m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Trochę trudne zadanie z tą galerią, bo jak powiedziałem, zdjęcia znacznie lepsze niż moje, są już na portalu opublikowane. Właśnie je przejrzałem. Niektórzy autorzy nawet wspominają o lotach balonowych przez KAPADOCJĘ, jednak sami z różnych względów jakoś nie uczestniczyli w nich. Szkoda, to BŁĄD... Z drugiej strony - dobrze, bo mam temat. A jak się rozkręcę, zaś balon dobrze poniesie, to może i „bok” się znajdzie...;) A więc - polecieliśmy. Nie, spokojnie: jeszcze nie balonem. Najpierw samolotem, w ramach zorganizowanej, dwutygodniowej imprezy - tydzień objazd, tydzień wypoczynek, wykupionej w biurze podróży. Był to chyba nasz pierwszy wyjazd tego typu i nie żałujemy. W przypadku Turcji - to ma sens. Ale też nieźle trafiliśmy: program był bardzo dobrze ustawiony, przewodniczka niezwykle kompetentna, hotele na przyzwoitym poziomie. Cena imprezy także, a drobne incydenty z awariami autokaru - nieistotne. Wylądowaliśmy w środku gorącej nocy w Dalaman, na Wybrzeżu Egejskim. Po zaledwie kilku godzinach wypoczynku, ruszyliśmy w objazd, razem - ponad 4000 kilometrów. Pani Królowa była zachwycona: co krok, a nawet pół, starożytne kamloty: Troja, jakaś Helena, Pergamon, Izmir - dawna Smyrna, Pamukkale, źródła Kleopatry. Ja - czekam...
Stambuł. Tak: tu ożywiłem się. BŁĘKITNY MECZET, a zwłaszcza HAGIA SOPHIA, przez wieki całe największa, a wciąż czwarta co do wielkości świątynia chrześcijańska na świecie - robią wrażenie. Wycieczka statkiem po BOSFORZE - to coś, czego absolutnie, odmówić sobie nie wolno. Ja jednak - czekam... Po kilku dniach podróży przez Wyżynę Anatolijska, Ankarę, słone jeziora w środkowej Turcji - dotarliśmy do GÖREME w KAPADOCJI. Na to właśnie czekałem...:)) Tu zaczęła się MOJA część wyjazdu. Loty balonowe nad niezwykłymi i jedynymi w swoim rodzaju formacjami skalnymi, to coś, z czego wiele osób udających się do KAPADOCJI rezygnuje. Aż tak bardzo mnie to nie dziwi, wziąwszy pod uwagę koszt takiej przyjemności, który trzeba opłacić dodatkowo - w naszym przypadku było to 120 EUR od osoby i nie było to dużo, ale na niższą cenę, raczej nie liczyłbym, a raczej odwrotnie. Przy dwóch osobach, a jeśli jeszcze są dzieci - robi się drogo...
Dochodzą też względy organizacyjne, czasowe i... kondycyjne. Chyba wszystkie wyjazdy do GÖREME, niezależnie od tego, jakie biuro podroży je organizuje, wyglądają podobnie: standardowym punktem programu jest tzw. „WIECZÓR TURECKI”. Zazwyczaj impreza także dodatkowo płatna, choć zdecydowanie tańsza niż loty balonowe. W sumie - raczej mocno naciągany folklor na zamówienie, pod publiczkę, jakiś poczęstunek, trochę tureckiego wina, zabawa „do białego rana”. No właśnie - to tu zaczyna się mały problem kondycyjny. Ale na szczęście, tylko dla śpiochów...;) Jeśli jednak, zdecydujecie się na lot BALONEM PRZEZ KAPADOCJĘ, musicie być zwarci i gotowi do wyjazdu na miejsce startu grubo przed świtem, już o godzinie około 3-ciej nad ranem, gdy dookoła jeszcze głęboka i czarna noc. Jeszcze w nocy, zaczyna się zbieranie do busów chętnych po okolicznych hotelach i ich rozwózka na miejsca startów. Jednocześnie, operatorzy zaczynają procedury napełniania balonów gorącym powietrzem.
Trwa to dość długo. Przybyli na miejsce startu „baloniarze”, witani są gorącą kawą, herbatą, sokami, ciasteczkami, pyszną turecką chałwą i innymi słodkościami, z których słynie TURCJA... Noce w KAPADOCJI są zimne, ale właśnie o to chodzi. Im zimniejsza jest noc, tym dłużej o poranku, nad doliną będzie zalegało zimne powietrze. A im zimniejsze powietrze, tym dłużej potrwa lot i będzie lepsze noszenie. Pierwsze balony są już napełnione i stoją pionowo, trzymane przez liny cumujące. Pod linią horyzontu maluje się złota aureola niewidocznego jeszcze słońca, a niebo traci ciemny granat i powoli, lekko jaśnieje. Zaczyna świtać. Balony zwalniają cumy i z hukiem gazowych palników, pojedynczo i po kilka równocześnie, wznoszą się ku ciemnemu jeszcze niebu. My wciąż czekamy. W końcu i nasz balon napręża liny i delikatnie kołysze się kilkanaście centymetrów nad ziemią. Kapitan i jego pomocnicy zaczynają procedurę ładowania pasażerów do ogromnego kosza. To dość skomplikowana operacja. Kosz ma 5 komór. Komora środkowa przeznaczona jest dla kapitana balonu obsługującego potężny palnik gazowy, podgrzewający powietrze wewnątrz balonu.
Pozostałe 4 komory, to komory pasażerskie, w których obsługa naziemna balonu, rozmieszcza równomiernie pasażerów, tak, by kosz zachowywał poziom nie przechylał się w żadną stronę. Dlatego właśnie, podczas ładowania, balon utrzymuje się cały czas kilkanaście centymetrów nad ziemią. Z naszej grupy, chętnych do lotu nad KAPADOCJĄ, jest raptem 6 osób, w tym dwoje dzieci, powierzonych przez ich rodziców naszej opiece. Tak, niestety: to właśnie te mnożące się koszty - każde miejsce kosztuje 120 EUR, a przy czteroosobowej rodzinie, byłaby to już, naprawdę, znacząca kwota... Gdy przychodzi kolej na mnie, kosz wyraźnie przechyla się uderzając krawędzią o podłoże i kapitan decyduje o umieszczeniu mnie w odrębnej komorze kosza, z dala od Pani Królowej... Chociaż Pani Królowa na jakoś szczególnie zmartwioną - nie wygląda...:(( Hmm, ciekawe, jakby to miało być, gdybyśmy to akurat my, mieli powiedzieć sobie „TAK” nad KAPADOCJĄ?? - na odległość??...;) Do naszej skromnej grupki, żeby jednak balon jakoś obciążyć i wyjść „na swoje”, obsługa doładowuje 15 kotów, kasując od przywódcy stada, „jak leci”, po 120 EUR od sztuki...;)
Wszystkie koty są podobne, wszystkie są czarne, mają jakieś dziwne oczy i przeraźliwie miauczą, przepychając się po wszystkich komorach kosza. Robi się ciasno... Mam szczęście i uzyskuję nieco więcej miejsca dla siebie: ze względu na moje nieco „ponadkocie” gabaryty, w celu równomiernego obciążenia kosza, kapitan przenosi jedną kotkę do innej komory... Wreszcie, obsługa zwalnia cumy, kapitan daje gazu z palnika i startujemy - balon przy głośnym i chóralnym miauczeniu, majestatycznie wznosi się ku niebu, a powiew wiatru kieruje nas ku niesamowitym formacjom skalnym KAPADOCJI... Nalatujemy nad pierwsze skały... Koty milkną... Szybujemy  raz wyżej, raz niżej, w całkowitej ciszy, przerywanej tylko co jakiś czas, hukiem gazowego palnika...
Zagadka: co to rośnie tam w dole, to zielone, ścielące się płasko po ziemi? Zwróćcie uwagę, że jest tego wszędzie pełno...
Tymczasem, słońce szybko pnie się po niebie i robi się coraz cieplej... Noszenie zanika, balon opada coraz niżej... Kapitan jest w stałym kontakcie radiowym z ekipa naziemną, która śledząc lot, podąża za naszym balonem... Kilkanaście metrów nad ziemią padają cumy, a ekipa naziemna holuje balon tak, by posadowić go dokładnie na podstawionej platformie... Robimy sobie pamiątkowe zdjęcie w towarzystwie całkiem już oswojonego stadka sympatycznych kociaków...;) Na zakończenie lotu, kapitan otwiera przygotowanego szampana i wręcza uczestnikom lotu, stosowne certyfikaty...
Pani Królowa zdaje się mówić - TAK, jestem z lotu bardzo zadowolona...;) A ja? Też jestem zadowolony, też mówię „TAK”..., a przelecieć... się balonem? A dlaczego nie?...;)

najbliższe galerie:

 
Turcja Wschodnia
1pix użytkownik jas odległość 35 km 1pix
Turcja (1)
1pix użytkownik fantazia odległość 114 km 1pix
Kapadocja
1pix użytkownik gimper odległość 116 km 1pix
Erciyes Dağı
1pix użytkownik exorientelux odległość 148 km 1pix
Kapadocja, Środkowa Anatolia
1pix użytkownik jas odległość 158 km 1pix
Kapadocja
1pix użytkownik zibi1955 odległość 166 km 1pix

komentarze do galerii (63):

 
voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4620) dodano 27.04.2017 13:25

A ja tyle razy tam byłem i nie dotarłem, bo za daleko, bo wycieczka 2u dniowa, bo młody będzie mi marudził i żałuję teraz...

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 27.04.2017 12:37

Sławek,
tak naprawdę, to ja tłukłem się do Turcji głównie, a do Kapadocji wyłącznie po to, żeby przelecieć się balonem nad tymi formacjami skalnymi. Potem miałem już wolne...;)

iwonka55 użytkownik iwonka55(wpisów:626) dodano 26.04.2017 23:19

zazdraszczam Przemku, lot balonem to jest coś o czym marzę, ale jeszcze polecę....

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4620) dodano 26.04.2017 22:56

Ja wiem, że tam fajnie jest.

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4620) dodano 08.03.2017 23:59

Nigdy mi się nie chciało tam jechać, za daleko

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 08.03.2017 23:56

Yoyager, z pełnym przekonaniem polecam!...:))

voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4620) dodano 08.03.2017 18:26

fajna sprawa, nie byłem

strabsenfilm użytkownik strabsenfilm(wpisów:850) dodano 22.06.2015 17:32

Gdy podczas pobytu w Kapadocji wstałem wcześnie rani i z tarasu hotelu obejrzałem startujące balony, żałowałem że mnie tam nie ma. Ale budżet tej wycieczki (też objazdówka +7 w Alanii) był wówczas tak napięty, jak lina trzymająca balon na uwięzi:) Ale polecieć bym poleciał. Z pewnością sam, bo moja żona na takie eskapady się nie pisze:)
Pozdrawiam.

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1093) dodano 18.06.2015 17:48

Super sprawa- lot nad Kapadocją .Baardzo zazdroszczę . :)) Byłam , widziałam ale nie leciałam - było za drogo . Więc przynajmniej sobie popatrzę na Twoje zdjęcia . Pozdrawiam :))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 16.06.2015 14:54

Ania!! - jak się cieszę!!...:)))
Tak dawno nie było Cie widać!...:)
Będę trzymał kciuki, żeby nic się nie "pokrzyżowało", a jeśli dokładne plany nie są jeszcze ustalone, sugerowałbym także dwutygodniowy pobyt z "objazdówką" i wypoczynkiem, przy czym, jako miejsce wypoczynku, moim zdaniem lepsze jest Wybrzeże Egejskie, niż tzw "Riwiera turecka" w okolicach Alanya - Antalya. Wybrzeże Egejskie jest znacznie ciekawsze krajobrazowo i ma znośniejsze temperatury niż "Riwiera", gdzie woda osiąga 30 stopni, żar leje się z nieba, a powietrze stoi. Z drugiej strony jednak, "Riwiera" ma piaszczyste plaże, więc?... hmm...
Tak, czy inaczej - powodzenia!...:))

olaf43 użytkownik olaf43(wpisów:1520) dodano 16.06.2015 12:32

Przepiękna galeria i super wyprawa balonem :) trzy razy byłam w Turcji, a ani razu w Kapadocji ,a od dwóch lat wybieram się właśnie tam i plany się krzyżują ;)
mam nadzieje że mimo wszystko uda mi się tam dotrzeć :)
pozdrawiam :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 15.06.2015 23:13

Madeleine,
mam nadzieję i życzę Ci, by się spełniło!
Tylko pamiętaj: to nie dla śpiochów!...;)
Serdecznie pozdrawiam!

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 15.06.2015 23:08

Fantastyczna przygoda, mam nadzieję, że też tam kiedyś zawitam ;) Jeszcze do marca tego roku, Stambuł był jedynym miejscem, które chciałam odwiedzić w Turcji. Po wizycie w Stambule, zamierzam dokładnie zwiedzić cały ten kraj. Pozdrawiam serdecznie :)))

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4834) dodano 15.06.2015 17:03

Jak kiedyś pojadę do Kapadocji to też się przelecę balonem. Przemku z galeriami bardzo często jest tak, że pokazujemy coś, co już gościło na portalu, czasem wielokrotnie nawet, ale i tak każda relacja jest inna. Dobrze, że zdecydowałeś się dokończyć i pokazać nam swoje fotograficzne wspomnienia

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 14.06.2015 21:00

Paweł,
nie wątpię, że kto, jak kto, ale Ty na pewno wziąłbyś w tym udział.
Co do zdjęcia 22 - absolutna racja: poprawione wg życzenia...;)
Pozdrawiam!

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7580) dodano 14.06.2015 20:53

Fajna sprawa, też bym się przeleciał, chociaż jak widzę tanio to nie jest ..., i jeszcze tak wcześnie trzeba wstać:) Fotka 22 ..., gdybyś obciął górę, tzn. ten górny kosz, to byłaby super ta fota:)
Pozdrawiam:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 14.06.2015 16:12

Upsss! nie "Co", a "Ci" i nie 1000, a 100...

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 14.06.2015 16:11

Genia,
w Twoje talenty, to ja nigdy nie wątpiłem, a wstydzić się nie bardzo jest czego: w przypadku Turcji, czy w ogóle krajów kultury islamskiej, targowanie się jest nieodłączna częścią handlu i to częścią niezwykle ważną. Jaką przyjemność może mieć taki Turek, jak bez gadania sprzeda Co coś za np. 1000 euro? Pomyśli sobie tylko - cholera, moglem powiedzieć, że chcę 200! I czuje się niespełniony. A jak potargujesz się z nim, to ma przekonanie: uczciwie i należnie zarobiłem 100 euro...;)
Ale, po prawdzie, to ja, w tym przypadku też nie targowałem...:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 14.06.2015 16:06

Martyna,
aż tak bardzo nie żałuj i zbyt mocno nie zazdraszczaj, bo przecież, młodzieży, wszystko przed Wami...:)
Powodzenia!

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 14.06.2015 15:31

Ja mam bardzo dużo talentów,ale targować się nie potrafię...zaraz zrobię się czerwona ze wstydu,ci ludzie tez chcą żyć.

martyna użytkownik martyna(wpisów:943) dodano 14.06.2015 15:02

Też miałam kiedyś okazję, której nie wykorzystałam i jak Ula baaaardzo żałuję, bardzo Ci zazdroszczę Przemysławie ! Pozdrawiam, M.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 14.06.2015 14:01

Skuza,
zabraliby, zabrali...;)
Pewnie tylko kazaliby podwójnie zapłacić - chociaż przt Twoich talentach, może jaką zniżkę byś utargowała...;)
Dziękuję i odpozdrawiam!...:))

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 14.06.2015 13:07

Należę tez do osób,które balonem nie leciały,bo wtedy jeszcze tam nie latały,a zresztą gdyby latały to i tak by mnie nie zabrali,....w 5 miesiącu ciąży:)))))
Dziękuję za mile wspomnienia:)
Pozdrawiam cala rodzinkę:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 14.06.2015 11:22

Cześć Jacku!
Myślę, że bardzo by Ci się spodobało. To zupełnie co innego niż samolot: lecisz powolutku, możesz wszystkiemu dobrze przyjrzeć się, dookoła cisza, poza chwilami pracy palnika, słyszysz odgłosy z ziemi, niemal pojedyncze rozmowy ludzi na dole, każde szczeknięcie psa, pianie koguta. Masz niesamowite wrażenie, że jesteś panem tego co Cię otacza, a jednocześnie czujesz, że jesteś tego cząstką. W samolocie nigdy nie da się zapomnieć, że siedzisz zamknięty w hermetycznej stalowej puszce, choć widoki też bywają bajeczne.
Serdecznie pozdrawiam, ukłony dla PaniWu!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 14.06.2015 11:14

Licja,
dziękuję. Powinienem domyślić się, ale tak jakoś zakodowało mi się IS i przyćmiło inne skojarzenia.
Serdecznie pozdrawiam!

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 13.06.2015 23:48

Z przyjemnością obejrzałem Twoja galerię tym bardziej, że balonem nigdy nie leciałem, a w Kapadocji nie byłem, aczkolwiek nad Turcja przelatywałem kilkakrotnie rejsowym samolotem, ale to oczywiście nie to. Pozdrawiam.

licja użytkownik licja(wpisów:477) dodano 13.06.2015 17:24

PI to Państwo Islamskie. U nas się mało mówi o sytuacji w Turcji szczególnie na południ i przy granicy z Syrią, a tam jest całkiem nieciekawie.Należy mieć nadzieję, że straż graniczna i armia turecka dobrze pilnuje granic.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 13.06.2015 12:19

Koniczynko...
no... nie wierzę...;)

klavertjevier użytkownik klavertjevier(wpisów:2700) dodano 13.06.2015 11:13

Widoki cudne. Kapadocja mi się marzy, kiedyś muszę tam zawitać.
Podziwiam za odwagę. Dla mnie lot balonem byłby nie lada wyzwaniem i chyba w gacie bym narąbała.
Pozdrowionka.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6141) dodano 12.06.2015 22:14

Mialo byc winorosl oczywiscie.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 12.06.2015 21:50

Brawo Ula,
tak, to winorośl! W muzułmańskim kraju uprawia się powszechnie winorośl, produkuje się też bardzo dobre piwo (efez).
Nie jest prawdą, że muzułmanin nie może pić alkoholu - może.
Muzułmaninowi nie wolno być pijanym, bo wtedy, faktem ze jest pijany, ze się schlał, że zatracił swoje człowieczeństwo, obraża Allacha, nie tym, ze pije.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6141) dodano 12.06.2015 20:47

A propos zagadki, czy to nie winogrona?

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 12.06.2015 18:52

Michał,
kiedy, jak nie teraz? A z tym lekiem wysokości spoko: kosze są tak głębokie, że wylecieć z nich po prostu nie da się...;)
Pozdrawiam

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:909) dodano 12.06.2015 17:28

Kapadocja to miejsce do ktorego musze zawitac a lot balonem jest swietny... Wprawdzie mam lek wysokosci ale do odwaznych swiat nalezy i nie raz juz ten lek przelamywalem i zyje :P
Cena jednak za taka przyjemnosc to jednak spora zapora... no ale podobno raz sie zyje i trzeba wszystkiego w zyciu sprobowac.

Pozdr
Michal

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 12.06.2015 16:28

Dzięki, kochana jesteś!...:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6141) dodano 12.06.2015 16:22

To świetnie , zdrówka zycz duzo , no i wytrwałości w ćwiczeniach:))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 12.06.2015 15:18

Ula,
ja też Ci tego życzę! MUSISZ! I nakichać na ileś tam euro!
Jak powiedziałem, uwielbiam latać, (no i wszelkie tramwaje i kolejki;)), ale samolot przy balonie, to nawet nie stał. Nawet szybowiec, gdzie widok masz jednak dość ograniczony i wszystko dzieje się za szybko. ja do Kapadocji tłukłem się właściwie tylko na ten lot, zwłaszcza, że i widoki niesamowite!
Serdecznie pozdrawiam!

PS: Pani Królowa ma się bardzo dobrze, zapamiętale ćwiczy, już nic nie boli, wszystko idzie dobrze. Jednak nadal chodzi o kulach i jeszcze trochę to potrwa. Ale pod koniec sierpnia pewnie ruszymy w jakiś niezbyt męczący objazd, a więc, by tradycji stało się zadość, najpewniej do Rumunii i Bułgarii...;)
Dziękuję za pamięć!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 12.06.2015 15:10

RoMi,
na szczęście, lubię... koty...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 12.06.2015 15:09

Tereza,
to dobrego noszenia!...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 12.06.2015 15:08

Gabciu,
koty dały radę, a TY nie poleciałabyś?? W życiu nie uwierzę, że jesteś taka "lękliwa"!...;)
Co do ceny... hmm... to musi tak kosztować: jedna ekipa, to nie tylko bardzo drogi balon, lecz kilka samochodów obsługi, kilkanaście osób na ziemi, gaz, licencje, ubezpieczenia itp. To jednak drogi sport. Ale będąc w Kapadocji, ten jeden raz można zaszaleć, wrażenia są niesamowite!
Serdecznie pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 12.06.2015 15:02

Markopol,
powtórka z Willy Fog'a bardzo by nam odpowiadała i to w pełnej wersji.
Przypomniała mi się też inna alternatywa na podroż balonem: "Tajemnicza wyspa" - Jules'a Verne'a, myśle, że jakoś dalibyśmy radę...;)
Serdecznie pozdrawiam!

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6141) dodano 12.06.2015 14:59

Ja jestem tą co nie poleciała i nie moge sobie tego darować. Już tam nigdy nie będę.
Kapitalna to atrakcja, gratuluję podjętej decyzji. Jakoś nie mam szczęścia do balonów w Egipcie mogłam dwa razy leciec i nie poleciałam , zawsze cos stało na przeszkodzie, w Birmie bardzo chciałam, nie było mozliwości. Ciekawe czy jeszcze będe w takim miejscu , gdzie bede mogła poszybować w górę. Życzę sobie tego bardzo.
Pozdrawiam :))
ps jak tam małzonka po operacji?

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 12.06.2015 14:59

Amigo,
spokojnie: trafisz...;)
I może jeszcze załapiesz się na baranie żeberka...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 12.06.2015 14:57

Achernar,
na takie loty można załapać się także w środkowym Alentejo. Niestety, nie ma tam takich skał, a krajobraz jest raczej zdecydowanie monotonny.
Ale jak zaniesie Cię do Kapadocji - nie będziesz żałował...;)
Serdecznie pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 12.06.2015 14:55

Romario,
ja Twoją galerię też oglądałem, pięknie uchwycony grupowy start balonów - to robi niesamowite wrażenie.
Widziałem też, że jacyś "troskliwi esteci" ustawili idiotyczny płotek wokół wielbłąda - "gratuluję"...:(

PS:
masz skojarzenie? - wiem z czym: z Twoim własnym zdjęciem tej samej, hmm, skałki...;)

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 12.06.2015 14:38

Towarzystwo w balonie trochę jakby egzotyczne Wam się trafiło ;)
Pozdrawiam :)

tereza użytkownik tereza(wpisów:3939) dodano 12.06.2015 13:04

Fajna przygoda taki lot balonem i to nad Kapadocją.
Na pewno sobie nie odmówię tej przyjemności będąc tam.Pozdrawiam:)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2693) dodano 12.06.2015 11:01

Bardzo fajnie przedstawiłeś tą przyjemność, ale ja bym nie poleciała. Boje się takich atrakcji, a i cena mocno niepodobająca. Dzięki Tobie Przemek wiem dokładnie jak to wygląda. Miejsce samo w sobie niesamowite, mam nadzieje, kiedyś tam dotrzeć,
pozdr.

markopol użytkownik markopol(wpisów:1492) - Użytkownik usunięty. dodano 12.06.2015 09:35

Lot balonem brzmi atrakcyjnie ale ciekawiej by było gdy tych kociaków w środku było mniej .Najlepiej 3 osoby,kapitan,Pani Królowa i Pan Król,a potem kapitana za burtę i heja śladami Willego Fogga :):)
Fajna przygoda,pozdrawiam.

ak użytkownik ak(wpisów:6366) dodano 12.06.2015 07:45

no ślicznie Amigo !
Jak gdzieś po drodze nie umre , to może kiedys tam trafie :)
Pozdrówki.

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5673) dodano 11.06.2015 22:52

Balonem jeszcze nie miałem okazji lecieć, a musi to być fajne doświadczenie. Zwłaszcza, jeśli w dole ma sie tak piekne krajobrazy. Pozdrawiam. :)

romario użytkownik romario(wpisów:259) dodano 11.06.2015 22:47

Z ciekawością obejrzałem twoją galerie bo 2 lata temu miałem też przyjemność tam polatać.
Tyle że zapłaciłem 150 euro za osobę. Jednak najistotniejsze jest to, że wylądowaliśmy cało i zdrowo, bo parę dni po nas balon spadł i ktoś tam zginął.
Ale uważam że jest to niesamowita przygoda i naprawdę warto wydać kasę i polecieć.
Jeśli chodzi o zdjęcie nr 33 to wywołuje u mnie jakieś dziwne skojarzenia (-;
Pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 11.06.2015 21:41

Lucy,
nic dodać, nic ująć...;)
No, może jedno: jeśli możemy, to szukajmy pretekstów do... nowych wspomnień...:)
Serdecznie pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 11.06.2015 21:39

Licja,
jak już tam będziesz, jak już potłuczesz się taki szmat drogi - to trzeba, nie pożałujesz.
Co to jest PI?

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:3117) dodano 11.06.2015 21:38

Łatwiej byłoby wymienić gdzie Sona nie była:))ale super,że może spełniać marzenia.I każdy z nas:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 11.06.2015 21:38

Greg,
o świcie, to już trzeba startować. Nawet wcześniej - potem jest za ciepło i koniec noszenia.
Drogo, ale warto...:)
Pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 11.06.2015 21:35

Sona, byłaś?...:)
To jest SUPER!

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:3117) dodano 11.06.2015 21:35

Kapitalna sprawa :)Też bym bez wahania poleciała.Wspomnień i przeżyć nikt nam nie odbierze.I tak trzymać!Pozdrawiam serdecznie .

licja użytkownik licja(wpisów:477) dodano 11.06.2015 21:30

Gratuluję, super przygoda. Dla mnie zupełnie na czasie, jak PI nie zaatakuje, też tam będę. Z tego co widać to chyba warto wydać 150 euro na tę przygodę. Pozdrawiam

gregy użytkownik gregy(wpisów:630) dodano 11.06.2015 21:18

Lot piekny, ale pamiętam, że trzeba było wstać niemal przed świtem i ten koszt, ech ja się poddałem :-( i chyba żałuję

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2091) dodano 11.06.2015 21:17

Ja tam drugi raz ryzykowałabym życiem :))) Ten lot zapewnia niezapomniane chwile, do których z przyjemnością wróciłam w Twojej galerii :) Pozdrawiam serdecznie

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6364) dodano 11.06.2015 21:04

Rozumiem.
Jedno z takich zdarzeń jest nawet opisane w którejś z galerii na OS. Ale dla mnie, lot balonem, to był główny cel podróży do Kapadocji. Potem miałem już tydzień wolnego na Wybrzeżu Egejskim...;)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3442) dodano 11.06.2015 20:53

Fajną mieliście przygodę. Mimo wszystko ja bym nie poleciała. Mój wrodzony cykor byłby spotęgowany brakiem zaufania do pilota i świadomością różnych przykrych byłych wydarzeń z udziałem balonów w takich miejscach.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!