m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (28):

 
Bazą wypadową do penetracji delty Dunaju jest miasto Tulcza. Wyjątkowo zadbane, pełne fontann, zupełnie nie kojarzy się z biedną Rumunią. Stąd w zasadzie dalej można dostać się tylko statkiem. Niedaleko miasta Dunaj przed ujściem do Morza Czarnego dzieli się na trzy główne ramiona. Są to Kilia na granicy z Ukrainą, Sulina i na południu Sfantu Gheorghe (Święty Jerzy). My nieśpiesznym ok. 4-godz. rejsem udaliśmy się środkową odnogą do miasteczka o tej samej nazwie. Po drodze nasz pasażerski zatrzymywał się oczywiście na wszystkich stacjach i przystankach osobowych. Punkt docelowy Sulina to najdalej na wschód leżące miasteczko w Rumunii.
Przy miejscowej promenadzie należy wynająć łódź z przewodnikiem, z którym popłyniemy w dzikie ostępy delty. Delta Dunaju zajmuje obszar ok. 3446 km kwadratowych. Według różnych źródeł jest największa lub druga co do wielkości delta rzeczna w Europie. Delta wpisana jest od 1992 roku na listę światowego dziedzictwa UNESCO oraz rezerwatów biosfery. W delcie rośnie ponad 1200 gatunków roślin, zamieszkuje tu ponad 320 gatunków ptaków oraz ok. 150 gatunków ryb słodkowodnych. To największy podmokły obszar na naszym kontynencie.
Oprócz trzech największych odnóg Dunaju istnieje wiele mniejszych kanałów. Dzielą one delte na obszary trzcin, bagien i podmokłych lasów. Niektóre z nich corocznie zalewane są wiosną i jesienią. Miliony ptaków przylatujących z Europy, Azji i Afryki mają tu tereny lęgowe.
Pelikany mają tu największy obszar gniazdowania poza Afryką. Na redzie przed wejściem do portu w Sulinie utworzyła się łacha nazywana przez przewodnika Happy Island. Jednak bardziej pasuje do niej określenie także spotykane w źródłach: Ptasia Wyspa. Jednak prawdziwy jej klimat tworzy wrak gruzińskiego statku Turgut Usta, który zakończył tu swój żywot w 2008 roku. Po powrocie do Suliny jeszcze rzut oka na latarnię morską, jedyną z czterech, która jeszcze działa. Jadąc na południe w stronę Konstancy zatrzymujemy się w Babadag.
Co prawda leży ono już poza obszarem delty, ale czy świadomy podróżnik może ominąć miasteczko tak rozsławione przez Andrzeja Stasiuka. Miejsce to jest esencją nicsięniedziania. Dlatego te kilka godzin można spokojnie spędzić przed miejscowym dworcowym lokalem. I na koniec niespodzianka. Są i Cyganie. Ale w porównaniu do czasów sprzed ok. dziesięciu lat, gdy byłem w Rumunii ostatni raz, to zostało ich naprawdę niewielu.

najbliższe galerie:

 
Delta Dunaju
1pix użytkownik dispar odległość 2 km 1pix
Rumunia - Dunabe Delta
1pix użytkownik rozmusiaki odległość 5 km 1pix
Sulina
1pix użytkownik dispar odległość 15 km 1pix
Delta Dunaju
1pix użytkownik patryk80 odległość 16 km 1pix
Delta Dunaju
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 19 km 1pix
Rumunia:  Święty Jerzy
1pix użytkownik magdalena odległość 22 km 1pix

komentarze do galerii (3):

 
kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6141) dodano 27.09.2013 15:00

19 fajna.

jezier użytkownik jezier(wpisów:40) dodano 26.09.2013 15:09

Zbyt grząsko i wilgotno. A ponadto niewiele drzew, jak na potrzeby Draculi. Przecież pale trzeba było z czegoś wyrabiać;)

pipol użytkownik pipol(wpisów:9082) dodano 26.09.2013 11:30

Dziwne, że w okolicy nie mają tam zamku Draculi ;) pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!