m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (47):

 
W Birmie jest jeszcze jedna plaża. Nazywa się CHAUNGTHA. Tutaj przyjeżdża bardzo mało zagranicznych turystów bo hotele i hoteliki budowane były dla miejscowego klienta. Czyli pod weekendowych bogatych mieszkańców Rangunu. Kilka godzin jazdy, w porywach 6. w autobusie za 10 dolarów i 180 km połykamy jak czerstwą bułkę. Na plaży jest mała świątynia buddyjska, plażowe restauracyjki, woda i słońce. Wszystko co potrzeba by wypocząć. O świcie, by zobaczyć taki widoczek trzeba przejść plażą do wioski, a może miasteczka o nazwie Chaungtha. Oczywiście można także iść drogą, ale na plaży o tym czasie też dużo się dzieje. Ludność wcześnie wstaje. Od 6 rano przez głośniki płynie melodyjna, monotonna modlitwa buddyjska. A przy Pagodzie pierwsi wierni już się gromadzą. Przygotowywane są dary dla Buddy. Owoce, kwiaty, ryż i woda. Po modlitwie młodzież wypożycza rowery i jeździ jak szalona po plaży. Spaceruje. Jest ich bardzo dużo. Są to uczniowie, którzy w ramach  zielonej prywatnej szkoły przyjechali na weekend. Lub pracownicy zachodnich firm, którzy są tutaj na tzw. imprezie integracyjnej. Ja, śmigałem do wioski by tam od wschodniej strony nacieszyć się widokami, które maluje nam natura gdy budzi się dzień. Wstaje słońce. Wracałem plażą do hotelu na śniadanie po dwóch, trzech godzinach. Tak,  by na 9.30 załapać się na birmańskie poranne jedzenie. Moja droga mogła, gdybym chciał trwać zdecydowanie dłużej. Rodzynek w tym birmańskim cieście byłem wyjątkowy. Nie dosyć, że mogłem się najeść i napić na sępa to jeszcze mogłem pobierać foto many bo byłem często proszony o wspólne zdjęcie. Jako ciekawostka. Plaża żyje w Chaungtha intensywnie. Szczególnie w weekend. Paraduje tutaj prawie, ja wiem, że prawie robi różnicę, średnia birmańskiej społeczności. Oczywiście najwięcej jest wyznawców buddyzmu Theravada. Powiedzmy sobie jednak szczerze, czy na naszej polskiej plaży zobaczył ktoś, kiedyś takie ilości  urzędników  największej religii jak tutaj? Ja, nie widziałem. To była sobota. 12 stycznia 2013 roku. Tego dnia było święto. Jakieś święto wyznawców religii z kręgu hinduizmu. W Birmie widać ich i ich świątynie w dużych miastach. Na wsi tylko buddyzm. Najpierw zobaczyłem jak kutry ciągną małą platformę. Potem na wysokości, jak się później okazało, ołtarza, zobaczyłem kilka rodzin, którzy odprawiali modły nad brzegiem Zatoki Bengalskiej.
W woreczkach plastikowych mieli wszystkie składniki, potrzebne religijne wota, które tam na plaży, blisko wody miały pomagać w obcowaniu z Bogiem. Ich rytuał w publicznym miejscu nie wywoływał sensacji wśród większości jakim są w Birmie buddyści. Byli ciekawscy. Ja wśród nich. Sprzedawca  oranżady , byłby zainteresowany, gdyby jego produkty były potrzebne do obrzędu. Rytuału. Nie jest. On wie, że, tzw. popitka na tej plaży będzie dzisiaj potrzebna jak nigdy, komuś innemu. Dużo bogatych mieszkańców Rangunu nawiedziło plażę Chaungtha. Wszyscy z radością ciągle żegnają stary ROK 2012. 2013 ma dać im nowe kontakty, nowe  interesy . Kraj otwiera się na nowoczesność. W Birmie funkcjonują obecnie trzy metropolie katolickie, w których skład wchodzą trzy archidiecezje i dwanaście diecezji. Metropolie to Mandalaj z Kaczinami. Rangun i południowa część Birmy z Karenami. Ale nie tylko bo jest diecezja w Pathein, czyli około 40 kilometrów od plaży na której spotkałem siostry zakonne. I powołana 17 stycznia 1998 Archidiecezjia w Taunggyi - prowincja Szan. W Szan też jest bardzo dużo Karenów. To oni walczą z juntą wojskową w górach. Katolików w Birmie jest około 1.5% ludności kraju. Co się przekłada na Archidiecezję w Taunggyi na około 7 tyś. wiernych. W Mandalaj 22 tysiące a w Archidiecezji Rangun 76 tyś. wiernych. Osób zakonnych jest bardzo mało, dlatego byłem zdziwiony, że spotkałem tutaj trzy siostry zakonne wraz z wiernymi na wycieczce. Najpopularniejsze lody w Birmie to grys lodowy polany gęstym sokiem w kubeczku plastikowym. Są oczywiście lody, kręcone w jakieś manufakturze z dodatkiem smakowym i z różnymi barwnikami wkładane do stożkowych wafli. Mleka w Birmie nie ma w nadmiarze, albo wcale nie ma. Fabryka zwana krową tutaj nie jest popularna bo w Azji mleko całkowicie jest nieprzyswajalne. Zatem lody są robione z wody z dodatkiem mleka w proszku. W Birmie mieszkają Sunnici. Muzułmanie stanowią 3,8 % mieszkańców , co daje około 2 miliony ludzi. Można śmiało powiedzieć garstka. A jednak ta garstka jest obecnie kością niezgody w Birmie. To muzułmanie są napadani a ich domy i meczety palone. Wojsko organizuje obozy dla ludzi pozbawionych domów. Powstają getta strzeżone przez policję i wojsko.
Ta rodzina przyjechała tutaj by wypocząć. Spędzić dwa dni na plaży. Kąpać się. Bawić razem z dziećmi. Mieszkali w hotelu przy plaży. Nie zaobserwowałem wrogich zachowań w stosunku do nich. Muzułmanie powinni 5 razy dziennie modlić się. Wystarczy, że uklękną skierowani w kierunku Mekki. Nie potrzebują imama, który jest zawsze w meczecie. Nie zauważyłem, żeby modlili się na plaży. Handel obwoźny na plaży zawsze był i będzie. Tu mamy  oryginalne  z Chin okulary firmy Ray Ban. Ciekawe o czym rozmawiają koledzy, którzy pracują dla tego samego dystrybutora? Zapewne o okularach. Przez które świat lepiej wygląda. Przez ciemne czy różowe..? Rohingya patrzą na dzisiejszą Birmę przez ciemne okulary. Bezpaństwowcy z Bangladesz jeszcze na początku 2012 roku przybywali nielegalnie tutaj bo była dla nich praca. Czyli robili to co buddyści nie chcieli robić. A dzisiaj uciekają. Wczoraj czytałem, że w okolicach Sumatry wykryto łódź z wycieńczonymi Rohingya. Toż to hektary mil morskich od birmańskiego brzegu. Ni stąd ni zowąd pojawili się na plaży. Tak jak zjawiskowo zaistnieli tak zjawiskowo zniknęli. Mieli torby podróżne. A w nich własne jedzenie. Coś na wzór placka i kulki z nasion zbóż lub z ryżu. Było to czymś połączone. Poczęstowali mnie tym plackiem. Wziąłem i przy nich spróbowałem gryza. Bez smaku to było. Ani słodkie ani ostre. Takie sobie. Lodów nie spróbowałem. Woda jest źródłem wszelkich chorób w tych okolicznościach przyrody. Pamiętam z dzieciństwa lody kręcone przez miejscowego  lodziarza . Mleko, barwnik, cukier i woda. Były pyszne. Zimą obserwowałem jak  lodziarz ' przywoził z jeziora wielkie kawały lodu i zakopywał w trocinach. W Birmie są agregaty, które produkują lód dla rybaków. Dla producentów lodów. Przedstawicieli buddyjskiego Boga w Birmie jest bardzo dużo. Można powiedzieć, że są jak przysłowiowy Anioł Stróż. Są na każdym kroku. Z tą różnicą, że mnisi od rana do wieczora zbierają od wiernych dary. A oni dają. Ryż, jajka, ryby, pieniądze. Czasami mam wrażenie, że obserwuje wielkie przedsiębiorstwo zbierające  dziesięcinę .
Zwrot w kierunku demokracji odsłonił mechanizmy, które osobiście poznałem w swoim kraju. W Polsce. Kilkanaście lat temu. Polski biznesmen charakteryzował się białymi skarpetkami i kolorową marynarką. Tutaj w dobrym tonie jest picie whisky. Picie ciepłej szkockiej whisky to jest COŚ. Swoją Royal Whisky też mają. W podobnych butelkach. Ale Jaś Wędrowniczek nie dla każdego. J&B Rare komponowana jest z 42 rodzajów whisky jęczmiennych i słodowych, które leżakowały przynajmniej 7 lat. Ma jasną barwę i bardzo łagodny smak, który zadowoli nawet najbardziej wymagających. Na tej plaży to wyznacznik innego poziomu życia. Mimo, że kultura picia tego alkoholu wymaga trochę innych warunków. Karenowie i Szanowie stanowią największą grupę etniczną w Birmie. Są jeszcze Czinowie, których odwiedziłem w trudno dostępnej dolinie rzeki Lemro. Wszyscy ONI to katolicy. Mniej więcej tyle samo co katolików w Birmie jest babtystów. Chrześcijanie należący do protestantyzmu. Protestanci traktują swój kontakt z Panem Bogiem jako bardzo osobistą sprawę. Nie epatują procesjami. Kościoły katolickie w Birmie budowały swoje Świątynie w czasach angielskiej zależności. Dzisiaj widzę tylko nowe Złote Pagody. Pozostałe świątynie, a przede wszystkim meczety są palone. Czy będą odbudowane, trudno powiedzieć. Chrześcijanie w Birmie jak na razie nie odczuwają zagrożeń od ludu Therawada. Ten zaprzęg, to nie żaden eksponat z epoki. To odświętny zaprzeg, co prawda, ale to narzędzie pracy birmańskiego rolnika. Czy przewoźnika materiałów sypkich i spakowanych w skrzyniach, workach. Tutaj na plaży bogaty birmańczyk z Rangunu może sobie zrobić pamiątkowe zdjęcie. W Rangunie jeżdżą już całkiem niezłe  fury . Dwa lata temu wyszedł na wolność na mocy amnestii. Siedział w więzieniu za organizowanie - antymuzułmańskich zamieszek. Nazywa się Saydaw Wirathu. To mnich buddyjski. Dzisiaj organizator tzw. czystek religijnych. To on jest uważany za głównego sprawcę obecnego prześladowania muzułmanów w Birmie. W tej wewnętrznej WOJNIE w wodach Zatoki Bengalaskiej mają prawo kąpać się wszyscy mieszkańcy tego kraju. Proszę zobaczyć JAK patrzy na starszego pana siedzącego w  oponie  buddysta zapewne.
Owszem, może ktoś przywołać Al-Kaidę i słynny zamach w Nowym Yorku. Świat zamarł. Szok. Pamiętam jak latałem po tym zamachu samolotami, to bacznie obserowałem czy typowy muzułmanin leci z nami. Bałem sie ICH obecności. A tutaj w wodzie w weekendowej atmosferze relaksują się ludzie, których być może los, dzisiaj jest już nieznany. Sprzedawcy pamiątek. Kapelusików, nie mają zielonego pojęcia co dzisiaj w ich kraju się dzieje. W jakim kierunku to wszystko zmierza. Ich bohaterka Aung San Suu Kyi wpadła w pułapkę, być może przez Generałów przygotowaną. Laureatka Pokojowej Nagrody Nobla musi milczeć, bo jej wyborcy chcą zagłady muzułmanów. Przebywanie na tej plaży zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Pewnie gdy chodziłem sobie po ulicach Rangunu przebywałem w takim samym tyglu społecznym. Częściej osobno. Bo w dzielnicy chińskiej więcej Chińczyków. W dzielnicy indyjskiej więcej Hindusów. A blisko meczetów dużo domów muzułmanów. Tutaj na plaży tych  obcych  widać bardziej w swojej odmienności. Tolerancja. Ekumenizm. Trudno żyć obok INNYCH a jednak wśród SWOICH. W kraju, w którym przygniatająca większość czci Buddę, współobywatele innych wyznań dzisiaj muszą obawiać się o swoje życie. O bezpieczeństwo Rodziny. Tutaj nie ma zakazu picia alkoholu w przestrzeni publicznej. Mężczyźni, bo oni piją, biesiadują na plaży. Jedzą. Przede wszystkim krewetki, ryby i kraby. Popijają piwem Singa, Chang z Tajlandii lub swoim całkiem dobrym piwem Myanmar, które obecnie uznawane jest za najlepsze piwo Azji Południowo-Wschodniej. Mnich buddyjski Saydaw Wirathu nazywa siebie birmańskim ben Ladenem. W kazaniu, które można znaleźć na YouTubie, nawołuje do wyrzucenia z kraju muzułmańskich Karalów. Maung Zarni, analityk z Rangunu nazywa Wirathu neonazistą w mnisiej szacie. Paradoksalnie demokracja wywołała konflikt religijny który może zdławić rozwój demokratyczny Birmy.
Jaka jest przyszłość Birmy?... ten chłopiec to chodząca reklama USA. Coca-cola otworzyła późną jesienią 2012 pierwszą swoją fabrykę. Teraz tylko na Kubie i w Korei Północnej jej nie ma! Napój jest, ale firmy w tych krajach nie ma. Rodzice tego chłopca mieszkali w jedynym super hotelu tutaj. Nazywa się MAX. Przy basenie hotelowym pili sobie wraz z znajomymi Chivas. Z lodem. W dobrych naczyniach. MAX to jednocześnie największy birmański producent wody mineralnej i napojów coca-colo podobnych. Typy ZBYSZKO, HELENA, POLO-COLA. Ta dziewczynka na starcie swojego życia ma ręce pełne wszystkiego. Aż nadziwić się nie może. Można domniemywać, że będzie jej dobrze. Choć mam przeczucie, że jej TATA kolaboruje z generałami albo sam jest byłym generałem i może kiedyś, ktoś wystawi tej rodzinie RACHUNEK. Ernesto Rafael Guevara de la Serna - słynny CHE. Rewolucjonista argentyński. LEGENDA. Do czego doprowadziła jego rewolucja na Kubie widać i słychać. Nie doczekał. FIDEL CASTRO, jego kompan wiecznie żywy. Jak Lenin. Ci dwaj chłopcy nie wiedzą kto to CHE. Nie mają pojęcia. Ale to ONI noszą jego wizerunek na koszulce. To są te paradoksy. Oni chcą mieć lepiej, bo mają źle. W jaki sposób to zrobić? - poprzez rewolucję!!! Jest tych dziecięcych dorosłych na plaży w CHAUNGTHA bez liku. W tych okolicznościach przyrody dzieci sprzedają WOLNOŚĆ małym krabom. W dużych miastach Azji wielokrotnie spotkałem ludzi z klatkami w których siedzą sobie powiedzmy wróbelki. Dasz pieniążka i wróbelek będzie wolny. Taka forma zarobkowania z wytresowanymi wróbelkami. Tutaj dasz pieniążka i krab będzie wolny. Krabik raczej, bo maluchy jak wróbelki, jak dzieci, kruszą serca bogatych, by dali umowną WOLNOŚĆ. Starsi, ale też młodzi, przyszłość tego narodu z Rangunu, bawi się tutaj w czasie weekendowego eventu firmowego. Firma General Elektric znana w Polsce choćby z połączenia naszych stygmatów historycznych - Jaruzelski i Wałęsa, zaprosiła kadrę zarządzającą. Konkursy. Ognisko. Piwo. Muzyka. Scenariusze znane na całym świecie. Oczywiście wszyscy mieszkali w hotelu MAX. Ta para to pewnie też przyszłość Birmy. Gdy tylko ich zobaczyłem miałem w sobie przemożną chęć sfotografowania tej pary. Przypomniał mi się francuski melodramat wojenny INDOCHINY. Takie skojarzenie. Ostatni raz widziałem ten film na starym parowcu, który już parowcem nie był. A był wycieczkowym stateczkiem pływającym po zatoce HA LONG w Wietnamie.
To Rohingya. Muzułmanka. Ta plaża należy do stanu Arakan. W stolicy stanu w Sittwe tysiące jej bliskich, znajomych, współbratymców koczuje od czerwca 2012 roku na plaży zatoki. Jak długo jeszcze nikt nie wie. Jej rodzina zapewne była tutaj w tzw. drodze, po WOLNOŚĆ. Dla nich to nie był weekendowy event. Szał!!!, na to co nowoczesne, najmodniejsze dopadł także mnichów. Skąd ja to znam? Tablet to aksjomat. To gadżet, który wyróżnia, a jednocześnie pokazuje jaka jest przepaść w tym kraju między klasami. Dokąd poprowadzi młoda, nasza, facebookowa klasa Birmę? Bo pieniądze, praca to nie wszystko, jak mieszka się w kraju, gdzie mnich może WIĘCEJ.  Wirathu ma potężnych opiekunów wśród generałów  - pisze szwedzki znawca Birmy, Bertil Lintner. Czy ci młodzi ludzie, którzy kręcą  lody  dzisiaj w Birmie mają świadomość co się de fakto dzieje. Czy młodzi ludzie chcą oglądać się za siebie, czy tylko za wszelką cenę iść po trupach do przodu po - pieniądze? Czy te młode muzułmanki wyposażone we wszelkie atrybuty nowoczesności będą wstanie przyjacielsko porozmawiać, czy wręcz umówić się na randkę z chłopakami z ich WSI, ale o odmiennej religii? Czy ci młodzi buddyści, ubrani na plaży jakby byli z europejskiego kraju, są w stanie pójść dalej i zakopać rów pełen niezgody między różnymi religiami w Birmie dla jej dobra?
Nie wiem! Powiem więcej! - mam przypuszczenie, że PIENIĄDZE wezmą górę nad zdrowym rozsądkiem. I to wspaniałe państwo, państwo, które kiedyś nazywano ZŁOTĄ BIRMĄ roztrwoni swoją sławę w imię nazistowskich instrukcji. Policja i wojsko tylko gasi pożary. Słynny amerykański bohater dziecięcych kreskówek strażak SAM miałby tam moc roboty. Ale on potrafi więcej. Nie tylko gasić pożary. Chłopak z lewej strony zaczepił mnie na plaży pytaniem- skąd jestem?Na hasło POLSKA, odpowiedział jednym tchem - Polański, Pianista, Hitler, film, Wajda...padłem jak kawka i szacun miałem dla gościa z punktu. Poprosił kolegę i zaczęli pozować w takich okolicznościach, jak wszyscy od wieków na całym świecie. Ja robiłem zdjęcia, ale spokój mój burzyło pytanie skąd ten człowiek zna Polańskiego i Wajdę. Wałęsę - NIE! Wreszcie, kiedy pomysły się skończyły na ogranie tarczy słońca w czasie zachodu zapytałem... ...WHY?...Polański, dlaczego Pianista. Rozczarowanie przyszło wcześniej niż myślałem. Młody chłopak, nie pamiętam imienia, studiował, ale już przestał. Demokracja otworzyła przed nim nowe możliwości i skorzystał ze znajomości angielskiego słowa JOB. Ten JOB nazywa się kopiowanie filmów na płyty DVD. Wpisuje dialogi w  języku birmańskim a produkcja podobno idzie pełną parą. Znam ten interes. Kasety VHS. Każdy chciał, nawet w fatalnej jakości zobaczyć filmy, których wcześniej było nie nada i nie lzja. I biznes się kręcił. Potęga pieniądza. Na ekumenicznej birmańskiej plaży muzułmanie zadają sobie pytanie - co dalej z nami będzie?...mają choćby, po obejrzeniu kilku światowych filmów przykłady, że może być dla nich tragicznie. Co gorsze te filmy to nie są wymyślone historie przez szaleńca. To są tragiczne dokumenty ubrane w zgrabne historyjki...

najbliższe galerie:

 
BIRMA - BLUE HOUR . . .  CHAUNGTHA. . .
1pix użytkownik deszcz odległość 1 km 1pix
Ngwe Saung-zagrożony raj
1pix użytkownik baracuda77 odległość 11 km 1pix
BIRMA...MAGICZNY OGRÓD
1pix użytkownik deszcz odległość 12 km 1pix
Ngwe Saung Birmańsk raj
1pix użytkownik bartek1979 odległość 12 km 1pix
BIRMA...ŚWIT - NGWE SAUNG - RYBACY PRZYBRZEGOWI
1pix użytkownik deszcz odległość 13 km 1pix
BIRMA...CEGIELNIA
1pix użytkownik deszcz odległość 13 km 1pix

komentarze do galerii (34):

 
martafryka użytkownik martafryka(wpisów:1616) dodano 03.06.2015 12:19

wciagajaca ciekawa opowiesc i galeria :)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 28.09.2013 00:48

ŚWIĘTOJANKA - tak, tak, tak ... ja sprawdziłem, że ho,ho,ho ... pozdr

porzeczka użytkownik porzeczka(wpisów:344) dodano 27.09.2013 22:28

OJOJOJ!!! Bardzo Cię przepraszam, ale zakłopoczę Cię jeszcze dwa razy, bo właśnie obejrzałam dwie kolejne Twoje galerie ;)
A co do Przyjaciół - to nie tylko "podobno" - tak jest. Sprawdziłam!!! WIĘCEJ NIŻ RAZ ;))) Pozdrowienia ślę!

pipol użytkownik pipol(wpisów:8752) dodano 14.05.2013 14:09

zacnie

marcowadziewczyna użytkownik marcowadziewczyna(wpisów:1527) dodano 06.05.2013 16:01

Pełna refleksji, pełna świetnych fotek, galeria na maksa .
Pozdrawiam serdecznie

dreptak użytkownik dreptak(wpisów:1500) dodano 29.04.2013 23:55

wessała mnie ta galeria, opisami, obrazami, 14 stkę i 36tkę zapamiętam na dłużej:)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 29.04.2013 23:33

ŚWIĘTOJANKA - jestem zakłopotany...pojawiasz się i znikasz...podobno przyjaciele mogą nie widzieć się kilka lat i w czasie kolejnego spotkania rozmawiają ze soba jakby wczoraj widzieli się po raz ostatni...ZANZIBAR to mój debiut tutaj, a Turnała ostatni...ale " naprawdę nie dzieje się nic i nie stanie się nic "... bo po nas przyjdą inni " piękni dwudziestoletni " ... pozdrawiam serdecznie.

porzeczka użytkownik porzeczka(wpisów:344) dodano 28.04.2013 17:53

Smutna, deszczowa niedziela - klimat z Marquez'a, jego Macondo...
Ta opowieść - Deszczowy Mały Książę i Róża...
Czasem tak trudno być Nim - Prostym, Szczerym, Naiwnym... I kochać mimo wszystko...
Pomimo bólu, tępego, bezsilnego i dobrze znanego!
Raz jesteśmy Małym Księciem, a innym razem - Różą...
Każdy – niezależnie od tego, jakiego Boga, jaki kraj, jakiego mężczyznę czy kobietę nosi w sercu.

Myśliwski pisał: "Świadomość, co prawda, zawsze przychodzi poniewczasie, niezależnie od wieku. Na tym polega nasz ludzki los, że zawsze poniewczasie. Zawsze już po wszystkim. Bo też świadomość jest naszym losem, nie życie. Czy życie nasze było warte życia, czy niekoniecznie, rozstrzyga dopiero los. Życie jest tym, co się toczy bez związku, bez celu, dzień za dniem, najczęściej z woli przypadku, jako że skoro jesteśmy, musimy być."

Może o tą świadomość właśnie chodzi...
Tak wiele tych początków... Tylko koniec ma zawsze wydźwięk pejoratywny.
A przecież:
"Tam, gdzie jest do kliknięcia Start, tuż obok, bliżej niż myślisz, czai się Stop..."
Zazdroszczę tym, którzy są bliżej końca. Bo koniec to – chcę wierzyć - poczucie spełnienia.
Coś, co się dokonało, zamknęło... Ale dopiero wtedy – nie wcześniej!

Bardzo Ci dziękuję za... KAŻDE ZDJĘCIE, KAŻDE SŁOWO, które zamieściłeś na tym portalu.
One mają moc. I zmieniają. To dużo. To nawet więcej...

Pozdrawiam Cię słonecznie, ze specjalną dedykacją:

http://www.youtube.com/watch?v=-qJkAosmEZM

Lecz pamiętaj - naprawdę nie dzieje się i nie stanie się nic …........AŻ DO KOŃCA!!!!!

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 28.04.2013 00:46

STRABSENFILM - dawno nie zaglądałem do Twoich filmów!..przepraszam, ale ja już coraz mniej zaglądam!...dlatego bliżej końca niż początku...dziękuję za opowieść o lodziarni...to był nasz sąsiad!...dlatego znam krok po kroku produkcję lodowych tajemnic...już nic nie będzie tak samo, już nic nie będzie podobne do naszych wspomnień bo ŻYCIE nabrało innych wartości, a wartości co na to?...tu zaczyna się trudność wartościująca wartości ekumeniczne i dlatego podziękuję z przyjemnością...pozdrawiam serdecznie.

strabsenfilm użytkownik strabsenfilm(wpisów:790) dodano 26.04.2013 18:49

Jak każda Twoja galeria, tak i ta pobudza do refleksji. Homo homini lupus est. Od czasów ludów pierwotnych. Czasami, a w zasadzie przeważnie - gorszym, niż wilk. Ta "ekumeniczna" plaża miniatura to tego, co się dzieje na świecie. Nie posądzałem buddystów o taka wrogość wobec innych religii.
Jeśli chodzi o to "bliżej końca" to zdecydowanie prowadzę, ale o tym nie myślę i Tobie też tak radzę podobnie jak Grace:) A propos kręcenia lodów - ten lód z jeziora nie trafiał do lodów - służył wyłącznie do sporzadzania mieszanki chłodzacej - sam kręciłem lody w piwnicy - wystarczyła 3 litrowa kanka z mleczną zawartością i wiaderko z lodem z jeziora lub rzeźni. Lód przesypywany był solą, Wystarczyło wstawić i kręcić uchwytem kanki w obie strony i po chwili na wewnętrznej powierzchni kanki pojawiały się pyszne lody. Ale Ty pewnie o tym wiesz:)
Pozdrawiam:)

batsheba użytkownik batsheba(wpisów:492) dodano 26.04.2013 15:55

Rozumiem, również serdecznie pozdrawiam.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 26.04.2013 14:54

BATSHEBA - dziękuje za komentarze...nie umiem się do nich odnieść...pozdrawiam serdecznie.

batsheba użytkownik batsheba(wpisów:492) dodano 25.04.2013 15:30

GRACE myślę, że my się świetnie rozumiemy. Jest na tym portalu sporo inteligentnych osób( należysz do nich), które widzą, że jest to bastion przywilejów, oczywiście nie dla wszystkich, i zdają sobie sprawę, że ja nie szanuję panujących tu zasad. Nie szanuję! Ale nie jest to z mojej strony kpina ani lekceważenie, tylko nie godzę się na panującą tu rzeczywistość i jest we mnie niezgoda na kiczowate piękno. Kocham Naturę i zdaję się na nią! Choć nie jestem tu lubiana i ceniona, to jednak na OŚ pozostanę, bo z jakiegoś powodu bardzo się do Obieżyświata przywiązałam :-).
Grace, dziękuję za Re. Być może niezdarnie wyrażamy swoje intencje, ale to pewnie z winy ograniczoności, jaka wynika z pisania, i z niemożliwości poprawienia.
Pozdrawiam serdecznie.

grace użytkownik grace(wpisów:3356) dodano 25.04.2013 14:57

Batshebo, chyba nie do konca sie rozumiemy:) Nie mnie decydowac, kto i dlaczego wstawia tu zdjecia:)
I chyba jestem najmniej kompetnetna osoba, by je oceniac i wypowiadac sie na temat, jak to ujelas "poprawionych zdjec":)
Kazdy w zyciu robi wszystko na wlasny rachunek.
Jestes tu relatywnie krotko, zapewne czytasz z uwaga, ale widocznie nie wszystko doczytalas - bo jest to zwyczajnie niemozliwe:)
Zreszta nie o to chodzi, to byl tylko przyklad, ktory podal Deszcz na temat WZGLEDNOSCI.
A i temat tej galerii, to nie miejsce na tego rodzaju spory:) Pozdrawiam:)

batsheba użytkownik batsheba(wpisów:492) dodano 25.04.2013 14:21

Świat jest piękny! Co do tego nie ma wątpliwości. To ludzie z niedostatecznym zaspokojeniem własnej próżności, za wszelką cenę chcą go zmieniać, a fanatycy, czyli ludzie o wypaczonym umyśle, mają jakąś niebywałą wolę, by ingerować w życie innych ludzi. No i jeśli tacy trafią na osobnika ze sparaliżowanym umysłem i wolą, to na świecie jest tak właśnie, jak to widać i słychać. Ludzie są różni, nie wszyscy potrafią kierować się rozumem i rozsądkiem, nie każdy potrafi w ogóle samodzielnie myśleć. No, ale kierować się emocjami, to potrafi zdecydowana większość. A emocje psują prawdziwy obraz sytuacji, i z tego nie każdy zdaje sobie sprawę. I to doskonale widać na Obieżyświecie. Istnieje tu takie ,,towarzystwo wzajemnej adoracji" :-). Pozwoliłam się włączyć do dyskusji, ponieważ Grace zahaczyła o Obieżyświata i napisała:

,, trzeba duzej kultury osobistej, by nikogo nie zranic i dac mu do zrozumienia, ze tak po prostu, zwyczajnie nie wypada zawracac ludziom glowy;) ".

Ponieważ należę do tej społeczności, poczułam się zmotywowana, by napisać tych parę słów. Chodzi o to zawracanie ludziom głowy. Wiadomo, że bardzo łatwo jest tu się zarejestrować, ale wyjść z tego ,,towarzystwa wzajemnej adoracji" jest, no niestety trudno. Dlaczego? Czyżby chodziło tylko o grono czołobitnych idiotów, no bo przecież nie wszyscy mamy świetnie poprawione zdjęcia. A co z tymi, co nie przytupują i nie wzdychają z zachwytu w tych niby tuzowskich galeriach? wiem, tych się nazywa trolami, tych się blokuje albo ignoruje.
W innych wirtualnych społecznościach skasowanie własnego konta jest bardzo proste; nie odpowiada mi, naciskam kasuj konto i już mnie nie ma. Będąc tu na OŚ już sporą chwilę, zauważyłam, że żeby być tu zauważanym, trzeba być skłonnym do czołobitności i to tym, którzy ze wzajemnością wmawiają sobie, że są tuzami fotografii. Grace, nie napisałam tego przeciw Tobie! Ja tylko uważnie czytam i w życiu kieruję się mózgiem. Jeśli uważasz, że czyjaś galeria z niepoprawionymi fotkami marnuje Twój czas, to wybacz, ale ja nie potrafię tego zrozumieć. Ponieważ, dla mnie odrzucając to wszystko, co wydaje się niedoskonałe, nadaje naszemu działaniu, naszemu życiu nawet - znak negatywny. Jeśli w tej małej społeczności są ludzie, dla których galerie ze świetnie ,,przerobionymi" zdjęciami nie mogą współistnieć z tymi nieco ,,słabszymi" czyt. niepoprawionymi na maksa, jeśli to jest dla nich obrazą, to nie ma się co dziwić, że świat schodzi na psy, bo pojęcie tolerancja, jest wam obce. Jaka z tego konkluzja? Ta panująca błazenada być może robi wciąż na was wrażenie, ale ja myślę, że najwyższy czas pozwolić innym na samorealizację a siebie zwolnić z tej oszałamiającej pewności siebie.
Życzę zdrowia, by móc się cieszyć jak najdłużej tym jeszcze pięknym światem :-).



grace użytkownik grace(wpisów:3356) dodano 25.04.2013 08:30

Deszczu, duzo watkow ......................
Wiara - czy wierzyc oznacza wierzyc slepo, bezrefleksyjnie? Czy w imie jakiejkolwiek wiary, mozna zabijac drugiego czlowieka? (Wiem, brzmie naiwnie.)
Wiem, historia i wspolczesnosc pokazuja, ze niestety tak, co nie zwalnia nas od niezgody na taki stan rzeczy. Co nie zwalnia nas od braku reakcji.
Ty reagujesz. Twoje refleksyjne relacje, pobudzaja myslacych. Tych co nie mysla i tak nic nie ruszy.

Obiezyswiat - moze jestes zbyt surowy? Nie kazdy umie robic tak dobre zdjecia jak Ty.
Zgoda, trzebaby wiecej pokory przy ich zamieszczaniu. Wiem, bo sama popelnilam takie bledy. I jeszcze bardzo daleka droga przede mna.
Ale jak wiesz, formula Obiezyswiata jest pojemna i zawsze latwo znalezc wymowke. I trzeba duzej kultury osobistej, by nikogo nie zranic i dac mu do zrozumienia, ze tak po prostu, zwyczajnie nie wypada zawracac ludziom glowy;)

Trolle - "dobrodziejstwo" internetu:( Latwiej tchorza wypunktowac, gdy stoi przed toba, gdy jest trollem - mozna jedynie ignorowac:( Nie podsycac jego zlych emocji.

A i jeszcze bardzo osobista uwaga:) Nie lubie jak (nie pierwszy raz) podkreslasz "blizej konca". Ta swiadomosc nie moze przeslaniac wszystkiego:)
Rozni nas tylko kilka lat i czuje sie nieswojo, gdy tak przyspieszasz:)
Ja i jak pewnie wiesz, wielu innych tutaj - czekamy na Twoje refleksje. Twoje galerie sa wazne. Umiejetnie, nienachalnie objasniasz swiat.
Pozdrawiam serdecznie:)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 25.04.2013 00:58

...Buddyzm Therawady - Buddyzm południowy - Sri Lanca, Tajlandia, Birma, częściowo Wietnam, Indonezji, a także Kambodża, Laos i Bali...Buddyzm Wielkiej i Diamentowej Drogi - Buddyzm północny - to Dalajlama i Tybet na emigracji w Indiach, czyli tam skąd Buddyzm pochodzi i ma swój poczatątek...nauki, elementarze itd to są wartości, które są spisane, tzw kodeks, a ŻYCIE ma swoje ludzkie strony i zboczenia...GRACE - oglądałem, mam kontakt z Rangunem internetowy, sytuacja jest trudna...Nowy York, Boston..." Gott mit uns ", że wspomnę te najbliższe naszej generacji zdarzenia ŚWIATOWE podparte wiarą w BOGA...to są trudne tematy, bo DOGMATpolega na bezwględnemu oddaniu...WIARA i tylko bezgraniczna WIARA...tak jak tutaj...jednemu jest potrzebne to, że OŚ jest portalem podróżniczo- fotograficznym bo mu tak wygodnie a drugi, że fotografia jest najważniejsza i o podróży wiemy tyle co sobie sami z zdjęcia " wyciągniemy "... wszystko jest WZGLĘDNE...dla mnie coraz bardziej względne, gdyż jestem blizej końca niż bliżej początku, który był też bezwzględny, ale odbiorca nie był ANONIMOWY i każdego TROLLA, można było wyeliminować w bezpośrednim kontakcie w prosty sposób, bo nie miał przy sobie argumentów w dyskusji twarz w twarz...pozdr

grace użytkownik grace(wpisów:3356) dodano 24.04.2013 07:36

Nie wiem Deszczu, czy ogladales policyjne wideo z Birmy, do ktorego dotarla i wyemitowala ostatnio BBC?
www.youtube.com/watch?v=ZMSgjgBPPeQ
Po obejrzeniu tego zapisu, gorzko, wrecz ironicznie brzmi tytul Twojej galerii.
W majestacie prawa, czyli obecnosci policji tlum niszczy sklep muzulmanina, nikt nie ratuje palacego sie czlowieka, policja nie reaguje, gdy ludzie morduja muzulmanskiego chlopaka uciekajacego do dzungli.
Tlum to birmanscy buddysci. Mnichow tez mozna tam dostrzec. Co na to Dalajlama?
Bo, ze laureatka pokojowej nagrody Nobla, buddystka Aung San Suu Kyi – milczy to juz napisales.
Kiedys napisales pod moja galeria, „ze buddyzm Cie kreci”, tak, bo utozsamamiamy te filozofie z pokojowym nastawieniem wobec wszystkich zywych stworzen na tej planecie. Przyslowiowego robaka nie wolno im skrzywdzic, „wierzacego inaczej” – jak widac tak.
Gorzkie to wszystko... nic pewnego w tym zyciu...
Pozdrawiam.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 24.04.2013 01:25

................................................................" Chyba jesteśmy zbyt próżni by żyć obok siebie w harmonii "............................................" w programie graficznym to można wiele zrobić, nawet i relację z nibylandii, ale o ile dobrze rozumiem to jest portal miłośników podróży i pięknych widoków którymi dzielimy się z innymi zachęcając lub zniechęcając do oglądania galerii "......................................." Ależ masz wejście, fotki z górnej półki rewelka:) "...............................to są cytaty z dnia 23. kwietnia 2013 roku......................................" RELIGIA " potrzebna nam jest dla podparcia własnych przypadkowych zdarzeń w których jesteśmy przez przypadek wplątani, przez próżność i brak pokory dla rzeczywistych własnych możliwości...ANIKIM pozdrawiam serdecznie......................................................................................................

dispar użytkownik dispar(wpisów:5210) dodano 23.04.2013 18:13

Brawo Deszczu.
Bardzo udana, refleksyjna galeria.
Mocno się podobało.
Pozdrawiam serdecznie:)

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 23.04.2013 12:57

Plaża to świetne miejsce do obserwacji i to nie tylko powierzchownych, bo jak widać wytrawny obserwator potrafi odkryć na takowej cały przekrój społeczeństwa wraz z ich odmiennością i podobieństwami.
Czasami tak sobie myślę jakie to smutne że więcej na tej Ziemi rzeczy które dzielą ludzi niż takich które potrafią ich połączyć, zjednoczyć.
Wyznawcy różnych religii różnią się od siebie, ale czy aż tak bardzo by czuć wobec siebie wrogość?
Czyż nie jesteśmy tak naprawdę tacy sami, czy nie potrafimy w taki sam sposób odczuwać radości i smutku, głodu i sytości, ciepła i zimna…?
Skąd więc te podziały? Wydaje mi się że problem tkwi w naszej podświadomości. Każdy uważa że jego społeczeństwo, kasta, religia jest lepsza, jest właściwa i tylko on idzie właściwą ścieżką prawdy. Pragnie być i mieć, mieć jak najwięcej i jak najlepiej, nie ważne w jaki sposób.
Chyba jesteśmy zbyt próżni by żyć obok siebie w harmonii, choć taka ,,plaża” gdzie tyle różnic w ludziach, tyle kolorytu, mogłaby być oazą szczęśliwości…
Pozdrawiam Deszczu serdecznie pozostając w zachwycie nad zdjęciami z nostalgią w duszy :)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 22.04.2013 20:21

...DZIĘKUJĘ za komentarze, oceny i wizyty. BATSHEBA, KOJOTENER, FOTO-JARO miło WAS poznać. Podróże kształcą. Witam serdecznie.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6511) dodano 21.04.2013 22:46

Jak zawsze pięknie, ciekawie, interesująco, wciągająco:) Twoje galerie zawsze dają do myślenia, do tego świetne zdjecia jak choćby 2, 14, 18, 23, 32, 34, 37, 43, 44, 45, 47:)
pozdrawiam:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6964) dodano 21.04.2013 21:05

Birma powoli staje się Twoim drugim domem, mam wrażenie.
Jak zwykle dajesz do myślenia, nie pozwalasz pozostać obojętnym na wiele spraw i zachwycasz pięknymi ujęciami. Ta dziewczynka z 32 najbardziej mnie ujęła, takie małe rączki , a tyle się w nich mieści...
Oczywiście motywy ze słońcem - jak to u Ciebie klasa!
Pozdrawiam serdecznie :-)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 21.04.2013 13:36

Wspominasz o Sri Lance i o Tajlandii,owszem maja duże korzyści z turystyki,ja jednak wolałabym żeby w Birmie turystyka tak szybko się nie rozwijała,bo może zabraknąć dla takich jak ja, tych uroczych zakątków ze wspaniałym klimatem.Oba kraje o których wspominasz to całkiem inna beczka,a wino z niej tez inaczej smakuje:))Birma to Birma:)))Pozdrawiam słonecznie:))

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6103) dodano 20.04.2013 16:24

Ta plaża to kopalnia tematów i ciekawa ilustracja problemów. Margo ma rację. Dużo do przemyślenia i dużo fajnych zdjęć.
Zabawny zbieg okoliczności czy też raczej zbieg sylwetek wykorzystałeś na 44 :) Tym razem wpadły mi w oko dalsze plany na 6, 8 i 14. !6 - interpretacja dowolna. Wrażenie robi 47, czekanie na zachód słońca? Może, ale przyplątały mi się słowa "...jeszcze się tam żagiel bieli..." Na takiej plaży pewnie wytrzymałabym troszkę dłużej niż 5 minut :) Pozdrawiam serdecznie

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 20.04.2013 08:47

Dzieje się na tej plaży... Bardzo dobra galeria!

margo użytkownik margo(wpisów:2543) dodano 20.04.2013 08:08

Potężną dawkę przemyśleń zafundowałeś mi o poranku.
Jak zwykle czarujesz i słowem i obrazem. Pozdrawiam.

foto-jaro użytkownik foto-jaro(wpisów:186) dodano 19.04.2013 20:48

No wielki szacun!
Za jakość, za spojrzenie, za przemyślenia.
Nie jestem tu długo, ale jak do tej pory to najlepsza galeria na Obieżyświacie jaką widziałem.
Obiecuję, że zobaczę resztę Twoich galerii.
23 i 36 boskie.
45 - mistrzostwo świata.
Pozdrawiam

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:1896) dodano 19.04.2013 17:37

Który to już raz Birma, Deszczu?
Mnie też urzekła, ale Ciebie to już chyba zniewoliła.
Zazdroszczę tak bardzo indywidualnego spojrzenia na Birmę, chociaż w wydaniu wycieczkowym też była wspaniała.
Kierunek, który należy polecić innym Obieżyświatom, a Twoje galerie powinny ich do tej decyzji przekonać.
Szacunek i uznanie... i pozdrowienia także.

watcher użytkownik watcher(wpisów:1926) dodano 19.04.2013 15:48

Pelen zachwyt.

grace użytkownik grace(wpisów:3356) dodano 19.04.2013 15:31

Deszczu, jak zawsze stajesz po stronie slabszych...
patrzysz glebiej, niz przecietny podgladacz
Pozdrowienia

kojotener użytkownik kojotener(wpisów:256) dodano 19.04.2013 14:43

Kasa, kasa-to nie wszystko-tylko spróbuj bez niej żyć. Już dawno ludzkość wykopała sobie dołek, z którego nie ma wyjścia. Jest jeszcze ostatnia szansa na przebudzenie, ale nie wszyscy ją dostrzegają. Świetna galeria.
Pozdrawiam

batsheba użytkownik batsheba(wpisów:492) dodano 19.04.2013 14:02

Intrygująca galeria. A to z powodu opisów :-). No właśnie, my ludzie łatwiej budujemy mosty. Jednak! Bo mimo wszechobecności i deklarowania wszem i wobec tolerancji, bardziej jesteśmy przyzwyczajeni do dominacji, poprzez narzucanie tym innym naszych przekonań i racji. Smutne to.
Fajne fotki.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!