m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Kilka dni temu Paweller zamieścił na portalu galerię pięknych zdjęć prezentujących budynki Parlamentów w Budapeszcie i w Londynie. Spowodowało to ożywioną dyskusję, który z nich jest ładniejszy, bardziej dostojny i okazały Zabrałem głos i ja, i mimo, że oba są piękne, wskazałem na Budapeszt. Miałem jednak na myśli nie tyle sam budynek Parlamentu, co raczej miasto jako całość, a zwłaszcza widziane z perspektywy Wzgórza Zamkowego Po Budapeszcie najlepiej poruszać się korzystając z metra. Jest to najstarsze metro na kontynencie, drugie w Europie po londyńskim. Linie są dobrze rozprowadzone i można dotrzeć nimi prawie wszędzie Na Wzgórze Zamkowe dojeżdżamy linią czerwoną i wysiadamy na przedostatnim przystanku, przy placu Széll Kálmán tér. Dołóżmy starań, by nie używać wciąż pokutującej w przewodnikach nazwy Moszkva tér Z placu Széll Kálmána, nazwanego tak od imienia i nazwiska byłego premiera, wybitnego polityka i ekonomisty z przełomu XIX i XX wieku, w ciągu kilku minut dojdziemy do prowadzącej na Starówkę, Bramy Wiedeńskiej Po przejściu przez Bramę Wiedeńską, przechodzimy obok bocznej fasady budynku Archiwum Państwowego z dachem krytym charakterystyczną dachówką i mijamy niewielki Kościół Ewangelicki, kierując się w stronę Kościoła Macieja
Najszybciej dojdziemy tam uliczką Táncsics Mihály - to ta najbardziej na lewo po przejściu przez Bramę Wiedeńską. Idąc nią przejdziemy obok Hotelu Hilton, postawionego tu w epoce postępu i nowoczesności, tuż obok zabytkowego Kościoła Macieja Każda inna uliczka odchodząca od Bramy Wiedeńskiej, a jest ich w sumie tylko cztery, też nas tu doprowadzi Kościół stoi przy najpiękniejszym placu Starówki, Placu Świętej Trójcy - Szentháromság tér z charakterystycznym pomnikiem Kościół Macieja - Mátyás templom, to popularna nazwa potoczna pochodząca od węgierskiego króla Macieja Korwina, który dwukrotnie brał tu ślub. Oficjalnie jednak, jest to Kościół pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny, kościół koronacyjny królów węgierskich Tu, w roku 1867, cesarz Austrii Franciszek Józef I Habsburg, wraz z małżonką, cesarzową Elżbietą, znaną też jako Sissi, koronowali się na królów Węgier w ramach dualistycznej Monarchii Austro-Węgierskiej
Idąc z Placu Św. Trójcy dalej w kierunku południowym, poprzez Plac Parad - Dísz tér, dojdziemy do głównej bramy prowadzącej na dziedziniec i tereny Zamku Królewskiego. To jednak zupełnie osobna wycieczka, a wybierzemy się na nią przy innej okazji... Pozostańmy zatem w okolicy Placu Św. Trójcy i Kościoła Macieja. Za nim, na naddunajskiej skarpie i pozostałościach starych murów obronnych, wznosi się słynna Baszta Rybacka - Halászbástya Baszta wraz z otoczeniem przypomina średniowieczną fortecę, jednak została zbudowana w celach dekoracyjnych, a jej nazwa upamiętnia naddunajskich rybaków, odpowiedzialnych w przeszłości za obronę tego odcinka murów miejskich To właśnie stąd, z Baszty Rybackiej, roztacza się najpiękniejsza i najpełniejsza panorama miasta i toczącego poniżej swe wody Dunaju W górę rzeki, w kierunku północnym, widoczny budynek Parlamentu, po lewej, u góry fragment Wyspy i Mostu Małgorzaty - Margit híd, u dołu po prawej fragment Mostu Łańcuchowego - Széchenyi lánchíd Z biegiem rzeki, w kierunku południowym, charakterystyczny i łatwo rozpoznawalny Most Elżbiety - Erzsébet híd, doprowadzający do centrum ruch z autostrady M7 z Wiednia i Bratysławy
Parlament - Országház, najważniejszy i najbardziej rozpoznawalny budynek Budapesztu, wizytówka miasta. Zbudowany u schyłku XIX wieku, w momencie otwarcia był największym budynkiem sejmowym na świecie Wzniesiono go ze słynnego marmuru z wyspy Brać w dzisiejszej Chorwacji. Wówczas jednak, podobnie jak wiele wieków wcześniej, była to część Królestwa Węgier. Z marmuru brackiego zbudowano też Biały Dom w Waszyngtonie i Reichstag w Berlinie Pokutuje twierdzenie, że Parlament w Budapeszcie jest wzorowany na nieco starszym Pałacu Westminster w Londynie. Bardzo naciągana hipoteza. Parlament miał symbolizować chwałę, wielkość i potęgę Cesarstwa i Królestwa Austro-Węgier. Jest więc mało prawdopodobne, by dumni Węgrzy chcieli małpować kogokolwiek Most Łańcuchowy - Széchenyi lánchíd. Leży niemal dokładnie w osi łączącej Wzgórze Zamkowe z Bazyliką Świętego Stefana - Szent István Bazilika Bazylika jest poświęcona pierwszemu królowi Węgier, Stefanowi I Świętemu. Leży kilkanaście minut spaceru od Mostu Łańcuchowego Jest najważniejszym obiektem sakralnym Węgier i jednym z najważniejszych elementów panoramy Budapesztu. Musimy tam pójść...
Nie ma sensu jechać tam metrem. Wystarczy zejść którymiś ze schodów wiodących ze Wzgórza Zamkowego w dół, w stronę Dunaju Po drodze też jest co oglądać: niemal zewsząd widać Dunaj Dachy Budapesztu też są niezwykle malownicze Po drodze możemy spotkać urocze mieszkanki w strojach regionalnych A jeśli nawet pogubimy się w tym romantycznym labiryncie, sympatyczny policjant, zapytany przez Panią Królową, chętnie wskaże nam właściwą drogę Ku zaskoczeniu, z bliska, Bazylika nie prezentuje się tak wspaniale, jak widziana ze Wzgórza Zamkowego. Zwarte szeregi kamienic i dwa obskurne bloki po obu stronach placu przed wejściem do świątyni dokładnie zasłaniają widok na tę piękną budowlę
Może zatem lepiej najpierw obejrzeć ją z bliska, a dopiero potem w panoramie miasta widzianej ze Wzgórza? Jednak wnętrze - powala... Wstęp jest bezpłatny i nie wymaga asysty przewodnika. Jest jednak w dobrym tonie złożyć datek na cele remontów i utrzymania tej wspaniałej Świątyni Warto też pokonać ponad 200 stopni lub wjechać windą na szczyt kopuły i stąd zobaczyć panoramę miasta. Jednak ta przyjemność już trochę kosztuje. Kopuła mierzy niemal 100 metrów, tyle samo, co kopuła Parlamentu W Bazylice przechowywana jest najważniejsza węgierska relikwia, zmumifikowana dłoń Św. Stefana, pierwszego króla Madziarów, władcy, który poprzez chrzest ojczyzny w 1000r. wprowadził ją do grona ówczesnych państw europejskich Wracamy na Wzgórze Zamkowe tą samą drogą, przez Most Łańcuchowy. Jeśli zmęczyły nas schody w Bazylice, proponujemy już nie oszczędzać i wjechać na Wzgórze naziemną kolejką linową Jeśli jednak mimo wszystko, uparliście się, żeby iść do góry pieszo, starajcie się nie pogubić, bo policjant chyba zszedł ze służby i już nie wskaże drogi. No właśnie - zagadka: gdzie jesteśmy i co widać na zdjęciu?
Jeśli w końcu udało się nam wrócić na właściwe wzgórze i nie jesteśmy zbyt zmęczeni, zanim oddamy się innym atrakcjom, warto jeszcze pospacerować uliczkami Starówki. Tu, Muzeum Historii Wojska Nieopodal gmach Archiwum Państwowego, obok którego już przechodziliśmy, na przeciwko pozostałości Kościoła Św. Marii Magdaleny Podczas II Wojny Światowej kościół uległ zniszczeniu wskutek bombardowań. Zdołały przetrwać jedynie fragmenty gotyckiej wieży. Ruiny pozostały nietknięte do lat 50-tych XX wieku, gdy ówczesny przywódca państwa, Mátyás Rákosi, osobiście nakazał ich uprzątnięcie i jednocześnie zakazał rekonstrukcji budowli Dzisiaj widać tylko odsłonięte fundamenty, których rozmiary pokazują dawną wielkość świątyni. Z głównego budynku pozostała tylko jedna ściana z ostrołukowym oknem i wieża, mające przestrzegać i przypominać o okropnościach wojny Warto wejść w boczne zaułki i na połączone, pięknie zagospodarowane tyły staromiejskich kamieniczek Może znajdziemy tu jakąś zaciszną, urokliwą knajpkę ze wspaniałymi węgierskimi potrawami
Jest! Moja ulubiona Vörös Ördög Restaurant, czyli jak nietrudno domyślić się, po prostu - Pod Czerwonym Diabłem Już sam wystrój jest jakiś diabelski: no bo do czego to podobne, żeby parasol wisiał pod sufitem, zamiast stał jak należy, na posadzce?? W samym środku zadaszonego ogródka stoi fascynujące urządzenie: tu Pan Kelner wydaje przez telefon jakieś niezwykłe zaklęcia, a po chwili, w magiczny sposób wyskakują stamtąd talerze i półmiski pełne ogniście pikantnych pyszności Wśród nich moja ulubiona zupa gulaszowa. Chcąc ją wyczarować, trzeba wydać zaklęcie gulasz. Sama w sobie jest raczej neutralna, jednak Pan Kelner wraz z nią podaje diabelski zestaw ognistych przypraw. A dla twardzieli extra białą chili - kwintesencja ognia Podobno używa się tylko jednego plasterka, ale jakoś wyszły mi wszystkie. Pan Kelner, zdumiony że nie uległem samozapłonowi, zameldował o tym zdarzeniu do podziemi chyba samemu Lucyferowi. Po czym zaproponował na koszt Czerwonego Diabła dodatkowe, pyszne piwo Dreher W tym czasie Pani Królowa konsekwentnie rozprawiała się z pysznymi naleśnikami z jagodami polewanymi czekoladą
Na zakończenie wspólnej wycieczki po Wzgórzu Zamkowym, Pani Królowa prosi o przyjemny wyraz twarzy: będzie wspólna fotka, :)) Jednak nie martwcie się, że to już koniec wspólnej wędrówki po budańskim Wzgórzu Zamkowym. Wieczorem będziemy kontynuować delektowanie się panoramą Budapesztu... i nie tylko panoramą  ;))

najbliższe galerie:

 
Budapeszt (2)
1pix użytkownik muzelea odległość 0 km 1pix
Budapeszt
1pix użytkownik morswin odległość 0 km 1pix
Budapeszt - Baszta Rybaków
1pix użytkownik robson odległość 0 km 1pix
WĘGRY Budapeszt
1pix użytkownik paweller75 odległość 0 km 1pix
BUDAPESZT - wieczór na Zamkowym Wzgórzu
1pix użytkownik przemyslaw odległość 0 km 1pix
Budapeszt 08 - okolice Baszty Rybackiej
1pix użytkownik robson odległość 0 km 1pix

komentarze do galerii (41):

 
voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4525) dodano 08.10.2017 12:07

piękny ten Budapeszt i w sierpniu ładniejszy niż w marcu

tama użytkownik tama(wpisów:2966) dodano 26.07.2013 22:30

Zdjęcia mi się otworzyły i już nie jestem pewna ;(

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:846) dodano 25.05.2013 00:22

Przemku, jak zwykle urokliwa i interesująca, Twoja kolejna galeria. Kiedyś za czasów tzw. gulaszowego węgierskiego socjalizmu odwiedzałem Budapeszt dość często bywając na różnych naukowych konferencjach organizowanych w tym mieście, stąd poznałem go chyba dość dobrze. Zostało mi trochę starych przeźroczy na NRD-owskim materiale ORWOCHROM, miłe wspomnienia i fajka, która kupiłem gdy w Polsce brakowało papierosów. Pozdrawiam

magdar użytkownik magdar(wpisów:3155) dodano 19.05.2013 20:08

Niestety jeszcze nie byłam w tym wspaniałym mieście ;)Pozdrawiam :)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5195) dodano 18.05.2013 21:41

Choć wieczorna wycieczka, podobała mi się bardziej, to i ta była bardzo ciekawa.
Zdolny z Ciebie przewodnik.
Pozdrawiam:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5505) dodano 18.05.2013 09:37

"Twardy facet" nie wie, że Pani Królowa, choć anielsko łagodnego charakteru, jest jak Żelazna Dama: ma Żelazne Zasady ;)

eljot użytkownik eljot(wpisów:503) dodano 17.05.2013 16:07

Przemysławie, musisz mieć się na baczności, bo widzę, że Pani Królowa jest w zasięgu twardego faceta. ;-))


przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5505) dodano 17.05.2013 15:50

Tereza, cieszę się, że podobało się. Coraz bardziej też cieszę się, że już niedługo wejdę częściowo na "Twój bułgarski szlak" :))

tereza użytkownik tereza(wpisów:3736) dodano 17.05.2013 05:54

Fajnie pokazane i świetnie opisane.
Zachęcasz do ponownego odwiedzenia Budapesztu.
Pozdrawiam:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5505) dodano 16.05.2013 19:50

Romano: ulica Országház 20. Idąc od Bramy Wiedeńskiej, jest to 3-cia uliczka od lewej. Po prawej stronie, wchodzi się przez pasaż. Tylko upomnij się o "zestaw diabelski", bo oni nie bardzo wierzą w nasze możliwości. Dziękuję za wizytę i zapraszam na spacer wieczorny, po którym też będzie coś z kulinariów ;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5505) dodano 16.05.2013 19:46

Grace, czułem, że tak będzie - stąd te naleśniki właśnie. Ale zapewniam, "konkrety" też są wyśmienite: np. paprykarz z lanymi kluseczkami. Mniam, mniam... ;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5505) dodano 16.05.2013 19:44

Skuza, "Keleti pályaudvar"? Świetnie położony, tuz obok stacja metra czerwonej linii na Wzgórze!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5505) dodano 16.05.2013 19:42

Magdaleno - zapraszam! Już jest 2-ga część. Pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5505) dodano 16.05.2013 19:41

Pablo, wybierz się koniecznie! By bardziej zachęcić, zapraszam do kolejnej galerii - "Budapest by Night". Pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5505) dodano 16.05.2013 19:40

Marcowa, dziękuję za wizytę. Ja też już za nim tęsknię, choć to tylko etap przejściowy do właściwej wyprawy. Jeszcze 9 dni... Pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5505) dodano 16.05.2013 19:37

Witaj Paweller! Góry Gellerta tak bardzo nie żałuj, jeśli byłeś na Zamkowym, z Zamkowego panorama jest zdecydowanie ciekawsza. A co do Barcelony, nie musisz mnie przekonywać: jak tylko będę miał możliwość, na pewno chętnie tam pojadę. natomiast muszę donieść, że m.in. pod Twoim wpływem zamierzam inaczej spojrzeć na Londyn, gdzie wybieram się we wrześniu. W końcu jak muszę tam jechać, to lepiej go polubić. Dziękuję za wizytę, (i inspirację), i wraz z Panią Królową zapraszam ponownie do Budapesztu, na wieczorny spacer!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5505) dodano 16.05.2013 19:30

Cześć Patryku! To miałeś raczej pecha, bo Węgrzy robią całkiem dobre piwa - w końcu to kraina, w której chmiel czuje się doskonale. Co do widoków z łajby - jest to możliwe, bo pływa tego sporo, ale tu jest z widokami akurat odwrotnie: z wody najlepiej prezentuje się samo Wzgórze Zamkowe, zwłaszcza wieczorem, znacznie gorzej to, co widać ze Wzgórza. Pozdrawiam i zapraszam na "cdn"... ;)

romana użytkownik romana(wpisów:5169) dodano 16.05.2013 18:50

Przyjemnie było z Wami spędzić kilka chwil w tym pięknym mieście. Chętnie bym skosztowała ognistych potraw z tej diabelskiej restauracji ponieważ uwielbiam ostre dania.
Pozdrawiam :)

grace użytkownik grace(wpisów:3356) dodano 16.05.2013 10:36

Nalesniki pobudzily moj apetyt na Budapeszt.
Pozdrawiam.

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 16.05.2013 08:36

Przyjemny spacer odbyłam z świetnym przewodnikiem.W Budapeszcie najlepiej znam dworzec Keleti,często miałam tam przesiadki jadać lub wracając z Bułgarii,dłuższe czekanie wykorzystywałam zawsze na zwiedzanie:)Czekam na ciąg dalszy.Pozdrawiam :)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 16.05.2013 07:09

Lubię Budapeszt, a ta wycieczka bardzo mi się podobała. Z przyjemnością obejrzę ciąg dalszy:-)

pablo87 użytkownik pablo87(wpisów:561) dodano 15.05.2013 23:24

Fajny spacerek, w Budapeszcie jeszcze nie byłem, ale mam w planach. Pozdrawiam

marcowadziewczyna użytkownik marcowadziewczyna(wpisów:1527) dodano 15.05.2013 23:19

Budapeszt jest piękny a oglądając Twoją galerię zatęskniłam za tym miastem .
Pozdrawiam serdecznie :)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7142) dodano 15.05.2013 23:17

No to sobie miło powspominałem moją wizytę w tym pięknym mieście:) Parlament wygląda pięknie, szczególnie fajne ujęcie jest na fotce 20. To co jeszcze mnie urzekło, to dachówka w kościele Macieja, nie mogłem się napatrzeć, rewelka. Odbicie baszty w Hiltonie też mi się podobało:) Żałuję, że nie dotarłem na górę Gellerta, ale pewnie następnym razem to nadrobię.
Przemku, Budapeszt jest piękny, ale uwierz mi, takich wyjątków może być więcej:) Jak powiem Barcelona, to pewnie mało ludzi powie, że nie warto tam jechać. Nie mówię już o innych pięknych miastach, trzeba się tylko do nich trochę przekonać. Myślę, że Pani Królowa też byłaby zadowolona, gdybyś ją zabrał do Parku Guell czy na Casa Mila, Gaudi na pewno by się jej spodobał:)
Pozdrawiam serdecznie.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4705) dodano 15.05.2013 23:10

Ja na Węgrzech trafiałem raczej na podłe piwa dlatego wolę delektować się winami i tokajem ;) A widoki ze wzgórza są cudne, choć z perspektywy jakiejś łajby, którą można popływać nocą po Dunaju Budapeszt też pięknie wygląda

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5505) dodano 15.05.2013 22:33

Anek, ja też tak miałem: zanim cokolwiek opublikowałem, zanim pierwszy raz zabrałem głos, przez rok skromnie obserwowałem. Więc i Ty dasz radę. A co do gulaszu i jakie zaklęcie należy odczynić by go dostać na stół - opowiem w następnym "odcinku" nad którym właśnie pracuję. Pozdrawiam serdecznie :))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5505) dodano 15.05.2013 22:29

Halszko, bardzo dziękuje i przepraszam za "fopasa", że nie zareagowałem wcześniej. Galerię zauważyłem, nawet pobieżnie przejrzałem, ale dedykację, przyznaję, przeoczyłem. Jedyna rzecz, która może mnie częściowo usprawiedliwi, to fakt, że byłem właśnie w "twórczym amoku" i walczyłem z opisami, które później sam sobie skasowałem. Tak mnie to zniechęciło, że dałem sobie spokój od komputera. Przepraszam i BARDZO, BARDZO DZIĘKUJĘ. A Wiedeń zawsze był i nadal jest na mojej liście 6-ciu stolic europejskich, które chciałbym zobaczyć. :))

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2658) dodano 15.05.2013 22:15

Krótko jestem na OŚ ale czekam niecierpliwie na cd wrażeń z Węgier, miło było znów zobaczyć jak to niektórzy mówią "disneyland" a ja mówię bajkową Basztę rybacką i kościół Św. Macieja gdzie mieszają się wszystkie możliwe style architektoniczne. Ciepło pozdrawiam wszystkich miłośników gulaszu i ciągle nie mogę znaleźć dość czasu by zdjęcia "wrzucić" ech

halszka użytkownik halszka(wpisów:2569) dodano 15.05.2013 22:10

Dzięki Przemku i życzę smacznego:) Narobiłeś mi apetytu na te naleśniki,może jutro w Opolu:)
Znam te bóle twórcze na portalu i doceniam każdy wysiłek intelektualny:)
Miałam cichą nadzieję,że na kawę zaprosisz Panią Królową tutaj:)
http://obiezyswiat.org/index.php?gallery=20973

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5505) dodano 15.05.2013 22:03

Halszko, jeśli dziś środa, to za 10 dni pewnie będę jadł kolację Pod Czerwonym Diabłem lub może dla odmiany w jakimś innym miejscu na Zamkowym Wzgórzu. Twoje uznanie zawsze bardzo mnie cieszy, bo wiem, że stawiasz wysokie wymagania, a i ja nie lubię łatwizny. Galeria byłaby wcześniej, ale w głupi sposób sam sobie skasowałem - kolejny raz, wszystkie opisy. Teraz mam jakiś dziwny problem z załadowaniem następnej, bo przecież obiecałem "cdn - to be continued...". Ale będzie. Pozdrawiam serdecznie!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5505) dodano 15.05.2013 21:57

Kapsell, zawsze chętnie oglądam Twoje galerie, nawet, jeśli nie zostawiam Sladu. Pokazujesz miejsca, których zupełnie nie znam. Dziękuję, że wpadłeś i pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5505) dodano 15.05.2013 21:56

Śnieżko, niestety, dobrowolnie i dożywotnio zrezygnowałem z każdego alkoholu, który nie jest piwem. Ale chętnie przypomniałem sobie - właśnie słucham, "Dziewczynę o perłowych włosach". Myślę, że jesteś na dobrym tropie... ;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5505) dodano 15.05.2013 21:54

Magdus, wierzę, że takie naleśniki powodują ssanie, a piwo pragnienie. Dlatego wstrzymałem się tym razem od opisu paprykarza z lanymi kluseczkami. Ale będzie w następnym odcinku... ;))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5505) dodano 15.05.2013 21:52

Satan, podaję adres: Országház 20. Idąc od Bramy Wiedeńskiej, to 3-cia uliczka od lewej. Po prawej stronie, wejście przez pasaż. Na pewno trafisz ;))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5505) dodano 15.05.2013 21:45

P_pol, fakt, że skandal i granda, ale diabli z figami: najważniejsze, że wróciłeś i znowu jesteś. Czy Ty masz wyobrażenie, jak tu dziewczyny płakały za Tobą i zastanawiały się, co się z Tobą dzieje?? I jak niektórzy tęsknili za Twoimi ósemkami??? Pozdrawiam ;))

pipol użytkownik pipol(wpisów:8741) dodano 15.05.2013 21:18

Figi u mnie w warzywniaku po 4,5 zł za sztukę !!!! SKANDAL

satan użytkownik satan(wpisów:2931) dodano 15.05.2013 20:44

Hej ;-)

Jako, że tak dokładne zwiedzanie Budapesztu jeszcze przede mną, to poczytałem i przyjrzałem się z ciekawością.
Kto wie...może któregoś dnia "Pod Czerwonym Diabłem" uda sie wspólne piwko wychylic? ;-)

Pozdrawiam.

magdus użytkownik magdus(wpisów:208) dodano 15.05.2013 20:32

Fajnie pokazane miasto. Przez zdjęcia z piwem i naleśnikiem zgłodniałam i poczułam wieeelkie pragnienie. Czas iść do kuchni :) Pozdrawiam

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3116) dodano 15.05.2013 20:29

Bardzo się podobało:) Ja z madziarskich rzeczy najbardziej lubię wino i "Dziewczynę o perłowych włosach" Omegi. Jak tak patrzę na zdjęcia Twojej Pani Królowej, to sobie myślę, że ta piosenka może byc o niej;)

kapsell użytkownik kapsell(wpisów:884) dodano 15.05.2013 20:18

Przyjemny spacer i lektura. Pozdrawiam.

halszka użytkownik halszka(wpisów:2569) dodano 15.05.2013 20:16

Świetna prezentacja pięknego Budapesztu!:) Tym miastem nie można się nie zachwycić! Pięknie położone nad Dunajem,wspaniałe zabytki,słoneczna pogoda i pyszna kuchnia:)) Nie dziwota,że tam Przemku lubisz wracać ze swoją Królową:)
Pozdrawiam Was oboje serdecznie:)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!