m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Przełom Dunaju jest na tyle długi, że chcąc nim nacieszyć się, warto spędzić tu kilka dni. Nawet tydzień, zwłaszcza, że okolica też jest ciekawa. Raczej nie da się zrobić tego z jednej bazy. Optymalnym rozwiązaniem są dwie bazy, na krańcach Przełomu, zarówno po stronie serbskiej, jak i rumuńskiej Hotel w Golubac'u, dobry na dobry początek przygody z Przełomem Dunaju. Tu, niedaleko miasteczka, u wrót Przełomu, znajdują się,  ruiny twierdzy znanej w polskiej mitologii rycerskiej jako Gołębiec, miejsce śmierci polskiego rycerza Zawiszy Czarnego z Garbowa Szeroko rozlany Dunaj w południowej części serbskiego Banatu. Poniżej Belgradu, przed wlotem do Przełomu. Rzeka osiąga tu szerokość nawet do 2 kilometrów. Widoczna po drugiej stronie „ziemia”, to nie przeciwległy brzeg, lecz jedna z dość licznych tu wysp, zamieszkałych najczęściej przez ptactwo wodne Góry Wschodnioserbskie, zaskakują o tej porze roku świeżą zielenią. Są one przedłużeniem Karpat Południowych w Serbii, a Serbowie wolą nazywać je Karpatami Serbskimi. Dość typowy krajobraz na obrzeżu Parku Narodowego Derdap Południowy skraj Serbskiego Banatu w okolicy Bela Crkva w pobliżu granicy z Rumunią. Krajobraz dość typowy w tej części kraju. Zwraca uwagę wykorzystanie ziemi uprawnej: pola nie są wielkie, ale w pełni wykorzystane, najczęściej rzucającą się w oczy uprawą jest kukurydza lub słonecznik Przeprawa promowa w Ram. Kto wybierze Golubac na bazę wypadową do Przełomu, właśnie w Ram będzie miał najbliższą  możliwość przeprawienia się na drugi brzeg Dunaju. Z Golubac’a do Ram jest około 40 kilometrów, stamtąd do granicy w Kaluderovo już tylko 20, a stąd jeszcze kolejne 20 do Dunaju
Prom jest płatny. Można płacić w euro, ale trzeba mieć odliczoną 10-tkę. Trzeba też pamiętać, że prom kursuje mniej więcej co 3 godziny. Jeśli komuś daleko i drogo, to następna przeprawa jest przy końcu Przełomu, po tamie hydroelektrowni To właśnie tu. Z Golubac’a to tylko około 120 kilometrów i jakieś pół dnia drogi. Tu jest darmo, ale za to z reguły są kolejki. Celnicy po obu stronach trzepią przygraniczny handel, który u nas „unia” zakazała, a tu jakoś wcale nie. Ciekawe, dlaczego?? No cooo??? Przecież ja Was tylko poinformowywuję. Ale jest też dobra wiadomość: z Serbami wprawdzie bym na to nie liczył, ale przy odrobinie szczęścia, jak rumuński pogranicznik zobaczy polską rejestrację, to może wywołać z kolejki i puści bramką dla CD. Rumuni nas naprawdę lubią Jeśli zdecydujecie się jechać przez Przełom po stronie serbskiej, to bądźcie przygotowani na takie spotkania: zdziczałe świnie, uważają, że droga należy do nich, co kończy się czasem tym, że schabowe niepotrzebnie marnują się gdzieś w rowie. Auto chyba potem też nieco traci na urodzie Miód „robi się” tu wszędzie, a widok jest typowy dla każdego kraju Bałakanów. Warto miód tu kupić, bo jego wysoka jakość jest gwarantowana, zaś niektóre smaki niepowtarzalne i nieznane u nas. Bo czy próbowaliście kiedyś miód z kwiatów kasztana jadalnego? Podkreślam: z kasztana, nie kasztanowca... Obrazek również typowo bałkański, spotykany we wszystkich państwach regionu. Podczas wakacyjnej wędrówki, przy temperaturach regularnie 35 stopni i wyżej, raczej o tym nie myślimy, ale zimy potrafią być tu niezwykle srogie. Podstawowym materiałem opałowym jest drewno
Często wprost na ulicy leżą wałki, czasem już porąbane foremne szczapy, a czasem całe kłody, dopiero co przytargane z lasu. Niestety, betonowe słupy energetyczne i plątanina kabli, to na Bałkanach też widok powszechny, skutecznie zniechęcający do focenia. Ale tak jest, więc po co udawać, że nie? Trup pada tu gęsto. Specjalność typowo serbska. Statystycznie takie obrazki widziałem co 5 kilometrów. Regularnie. Ale też w żadnym innym kraju nie widziałem kierowców tak popieprzonych jak w Serbii. No, może jeszcze w Czarnogórze, gdzie też trzeba  starać się, żeby nie dać się zabić Każdy sposób podróżowania w Przełomie Dunaju jest dobry. Spotkacie tu wędrowców pieszych z plecakami, rowerzystów z Polski, motocyklistów z Czech i Węgier, samochodziarzy zaś, głównie miejscowych. Jak widać, tłoku nie ma. Czasem trafiają się też jakieś dziwne rejestracje... W Przełomie, wzdłuż obu brzegów Dunaju, po stronie i rumuńskiej i serbskiej, biegną niezłe drogi. Ruch na nich jest umiarkowany lub niewielki i raczej leniwy, zwłaszcza po stronie serbskiej, jakby dostosowany do równie leniwie płynących wód Dunaju Jest pierwszy hotelowiec, a rechot na nim taki, że pewnie z Niemiec. Film skręcony podczas takiego rejsu, był dla mnie inspiracją do wyprawy nad Dunaj. Nie wiem tylko, czy chciałbym dać dobrowolnie zamknąć się na 2 tygodnie w Zimmer zwany kajuta, a za spacerniak mieć kilka desek pokładu i obowiązkowe lekcje niemieckiego 24h... Wolniutko, nieśpiesznie, zagłębiamy się w zwężający się coraz bardziej Przełom. W jego górnej części, zabudowa jest sporadyczna, trudno byłoby tu o wynajęcie czegoś na nocleg. Dopiero w okolicy Orşova są dość liczne pensjonaty oferujące noclegi, najczęściej z wyżywieniem. Jednemu z nich poświęcę kolejną, osobną galerię
Celem na dziś, są dwa największe i najpiękniejsze Kotły Dunajskie, otoczone białymi wapiennymi skałami wyrastającymi pod niebo wprost z Dunaju. To Cazanele Mari i Cazanele Mici. Woda w Kotłach rozlewa się na kilkaset metrów szeroko i ma się wrażenie, że to nie rzeka, lecz górskie jeziora Następnego dnia, te strzeliste białe skały, a właściwie wyżej rozciągający się za nimi płaskowyź, są celem naszej „wysokogórskiej” wyprawy. Chyba ostatniej w życiu, choć i tak wiem, że będzie to wyprawa, o której powiem: o jedną za dużo... Idzie nam nieźle: szlak ginie dopiero po 100 metrach, choć miał być do końca, ścieżka kończy się w jakichś chaszczach, ale krowie placki znaczą inną, co oznacza, że tam w górze musi być jakaś łąka, bo po co one by tam lazły? A potem złaziły na dół. Pchamy się więc i my, a moja bateria aż piszczy... Przedzieramy się krowim śladem przez chaotycznie cięty las, choć słowo „las” wymawiam w tym przypadku z trudem. Najwyraźniej służy on głównie jako miejsce pozyskania drewna opałowego, a łupem miejscowych rębajłów pada najliczniej występujący tu dąb kędzierzawy o charakterystycznych żołędziach Powiedziałem dąb kędzierzawy? Założymy się, że Dispar zaraz mnie poprawi? Są też jaskinie, ale... wystarczą nam ślady krowiego przemarszu... W końcu wychodzimy na płaskowyż. Hala ani połonina to jeszcze nie jest, ale całkiem spora łąka, choć krzaczasta trochę. Zaczynam rozumieć krowie ciągoty, tylko żeby one po takiej stromiźnie, to uwierzyć trudno. Są jednak i krowy, nawet owce do towarzystwa i wcinają wszystko co zielone i kwitnie
Zostawiają tylko co bardziej kolczaste ostrożenie i inne takie, co Pani Królowa moja już chce zbierać na suche bukiety Nie muszę jednak tłumaczyć, że ja targać tego na dół nie będę, bo na szczęście, inne towarzystwo uwija się tam w kurzu pyłku, bzyczy i buczy i ostrzega, żeby nie przeszkadzać Gdzie nie bzyczy i nie buczy, gdzie spokoju więcej, majestatycznie szybują poszukując co lepszych „stołówek” bardzo liczne tu perłowce. Sporadycznie trafiają się też osetniki. Ten na przekór swojemu imieniu, przysiadł nie na oście ani nie na ostrożeniu nawet, lecz upodobał sobie właśnie jakiegoś mizernego zawciąga I w końcu mam go! Wysoko, w podsychających liściach jawora, dostrzegam wypoczywającego żeglarka. Nie jest to zdjęcie moich marzeń, ale nigdy przedtem nie udało mi się go sfotografować. Niestety, nie dał mi drugiej szansy i pożeglował  zdecydowanym „halsem” w sobie tylko znane rewiry Nacieszywszy oczy pięknie kwitnącymi ostrożeniami i odwiedzającymi je gośćmi, odżałowawszy suche bukiety, których nie będzie, dochodzimy do skraju płaskowyżu, skąd z wapiennego urwiska wyłania się widok na płynący kilkaset metrów niżej Dunaj
Jesteśmy u celu, widok, jak w bajce. I choć spodziewałem się, że będzie pięknie, to nie sądziłem, że aż tak. Warto było pchać się tutaj krowim śladem w ponad 35-cio stopniowym skwarze. Ale dobrze - już nic nie mówię, popatrzcie sami... ... ... ... ... ...
... ... ... ... ... Czas płynie, w dole płynie Dunaj, żar płynie z nieba, a trzeba jeszcze zejść
Schodzimy w okolicy wioski Dubova. Szczerze, to nie wiem, co było gorsze: góra, czy dół. Po zejściu, w najbliższym barze wypijam niemal duszkiem 2,5 litrową gazowaną Colę, po czym już ze spokojem poprawiam litrową wodą. Nie wiedziałem, że mam takie możliwości Mănăstirea Mraconia. Po minięciu wsi Dubova i objechaniu Cazanele Mari, monastyr pojawia się nagle, za zakrętem, na wąskim skrawku pobocza między drogą, a płynącą niżej rzeką Mănăstirea Mraconia. Kto widzi go pierwszy raz, odruchowo gwałtownie hamuje, tak bardzo widok monastyru jest urokliwy i zaskakujący Mănăstirea Mraconia. Kontrast z otoczeniem jest niesamowity: niewielki biały monastyr wśród wysokich skał, zawieszony nad wodami Dunaju Mănăstirea Mraconia. Wrażenie potęguje fakt, że jest to nawęższy przesmyk Dunaju pomiędzy otaczającymi górami, a rzeka ma w tym miejscu tylko 120 metrów szerokości Mănăstirea Mraconia. Obecny monastyr jest repliką pierwszej świątyni powstałej w pobliżu, jeszcze w XV wieku. Została ona zniszczona podczas wojny rosyjsko tureckiej w 1878 roku, potem odbudowana, podczas budowy zapory na Dunaju rozebrana i przeniesiona na obecne miejsce
Nieco dalej, w wylocie bocznej doliny, wznosi się największa skalna rzeźba w Europie, pomnik ostatniego króla Daków - Decebala. Długi czas skutecznie bronił on wolności Dacji przed Rzymianami. Pomnik ufundował biznesmen i historyk Constantin Drăgan. Przez 10 lat pracowało przy nim 12-tu rzeźbiarzy Zastawka już nie łomocze, bateria przestała piszczeć. Może to jeszcze nie była moja ostatnia wyprawa wysokogórska? Jeśli jednak ja dałem radę, to Wam wejście tutaj na pewno nie sprawi żadnego problemu. A że wejść tu warto, przekonajcie się sami :))

najbliższe galerie:

 
Góry Almaj i Przełom Dunaju
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 13 km 1pix
Serbia-Lepenski Vir
1pix użytkownik tereza odległość 15 km 1pix
PRZEŁOM DUNAJU - 2011 - SERBIA
1pix użytkownik przemyslaw odległość 15 km 1pix
RO 04. 2012 cz 07 Góry Locvei
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 15 km 1pix
Serbia - Golubac, twierdza
1pix użytkownik valt69 odległość 16 km 1pix
RO 04. 2012 cz 08 Sfanta Elena (Św.  Helena)
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 16 km 1pix

komentarze do galerii (65):

 
przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6220) dodano 28.02.2013 20:49

Jacku - dzięki za info. Też rezerwuję na ogół przez booking.com, ale nie tylko. Właśnie jestem na etapie rezerwacji na wyjazd majowy. W maju wybieram się przez Budapeszt do Rimetea śladem R.Makłowicza, dalej przez Sibiel koło Sibiu i transalpiną na Przełęcz Urdele lub transfogaraska do Curtea de Arges. Jeszcze nie zdecydowałem - chciałbym zobaczyć kwitnące krokusy. Potem tradycyjnie do Bułgarii przez Starą Planinę. Może jednak okazać sie, że będę musiał w pewnym momencie zawrócić. Jeśli jednak zrealizuję całość, to powrót pewnie najszybszą trasą przez Sofię, Nisz, Belgrad Budapeszt.
Dopiero jak wrócę, będę planował szczegóły wyjazdu jesiennego, ale w części północnej i do Braszowa trasy nam się prawie pokrywają. Z terminami trochę gorzej, ale widzę, że w Braszowie będziesz kilka dni - nie wykluczam, że może uda mi się "wstrzelić" w ten termin, wtedy dam znać, bo prawdopodobnie będę musiał wracać w okolicy tych dat. Rzeczywiście, byłoby miło spotkać się na rumuńskiej, jakże przyjaznej nam ziemii i wymienić poglądy, które jak również domyślam się, są bardzo zbieżne. Przejrzałem Twoje rezerwacje - lokalizacja w Vama jest bardzo zachęcająca i dająca dobre mozliwości penetracji okolicy.
Z mojej strony mogę polecić bardzo dobrze zlokalizowany, bardzo cichy i śmiesznie tani - ale też i skromniutki Dominik Panzio w Budapeszcie, przy A.Chazar utca, znajdziesz na booking.com. Sprawdź. Zawsze będąc w Budapeszcie zatrzymujemy się tam. Pozdrawiam!

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4828) dodano 27.02.2013 19:55

Przemysławie to nie przypadek. Prowadzisz pięknie swój bałkański serial. Masz wiele do pokazania i opowiadasz ciekawie, więc nie dziw się, że wywindowaliśmy Twoją galerię do tego wyróżnienia

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 27.02.2013 16:44

Przemysławie, po wizytach w krajach "przodującej gospodarki" tej jesieni, tak jak pisałem" mam zamiar odwiedzić coś w "Europie drugiej prędkości' . Padło na Rumunię. Plan mam sprecyzowany i zarezerwowane niedrogie hotele i pesionaty. Rezerwacji dokonuję, poprzez Booking.com, na rok przed planowanym wyjazdem, bo wtedy mam największy wybór (miejsce, cena, termin, komfort itp.). Rezerwacja w Booking.com jest wygodna bo można z nie rezygnować bezpłatnie nawet na trzy dni przed planowanym przyjazdem. Od kilku lat z niej korzystam i nigdy się nie zawiodłem. Rumunię pamiętam z przed wielu lat, jako kraj "naszego pokój miłującego obozu". "Obóz" się zmienił na "Unię"i ciekawi mnie na ile zmieniła się Rumunia. A oto trasa. Podaję, daty i miejsca noclegów:
03/04 wrzesień - Bone Vendeghaz es Borozo, Tokaj, Węgry
04-07 wrzesień - Bucovina Lodge Pension, Vama, Rumunia
07-14 wrzesień - Guesthouse La Despani, Brasov, Rumunia
14/15 wrzesień - Pataki House, Morahalon (k. Segedu), Węgry
15/16 wrzesień - Centrum Panzio, Szentendre (k. Budapesztu), Węgry
Miło by było gdybyśmy mogli się spotkać nie tylko w sieci, ale i w realnej przestrzeni.
Pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6220) dodano 26.02.2013 23:41

Halszko, a Tobie szczególnie dziękuję, bo jesteś "winna współudziału". Ponieważ kiedyś napisałaś, że miałabyś ochotę wybrać się tam, "karą" będzie kolejna, (ostatnia), galeria z Przełomu, zrobiona trochę pod Ciebie i dla chętnych do zapuszczenia się w ten zakątek Bałkanów . Pozdrawiam!

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 26.02.2013 23:35

Przemysław, pewnie masz rację.....potrzebny tylko dobry menadżer, lepszy marketing i dobry piar ;-)
Tego Rumunii trochę brakuje :-))
Pozdrawiam,
andred

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6220) dodano 26.02.2013 23:34

Patryku, dziękuję. Tak szczerze, to nie bardzo rozumiem dlaczego i jak to się stało, kto o tym decyduje, nie mówiąc o tym, że nie od razu to zauważyłem. W każdym razie, narobiło się i wychodzi na to, że trzeba tam jeszcze wrócić. W następnej galerii, tym razem, dla odmiany, z "poziomu wody". Pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6220) dodano 26.02.2013 23:19

Andred - pewnie niektórzy powiedzą< że mnie sufit uderzył, ale dla mnie Rumunia, to ścisła czołówka najbardziej interesujących krajów W Europie. Pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6220) dodano 26.02.2013 23:15

Grace, Anikm, Kojotener - dziękuję. Ja na prawdę jestem milczek i wolę słuchać. No, ale czasem, jak się rozgadam... ;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4828) dodano 26.02.2013 23:10

Przemysławie byłem kilka dni zwiedzać, więc wybacz, że dopiero teraz gratuluję. Cieszę się, że to właśnie ten z ważniejszych etapów Twojej podróży zasłużył na miano galerii tygodnia. Nieustająco wyczekuję kolejnych odcinków Twojego serialu

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 26.02.2013 22:00

Całkiem fajna ta Rumunia.
Gratulacje,
Pozdrawiam,
andred

halszka użytkownik halszka(wpisów:2671) dodano 26.02.2013 21:37

Serdeczne gratulacje Przemku przyjmij i ode mnie. Pozdrawiam!
Twoich barwnych opowieści okraszonych zdjęciami można słuchać bez końca:)

kojotener użytkownik kojotener(wpisów:256) dodano 26.02.2013 12:38

Gratulacje, tak jak Dunaju i Ciebie mógłbym posłuchać jak opowiadasz o swoich wyprawach.

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 26.02.2013 12:29

Przyjemna galeria. Przepiękne krajobrazy nam pokazałeś i do tego stworzyłeś bardzo interesujący opis.
Gratuluję i pozdrawiam serdecznie:)

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 26.02.2013 10:42

Gratuluje
Kolejny raz powtorze - interesujaco gawedzisz:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6220) dodano 26.02.2013 10:27

Witaj Magdaleno! Dzięki za wizytę. Tak - drogi są po obu stronach. Na zdjęciu nr 42, prawa strona, droga bardzo dobrze widoczna, to brzeg serbski. Budynek na zakolu rzeki, to dawna stacja kontroli ruchu na rzece, obecnie stacja turystyczna, ale podczas naszego pobytu nieczynne i w stanie raczej zaawansowanej dewastacji. Brzeg serbski jest znacznie bardziej malowniczy, droga momentami niknie w krótkich tunelach i wspina się wysoko ponad Dunaj, tu też widoki, zwłaszcza wokół Cazanele lub po serbsku Viry, są najpiękniejsze, po prostu rewelacyjne - obejrzyj pierwszą galerię! Droga ledwie widoczna, po lewej - to strona rumuńska. Droga może trochę lepsza, ale raczej bardziej monotonna, na stałej wysokości, kilka-kilkanaście metrów ponad poziomem wody. W całym ciągu Przełomu biegnie wzdłuż wody, jedynie w okolicy płaskowyżu na którym byliśmy odbija wgłąb lądu na kilka kilometrów, bo nie było możliwości poprowadzenia jej brzegiem ze względu na pionowe, kilkuset metrowe urwiska. W głębi, też na zakolu, po lewej,majaczy sylwetka Monastyr Mraconia. Zdjęcie - skrót tele, z kilku kilometrów. W kolejnej galerii będą zdjęcia z poziomu wody i znowu trochę wskazówek dla wybierających się tam. Pozdrawiam!

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3657) dodano 26.02.2013 08:43

Z przyjemnością czyta się Twoje opowieści. Milczek jesteś, powiadasz... Jakoś nie chce mi się w to wierzyć;-)
Bardzo chciałabym się przejechać szosą widoczną na 42 (gratulacje dla Pani Królowej za tę fotkę!). Czy po drugiej stronie Dunaju też jest droga wzdłuż brzegu? Wydaje mi się, że ją widzę, ale mogę się mylić.
Pozdrawiam gawędziarza:-)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6220) dodano 26.02.2013 00:37

Ten sykszytek przebija mojego ulubionego szrotówka kasztanowcowiaczka. A ja wyobraź sobie właśnie po raz kolejny oglądałem Twój Pirin - wpis tamże. :))

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 25.02.2013 23:34

Masz rację z tym dębem.
Jego ojczyzną są właśnie Bałkany i Turcja.
Nie da się ukryć, mieliśmy innych profesorów.
Swoją drogą polskie nazewnictwo botaniczne i zoologiczne jest bardzo radosne.
Mnie najbardziej wzrusza nazwa motylka: sykszytek bezmiesiączak.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6220) dodano 25.02.2013 23:17

Dispar: a teraz dąb. Powiadasz burgundzki? Tak, rzeczywiście, taka jest polska nazwa, rozpowszechniona w internecie. Tyle tylko, że to nazwa zupełnie bez sensu, bo niemal we wszystkich językach europejskich jest to dąb "turecki", w żadnym "burgundzki". Biorąc pod uwagę centrum zasięgu, nazwa ta jest zupełnie oczywista. Żeby było śmiesznie, nawet Francuziki nie nazywają tego dęba "burgundzkim", lecz "włochatym". Podobnie zresztą tłumaczy się nazwę niemiecką. Tylko jakiś wykształciuszek w Polsce wymyślił kiedyś dęba "burgundzkiego" i tak krąży to po internecie, choć już lepsza byłaby stara nazwa - dąb "frędzelkowaty". Ja jestem ze starej szkoły profesora B.Sękowskiego, który na wykładach obok nazwy "frędzelkowaty" podawał z nieukrywaną niechęcią także "burgundzki", mówiąc, że jak ktoś na egzaminie powie "kędzierzawy", to dla niego będzie w sam raz. A najlepiej, po prostu Quercus cerris.

PS: cieszy, że tak doceniasz nr 32, bo mnie samego raczej nie powala, wolę jednak niektóre pozostałe, natomiast pełna zgoda, co do nr 42. Tu absolutnie i bezwarunkowo masz rację. Zwłaszcza, że tę fotkę robiła moja Pani Królowa, która też dzielnie wdrapała się na tę cholerną górę. Ale jak pisałem - warto było...

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 25.02.2013 22:57

Dziękuję za podwójne podziękowania.
Aż na takie nie zasłużyłem.
Dzięki Tobie zatęskniłem znowu za Bałkanami.
Pozdrawiam serdecznie:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6220) dodano 25.02.2013 22:50

Surykatko, Śnieżko, Pawle i Pawle, Dispar - dziękuję!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6220) dodano 25.02.2013 21:47

Surykatko, Śnieżko, Pawle i Pawle, Dispar - dziękuję!

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7270) dodano 25.02.2013 20:26

Masz gadane, to fakt. Fajna galeria z praktycznymi informacjami. No i miejsce nie da się ukryć ,że piękne. Gratuluję i pozdrawiam.

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3358) dodano 25.02.2013 19:40

Przemysławie, ja też dołączam oklaski:D

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 25.02.2013 19:26

Gratulacje.
32 i 42 całkiem fajne.
Reszta fotek może i nie powala, ale potrafisz to z nawiązką nadrobić swoją opowieścią.
Sympatycznie się z Tobą wędruje.
Uchwycenia w obiektywie pazia żeglarza gratuluję.
Dąb kędzierzawy to dąb burgundzki (najprawdopodobniej).
Podobało się.
Pozdrawiam:)

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3651) dodano 25.02.2013 18:48

Gratki Przemku. Galeria piękna:)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7377) dodano 25.02.2013 17:15

Gratuluję i pozdrawiam.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6220) dodano 25.02.2013 14:33

Pi_ol, dziękuję. Bez podtekstów: to jedno słowo w Twoim wykonaniu i "9" mają swoją wagę. Pozdrawiam i zapraszam niebawem!

pipol użytkownik pipol(wpisów:9042) dodano 25.02.2013 14:14

gratulacje

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6220) dodano 25.02.2013 13:46

Dziękuję Wszystkim za odwiedziny i miłe słowa, cieszę się, że podobało się Wam. Nie ukrywałem tego i wspomniałem wcześniej, że Przełom zrobił na mnie ogromne wrażenie: do tego stopnia, że po dwu tygodniach włóczenia się po Bułgarii, wróciliśmy ponownie nad Dunaj. Gdyby zatem również ktoś z Was poczuł się "zainspirowany" do zwiedzenia Przełomu, w najbliższych dniach przygotuję jeszcze jedną, ostatnią już galerię, ale ograniczoną do jednego miejsca w Przełomie, do widoków z poziomu wody i do konkretnego pensjonatu. Pozdrawiam serdecznie Obieżyświatów!

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 25.02.2013 12:54

Gratuluję Przemysławie :)

izka użytkownik izka(wpisów:964) dodano 25.02.2013 12:50

Gratki, Przemku!

eljot użytkownik eljot(wpisów:534) dodano 25.02.2013 12:11

gratulacje, galeria była bezkonkurencyjne najlepsza.

pablo87 użytkownik pablo87(wpisów:561) dodano 25.02.2013 12:00

piękna galeria. gratuluję i pozdrawiam

bartak użytkownik bartak(wpisów:936) dodano 25.02.2013 01:23

Przemku cieszę się i GRATULUJĘ!

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 25.02.2013 01:18

Brawo,system zadziałał perfekcyjni,trzymałam kciuki:)))Gratuluje:)))

martafryka użytkownik martafryka(wpisów:1619) dodano 25.02.2013 01:07

słoneczne gratulki ślę :)

magdar użytkownik magdar(wpisów:3155) dodano 24.02.2013 20:57

Tu też pięknie .Pozdrawiam :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6220) dodano 23.02.2013 16:59

Cieszy mnie to Jacku, bo słowa Twoje są na moje derce jak miód prawie, który nota bene mam zakazany: raz, że Ci się podoba, a dwa - że nadajemy na tej samej fali. Też mam szczwany plan jesienią wybrać się przez Maramuresz i Bukovinę, przez Karpaty Wschodnie i Brasov do, no gdzieżby, jak nie n-ty raz do Bułgarii. Jestem ciekaw, jaką trasę zaplanujesz: jak dojdzie już do szczegółów, jeśli plan nie jest tajny, chętnie posłucham, bo w Rumunii interesuje mnie wszystko. Noclegów na razie nie rezerwuję - jesienią nie ma z tym problemu i można nawet w ciemno. Na tej trasie może oprócz Brasov i okolic. Zanim jednak do jesiennego wyjazdu dojdzie, wybieram się do Rumunii w końcu maja. Okolice Rimetea i Sibiu, a potem przez Transalpinę lub Transfogaraskę do ... no jasne, do Bułgarii. Ale tu już trochę porezerwowałem. Pozdrawiam!

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 23.02.2013 16:36

Przemysławie, jak zawsze z przyjemnością obejrzałem Twoją kolejną galerię. Dzięki Twojej erudycji i zamieszczonym komentarzom nowy duch we mnie wstępuje i już marzą mi się wakacyjne wędrówki. Nie będzie to jednak przełom Dunaju. Zarezerwowałem noclegi na rumuńskiej Bukowinie i w Brasow, aby wczesną jesienią posnuć się po tamtych okolicach.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7377) dodano 23.02.2013 00:36

Widoczki na Dunaj całkiem fajne:)
Pozdrawiam.

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 22.02.2013 19:07

Dobry przewodnik z Ciebie - bardzo fajnie oprowadziłeś po trasie Przełomu :0
Pozdrawiam :)

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3651) dodano 22.02.2013 18:59

Co tu dużo pisać. Miejsce przepiękne i warte odwiedzin.

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3358) dodano 22.02.2013 18:05

Moi drodzy,ze mną jak z dzieckiem.
Skoro padają różne sugestie i czuję się wywołana do tablicy, to ja się Was zapytowuję:

kiedy przyjeżdżacie do mnie na Podkarpacie na ognisko? :>

Weekend majowy macie zaplanowany? Jak nie, to przyjeżdżać, kto chętny:) Już ja Wam zorganizuję zwiedzanie:D

bartak użytkownik bartak(wpisów:936) dodano 22.02.2013 17:56

Przełom Dunaju na pewno wart zobaczenia, a z uśmiechem na twarzy czytałam Twoje opisy, no i autko też odpowiednio "przygotowane". Pozdrawiam.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6220) dodano 22.02.2013 12:53

No widzisz, Skuza, prawda, że coś w tym jest? To piękny język - w żadnym innym komendy wojskowe nie brzmią tak naturalnie i realistycznie ;)) Pozdrawiam!

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 22.02.2013 09:09

Jak na milczka,to nieźle gawędzisz,podoba mi się Twoje poczucie humoru,przy 17 parsknęłam śmiechem...2 tygodnie niemieckiego w porównaniu z ćwierć wiekiem to drobnostka,bo tak długo biorę już u nich lekcje:)))Czytam i oglądam wszystkie Twoje relacje,chociaż nie zawsze pozostawiam po sobie znak bytności,czekam na ciąg dalszy:)Pozdrawiam serdecznie:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6220) dodano 22.02.2013 00:37

Patryk: blaszkę mam już opanowaną i będę stosował. Ciekaw jestem tylko, jak by na nią fotoradar zareagował. A - no właśnie: przejechałem po Bałkanach łącznie kilkanaście już chyba tysięcy kilometrów i na policzenie tych fotoradarów, które widziałem, starczyłoby palców obu rąk. jakby ze 2-3 obciąć, to też by starczyło...

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4828) dodano 22.02.2013 00:33

No ja myślę, że nie koniec! Nie kończy się serialu u szczytu oglądalności ;) Przemysław to ma być jak Klan, czy inna Moda na sukces

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6220) dodano 22.02.2013 00:29

Cieszę się, jeśli Wam się podobało. Jestem pewien, ze będąc na miejscu, podobałoby się Wam zdecydowanie bardziej. Mówiąc zupełnie serio i pamiętając, ze zawsze jest to kwestia indywidualnego, subiektywnego odbioru, dla mnie Przełom był rewelacyjny. Do tego stopnia, że zmieniliśmy trasę powrotu, zrezygnowaliśmy z kilku innych miejsc, które teraz mam do odrobienia, i po 2 tygodniach wróciliśmy nad Dunaj. Żałuję, że nie potrafię Wam przekazać dźwięków: Dunaj mówi, gada i śpiewa - żyje. Słychać wodę, słychać ptactwo, owady, żaby i nawet ryby. Przez całą dobę. Wrażenie jest niesamowite. Można siedzieć na pomoście całą noc, patrzeć jak Księżyc płynie po wodzie i słuchać. Tylko słuchać. Rzadko wracam w te same miejsca, to już zwyczajna ekonomika pozostałego czasu, ale dla Dunaju jestem skłonny zrobić odstępstwo i jeszcze gdzieś tu wrócić. Jest więc, Śnieżko, szansa i na ognisko, na "przygadywanie" sobie z Patrykiem i na gawędę w ogóle. Chociaż trochę też i boję się, bo - Halszko, tak mi wyśrubowałaś poprzeczkę, że już skala się kończy, a to jeszcze nie koniec GRAND BALKAN TOUR. Dziękuję ipozdrawiam Wszystkich!

info-kajak użytkownik info-kajak(wpisów:181) dodano 22.02.2013 00:26

Hmm fajnie by się spływało tratwą lub jakąś krypą z dużym zapasem rakii, to by była frajda

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4828) dodano 22.02.2013 00:20

A co do blaszki, to koniecznie jeszcze z przodu taką zamontuj, wiesz jak fajnie będzie wyglądać w obiektywach z zakładu fotograficznego ITD :)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4828) dodano 22.02.2013 00:18

Przemysławie widziałeś? Już nas sniezka na ognisko umawia. A może jakieś sama zorganizuje i nas zaprosi ?

satan użytkownik satan(wpisów:3181) dodano 21.02.2013 23:24

Dobrze zachęciłeś, miejsca na pewno warte zobaczenia ;-)

tereza użytkownik tereza(wpisów:3878) dodano 21.02.2013 22:21

Bardzo ciekawe te Twoje bałkańskie podróże.
Pięknie tam.Ładna galeria.Pozdrawiam:)

maria37 użytkownik maria37(wpisów:194) dodano 21.02.2013 22:16

Miło było pooglądać.

halszka użytkownik halszka(wpisów:2671) dodano 21.02.2013 22:03

Przemysławie,powiem krótko: jesteś Wielki!:) I znowu wspaniale,z pasją i sercem.
Mądry wstęp z info,narracja ze swadą:) Wspaniale się taki album ogląda i czyta.
Dla mnie celująco czyli zasłużona dyszka:) Pozdrawiam serdecznie!

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4225) dodano 21.02.2013 21:44

Warto było wejść i pokazać to, co ogląda się z zainteresowaniem. Piękne widoki z góry, wspaniałe zdj. 49. Znakomite kadry i bardzo ciekawa narracja.
Pozdrawiam serdecznie.

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3358) dodano 21.02.2013 21:20

Też mi się podoba patent z tablicą. A jeszcze bardziej mi się podobają Wasze rozmowy:) Fajnie sobie z Patrykiem potraficie przygadać:)
Powinniście się spotkać przy jakimś ognisku, byłby ubaw.
A co do "milczka" - może masz po prostu wiele twarzy. Czasem milczek, a czasem gawędziarz, w zależności od tego, którą strunę się poruszy. W sumie to taka zdrowa równowaga.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6220) dodano 21.02.2013 21:06

Trochę się narobiłem przy "biciu" tej blachy, ;))

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4828) dodano 21.02.2013 20:57

Swoją drogą fajne masz blaszki na skodzie ;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4828) dodano 21.02.2013 20:57

Przemysławie, jak zawsze pięknie i zajmująco

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6220) dodano 21.02.2013 20:52

Śnieżka, dzięki. Ale tak na prawdę, to jestem straszny milczek. ;))
Co zaś do bliskości, Kajak, to zależy jak komu. Ja muszę tłuc się dwa dni z "międzylądowaniem" w Budapeszcie. Na szczęście, Budapeszt jest JEDYNYM dużym miastem, które toleruję i nawet lubię. Pozdrawiam!

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3358) dodano 21.02.2013 18:35

Przemysławie, ale z Ciebie fajny gawędziarz!:)

info-kajak użytkownik info-kajak(wpisów:181) dodano 21.02.2013 16:14

Sielsko i anielsko a do tego całkiem blisko. Pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!