m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Janowi (zwanemu obecnie Janem z Zedazeni), mnichowi chrześcijańskiemu mieszkającemu w VI w. wraz z grupą uczniów na pustyni w Syrii, ukazała się w widzeniu sennym Matka Boża, która nakazała mu wybrać dwunastu najszlachetniejszych spośród swoich naśladowców i udać się razem z nimi do Iberii kaukaskiej (obecne tereny wschodniej Gruzji), by tam umacniać Kościół chrześcijański (Iberia przyjęła chrzest w 337 roku dzięki działalności ormiańskich duchownych). Jan wybrał dwunastu uczniów i dotarł wraz z nimi do Mcchety. Powitał ich katolikos Iberii Eulaliusz I (532-544), który posługiwał się językiem gruzińskim, podczas gdy przybysze z Syrii odpowiadali w swej ojczystej mowie, a mimo to wszyscy doskonale się rozumieli. Patriarcha urządził dla nich mieszkanie w swym pałacu, a wierni szybko zaakceptowali mnichów i zaczęli zwracać się do nich po rady duchowe. Przybyłym z Syrii misjonarzom okoliczni mieszkańcy zaczęli również przypisywać moc uzdrawiania. Szukając samotności i spokoju od licznie ich odwiedzającej miejscowej ludności, mnisi przenieśli się na górę Zaden (nazwaną później Zedazeni) w pobliżu Mcchety. Duchowni urządzili świątynię w jaskini, a sami zamieszkali w szałasach. Wierni szybko ich tu jednak odnaleźli, a chorzy zaczęli tłumnie pielgrzymować na górę Zaden w nadziei na uzdrowienie. Wówczas Jan ponownie ujrzał we śnie Matkę Bożą, która nakazała mu skierować otaczających go mnichów do pracy misyjnej w całej Iberii. Tak też Jan uczynił, a sam pozostał na górze wspomagając wiernych radą i modlitwą, a także nauczając i uzdrawiając. Dwunastu mnichów udało się w różnych kierunkach Iberii w celu założenia wspólnot zakonnych. Jednym z nich był Dawid, który osiedlił się w naturalnej jaskini w zboczu góry Garedża. Przybyłych z Bliskiego Wschodu mnichów określa się mianem „Trzynastu Ojców Syryjskich”. Tyle informacji pochodzących z hagiografii. Faktem bezspornym jest, że do Iberii przybywali w V i VI w. misjonarze chrześcijańscy, za sprawą których dotarła tam tradycja monastyczna Syrii i Egiptu. To, że była to jedna grupa i że było ich dokładnie trzynastu, jest już legendą. Kompleks klasztorny Dawid Garedża jest oddalony ok. 80 km na południowy wschód od Tbilisi. Dojazd ze stolicy do położonego na granicy z Azerbejdżanem monasteru zajmuje w przybliżeniu 1,5 godziny, a prowadząca doń droga jest jedną z najbardziej malowniczych tras w całej Gruzji. Najcenniejsze gruzińskie zabytki to cerkwie i twierdze, które zlokalizowane są często w odludnych rejonach, do których nie docierają marszrutki. Czasem udaje się indywidualnym turystom złapać stopa i dostać do takich miejsc. Dawid Garedża położona jest jednak na takim pustkowiu, że nawet nie ma co marzyć, by dotrzeć tam nie dysponując własnym lub wynajętym środkiem transportu. Myśmy podróżowali po Gruzji widocznym na zdjęciu busikiem. Na drodze do Dawid Garedża spotkaliśmy dwa albo trzy samochody i minęliśmy widoczne w tle miasteczko widmo Udabno. W czasach ZSRR stacjonowało w nim wojsko. Obecnie mieszka tam kilka ubogich rodzin. Opuszczone, pozbawione okien i drzwi budynki sprawiają niezwykle przygnębiające wrażenie.
Mijane krajobrazy to z kolei raj dla oczu! Stepy, przez które jedzie się do klasztornego kompleksu to wg mnie najpiękniejsze gruzińskie widoki. Zdjęcia nie oddają w pełni uroku tych bezkresnych równin urozmaiconych czasem pagórkami, bo nie widać na nich ruchu delikatnych traw, które falują pod wpływem najmniejszych podmuchów wiatru i połyskują w słońcu. Ciągnące się po horyzont przestrzenie z łagodnymi wzniesieniami zrobiły na mnie większe wrażenie niż majestatyczne kaukaskie góry. Wiem, że trudno w to uwierzyć. Moje subiektywne odczucia potwierdzali współuczestnicy wycieczki. Coś magicznego jest w tym stepowym pejzażu. W miarę oddalania się od Tbilisi porośnięte trawami wzgórza ustępują stopniowo miejsca terenom półpustynnym. W pobliżu klasztoru warunki naturalne są niezwykle surowe, a skalisto-kamieniste podłoże mieni się odcieniami żółci, czerwieni i brązu.  Zwiedzanie kompleksu Dawid Garedża zaczynamy od klasztoru Lawra. Wchodzimy przez bramę, którą zdobi inskrypcja w pradawnym gruzińskim alfabecie asomtawruli, charakteryzującym się zaokrąglonym kształtem znaków. W klifowym zboczu góry ulokowanych jest szereg pieczar. Ta część kompleksu nie jest udostępniona turystom, bo... ... w celach mieszkają mnisi. Przez wiele lat monaster był opuszczony. Po wchłonięciu Gruzji przez Rosję na początku XIX w. i zniesieniu przez rosyjską cerkiew autokefalii kościoła gruzińskiego mnichów z Dawid Garedża zmuszono do opuszczenia klasztoru. Powrócili tu dopiero w 1991 r. - po odzyskaniu przez Gruzję niepodległości. Obecnie żyje ich tu dziewięciu.
W skale wykute są kanały i zbiorniki do gromadzenia wody. Powyżej Lawry znajduje się jedyne w okolicy źródło, dzięki któremu pierwsi pustelnicy byli w stanie tu przeżyć. Ma wydajność 80 litrów na dobę i nosi nazwę Łzy Dawida, związaną z legendą o jego powstaniu (zostało wypłakane i wybłagane od Boga przez przybyłego tu Dawida). Woda z niego jest obecnie oczywiście relikwią. Pielgrzymi mogą z przygotowanego kanistra napełnić nią swoje pojemniki i zabrać do domu wodę o cudownej mocy.  Zwiedzać można murowany klasztor Paata Wardanszwili. Na górnym poziomie znajduje się pochodzący z XVII w. kościół św. Mikołaja, a na dolnym poziomie można obejrzeć groty, w których zostali pochowani Dawid i jego uczniowie oraz odwiedzić kościół Przeobrażenia. Teren kompleksu klasztornego ogrodzony jest murem, w którym wybudowano dwie baszty. Wejście jest bezpłatne. Na ogół panuje tu niezwykły spokój, bo niewielu turystów zakłóca ciszę tej samotni. Co roku w maju organizowany jest na terenie kompleksu festiwal ludowy Garedżoba i wówczas to odludne miejsce tętni życiem. Opuszczamy Lawrę, ale to nie koniec zwiedzania. Uczniowie Dawida - Dodo i Lukiane - założyli dwa następne monastery. W czasach największej świetności monarchii gruzińskiej - w wiekach XI-XIII - powstały kolejne klasztory. Był czas, gdy położony na końcu świata Dawid Garedża pełnił rolę jednego z najważniejszych ośrodków życia kulturalnego, religijnego i edukacyjnego Gruzji. Po prawej stronie od wejścia do Lawry - już poza kadrem - znajduje się sklepik z dewocjonaliami i pamiątkami prowadzony przez mnichów. Ten niewielki church shop  jest otwierany tylko wtedy, gdy pojawiają się turyści. Obok sklepiku jest ścieżka, która prowadzi w górę, do kolejnych świątyń. Ścieżka jest dość stroma - gliniasto-kamienista. Na szczęście jest sucho, więc nie jest ślisko, ale i tak nie jest łatwo. W dwóch miejscach odległość skalnych stopni jest tak duża, że z wdziecznością korzystam z pomocnej męskiej dłoni, bo trochę wysiłku trzeba włożyć, by się wybić i przenieść ciężar ciała na wyżej postawioną stopę, a upał okrutny siły odbiera.
Mija się też miejsce, w którym osoby z lękiem wysokości mogą nie dać sobie rady. Droga prowadzi po skalnym podłożu i starczy zrobić krok w lewo, by polecieć w dół i zatrzymać się dopiero na murze otaczającym klasztorny kompleks. Sądzę, że gdy ruch turystyczny się zwiększy, to pojawi się w tym miejscu jakaś barierka. Widoki z góry na Lawrę rekompensują jednak wszelkie trudy wspinaczki. Jesteśmy w najgorętszym chyba rejonie Gruzji, jest pełnia lata, samo południe, bezchmurne niebo, ani skrawka cienia... Nie wiem ile stopni mogło być wtedy na termometrze, ale ja wspominam podejście pod tę niewielką w końcu górkę znacznie gorzej niż drogę do lodowca Gergeti spływającego z Kazbeka. Wiem, wiem, że zdjęcie niewiele się różni od foty 20. Trzeba mieć jednak jakiś pretekst, by przystanąć i złapać oddech. W końcu dotarliśmy na szczyt. Dalej pójdziemy tą wąską ścieżką widoczną po prawej stronie. Granica między Gruzją i Azerbejdżanem biegnie grzbietem góry Garedża. Ścieżka jest już po azerskiej stronie. Na szczęście oba kraje jakoś się dogadały i turyści mogą nią wędrować. Z tego miejsca nie widać już Lawry, ale za to są... ... bajeczne widoki na Azerbejdżan.
Nie wiem czy słowo bajeczny jest właściwym określeniem tego księżycowego krajobrazu, jednak mnie urzekły te bezkresne,... ... pozbawione śladów jakiegokolwiek życia równiny, choć... ... coś jednak na tej półpustyni widać żywego, jak przyjrzeć się dokładniej. Naszym celem jest widoczna w lewym górnym rogu cerkiewka. Prowadzi do niej ścieżka szerokości może 20 cm. Poniżej niej jest trzystumetrowe strome zbocze góry Garedża. Zabezpieczeń żadnych nie ma, ale nie wydają się one potrzebne. Wzdłuż ścieżki są wbite w ziemię metalowe pręty. Osobom z lękiem wysokości nie dają one poczucia bezpieczeństwa, bo sięgają raptem do kolan. Może stanowią nieprzekraczalną granicę Azerbejdżanu? Jesteśmy już wszak na ziemiach sąsiada Gruzji. Po lewej stronie ścieżki na odcinku ponad 500 m znajdują się wykute w skalnym klifie groty.  Jest ich ponad pięćdziesiąt. Są opisane wymalowanymi zieloną farbą numerami. Wchodzimy do wielu z nich. Jedne są małe i skromne (pewnie stanowiły mnisie cele i pustelnie),...
... inne są obszerne i bogato zdobione freskami. W niektórych stoją kamienne ołtarze. W skalnych pomieszczeniach można dopatrzeć się dawnych kościołów, kaplic, refektarzy, magazynów... Z jednej strony podziwiamy średniowieczne malowidła, a z drugiej panoramę Azerbejdżanu. Od każdego z tych widoków trudno oczy oderwać. Wejścia do jaskiń często nie przetrwały próby czasu. Zarwały się odsłaniając wnętrza pomieszczeń i narażając freski, których powstanie datuje się na wieki IX/X po XIII, na destrukcyjny wpływ warunków atmosferycznych. Średniowieczne malowidła utrzymane są w ciepłych barwach - słonecznych żółciach, oranżach, czerwonych brązach... Ich stan nie należy do wymarzonych - widać ubytki, przemalowania, uszkodzenia... Biorąc jednak pod uwagę fakt, że sowieckie władze utworzyły w pobliżu klasztornego kompleksu poligon wojskowy, który istniał jeszcze w czasach prezydentury Eduarda Szewardnadze, cieszyć się należy, że w ogóle przetrwały. Te wspaniałe freski to pozostałości po istniejącej tu szkole malarskiej, która w nowatorski sposób interpretowała tematykę religijną, zrywając ze schematami szkoły bizantyjskiej. Wśród zachowanych malowideł badacze rozpoznali podobizny króla Dawida IV Budowniczego, królowej Tamar i jej syna Łaszy Giorgiego, króla Dymitra I - syna Dawida Budowniczego... Freski przedstawiają św. Nino, św. Dawida - założyciela kompleksu, ostatnią wieczerzę, różne sceny z życia Jezusa, a także portrety budowniczych klasztoru... Tych dzieł o niewątpliwej artystycznej i historycznej wartości nikt nie pilnuje. Nie ma tu żadnych strażników ani kustoszy.
Na horyzoncie pojawiają się pilnujący granicy żołnierze azerscy. Nasi, czyli gruzińscy, też są. Pograniczników azerskich jest co prawda trzech, a gruzińskich tylko dwóch, ale Gruzini budzą większy respekt.   Azerowie pozwalają podejść do swojego posterunku. Ta drewniana bramka jest chyba umownym punktem granicznym. Do miejsca, w którym żołnierze pilnują granicy doszliśmy ścieżką widoczną po lewej stronie cerkiewki. Schodzić będziemy tą po prawej stronie budynku.   Azerski dowódca delikatnie protestował widząc, że przymierzam się do zrobienia zdjęcia jemu i jego podwładnym. Jak byście się jednak zachowali słysząc nielzja? Dla mnie to zabrzmiało jak wyzwanie. Przeżyłam.  Trasa, którą schodzimy jest znacznie łagodniejsza i wygodniejsza niż ta, którą wspinaliśmy się do klasztorów znajdujących się w południowym zboczu góry.
Teoretycznie można tędy wejść i zejść, fundując sobie dwukrotnie półkilometrowy spacer wzdłuż grot, jednak zawsze ciekawiej jest wędrować inną drogą w każdą stronę.  Założony w VI w. kompleks Dawid Garedża przeżywał swoje wzloty i upadki. Mimo sporej odległości od stolicy i surowych warunków naturalnych otoczenia, rozwijał się dobrze. Dynamiczny jego rozwój i wzrost znaczenia nastąpił w IX w. za sprawą Ilariona Kartweli, który spowodował, że gruzińska arystokracja i członkowie królewskiej rodziny zainteresowali się monasterem, a wielu znaczących mnichów dołączyło do wspólnoty.       W XI w. ośrodek został najechany przez Turków Seldżuckich, co zahamowało rozwój klasztoru na pewien czas. Istotny rozkwit Dawid Garedży przypadł na okres od XI do XIII w., czyli czasy największej świetności monarchii gruzińskiej. Kościelny kompleks stanowiło wówczas dwanaście autonomicznych klasztorów, tworzących społeczność mnichów zorganizowaną podobnie, jak powstała później wspólnota monastyczna na górze Athos. Najazdy mongolskie w XIII w. zakończyły trwający dwieście lat złoty wiek w historii ośrodka.   Po mongolskich zniszczeniach obiekt podniósł się w miarę szybko i całkiem nieźle funkcjonował do początku XVII w. Powtarzające się inwazje perskich hord pod wodzą szacha Abbasa I Wielkiego przyniosły Dawid Garedży prawdziwą zagładę. W 1615 r. Persowie wymordowali 6000 mnichów, splądrowali klasztory, spalili setki unikalnych manuskryptów, zniszczyli wiele malowideł i zburzyli liczne budowle...    Patrząc na zlewający się z otoczeniem kompleks klasztorny trudno nie zadawać sobie pytania, jak ci wszyscy Turcy, Mongołowie i Persowie odnajdywali go na tym końcu świata.
Dawid Garedża to jeden z najcenniejszych zabytków gruzińskiej architektury. Miejsce jest niesamowite dzięki swemu położeniu na zupełnym pustkowiu. Będąc tak daleko od ludzi jest się być może bliżej Boga... Na mojej gruzińskiej top-liście ten obiekt zajmuje trzecie miejsce. Przed nim są wieże Uszguli z Murem Bezingi i Cminda Sameba na tle Kazbeka. Poświęćcie dzień swego pobytu w Gruzji i jedźcie na granicę Gruzji z Azerbejdżanem. Choćby dla mijanych po drodze krajobrazów. Dziękuję:-)

najbliższe galerie:

 
Gruzja 2012- Dawid Garedża
1pix użytkownik metuzalech odległość 0 km 1pix
David Goredża
1pix użytkownik dispar odległość 0 km 1pix
Gruzja - w drodze do Dawid Garedża
1pix użytkownik margo odległość 0 km 1pix
Gruzja - Dawid Garedża
1pix użytkownik margo odległość 2 km 1pix
GRUZJA-Dawid Garedza.
1pix użytkownik irolek odległość 27 km 1pix
GRUZJA-Kachetia.
1pix użytkownik irolek odległość 30 km 1pix

komentarze do galerii (24):

 
ak użytkownik ak(wpisów:6137) dodano 21.06.2014 10:55

Świetna galeria, wspaniała podróż.

doracz użytkownik doracz(wpisów:1046) dodano 06.03.2013 23:52

fantastyczna galeria Magdaleno, pozdrawiam:)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3649) dodano 26.02.2013 08:18

Pozdrawiam ciepło wszystkich, którzy tu zajrzeli:-)))

magdar użytkownik magdar(wpisów:3155) dodano 24.02.2013 20:52

Ciekawie i pięknie.Pozdrawiam :)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7135) dodano 23.02.2013 22:15

Magda, u Ciebie jak zwykle niezwykle interesująco... Krajobrazy fantastyczne, ale i klasztor i groty z malowidłami też...Galeria wywołująca tęsknotę za przestrzenią tak bezkresną i za odludziem właśnie. Dzięki i pozdrawiam.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5301) dodano 23.02.2013 12:00

Mnie namówiłaś.
Bardzo podobająca galeria.
Stepowe krajobrazy z falującymi trawami ciągną mnie jako wyzwanie fotograficzne.
Fajnie się z Tobą zwiedza.
Pozdrawiam serdecznie:)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7220) dodano 23.02.2013 00:31

Kompleks Dawid Garedża bardzo mi się podoba i jego otoczenie też jest piękne:)
Pozdrawiam.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6688) dodano 22.02.2013 23:19

Piękna i ciekawa podróż po tych odległych gruzińskich stepach. Klasztor jest przepięknie położony, do tego na takim pustkowiu... Widoki na Azrebejdżan też piękne:)
pozdrawiam:)

bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 22.02.2013 17:15

Gruzińska podróż nadal piękna i ciekawa, pozdrawiam.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3649) dodano 22.02.2013 16:51

Dziękuję bardzo za odwiedziny i komentarze:-) Pozdrawiam wszystkich:-)))

marcin1980 użytkownik marcin1980(wpisów:1971) dodano 22.02.2013 13:57

rewelacyjna wyprawa.

tama użytkownik tama(wpisów:2986) dodano 22.02.2013 09:50

Bujną mam wyobraźnię więc widziałam poruszającą się trawę, piękne stepy. Te mury postawiono tam na pewno w celu większego uduchowienia, swobodnej kontemplacji. Pozdrawiam :)

mocar użytkownik mocar(wpisów:2666) dodano 22.02.2013 00:28

Kolejna urocza i ciekawa galeria.

pozdrawiam :)

tereza użytkownik tereza(wpisów:3855) dodano 21.02.2013 22:21

Gruzja piękna i ciekawa prezentacja.Pozdrawiam:)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4051) dodano 21.02.2013 21:52

Trudno wybrać zdjęcie jako Naj; chyba 17. Jaskinie fajnie pokazane. Ciekawy opis. Najbardziej podobał mi się przy zdjęciu 41. Fajna wyprawa:)
Pozdrawiam.

margo użytkownik margo(wpisów:2554) dodano 21.02.2013 19:08

Pięknie opisałaś dzieje klasztoru i piękne pokazałaś nie tylko klasztor ale całą okolicę. Bardzo się podobało. Pozdrawiam.

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 21.02.2013 18:40

Tyle tu fajnych widoków,ze nie mogę się zdecydować która fotka najładniejsza,ujęła mnie 9.32 i 48... baardzo:)))Serdeczne pozdrowienia ślę i czekam na więcej:)))

annuus80 użytkownik annuus80(wpisów:1361) dodano 21.02.2013 16:25

Bardzo ciekawa, rzetelnie przygotowana galeria.
Faktycznie surowe krajobrazy, ale i tak bardzo podobające.
Pozdrawiam serdecznie:)

martafryka użytkownik martafryka(wpisów:1619) dodano 21.02.2013 12:16

wciągająca opowieść i fajna galeria :)

marioli użytkownik marioli(wpisów:1031) dodano 21.02.2013 10:03

Widzę pewne podobioeństwo między malowidłami ze zdjęcia 36, a malowidłami z bramy praskiej kamienicy http://obiezyswiat.org/index.php?gallery=13378
Piękna jest ta Gruzja i pięknie przez Ciebie pokazana.
Pozdrawiam serdecznie :)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3649) dodano 21.02.2013 08:13

Grażynko, Tadziu i Pawle - bardzo Wam dziękuję za obejrzenie galerii:-) Pozdrawiam:-)

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3603) dodano 21.02.2013 05:45

Bardzo ładna galeria na dzień dobry.

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 21.02.2013 01:40

Magdaleno:) Te "lagodne przestrzenie ciagnace sie po horyzont" do zludzenia przypominaja mi krajobrazy z Poludniowej Australii.
Nigdy nie bylam w Gruzji, znam ja tylko z obiezyswiatowych galerii, ale takie mam skojarzenie:)
Scienne malowidla piekne i ciekawie opisane, jak zawsze u Ciebie:)
Pozdrawiam serdecznie:)

info-kajak użytkownik info-kajak(wpisów:181) dodano 21.02.2013 01:08

Ładnie, ciekawie i edukacyjnIe, dzięki.
Pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!