m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Camping jest położony nad brzegiem jeziora i otoczony brzozami. Brzozy, jak brzozy, ale łopiany robią wrażenie. Fauna Finlandii jest bardzo bogata. Obecność człowieka nie wywarła na nią negatywnego wpływu, tak jak to się stało w wielu innych krajach. Świat ptaków obfituje zarówno w gatunki rodzime, jak i sezonowe. Na drzewie przy domku najpierw usłyszałam, a potem wypatrzyłam w koronie kwiczoła. Ten ptaszek o wadze ok. 100 g w kuchni staropolskiej był uważany za delikates (jesienią podstawę jego diety stanową jarzębina i jałowiec, co sprawia, że mięso nabiera wyjątkowego smaku i aromatu). Camping frontem skierowany jest ku jezioru, natomiast na jego tyłach biegnie kanał porośnięty liliami wodnymi. Niezliczone jeziora i zbiorniki wodne w okolicy są ze sobą połączone (w lewym górnym rogu zdjęcia widać przepust pod drogą). Tym kanałem przepływały czasem łodzie motorowe, jednak ich silniki pracowały zawsze bardzo cicho. Finowie żyją tak, by swoją obecnością nie przeszkadzać innym. Do centrum miasteczka nie jest daleko z campingu. Przy głównej ulicy stoją domy zarówno murowane, jak i...
... drewniane. W całej Skandynawii królują te drugie. W największym w Sysmä pubie można nie tylko wypić piwo, ale też coś zjeść, choć menu jest skromne. Gminę o powierzchni 936 km² (z czego 29% zajmują wody)  zamieszkuje - wg danych z 28 lutego 2013 roku - 4263 mieszkańców. Przy gęstości zaludnienia 6,39 mieszkańca/km² trudno o tłok w lokalu. Tuż obok pubu znajduje się sklep z używanymi przedmiotami. Szafki czy koszyki wyglądały mało atrakcyjnie. Zainteresowanie wzbudzały tylko półki z książkami. Wśród autorów zarówno krajowi pisarze jak i powszechnie znane nazwiska. Finowie znajdują się w czołówce światowej jeśli chodzi o czytelnictwo. W latach 50. XX wieku w kraju zaczęto bardzo intensywnie wdrażać programy promujące czytelnictwo. Czyta praktycznie całe społeczeństwo (98%), a przeciętny Fin wypożycza ok. 20 książek rocznie. 41% uczniów uznaje czytanie za ulubione hobby.
Fasadę jakiegoś budynku użyteczności publicznej po przeciwnej stronie ulicy zdobi płaskorzeźba budząca skojarzenia ze sztuką socrealizmu. Mimo iż ten obiekt nie jest szkołą, warto wspomnieć o fińskim systemie edukacyjnym, który został zreformowany na początku lat 70. i obecnie uchodzi za jeden z najlepszych na świecie. Fundament pod dzisiejsze sukcesy Finlandii został położony ponad 40 lat temu, kiedy uznano, że inwestycja w ludzi jest najlepszą inwestycją, a edukacja jest najważniejszą siłą napędową rozwoju gospodarczego kraju. W miasteczku jest oczywiście kościół, pawilon łączący funkcję poczty, punktu lotto, sklepu i być może jeszcze jakąś, a także... ... kwiaciarnia z tradycjami. W samym sercu ulokował się hotelik z ośmioma dwuosobowymi pokojami. Standard wyższy niż domków campingowych, ale ceny 3-4 razy większe.  Tutaj też można spotkać amatorów piwa. Piwo jest jedynym procentowym trunkiem, jaki można w Finlandii kupić w markecie. Alkohole sprzedawane są w sieci sklepów Alko, które czynne są w godzinach 9-21. Przed 9 rano i po 21 nie można nawet piwa kupić (regały z piwem w marketach są przykrywane). Poprzez wysokie ceny i utrudniony dostęp państwo próbuje walczyć z problemem alkoholizmu, który istnieje w tym kraju i jest problemem poważnym. Finowie preferują spożywanie w samotności lub w bardzo wąskim gronie. Huczne przyjęcia nie są tu popularne. Spacerując główną ulicą zauważyłam, że każdy z domów ozdobiony jest kwiatami.
Nie mając pewności, czy nie ma na ten fakt wpływu sąsiedztwo kwiaciarni... ... zapuściłam się w boczne uliczki i... ... okazało się, że wszędzie jest równie kolorowo i estetycznie. Finlandia jest krajem słynącym z bezpieczeństwa i praworządności. Na prowincji mieszkańcy zostawiają zimą przed sklepami samochody na chodzie. Pewnym jest, że nikt ich nie ukradnie. Poza dużymi miastami rowerów nikt nie przywiązuje. Domów często nie zamyka się na klucz. Nie ma takiego nawyku i takiej potrzeby. Rzadko można zobaczyć w tym kraju ogrodzenia wokół domów. Płot wyznaczający granice działki nie jest potrzebny. Bez niego sąsiedzi wiedzą...
... dokąd trawę trzeba skosić. Otoczenie domu jest zawsze zadbane i wypielęgnowane. Finowie kochają spędzanie czasu w domkach letnich. Dla połowy społeczeństwa domek musi być nad morzem, a dla drugiej połowy idealnym miejscem jest domek nad jeziorem. Te niewielkie parterowe szeregowce wyglądały mi na letniaki - nawet jak na niewymagających Finów wydały mi się zbyt małe jako domy całoroczne. Narody północnej Europy określane są jako zamknięte w sobie, skryte i niewylewne. Finowie uważają, że każdy ma prawo do prywatności i nie należy zbytnio ingerować w życie innych ludzi. Z natury nie są ciekawscy, a już tym bardziej wścibscy. Wiedząc o tym czułam się bardziej niż niekomfortowo zaglądając mieszkańcom do ogrodów. Brak parkanów nie wydawał mi się wystarczającym wytłumaczeniem. Zdjęcia miałam odwagę robić tylko wówczas, gdy lokatorów nie było widać. Znając mentalność mieszkańców tego kraju trudno mi było nie szanować ich prywatności. Publikuję te zdjęcia, bo świadczą one tylko o dużym poczuciu estetyki  i dbałości o otoczenie. Nad jeziorem mijałam spacerowiczów z pieskami i plażowiczów na kocach, ale tu - w małym miasteczku - nie czułam się tak anonimowo jak w gwarnych Helsinkach. Nie fotografowałam mieszkańców, a jedyne zdjęcie jakie zrobiłam jest okazją, by wspomnieć o modelu fińskiej rodziny. We wszystkich nordyckich krajach poziom równouprawnienia kobiet jest bardzo wysoki, a małżeństwa mają charakter partnerski. Na ogół zarówno żona jak i mąż pracują poza domem i dzielą obowiązki domowe. Mężczyzna, który aktywnie nie opiekuje się dziećmi i nie zajmuje się ich wychowaniem jest dziwnym wyjątkiem.
Sysmä leży nad jeziorem Päijänne, które ma powierzchnię 1080 km² i jest drugim co do wielkości jeziorem w Finlandii (największe jest jezioro Saimaa o powierzchni 1377 km²). Największe polskie jezioro - Śniardwy - ma powierzchnię 114 km². Ogromu tego jeziora nie widać, gdy się stoi na jego brzegu w Sysmä. Z niewielkiej tutejszej zatoki można jednak wypłynąć na wody o długości ok. 120 km (tyle liczy jezioro od krańców północnych do południowych) połączone dodatkowo kanałami z kolejnymi jeziorami. Ptactwa wodnego jest tu oczywiście obfitość wielka. Perkozy dwuczube spotkać można w całej niemal Europie, więc ich widok w Finlandii nie jest niczym nadzwyczajnym. Ptaki te wiele czasu spędzają na otwartej wodzie i są niepłochliwe. Rodzicowi z młodym nie przeszkadza nawet przepływająca tuż obok... ... motorówka. Inna rzecz, że łódka jest niehałaśliwa, ale o tym, że Finowie szanują spokój i ciszę już wspominałam. Zdarza się, że ta cisza może być kłopotliwa dla cudzoziemca. Z racji małomówności uważa się Finów za naród potrafiący milczeć w dwóch językach jednocześnie. Odzywają się dopiero wówczas, gdy naprawdę mają coś do powiedzenia, a w tzw. „small talk” zdecydowanie nie są wirtuozami. Ogromny obszar wodny jeziora Päijänne jest popularnym w Finlandii miejscem do pływania żaglówkami i motorówkami. Na jeziorze znajduje się 1886 różnej wielkości wysepek. Niektóre spośród nich są zamieszkałe. W południowej części jeziora został utworzony w 1993 roku Park Narodowy Päijänne. Obejmuje on około 50 niezamieszkałych wysp oraz część kilku zamieszkałych i zajmuje powierzchnię 14 km². Większość obszaru parku jest dostępna wyłącznie drogą wodną (łódź wiosłowa lub kajak).
Jezioro jest bogatym siedliskiem roślin i zwierząt, choć żeby zobaczyć pliszkę siwą nie trzeba aż do Finlandii jechać. Jest to najpospolitszy ptak Europy. U nas też jest ich pod dostatkiem. Często są widywane jak żerują na poboczach dróg. Młody osobnik chyba ogląda swoje odbicie w lustrze wody, by sprawdzić, czy już upodabnia się do rodziców. Jak wierzch głowy, kark i śliniak staną się czarne, to znaczy, że jest już dorosły. Camping jest gdzieś wśród drzew po prawej stronie od tej przystani. To jest dom, który spodobał mi się najbardziej w całej miejscowości. Mogłabym tak mieszkać nad samym brzegiem jeziora. I takim jachcikiem do kompletu też bym nie pogardziła. Finowie w większości nie odczuwają potrzeby bogacenia się tylko po to, by mieć więcej. Niedawno przeprowadzone badania wykazały, że ponad 50% obywateli wybrałoby wcześniejszą emeryturę i mniejsze dochody od finansowo korzystniejszej opcji emerytalnej w wieku późniejszym.
Obfitość fińskich wód zrodzonych w następstwie ery polodowcowej oraz ich nieskazitelna wręcz czystość sprawiają, iż wędkowanie w tym kraju jest prawdziwą przygodą, która na długo pozostaje w pamięci. Najliczniej i najczęściej występujące w tutejszych wodach gatunki ryb nie różnią się w znacznym stopniu od tych spotykanych w Polsce, jednak ich pogłowie jest nieporównywalnie większe.  Po to, by cieszyć się złowieniem sandacza, szczupaka czy okonia trzeba jednak wykupić stosowne pozwolenia. W Finlandii obowiązuje trzystopniowy system pozwoleń na wędkowanie. Po pierwsze należy uiścić  państwową opłatę, która przypomina polską składkę na ochronę i zagospodarowanie wód, następnie opłatę regionalną i na końcu - ewentualnie - wykupić licencję na konkretne łowisko. Trochę to wszystko skomplikowane, ale po załatwieniu formalności można cieszyć się taaaaką rybą. Finowie bez pozwoleń raczej nie łowią. Oni nawet nie buntują się przeciwko jednym z najwyższych na świecie podatków. Po jeziorze Päijänne pływa ponad dwadzieścia różnych statków i promów wycieczkowych. Sysmä jest portem macierzystym dla - widocznej na zdjeciu - Jenni-Marii II, która została wybudowana w 1970 roku i zabiera na pokład 30 pasażerów. Tuż obok głównej przystani znajduje się mała skalista wysepka, na której gniazdują mewy. Młoda śmieszka niestrudzenie pozowała na kamieniu,... ... a młoda mewa srebrzysta upodobała sobie plandekę łodzi,...
... podczas gdy jej koleżanki zaanektowały cały pomost. Spędziłam na tym pomoście trochę czasu. Para młodych Finów wsiadających do swojej łódki spytała, czy nie podrzucić mnie gdzieś. Nie skorzystałam z propozycji (jakbym potem wróciła?), a oni po raz drugi zachowali się zupełnie nie po fińsku... ... i odpłynęli z fasonem. Wyjątkowi jacyś byli. Pewnie wiedzieli, że zrobię im zdjęcie, więc chcieli, by woda trochę się wzburzyła. Dlaczego jednak zagadali? Może to nie byli Finowie?

najbliższe galerie:

 
Finlandia - Trasa z Jousta do Rovaniemi
1pix użytkownik kryjan odległość 36 km 1pix
Finlandia Tampere cz. 1
1pix użytkownik licja odległość 44 km 1pix
Finlandia - Lahti
1pix użytkownik kryjan odległość 59 km 1pix
Finlandia -  Suomi czyli kraj jezior, bagien i torfowisk
1pix użytkownik wujryszard odległość 86 km 1pix
Finowie
1pix użytkownik muczacza odległość 119 km 1pix
Porvoo
1pix użytkownik perelka odległość 123 km 1pix

komentarze do galerii (11):

 
nola76 użytkownik nola76(wpisów:6472) dodano 30.08.2013 13:45

Sympatyczna miejscówka, choć dla mnie trochę za spokojna;)
pozdrawiam:)

carmel użytkownik carmel(wpisów:1169) dodano 29.08.2013 18:22

Magdaleno-bardzo ciekawie ( jak zawsze:) u Ciebie :) nawet krótki spacer może być bardzo pouczający, pozdrawiam :)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2385) dodano 29.08.2013 09:29

Ciekawa galeria z ciekawymi informacjami. Pokazuje nie tylko to co rozumiemy przez zachodnie społeczeństwo, z równouprawnieniem, wzajemnym szacunkiem itd. tutaj tez jest sporo niuansów, które odnoszą się do krajów północnych bo np. pasja czytania, ograniczanie dostępu do alkoholu, jest również bardzo charakterystyczne dla Islandii. Ludzie żyją tam w sporych oddaleniach, często samotni, to sprzyja pewnemu rozwojowi, jak np. pasja czytania książek, ale jednoczesne stanowi innego rodzaju zagrożenie, jakim są chociażby nałogi. Magdalena gdybyś mieszkała w domku nad jeziorem chętnie bym Cię odwiedziła. Fajnie z Tobą podróżować.
pozdr.
Gabi

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3624) dodano 29.08.2013 06:45

Bardzo Wam dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze.
Pozdrawiam serdecznie :-)

grace użytkownik grace(wpisów:3356) dodano 29.08.2013 01:44

Bardzo sympatyczna miejscowka:) I swietna narracja:)
Magdaleno, Twoje spostrzenia dotyczace Finow mozna chyba rozciagnac na wiekszosc spoleczenstw zachodnich.
Ludzie zyjacy w ustabilizowanych i przewidywalnych warunkach, stawiaja w zyciu "na gromadzenie nowych doswiadczen", nie "na gromadzenie rzeczy". Ze tak sobie ujme ten odwieczny dylemat "byc, czy miec". Wszak czas to jest najwieksze dobro, ktorego nie kupimy za zadne pieniadze:)
I oczywiscie jakakolwiek ostentacja jest traktowana z niesmakiem.
Powtorze kolejny raz - bardzo lubie z Toba podrozowac:)
Pozdrawiam:)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5194) dodano 28.08.2013 20:20

Już w Estonii odniosłem wrażenie, ze tam mieszkają Finowie, bo słyszałem podobne do Twoich, opinie o nich.
Z dużym zrozumieniem zwiedzasz, a ja z Tobą.
Pozdrawiam serdecznie:)

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3179) dodano 28.08.2013 17:44

Galeria bardzo fajna. Miasteczko już mniej:) Piękny za to jest ten łopian. Rozmnożył się cudownie niczym barszcz sosnowskiego:)))

kacpi użytkownik kacpi(wpisów:185) dodano 28.08.2013 16:56

Bardzo ciekawa galeria !

tesa31 użytkownik tesa31(wpisów:123) dodano 28.08.2013 16:38

Lubię takie miejsca a właściwie kraje,których nieskazitelna jeszcze przyroda zachwyca a mnogość gatunków to uczta dla oczu i duszy równocześnie.Pozdrawiam:))

markopol użytkownik markopol(wpisów:1489) dodano 28.08.2013 15:52

Taka spokojna miejscowość bardzo by mi odpowiadała.Też bym sobie chętnie zamieszkał na 40 i też chętnie bym wybrał wcześniejszą emeryturę za mniej niż naszą emeryturę za 100 lat.Finowie to mądry naród. Pozdrawiam.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5471) dodano 28.08.2013 15:46

Już mi się spodobało, a teraz spokojnie obejrzę jeszcze raz... :))

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!