m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (20):

 
Zachód słońca nad jeziorem Sejny powitałem z mieszanymi uczuciami. Oznaczał on z jednej strony koniec siedzenia godzinami w niewygodnej pozycji, ale z drugiej przerwanie bardzo przyjemnego odpoczynku z wędką w ręce. Mimo, że łup mój był dość mizerny, dał mi (początkującemu) dużą satysfakcję. Po dobiciu do brzegu i wrzuceniu wszystkiego do bagażnika samochodu pozostało już tylko odprowadzić wzrokiem odchodzący dzień. Po tym udanym początku pobyt upłynął na odpoczynku, odpoczynku, zwiedzaniu i odpoczynku. Warto jednak wspomnieć o wypadzie rowerowym nad Jezioro Wigry. Najpierw przebijaliśmy się przez piaski Puszczy Augustowskiej, przystając co jakiś czas np. nad niewielkim jeziorkiem... ...o tak przejrzystej wodzie, że w głowie pojawiało się nagłe pragnienie kąpieli... Ruszyliśmy jednak dalej zatrzymując się dopiero nad samymi Wigrami. Pogoda była upalna jak na Polskę, 34 stopnie. Na szczęście znaleźliśmy przy drodze zadaszony stolik, stworzony jakby z myślą o nas. Generalnie miejsce to było bardzo przyjemne. Docenili je również harcerze tworząc tu swoje obozowisko (chwilowo opuszczone).
A to jeden ze sklepów po drodze. Pokazuję go nie tyle ze względu na walory estetyczne, co na napis, który mnie po prostu rozwalił. Ekspozycja stała hmm... Okrążaliśmy Wigry przy samym niemal brzegu, poruszając się szlakiem pieszym. Momentami było to prawdziwe wyznanie. W końcu trafiliśmy w bardziej przyjazne rejony, gdzie zatrzymaliśmy się podziwiać okolicę. Z jednej... ...i z drugiej strony otaczała nas woda. A w oddali widać było maleńki klasztor kamedułów w miejscowości Wigry. Wkrótce mieliśmy okazję obejrzeć go z bliska. Klasztor, sięgający jeszcze czasów Jana Kazimierza, został poważnie zniszczony podczas ostatniej wojny. Dopiero po latach został odbudowany. Nieopodal znajdują się domki, w których dawniej mieszkali zakonnicy, jak również okazała wieża...
...z której rozpościera się piękny widok na jezioro. Jednak z bólem wróciliśmy na dół do rowerów. Przed nami byłą jeszcze daleka droga. Jechaliśmy szybko, rzucając jedynie okiem na mijane kolejne jeziorka i inne atrakcje (jak np. muzeum rybactwa). Musieliśmy przejechać jeszcze kilkadziesiąt kilometrów. Ostatni postój zrobiliśmy przy smutnym pomniku ofiar II WŚ. Hitlerowcy spalili tu całą wioskę i wymordowali mieszkańców za pomoc partyzantom. Znajdowała się ponoć na tej polanie. Kamienie i łańcuchy znalezione w zgliszczach upamiętniają to wydarzenie.
Wykąpaliśmy się jeszcze prędko, korzystając z pięknej pogody... ...i po dwóch godzinach dojechaliśmy do domu, w promieniach zachodzącego słońca.

najbliższe galerie:

 
Przegląd mazurski  cz. 1
1pix użytkownik rozmusiaki odległość 1 km 1pix
AUGUSTÓW
1pix użytkownik wo odległość 1 km 1pix
Augustów
1pix użytkownik tereza odległość 1 km 1pix
Rejs po jeziorach augustowskich-śluza w Przewięzi
1pix użytkownik tereza odległość 1 km 1pix
Augustów i okolice
1pix użytkownik piotr odległość 2 km 1pix
Augustów.
1pix użytkownik krushyna odległość 2 km 1pix

komentarze do galerii (2):

 
maca użytkownik maca(wpisów:287) dodano 21.09.2007 13:57

To trochę kilometrów zrobiłeś tym rowerem. 19 zdjęcie wymiata - niczym boskie światło ;)

camel17 użytkownik camel17(wpisów:98) dodano 17.09.2007 18:19

super nr 1, 2, 19, bardzo lubie takie zdjecia.
Na 8 wygląda to jak wodna droga.
13, 14, 15 szkoda nie sa ciut jasniejsze.
4 Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!