m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (30):

 
Inspiracje znalazłem na forum internetowym. Tak przygotowani, ruszamy! Aaa.. byłbym zapomniał. Zabraliśmy ze sobą jeszcze baijiu! Czyli chińska wódkę. Co by lżej się wchodziło. Smakuje jak jakaś wódka lecznicza. Ziołowy wynalazek naszych chińskich braci. Z Cola smakuje jak whisky. Ale dopiero po 3 butelce.

Pierwszy odcinek, bardzo prosty, autobusem 916 z Dongzhimen dojeżdżamy do Huairou. Znalezienie czarnej taksówki nie stanowi żadnego problemu. Każdy się do Ciebie dobija, że Cie podwiezie. Taksówki w takich miejscach, to nie to co w Polsce. Mały Van, kilka siedzeń z tylu i już może służyć do przewozu osób. Ceny ustalamy zawsze przed. Nigdy w trakcie. Nas wyszło 60RMB za 3 osoby. Zamiast do Mutianyu, poprosiliśmy taksówkarza żeby nas dostarczył do Jiang Kou Qian, malej osady słynącej z hodowli ryb. Idziemy szczytować. Naszym oczom ukazał się taki znak. Już mi się tu podoba! Odcinek ‘not open’ to dla mnie NIE ‘not closed’. Czyli można! Po drodze zapytaliśmy miejscowych ile do muru.. ‘Eee, blisko. Godzinka drogi’ Zapomniał tylko dodać, że dla miejscowych. Wprawionych w taką drogę. Nam podejście zajęło dwie! I nie powiem, łatwo nie było. Wiele razy trzeba było drzew się trzymać, żeby się nie z… zwalić. Była chwila zastanowienia: chyba trzeba było nie pić.. Ale w końcu ukazał się! Nasz odcinek muru Chińskiego! Jeszcze tylko trzeba znaleźć jak się na niego dostać!
Widok na zachód Widok na wschód! Z pamiątkowym zdjęciem!... I przystankeim na piwko... Żeby łatwiej było równowagę złapać. Zamierzenie następujące. Zmierzamy w kierunku Mutianyu, żeby zjechać na dół kolejką. Zgodnie stwierdziliśmy, że zejście tym samym odcinkiem skończy się dla nas upadkiem i pewną śmiercią. Idziemy. W wiosce na dole powiedzieli, że do Mutianyu jest jakieś 4 godziny drogi. Motywacja jest, bo jakby jej nie było noc spędzamy na murze Chińskim. Jedyny Chińczyk napotkany na całym odcinku! W czasie chińskich wakacji! Kocham to!
Przy podejściu w górę, wmawialiśmy sobie… Oby do muru chińskiego. A potem jakoś to będzie. Przynajmniej będzie ścieżka… Ahaa… Bije się w pierś. Ścieżka nie taka łatwa… …I pierwsza poważna przeszkoda. Ja mam 180cm. A to ze 3 metry. Pierwsza próba, po wystających skalach. Ale czego tu się złapać?! Druga próba. A może by tak z boku? Po murku osłaniającym? Daje rade. Można wejść. Druga refleksja.. Chyba trzeba było nie pić.. Jestem. Trochę stromo.. Ale teraz NA PEWNO będzie z górki! Przecież najcięższe mamy za sobą!
Pozostałości po wieżyczkach obronnych A tu od środka. To teraz tylko do następnej wieżyczki, będzie widać jak to dalej jest z tą drogą. A to chyba tam mamy iść. Ale zaraz?! Tam? A gdzie ścieżka?! Że niby mamy tam wejść? Przecież to spacer w pionie! Serio?! Z boku się nie da, bo jesteśmy na drgani. Po murku osłaniającym? Ale jak, jak go nie ma?!
Może i murku nie ma. Ale za to widoki mamy piękne. I nie przerywane żadnym głosem! Cisza zupełna. Tylko od czasu do czasu słychać glosy moich towarzyszy podróży. Piotrek! Pijesz karniaka. Opuściłeś kolejkę! Trzeba sobie powiedzieć prawdę. Nie dotrzemy do Mutianyu. Nie wejdę ci ja 10 metrów w pionie, bez żadnych zabezpieczeń. Z dwojga złego wole ścieżkę pt. ‘Pewna śmierć’, niż ‘Na 100% się stąd zj.. zwale’ Komu w drogę temu czas. Ściemniać się zaczyna, a my gdzieś, gdzie nawet Google maps nie chce czytać.  A przed nami jeszcze podróż powrotna do Pekinu… Z uśmiechem na twarzy dotarliśmy do końca! I nic by nie mogło nam popsuć tej radości, gdyby nie fakt, że w wiosce… żadnych taksówek. No nic. Autobusów brak, napotkani uliczni handlarze, podzwonili po kuzynach. Ale nic z tego nie było. Brak transportu. To idziemy. Do Pekinu. Kolejna refleksja: ‘Za mało  baijiu zabraliśmy. Będzie się nam spacer dłużył’ Zakończyłem myśl, samochód nadjeżdża! Machamy! To oni nam też, szczerząc zęby. ‘Ejj Panie! Stój! Gdzie jedziesz?’; ‘Do Huairou’; ‘A to super, bo my też w tamtym kierunku. Podwieziecie nas?’... ... ‘Ale mamy tylko dwa miejsca, a Was jest trójka’; ‘Nic nie szkodzi, Kasia będzie na kolanach’; ‘A to chyba, że tak. Wsiadajcie. A skąd jesteście?’; ‘Z POLSKI!’  

Zapraszam do obejrzenia pozostałych zdjęc z naszej wyprawy po Chinach. www.pilarsky.pl

najbliższe galerie:

 
CHINY - Wielki Mur Chiński
1pix użytkownik andred odległość 2 km 1pix
Wielki Mur Chiński -Mutianyu
1pix użytkownik darkopolo odległość 2 km 1pix
Pekin  -12  lat  później
1pix użytkownik agra60 odległość 4 km 1pix
Pałac Letni  i  Wielki Mur
1pix użytkownik stewal odległość 12 km 1pix
Pekin - Zakazane Miasto
1pix użytkownik stewal odległość 27 km 1pix
Pekin-Badaling.  Wielki Mur Chiński.
1pix użytkownik strabsenfilm odległość 27 km 1pix

komentarze do galerii (27):

 
masters180 użytkownik masters180(wpisów:51) dodano 14.03.2013 08:22

@surykatka: Już chyba tak mam, że jak podróżować to na granicy. Na szczęście oprócz skręconej kostki i ogólnych stłuczeniach po upadku na motorze (oczywiście bez prawa jazdy na motor!), nic nigdy mi się nie stało. Raz tylko przekroczyłem granice, gdy zorganizowałem wyprawe trekkingową dla mojego Staruszka. Za wysoko, za stromo, za wąsko. Mój Tata, na czworakach trzymając się trawy przedostawał się na drugą stronę. Wtedy pomyślałem: OK, przesadziłem. Nie powinnem go tu zabierać. Zbyt niebezpiecznie. Oczywiście nic się nie stało. Natomiast teraz, ze łzami w oczach wspomina tą wspinaczke. Mówi, że najlepsza na jakiej kiedykolwiek był. Lubie, lubie takie wyskoki. A poza tym: 'When everything goes according to the plan, you are not pushed to learn more about destination, or yourself' :) Pozdrawiam serdecznie

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7135) dodano 13.03.2013 19:58

No widzę kolega zdrowo porąbany :-). Tzn. ja nie wiem z tym piciem czy to było mądre, ale przynajmniej śmiesznie było. W każdym razie czytało się przednio - dzięki i pozdrawiam :-)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 13.03.2013 00:21

Wow,zachód Chin, Karakorum Highway , jeziora Karakul i Tian Chi,zapowiada się bardzo interesująca wyprawa...dosyć wysoko i w tym okresie bardzo gorąco ,ale młodzi jesteście dacie rade,trzymam kciuki:)))
Wspomnę jeszcze ,ze w tamtych czasach to i Pekin był całkiem inny niż teraz,po ulicach jeżdżono rowerami,turysta był atrakcja dla miejscowych , nie było komercji......ja tez żałuję ,bo te czasy już nie wrócą:(

masters180 użytkownik masters180(wpisów:51) dodano 12.03.2013 16:29

@skuza! Wow! Jeszcze bardziej hardcorowo niż my. Wiele bym dal zeby byc w Chinach 20 lat temu. A juz najlepiej w 1950, przed rewolucja kulturowa! Marzenie moje niespelnione. Dlatego tak bardzo marzy mi się wyjazd na Zachód Chin. Xinjiang jest tak daleki od Pekinu, że nic tylko rozkoszować się miejscem i kulturą. Trzymajcie kciuki za sierpniową wyprawę! Pozdrawiam

masters180 użytkownik masters180(wpisów:51) dodano 12.03.2013 16:25

@migot! Koniecznie! Gorąco zapraszam do Chin! Pozdrawiam

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 12.03.2013 12:29

Oglądam Twoja galerie po raz wtóry,dowiedziałam się ,ze mimo ze jestem kobieta w myśl tezy Mao jestem jednak mężczyzną:)))Na mur chiński wdrapałam się w dosłownym tego słowa znaczeniu prawie na czworakach,ponad 20 lat temu nie było żadnych kolejek linowych i tłumów.Nie pamiętam jak nazywał się odcinek muru,ale było bardzo stromo,w dodatku ni stad ni zowąd nadciągnęły chmury,rozpętała się burza,drogę powrotna przejechaliśmy na pupie...tak ja zdobywałam mur:))))
Podoba mi się sposób w jaki poznajecie Chiny,ciesze się ze macie teraz inne możliwości i wykorzystujecie młodość....tak trzymaj:))Pozdrawiam:))

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6688) dodano 12.03.2013 11:51

Masters przygoda przede wszystkim:) No i brak ludzi/innych turystów na szlaku jest cudowny:) No tutaj szlaku za bardzo nie było, tylko jakieś haszcze, więc szansa spotkania innych ludzi była już w ogóle niewielka;)
pozdrawiam:)

migot użytkownik migot(wpisów:305) dodano 12.03.2013 11:30

Oo... Taka wyprawa co się zowie! Jak to od razu pięknie, jak pusto? Notuję miejsce w notatniczku pod zakładką "koniecznie" :) Pozdrawiam!

masters180 użytkownik masters180(wpisów:51) dodano 12.03.2013 10:39

@mgfoto: tylko takie miejsca zobaczysz w moich fotorelacjach ;) Obiecuje, że nigdy nie zamieszcze zdjęć z: Zakazanego Miasta, Mur Chiński - Badaling, Szanghaj widok na Pudong, ANI Klasztoru Szaolin! :D Daje slowo! :)
@romana: A aparaty NIKON :) Pozdrawiam i życze kolejnych wypraw!

masters180 użytkownik masters180(wpisów:51) dodano 12.03.2013 10:35

@nola76: wlasnie takie wyprawy lubie. Nie tylko CEL: mur chiński, cykniecie kilka fotek, nagranie filmu. Mnie najbardziej kreci: droga. Wraz ze wszystkimi przygodami które napotkają nas po drodze. W życiu nie sądzilem, ze bedac w Chinach bede musial lapać autostopa. Tak samo jak wczesniej nie sadzilem, ze bedac w prowincji Gansu bede nocowal w kozecie na zaplaczu supermarketu, albo jeszcze indziej wraz z 10 smierdzącymi jak skurczyb pielgrzymami w okolicach klasztaru Xiahe. Dlatego lubie podrozowac! Pozdrawiam

masters180 użytkownik masters180(wpisów:51) dodano 12.03.2013 10:25

@whisky1979: Zostalo mi troche po skokach spadochronowych. Uwielbiam przezywac takie wyprawy! Pozdrawiam :)

masters180 użytkownik masters180(wpisów:51) dodano 12.03.2013 10:22

@pipol! Baijio! Dobrze mi znany napój! Wiesz jak oni to piją? Kupują buteleczkę (0,3) wlewają do szklaneczki i popijają jak wino. Różnica między tym a winem jest dość spora. Z jakieś 25% ! :) Zapach paskudny, co? Następnym razem sięgaj po te najtańsze! Im dróższe tym bardziej 'pachną!' Pozdrawiam

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 11.03.2013 21:41

Niezłe aparaty a Was ;) To się nazywa wyprawa - też tak lubię nieszablonowo połazić.
Pozdrawiam :)

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6126) dodano 11.03.2013 21:09

W takich okolicznościach spokojnie możesz powiedzieć, że zdobyłeś ten mur :) Fajna relacja i fotki. Ciekawie zobaczyć jak to wygląda z dala od turystycznych szlaków. Pozdrawiam :)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6688) dodano 11.03.2013 15:34

Fajna relacja:) no a pić wiadomo czasem trzeba, od razu lepiej się wtedy zwiedza i pomysły różne do głowy przychodzą ciekawe...;)
pozdrawiam:)

pipol użytkownik pipol(wpisów:8876) dodano 11.03.2013 15:12

Bardzo fajna wyprawa i relacja. Pamiętam kiedyś kupiłem w Pekinie wódkę ( by była do pociągu do Xi'an). Nie dało się jej wypić, nie dało się jej powąchać. Jest dobra do nacierania stópek ;) pozdrawiam

whisky1979 użytkownik whisky1979(wpisów:124) dodano 11.03.2013 14:47

Widzę zamiłowanie do sportów ekstremalnych ;) Pozdrawiam :)

masters180 użytkownik masters180(wpisów:51) dodano 11.03.2013 13:41

@mocar, @pablo87: Dokladnie tak! ;)

pablo87 użytkownik pablo87(wpisów:561) dodano 11.03.2013 11:18

fajna wyprawa. a picie na wycieczce to chyba nasz polski zwyczaj;). pozdrawiam

mocar użytkownik mocar(wpisów:2665) dodano 11.03.2013 11:17

Bardzo odległa i ciekawa wyprawa - sądzę że baijiu było konieczne i pomocne w pokonywaniu tych wysokości :)

Pozdrawiam :)

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3603) dodano 11.03.2013 11:00

Mnie taka informacja również skutecznie by zniechęciła.

masters180 użytkownik masters180(wpisów:51) dodano 11.03.2013 10:12

@magdalena! Moje wrażenia po Murze Chińskim, także zdecydowanie uległy poprawie.. Jeszcze tylko muszę zobaczyć odcinek Muru na pustynii w Gansu i już mogę odznaczyć: 'Byłem, widziałem, przeżyłem'!

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3649) dodano 11.03.2013 09:58

Super! Zaczynam wierzyć, że mur nie powstał 50 lat temu dla turystów;-)

masters180 użytkownik masters180(wpisów:51) dodano 11.03.2013 09:56

@popekpawel. Taki był zamiar. Mam już serdecznie dość Badalinów. A propo Badalinu.. na chińskiej stronie pojawiła się informacja, że od udostępnienia, odcinek zwiedziło już 130mln osób! sic! Tylko nie wiem jaki był zamiar tej informacji. Że niby zachęta do odwiedzenia?! Nas to zupełnie zniechęciło! Pozdrawiam

masters180 użytkownik masters180(wpisów:51) dodano 11.03.2013 09:53

@muztaghata! Wyprawa miała być typowo chińska - to i alkohol był. Baijio, smakuje jak perfumy, toteż ratowaliśmy się trunkiem ziołowym ;) Oj poszło tych buteleczek ;)

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3603) dodano 11.03.2013 09:47

Świetna relacja. Takiego Muru Chińskiego nie widuje się często.

muztaghata użytkownik muztaghata(wpisów:231) dodano 11.03.2013 09:31

dobre:)a chlanie na wycieczce mnie nie dziwi :))) hi hi.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!