok tej pięknej rzeki, tu też fajne zdjęcia spływy Czarna Hańcza http://www.splywy-campa.pl/czarna-hancza-splyw-jednodniowy-sezon-2015/

akajak użytkownik akajak(wpisów:1) dodano 22.04.2015 11:22

fajne zdjęcia, Czarna Hańcza to jednak z najpiększniejszych rzek na spływ kajakowy http://akajak.pl

dispar użytkownik dispar(wpisów:5383) dodano 21.06.2013 11:52

Też dawno temu, jeszcze w starożytności, płynąłem tą rzeką.
Był to fragment większej wyprawy http://obiezyswiat.org/index.php?gallery=13106.
Fajna rzeka, ale gdzie jej tam do naszych pomorskich.
Odcinka przygranicznego nie zwiedziłem, bo wcześniej skręciłem do Augustowa.
Też lubię sobie powiosłować.
Z tymi śluzami, to chyba zawsze tak było.
Też się naciągałem kajaka. Z tym, że dopiero przeprawy w Dębem i Włocławku, to dopiero były wyzwania.
Pozdrawiam:)

eljot użytkownik eljot(wpisów:533) dodano 21.06.2013 11:16

Bożenko,
miło mi, że odwiedziłaś moja galerię,
Czarna Hańcza jest śliczną rzeką i także ja miałem tu swój pierwszy spływ, niestety trochę wcześniej niż 15 lat temu.
Wtedy robiliśmy kółeczka Augustów-Augustów wykorzystując jeziora, Czarna Hańczę i Kanał Augustowski, tu pierwszy raz przepłynęliśmy w zasadzie tylko Czarną Hańczą, aż do granicy z Białorusią.
Pozdrawiam

plan_podrozy użytkownik plan_podrozy(wpisów:73) dodano 20.06.2013 18:06

Czarna Hańcza - mój pierwszy spływ kajakowy, jakieś 15 lat temu.

eljot użytkownik eljot(wpisów:533) dodano 29.01.2013 14:32

d i b, miło mi , że wywołałem wspomnieniowe emocje. Mnie po waszej relacji też przypomniała się historia jak płynąłem singlem (jedna osoba w kajakowej dwójce) przez Wigry przy 1,5 metrowych falach. Mimo , że dziób był wysoko woda wlewała się do kajaka i była walka o życie by utrzymać kurs na falę, bo ustawienie w poprzek groziło wywrotką.

d-b użytkownik d-b(wpisów:581) dodano 28.01.2013 22:47

Nie tylko Przemysławowi łezka się w oku zakręciła...
W pierwszej połowie lat 70-tych B. właśnie w tych miejscach kręcił się z pagajem... :-) a kręcił dlatego, że zamiast kajaka pływał po tych akwenach pontonem... :-)
To były czasy... całe Wigry, wzdłuż i wszerz... pontonikiem raptem dwukomorowym, bez jakiegokolwiek kapoka... ba - z wędką, z blachami, kotwiczkami... dziś pozostałe na makówce włosy się jeżą, na samą myśl, jaką to fantazję człek miewał...
Dzięki za przypomnienie tych chwil, tych nocy pod namiotem, lub tylko rozgwieżdżonym niebem... :-)
Pozdrawiamy serdecznie,
D&B

eljot użytkownik eljot(wpisów:533) dodano 27.01.2013 14:30

Paweł, dziękuję za komentarz. My lubimy tę formę wypoczynku, dlatego staramy się co roku organizować spływ wykorzystując bazę agroturystyczną,
Płynęliśmy już Pilicą, Narwią, Wartą, Welem i Obrą.
Pozdrawiam :-)

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3640) dodano 27.01.2013 14:17

I taka forma wypoczynku najbardziej mi odpowiada. Zarąbista sprawa.

eljot użytkownik eljot(wpisów:533) dodano 27.01.2013 14:14

Carmel i Olazm fajne, że tu wstąpiłyście.
Dziękuję za komentarze.

carmel użytkownik carmel(wpisów:1169) dodano 27.01.2013 14:07

Ciekawa wyprawa :) z przyjemnością obejrzałam , pozdrawiam :)

olazim użytkownik olazim(wpisów:2265) dodano 27.01.2013 12:59

Ciekawie-fajne 16 i 38-pozdrawiam.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6194) dodano 27.01.2013 12:04

Z tą granicą, to oczywiście bez przesady. Przekraczać nie było wolno, zresztą po co? Poprosić "przyjaciół" o azyl :)))?? Ale nikt też jej nie pilnował, przynajmniej po naszej stronie. Zresztą w ogóle było chyba tak, że wschodniej granicy, generalnie, "pilnowali" nam Sowieci. Na pewno tak było w Białowieży, gdzie - pamiętam jako dziecko, ruscy przeprowadzali kontrolę podróżnych w pociągach z Hajnówki, jadących do stacji końcowej Białowieża-Pałac. Żadnej straży polskiej nie było. Potem, w moich czasach studenckich, nie było już tam żadnych kontroli. Po ich stronie też chyba było dość różnie, bo nieświadomie "sprofanowałem" im granicę w Puszczy Rominckiej, gdzie zabłądziłem. Nikto nie strielał. I drugi raz w Bieszczadach, ale tam świadomie uciekałem z połoniny przed burzą. Też nikogo nie widziałem.

eljot użytkownik eljot(wpisów:533) dodano 27.01.2013 01:58

Przemysław, ja też wieki temu płynąłem Czarną Hańczą drewnianymi kajakami i to 2 razy : zrobiliśmy małą pętlę przez Serwy i dużą pod prąd Blizną.
Za każdym razem startowaliśmy i kończyliśmy w Augustowie, czyli za wsią Rygol skręcaliśmy z Czarnej Hańczy na kanał, a teraz Hańczą popłyneliśmy dalej , aż do granicy.
Nie wiem jak z tą granicą było wcześniej, czy za ZSRR można było pływać do śl. Kurzyniec i dalej. W każdym razie wodne przejście graniczne zostało otwarte w 2006 roku a śluza Kurzyniec jest ładnie odnowiona. My nie mieliśmy zezwoleń, by płynąć dalej i czasu nam się skończył.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6194) dodano 27.01.2013 01:12

Hi, Eljot. Łza się w oku zakręciła. Jeden z moich spływów. Wtedy nie było NIC. Wtedy pływało się drewniakami, które trzeba było przytaszczyć z drugiego końca Polski. Wtedy wszystkie śluzy były czynne. I o dziwo, nikt nie wygłupiał się na granicy za którą był ZSRR. Spływ kończyłem w Augustowie, po drodze zaliczając Jezioro Serwy. A potem poszedłem pieszo przez Wzgórza Szeskie do Puszczy Rominckiej, Boreckiej i przez jeziora mazurskie do Elblaga i Gdańska. Eh...!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!