m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
Obudziliśmy się na kempingu na terenie dawnego fortu Namutoni, który leży na wschodnim krańcu Etosha Pan, już w regionie Oshikoto.  W czasach kolonialnych była tu placówka niemieckiej policji, a podczas  I wojny światowej obóz jeniecki, w którym Niemcy przetrzymywali Brytyjczyków. Namutoni był jedynym niemieckim fortem zdobytym przez plemię Herero w czasie ich powstania w 1904 roku przeciwko Niemcom. Zdobytym i zniszczonym, ale i odbudowanym dwa lata później. Obecny stan to efekt przebudowy z 1957 r. To już nasz trzeci dzień w Parku. Jeszcze tego samego dnia chcielibyśmy dotrzeć do Opuwo. Ale do wczesnego popołudnia mieliśmy zamiar spenetrować wschodnie krańce Etoshy. Objechać Fisher’s Pan zjeżdżając do pobliskich wodopojów, a potem w zależności od czasu zrobić coś na północy lub na południe od jeziora. Po 11 km dotarliśmy do punktu Twe Palms. W istocie, stoją dwie palmy pośród pustej przestrzeni jak maszty, jest woda, ale zwierzynę wywiało. Ruszyliśmy dalej w kierunku Aroe i po jakimś czasie, w trawach przy drodze natknęliśmy się na dwie hieny. Były to hieny cętkowane, największe ze współcześnie żyjących hien. Opowiadał o nich Philip.  Ich wysokość wynosi od 75 do 90 cm, długość ciała od 110 do 150 cm, a waga od 35 do 60 kg w przypadku samca i od 55 do 76 kg w przypadku samicy. Samice są większe i agresywniejsze od samców. A cętki są bardzo wyraźne.
Hiena cętkowana egzystuje na sawannach i pustyniach Afryki na południe od Sahary. Nie występuje tylko w lasach deszczowych. W Etoszy ich populacja osiąga liczbę ok. 800 sztuk. Zwierzęta te żyją w stadach, w których przewodniczką jest zwykle najstarsza samica. Wielkość klanu i jego rewiru zależą od zamieszkiwanego środowiska. Zazwyczaj w klanie jest od 15 do 80 hien. Terytorium zajmuje zazwyczaj około 50 kilometrów kwadratowych. Zdarzają się hieny żyjące samotnie lub w parach. Stado wspólnie broni terytorium lub pożywienia przed wrogami. Hieny cętkowane żywią się nie tylko padliną, ale także aktywnie polują na antylopy, zebry i inne średniej wielkości zwierzęta, a czasami na młode żyrafy, słonie i nosorożce. Strategia polowania hien polega na ściganiu ofiary aż do całkowitej utraty sił ofiary. Chwytają za kark i żebra i powalają zdobycz na ziemię. Potrafią one całkowicie ogołocić szkielet z mięsa w ciągu godziny. Hiena jest w stanie wyczuć pożywienie z odległości wielu kilometrów. A zjada wszystko co się da strawić. Ma bardzo silne szczęki, zdolne skruszyć nawet kość słonia. Do głównych wrogów hieny cętkowanej należą lwy. Innymi naturalnymi wrogami hieny cętkowatej są lamparty lub inne hieny. O padlinę zazwyczaj walczą z sępami. Sępy również udało nam się wypatrzyć. Zlatywały się w gęste trawy i żerowały nad padliną, ale tym razem nie do spółki z hienami tylko z szakalami. Według mnie to chyba sępy uszate. Spore i dość upiorne ptaki z ich nieopierzoną czerwoną głową.  Osiągają długość 1 m, a rozpiętość ich skrzydeł waha się między 255, a 290 cm. Sęp uszaty dysponuje najmocniejszym dziobem spośród afrykańskich sępów, pozwalającym mu przedrzeć się przez grube i twarde skóry dużych ssaków.
Ptaki tak jak zwykle w Etoszy i tego dnia prezentowały się bogato [na zdjęciu: toko nosaty] Pozostawał jak zawsze problem z ich klasyfikacją. Niektóre gatunki są bowiem do siebie bardzo podobne. Jak ten jastrzębiowaty. To młody orzełek afrykański, chociaż można go łatwo pomylić z kilkoma innymi latającymi drapieżnikami. Ale co do tego jestem przynajmniej pewien. To toko żółtodzioby (Tockus flavirostris), znany również jako toko czerwonolicy- gatunek  z rodziny dzioborożców występujący w środkowej i południowej Afryce. Bardzo często go spotykaliśmy. Jest dużym, czarno-białym ptakiem o jaskrawożółtym, pokaźnym dziobie zagiętym ku dołowi i czerwonych polikach. Stąd nazwa. Zamieszkuje krzewy i skraje lasów. Żyje w parach lub stadach do 12 osobników. Prowadzi dzienny tryb życia; jest najaktywniejszy ranem i późnym popołudniem. Bardzo dobrze lata, ale dość słabo porusza się po ziemi. Za to bardzo dobrze po ziemi poruszają się perliczki zwyczajne. Podczas naszych objazdów po Parku całe stadka tych ptaków maszerowały gęsiego w poprzek drogi albo niczym kury dziobały w ziemi szukając pożywienia. Perliczka prowadzi bowiem naziemny tryb życia. W sytuacji zagrożenia raczej ucieka pieszo niż fruwa. Jest wytrwałym biegaczem, może przebiec do 5 km dziennie. W wielu krajach jest udomowiona i hodowana dla mięsa i jaj.
Na czubkach drzew, które w tym rejonie Etoszy jest całkiem sporo i są dość wysokie, widzieliśmy pokaźną gromadkę turaków szarych. Turaki to rodzina ptaków z rzędu kukułkowatych.  Mają długi ogon, krótkie, zaokrąglone skrzydła, u większości trójkątny czub na głowie, silny dziób. Różnokolorowe turaki żyją w lasach, dżunglach i na sawannach; w parach lub małych stadach. Najczęściej przesiadują na drzewach. Wydają donośne i charakterystyczne odgłosy. Są roślinożerne, a gniazda budują z patyków na drzewie. Turakowaty na zdjęciu to Grey Go-Away-Bird czyli hałaśnik szary. A oto marabut afrykański (Leptoptilos crumeniferus) - gatunek dużego ptaka mięso i padlinożernego z rodziny bocianowatych. Wydaje się, że jest potężniejszy od sępa (waży prawie 9 kg), choć rozpiętość skrzydeł mają podobną. Głowa i szyja marabuta są pozbawione upierzenia. Wierzch ciała jest czarny, spód biały. Marabuty zamieszkują sawanny, lasostep oraz brzegi zbiorników wodnych słodkich i słonych, szczególnie w pobliżu wysychających. Ptak spotykany jest również często w pobliżu wiosek rybackich, rzeźni i na wysypiskach śmieci. Po jakimś czasie wróciliśmy do Namutoni, a stwierdziwszy, że mamy jeszcze trochę czasu na spędzenie ostatnich chwil w Etoszy, pojechaliśmy do Koinachas, Chudob i Klein Namutoni robiąc pętlę Dik-Dik drive. Skąd owa nazwa? Nie wiem, może wzięła się od malutkiej antylopy dik-dik. Damara Dik Dik, Dikdik Kirka (Madoqua Kirki).
To stworzonko waży naprawdę niewiele. Mniejsze osobniki 3 kg, największe samice nie przekraczają masy 6 kg (samice są nieco większe od samców). A rozmiary? długość ciała to 50-70 cm i 30-40 cm w kłębie. Ubarwienie grzbietu jest brązowe lub żółtawoszare, głowa i nogi płowe, a spodnia część ciała i wewnętrzna strona nóg - biała. Duże oczy otacza pierścień jasnych włosów. U samców występują krótkie rogi, które mogą być osłonięte kępą włosów. Siedliskiem Dikdik Kirka są suche tereny w pobliżu gęstych krzewów, wśród których zwierzęta te ukrywają się i żerują. Ich pożywieniem są głównie liście drzew i krzewów, ale też trawy, zioła, pąki, kwiaty i strąki. To rzadki gatunek i podlega całkowitej ochronie. Nie było ich zatem w menu Joes Beerhouse Opera w Windhoek, w przeciwieństwie do oryksa, springboka, strusia czy zebry, które mieliśmy sposobność tam właśnie konsumować ostatniego dnia naszej wyprawy. Dikdiki są najbardziej aktywne wczesnym rankiem i późnym popołudniem, ale wykazują również aktywność w ciągu nocy. Samice dikdika osiągają dojrzałość płciową w wieku ok. 6-8 miesięcy, a samce ok. 12 miesięcy. Są prawdopodobnie gatunkiem monogamicznym i zwierzętami terytorialnymi. Pary zajmują obszar 5-30 hektarów. Granice zajmowanego terytorium znakują kałem, moczem i wydzieliną gruczołów przyocznych. Są też zwierzętami nieśmiałymi, spędzającymi większość czasu w ukryciu. Wystraszone uciekają zygzakiem, wydając przy tym dźwięki brzmiące jak dik-dik lub zik-zik. Stąd zatem pochodzi ich nazwa. A kto je potrafi wystraszyć? I czyj głód potrafią zaspokoić? Całej gamy drapieżników: lwów, hien, waranów, dzikich psów, lampartów, szakali, gepardów, orłów, jastrzębi i węży. Na szczęście mają doskonały wzrok i zdolność do osiągnięcia prędkości do 42 km na godzinę i to je czasem ratuje. Zwiedzanie Etoszy w naszym wydaniu polegało na jeżdżeniu od jednego punktu obserwacyjnego, którym zazwyczaj był wodopój do kolejnego punktu i wypatrywaniu gatunku, którego wcześniej jeszcze nie obserwowaliśmy. W ten sposób pokonywaliśmy zamierzony odcinek, a zwierzyna jak się po drodze lub w takim punkcie trafiła to było fajnie, a jeżeli nie, to trudno, podziwialiśmy pejzaż. 
Było to podyktowane ograniczonym czasem jaki przeznaczyliśmy na penetrację Parku. 3 dni, ale okrojone w przypadku pierwszego i ostatniego dnia. To zupełne minimum jakie należy zaplanować na zwiedzenie tego miejsca. No cóż, zawsze wychodzi wycieczka straży pożarnej, a to podstawowy błąd. Gdyby tak móc mieć 3-tygodniowy urlop…. 5-6 dni w Etoszy byłoby w sam raz. Można byłoby wtedy zasięgnąć informacji od pracowników Parku, albo turystów czy przewodników, którzy bazują tu dłużej i przyczaić się na obserwację konkretnego gatunku.
W Namutoni  rozmawialiśmy z przewodnikiem z Botswany, który pożyczył od nas widelec na grilla i który oprowadza wycieczki po Namibii. Opowiadał, gdzie i o której porze dnia najlepiej wypatrzeć lwy. Ale do tych miejsc pojechać nam było już nie po drodze. Trafiło się to co się trafiło i zwierzęta się powtarzały, to naturalne.  Zmieniało się tło, ilość i ich zachowania, skądinąd bardzo ciekawe za każdym razem. Obfitość zwierzyny zaprezentował nam wodopój Klein Namutoni.  Położony 2 kilometry od fortu i wypełniony dużą ilością wody przez cały rok. Był  tam pasiasty samiec kudu, gasiły pragnienie oryksy i impale czarnolice w większym gronie. Ze wszystkich miejsc najładniej wyeksponowały się tu guźce, które spotykaliśmy już wcześniej w wielu punktach, także poza Parkiem.
To dość popularny ssak. Występuje licznie w całej Afryce, poza północą kontynentu, na sawannach, stepach i błotniskach. Parzystokopytny z rodziny świniowatych, ale uzbrojony w kły, które u samców mogą dochodzić do 60 cm długości. Guziec (Phacochoerus africanus) ma jedyną w swoim rodzaju fizjonomię. To zwierzę masywne.  Potrafi ważyć nawet  150 kg. Osiąga długość 100-150 cm. Sierść krótka, czarna lub ciemnobrązowa. Na karku i grzbiecie grzywa z długich włosów. I do tego dwudziestocentymetrowy, świński ogonek. Guźca okrzyknięto najbrzydszym zwierzęciem świata. Oblicze nadzwyczaj wydłużone i jakby szuflowate, małe i niezbyt ostro widzące oczy leżą wysoko, w pobliżu uszu. Poniżej oczu po bokach, po 2 z każdej strony, ma wielkie guzowate, wzmocnione wewnątrz chrząstką brodawki, od których wzięła się nazwa gatunku. No i te kły. Wystające z paszczy i w różnym stopniu wygięte. Górne zakręcają się ku górze i środkowej linii oblicza, a dodatkowo nawet czubkami ku dołowi, podczas gdy dolne, odgięte na boki, zeszlifowują się, ocierając o górne i uzyskują przez to ostrą krawędź. Guźce, jak to świniowate, są wszystkożerne, ale głównie odżywiają się pokarmem roślinnym: trawą, młodymi pędami i liśćmi, gdy tych części brak, ryją w ziemi, wyciągając z niej korzenie, kłącza i pędy, a przy okazji wyjadają też drobne zwierzęta. Widywano je też jak zjadały padlinę, a nawet szkielety zmarłych z głodu lub pragnienia zwierząt. Guźce są aktywne przeważnie w dzień, chyba że niepokój wzbudzany przez ludzi zmusi je do przestawienia się na aktywność nocną. Przeważnie jednak noce spędzają w kryjówkach, którymi mogą być skalne rozpadliny, różne jamy i nory opuszczone przez inne zwierzęta. To odważne zwierzęta.  W poczuciu zagrożenia mogą ostro szarżować, zmuszając do odwrotu nawet słonia. Najpoważniejszym ich wrogiem naturalnym jest lew, gdyż mniejsze drapieżniki - lamparty, gepardy czy likaony, rzadko są w stanie je pokonać. Najczęściej jednak guźce w potyczkach z drapieżnikami ratują się ucieczką, osiągając przy tym prędkość 45 km/h.  Ostatnie spojrzenie kudu. I nasze na Etoszę. Może kiedyś tu wrócę. Chciałbym. Ruszyliśmy na wschód i po 12 kilometrach przekroczyliśmy von Lidequist Gate.
Potem dojechaliśmy do drogi B1 i pojechaliśmy na północ, przez ludne tereny regionu Oshikoto i Omusati. Było coraz bardziej zielono. Tu sprawdzało się lepiej najnowsze wydanie mapy Namibii niż ostatnie oprogramowanie dla GPS-a.  Zafundowaliśmy sobie skrót i jechaliśmy asfaltem, chociaż GPS wskazywał szutr. Ania z biura, w którym wynajęliśmy auto obserwowała nas z Walvis Bay i zadzwoniła czy nie zabłądziliśmy. Ale wszystko było pod kontrolą i w jak najlepszym porządku. Przed wieczorem dotarliśmy do Opuwo. Miasteczko położone jest w pięknej okolicy pośród wzgórz i lasów. Wszyscy pytani o nocleg miejscowi kierowali nas do Opuwo Country Hotel. Wjechaliśmy na jedno z wyższych wzgórz. Był tam luksusowy hotel, ale też kilkaset metrów dalej,  pośród  drzew, ładnie umiejscowione pole kempingowe. Codzienna procedura rozpakowywania samochodu, stawiania namiotów i gotowania obiadokolacji odbywała się przy zachodzie słońca. Pięknie. Przyjechaliśmy tu po to, aby odwiedzić wioskę plemienia Himba. Ale to dopiero jutro. Jak się uda.

najbliższe galerie:

 
Etosha II.
1pix użytkownik jotwu odległość 11 km 1pix
NAMIBIA  ETOSHA PARK I
1pix użytkownik ulka odległość 11 km 1pix
Etosha –  dzień drugi,  część centralna
1pix użytkownik doracz odległość 38 km 1pix
NAMIBIA ETOSHA PARK II
1pix użytkownik ulka odległość 65 km 1pix
Namibia:  Etosza cz.  1
1pix użytkownik magdalena odległość 65 km 1pix
Namibia,  Etosha
1pix użytkownik martyna odległość 72 km 1pix

komentarze do galerii (51):

 
nata14 użytkownik nata14(wpisów:1092) dodano 15.12.2013 20:31

Świetna galeria.Zwierzaki a szczególnie Dik Diki prześliczne.Pozdrawiam.:)

halszka użytkownik halszka(wpisów:2176) dodano 26.10.2013 15:27

Świetna galeria!:) Gratuluję spotkań z dziką Afryką oraz pięknych kadrów:) Pozdrawiam:)

degial użytkownik degial(wpisów:59) dodano 14.09.2013 11:19

Otóż to, Deszczu, otóż to! Nic dodać, nic ująć...

Pozdrawiam!

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 11.09.2013 02:35

... to co teraz napiszę będzie czytane pod kilkoma prezentacjami, czyli galeriami i pod " SPOTKANIE W POZNANIU 2013 "... dlaczego? , bo dotyczy tego samego PROBLEMU...zajmujemy się TUTAJ w dyskusjach, komentarzach najczęściej personalnymi problemami, które nas dręczą... zajmijmy się SZCZEGÓLNOŚCIĄ tego projektu - OBIEŻYŚWIAT - nie ma lepszego portalu, który gromadzi tyle INFORMACJI o wspaniałych miejscach na ŚWIECIE, które warto odwiedzić... nie ma portalu o podróżach który lepiej, dogłębniej, między innymi także poprzez userów zamieszkałych w różnych szerokościach geograficznych, opowiada jak wspaniale można zauroczyć się i pokochać RÓŻNE miejsca na Świecie...FOTOGRAFIA, jej walory i niedoskonałości w zależności od stosowania przez różnych autorów może przybliżyć lub radykalnie odradzić wyjazd w konkretne miejsce bo ja dla przykładu " lubię fotografię bez PS i itd "... a bywa ta FOTOGRAFIA fatalna nie dlatego, że PS jest najważnieszy a tylko dlatego, że autor nie umie fotografować i każe nam delektować się CHWILĄ, która nam, obserwatorom wydaje się " zimna " i na dodatek bez komentarza bo po co?, bo przecież widać, że jest PIĘKNIE!!!...dzisiaj kiedy możemy poogladać kilka wspaniałych miejsc na ŚWIECIE dzięki PODRÓŻNIKOM, chcę pogadać o wyższości NASZEGO portalu nad innymi...o tym, żeby nie uciekali stąd wspaniali fotografowie-podróżnicy, którzy nie są niekiedy przemili, bo nie są, bo taki mają niestety WALOR ujemny, a także tacy, którzy nie chcą walczyć z " przyjdzie walec i wyrówna ", bo po co ??? ... mogliśmy mieć TUTAJ jedyne w swoim rodzaju fotografie z miejsc, gdzie trudno do nich dotrzeć, gdzie trudno odpalić migawkę, ale niestety już nie mamy...dlatego piszę ten tekst przed różnymi spotkaniami userów w tym przed spotkaniem z Witoldsonem w dniu 19 października w Poznaniu, by wszystkie UWAGI mogły dotrzeć i żeby przez następny ROK nie zajmować się na OBIEZYSWIAT prośbami by Admin przeczytał COŚ lub CÓŚ a nasza SPOŁECZNOŚĆ mogła się poznać podczas tych spotkań i dokonać wspólnie podpisu pod stwierdzeniem, że PODRÓŻ i jej wspomnienia są dla nas NAJWAŻNIEJSZE z przyzwoitą ilustracją, także AUTORSKĄ !!! ... pozdrawiam serdecznie.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6777) dodano 10.09.2013 16:01

Gratuluję :-)

doracz użytkownik doracz(wpisów:866) dodano 10.09.2013 15:09

Tesa, dziękuję. Swift, dzięki za zaproszenie. Chętnie skorzystam:)

tesa31 użytkownik tesa31(wpisów:123) dodano 10.09.2013 12:37

Gratki:))

doracz użytkownik doracz(wpisów:866) dodano 10.09.2013 10:19

Dziękuję :)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6871) dodano 09.09.2013 21:54

Gratuluję:)

grace użytkownik grace(wpisów:3354) dodano 09.09.2013 18:03

Gratuluje:)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 09.09.2013 15:23

GRATULUJĘ !!! - wszystkiego, czyli wyprawy, odwagi, zdjęć i wspomnień...pozdrawiam serdecznie.

raul użytkownik raul(wpisów:2023) dodano 09.09.2013 14:27

Gratuluję :) Wyróżnienie w pełni zasłużone :)
Pozdrawiam serdecznie ;)

martafryka użytkownik martafryka(wpisów:1616) dodano 09.09.2013 09:46

słoneczne gratulki Darku!

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:4793) dodano 09.09.2013 08:55

Gratki doraczu.
Ciesze sie , ze tak piekne miejsce i piekna galeria wygraly.
Pozdrawiam:)

doracz użytkownik doracz(wpisów:866) dodano 09.09.2013 08:30

Dziękuję Wam za wyróżnienie i pozdrawiam serdecznie :)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4480) dodano 09.09.2013 08:27

super! Gratulacje

anusia_osia użytkownik anusia_osia(wpisów:1187) dodano 09.09.2013 08:14

Darku gratuluję serdecznie. Nie spoczywaj jednak na laurach i podaj kolejną część ludu Himba.
Pozdrawiam Ania

pipol użytkownik pipol(wpisów:8497) dodano 09.09.2013 07:29

Gratki od Pilpola, jego ojca i matki

dispar użytkownik dispar(wpisów:5181) dodano 09.09.2013 06:38

Gratulacje.
Z Etoszą się żegnamy, ale chyba nie z Namibią widzianą Twoim okiem.
Przynajmniej taką mam nadzieję.
Pozdrawiam serdecznie:)

andred użytkownik andred(wpisów:4257) dodano 09.09.2013 04:23

"Pożegnanie z Etoszą" brzmi trochę smutnie ale najwspanialsza wyprawa i najdłuższy urlop kiedyś musi się skończyć.
Zdjęcia wyśmienite.
Gratuluję wyróżnienia.
andred

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6076) dodano 09.09.2013 01:09

Gratuluję! Pięknie tu a dik-diki są po prostu rozbrajające :) Pozdrawiam serdecznie

eljot użytkownik eljot(wpisów:499) dodano 09.09.2013 00:07

Gratulacje :-)))

swift użytkownik swift(wpisów:122) dodano 08.09.2013 21:27

Nie ukrywam, ze chętnie zobaczyłbym Twoje zdjęcia na naszej stronie PtakiAfryki.pl na FB. Już niedługo uruchamiamy normalną stronę internetową o takiej samej nazwie, gdzie także zapraszam

doracz użytkownik doracz(wpisów:866) dodano 08.09.2013 19:22

Grace, Paweł, Afrodyta, Surykatka, Dispar, Paweller, Swift - dziękuję za odwiedziny i komentarze. Swift - dziękuję szczególnie. W duchu bardzo liczyłem na Twoją pomoc i nie zawiodłem się po raz kolejny. W przypadku 13-ki próbowałem znaleźć odpowiednik wizerunku tego ptaka w atlasie ptactwa Afryki, ale miałem z tym poważne problemy. Twoja pomoc i znajomość ornitologii jest nieoceniona. Jeszcze raz dziękuję i zaraz dopisuję.

swift użytkownik swift(wpisów:122) dodano 08.09.2013 07:40

Dobre zdjęcia, zwłaszcza ptaków. Ten na 13 to African Grey Hornbill - toko nosaty, a turakowaty to Grey Go-Away-Bird czyli hałaśnik szary. Dobrze rozpoznany młody orzełek afrykański. Pozdrawiam

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6871) dodano 07.09.2013 10:05

Piękna jest ta Twoja Namibia, zachęcasz do odwiedzin:)
Fajne rogi ma samiec Kudu:)
Pozdrawiam.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5181) dodano 06.09.2013 05:58

Bardzo podobająca galeria.
Zwierzaki pięknie Ci pozowały.
Pozdrawiam:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6777) dodano 05.09.2013 20:58

Fascynujące spotkanie z przyrodą. Fotki znad wodopoju wyszły Ci najpiękniej.
Dik-diki śliczne, takie delikatne :-). Pozdrówki serdeczne :-)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3715) dodano 05.09.2013 09:07

Czasami zazdroszczeę (oczywiście pozytywnie) takiego bliskiego kontaktu ze zwierzętami. Pięknie, bardzo mi przypadła galeria do gustu.
Pozdrawiam.

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:2908) dodano 05.09.2013 08:38

Fajne zwierzaki.

grace użytkownik grace(wpisów:3354) dodano 05.09.2013 05:22

Fascynujace spotkania byly Twoim udzialem, mini dik-dik - urocze:) Kudu wielce egzotyczny:)
Gratuluje i pozdrawiam:)

martafryka użytkownik martafryka(wpisów:1616) dodano 05.09.2013 00:18

pięknie mi się tu "Etoszowo" zrobiło i zapachniało sawanną...aaaach!
a tu w sekrecie dodam, że pojutrze do Etoszy wypadam na weekend, co ty na to?
zabieram Cię w kieszeni, ok? ;)))

w międzyczasie http://www.youtube.com/watch?v=Euy6SCd_q6M

doracz użytkownik doracz(wpisów:866) dodano 04.09.2013 23:53

Skuza, Kapsell, Raul, Anek, Kordula, Martyna, Tesa, Rozmusiaki, Zuzka, Kacpi, Pipol, Patryk, Baracuda, Marta - dziękuję Wam za odwiedziny i komentarze i pozdrawiam Was serdecznie :)

martafryka użytkownik martafryka(wpisów:1616) dodano 04.09.2013 23:09

no tak! Doraczu drogi! "twe palms" tzn." tam może zwierzyny nie ma, ale za to są dwie piękne wysokie niespotykane-w-tym-rejonie palmy, 2 x palmy" ;))))

...rozproszyłam się, już oglądam resztę fotek... :)))

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3461) dodano 04.09.2013 21:57

Moja ulubiona fotka 35;)Świetny zwierzyniec,szczegolenie podobaly mi sie perliczki i kudu;)Pozdrawiam

pipol użytkownik pipol(wpisów:8497) dodano 04.09.2013 21:25

Pumba jest, ale nie widzę Timona !!!!!!!

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4480) dodano 04.09.2013 21:19

Uwielbiam takie zdjęcia. Wiem, powtarzam się, ale ogląda się wspaniale. Najbardziej podoba mi się 22 - wydaje się jakby ten marabut patrzył za odjeżdżającym samochodem. Dik diki też bardzo fajne

pipol użytkownik pipol(wpisów:8497) dodano 04.09.2013 20:48

dyszka za to ,że inni dali dyszki !
pozdrawiam

kacpi użytkownik kacpi(wpisów:185) dodano 04.09.2013 20:11

Przepiękna galeria!

zuzka82 użytkownik zuzka82(wpisów:148) dodano 04.09.2013 20:10

Piękna galeria ..świetnie kadry :)
Pozdrawiam
zuzka

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:3916) dodano 04.09.2013 19:42

Piękna kolekcja .
Piękna galeria.
Pozdrawiam.

tesa31 użytkownik tesa31(wpisów:123) dodano 04.09.2013 19:34

Fantastyczna fotorelacja przyrodnicza:))

martyna użytkownik martyna(wpisów:833) dodano 04.09.2013 18:59

Kurcze, jedna lepsza od drugiej ;) ta podoba mi sie cyba najbardziej ;) Pozdrawiam

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:4793) dodano 04.09.2013 18:45

Doracz, awet nie wiesz jak Ci zazdroszcze.
Z dikdikami spotkalam sie w poludniowej Etiopii, sa rzeczywiscie bardzo plochliwe. Zreszta Etiopia to nie jest miejsce na obserwacje zwierzat, tam ich po prostu nie ma. Ach, jak bym rozbila namiot w takiej scenerii....

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2607) dodano 04.09.2013 17:36

Piękne zdjęcia, szczególnie ptactwo mnie urzekło a najbardziej ten dziwoląg żółtodzioby, chciałabym kiedyś też zobaczyć je z bliska w ich naturalnym środowisku. Pozdrawiam

raul użytkownik raul(wpisów:2023) dodano 04.09.2013 16:58

Jeżeli można się tak wyrazić ... piękne trofea :)
Pozdrawiam raz jeszcze ;)

kapsell użytkownik kapsell(wpisów:884) dodano 04.09.2013 16:58

Widzieć takie towarzystwo na wolności, a nie w zoo, to dopiero frajda:-)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 04.09.2013 16:57

Doracz,ujęcia ptaków fantastyczne,z nazwami tez mam zawsze problemy,ale zawsze znajdzie się dobra dusza ,która podpowie:)))Gratuluje wyprawy:)

doracz użytkownik doracz(wpisów:866) dodano 04.09.2013 16:50

Markopol - dziękuję za odwiedziny -nie zawsze na miejscu wiedziałem co to za zwierzę, szczególnie jeśli chodzi o ptaki (nazw niektórych, jak tego z 13 w dalszym ciągu nie mogę ustalić)
Gabi witaj -impale czarnolice - to trochę nasze z Martą wolne tłumaczenie - ale chyba w istocie tak się one nazywają (mam nadzieję)
pozdrawiam Was serdecznie :)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2218) dodano 04.09.2013 16:44

doracz, świetne zdjęcia, bardzo ciekawie opowiadasz o tym co widzisz.Impale ( pierwszy raz słyszę taką nazwę) przy wodopoju to dla mnie wyjątkowo piękne zdjęcie.
pozdr.
gabi

markopol użytkownik markopol(wpisów:1431) dodano 04.09.2013 16:08

Kolejna fajna galeria.Sporo zwierzaków i jak Ty je zapamiętałeś.Pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!