m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (31):

 
Z naszym szczęściem do fajnych miejsc biwakowych długo miejscówki nie musieliśmy szukać. Pod szczytem Ovcar trafiamy na fajną widokową polankę. Po rozbiciu obozowiska chwila odpoczynku i zimne piwko. Potem wszyscy zabrali się za przyrządzanie kolacji. W obozie Lecha robił to sam Lechu. U Wojtka kucharzyła Daria, Piotrek tylko patrzył czy dobrze to robi. U Zeusa też kobieta w kuchni. A u nas tradycyjnie Gosia zadbała o nasze żołądki.
Najedzeni usiedliśmy do wspólnego ogniska. Ciepła noc, fajne ognisko i piękny księżyc. W dole światła miast, Łukasz wpatrując się w te światła zadał nam pytanie: wiecie co mnie najbardziej cieszy gdy patrzę na te oświetlone miasta ?
nie, co ?
że te wszystkie ch..je tam na dole muszą iść jutro do roboty Nastał ranek Wojtek tak się rozpędził z myciem szyb, że umył i moje, dostał za to kilka bani ;) Gosia w tym czasie przygotowała już śniadanie.
Na którym zjawił się też jakiś pająk i dziwny motyl z urwaną dupą. Po zwinięciu obozu wdrapaliśmy się, no dobra wjechaliśmy ;) na szczyt Ovcar W dole w wąwozie wije się Morawa i generalnie jest na co popatrzeć. Przez duże zagęszczenie monastyrów i cerkwi Serbowie uważają to miejsce za swój odpowiednik góry Athos.
Pierwszy z nich, jaki odwiedziliśmy to Monaster żeński Sretenje. Ale jakoś nikt nie chciał się przebrać w strój, który by pozwolił zwiedzić wnętrza. Nawet robaki szukały usilnie cienia. Drugi to męski Monaster św Trójcy. Braciszkowie się tu trochę nudzą, więc pędzą pyszną śliwowice. Oczywiście zostaliśmy zaproszeni na degustację, a że była wyśmienita, to poczyniliśmy większe zakupy.
Pożegnaniom nie było końca, jeszcze rozchodniaczek. Jeden mnich chce mi polewać, ale pokazuje mu, że prowadzę. Drugi na to to nalej mu mniej ;) Przed dalszą drogą uzupełniamy zapasy wody, która ma ponoć dobry wpływ na wzrok. W sumie dobrze, bo po śliwowicy niektórym się przyda. Jeszcze dosyć długo jedziemy przełomem Morawy. Miejsce bardzo ciekawe i pewnie jeszcze tu wrócę na dogłębniejsze zwiedzanie okolicy. Mijamy Uzice i ostatni postój na siku
przed czarnogórską granicą.

najbliższe galerie:

 
Serbia-Monastyr Blagovestenje
1pix użytkownik tereza odległość 2 km 1pix
Okręg Zlatiborski (zachodnia Serbia)
1pix użytkownik bsfpiotr odległość 46 km 1pix
Serbskie klimaty
1pix użytkownik tereza odległość 51 km 1pix
Serbia - Mokra Gora i Sarganska Osmica
1pix użytkownik valt69 odległość 58 km 1pix
Serbia-Sarganska Osmica
1pix użytkownik tereza odległość 58 km 1pix
Mokra Góra - Sarganska Osmica –  Góry Tara (cz1)
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 58 km 1pix

komentarze do galerii (17):

 
irasek_palownik użytkownik irasek_palownik(wpisów:290) dodano 29.10.2013 20:56

Ale z tym piwkiem to nie ja tylko Łukasz, ja w tym czasie ciężko pracowałem robiąc zdjęcia ;)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6518) dodano 29.10.2013 19:45

Ty to masz z tą Gosią zarąbiście -> siedzisz sobie jak król, piwko w ręku, a Gosia podaje do stołu;) Mam nadzieję, że i jej czasem coś podano do stołu, albo śniadanie do namiotu czy coś;)
pozdrawiam:)

irasek_palownik użytkownik irasek_palownik(wpisów:290) dodano 28.10.2013 13:58

Marioli, ja wręcz odwrotnie unikam campingów jak tylko mogę, wolę raczej nie mieć towarzystwa do tego w takich miejscach las jest obsra... trudno o drewno na ognisko i czasami jest głośno. Na dziko można znaleźć fajniejsze miejsca, bardziej widokowe i ustronne, jak się ma do tego jeszcze 4x4 to już naprawdę można dojechać w super miejsca i biwakować choćby na połoninie. W RO tak jak pisałaś nie ma z tym problemów. Śmiało na Bałkanach można biwakować na dziko w Serbii, Macedonii, Albanii i Bośni. W Bośni trzeba trochę uważać na miny ;) W Czarnogórze też nie ma problemu z dzikim biwakowaniem, ponoć nie można tylko na wybrzeżu, ale ono i tak jest całe zagospodarowane, więc nawet jak by można było, to ciężko by było coś nad samym morzem znaleźć.

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2664) dodano 28.10.2013 13:36

Dopiero co zdążyłam przeczytać poprzedni odcinek, a tu już następny tej ciekawej podróży. Z Tobą jak z Tobą wyjazd, ale Gosię na wyjazd porwać chciałabym.marzenie. Pozdrawiam

marioli użytkownik marioli(wpisów:1031) dodano 28.10.2013 13:14

Jeszcze mam pytanie odnośnie miejsc, w których zatrzymywaliście się na noc.
Wiem, że w Rumunii można obozować na dziko, a jak jest w pozostałych krajach, które zwiedziliście.
Ja zawsze (nawet w Rumunii) korzystam z kempingów, jakoś nie mogę sobie wyobrazić obozowania na dziko.

irasek_palownik użytkownik irasek_palownik(wpisów:290) dodano 28.10.2013 12:14

Zaplanowane oczywiście wszystko było, ale wiadomo, że nigdy nie da się wszystkiego robić zgodnie z planem. Noclegi były zaplanowane w miejscach w których już byłem, a w nowych zatrzymywaliśmy się tam gdzie nam się podobało. „Kierownikiem” wyprawy byłem ja, ale nie było też problemu ze zmianą planów gdy ktoś coś sensownego zaproponował. Np. Czarnogóra miała być tylko tranzytem, bo już ją kiedyś zwiedziłem, ale reszta nigdy tu nie była, więc poświęciłem trochę czasu by im pokazać kilka topowych miejsc. Część osób już ze mną jeździła, cześć była pierwszy raz, ale wcześniej wszyscy obserwowali moje wojaże i wiedzieli czego mogą się spodziewać. Wiadomo też, że jedni bardziej lubią zwiedzać miasta inni wolą góry, my należeliśmy do tych drugich. Jeżeli ktoś chciał dłużej zabawić w jakimś mieście, lub zobaczyć miasto, którego nie było w planach, to po prostu się rozdzielaliśmy i spotykaliśmy na wieczornym biwaku. Ci co się odłączali dostawali współrzędne gps smsem i nas odnajdywali. Przez całą wyprawę nie było żadnych spięć, było tylko trochę nerwów jak w jednym aucie padła Klima. U nas cały skład też nie dotrwał do końca, ale nie z powodu braku porozumienia, tylko jeden skład nie miał tyle urlopu i musieli nas opuścić, drugi został jeszcze na 2 tygodnie w Albanii, bo miał więcej wolnego niż my ;)

marioli użytkownik marioli(wpisów:1031) dodano 28.10.2013 09:54

A mnie ciekawi logistyczna cześć podróży.
Czy wszytko mieliście zaplanowane wcześniej tj. gdzie się zatrzymacie na nocleg, co zwiedzacie itp.
Czy był jeden kierownik podróży, a inni się dostosowywali, czy decyzje były podejmowane wspólnie tj. demokratycznie.
Pytam, bo kiedyś zooranizowałam wyjazd do Hiszpanii na cztery samochody i to było ciężkie przedsięwziecie. Efekt był taki, że każdy z nas wracał osobno.
Od tamtej pory jeździmy na urlopy sami.
Pozdrawiam

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 28.10.2013 08:47

8 the best:-)

irasek_palownik użytkownik irasek_palownik(wpisów:290) dodano 28.10.2013 08:35

Na całej naszej trasie było wiele miejsc, które z bólem musieliśmy pominąć :) I tak nie udało się zrealizować 100 % planu, ale w sumie dobrze, bo nie było by po co wtedy wracać :)

eljot użytkownik eljot(wpisów:503) dodano 28.10.2013 00:26

Czytam Twoje relacje jak opowiadanie w odcinkach, z niecierpliwością co będzie dalej :-))
Przełom Morawy wygląda interesująco.
Gdybyście do Czarnogóry z Ovcar – Kablar jechali przez Sjenicę to po 100 km dojechalibyście do przepięknego kanionu Uvac.
i wtedy Czarnogóra musiałaby poczekać jeszcze jeden dzień, :-))
Pozdrawiam

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1092) dodano 27.10.2013 19:41

16 piękny widok.Różne "robaczki" również fajne.Fajna wycieczka.:))

satan użytkownik satan(wpisów:2982) dodano 27.10.2013 18:50

Za Kordulą - obozowanie przy ogniu...w pewnym sensie pierwowzór spędzania nocy w podróży ;-) Też to lubię.
Fajny wyjazd mieliście...ale to dopiero początek! Czekam na Montenegro, ale szczególnie na Albanię, Kosowo i Macedonię ;-)

Pozdrawiam.

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3519) dodano 27.10.2013 18:33

Owady oraz zjecie 8 moje ulubione;)Pozdrawiam

olazim użytkownik olazim(wpisów:2181) dodano 27.10.2013 18:24

Ciekawie zwiedzacie,super widoki -pozdrawiam.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5425) dodano 27.10.2013 18:20

Dobrze mieć taka Gosię.
Jak wam zazdroszczę tych ognisk. Pozdrawiam:)

irasek_palownik użytkownik irasek_palownik(wpisów:290) dodano 27.10.2013 18:10

Mniszki pewnie na drutach robiły ;)

pipol użytkownik pipol(wpisów:8753) dodano 27.10.2013 18:01

Super wyszła fota 8 :)
A co pędziły mniszki ?
pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!