m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Jednym z miejsc w Rumunii, które bardzo chciałam odwiedzić był cmentarz w wiosce Sapanta położonej w regionie Maramuresz. Właściwie był to chyba nr 1 na mojej rumuńskiej liście must see. Lubię cmentarze i chciałam zobaczyć tę nekropolię niepodobną do innych. Cmentarz odkrył podobno francuski podróżnik. Nazwał go Le cimetière gai, czyli radosny cmentarz. Nie wiem, czy to prawda. Faktem jest, że rumuńska nazwa cmentarza brzmi Cimitirul Vesel, angielska The Merry Cemetery, a polska Wesoły Cmentarz. Cmentarz wcale nie jest wesoły wg mnie. Jest po prostu kolorowy. Tutejsi mieszkańcy traktują śmierć jako naturalną kolej rzeczy, a wielobarwne krzyże sprawiają, że wydaje się ona mniej straszna. Wygląd tego nietypowego cmentarza wyraża wiarę, że ludzie, którzy odeszli z doczesnego życia są w innym lepszym świecie i nie oczekują smutku najbliższych. Pierwszy kolorowy nagrobek pojawił się na cmentarzu w Sapancie w 1935 roku. Jego twórcą był  Stan Ioan Patras, miejscowy artysta, który w swym warsztacie stolarskim wykonywał drewniane rękodzieła, ale pasjonował się też malarstwem i poezją. Inspiracją dla niego była sztuka ludowa.
Rzeźbiony i malowany drewniany pomnik spodobał się lokalnej społeczności i mieszkańcy zaczęli zamawiać dla swoich bliskich podobne nagrobki. Może tak wyglądał jeden z tych pierwszych krzyży? Grób młodzieńca zmarłego w wieku 21 lat pochodzi z 1935 roku. Na jednym z najbardziej nietypowych europejskich cmentarzy u szczytu murowanych obramowań wypełnionych ziemią i kwiatami stoją nie kamienne pionowe płyty z inskrypcjami, lecz piękne krzyże zwieńczone dwuspadowymi daszkami wykończonymi ozdobnymi listwami. Krzyże bywają jedno-, dwu- lub trójramienne (drugi od prawej jest trójramienny).  Cechą wspólną wszystkich nagrobków jest ich intensywnie niebieski kolor oraz niezwykle bogate zdobienia motywami geometrycznymi i roślinnymi oraz symbolami solarnymi (rozety, gwiazdy, ślimacznice, krzyże słoneczne...). Wyrzeźbione ornamenty pomalowane są na odbijające od jasnogranatowego tła kolory (głównie biały, czerwony, żółty i czarny). Najistotniejszą część nagrobków stanowią portrety oraz wyryte pod nimi epitafia. Obrazki są typowymi przykładami malarstwa prymitywnego. Dla miłośników sztuki naiwnej cmentarz ten może być prawdziwym rajem. Dla badaczy może stanowić materiał pracy naukowej. W październiku 2010 Martyna G., studentka Wydziału Sztuk Pięknych, obroniła na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu pracę magisterską zatytułowaną: Nagrobki na cmentarzu w Sapancie, w której przedstawiona jest charakterystyka cmentarza znajdującego się w miejscowości Sapanta w północnej Rumunii w regionie Maramuresz ze szczegółowym uwzględnieniem elementów sztuki ludowej oraz naiwnej mających podłoże w kulturze tradycyjnej.
Zmarli przedstawieni są na ogół przy czynnościach, które wypełniały im dzień za życia, a rymowane najczęściej wierszyki opowiadają w skrócie ich los. W ciągu 42 lat (Patras zmarł w 1977 roku w wieku 69 lat) artysta wyrzeźbił ok. 180 krzyży (nagrobki z powyższego zdjęcia są jego dziełem). Przed śmiercią zrobił też swój własny nagrobek. Nie mam jego zdjęcia, ale...  ... namalował na nim swój portret podobny nieco do tego powyżej (będącego zresztą jego autorstwa). Ubrany jest w identyczny tradycyjny strój, kapelusz ma słomkowy, a rysy twarzy znacznie poważniejsze i bardzo srogie. Wizerunek zwieńczają takie same dwa białe gołębie. Epitafium, które sobie napisał brzmi: Proszę wysłuchajcie mnie. To co mówię to nie kłamstwa, nie obawiajcie się. Życie przeżyłem najlepiej jak mogłem, nie chciałem dla nikogo niczego złego, a każdemu, kto mnie o to prosił, czyniłem jak tylko mogłem rzeczy dobre. Doświadczyłem dużo smutku. Ciężko było mi żyć.  Po śmierci Patrasa tradycję rzeźbienia i malowania nagrobków przejął jego uczeń - Dumitru Pop Tincu, który miał zaledwie 12 lat, gdy zmarł mistrz. Dzieło kontynuował przez 28 lat, aż do swojej śmierci w 2005 roku. Wiele źródeł podaje, że Dumitru Pop nadal tworzy sapanckie krzyże i dlatego bardzo się cieszę, że...    ... udało mi się całkiem przypadkowo znaleźć i sfotografować jego grób. Dumitru Pop, podobnie jak Patras, sam wyrzeźbił swój nagrobek. Uwiecznił się na nim przy pracy.
Tradycja jest kontynuowana i z każdym rokiem na cmentarzu w środku wioski jest więcej kolorowych krzyży.  Obecnie jest ich ponad 800. Posiadanie barwnego drewnianego  nagrobka nie jest w Sapancie obowiązkowe. Można się natknąć na cmentarzu także na marmurowe czy granitowe pomniki, charakterystyczne dla całej niemal Europy. Grobów podobnych do tego z lewej strony zdjęcia jest jednak naprawdę niewiele.   Twórców obecnie powstających krzyży nie wymienia się z nazwiska, jednak zauważyłam, że sygnują oni nagrobki podpisami na bocznej krawędzi. Robił tak też chyba Dumitru Pop. Na zewnątrz cmentarza, po prawej stronie od wejścia, stoi wysoki krzyż utrzymany w charakterystycznej dla cmentarza stylistyce, na boku którego na wysokości wzroku wyryte jest jego nazwisko (Pop jest bardzo popularnym w wiosce nazwiskiem i uczeń Patrasa używał dodatkowo przydomka Tincu). Wykonywaniem drewnianych nagrobków zajmuje się obecnie z pewnością kilka osób, bo autorem tego portretowego malowidła i... ... tego, wykonanego w tym samym roku, nie może być raczej ten sam artysta.
Pewnym zaskoczeniem było dla mnie, że nagrobki są dwustronnie polichromowane. Niebieską farbą wszystkie krzyże pokryte są w całości, jednak wiele spośród nich ma ornamenty, płaskorzeźby i tekst po obu stronach. To jest front nagrobka tutejszego weterynarza,... ... a to plecy tego samego nagrobka. Zwróćcie uwagę, że na obu płaskorzeźbach zmarły wygląda podobnie (nie zawsze tak jest, ale decydowała o tym pewnie różna umiejętność portretowania w przypadku poszczególnych artystów), natomiast upiększenia zdobiące nagrobek są całkowicie odmienne po obu stronach, i to zarówno jeśli chodzi o wzornictwo, jak i o kolorystykę. Nie wszystkie nagrobki są dwustronne. Oceniam że ok. 40% ma zarówno część czołową jak i tylną pokrytą wymalowanymi rzeźbieniami. Długie epitafia wymuszały prawdopodobnie konieczność wykorzystania obu stron. Tekst zaczyna się najczęściej od słów: Aici eu ma odihnesc XXX ma numesc, co znaczy: Tutaj ja spoczywam, XXX się nazywam. Wszystkie epitafia napisane są w pierwszej osobie - zmarły sam opowiada o sobie i swoim życiu. Tutaj ja spoczywam, Dymitr Fiscus się nazywam. Z karczmy zrezygnowałem i do Motru (miasto w Rumunii, w okręgu Gorj) wyjechałem, aby pod ziemią pracować i więcej pieniędzy zdobywać. I tam pracowałem, emeryturę dostałem, pieniądze zdobyłem i wszystko miałem, jednak zdrowie straciłem, żonę, córkę i wnuczkę. Teraz to wszystko wam zostawiam, ponieważ opuszczam ziemski żywot w wieku 67 lat.
... Od najmłodszych lat sierotą zostałam, bez mamy się wychowałam. Przędłam i tkałam, pomocy nie miałam, sama wszystko robiłam i w domu i na zewnątrz, ponieważ mąż mi zmarł przez wiele lat wdową byłam. Umierając dziękowałam swoim dzieciom za dobrą opiekę i za to że życie zostawiam w wieku 87 lat. Przytoczyłam dwa przykładowe teksty z nagrobków. Epitafia w znakomitej większości nie są śmieszne. Jest podobno na cmentarzu kilka krzyży z żartobliwymi napisami (Tu leży moja teściowa, gdyby pożyła rok dłużej, leżałbym tu ja.) i chyba z ich powodu przylgnęła do Sapanty opinia, że tutejsze inskrypcje nagrobne dalece odbiegają od poważnych pożegnań. Nie ma jednak na tym cmentarzu pośmiertnej gloryfikacji i nie obowiązuje zasada, że o zmarłych mówi się wyłącznie dobrze. Jaki kto był za życia, taki ma napis nagrobny. Ci, którzy zasłynęli upijaniem się, przedstawieni są, gdy piją wódkę, a ci co za życia kłócili się namiętnie, są przedstawieni przy kłótni. Napis na tym krzyżu brzmi: Kto pije dużo wódki podzieli mój los. Lubiłem wódkę i z butelką w ręce odszedłem w śmierć. Płaskorzeźby przedstawiają zmarłych w sytuacjach z życia codziennego - przy pracy lub w trakcie czynności wypełniających czas wolny. Z uwagi na to, że Maramuresz to rejon rolniczy, na wielu nagrobkach przedstawieni są rolnicy, jednak inne zawody też są licznie reprezentowane.  Wielkim bogactwem Maramureszu jest drewno. Region słynie z drewnianych budowli - głównie ze strzelistych krytych gontem cerkwi i bogato rzeźbionych dużych bram, prowadzących do gospodarstw z budynkami, których ganki gęsto oplecione są winoroślą. W zagłębiu drewna wielu mężczyzn zajmowało się (i nadal zajmuje) obróbką tego materiału. Czasem wizerunki stolarzy na płaskorzeźbach wydają się być identyczne. Kobiety w Sapancie od pokoleń trudnią się z kolei wyrobem wełnianych dywanów. Liczne są na cmentarzu nagrobki przedstawiające kobiety przędące kądziel lub...
... tkające na krosnach. Czasem te nagrobki są biźniaczo podobne. Regułą jest, że osoby, które zginęły w sposób tragiczny sportretowane są w chwili śmierci. Najwięcej jest ofiar wypadków samochodych, ale można też znaleźć płaskorzeźby, na których ktoś wpada pod pociąg, topi się w rzece, ginie od uderzenia pioruna... W centrum kadru jest nagrobek kobiety, którą potrąciła taksówka. Bardzo chciałam odszukać na cmentarzu grób, który widać po lewej stronie. Jest on powszechnie znany i często komentowany. Ze znalezieniem go nie miałam problemu, bo jest to pierwszy krzyż stojący przy ścieżce odchodzącej od głównej alejki prowadzącej od bramy wejściowej w głąb cmentarza. Czerwone elementy wizerunku powodują, że oglądający mają mylne skojarzenia. Artysta wykonał niezbyt fortunny portret na plecach krzyża.  Na froncie jest ta płaskorzeźba, pod którą można przeczytać, że dziewczynka nazywała się Maria Pop i zmarła w 1982 roku w wieku 2 lat. Epitafium na jej grobie brzmi: Dzieciństwo, które miałam za krótkie, rozpadło się i nie dane mi było żyć. Rodzice nie mogli wysłuchać moich narzekań, musiałam odejść i zostawić moją siostrę. Siostro moja, dopóki będziesz przy życiu grób mój pielęgnuj, przynoś kwiaty i nie zapomnij o mnie aż do swojej śmierci, że miałaś dobrą siostrę i że nie mogłyśmy być razem, bo ona musiała umrzeć. Tęsknijcie za mną. (tłum. Bożena Lazar). Dzieci na nagrobkach przedstawiane są z reguły jako aniołki. Ta dziewczynka miała w chwili śmierci 3 lata. Epitafia na grobach dzieci i osób zmarłych tragicznie są pełne smutku i przejmujące. Określenie wesoły cmentarz nijak ma się do nich.  Cmentarz w Sapancie dzięki swojej specyfice pełni nie tylko rolę nekropolii, ale stanowi też swoistą kronikę lokalnego społeczeństwa. Dzięki scenkom na nagrobkach można się dowiedzieć czym zajmowali się zmarli zawodowo i jak lubili spędzać wolny czas. Odzwierciedlenie wydarzeń historycznych też można tu znaleźć (dość makabryczny jest nagrobek mężczyzny, którego w 1941 roku Węgier rozstrzelał, a następnie odciął mu głowę - obrazowo jest to na pomniku pokazane).
Malowidła na nagrobkach pokazują też postęp cywilizacyjny w Sapancie - traktory zastępują konie, a piły spalinowe siekiery leśniczych. Na nowszych nagrobkach często pojawiają się samochody i motocykle, a także... ... zawody wcześniej nie wykonywane przez miejscowych. Na cmentarzu mamy pełen przekrój społeczny wioski: żołnierzy i policjantów w mundurach, barmana, nauczycielkę, pasterzy z owieczkami, aptekarza, górników, gospodynie domowe, które pieką i gotują, urzędników, kierowców, rzeźnika, mężczyzn pracujących w gospodarstwie, lekarza, kobiety oporządzające inwentarz, matki otoczone dziećmi... Wszystkie nagrobki opatrzone są epitafiami, które trafnie opisują zmarłych. Twórcy nagrobków będący autorami tych tekstów dobrze znali sąsiadów, więc potrafili umiejętnie streścić w kilku słowach historie ich życia, często w sposób wierszowany. Przetłumaczone na język polski niektóre spośród tych rymowanych pożegnań można znaleźć na stronie krupnik.pl  Nie oddają one jednak w pełni urody oryginalnych tekstów. Epitafia pisane są dużymi literami bez użycia znaków interpunkcyjnych (kropek i przecinków), język jest prosty, chłopski, a w wyrazach czasem pojawiają się błędy ortograficzne. Wszystko to sprawia, że nawet dla osoby znającej język rumuński tłumaczenie nie jest prostą sprawą. W 1999 roku cmentarz w Sapancie został wpisany na listę światowego dzidzictwa UNESCO i stał sie obowiązkowym punktem zwiedzania Rumunii. Codziennie w środku wsi wysypują się turyści z jakiegoś autokaru. W czasie mojej wizyty nie było akurat zbyt wielu zwiedzających i z prawdziwą przyjemnością buszowałam między nagrobkami. Te nowe są tak pięknie dekorowane jak ten ze zdjęcia (bocznych krawędzi kiedyś nie rzeźbiono), natomiast starsze... ... wymagają renowacji co jakiś czas. Pomniki nie są trwałe. Dębowe drewno jakoś wytrzymuje zmienne warunki atmosferyczne, jednak farba pod wpływem słońca i deszczu najpierw zmienia kolory z intensywnych na coraz bledsze, a następnie złuszcza się. Sporo jest na cmentarzu nagrobków zupełnie pozbawionych kolorów.
Są one systematycznie odnawiane. Na zdjeciu widać taki odświeżony krzyż, który właśnie ustawiono w betonowym wgłębieniu i ustabilizowano listewkami do czasu stwardnienia zaprawy. W planie miałam odszukanie na cmentarzu wielu nagrobków, które znałam ze zdjęć, jednak poruszanie się w tej gęstwinie krzyży i sięgających pasa cynii i kosmosów nie było proste. Nawet w połowie nie zrealizowałam zamierzeń, bo czas gonił. Cmentarz w Sapancie jest niewątpliwie miejscem szczególnym. Nie jest jednak jedyną w Europie nekropolią z drewnianymi rzeźbionymi krzyżami ozdobionymi kolorową polichromią. Na Symbolicznym Cmentarzu Ofiar Tatr pod Osterwą stoi 60 malowanych krzyży wykonanych przez rzeźbiarza z Detvy na Słowacji, dla którego - podobnie jak dla Patrasa - sztuka ludowa była inspiracją. To tak na marginesie. Dziękuję:-)

najbliższe galerie:

 
ZWIEDZAMY RUMUNIĘ - Cerkwie Prawosławne  Rumunii - Săpânta
1pix użytkownik mocar odległość 0 km 1pix
Sapanta- Wesoły cmentarz
1pix użytkownik imod odległość 0 km 1pix
RUMUNIA - Sapanta
1pix użytkownik rozmusiaki odległość 0 km 1pix
Sapanta i bardzo Wesoły Cmentarz
1pix użytkownik marta-la odległość 0 km 1pix
Sapanta - wesoły i smutny cmentarz
1pix użytkownik dispar odległość 0 km 1pix
Sapanta raz jeszcze
1pix użytkownik dispar odległość 0 km 1pix

komentarze do galerii (26):

 
magdar użytkownik magdar(wpisów:3155) dodano 08.11.2013 14:58

Chciałabym zobaczyć ten cmentarz na własne oczy .Pozdrawiam :)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3650) dodano 07.11.2013 06:52

Dzięki Gimper:-)
Pozdrawiam:-)

gimper użytkownik gimper(wpisów:681) dodano 06.11.2013 22:46

bardzo dobrze pokazana jedna z bardziej znanych atrakcji Rumunii. W Sapandze odwiedziłem jeszcze cerkiew św. Mikołaja ( robi wrażenie) i opuszczony cmentarz za wsią. Wspomnienia wróciły

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3650) dodano 03.11.2013 09:37

Miło mi było niezmiernie Was gościć:-)
Wieczorkiem obszerniej podziękuję, bo teraz muszę już znikać.
Pozdrawiam wszystkich:-)

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 02.11.2013 23:12

Magdaleno, pomimo iż odwiedziłem ten cmentarz i sporo o nim czytałem to oglądałem Twoja galerię jako wyjątkowo starannie opracowaną oryginalna monografię o tym miejscu. Sporo się o nim dowiedziałem nowych rzeczy. I te perfekcyjnie wykonane zdjęcia. Na cmentarzu stoi również ciekawa cerkiew, niestety aktualnie obstawiona rusztowaniami i szalunkami, może ktoś jeszcze o niej coś napisze. Pozdrawiam.

zibid użytkownik zibid(wpisów:2270) dodano 02.11.2013 16:19

Ale to perełka ....
Zajebista rzecz Magda

Pozdrawiam

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3640) dodano 02.11.2013 15:15

A dlaczemu mi ta galeria umkła? Rewelka.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5992) dodano 02.11.2013 11:56

Bardzo intereujacy opis, nie mówiac juz o miejscu.
Byłam tam cały dzień, nawet załapałam sie na stypę, czestowali nas lokalnym tłustym jadłem , pamietam jakies gołabki w bardzo tłustym sosie.
Nie wiem czy byłaś na opuszczonym maleńkim cmentarzu zaraz za wsia, a właściwie na jej obrzezu, klimat tam panuje niezwykły, stare wypłowiałe nagrobki wsród niewypielegnowanego cmentarza?
Tak jak piszesz, to obowiazkowy punkt probramu w Rumunskim Maramureszu. Pozdrawiam:)

anusia_osia użytkownik anusia_osia(wpisów:1188) dodano 02.11.2013 10:31

Magdaleno bardzo oryginalna galeria. Na początku się zdziwiłam, że 50 zdjęć nagrobków. Jednak opis i wgląd w zdjęcia pochłonął mnie dość szybko. W jednym obrazie streścić człowieka i jego życie -esencja? Zamyśliłam się.
Pozdrawiam

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3570) dodano 02.11.2013 09:52

Bardzo ciekawa i barwna galeria.Na szczescie na naszym globie nie wszystkie nekropolie są smutne, szare i pełne powagi,a zwyczaje potrafią być dokładnie odwrotne do naszych, sposoby myślenia o sprawach najprostszych - zadziwiające, a podejście do spraw oczywistych - absurdalne.Pozdrawiam

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 02.11.2013 09:44

Magdaleno, bardzo lubię odwiedzać Twoje galerie, bo zawsze dowiaduję się czegoś nowego.
Kolejny raz wykonałaś kawal dobrej roboty. Do Sapanty muszę kiedyś koniecznie zawitać :) pozdrawiam serdecznie

tereza użytkownik tereza(wpisów:3878) dodano 02.11.2013 05:47

Wyjątkowe miejsce,jakże inne od cmentarzy w Polsce.Pozdrawiam:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7231) dodano 01.11.2013 23:05

Wyjątkowy to cmentarz,a poprzez swoją ludowość, kolory - bardziej żywy.
Zajmujący opis galerii. Pozdrawiam

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6731) dodano 01.11.2013 12:14

Niesamowity ten cmentarz. Wesoły na pewno nie, ale za to kolorowy i oryginalny jak najbardziej.
Słyszałam i czytałam o nim już kiedyś, ale nie było to tak pięknie i ciekawie opisane i pokazane jak w Twojej galerii:)
pozdrawiam:)

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6134) dodano 01.11.2013 10:48

Świetne opracowanie. Podałaś dużo bardzo ciekawych informacji i choć zdaje się, że temat monotonnie niebieski ;) to jednak oderwać się trudno od oglądania i czytania. Pozdrawiam :)

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 01.11.2013 03:22

"Ktoś tutaj był i był, a potem nagle zniknął i uporczywie go nie ma."
Wisława Szymborska

Magdaleno, doskonala monografia jedynego w swoim rodzaju cmentarza.
Pozdrawiam.

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 31.10.2013 23:24

Zawsze jak jestem gdzieś poza granicami naszego kraju, gdziekolwiek w Świecie to staram się zobaczyć jak tam wyglądają cmentarze. Widziełem już nie jeden cmentarz, ale ten jest wyjątkowy.
Bardzo fajna i ciekawa galeria. Z przyjemnością się ogląda i czyta.
Pozdrawiam,
andred

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 31.10.2013 21:14

Wyobraziłam sobie 33 i parę innych nagrobków "przeniesionych" na nasz grunt. Totalnie inna mentalność, bez tego sosu patetyczno łzawego. Bardzo podobała mi sie ta galeria, jutro zrobię powtórny dokładniejszy spacerek, w sam raz okazja. Pozdrawiam

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 31.10.2013 20:52

aż się zdziwiłam że z taką przyjemnością obejrzałam 50 zdjęć nagrobków. nagrobki piękne a tekst interesujący. jedna myśl mnie naszła: nie chciałabym, żyjąc tam, umrzeć śmiercią tragiczną. wolałabym być uwieczniona z głową na karku jednak.... pozdrawiam

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4815) dodano 31.10.2013 18:59

Bardzo oryginalny ten cmentarz. Przez te kolory nie jest taki posępny

dispar użytkownik dispar(wpisów:5383) dodano 31.10.2013 17:19

Ja skompletowałem chyba komplet nagrobków związanych z moim zawodem.
Widać duży postęp w technice leśnej gospodarki.
Można tam chodzić godzinami.
Bardzo dobra galeria.
Na Ciebie Magdaleno zawsze można liczyć.
Pozdrawiam serdecznie:)

markopol użytkownik markopol(wpisów:1492) - Użytkownik usunięty. dodano 31.10.2013 16:48

Niesamowite są te nagrobki.Ciekawy cmentarz a ile w nim informacji .Pozdrawiam

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4705) dodano 31.10.2013 16:04

Po prostu niesamowite !!!!!
Nie umiem znaleźć słów ,aby wyrazić co czuję !!!
Piekne zdjęcia Magdaleno a nagrobki naprawdę niesamowite.
Już wiem,gdzie za dwa lata zorganizuję wyprawę :)
Pozdrawiam serdecznie.

satan użytkownik satan(wpisów:3143) dodano 31.10.2013 15:25

Oryginalne miejsce, jeszcze przede mną, ale jest na liście "must see" ;-)
Wiele fajnych i ciekawych informacji.
Dzięki.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2642) dodano 31.10.2013 14:52

Magdalena, stworzyłaś wyjątkową galerię, tyle ciekawych informacji, tak pięknie to zobrazowałaś, z zainteresowaniem oglądnełam każde zdjęcie i przeczytalam komentarz. Nie sądziłam, ze coś takiego istnieje. Może świadomość, że sąsiedzi wszystko napiszą po śmierci działała na nich mobilizująco? ciekawe, pewnie nie,
pozdr.
Gabi

pipol użytkownik pipol(wpisów:9025) dodano 31.10.2013 14:19

A dlaczego Stan Huciu....nie ma drewnianego malowanego nagrobka tylko zwykły kamienny ???? Się pytam !

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!