m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (38):

 
Tak jak warto przeżyć lot nad Bagan. Często wracam myślami do tych chwil. Unosiłem się nad historią Świata skupioną na kilkunastu hektarach Ziemi nad rzeką Irawadi. Tu budowano Świątynie a w tym samym czasie na terenach zamieszkałych przez Słowian uczono się rozpalania ogniska. Opisałem mój ówczesny stan umysłu tutaj - http://obiezyswiat.org/index.php?gallery=10899 Po latach znów patrzyłem na balony lecące nad świątyniami Bagan. Nostalgia mną targała codziennie, kiedy o świcie obserwowałem ich lot. Cichy, przerywany sykiem wydobywającego się gazu, który natychmiast spalał się by ogrzać czaszę balonu. Czychałem na ten moment kiedy pojawi się płomień i ubarwi czaszę od środka. Do Bagan, do Świątyni Ananda zjeżdżają  birmańczycy z całego kraju. Przybywają by czcić Buddę. Przybywają by sprzedać produkty codziennej pracy. By kupić to co brakuje w domu i zagrodzie bo przecież na wsi sklepów nie ma. Są w większych miastach. Idą od rana do wieczora ze swoim dobytkiem. Jadą wozami pełnymi towarów. W tym z pełnym kuchennym wyposażeniem by przez te kilka dni pobyć wokół Świątyni. Nacieszyć się  wycieczką , w której co roku uczestniczą.  Jadą wozy kolorowe taborami  ... odpust pełen rekwizytów, które mam w pamięci ze swojego dzieciństwa. Charakterystyczne dla Birmy powózki ciągnięte przez małe koniki przewożą turystów ze Świątyni do Świątyni. Także przyjezdni birmańczycy fundują sobie takie królewskie kursy dla przyjemności. Pomyślałem sobie, że ONI nie wiedzą wogóle, że uczestniczą w  evencie  .
Bagan podczas Święta staje się metropolią. Przebywa tutaj kilkanście tysięcy ludzi. Pod koniec stycznia, czyli w centrum SUSZY unosi się w powietrzu opadający tylko w nocy, kurz. Zamieszkują te mikroskopijne, ceglane w kolorze, kawałeczki piasku wszędzie tam gdzie spadną. Wdzierają się w obiektywy, aparaty fotograficzne. W oczy. W usta. Wywołują w 40 stopniowym upale pernamentne PRAGNIENIE. Gdzie mieszkają pielgrzymi? Budują wokół Świątyni Ananda namioty. Konstrukcje z ubiegłego wieku ale nic to. Ważne, że mają dach nad głową. Dach chroni przed słońcem nie przed deszczem. Aczkolwiek byłem w ICH obejściu zawsze mile witany. Zwierzęta są razem z ludźmi. Tak jak w swoich domostwach, które zostawili na czas podróży. Tak i tutaj. Wszyscy razem. Blisko siebie. W czasie największego upału większość siedzi w namiotach i delektuje się różnego rodzaju rozrywką, jedzeniem lub używką. Odpoczywa przed popołudniowym szwędaniem wokół straganów pełnych różnistych towarów. Wiekszość towarów sprzedaje się z wysokości suchej ceglanej ziemi. Kobiety bez przerwy COŚ przygotowywują do jedzenia. Są to potrawy jednogarnkowe. Najczęściej zupy. Dzieci bawią się w żołnierzy bo mają nowo nabyte plastikowe karabiny i rewolwery made in China. Lub oddają się przemyśleniom w czasie jedzenia orzeszków ziemnych. Wszyscy w tym namiocie dostali od najstarszego z rodu garść orzeszków, w tym i ja, i zajadaliśmy się kontemplując zjawy pojawiające się na ścianach namiotu.
Od zachodniej strony Świątyni Ananda stoją pomieszczenia klasztorne. Budynki z cegły z zewnętrznymi łaźniami i potężnymi kadziami pełnymi wody do mycia. Są też sanitariaty dla mnichów i przybyszów. Zapewne na okoliczność corocznych pielgrzymek zbudowane są drewniane przestrzenie pod dachem gdzie można się zadomowić i współnie przespać te kilka nocy na podłodze pokrytej bambusowymi matami. Między tymi wiatami są przestrzenie kuchenne, gdzie kobiety na ogniskach gotują jedzenie dla swoich bliskich. Przy okazji można podzielić się refleksjami na temat tegorocznego Święta. Czy po prostu pogadać o kulinariach. Zamożność wędrowców jest różna to i różne warunki noclegu. Ci którzy nie mają namiotów czyli dużych kolorowych płacht na których zapewne u siebie w domu suszą ryż, nocują pod drzewami akcji, która jeszcze ma listki i daje schronienie przed słońcem. Zieloną herbatę prosto z górzystych terenów stanu Szan także można kupić na odpuście Świętej Anandy. Wspaniała herbata. Malutkie listki wysuszone na wiór w połączeniu z gorącą wodą rozwijają się jak szturmówki na wietrze. Najpiękniejsza ze świątyń to Ananda. Wybudowana została w 1090 r. za panowania króla Kyansittha. Ananda to  Niezmierzona mądrość ”. Cztery strony świątyni symbolizują czterech Buddów, którzy osiągnęli nirwanę. Piąty Budda - Maitreya ma się dopiero pojawić.
Pagoda obudowana jest ceglanym murem, który tworzy cztery ogromne place wewnątrz których odbywają się uroczystości. Ilość mnichów którzy przybyli by modlić się w Pagodzie przeszła moje najświętsze oczekiwania. Było ich tysiące. Oczywiście przyszli także po prezenty, pieniądze i jedzenie. Wszyscy. Od najmniejszych mnichów, którzy przy tej okazji mieli przyjemność widzieć się z rodzicami, po najstarszych, ustawiali się w dwóch rzędach pojedyńczo. Cierpliwie czekali na swoją kolej. Na przejście przez niewielki portal do głównego placu na którym zostały ustawione  stoły . Suto zastawione  stoły . A na nich jedzenie, pieniądze...czego tam nie ma?Alkoholu !!!, na 100% nie ma alkoholu. To są prezenty dla klasztoru. Zaś przy tzw. głównym  stole  stoją darczyńcy, którzy podchodzącym mnichom darują jedzenie w naczyniach ze styropianu. Pieniądze w nominałach 1000 kajatów, czyli 1,2 dolara. Im więcej darczyńców tym więcej kasy i jedzenia. A obok w namiotach toczy się  eventowe  życie. To ogromna frajda dla tych ludzi. Wyjechali na odpust Świętej Pagody by urozmaicić sobie swoje monotonne życie. Życie towarzyskie kwitnie. Mniszki nieustannie penetrują namioty i zbierają pieniądze, jedzenie. Mam takie wrażenie, że przybyła ludność cały rok zbierała pieniądze na ten  event .
Osobna i przeogromna propozycja dla pielgrzymów to HANDEL. Można tutaj kupić telewizor i sierp do rżnięcia ryżu. Ubrania i meble. Ja kupiłem sobie dzwoneczki z mosiądzu. Dzwoneczki do strojnych uprzęży dla wołów, które ciągną strojne dwu kółki. Pięknie dzwonią i pięknie wyglądają. Część warzywno owocowa jest przeogromna. Tysiące ludzi musi COŚ jeść. A warzywa w kuchni birmanskiej są bardzo ważne. Ryż i warzywa. Oczywiście są także restauracyjki. Plastikowe ogrodowe stoły, fotele i szybkie jedzenie czyli zupy. Pragnienie najlepiej gasi się wodą. W Birmie często można spotkać ogólnodostępne dwa gliniane dzbany przykryte talerzem w których jest woda. Na talerzach aluminiowe kubki. Nigdy nie gasiłem pragnienia korzystając z tych puktów czerpania wody. Słodycze są. Wata cukrowa i karmelowe obwarzanki. Fotogeniczne galaretki w różnych kolorach. Co do ich smaków to mam ambiwalentny stosunek. Kiedyś, nawet bardzo kiedyś w Tajlandii, whisky o nazwie Mekong wraz z lodem i colą smakowała tak, że kupiłem by w domu też uraczyć się tą miksturą. W domu nie smakowało. Dziwiłem się, że ten płyn wchłaniałem z przyjemnością. Mnisi po otrzymaniu sporej gotówki zostawiali ją, być może tym, których wcześniej nazwałem darczyńcy. To się nazywa obrót gotówki. Pieniądz na wolnym rynku napędza podaż. Podaż napędza produkcję i tak tworzy się dobrobyt. Z przyjemnością szwendałem się między straganami, wypatrując ciekawych przestrzeni z fascynujacym światłem. Także z fascynującymi ludźmi z innych stron Birmy. Kobiety z okolic jeziora Inle w stanie Szan zawsze mają na głowach  ręczniki .
Wracam do tych biedniejszych, którzy chronią się przed słońcem wykorzystując korony drzew akacjowych. Ich troskliwość o zwierzęta, opieka, ujęły mnie bez reszty. Szacunek dla  siły roboczej  bez której gospodarstwo rolne nie ma szans przeżycia to lekcja dla tych, którzy zwierzęta traktują jak przedmiot. A gdzie śpią ci, co ich woły stoją pod chmurką?... śpią na wozach. A jak jest ich więcej i nie mieszczą się na pierwszym piętrze, to śpią na matach pod wozem. Czyli raz pod wozem raz na wozie ciągle żywe w każdej szerokości geograficznej. Toi-toi. Pewnie każdy zadaje sobie pytanie jak z tym problemem radzą sobie birmańczycy w tych okolicznościach. To odpowiedź. Muszę dodać, że w miejscach gdzie  koczowały  zwierzęta wieczorem wysypywano wapno. Być może stałem się mnie wrażliwy, czy wręcz wniebowzięty, że TU jestem, ale nie czułem dyskomfortu z powodu problemu zwanego toi-toi. Zadbano rónież o pełną dyspozycyjność strażaków. Osobiście nie wyobrażam sobie co by się tutaj działo gdyby powstał pożar. Otwarty ogień przecież od rana do wieczora tlił się pod prowizorycznymi  kuchniami . Dla dzieci były karuzele poruszane siłą ludzkich mięśni. Plastikowe samochodziki kręcily się wkółko, ku uciesze dzieciaków. Bilet kosztował 500 kajatów, czyli mniej niż dolar. Mam nadzieję, że sprawiłem kilkoro dzieciom przyjemność. Rodzice byli zachwyceni. Dla dorosłych był  Młyn . Pokazuję ten młyn w bardzo ciasnym kadrze by można było ocenić stan techniczny konstrukcji. Młyn też poruszany siłą ludzkich mięśni. Znam taki młyn z własnej przebrzmiałej już młodzieńczości. Pamiętam jeszcze beczkę w której wnętrzu motocykiści jeździli jak szaleni. W Chinach kilka lat temu widziałem taką zabawę w teatralnych warunkach. W chińskim SHOW.
A wieczorem trochę birmańskiej muzyki, tańca w specjalnie zbudowanym  Teatrze  marzeń. Wszystko według światowych  eventowych  prawideł. Świat się kręci. Tworzę ten zbiór fotografi i słów w czasie wizyty w Warszawie na zaproszenie Marszałek Sejmu i Lecha Wałęsy Aung San Suu Kyi. Birmańska NOBLISTKA odwiedziła także Uniwersytet Warszawski. Obok strajkowali Polscy ROBOTNICY. W czasie dyskusji na Uniwersytecie owacje dostał młody Chińczyk, który do mikrofonu powiedział: Żałuję, że w moim kraju nie mamy Aung San Suu Kyi. Aung odpowiedziała mu: - W Chinach są tacy młodzi ludzie jak ty. Wierzę w młodych. Macie siłę, by zmieniać kraj ... w Polsce socjalizm przeszedł do lamusa, choć wielu ciągle z nim WALCZY !!!

najbliższe galerie:

 
BIRMA - Bagan II
1pix użytkownik mopek odległość 0 km 1pix
Pagan II.
1pix użytkownik jotwu odległość 0 km 1pix
Pagan I.
1pix użytkownik jotwu odległość 1 km 1pix
BIRMA - Bagan
1pix użytkownik mopek odległość 1 km 1pix
Pyat Tha Da Temple - Bagan
1pix użytkownik baracuda77 odległość 2 km 1pix
Birma cz.V - Pagan 5 Stupy i dzieci.
1pix użytkownik wmp57 odległość 2 km 1pix

komentarze do galerii (84):

 
nola76 użytkownik nola76(wpisów:6472) dodano 09.11.2013 18:33

Świetne 19:)
pozdrawiam:)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 04.10.2013 13:40

MGFOTO - dziekuję, teraz już wiem kto zrobił taką dużą oglądalność ... też nie mam swojego faworyta w tej galerii, bo propozycja jest spójna, że się tak wyrażę ... filmowa, bo przeciez nikt juz tak w realu nie żyje !!! a jednak !!!!...pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 04.10.2013 13:36

NATA14 - witaj! ... dziękuję za odwiedziny i komentarz ... pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 04.10.2013 13:35

WATCHER - dziękuję, że czasami się ujawniasz ... pozdrawiam serdecznie.

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6094) dodano 01.10.2013 23:00

Nie wiem czy to dobrze, że zaglądam tu już kolejny raz i nadal nie znalazłam zdjęcia, które zrobiłoby na mnie największe wrażenie... A może wszystkie robią wrażenie tak wielkie, że konkurują ze sobą na jednakowo wysokim poziomie? ;) Pomimo tych dylematów, nieodmiennie słowo splata się tu z obrazem tworząc fascynującą całość. Pozdrawiam :)

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1092) dodano 01.10.2013 21:45

Zdjęcia pełne miękkiego ,ciepłego światła. Takiego przyjaznego,nierealnego. Po obejrzeniu galerii nie pamietam poszczególnych kadrów tylko całość wprawiającą w spokojny ,wyciszający zachwyt. Naprawdę zachwycająca galeria.Pozdrawiam.

watcher użytkownik watcher(wpisów:1926) dodano 29.09.2013 15:55

Czesto mi sie w myslach te Twoje birmanskie foty przewijaja. Cos pieknego.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 28.09.2013 00:54

KORDULA - dziękuję za wizytę!...zapraszam do Poznania na spotkanie 19. 10. czas wreszcie pogadać !!! w realu...pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 28.09.2013 00:51

ŚWIĘTOJANKA - " słowo jest albo Prawdą, albo ilustracją do "burdelu", a "burdel" jaki jest każdy widzi inaczej, nawet jak w nim nie był "... lubię ten tekst i mocno go trzymam przy sobie...pozdrawiam serdecznie.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5265) dodano 27.09.2013 22:52

Widze, ze Birma Cie deszczu tak uzaleznila , jak mnie Indie, wracam tam bez konca i chyba juz nigdy nie przestane.
Zdjecia mnichow swietne.
Pozdrawiam:)

porzeczka użytkownik porzeczka(wpisów:344) dodano 27.09.2013 22:24

"Nie ma lustra, które by lepiej odbijało człowieka niż jego słowa" / Juan Luis Vives

Napisałeś mi kiedyś (dawno, dawno temu), że
'słowo jest albo Prawdą, albo ilustracją do "burdelu", a "burdel" jaki jest każdy widzi inaczej, nawet jak w nim nie był'
Można być mistrzem w posługiwaniu się słowem albo wręcz przeciwnie - to w sumie bez znaczenia.
W czasch "plastiku" i "jednorazówek" pragniemy - wytchnienia... prawdy.... lustra....
Pozdrawiam serdecznie :))

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 26.09.2013 00:03

RAUL - pojadę do Indii...pojadę...chciałbym tam pomieszkać, dlatego muszę poczekać na eme...pozdrawiam serdecznie.

raul użytkownik raul(wpisów:2023) dodano 25.09.2013 18:24

Deszcz - absolutnie niczego nie sugeruję, ale skoro odpuściłeś Birmę ... jest taki kraj w Azji - duży, wręcz ogromny, piękny, pełen bałaganu, hałasu i chaosu, ale ...
On czeka ... ;)
Miłego wieczoru :)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 25.09.2013 15:33

MARCOWA - to ja dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 25.09.2013 15:32

RAUL - dziękuję...odpuściłem i po 4. wizytach daję sobie spokój z Birmą...mam jeszcze trochę zdjęć z południa Birmy to pewnie kiedyś pokażę...pozdrawiam serdecznie.

marcowadziewczyna użytkownik marcowadziewczyna(wpisów:1526) dodano 24.09.2013 19:47

Galeria zabrała mnie w inny czas , w inny wymiar ...dzięki Ci za to .
Pozdrawiam serdecznie :)

raul użytkownik raul(wpisów:2023) dodano 24.09.2013 01:18

Deszcz, złapała Ciebie ta Birma bardzo mocno ... i trzyma.
Trzyma i puścić nie chce.
Tobie to wcale nie przeszkadza, absolutnie nie przeszkadza, niech sobie trzyma ... Tobie to nawet sprawia przyjemność - to trzymanie :)
A jak uchwyt słabnie przez maleńką chwilę, to jest coś nie tak, coś nie gra, czegoś brakuje, trzeba to sprawdzić.
Trzeba pojechać i sprawdzić. A jak już jesteś, jak widzisz, wszystko jest OK - to można wracać do kraju ...
... na jakiś czas.
Takie mam odczucia, jak Ciebie czytam i jak oglądam tę Birmę Twoimi oczami - to jest bardzo fajne uczucie - taki mocny chwyt.
Wiem coś o tym :)
Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 23.09.2013 14:41

MARKOPOL - proszę nie dręcz mnie...mam nadzieję, że i w naszych nadnoteckich lasach pojawią się jeszcze GRZYBY tego roku....pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 23.09.2013 14:39

BARACCUDA77 - spotkanie takie samo jak WASZE w lipcu w Sopocie...bez podtekstów!!!...pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia...

markopol użytkownik markopol(wpisów:1489) dodano 23.09.2013 09:49

Deszcz-zapraszam w moje strony na grzyby a jeżeli chcesz mieć pewność że grzyby nazbierasz,to zapraszam do małej wsi Studzianki miedzy Lesznem Górnym a Wierzbową Śląską ,ok 40 km za Legnicą w stronę mojego miasta.Podobno najlepiej zbiera się tam w nocy :),to teren po wojsku rosyjskim a więc grzyby w nocy świecą.:):):).Jeżeli masz ochotę na Kanie to zapraszam na rowerek wzdłuż Nysy Łużyckiej po stronie niemieckiej,od Forstu do Bad Muskau .Tylko Weź dobrą kosę bo nożem Ci ręka odpadnie :)
Pozdrawiam serdecznie.

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3519) dodano 23.09.2013 09:12

Spotkanie OŚ-to bylo takie? Czyzby tylko dla wybranych :/

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 22.09.2013 23:37

...nie trzeba się zakładać...wygrana PEWNA !!! ... pozdr

grace użytkownik grace(wpisów:3356) dodano 22.09.2013 23:34

Deszczu, to ciesze sie bardzo:)
Pewnie, ze wies Adelajdowka to spokojne siolo, tylko 1.2 miliona mieszkancow, nietrudno o wzajemne poznanie:)
Zaloze sie, ze mamy wspolnych znajomych nawet na tym koncu swiata;)
podrowki raz jeszcze:)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 22.09.2013 23:26

GRACE - pozdrowienia zostały przekazane przez Małgosię - dziękuję...my !!! - pojechaliśmy po Waszych australijskich statusach...a co???...Adelajda w końcu to małe miasteczko i wszyscy się tam znają!!!...byłem, widziałem, POLONIĘ w szczególności a może przede wszystkim POLONIĘ...pozdrawiam serdecznie.

grace użytkownik grace(wpisów:3356) dodano 22.09.2013 14:45

Deszczu, jako "TRĄBA" - ufam, ze pozdrowienia zostaly przekazane:)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 22.09.2013 00:00

ANEK11...TOMEK - jadąc dzisiaj do Torunia na spotkanie OŚ sprzedaż przydrożną grzybów zarejestrowałem tylko raz przed Toruniem - dużo kurek i trochę gąsek...podgrzybków brak !!!... spotkanie bardzo sympatyczne....ANUSIA świetnie się spisała...a co się wieczorową porą działo??? - nie wiem, bo wracałem do Poznania...było pięknie, mogę powiedzieć BOMBA...a kto nie był ten TRĄBA !!!

tomek-gdynia użytkownik tomek-gdynia(wpisów:317) dodano 20.09.2013 22:04

Płachetki kołpakowate moja rodzona Matka kiedyś zaprawiała w occie, dobre były ale to nie dla mnie takie domowe zaprawy. Ja zbieram grzyby tylko dla samego zbierania. Potem rozdajemy suszone, niewiele samemu konsumując. W tym sensie na widok Niemki serce mi nie podskakiwało do gardła wystarczająco mocno. Borowiki robiły większe wrażenie.
Zresztą , napisałem , że kopło mi się nieopatrznie :) No raz....może dwa....może parę razy....rozsiałem te zarodniki. Za rok będzie ich jeszcze więcej .

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2657) dodano 20.09.2013 14:40

Deszczu płachetka kołpakowata powtórzę za Disparem, jutro pewnie będę biegać po lesie i może stworzę tu jakiś mini atlas grzybów

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 20.09.2013 12:27

ANEK 11 - nie znam określenia " niemki "lub " kołpaki "... co to za grzyby?... ma ktoś na zdjęciu...pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 20.09.2013 12:25

LADEK53 - dziękuje. Pani z 32. była niezwykle kreatywna. To tylko jedna poza. Miała blisko siebie dziecko, chłopca około 2. lata i ku mojemu zdziwieniu zaczęła go karmić piersią ... pozdrawiam serdecznie.

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2657) dodano 19.09.2013 21:48

Deszczu aż zajrzałam w Twój profil szukając owych dawnych początków, trochę czasu minęło faktycznie ale sądziłam że starszy jest ten portal, a w kość chyba każdy dostał i dostanie jeszcze nie raz.
Tomaszu aż się zjeżyłam kopać grzyby??Tomaszu no wiesz co, w koszyczek i do octu ewentualnie kisić, zabawne z dzieciństwa pamiętam nazwę niemki a na terenach gdzie mieszkam obecnie każdy otwiera oczy szeroko gdy słyszy taka nazwę tu są kołpaki i nie w ocet ale solone

ladek53 użytkownik ladek53(wpisów:212) dodano 19.09.2013 10:31

Piekna galeria. Najbardziej przemawia do mnie 32 - very happy:) Zupelnie jak ja;)
Zapewne warto tam zawitac, zanim kraj ulegnie zewnetrznym wplywom.
Pozdrawiam:)

bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 18.09.2013 23:54

Piach mówisz ale to nic na takie świtanie, moje barki w razie potrzeby przeniosą rower tudzież inne cięższe...takie potrzebne by podziwiać to i owo , co do grzybów, wczoraj nazbierałam pół koszyka kozaków.... w moim ogródku ale w lesie nic nie znalazłam :)))

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.09.2013 23:13

ANEK11 - dziękuję ... cieszą Twoje słowa, jestem tutaj w zasadzie od początku, miałem różne chwile, na początku zwątpień wiele bo dostawałem w kość, ale przetrzymałem, zresztą nie tylka ja i dlatego ciepły tekst o portalu jest wyjątkowo miły...pozdrawiam serdecznie.

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 18.09.2013 23:11

Deszczu,nie pocieszyłeś mnie ta wiadomością,ja nie tylko z Birmy ,ale i z Islandii musiałam zrezygnować,a wszystko przez złośliwość natury martwej.....samochód:)))))

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.09.2013 23:05

BARTAK - Twój avatar wskazuje, że lubisz rowerowe podróże...Bagan fantastycznie zwiedza się na rowerze, wyruszasz jak jeszcze jest ciemno i kierujesz się do Pagody z której będziesz obserwowała świt...ciężko się jeździ bo dużo piachu, ale co tam... dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.09.2013 22:59

SURYKATKA - dziękuję za zauważenie " ogniska domowego ", czyli TREŚCI ... pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.09.2013 22:56

MARGO - dziekuję... w galerii z Sittwe mam podobne zdjęcie, szukam takich kadrów i tutaj w Bagan miałem większe możliwości bo mnichów było zdecydowanie więcej...o grzybach nie wspominam, bo mam " żyłkę " i boje się, żeby mi nie pękła i mnie wtedy krew zaleje...pozdrawiam serdecznie...

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.09.2013 22:51

GRZYBIARZE - to nie jest OK...nie byłem już dwa lata na grzybach !!!...uwielbiam zbierać a tu taka bieda w tych podpoznańskich lasach...myślałem, że Dispar ma tajne pole uprawne...

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.09.2013 22:45

SKUZA - dziękuję. Środki, środki i jeszcze raz środki, a Birma drożeje niestety w zastraszającym tempie...pozdrawiam serdecznie.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5194) dodano 18.09.2013 22:41

Ten pogardzany przez Was grzyb to płachetka kołpakowata.
Chyba najlepsza w occie.
Nie wiem, co człowieka czyni potworem.
W każdym razie naśmiewanie się z grzybiarza pozbawionego możliwości zbioru grzybów, jest głęboko nieludzkie.
Wstydźcie się.

tomek-gdynia użytkownik tomek-gdynia(wpisów:317) dodano 18.09.2013 22:29

Niemki kopałem nieopatrznie aż but mi się wybrudził od tych perłowych łebków :) Masa tego. Ciężarówkę potrzeba
Sorry za off topic

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2657) dodano 18.09.2013 21:37

A jeszcze dodam.. Dispar, jakie dwa wiadra? ludzie z lasu wywożą pełne bagażniki kołpaków czy też turków, niemek...jak zwał tak zwał ale całkiem smacznych grzybów których też trochę w sobotę przytargałam

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2657) dodano 18.09.2013 21:34

Nadrabiając zaległości OŚ odłożyłam na bok lekturę "Kwiaty rodzą się z ognia" napisaną przez pewnego włóczykija i z prawdziwą przyjemnością trafiłam na barwne święto Anandy. Piękne kolory, kurcze zanim trafiłam na ten portal rzadko używałam słów typu "piękny"nie wspomnę już o "ślicznym", a goszcząc w galeriach takich jak ta brakuje mi zwyczajnych słówcodziennie przeze mnie używanych. Kolorystyka, nastrój tych zdjęć bardzo mi się podobają i jakże się różnią od "pstryknięć" nawet tych najlepiej oddających rzeczywistość ale będących w sumie powtarzalnymi...Pozdrawiam

dispar użytkownik dispar(wpisów:5194) dodano 18.09.2013 21:11

Czyli do nas dopiero mają przyjść.
Cóż, znowu przyjdzie zrobić grzybobranie z nagonką.
Efekt murowany.
(Wkurzyłeś mnie tymi dwoma koszami).

bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 18.09.2013 21:08

Ciekawie i pięknie pokazane, nie będę oryginalna, fot. 19 super! Pozdrawiam :)

tomek-gdynia użytkownik tomek-gdynia(wpisów:317) dodano 18.09.2013 20:58

Dispar :)
Dzisiaj cały dzień na grzybach spędziłem.
Jest wszystko w ilościach średnio satysfakcjonujących czyli 2 kosze. Ale to już końcówki grzybków

tomek-gdynia użytkownik tomek-gdynia(wpisów:317) dodano 18.09.2013 20:56

Ooooo oooo właśnie...... o tej procesji wołów pisałem co je właśnie widzę w sąsiedniej, birmańskiej galerii Jotwu.
No właśnie . To my jej nie widzieliśmy :)))

Ps: Deszczu, my do Birmy wrócimy obowiązkowo, ale jak nas zechcą wpuścić do Mrak U. W oczekiwaniu na to mamy na tapecie Filipiny.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6908) dodano 18.09.2013 19:14

domowego ogniska...

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6908) dodano 18.09.2013 19:14

Z tej galerii bije ciepło. Ciepło domowej ogniska.
Pięknie to wszystko pokazujesz i opowiadasz. Pozdrawiam serdecznie :-)

margo użytkownik margo(wpisów:2535) dodano 18.09.2013 18:45

W takim razie zapraszam do mazowieckich lasów. Ja gdzie nie obrócę się w mieszkaniu tam wszędzie widzę grzyby. Dla mojej mamy dzień bez koszyka grzybów jest dniem straconym. I tak już chyba drugi tydzień.
Wracając do galerii to jak zwykle pięknie jest. Tym razem urzekła mnie 6, a 19 to chyba już gdzieś widziałam albo bardzo podobne. Pozdrawiam serdecznie.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5194) dodano 18.09.2013 17:51

Nie jest dobrze.
W temacie grzybowym.
Niby wszystko dobrze, bo popadało, ale trochę za zimno się zrobiło.
Nieśmiało pojawiają się nowe kurki.
To takie jaskółki w świecie grzybowym.
Może na weekend grzyby się rozkręcą.
Monitoring będę prowadził na bieżąco.

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 18.09.2013 17:43

Świetny fotoreportaż ,miałam nadzieje ,ze w tym roku odwiedzę ten kraj ,przelot balonem był tez w planach,tylko finanse poszły na inne cele.
Pozdrawiam bardzo serdecznie:)

batsheba użytkownik batsheba(wpisów:492) dodano 18.09.2013 16:52

No cóż, cała nicość schematu życiowego jest żałosna :-). Przyjemności na portalu? może jutro, dzisiaj to niemożliwe, dzisiaj ze skóry obdzieram króliczki :-))),
ale dziękuję i wzajemnie.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5194) dodano 18.09.2013 15:18

Na razie słabo, ale pójdę zaraz sprawdzić.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.09.2013 15:03

DISPAR - dziękuję...przyszedł, a raczej przyleciał z Birmy motyw w postaci Aung San bym siadł przed kompem i pokazał to " beztroskie " życie birmańczyków na dalekiej prowincji a jednocześnie głupio mi było zwyczajnie, że MEDIA zupełnie odpuściły tę wizytę w Warszawie...scenografia zbudowana przez pielgrzymów i to bardzo dziwne światło przebijające przez różnokolorowe tkaniny opętało mnie zupełnie...pozdrawiam serdecznie i żałuję, że nie będzięsz w Poznaniu...co tam w lesie?...grzyby SĄ????

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.09.2013 14:51

GABI - dziękuję ... Birma to bajka jest...w wielu płaszczyznach...malarska bardzo...w Rangunie wszedłem kiedyś do dużej galerii obrazów i uwieczniłem sobie kilka obrazów by znależć je podczas podróży...romantyk ze mnie wbrew pozorom...pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.09.2013 14:43

GRACE - dziękuję...zapraszam do Birmy z całą odpowiedzialnością...CÓŚ pięknego, lecz niestety drogo i coraz drożej...z Bangkoku o tyle dla Ciebie dobrze, że można tam dostać wizę i tani lot do Rangunu...z Europy przez Doha, mają codzienny rejs do Rangunu od jesieni ubiegłego roku i dobrą cenę miałem ... pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.09.2013 14:36

ANUSIA_OSIA - dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.09.2013 14:35

BATSHEBA - " Moje życie jest ŻAŁOSNE. Ostatni raz byłem w kobiecie zwiedzając Statuę Wolności." – Woody Allen...przyjemności na portalu życzę i pozdrawiam serdecznie.

grace użytkownik grace(wpisów:3356) dodano 18.09.2013 10:44

Gabi, omlet polknelam juz kilka dni temu;)
Nawet z Terzanim juz z Birmy wyjechalam.
Bardzo do mnie przemawia jego postrzeganie swiata. Pozdrowki:)

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3519) dodano 18.09.2013 10:41

Gabi film jest nieziemski ze wspanialymi kontrastami i szczegolna muzyka Lisy Gerrard:)

grace użytkownik grace(wpisów:3356) dodano 18.09.2013 10:40

Baracudo, ta pozycja czeka juz w kolejce, "Zakazane wrota" rowniez:)
Dzieki za tip w sprawie tamtejszej komunikacji.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2382) dodano 18.09.2013 10:25

polecę jeszcze film, który był grany w kinach, ja go widziałam rok temu, tam też przedstawione zostały z lotu świątynie ( nie powiedziane było wprost skąd są te zdjęcia - film bez słów)
http://www.filmweb.pl/film/Samsara-2011-335332#picture-25
jak dla mnie rewelacja po prostu.

batsheba użytkownik batsheba(wpisów:492) dodano 18.09.2013 10:24

Nie widzę tu żadnej konsekwencji, ale dziękuję za próbę wyjaśnienia. Dla mnie ,,interesujące" nie jest tożsame z ,,fantastycznym", ,,pięknym" czy ,,wspaniałym".
No i lubię galerie typu ,,kontemplacyjnego".
Wszystkim życzę dużo zdrówka.
Hm... Zastanawiam się, co znaczy ,,rozumne poznawanie świata".

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3519) dodano 18.09.2013 10:14

Grace to prawda najlepiej jest kupuc bilet do Bangkoku a z tamtad smignac do Yangon-droga ladowa nie ma opcji przekroczenia granicy:/

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3519) dodano 18.09.2013 10:08

Grace polecam rownuiez "Koniec jest moim początkiem";)Pozdrawiam

dispar użytkownik dispar(wpisów:5194) dodano 18.09.2013 09:54

Znakomite.
19-rewelacyjna.
5,10,14,15,20,21,32- bardzo dobre.
Reszta też podobająca.
No i to rozumne poznawanie świata.
Bardzo mocno się podobało.
Pozdrawiam serdecznie:)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2382) dodano 18.09.2013 09:11

deszcz, bardzo lubię Twoje galerie, bije z nich miłość do ludzi, ogromne zainteresowanie innością bardzo szeroko pojmowaną, potrafisz to świetnie wyłapać, przenieść na zdjęcie, i wreszcie przelać na papier. Twoja zdjęcia są dla mnie niesamowite, ja mam wrażenia, ze to jest jakiś baśniowy świat, czasem niektóre zdjęcia są jakby malowane, postacie, które są w ruchu wyglądają jakby zamarły, to jest duża SZTUKA.

Grace, czytamy tą samą książkę, ja jestem dopiero w Laosie, gdzie nasz bohater na Sylwestra zjadł omlet z larwami czerwonych mrówek :)
pozdr.
Gabi

grace użytkownik grace(wpisów:3356) dodano 18.09.2013 08:45

Deszczu , czytam wlasnie "Powiedzial mi wrozbita", Twoja galeria - dla mnie bardzo na czasie:)
Chcialabym trafic tam w styczniu 2014, ale juz wiem, ze sie nie uda. Pozostana mi Twoje nowe relacje. Moze kiedys...
Tam musi byc jakies latwe polaczenie z Tajlandii?
Bashebo, nie czuje sie uprawniona do wypowiedzi na temat fotografii, ale...
zdjecia Deszcza sa autorskie, oddaja klimat, Jego wizje Birmy.
Zdjecia nie musza byc wiernym odwzorowaniem miejsca, nie musza byc pocztowkami.
Juz kiedys przytoczylam tu inteligentna wypowiedz mojego Przyjaciela, "aparat to nie fotokopiarka".
Tutaj ta wypowiedz swietnie pasuje.
Pozdrawiam:)

anusia_osia użytkownik anusia_osia(wpisów:1188) dodano 18.09.2013 08:21

Taki lot balonem chciałabym przeżyć. Pełna organizacją święta i ile radości...
Batshebo chyba nie można jednoznacznie porównywać zdjęć. Każdy odbiorca jest inny i każdy odbiera zdjęcia indywidulanie. I nie chodzi wyłącznie o walory estetyczne, poprawność fotografii, czy miejsce wykonania. Chodzi o to, co autor chciał przekazać. JA dziś najchętniej polatałabym balonem, uwolniła się od otoczenia i pomarzyła na tle świątyń.
Deszczu pozdrawiam serdecznie

batsheba użytkownik batsheba(wpisów:492) dodano 18.09.2013 07:54

Kolejny raz przyglądam się przedstawionym tu zdjęciom, i kurcze! kierując się waszymi kryteriami - nie mogę dostrzec w nich niczego, co byłoby na 10 i zasługiwało na aż takie zachwyty. Jeśli mam doskonalić się w fotografii, to chcę wiedzieć, czym te zdjęcia różnią się od galerii zdjęć, np. marii37 .
Jeśli to możliwe, to proszę o rozsądne wyjaśnienie.
Zauważyłam też, że wielu tu na OŚ nawet nie ogląda poszczególnych zdjęć, tylko z automatu strzela dychami, bo galeria sygnowana ,,odpowiednim" nickiem.
Żałosne.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.09.2013 00:28

BARACUDA77 - tylko musisz pamiętać o dacie pełni Księżyca w 2014 ... Bagan podczas Święta Anandy jest po prostu zajebisty!!!...dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.09.2013 00:26

POPEKPAWEL - dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.09.2013 00:25

TOMEK - Ty jesteś a jakoby Cię nie ma...czujność absolutna...ja już swoje odrobiłem w Birmie, jak pozwolą wjechać tam gdzie chcę to pewnie się skuszę...pozdrawiam serdecznie i dziękuję za spotkanie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.09.2013 00:22

PAWELLER75 - nie wiem ile kosztował bilet na Młyn...rodość dodatkowa dla widzów jak Młyn ruszał...trzech chłopaków sprawnych niebywale w kilka sekund znalazło się na samym szczycie i skacząc w dół chwytali się metalowych szczebli i w ten sposób wprawiali koło zamachowe w ruch...dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.09.2013 00:17

PIPOL - cieszę się, że sprawiłem Tobie przyjemność a sobie " 10 "... pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.09.2013 00:13

ROZMUSIAKI - dziękuję...i pozdrawiam serdecznie.

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3519) dodano 18.09.2013 00:06

Wspaniala relacja i miejsce a 19 PETARDA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Mam nadzieje,ze tez bede miala okazje znalezc sie w tych samych okolicznosciach:)Pozdrawiam

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3176) dodano 17.09.2013 22:37

Super.

tomek-gdynia użytkownik tomek-gdynia(wpisów:317) dodano 17.09.2013 22:00

Deszczu, zawsze trafisz w czas i miejsce w którym coś się dzieje.
Ogromny plac przed świątynią Ananda jakby prosił się o takie wydarzenie. Niestety jedyne co przeoczyliśmy to procesja powozów zaprzężonych w woły, która nam przeszła bokiem poprzedniego wieczora. No niestety.... Jeszcze tam wrócimy :)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7072) dodano 17.09.2013 21:54

Z góry wszystko wygląda inaczej, widoczek z balonu rewelka:)
Młyn też rewelka, nie ważne jaki jego stan, ważne ile z tego radochy:)
A bileciki na ten młyn jakieś były, czy to darmowa atrakcja?
Bardzo fajna galeria, pozdrawiam.

pipol użytkownik pipol(wpisów:8727) dodano 17.09.2013 21:38

"10" za foto 19. pozdrawiam

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4120) dodano 17.09.2013 21:21

Czyż to nie jest piękne,że można być tak blisko ludzi ?
Fantastyczna galeria !
Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!