m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Naszą bazą wypadową  jest Świeradów-Zdrój, po przyjeździe wybieramy się na krótki rekonesans by ustalić gdzie znajduje się dolna stacja kolejki gondolowej na Stóg Izerski, po drodze mijamy Dom Zdrojowy, z pijalnią wód i najdłuższą na Dolnym Śląsku modrzewiową halą spacerową, widać, że to nie jest wysoki sezon bo troszkę sennie tu, choć miasto z potencjałem, kamienice piękne lecz nie wszystkie odnowione, dużo nowych inwestycji /bo jest dla kogo: narciarze, rowerzyści, kuracjusze/ ale ...dobrze ,że mieliśmy własny prowiant bo czynnej restauracyjki nie znaleźliśmy, za to drogę do stacji obczailiśmy a nawet skrót. Basia trzymała kciuki za rowerową pogodę, 16 st. plus słoneczko /nie mogło być lepiej/, ładujemy się z rowerami  do gondoli i po chwili jesteśmy przy schronisku na Stogu Izerskim,
z tarasu spoglądamy na Pogórze Izerskie i wsiadamy na rowery, po kilkunastu metrach coś nie gra, miał być asfaltowy podjazd a owszem jest pod górę ale po klamotach, no nic to, mamy wokół siebie zieleń i świeże powietrze, po raz pierwszy lecz nie ostatni to my wyprowadzamy rowery na spacer, teraz wszystko się zgadza, jesteśmy na przełęczy Łącznik 1066 m. n.p.m./  między Stogiem Izerskim a Smrekiem, i dochodzimy do wniosku, że to co nie grało, wynikało z zakazu wjazdu na odpowiednią drogę ze schroniska, 
z tego miejsca moglibyśmy rozpocząć spokojną jazdę rowerową w kierunku Polany Izerskiej ale wymyśliłam taki mały skok w bok a konkretnie skok na Smreka, nie ukrywam ,że druga połowa nie była z tego faktu zadowolona, bo znów kontynuujemy spacer z rowerami u boku ale ja przekonuję,że przecież warto, bo jest tak pięknie tylko szkoda tych poranionych drzew,
no i mamy tego Smreka /1123m. n.p.m./najwyższy szczyt Gór Izerskich po czeskiej stronie, z wieżą widokową /pewnie Satanowi się nie spodoba  ten czeski potworek ale Paweller by nie odpuścił wejścia na wieżę/, my też nie odpuszczamy, spoglądamy na czeską i polska stronę, wracamy na Łącznika i wreszcie jedziemy! - tzw. Drogą Telefoniczną, za zakrętem na drodze staje na krótko piękna łania ale szybko i bezszelestnie znika w gęstwinie drzew a my przez Polanę Izerską dojeżdżamy na Izerską Halę gdzie czeka na nas Chata Górzystów ze swoją historią /do poznania przeszłości tego miejsca i działalności obecnych gospodarzy również namówiła nas Basia/,
i oczywiście naleśniki, słodkość zrównoważona kwaskowym serkiem, słowem pychota! z naszej obserwacji wynika, że mało kto zamawia coś innego, ruszamy dalej w kierunku schroniska Orle, jest naprawdę pięknie, może jeszcze jedno spojrzenie za siebie - już sama nie wiem na halę, na chatę czy z tęsknoty za naleśnikami, jedziemy dalej, towarzyszy nam śpiew ptaków, szum potoków
i wijąca zakolami Izera, krótki przystanek by nacieszyć oczy i uszy, to miejsce już nam znane z zimowego spaceru  na biegówkach, tym razem odbijamy  nie tylko na graniczny izerski most ale dalej do Jizerki po czeskiej stronie, jeszcze krótki relaks nad brzegiem rzeki, i już jesteśmy u naszych sąsiadów z zamiarem,że zrealizujemy nasze  zeszłoroczne życzenie by dotrzeć do osady Jizerki, na biegówkach nie było to możliwe, na rowerach? - sami widzicie, po takiej kładce nie da się jechać, dalej było nadal nieszczególnie nawet Czesi sprowadzający swoje wehikuły w przeciwną stronę dopytywali czy daleko do mostu i czy da się w końcu jechać,
po krótkich niedogodnościach docieramy do celu, droga rowerowa /zimą biegowa/ jest wprost idealna by zatoczyć dużą pętle, pewnie kiedyś pojedziemy dalej, dziś decydujemy się na mały objazd wioski, ponoć już w XVI w. zaczęli osiedlać się tutaj pasterze, drwale, wydobywano tu kamienie szlachetne a w końcu założono dwie huty szklarskie, przyjmuje się, że to najwyżej położona wieś w Górach Izerskich, u stóp Bukowca ,
w tym budynku mieściła się kiedyś szkoła, dziś Muzeum Gór Izerskich a to Pansky Dum, dom właściciela huty, obecnie wioska bardzo chętnie odwiedzana przez turystów przez cały rok miejsce doprawdy urokliwe i tak, jak pisał Sawicz w swej galerii  z tego miejsca http://obiezyswiat.org/index.php?gallery=21636#,warto wracać tu i wiosną i latem, jesienią i zimą. Pora wracać, choć dzień długi to jesteśmy w połowie drogi do Świeradowa,
choć trudno zostawić te szumiące potoki. Orle stoi jak stało, szklarz też ma oko na wszystko, i choć wiem ,że nie warto patrzeć za siebie , to jednak nie mogę oprzeć się pokusie, lubię to miejsce a nie wiem kiedy tu wrócę. Ze schroniska Orle podjeżdżamy Szklarską Drogą / zwaną też drogą Elektrowni Turów/ na Rozdroże pod Cichą Równią i tylko spoglądamy na Śnieżne Kotły i Szrenicę, tym razem to musi wystarczyć, dalej pod górę Konną Ścieżką, w tym miejscu powinniśmy odbić w lewo by przez Jagnięcy Jar i Chatę Górzystów dostać się na Polanę Izerską /taki był pierwotny plan/, postanawiamy jednak jechać dalej do Rozdroża pod Kopą, jesteśmy już na wysokości około 1000m. więc kiedyś musi być z górki,
i jest ! kilkanaście kilometrów prawdziwej zjazdowej przyjemności, droga prowadziła  pod widocznymi tu Izerskimi Garbami, w całkiem dobrej kondycji dojechaliśmy do Drogi Sudeckiej łączącej Szklarską ze Świeradowem, zatrzymaliśmy się na chwilę nad Kwisą, wokół której też prowadzi szlak rowerowy ale to zostawiamy na następny raz .

najbliższe galerie:

 
Świeradów
1pix użytkownik marucha odległość 0 km 1pix
Świeradów
1pix użytkownik ak odległość 0 km 1pix
Pijalnia wody - Świeradów-Zdrój
1pix użytkownik zbik odległość 0 km 1pix
Świeradów Zdrój jesienią
1pix użytkownik cestaw odległość 0 km 1pix
Góry Izerskie i Świeradów-Zdrój
1pix użytkownik zbik odległość 1 km 1pix
Jesień w Górach Izerskich
1pix użytkownik marucha odległość 3 km 1pix

komentarze do galerii (38):

 
bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 03.07.2013 00:39

Magdar, Skuzo, Marcinie, Jacku, byliście bardzo miłym towarzystwem w moim rowerowym, izerskim wypadzie, dziękuję i pozdrawiam Was :)

magdar użytkownik magdar(wpisów:3155) dodano 02.07.2013 17:34

Malownicza trasa.Pozdrawiam :)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 29.06.2013 19:06

Na rowerach i to jeszcze w góry brak mi kondycji,dlatego podziwiam Wasze wyczyny i gratuluje wyprawy.Naleśniki ,nawet na fotce wyglądają pysznie:)))Pozdrawiam:)

marcin1980 użytkownik marcin1980(wpisów:1899) dodano 29.06.2013 18:07

bardzo przyjemna wycieczka. Widać, że warto się wybrać.

bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 29.06.2013 02:12

Basiu, to Ty nas zmotywowałaś, jeśli relacja się podobała to ja się bardzo cieszę, dziękuję i pozdrawiam :)))

bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 29.06.2013 02:05

Popku,
Afrodyto.
Coolka,
dzięki,że zajrzeliście i pozostawiliście swoje komentarze i oceny. Pozdrawiam Was :)

bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 29.06.2013 02:01

Paweł, wiem o czym mówisz, chęć porzucenia roweru nie jest mi obca, choć na trasie, którą pokazałam do końca trzymałam fason, bo tak to wszystko sobie obmyśliłam, natomiast drugi dzień, kiedy jechaliśmy dookoła Zajęcznika przyprawił mnie o zawrót głowy, to było zdecydowanie nie dla nas, rower na kilka chwil zostawiłam w bezpiecznej odległości, jadąc niby / z naciskiem na niby/ oznakowaną trasą , natrafiliśmy na długi odcinek potwornego błocka i to niestety pod górę, mogłabym tylko wziąć ten swój rowerek na plecy, do celu dotarliśmy bogatsi o jakieś doświadczenie.
Teraz marzą mi się góry bez dodatków.
No tak na Ciebie Barcelona już czeka, ja na nią poczekam jeszcze jakiś czas, tym razem bez pośredników.
Udanego wyjazdu Wam życzę i pozdrawiam.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7217) dodano 29.06.2013 00:55

Przyznam szczerze, że dreptanie po tatrzańskich szlakach dużo lepiej mi wychodzi, niż jeżdżenie na bicycle pod górkę:) W tamtym roku podjechałem sobie rowerem w dolinie Chochołowskiej, żeby było szybciej i prawdę mówiąc marzyłem, aby ten rower już oddać, normalnie po 40 minutach byłem wypompowany. Jakże miło było potem iść kilka godzin pod górę i się nie męczyć:) Natomiast zjazd był rewelacyjny:)
Do Hiszpanii już coraz bliżej, jedziemy w drugiej połowie lipca, Barcelona czeka:)
Pozdrawiam.

babuch użytkownik babuch(wpisów:990) dodano 28.06.2013 18:41

Doprawdy wspaniała wyprawa !!!!! Jest mi niezmiernie miło, że niejako byłam jej inspiratorem... Dziękuję za świetną relację. Jest ona dowodem na to, że naprawdę rzetelnie trzymałam kciuki i wymiatając cotygodniowe paprochy spod mebli myślami byłam z Wami. Życzę jeszcze nie jednego udanego wyjazdu. Pozdrawiam baaaardzo serdecznie -:))))))))

coolka użytkownik coolka(wpisów:362) dodano 28.06.2013 13:58

Piękne tereny, idealne na rowerowa wycieczke. Szkoda, ze tak daleko :(

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4032) dodano 28.06.2013 13:48

Gratuluję kondycji i przepięknej galerii. Można było napaść oczy pięknymi widokami. Naleśniczki mniam, mniam :)))
Pozdrawiam serdecznie.

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3536) dodano 28.06.2013 12:57

Zazdroszczę kondycji:) Wycieczka super.

bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 28.06.2013 08:30

Grace, masz rację, sama wiesz, jak to jest! Dziękuję i pozdrawiam :)

bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 28.06.2013 08:27

Martafryka, te atrakcje właśnie zaliczyłam, chodziło mi raczej o ustalenie jakiejś miłej trasy rowerowej w tym rejonie. Dzięki za wizytę, pozdrawiam :)

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 28.06.2013 05:26

Bartak, widze, ze jako prawdziwy nurek, dbasz o kondycje fizyczna:)
Gratuluje wspanialej wyprawy:)
Pozdrawiam:)

martafryka użytkownik martafryka(wpisów:1619) dodano 28.06.2013 01:43

odświeżający wypadzik!
a jeśli do Szymbarku to jest tam domek do góry nogami, który na każdego "działa inaczej" i można złowić rybkę na haczyk i nawet ją zjeść (usmażoną albo grillowaną)...

bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 28.06.2013 00:25

Paweł, no nie, Ty przemierzasz górskie szlaki więc kondycję też masz, oczywiście z górki zawsze przyjemniej ale odcinki, te bardziej wymagające, to samozaparcie, zaplanowane i trzeba zrealizować,/marzą mi się Tatry/, jeszcze tam wrócę, kiedyś na piesze dreptanie, bez żadnych dodatków,kiedy Twoja Hiszpania, bo na razie ten temat, choć pożądany, to czeka na realizację. Pozdrawiam :)

bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 28.06.2013 00:01

Satan, to jak co, podpytam o to i owo ? :)

bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 27.06.2013 23:58

Markopol , bierzmy swoje rumaki i ruszajmy w drogę, może dopasujemy się w kierunku i obranej trasie, na OŚ podpowiadają różne opcje, dzięki ,że tu byłeś, pozdrawiam :)

satan użytkownik satan(wpisów:3068) dodano 27.06.2013 23:52

Pewnie, nie ma problemu. Bywałem w tych okolicach. Nawet w tym roku dwa razy rowerowo otarłem się o Wieżyce ;-)

bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 27.06.2013 23:45

Satan, tak zapytałam, bo ostatnio zrealizowałam też chęć zobaczenia Szymbarku i Wieżycy /pieszo/, i tak jakoś kojarzę, że Popek w tym temacie polecił mi kontakt z Tobą, no tak, masz tam całkiem blisko, to taki nasz kolejny temat w planach, jak będzie bliżej realizacji, to dam znać :)))

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7217) dodano 27.06.2013 23:36

Pewno, że nie odpuściłbym sobie wejścia na tą wieżę, po to tam stoi, żeby się na nią wdrapać:) Fajna wyprawa, kondycję jednak na taką przejażdżkę trzeba mieć, ja z górki to bym jeszcze zjechał, ale w drugą stronę to pewnie bym padł:) Widoki zarąbiste i super, że pogoda dopisała:)
Pozdrawiam serdecznie.

bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 27.06.2013 23:34

Halszko, kondycję nabywam na wszelkie naturalne sposoby, ogródka nie wyłączając, bardzo się cieszę, że towarzyszyłaś mi w tej rowerowej przejażdżce. Pozdrawiam :)

satan użytkownik satan(wpisów:3068) dodano 27.06.2013 23:31

Bartak, Pomorze /Gdańsk/.

bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 27.06.2013 23:25

Satan, jeszcze jedno, czy dobrze mi "świta", że Kaszuby to Twoje strony?

satan użytkownik satan(wpisów:3068) dodano 27.06.2013 23:21

Myślę, ze prędzej czy później na pewno! ;-)

bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 27.06.2013 23:17

Satan, na Smreku byliśmy z rana a w niedzielę wybraliśmy się na single track wokół Zajęcznika, choć przejechaliśmy tę trasę, to była ona dla nas bardzo trudna,
widać,że mijaliśmy się, fajnie, że zapodałeś inne trasy, zapamiętam i pewnie wykorzystam, kurcze ...szkoda, że minęliśmy się, może kiedyś w realu? :)))

bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 27.06.2013 22:59

Dispar, Mieczysaw pokazał wczoraj Spreewald, który prędzej czy później odwiedzę rowerowo ale może i na kajaki się skuszę by sprawdzić co jeszcze pamiętam, dzięki,że zajrzałeś. Pozdrawiam :)

satan użytkownik satan(wpisów:3068) dodano 27.06.2013 22:54

Ja na Smrek dotarłem około godz 17:00, a wcześniej łaziłem po innej części /Wysoki Kamień, Wielka Kopa, Sine Skałki, Drwale, Stóg Izerski/, w Chatce, Orlu i Jizerce byłem w dniu następnym /niedziela/.

Duży naleśnik zjadłem /prawie/ cały z dużym wysiłkiem.

Następnym razem polecam tzw "czeską stronę mocy", tam też jest moc świetnych tras na rower ;-)

bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 27.06.2013 22:47

Satan...i jak to się stało,że nie spotkaliśmy się! Na Smreku zamieniliśmy kilka grzecznościowych słów z dwoma Czechami, którzy tam nocowali,
o tej asfaltówce teoretycznie wiedzieliśmy ale przepisy potraktowaliśmy pewnie zbyt restrykcyjnie, jesteś wielki skoro dałeś radę big-naleśnikowi, ja z małą porcją miałam duże problemy,
do następnego spotkania gdzieś na trasie, pozdrawiam :)

bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 27.06.2013 22:32

Przemysławie, te naleśniki są niesamowite, a co do pogody, po kilku tegorocznych chmurno-deszczowych wyjazdach wiem, co należy zrobić: trzeba poprosić Basię, by trzymała kciuki za odpowiednią aurę, również pozdrawiam :)

bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 27.06.2013 22:25

Mgfoto, zdecydowanie jest to miejsce do którego warto zawitać a potem wracać! Następnym razem planujemy wycieczki piesze bez rowerów czy biegówek.
Pozdrawiam, dziękując za wspólne rowerowe kółko :)

markopol użytkownik markopol(wpisów:1491) dodano 27.06.2013 22:21

Pogoda super,tylko brać swojego rumaka i heja w drogę:).Lubię te okolic.Naleśniki apetyczne ale ja bardziej zrobiłem się głodny takich wypraw.
Pozdrawiam

halszka użytkownik halszka(wpisów:2671) dodano 27.06.2013 22:05

Piękna widokowa trasa,pogoda super!:) O naleśnikach nie wspomnę:)) Gratuluję kondycji i pozdrawiam:)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5297) dodano 27.06.2013 21:34

Bardzo fajna wycieczka.
Podobało się.
Pozdrawiam:)

satan użytkownik satan(wpisów:3068) dodano 27.06.2013 21:22

Bartak...ale jaja ;-) Byłem w tym samym dniu w Izerach ;-) Co więcej! Spałem na...Smreku! ;-)

Fajną wycieczkę zaliczyliście ;-) Tak jest rzeczywiście raj dla rowerzystów. Co do gondolki...to ze Świeradowa jest asfaltowa droga do Stóg Izerski...zakosami...mocno stromo...;-)

Ja w Chatce zjadłem wersję "big"...ledwo, ledwo...


Pozdrawiam :-D

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5930) dodano 27.06.2013 20:59

Pięknie, aż zazdroszczę, nawet super pogodę trafiliści. A te naleśniki! Pozdrawiam!

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6123) dodano 27.06.2013 20:22

Fajną wycieczkę sobie zaserwowaliście. Złaziłam wiele karkonoskich szlaków ale w góry Izerskie jakoś nie dotarłam a pięknie tam :) Pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!