m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
Do starego Arles idziemy od strony Rodanu ulicą  de la Cavalerie. U jej zbiegu z Rue de Amédée Pichot uwagę zwraca charakterystyczna fasada domu ozdobionego w roku 1887  wielkim medalionem. Twórcą medalionu, przedstawiającego alegorię poezji, utworzonego z płytek ceramicznych był miejscowy artysta Paul Balze.  Do fasady budynku przylega  fontanna i tablica upamiętniająca pisarza i tłumacza Amédée Pichot.  Nieco dalej, u wylotu Rue Voltaire, widzimy już mury Areny.  Zmierzając ku Arenie mijamy liczne butiki i kafejki. A oto jeden z takich butików z psem na straży. Lawendowe barwy okiennic przypominają, że jesteśmy w Prowansji. Kolejny pies drzemie, tym razem przed galerią Silvany Chiozza.
Na końcu Rue Voltaire wychodzimy na placyk przed Areną. Arena usytuowana jest na niewysokim wzniesieniu i stąd roztacza się ładny widok na okalające ją domy. Arenę w Arles wybudowano między 80 a 90 rokiem naszej ery. Należy ona do najważniejszych obiektów dawnej kolonii rzymskiej, który mimo upływu lat można nadal podziwiać. Arena mogła pomieścić nawet 25000 widzów. Pod koniec IV w budowla została przekształcona w fortyfikację miejską. Dzisiaj odbywają się na Arenie bezkrwawe pokazy walki byków, prezentowane są muzyczne spektakle, a entuzjaści antyku rekonstruują walki gladiatorów. Arles kojarzy się z Vincentem van Gogh, który  zafascynowany tutejszą kolorystyką krajobrazu spędził w nim 15 miesięcy. Był to najbardziej produktywny okres w jego życiu. W tym czasie powstało ponad 200 obrazów i rysunków. Dzisiaj jeszcze można zobaczyć miejsca, które namalował. Brakowało nam czasu aby przejść się po mieście „śladami obrazów van Gogha”, nie mniej XVII- wieczny Hotel Spa le Calendar i otaczające go budynki przy Rue Porte de Laure oddają klimat w którym powstawały dzieła Mistrza.  Innym zabytkiem pochodzącym z czasów Cesarstwa Rzymskiego jest, znajdujący się przy Rue de la Calade, amfiteatr. Niestety przypominał on plac budowy i nie poświęciliśmy mu zbyt wiele uwagi. Minąwszy amfiteatr doszliśmy do dwóch malowniczych budynków, po czym skręcając w lewo dochodzimy do centralnego placu miasta - Place de la Republique.
W centrum Place de la Republique znajduje się, pochodzący z IV wieku, obelisk z fontanną. Obelisk znaleziono na terenie Areny i ustawiono na placu w 1676 roku. W tym samym czasie zbudowano Hotel de Ville (Ratusz)  z wieżą zegarową. Z prawej strony do placu przylega kościół St. Trophine (świętego Trofima), wpisany wraz z klasztorem na listę światowego dziedzictwa UNESCO . Do kościoła świętego Trofima, dawnej romańskiej katedry, prowadzi imponujący portal, bogato zdobiony, powstały między 1180 a 1190 rokiem. Przylega doń klasztor z unikalnym dziedzińcem, otoczonym bogato zdobionymi arkadami. W średniowieczu miejsce to było znane jako początek szlaku świętego Jakuba wiodącego przez Pireneje do Santiago de Compostella w hiszpańskiej Galicji gdzie znajduje się grób tego Apostoła. Obok mnie zajął pozycję bardziej „usprzętowiony” artysta, a ja ze swoją skromną lustrzanką w garści poczułem się zdeklasowany i oddałem mu pole, podążając z powrotem w kierunku Areny. Tym razem znaleźliśmy się na drugim końcu Areny,  na Place de la Major. Mały spacer po Place de la Major. Przy Place de la Major, na szczycie wzgórza, wznosi się zaniedbany, dość ponury średniowieczny kościół Notre Dame de la Major.
Nie zwiedzaliśmy wnętrza kościoła, natomiast skorzystałem z rady zapisanej w przewodniku „Don't miss the view of the valley from the left side of the church” i nacisnęłem spust migawki.  Zeszliśmy w dół malowniczym zaułkiem. Obróciłem się i u wylotu uliczki dostrzegłem ponownie Notre Dame de la Major. Ładnie tu było. Tak ładnie, że przypomniało mi się hasło wyczytane w jednym z magazynów reklamujących sprzęt fotograficzny. „Jeżeli masz duszę artysty, a brak ci talentu aby malować obrazy, kup sobie aparat fotograficzny”. No to pstryk! Na koniec naszej wizyty w Arles wierna towarzyszka moich podróży - Żona, zapragnęła cos kupić na pamiątkę. Wybrała album z reprodukcjami Van Gogha. Jęknąłem, wybacz Vincent, to już chyba ósmy album z twoim malarstwem w naszym domu, do którego rzadko kto zajrzy. Pożegnaliśmy Arles. Do dalszej podróży kusił nas plakat przedstawiający starą twierdzę le Chateau des Baux. Le Chateau des Baux leży na krawędzi niewielkiego masywu górskiego o nazwie Chaîne les Alpilles. Masyw to może zbyt mocne określenie, jest to w zasadzie grupa wzgórz piętrzących się nad doliną Rodanu, których wysokość nie przekracza 387 m. Obszar, który zajmują jest niewielki, zaledwie 25x10 km, ale ich urok polega na bogato rzeźbionych wapiennych skałach, co przypomina trochę naszą Jurę Krakowsko-Częstochowską tylko bardziej urozmaiconą.
Skały coraz bardziej wystają ponad gaj piniowy. Droga przechodzi przez Val d’Enfer -dolinę piekła. Nie taka straszna była ta dolina i nawet udało się znaleźć miejsce na parkingu. Już jesteśmy w Des Baux - małej miejscowości położonej u stóp twierdzy i idziemy jej główną ulicą. Kusi nas manekin dziewczyny - kwiatu i różne fatałaszki, a odstraszają ceny, pomimo promocji. Kusi nas wino i oliwa wystawione w sąsiednim sklepiku.
Do zakupów zapraszają kolejne otwarte drzwi w kolorze lawendy. Podchodzimy do jakiś resztek budowli świadczących, iż miejsce w którym jesteśmy ma długa historię. Z uwagi na położenie o wybitnych walorach obronnych miejsce to było zasiedlone od bardzo dawna (ślady sięgają 6000 roku p.n.e.). W II w. p.n.e. Celtowie zbudowali fortecę. W średniowieczu, aż do XII w., rezydowali  tu, kontrolując okolicę, potężni lokalni feudałowie Lordowie les Baux, wywodzący swą genealogię od jednego z trzech Magów - Baltazara. O nich poeta Mistal pisał „zawsze wojownicy - nigdy wasale”. Idziemy dalej. W XV w. Des Baux przeszło pod władzę Francji. W okresie wojen religijnych miasto opowiedziało się po stronie protestantów, czego skutkiem był później wydany przez Richelieu rozkaz zniszczenia zamku i fortyfikacji. W 1642 roku Des Baux zostały przyznane rodzinie Grimaldich, panujących w Monako - i do dziś następcom tronu Monako przysługuje tytuł markizów Des Baux. Nazwa Des Baux pochodzi od prowansalskiego wyrazu baus oznaczającego pion, urwisko, skalisty stok, natomiast  od nazwy miejscowości  wywodzi się nazwa minerału - boksytu,  wykorzystywanego przemysłowo jak ruda aluminium. Został on odkryty w tej okolicy w r. 1821 przez geologa Pierre’a Berthiera. Do połowy XX w, aż do wyczerpania się złóż był wydobywany na skalę przemysłową w okolicznych kamieniołomach. Zagadaliśmy się o historii i boksycie, a stąd już kilkadziesiąt kroków do centralnego placu miasteczka - Place St. Vincent. Na placu stoją dwa stare kościoły jednym z nich  jest  średniowieczny Eglise St-Vincent.
Drugi kościół to Chapelle des Penitents Blancs - Kaplica Bractwa Białych Pokutników, obecnie wernisaż sztuki współczesnej. Za  zwiedzenie wernisażu powinno przysługiwać trzysta dni odpustu. Wracamy zaułkami u podnóża twierdzy. Wapienne skały prawie zwisają nam nad głową. Może to nie wapień tylko boksyt ? Nieodłącznie towarzyszą nam butiki i restauracyjki. Ceny są zbójeckie co wyraźnie nawiązuje do tradycji rabusiów - dawnych właścicieli twierdzy i miasteczka. Sympatycznie prezentuje się prowansalska ceramika. Po opuszczeniu Des Baux droga prowadzi nas na wzgórza po przeciwległej stronie doliny.
Skąd możemy podziwiać panoramę twierdzy i leżącej u jej stóp osady.  Droga wije się wśród skał. Mijamy jeden z licznych zakrętów. Kolejna, malownicza grupa skał. Trafiamy na mały przydrożny parking. Wśród bujnej zieleni prowadzi ścieżka do niewielkiej jaskini. Jaskini nie penetrowaliśmy, natomiast zajrzeliśmy do zakupionego albumu dzieł Van Gogha, szukając obrazów z les Alpilles. Mieszkając w pobliskim St. Remy-de-Prowence malował je wielokrotnie, a oto jeden z nich. Nie podzielając szaleństwa szaleństwa Artysty spokojnie wróciliśmy do Avignon.

najbliższe galerie:

 
w słońcu Prowansji - ARLES
1pix użytkownik archipio odległość 0 km 1pix
Francja 2014 - Arles
1pix użytkownik achernar-51 odległość 1 km 1pix
Prowansja - Arles i okolice
1pix użytkownik zibid odległość 1 km 1pix
Prowansja - Dzień targowy
1pix użytkownik zibid odległość 21 km 1pix
Francja 2014 - Camargue
1pix użytkownik achernar-51 odległość 26 km 1pix
Awinion
1pix użytkownik nata44 odległość 28 km 1pix

komentarze do galerii (29):

 
kapsell użytkownik kapsell(wpisów:884) dodano 28.04.2013 09:12

Te uliczki, te zaułki i historią aż kipi - to lubię:-) Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 16.04.2013 20:50

paniwu, tereza: miło z Waszej strony, że zechciałyście odwiedzić moja galerię i dowartościować moja próżność pochwałami. Dziękuje i pozdrawiam.

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:600) dodano 12.04.2013 20:49

Świetna galeria, gratuluję!

tereza użytkownik tereza(wpisów:3881) dodano 11.04.2013 19:37

Ładnie pokazane i opisane.
Miło było powspominać.
Pozdrawiam:)

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 11.04.2013 17:25

Nolo: masz rację z tym kolorem. Pokutuje w mojej podświadomości ten kolor lawendowy. Poprawię się w przyszłości. Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 11.04.2013 17:22

Wielkopolanko: Witaj! życzę Ci abyś kiedyś odwiedziła Prowansję. Naprawdę wart i bliżej niż do Indii czy Chin, ale za to mniej egzotycznie. Pozdrawiam.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6784) dodano 11.04.2013 14:47

Przyjemny spacer, malownicze te uliczki Arles:) Ja wszędzie widziałam niebieski na tych drzwiach i okiennicach;)
pozdrawiam:)

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1931) dodano 10.04.2013 09:19

Piękna ta Prowancja! przyjemnie spacerowało się przy ciekawej narracji! bardzo bardzo podobało się! galeria na pewno zachęciła do odwiedzenia Prowansji!
pozdrawiam serdecznie:)))

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 10.04.2013 00:37

rozmusiaki, marcowadziewczyna, pablo87, magdar: dziękuję, że odwiedzacie moje galerie i że możemy wspólnie wędrować, przynajmniej wirtualnie. Pozdrawiam.

pablo87 użytkownik pablo87(wpisów:561) dodano 09.04.2013 18:59

piękne miejsce. pozdrawiam

magdar użytkownik magdar(wpisów:3155) dodano 08.04.2013 23:09

Piękne miasto i okolica .Pozdrawiam :)

marcowadziewczyna użytkownik marcowadziewczyna(wpisów:1527) dodano 08.04.2013 22:44

Podobał mi się ten spacer i nawet trochę mi sie przypomniało z mojego bardzo już dawnego pobytu na Prowansji
Pozdrawiam :))

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4802) dodano 08.04.2013 22:31

och,jak przyjemnie się spacerowało po tak zacnym miejscu :)
pozdrawiam :)

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 08.04.2013 18:24

batshebo: sprawiłaś mi przyjemność odwiedzając moją galerię. Pozdrawiam

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 08.04.2013 18:12

mieczyku: miło, że odwiedziłeś moją galerię, ja z kolei nie mogę doczekać się twojej. Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 08.04.2013 18:10

Przemku: my też mamy laleczkę z Bułgarii i olejek różany i anyżówkę - mastikę, która stoi w barku od kilkunastu lat i nie jestem w stanie jej wyoić. Brrr! Pozdrawiam

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 08.04.2013 18:04

grace: Miło, że towarzyszyłaś mi wirtualnie w mich wędrówkach. Odnośnie lawendy to masz rację, przyjmij usprawiedliwienie zawarte w notatce dla Magdaleny. Co do tłumów to staram się ich unikać bo "włażą w obiektyw", a ponadto jak na atrakcję miejsc, które odwiedziłem to były one wyjątkowo "bezludne." Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 08.04.2013 17:54

Magdaleno: wyszło na to, że nie tylko z kolorami ale i z gramatyką u mnie nie tęgo, miało być "wszędzie widziałem lawendę."

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 08.04.2013 17:51

mgfoto, pawle, halszko, mieczyku: miło, że zechcieliście wspólnie ze mną odwiedzić Prowansję. Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 08.04.2013 17:46

pipol,magdalena dziekuję za radę, foto 25 usunąłem. Jak obejrzałem ponownie swoja galerię to rzeczywiście wstyd go było pokazać. Wstydzę się zatem i pozdrawiam Was serdecznie. Magdaleno: co do mojego " lawendowego koloru" na 32 (i pewnie na innych zdęciach) wytłumaczę się w kategoriach postmodernizmu "nie istnieje prawda obiektywna - nie jest ważne co widzisz tylko jak to widzisz", a ja oczyma wyobraźni (była jesień) wszystko widziałem lawendę. Tu muszę przyznać, że filozofia ta jest mi obca i tak naprawdę jako tradycjonalista gotów jestem przyznać Ci rację.

batsheba użytkownik batsheba(wpisów:492) dodano 08.04.2013 16:13

A ja przypomniałam sobie swój tam niedawny pobyt :-). Fajna galeria, bo nie sztampowa. Narracja świetna.
Pozdrawiam ciepło.

szustakowskimieczyk użytkownik szustakowskimieczyk(wpisów:260) dodano 08.04.2013 15:07

Bardzo ciekawa galeria. Podziwiam piękne zdjęcia oraz interesujące i błyskotliwe komentarze do zdjęć. Pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6237) dodano 08.04.2013 15:03

Po raz kolejny fajnie poprowadziłeś wirt-wycieczkę. A Twojej Żonie wcale nie dziwię się: ja z Bułgarii notorycznie przywożę kolejne laleczki w strojach ludowych a fiolką olejku różanego wewnątrz. Pozdrawiam!

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 08.04.2013 13:31

Prowansja - moje marzenie:) Milo bylo polazikowac w Twoim towarzystwie. Swietnie sie czyta opisy:)
Czy tam zawsze takie tlumy?
A - i Magdalena ma racje, kolor drzwi nijak ma sie do lawendy;)
Pozdrawiam:)

halszka użytkownik halszka(wpisów:2671) dodano 08.04.2013 10:06

Z przyjemnością przemierzyłam jesienną Prowansję:) Dziękuję za wirtualną podróż i pozdrawiam:)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3657) dodano 08.04.2013 09:39

Bardzo przyjemna wycieczka. Podobało mi się wspólne z Tobą wędrowanie.
25 to spory zgrzyt. Lepiej je usunąć.
Sama już nie wiem, kto się lepiej zna na kolorach - kobiety czy mężczyźni;-) Kolor na 32 nie przypomina mi jednak lawendowego:-(
Pozdrawiam:-)

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3654) dodano 08.04.2013 08:38

Bardzo malownicze te miejsca.

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6141) dodano 07.04.2013 23:51

Fajnie się z Tobą wędruje. Ciekawie, bo miejsce znane ale głównie ze słyszenia. Pozdrawiam :)

pipol użytkownik pipol(wpisów:9047) dodano 07.04.2013 23:12

foto 25 bym sobie darował . pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!