m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Przed wejściem do muzeum witają nas skrzydlaci bohaterowie Bitwy o Anglię. Tu jeden z nich - Supermarine Spitfire. Wprawdzie to makieta, ale prezentuje się całkiem nieźle. A tu kolejny skrzydlaty bohater Hawker Hurricane. Wprawdzie pod wieloma względami ustępował nowocześniejszemu Spitfire, jednak w 1940 r. był to faktyczny koń roboczy RAFu. Na Hawkerach latali też w Bitwie o Anglię nasi dzielni myśliwcy z dywizjonów 302 i 303. Zwiedzanie zaczynamy od hali nazwanej kamienie milowe lotnictwa (oryg. Milestones of Flight). Mamy tu prawdziwy przegląd historii lotnictwa od samolotu Louisa Blériota po najnowocześniejszy myśliwiec wytwórni Lockheed Martin - F-35 Lightning. Na zdjęciu samolot Blériot XI. Obok samolociku Bleriota, uwieszony u stropu wielkiej hali został myśliwiec Eurofighter Typhoon - wspólne przedsięwzięcie przemysłu lotniczego Wielkiej Brytanii, Niemiec, Włoch i Hiszpanii. Samolot wygląda jakby faktycznie miał wylecieć w przestworza. Wróćmy jednak do historii. Tu pochyla swój lot Sopwith Camel - jeden z najsławniejszych myśliwców I wojny światowej. Przeciwnikami brytyjskich wielbłądów nierzadko były niemieckie Fokkery D-VIII, uważane przez niektórych znawców za najlepsze myśliwce I wojny światowej. Wyposażony nie jak Camel w silnik gwiazdowy, ale sześciocylindrową rzędówkę. Wersje z motorem od BMW wyciągały około 200 km/h. Ciekawostką jest to, że Fokkery służyły także w lotnictwie polskim i brały udział w wojnie polsko-bolszewickiej.
I jeszcze jedna maszyna wytwórni Sopwith, a mianowicie Sopwith Snipe. Ostatni brytyjski samolot myśliwski skonstruowany podczas I wojny światowej. Jego konstrukcja bazowała na wcześniejszym Camelu. W układzie dwupłata konstruowano samoloty jeszcze długo po I wojnie światowej. Przykładem jest lekki bombowiec Hawker Hart. 227kg bomb to niezbyt imponujący udźwig, jednak przez długie lata był podstawowy samolot RAF tego typu. W prawym dolnym roku widoczny Lockheed Martin - F-35 Lightning. Obserwator - bombardier najpewniej wypatrzył coś ciekawego na ziemi North American P-51 Mustang - amerykański myśliwiec skonstruowany na zlecenie RAF-u. Okazał się znakomitą konstrukcją, jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym myśliwcem II wojny światowej. Jego zalety sprawiły, że w lotnictwie wojskowym był używany jeszcze długie lata po II wojnie światowej (m.in. w czasie wojny koreańskiej) a i dziś za jego sterami zasiada wielu pasjonatów latania. Z końcem II wojny światowej do walki weszły pierwsze samoloty odrzutowe. Pionierami byli Niemcy, którzy w 1944 do służby wprowadzili myśliwską jaskółkę, czyli Messerschmitt Me 262 Schwalbe. Pierwszym odrzutowym myśliwcem aliantów był natomiast brytyjski Gloster Meteor. Ciekawostką jest to, że w czasie II wojny światowej żaden Meteor nie starł się w walce powietrznej z nieprzyjacielem. Pierwsze zestrzelenia na tych maszynach zanotowano natomiast w wojnie koreańskiej.
W hali prezentującej kamienie milowe lotnictwa nie mogło zabraknąć oczywiście także Harriera - najlepszego w historii samolotu pionowego startu. Z hali kamieni milowych przechodzimy do hangaru bombowców (Bomber Hall). 
Najstarszym samolotem w tym hangarze jest Royal Aircraft Factory FE2b używany jako nocny bombowiec. Samolot ma specyficzną konstrukcję, wyposażony jest bowiem w śmigło pchające. Z przodu usytuowano natomiast stanowisko strzelca - bombardiera. Lotnictwo wojskowe oprócz maszyn bojowych od zawsze potrzebowało także samolotów szkolnych. Do szkolenia załóg wielosilnikowych bombowców RAF używała m.in. samolotów Airspeed AS.10 Oxford. Fairey Battle - lekki bombowiec skonstruowany w 1936 r. Na początku 1939 r., kiedy wojna wisiała już w powietrzu, Polska zamówiła 100 egzemplarzy tych samolotów, ale niestety żaden z nich nie zdążył wzmocnić naszej obrony. Ostatecznie Polacy mieli okazję na nim latać, bo stanowił wyposażenie naszych dywizjonów bombowych w Wlk. Brytanii - 300, 301, 304 i 305. Na początku wojny samolot ten był już jednak przestarzały, więc nie zapisał się w historii szczególnymi osiągnięciami. Wyzwoliciel, czyli Consolidated B-24 Liberator - czterosilnikowy bombowiec amerykańskiej konstrukcji. Samoloty tego typu latały z pomocą dla powstania warszawskiego. Maszyna budzi w nas Polakach niestety także złe skojarzenia, gdyż to właśnie Liberatorem gen. Sikorski odbywał feralny lot z Gibraltaru 4. lipca 1943 r. Żaden nieprzyjacielski samolot nie będzie latał nad terytorium Trzeciej Rzeszy te buńczyczne słowa Hermanna Göringa wypisane są na burcie Avro Lancastera obok bomb oznaczających przeprowadzone nad Rzeszą akcje bombowe.
Avro Lancaster był podstawowym, ciężkim bombowcem brytyjskim. Czarne malowanie miało utrudniać wykrycie, albowiem Brytyjczycy wzięli na siebie ciężar nocnych nalotów na III Rzeszę. Komora bombowa typowej wersji mogła pomieścić blisko 6 i pół tony śmiercionośnych bomb. Na pierwszym planie Messerschitt Me 109 a w tle Boeing B-17 Flying Fortress, czyli latająca forteca. Latające fortece były podstawowym wyposażeniem 8 Amerykańskiej Armii Powietrznej, która z brytyjskich lotnisk dokonywała dziennych nalotów na III Rzeszę Członek załogi latającej fortecy. Jak dobry był to samolot i jak ważne było zgranie jego załogi przedstawiono w klasyce kina wojennego - filmie Ślicznotka z Memphis A to już bombowiec z okresu zimnej wojny - Avro Vulcan. Ok 30 m rozpiętości i mniej więcej tyle samo długości. jak potężny jest to samolot widać przy porównaniu z wymiarami samochodu dyspozycyjnego schowanego pod skrzydłem. Komora bombowa mogła pomieści 21 bomb konwencjonalnych po 454 kg albo bombę atomową. A tu nieco starszy samochód dyspozycyjny obok potężnego Vulcana. Arsenał jądrowy wymaga szczególnego nadzoru.
Dla odmiany kolejny odrzutowy myśliwiec Luftwaffe - Heinkel He 162 Volksjäger. Trochę nie pasuje do hali bombowców... A ta maszyna jest jak najbardziej na miejscu; to bombowiec North American B-25 Mitchell. Samolot ten jest najbardziej znany z brawurowego amerykańskiego ataku odwetowego na Japonię w kwietniu 1942 r. Znów odwołam się do kina, albowiem wątek ten został przedstawiony w filmie Pearl Harbor. Tablica pamiątkowa poświęcona lotnikom różnych państw walczących w szeregach RAF-u. Godne miejsce zajmują na niej także nasi Rodacy. Przechodzimy do historycznych hangarów (Historic Hangars), gdzie witają nas dwie odmiany Supermarine Spitfire. To Spitfire Mk. VB - wersja z okresu II wojny światowej w barwach 222. dywizjonu RAF. A to już Supermarine Spitfire F24, czyli powojenna wersja najlepszego brytyjskiego myśliwca. Charakterystyczne dla maszyny jest śmigło z pięcioma łopatami. W RAF Museum możemy podziwiać także śmigłowce. To ratowniczy Westland Whirlwind.
A tu fragment transportowego śmigłowca Boeing CH-47 Chinook. Charakterystyczną cechą tego wiropłata są dwa wirniki nośne. Jeśli ktoś nigdy nie był wewnątrz transportowego śmigłowca, to jest okazja. Zapraszam Westland Gazelle HT3 Jak widać pomysły na godła samolotów były różne. Sympatyczny ten kangurek Lockheed Hudson - morski samolot patrolowy Rozpoznawcza łódź latająca Supermarine Stranraer
Oprócz samolotów w Muzeum RAFu można oglądać sporo różnych pojazdów. Bristol Beaufort VIII - samolot bombowo - torpedowy Bristol Beaufighter TFX - ciężki dwusilnikowy myśliwiec. Na skrzydłach wyraźnie widoczne charakterystyczne białe i czarne pasy, jakie malowano na samolotach alianckich w okresie lądowania w Normandii. Tratwa ratunkowa. W tle drewniany kadłub łodzi latającej Supermarine Southampton. Kolejny myśliwiec z charakterystycznymi pasami na skrzydłach - Hawker Typhoon 1B Cofamy się głębiej w przeszłość, bo oto dwumiejscowy myśliwiec z I wojny światowej - Bristol F.2 Fighter. To kolejna maszyna, która była dość licznie używana także przez polskie lotnictwo. Ponad 100 sztuk służyło w eskadrach wywiadowczych do połowy lat 20-tych XX w.  P.S. zdjęcie ze specjalną dedykacją dla sniezki :)
Co ciekawe z drugiej strony możemy obejrzeć elementy konstrukcyjne. I kolejny myśliwiec wytwórni Bristol - Bulldog MkIIA. Takie właśnie samoloty stanowiły oręż RAF-u w początkach trzeciej dekady XX w. Brytyjski myśliwiec Hawker Tempest II Amerykański ciężki myśliwiec i szturmowiec Republic P-47 Thunderbolt (piorun). Piorun uważany jest za jeden z najlepszych myśliwców amerykańskich II wojny światowej. Wyróżniały go świetne osiągi i bardzo silne uzbrojenie strzeleckie. I kolejny Amerykanin - Curtiss Kittyhawk IV. Na dziobie charakterystyczna paszcza rekina A to już brytyjski myśliwiec okresu zimnej wojny światowej - English Electric Lightning. W służbie pozostawał od 1959 r. do 1988 r. Charakterystyczny stożek na dziobie skrywa radar
Hawker Hart Trainer - treningowa wersja lekkiego bombowca. Samoloty szkolne RAF-u malowane były na żółty kolor. I kolejny samolot szkolny, tym razem amerykańskiej produkcji - North American Harvard IIB.

najbliższe galerie:

 
Londyn 8
1pix użytkownik mereks odległość 4 km 1pix
Londyn 2
1pix użytkownik mereks odległość 5 km 1pix
londyn
1pix użytkownik seserek odległość 6 km 1pix
Londyn dzień czwarty
1pix użytkownik foto-jaro odległość 6 km 1pix
Londyn 1
1pix użytkownik mereks odległość 6 km 1pix
LONDYN -  1
1pix użytkownik afrodyta odległość 7 km 1pix

komentarze do galerii (30):

 
patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 10.02.2017 14:02

Voyager 47 to niezła maszyna, groźna

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:3003) dodano 07.02.2017 11:51

piękne maszyny, ja lubiłem P47

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 10.02.2013 15:49

mgfoto dzięki za ciepły komentarz

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6083) dodano 09.02.2013 10:41

Świetna prezentacja! wprawdzie ja i latanie to dwie różne bajki ale zaczytywałam się kiedyś opowieściami pisanymi przez i o naszych lotnikach więc temat nie jest mi zupełnie obcy a i nazwy mocno znajome. Lecę do dalszego ciągu :)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 04.02.2013 21:35

Modelami szybowców akurat nie, ale pamiętam, że można było kupić nawet model rakiety z kartonu z mini silnikiem odrzutowym. Co ciekawe rakiety można było użyć wiele razy, bo był przewidziany spadochron - świetna sprawa... Kiedyś było tego mniej, więc takie rzeczy cieszyły w ogólnej szarzyźnie... Kolejki H0 i TT firmy PIKO to też były genialne zabawki i te wszystkie dodatki w postaci domków, dworców do sklejania, tłucznia pod torowisko, sztucznej trawki i drzewek... Sentymentalnie się zrobiło

d-b użytkownik d-b(wpisów:581) dodano 04.02.2013 21:31

A bawiłeś się modelami szybowców? sklejka, pergamin itp, itd... :-)
Przyznasz, że wówczas te modele - zabawki cieszyły dużo mocniej niż najbardziej wyszukane w dniu dzisiejszym... o kolejkach, ba - całych makietach przywożonych z NRD nawet nie wspomnimy, przecież to galeria lotnicza :-)))
Fajnie powspominać...
Cieszy nas, że jakiś okruch wnosimy i do Twego codziennego życia :-)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 04.02.2013 21:14

d-b "Składnica harcerska" była najlepszym sklepem z mojego dzieciństwa. Nalezę jeszcze do pokolenia, które musiało przejść przez sklejanie modeli firmy Plastyk z Pruszkowa... Dziś możliwości są większe, bo modeli do wyboru i akcesoriów jest całe mnóstwo. A jak ktoś nie ma czasu, to może kupić modele gotowe. Ja z modeli nie wyrosłem - mam sporą kolekcję, w której jest znaczna część typów samolotów przedstawionych w tej galerii. Obejrzenie więc tych maszyn z bliska w skali 1:1 było dla mnie wielką frajdą... Cieszę się, że przywołałem fajne wspomnienia i zaciekawiłem. Uznajcie więc, że to taki rewanż za wrażenia, jakie dostarczyły Wasze relacje z Islandii

d-b użytkownik d-b(wpisów:581) dodano 04.02.2013 21:07

Patryku, wiesz co nam przede wszystkim przypomniałeś? Sklepy z logo ,,Składnica Harcerska" gdzie w sprzedaży było mnóstwo modeli w skali... właśnie takich samolotów... dzieści bowiem lat temu, modele takie przemawiały do wyobraźni...
Nie wiemy, czy nadal takie twory (sklepy) funkcjonują, ale powoli chyba odradza się tradycja ze sklejaniem modeli (reklama robi swoje :-)
Dziękujemy więc za wspomnienia :-) ale również za fachowe naświetlenie ciekawostek z historii, warunków do fotografowania raczej najlepszych tam nie miałeś, ale potrafiłeś wyjść obronną ręką, natomiast narracja ze wszech miar znakomita, stąd w tym miejscu ukłon...
Pozdrawiamy serdecznie,
D&B

kapsell użytkownik kapsell(wpisów:884) dodano 04.02.2013 20:40

Spora i ciekawa kolekcja:-)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 04.02.2013 19:42

Dzięki Pablo za odwiedziny. Cieszę się, że się podobało

pablo87 użytkownik pablo87(wpisów:561) dodano 04.02.2013 19:00

fajna galeria, ciekawy opis

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 03.02.2013 22:58

Dzięki Halszka. Maszyny rzeczywiście piękne. Cierpliwości, nie wszystko od razu. Trzeba zbudować napięcie, jak w kinie hi hi. W przeciwieństwie jednak do kina, gdzie zwykle kolejne części są gorsze od poprzednich, mam nadzieję że w przypadku galerii z muzeum będzie inaczej. Zobaczycie zresztą sami

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 03.02.2013 21:38

Dzięki Halszka. Maszyny rzeczywiście piękne. Cierpliwości, nie wszystko od razu. Trzeba zbudować napięcie, jak w kinie hi hi. W przeciwieństwie jednak do kina, gdzie zwykle kolejne części są gorsze od poprzednich, mam nadzieję że w przypadku galerii z muzeum będzie inaczej. Zobaczycie zresztą sami

halszka użytkownik halszka(wpisów:2463) dodano 03.02.2013 21:01

Dobra robota,a maszyny super:) Czekam na kolejne części londyńskiego muzeum.Pozdrawiam!

magdus użytkownik magdus(wpisów:208) dodano 03.02.2013 20:30

Już nie mogę się doczekać :)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 03.02.2013 19:06

Popekpaweł szukaj pozytywnych stron tej sytuacji... Oto jest powód, by wrócić do Londynu ;)

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3046) dodano 03.02.2013 19:01

Gabinet figur woskowych, National Gallery, Dungeon, Natural History Museum i wreszcie moje ulubione Imperial War Museum. Zaliczyłem wszystkie i zastanawiam się jakim cudem mogłem to ominąć? Szlag by to trafił.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 03.02.2013 18:31

Magdus cieszę się, że się podobało. Wkrótce zaproszę na zwiedzanie dalszych części londyńskiego oddziału RAF Museum

magdus użytkownik magdus(wpisów:208) dodano 03.02.2013 18:05

Bardzo mi się podobał ten spacer z samolotami :)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 03.02.2013 14:31

Dzięki nola. Dział marketingu RAF Museum powinien mi być wdzięczny hi hi

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6401) dodano 03.02.2013 14:29

Bardzo ciekawa galeria, fajnie się czyta i ogląda:) Dużo fajnych eksponatów, zwłaszcza bombowców. Że ja jeszcze nie byłam w tym muzeum... muszę to koniecznie nadrobić w tym roku!:)
pozdrawiam:)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2912) dodano 03.02.2013 14:06

Nooo, Patryk, jest moc:) Fajnie się ogląda i czyta. Dzięki za dedykację:) Jest piękne drewniane śmigło i dwupłatowa konstrukcja, czyli wszystko, czego mi trzeba:D
Aha, nie czekaj przypadkiem za długo z drugą częścią:>

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 03.02.2013 13:55

Dzięki Przemysławie. Obawiam się, że zaplanowana druga część przyniesie jeszcze smutniejsze refleksje. Ale cóż, taka jest historia a relacja jakby nie było z muzeum poświęconego lotnictwu wojskowemu, którego maszyny w większości służyły jednak do niesienia śmierci i zniszczenia

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 03.02.2013 13:51

Piękne maszyny, choć znowu mam smutne refleksje. Dlatego najbardziej podoba mi się wersja "naziemna" - nr23. Ale wszystko, całość, bardzo ładnie i ciekawie pokazane i opisane. Pozdrawiam!

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 03.02.2013 13:35

thunder dokładnie tak, to F-35. Sporo maszyn nie mogło mieć osobnego zdjęcia w galerii, chociaż i tak z góry postanowiłem zrobić dwie części. Zapraszam już do obejrzenia zdjęć z hangaru poświęconego bitwie o Anglię oraz dawnej fabryki samolotów, które umieszczę niebawem

thunder użytkownik thunder(wpisów:58) dodano 03.02.2013 13:14

Dużo ciekawych eksponatów szczególnie bombowce z II WŚ są rzadko spotykane, na zdj. nr 8 w prawym dolnym rogu to F-35?. W tym roku miałem w planach to muzeum teraz wiem że warto je zwiedzić:)
Pozdrawiam.

piotr54 użytkownik piotr54(wpisów:788) dodano 03.02.2013 11:14

Dla mnie bomba. Lotnictwem interesuję się od lat, więc taki kadry to balsam dla moich oczu.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 03.02.2013 01:15

Dzięki paweller za pozytywne przyjęcie. Z pewną obawą przygotowywałem te wszystkie opisy, bo przecież galeria nietypowa i nie chciałem zanudzać. Ja też wolę te starsze, dlatego mają przewagę. W drugiej części będą już same stare ;) A Obserwator musiał głośno krzyczeć, aby mimo hałasu, jaki panuje w otwartych kabinach samolotu pilot usłyszał jego słowa

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 03.02.2013 01:07

Dzięki paweller za pozytywne przyjęcie. Z pewną obawą przygotowywałem te wszystkie opisy, bo przecież galeria nietypowa i nie chciałem zanudzać. Ja też wolę te starsze, dlatego mają przewagę. W drugiej części będą już same stare ;) A Obserwator musiał głośno krzyczeć, aby mimo hałasu, jaki panuje w otwartych kabinach samolotu pilot usłyszał jego słowa

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6985) dodano 03.02.2013 01:03

Ciekawa lekcja historii lotnictwa, fajnie się czyta i ogląda. Samoloty i te starsze i młodsze robią wrażenie, chociaż te starsze bardziej mi się podobają:) Obserwator - bombardier pewnie wskazuje pilotowi, gdzie ma lecieć, co by jakąś bombę zrzucić:)
Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!