m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (49):

 
Ziemia Lwówecka bogata jest w kamienie półszlachetne zwłaszcza agaty, stąd nazwa imprezy „Lato Agatowe”. Ciekawie  prezentuje się grupa organizatorów na tle całkiem pokaźnej baryłki wykonanej z jednego kamienia. W rynku, wokół zabytkowego ratusza, i w przyległych uliczkach rozłożyły się kramy wystawiające kamienne różności. Spora grupa ludzi gromadzi się wokół maszyny przecinającej kamienie. Każdy może, za niewielką opłatą wybrać jedną z leżących na stosie geod i poprosić o jej przecięcie spodziewając się odkryć wnętrze o atrakcyjnym kształcie i kolorze. My wybraliśmy kamień wielkości i kształtu dużego jabłka mając nadzieję, że w jego wnętrzu  ujrzymy coś ciekawego. Po przecięciu ukazał się agat o ładnej strukturze z czerwonymi i brunatnymi smugami. Nie była to rewelacja, ale też nie poczuliśmy się zawiedzeni i po powrocie do domu wyeksponowaliśmy go na poczesnym miejscu. Na  sąsiednim stoisku można było kupić agaty o większych rozmiarach, bujniejszych kształtach i ciekawszej kolorystyce, oczywiście za wyższą cenę.
Na stoiskach pojawiały się kamienie z różnych stron świata. Wystawca ze Słowacji prezentował ładną kolekcję minerałów - opale, langity, kalcyty i wreszcie dolomity, które kojarzą się z pięknymi górami w północnych Włoszech. Zadziwiające jak piękne dzieła potrafiła utworzyć  natura z prostych związków chemicznych. I znów cuda natury, wśród nich kryształy kwarcu, ametystu i kubik pirytu o złocistej barwie. Nie oparliśmy się urokowi roślinki wprasowanej przed milionami lat w kamienną matrycę i wymieniliśmy ją na nasze złote polskie przez co wzbogaciła nasza domową kolekcję. Piękne geody skrzące się wewnątrz kryształami ametystów, przyciągały uwagę nie tylko wielkością i urodą, ale i ceną - 50 zł. za kilogram. W bocznych ulicach sprzedawano, artykułu spożywcze, warzywa, słodycze i inne rzeczy które dadzą się zjeść bowiem nie samym kamieniem człowiek żyje. Nie sposób było nie spróbować precelków
i kupić bochna świeżutkiego chleba. Chwila muzyki ludowej w wykonaniu ukraińskiego zespołu. Jarmark nie mógł by się odbyć bez rodzimego kataryniarza karkonoskiego pana Włodka. Pan Włodek był prawdziwy, katarynka też,  szkoda tylko  że małpka była sztuczna. Na obrzeżu całej tej barwnej rozpasanej komercji - kramów, muzykantów, grup przechodniów polsko, czesko i niemieckojęzycznych przycupnął samotny mężczyzna usiłujący sprzedać główkę kapusty „by żyło się lepiej”. Siedem kilometrów na południe, jadąc w kierunku Jeleniej Góry, leży położona malowniczo wśród wzgórz wieś Pławna Dolna. Stąd niedaleko już do Lubomierza - miejsca gdzie Sylwester Chęciński nakręcił kultowy film „Sami swoi”. W samym centrum wsi na baczność stoją posągi dwóch rycerzy.
Być może strzegą oni urody i historii tego miejsca, a miały tu miejsce trzy ważne wydarzenie. Pierwsze z nich to obecność  głównej kwatery wojennej Fryderyka II w czerwcu 1759 r.  W 1807 r. do Pławnej zawitał cesarz francuski Napoleon, a w 1813 r. nieopodal marszałek Francji Jacques Alexandre Macdonald zorganizował obóz wojskowy. Ostatnim wydarzeniem było przybycie artysty - Dariusza Milińskiego i skupienie prze zeń grupy twórców o nazwie Pławna9. W Zamku  Śląskich Legend można posłuchać i zobaczyć, w jak nieprawdopodobny sposób biedny Jakub Wymertałek znalazł skarb; jak skończyła się zakazana miłość dwojga kochanków, Sureca i Pury; jak Duch Gór przemienił się w osła i koło i jaki los spotkał okrutnego Konrada z Wlenia. Po zapoznaniu się ze wszystkim legendami wyłania nam się przed oczyma obraz Dolnego Śląska jako krainy na wskroś przesiąkniętej magią i wpływem Ducha Gór. W tym niewielkim zamku stworzonym przez pana Dariusza Milińskiego i grupę jego przyjaciół możemy odbyć podróż na pograniczu jawy i snu, historii regionu oraz starych podań przekazywanych od pokoleń z ojca na syna. Nie pamiętam już tych bajek bo wiele czasu upłynęło od czasu mojego dzieciństwa, a ostatnio uporczywie wtłaczają mi różne inne bajki m. innymi „O strasznym Kaczorze i pięknym Pendolino”. Na zewnątrz  zamku dominuje postać jakiegoś dostojnego starca. Przy wejściu straszy smok, ale Cesarz Napoleon pozostaje niewzruszony. Nawet Baba Jaga wdrapała się na piedestał.
Król i Królowa zasiedli na podwórku w dostojnych pozach Następca tronu na razie podpiera murek. Jest i grajek trzymający piszczałkę w kształcie klarnetu, a jego kolega tez dmucha w jakiś instrument. Wreszcie mamy centrum sztuki - Cafe Galerie Miliński Na progu wita nas sam Mistrz,
a nad Mistrzem trzy urocze hostessy. Obok wejścia stoi rzeźba, która skojarzyła mi się z budową cząsteczek chemicznych i nazwałem ją „maszyną molekularną” Mistrz nie protestował. Artysta poświęcił nam trochę czasu i ze swadą opowiadał nam o swojej twórczości. Jego malarstwo święci triumfy w polskich i zagranicznych galeriach, gdyż wpisuje się w modny wśród kolekcjonerów dzieł sztuki nurt quasi-realistyczny. To malarstwo wolne od abstrakcji, za to obficie czerpiące ze stylistyki, kolorystyki i kompozycji malarstwa dawnego, głównie średniowiecznego i renesansowego. Obrazy Milińskiego są na poły bajkowe, a na poły realistyczne, głównie przedstawiają portrety ludzi z długimi czerwonymi nosami w rustykalnych odzieniach, zwykle w sielskim, wiejskim krajobrazie. Niektórzy wyglądają, jakby zostali wypożyczeni od Hieronima Boscha lub Petera Breughla  inni kojarzą się z powieściami Tolkiena. Wśród namalowanych postaci często pojawia się autoportret Artysty. Fabuła obrazów jest na ogół zaskakująca. Przyjrzyjmy się zatem kilku z nich, a ich interpretację niech nasunie nam nasza wyobraźnia.
Obrazom towarzyszą drewniane figurki, wesołe i pełne kolorów. Te figury znajdujące się na zewnątrz są bardziej smutne, może dla tego że powoli niszczeją pod wpływem warunków atmosferycznych. Przed kilkoma laty można było obejrzeć, białą gipsowa rzeźbę grupy ludzi. Którejś jesieni przybrała barwę złotą. W tym roku wygląda tak jakna zdjęciu. Stałej konserwacji doprasza się, stojący na pobliskim wzgórku, jeleń. Słońce, słota deszcz i mróz powodują, że przybiera niekiedy dość żałosną postać, ale teraz w środku lata prezentuje się okazale.
Na koniec żegnała nas Wielka Głowa na tle starosłowiańskiego grodu. Głowa stanowi atrakcję , zwłaszcza dla dzieci, które lubią się fotografować siadając w jej ustach. Otwarte usta uświadomiły nam, że jesteśmy głodni, a Gospodyni serwowała smakowite pierogi. Najedliśmy się do syta i pełni wrażeń i pierogów pożegnaliśmy gospodarzy i wróciliśmy do Wrocławia.

najbliższe galerie:

 
PŁAWNA / DOLNY ŚLĄSK / Muzeum Przesiedleńców i Wypędzonych
1pix użytkownik dreptak odległość 1 km 1pix
Pławna
1pix użytkownik dreptak odległość 1 km 1pix
Grudniowe Góry Kaczawskie
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 5 km 1pix
Szwajcaria Lwówecka
1pix użytkownik marucha odległość 5 km 1pix
Szwajcaria Lwówecka
1pix użytkownik maryush odległość 5 km 1pix
Lwówek Śląski - Stare Miasto
1pix użytkownik dreptak odległość 6 km 1pix

komentarze do galerii (26):

 
dreptak użytkownik dreptak(wpisów:1523) dodano 01.09.2015 22:51

już za same obrazy Milińskiego masz ode mnie za tę galerię 10 (!) marzy mi się przynajmniej 1, najmniejszy obraz tego pana...może kiedyś....a Lwówek-urocza mieścina, byłam, sok tam piłam, a co widziałam =także kiedyś wam opowiedziałam

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 25.08.2013 00:06

Paweller, jak odwiedzisz kiedyś Lwówek to pewnie wdrapiesz się na wieżę ratusza i zrobisz piękną panoramę, choć Lwówek to nie Barcelona, która tak oryginalnie prezentujesz. Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 25.08.2013 00:02

Dispar, oczekuję Twoich galerii z Gryfowa, Lwówka i okolic, a Ty potrafisz doskonale oddać piękno miejsc które odwiedzasz.
Pozdrawiam.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7477) dodano 22.08.2013 22:31

Świetna galeria, fajnie się oglądało i czytało:) A te obrazy - rewelka:)))
Pozdrawiam.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 22.08.2013 22:24

Byłem niedawno w Lwówku i składam fotki na galerię.
Jednak takich okoliczności nie zastałem.
Bardzo fajna impreza.
Masz rację te okolice kryją jeszcze wiele tajemnych atrakcji.
Chyba wcześniej skończę Gryfów.
Podobało się. Pozdrawiam:)

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 22.08.2013 21:54

Afrodyto, dziękuję że zajrzałaś na moja galerię, a Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Wędrując po najbliższym mi regionie - Dolnym Śląsku doszedłem do wniosku, że jest tam wiele ciekawych miejsc jeszcze nie opisanych, lub słabo opisanych przez Obieżyświatów, takich jak doliny rzek Bobru, Kaczawy, Kwisy, czy górnego biegu Nysy Łuzyckiej. Tamtejsze miasteczka i wioski, niemiłosiernie zapuszczone po wojnie powoli pięknieją, a historycznie rzecz ujmując stanowią ciekawą mieszankę tego co zastaliśmy po "nazi ojcach" i "nazi matkach", i tego co przywieźli ze sobą nasi repatrianci "z za Buga". Tak się składa, że dawno temu trochę penetrowałem to okolice na rowerze, a później na skuterze i powracam teraz do nich z pewnym sentymentem i radością, że aczkolwiek nie są bogate stają cię coraz bardziej zadbane. Powoli przygotowuję kolejne galerie z tamtych okolic, a na razie wybieram się do krainy dwóch wampirów - Drakuli i Caucescu i jednej wampirzycy (mojej "koleżanki" po fachu - też chemiczki) Eleny. Pozdrawiam serdecznie.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 22.08.2013 21:30

Magdar, Patryku; miło że odwiedziliście moją galerię, dziękuję za pochlebne opinie. Pozdrawiam.

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4225) dodano 22.08.2013 21:00

Jacku, ja również penetruję Dolny Śląsk, ale nie miałam przyjemności zawitać w to fantastyczne miejsce. Teraz wiem, dzięki Tobie, gdzie jeszcze warto zajrzeć. Znakomita galeria, bardzo przypadła mi do gustu. Chlebek wygląda pysznie :))
Pozdrawiam serdecznie.

magdar użytkownik magdar(wpisów:3155) dodano 22.08.2013 14:46

Ciekawa impreza :)Pozdrawiam :)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4831) dodano 21.08.2013 21:33

Nie jestem miłośnikiem kamieni, ale mimo wszystko warto było zajrzeć. Interesujący reportaż

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 21.08.2013 21:25

Pablo, ładnych kamyczków u nas na Dolnym Śląsku mamy w bród. Nefryty i serpentynity walają się niekiedy na drogach w okolicach Sobótki i Jordanowa jako tłuczeń. Niestety, kiedyś okoliczne kamieniołomy były dostępne i można było cos ciekawego znaleźć teraz jest wszystko ogrodzone i strzeżone. Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 21.08.2013 21:18

Kalino, Ty też wystawiasz bajkowe zdjęcia, tylko niestety na galeriach inny niż OŚ. Pokaż coś u nas. Pozdrawiam serdecznie.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 21.08.2013 21:16

Kapsel, jak będziesz w Pławnej, a jak widzę z Twoich galerii dość starannie penetrujesz Dolny Śląsk, to naprawdę radzę odwiedzić lipcowy jarmark w Lwówku i wnętrze galerii Milińskiego. Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 21.08.2013 21:12

Paniwu, cieszę się, że odwiedziłaś moją galerię i że mamy podobne upodobania dotyczące kamieni, jarmarków i sztuki. Dziwię się natomiast, że nie znasz bajek „O strasznym Kaczorze i pięknym Pendolino”, czyżbyś nie oglądała telewizji?

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 21.08.2013 21:09

Mietku, Ziemia Lwówecka i Pogórze Kaczawskie to piękne regiony Dolnego Śląska. Myślę, że Ty je także odwiedzasz, chcąc odpocząć od wysokich gór i eksponowanych lodowców. Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 21.08.2013 21:04

Przemku, miło dowiedzieć się, że też interesujecie się kamykami. My z kolei zbieramy napotkane ładne kamienie i ładujemy je do bagażnika samochodu, niekiedy w sporej ilości i w końcu lądują one w naszym ogrodzie, niestety niezbyt obszernym, ale jeszcze się mieszczą. Gorzej jest z tymi bardziej szlachetnymi, które walają się po domu. Może coś ciekawego znajdziemy w Rumunii do której wybieramy się za dwa tygodnie. Pozdrowienia.

pablo87 użytkownik pablo87(wpisów:561) dodano 21.08.2013 21:00

Bardzo fajna impreza.
Kamyczki zaciekawiły mnie najbardziej.
Pozdrawiam

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 21.08.2013 20:58

Gabi, witaj Wrocławianko ! Z ciekawością oglądam Twoje galerie z całego świata, a nie wiedziałem, że mieszkasz tuż, tuż we Wrocławiu. Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 21.08.2013 20:55

Grace, miło mi, ż spodobała Ci się moja galeria. Pozdrawiam.

kalina użytkownik kalina(wpisów:18) dodano 21.08.2013 18:34

Jacku, pokazałeś bardzo atrakcyjnie, z pięknym bajkowym światem, podoba mi się. Pozdrawiam.

kapsell użytkownik kapsell(wpisów:884) dodano 21.08.2013 17:12

Miałem okazję być w tych miejscach. Niestety, na agatowe lato nie trafiłem i w Pławnie nie oglądałem tych obrazów. Jedynie widziałem to, co na zewnątrz. Pozdrawiam.

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:631) dodano 21.08.2013 15:23

Piękne to agatowe lato w Lwówku Śląskim i te niesamowite w kolorach i kształtach minerały. Ale dla mnie miejscem zaczarowanym jest Pławna Dolna - czarodziejska kraina stworzona przez Mistrza D. Milińskiego, nawiązująca do legend, baśni i bajek związanych z tą ziemią. Przyznam, że nie znam legendy „O strasznym Kaczorze i pięknym Pendolino”, ale tyle jeszcze przede mną . Lubię to miejsce i zawsze, kiedy jestem w jeleniogórskim, chociaż na chwilę, zatrzymuję tak szybko mijający czas, właśnie tam. Polecam wszystkim to miejsce. Galeria bardzo mi się podoba. Pozdrowienia.

szustakowskimieczyk użytkownik szustakowskimieczyk(wpisów:260) dodano 21.08.2013 13:25

Jacku, podoba mi się ta jarmarczna galeria. Prezentacja folkloru, kamieni, malarstwa i rzeźby razem czyni ciekawy nastrój imprezy. Pozdrawiam.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6300) dodano 21.08.2013 10:14

Brawo Jacku! Uwielbiam takie kamyki. Już nawet Pani Królowa odpuściła, że na każdym wyjeździe wydaję na nie kasę. Raz mi nawet sama jednego kupiła. Pozdrawiam!
PS: 50 zł za kilogram takiego kamlota, wcale nie wydaje mi się dużo...

gabi użytkownik gabi(wpisów:2692) dodano 21.08.2013 07:28

Jacku, czyżby nas czekał teraz kolejny cykl tym razem wszelkich ciekawych wydarzeń na Dolnym Śląsku? jak tak, to bardzo chętnie, już dzięki Afrodycie spędziłam uroczą sobotę w Swidnicy, o Zamku Śląskich Legend także nie słyszałam. No i wreszcie: pozdrawiam Cie serdecznie, skąd? oczywiście z Wrocławia.
Gabi

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 21.08.2013 05:32

Ciekawa impreza i swietny reportaz:)
Pozdrawiam:)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!