m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (49):

 
W takich torbach można przewieźć dwa rowery i dzięki wysokiemu limitowi wagi można jeszcze coś dorzucić. Inna opcja to transport autem organizatora obozu treningowego albo wypożyczenie roweru MTB ok €12/dzień. W informacji nad morzem dowiedzieliśmy się, że prawdziwe trasy rowerowe MTB są w okolicach Alcoy. Dostaliśmy ulotkę i tak trafiliśmy do Centro BTT El Comtat w L'Orxa/Lorcha. W centrum nie ma map przynajmniej takich do zabrania. W sezonie działa myjnia rowerowa i może prysznice. Natomiast kiepsko jest z oznakowaniem. Kręciliśmy się w kółko. W końcu zdecydowałem ruszyć w kierunku widocznego na zdjęciu Castillo Templario de Perputxent L'Orxa. Do zamku nie dojechałem bo przez przypadek wjechaliśmy na szlak. Początkowo był to niebieski szlak rowerowy biegnący wzdłuż rzeki. Dużo tuneli, niektóre bardzo długie. W górach można napotkać sporą ilość opuszczonych domostw
Niebieski szlak przeszedł w czerwony i bardzo ostrym podjazdem asfaltowym wydrapaliśmy się pod same chmury. Pogoda nie była najlepsza ale widoki wspaniałe. Na całej trasie wpadliśmy tylko na parę przechadzających się Anglików. W tym roku spóźniliśmy się na kwitnienie migdałowców. W końcu ostra jazda w dół po asfalcie i wylądowaliśmy w miejscu startu. To już następny dzień. Jazda od samego Calpe do najbliższej góry Sierra de Olta. Wygodna łatwa trasa wokół góry.  Standardowy widok na Ifach bardzo pomaga w orientacji terenu
Na drugim planie wbijającą   się w morze Sierra Hellada rozdzielającą Albir od Benidorm Sierra de Olta Sierra de Olta Sierra de Olta Taką cerkiew wybudowali sobie Rosjanie w okolicy Altei. W następnym dniu podążamy trasą maratonu MTB - Marxa de la Nucia, który  odbywa się w listopadzie. Startowe tylko €18. Przedarliśmy się przez miasto Nucia i wspinamy się w stronę Monte Ponoig.
W dole widać Benidorm z Isla de Benidorm. Trasa zawija przy podnóżu Monte Ponoig. Ja się jeszcze wspinam na przełęcz, gdzie oprócz paru znaków i drzewek nic ciekawego niema.  Tym razem zjazd zrobił się bardzo ciekawy. Trasa przeszła w interwałowy single track z dużymi kamolami. Ścieżka wije się w stronę Benidorm. Wymagająca ale do przejechania. Niestety łapie nas deszcz. W strugach deszczu przerywamy trasę i dobijamy zwykłą  drogą do Nuci. Jesteśmy cali mokrzy ale średnio ubłoceni. Dobrze, że w apartamencie jest pralka. Glina hiszpańska mnie zadziwia. Potrafi się mocno przylepić do butów by potem zaschnąć i zrobić twardą jak skorupa donicy. Jednak podczas deszczu było lepiej niż np w Gorcach.
Następny tym razem słoneczny dzień i jedziemy w stronę montaña la Solana. Wcześniej napotykamy znak trasy MTB. Czarny kolor trasy i numerek. Czyli jednak w tym rejonie są trasy. Niestety spotkałem jeszcze tylko jeden znak.
Odcinki drogi są betonowe z krawężnikiem. Prawdopodobnie betonowe odcinki drogi służą  do napełniania takich basenów deszczówką. Znowu widok na Ifach Na szczycie La Solana wpadłem na grupkę niemieckich emerytów kręcących się w kółko. Pomógł mi track w GPS i taką oto ścieżką ruszyłem w dół a za mną Niemcy.
Widoki piękne ale ścieżka bardzo trudna. Wąska i wyjątkowo kamienista. Bałem się, że urwę przerzutkę. Przerwa by puścić przed sobą napierających Niemców i niestety wiatr mi nie pozwolił na podniesienie roweru wyżej To była jedna z najtrudniejszych ścieżek jakimi zjeżdżałem. Musiałem jeszcze rozważyć czy lepiej skupiać na zjeździe czy na widokach Widok na Ifach i prawdopodobnie na Olta. Nie było za gorąco ale po raz pierwszy wypróżniliśmy całkowicie bidony. Zazwyczaj wożę bukłak ale tym razem zabraliśmy jeszcze ciepłą odzież. W mieście Calpe jest słone jeziorko z flamingami. Siedzą w nim cały rok, praktycznie  głową w wodzie.
W Calpe jest być może jeden z najcieńszych hoteli ;-) Przyszedł czas by się wreszcie wdrapać na Peñón de Ifach. Do tej pory przeszkadzał nam deszcz.  Widok na jeziorko Salinas. Początkowo wspinamy się wąską ścieżką ale pod koniec przydały się rękawiczki rowerowe. Skały kiedy są mokre są bardzo śliskie. Cała góra jest opanowana przez mewy Na górze niespodzianka, mnóstwo kotków... ....i oczywiście zapierający dech widok
To część trasy z tracka Altea El Km mas duro de España. Z miasta Albir można dostać się wygodną obleganą pieszą ścieżką na północą stronę Sierra Hellada lub omijając górę na jej południową stronę. Wjazdu broni brama do obejścia. Później trzeba wyjechać na 420m i mamy niesamowity widok z klifu. Na samym szczycie jest nieciekawa stacja przekaźnikowa. Ambitny piechur może przejść z Albir do Benidormu przez rezerwat Sierra Hellada. W dali widać Benidorm. To był mój ostatni zjazd. Poszły mi szprychy w tylnym kole. Widocznie nie zadbałem o dobry naciąg Calpe, ostatni spacerek po piasku Nie przepadam za noclegiem w wieżowcach ale muszę przyznać, że widok był z balkonu był ciekawy. Niestety nie wiem gdzie można kupić topo mapy. Wszystkie swoje trasy oparłem o tracki GPS pobrane z Internetu. Nasze góry mogą być uważane za wzorcowo oznakowane w porównaniu do hiszpańskich.
Plany były ambitniejsze ale deszcz je zweryfikował. Dystans dzienny do 30km po górach.
Dziękuję :-)

najbliższe galerie:

 
Costa Blanca  Novelda,Rio Algar
1pix użytkownik skuza odległość 11 km 1pix
Costa Blanca w zimowej odslonie
1pix użytkownik skuza odległość 14 km 1pix
Encierro - Przepędzanie byków
1pix użytkownik droplet odległość 21 km 1pix
Buceo en la Costa Blanca
1pix użytkownik droplet odległość 21 km 1pix
Hiszpania - Benidorm - film
1pix użytkownik filmdil odległość 22 km 1pix
Hiszpania - Benidorm okolice - film
1pix użytkownik filmdil odległość 22 km 1pix

komentarze do galerii (20):

 
magdar użytkownik magdar(wpisów:3155) dodano 22.03.2013 18:36

Wspaniałe panoramy .Pozdrawiam :)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3657) dodano 21.03.2013 08:54

Podziwiam:-

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3654) dodano 20.03.2013 09:48

Gratuluję wyprawy i krzepy:)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7467) dodano 20.03.2013 00:30

Trzeba mieć power w nogach, żeby sobie tak po górach na rowerze jeździć, szacunek Droplet:)
Widoczki z góry bardzo fajne.
Pozdrawiam.

zibid użytkownik zibid(wpisów:2270) dodano 19.03.2013 23:33

zajebista sprawa Drop - piękna rzecz. Zazdroszczę i pozdrawiam

kabaczek użytkownik kabaczek(wpisów:1130) dodano 19.03.2013 22:27

Gratuluję. Po górach to chyba jednak wolę pieszo.
Pozdrawiam.

watcher użytkownik watcher(wpisów:1927) dodano 19.03.2013 21:36

Szeroki kat to piekna sprawa .

pablo87 użytkownik pablo87(wpisów:561) dodano 19.03.2013 21:19

widoki przednie i szacun za wyprawę. pozdrawiam

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4831) dodano 19.03.2013 20:18

Świetna relacja. Wyprawa zresztą też. Gratuluję kondycji. Takie podjazdy muszą dawać nieźle w kość

droplet użytkownik droplet(wpisów:276) dodano 19.03.2013 19:59

@satan na rower świętokrzyski mam za mały przekrok ;-) i tylko dlatego jeżdżę na Specialized bo niższą ramę.

satan użytkownik satan(wpisów:3209) dodano 19.03.2013 19:41

Droplet, bardzo fajna forma spędzania wolnego czasu - gratulacje! Takie profesjonalne torby to transportu rowerów widzę pierszy raz. Znajomi zawsze ładowali porozkładany sprzęt w kartony, a potem wszystko taśma zaklejali do kupy ;-)

Pomykacie na SantaCruz'ach?

tama użytkownik tama(wpisów:3010) dodano 19.03.2013 19:11

...asfalcie...

tama użytkownik tama(wpisów:3010) dodano 19.03.2013 17:15

Wyprawy gratuluję, też mogę podążać taki szmat drogi ale z lekkim pochyłem w dół i po alfalcie. Taka jazda jak Wasza to duża sztuka bo trzeba jeszcze ten rower utrzymać w ryzach przy takim gruncie. A z widoków najbardziej podoba mi się 42. Pozdrawiam :)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 19.03.2013 17:14

Bardzo fajna wyprawa.
Dzielni jesteście.
Pozdrawiam:)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6784) dodano 19.03.2013 16:41

Super wyprawa i do tego piękne widoki:) 30 km też mogę robić dziennie ale po płaskim;)
pozdrawiam:)

nutka użytkownik nutka(wpisów:21) dodano 19.03.2013 16:32

Piękne widoki, zazdroszczę kondycji :) te kajty tez robią wrażenie :)

droplet użytkownik droplet(wpisów:276) dodano 19.03.2013 16:24

Dzięki wszystkim za wizytę.
@markopol średnio 600m przewyższeń, raz 1000m. Czas ok 5h, przy bardzo wolnym tempie . Dla mnie wszystko do podjechania dla żony różnie ;-).
W górach dużo dróg szutrowych i kamyczki potrafią być duże. Właściwie większość tras można robić bezpośrednio z Calpe ale żona nie lubi jechać w ruchu a do tego wypożyczono nam auto z pełnym bakiem i należało zwrócić pusty.

markopol użytkownik markopol(wpisów:1492) - Użytkownik usunięty. dodano 19.03.2013 15:44

Świetna wyprawa rowerowa,aż mnie rwie.Interesuje mnie jakie wysokości były pokonywane i czy zawsze na rowerze :),czy czasami rower prowadził Was :).30k dziennie a ile czasu Wam to zajęło.Nie wiem czy bym dał radę ale chętnie bym ze swoim rumakiem pojechał na taką wyprawę.
Bardzo mi się podobało,pozdrawiam .

coolka użytkownik coolka(wpisów:362) dodano 19.03.2013 14:52

Swietna wycieczka i wciagajaca galeria.
Gratuluje kondycji :)

pipol użytkownik pipol(wpisów:9050) dodano 19.03.2013 14:43

szacun, ja to tylko po płaskim :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!