m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Jak zawsze na początek rzut oka na mapę i namysł gdzie można by się udać. Pierwszego dnia wsiadłam w autobus Nr 660 w Zell am See i wyruszyłam w kierunku Kaprun. Zamierzałam odbyć wędrówkę nad jezioro Mooserboden (około 2000m.npm), kierowca autobusu zaszwargotał coś z czego zrozumiałam że góry są zamknięte. Wzruszyłam ramionami, ale ciut przejęta tym co powiedział wysiadłam zamiast na planowanym końcu trasy,  w centrum Kaprun. Pogoda była nie najładniejsza, ale i nie najgorsza więc co można było robić, trzeba było iść tam gdzie zaplanowałam ;) Marsz był dość długi. Czasem minął mnie jakiś samochód z którego z ciekawością przyglądano się piechurowi, widok rzadszy tu chyba niż świstaki. Po drodze wypatrzyłam super miejscówkę na ewentualną ponowną wizytę w tym kraju. Wszystkie namiary łącznie z numerem telefonu i adresem zostały uwiecznione nie tylko w aparacie.
Jesień twardo walczyła z zimą, ale widać było że musi polec przysypana kolorowymi liśćmi. Kilometry leciały błyskawicznie, minęłam po drodze   wodospad Sigmund Thun Klamm i   wreszcie odbiłam z głównej drogi na coś w rodzaju szlaku górskiego. Przeznaczonego zarówno dla pieszych jak i rowerzystów, wyasfaltowanego z rozstawionymi co jakiś czas ławeczkami.  Po drodze minęłam zamknięty szlaban. Przez głowę przemknęła mi jakże błędna  myśl (niestety po czasie się okazało)...ale dbają Austriacy o to by turystów nie rozjechał przypadkowy samochód. Widoki były przednie, nawet spokojnie znosiłam widok coraz wyraźniejszej ingerencji człowieka w krajobraz... ..bądź co bądź wyciąg wwoził ludzi spragnionych górskich widoków oraz miłośników jazdy na nartach na Kitzsteinhorn. Dziarsko przemaszerowałam pod wyciągiem, machając ręką maleńkim wagonikom wiozącym maciupeńkich ludzików...
..i doszłam do tunelu...zamkniętego na cztery spusty, z opuszczoną dosłownie bramą garażową. Jaką minę miałam możecie sobie wyobrazić, tyle marszu i d... koniec wędrówki.
Było jedyne wyjście: zawrócić  i przejść znów tę samą trasę. Głupie wyjście. Wybrałam jeszcze głupsze, zejść na skróty do leżącej poniżej widocznej drogi wiodącej do Kesselfall - Alpenhouse. Szybciutko, miejscami praktykując zjazd na czterech literach, z duszą na ramieniu nie z powodu że coś może się złego mi stać, tylko że ktoś zobaczy durną polkę i nie daj Bóg każe zapłacić jakąś karę; znalazłam się z powrotem na asfalcie. Budowa czy co?? nie, to parking na pustkowiu czeka na lato i większa liczbę turystów. Nic to, nie zrażona podreptałam dalej i nawet ku mojej radości wreszcie zaczął się prawdziwy górski szlak. Ciut zaśnieżony, trochę oblodzony z rzeczką do pokonania i drogowskazem głoszącym że do Mooserboden pozostało...3 godziny marszu...jako osoba mądra :)
wybrałam powrót z solennym postanowieniem odwiedzenia tego miejsca latem. Kolejne dni ze zwiedzaniem Salzburga i myślą ze Kaprun czeka na mnie zaowocowały jeszcze jednym wypadem. Trochę z żalem odpuściłam sobie przyjemności zimowe i z centrum miasta pomaszerowałam szlakiem, wiadomo znów asfalt...
Kaprun jakieś takie  zamglone, a raczej zachmurzone co motywowało do szybkiego marszu i nadziei na nagrodę po osiągnięciu celu jaki wyznaczyłam sobie na górze Maiskogel (1730m n.p.) Po drodze nie omieszkałam przelecieć się malowniczymi schodkami do kościoła i z powrotem, prawdę mówiąc nie warto było. Krętą drogą maszerując mijałam kolejne zabudowania miasteczka... ...sympatyczni tubylcy patrzyli ze zdziwieniem i sporym zainteresowaniem na niezmotoryzowaną turystkę. Droga wymaga tu już przygotowania, nie wystarczą byle jakie butki.  Nie mogę narzekać, moje poczciwe noszą mnie już trzeci sezon poprzez błoto, śnieg, czasem wodę, firmy nie wymienię gdyż reklama jest zakazana i markę należy zakryć przysłowiowym listkiem. W miarę nabierania wysokości chmury gęstniały, więc nie miałam rozterki typu czy zostać i usiąść podziwiając widoki czy iść dalej.
One też czekają na zimę...ale teraz szkoda czasu na czekanie, trzeba się śpieszyć bo nagroda coraz bliżej... Jeszcze parę kroków, trochę wyżej aby zająć lepszy punkt widokowy. i zaczęło się widowisko przeznaczone tylko dla mnie... ...zasłony stopniowo rozstępowały się, ukazując coraz niższe partie gór. Nawet leżące u stóp gór Kaprun i Schaufelberg powoli zaczęły ukazywać swoje oblicze.
Dla takich chwil warto rano wstawać;) Słońce coraz szybciej rozganiało resztki chmur, chwilę jeszcze postałam podziwiając widoki i podjadając bułkę ze swojskim  pasztetem podlaskim, popijając tzw gorącym kubkiem z termosu. Po chwilach przyjemności trzeba było pójść dalej. Szlak jak widać był uczęszczany, później zauważyłam że to ślady pracownika ze stacji górnej wyciągu który przyniósł jabłka dla zwierząt, niestety nigdzie nie było śladu żadnego stwora, a już miałam nadzieję że siedzi i czeka na zdjęcie uśmiechnięty koziorożec alpejski(symbol tych gór). No tak tu jeszcze nie dotarła wieść że można zostać gwiazdą nie tylko jednej nocy, ale całego tygodnia:) Wcześniej w Zell am See kupiłam mapę, wydawało mi się całkiem rozsądną 1:35000 i gdy zobaczyłam drogowskaz wskazujący drogę do jakiegoś Zielonego jeziorka postanowiłam tam pójść. Na śniegu pozostały już tylko moje ślady, co tam ślady, nie pora patrzeć pod nogi gdy widoki zapierają dech. W takich miejscach wie się po co człowiek jedzie w góry, zarówno widoki nag głową...
...jak i poniżej stóp są niezapomniane i po powrocie śnią się, wspomina się je oglądając zdjęcia i planuje powrót jeśli nie tu, to w podobne miejsca. W takim miejscu zgubić szlak...nawet człowieka nie ogarnia złość, tylko ciut smutno że śnieg który jest tak malowniczy utrudnił dalszą wędrówkę. Po kręceniu się między modrzewiami i próbach podejścia w trzech możliwych kierunkach, zakończonych parokrotnym oglądaniem z bliska pokrywy śnieżnej, która okazała się głębsza niż myślałam i się zapadała  znienacka pode mną podcinając nogi zrezygnowałam, byłam bez szans tym bardziej że moja mapka ma zaznaczone nie wszystkie szlaki. Po śladach trzeba było wrócić, ale nie żałowałam, wycieczka była udana, a że szlak letni to i do przewidzenia w sumie było że się tak skończy. Tylko kurcze jak wygląda to jezioro??? i mam kolejny powód by tam powrócić.
Znajomą drogą schodząc rzut oka na wcześniej widziane widoki No proszę jaka ładna góra przez dzień wyrosła, wcześniej były tylko chmury wokół mnie i nie miałam pojęcia że takie widoki są zaraz za miasteczkiem. Dęby też w całej krasie nieźle się prezentowały. Czas pożegnać ośnieżone szczyty, każdy robiąc zdjęcie ma problem gdy jakiś wstrętny drut/kabel/słup... nie daje się wykadrować, co wtedy robić? myślę że umieścić go w centrum zdjęcia, tak jak na to zasługuje:) Moja wcześniej poznana znajoma ( a może znajomy,kto to wie..) też wdzięcznie pozowała do zdjęcia, a ja nawet jabłka malutkiego dla niej nie miałam. A tak ona sympatyczna i na dokładkę skojarzyła mi się z pewnym wielbłądem...
I już Kaprun słoneczne prawie że letnie...tylko roślinność płonąca czerwienią przypominała że niedługo i tu zawita śnieg. Czas pożegnać Kaprun do następnego razu.

najbliższe galerie:

 
Kaprun w maju / 2oo9
1pix użytkownik zielas odległość 0 km 1pix
Alpy w wiosennym słońcu / 2oo9
1pix użytkownik zielas odległość 1 km 1pix
Alpy austriackie ruchem konika szachowego
1pix użytkownik yetina odległość 3 km 1pix
Zell am See - Kaprun
1pix użytkownik szustakowskimieczyk odległość 4 km 1pix
Zell am See spacerkiem po okolicy
1pix użytkownik anek11 odległość 6 km 1pix
Hochalpenstrasse Grossglockner
1pix użytkownik claude odległość 7 km 1pix

komentarze do galerii (56):

 
wasaga użytkownik wasaga(wpisów:665) dodano 09.02.2017 00:08

Podziwiam. Ja chyba nie miałabym tyle samozaparcia, aby przy takiej pogodzie wybierać się w wyższe partie gór. Fajnie, że spotkała Cię taka słoneczna nagroda.
A jeśli jeszcze nie udało Ci się tam wrócić przy bardziej sprzyjającej aurze, to koniecznie nadrób zaległości, bo Wysokie Taury latem są piękne. Oczywiście jeśli przymkniesz oczy i będziesz udawać, że nie widzisz "szmat" okrywających stoki w pobliżu wyciągów. No ale cóż, pieniądze zarabia się tu w zimie i wszystko podporządkowane jest przemysłowi narciarskiemu, przyroda także. Pozdrawiam

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 02.11.2013 10:44

PopekPawel pewnie dlatego została ta rampa, jako pamiątka tego tak tragicznego wydarzenia. że będąc na miejscu nie skojarzyłam faktów:( Dzień zaduszny dziś i takie nastroje, a ja wczoraj dopiero się dowiedziłam że zmarła autorka mojego ukochanego "Lesia" prawie że miesiąc temu ,właśnie gdy buszowałam po Austrii.
Widoki to prawda...Będę chciała jeszcze raz tam pojechać gdy będzie ciepło i rowerem będzie można objechać tyle jeszcze nie widziałam, tyle jeszcze w planie mam

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6134) dodano 02.11.2013 10:25

:)

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3640) dodano 02.11.2013 08:41

Historia kolejki mrozi krew w żyłach. Widoczki znakomite.

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 01.11.2013 17:24

Mgfoto jasne, ludzie z pasją żyją dłużej i są szczęśliwsi. Zresztą to wszystko na pewno wiesz:)

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6134) dodano 01.11.2013 11:39

Nie patrzeć na rozmemłane... ;) Pasja piękna rzecz i tego się trzymać :)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 01.11.2013 11:24

Dzieje i przeraża mnie jak widzę rozmemłane rówieśnice i myślę czemu do licha tak się dzieje.

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6134) dodano 01.11.2013 11:06

No tak, wszystko przez tą astrologię... ale może to i dobrze ;) Przynajmniej dzieje się...:)))

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 01.11.2013 10:59

Mgfoto jeśli wierzyć w astrologię i tym podobne bajania...jestem wodnikiem z krwi i kości;) i nosi mnie ciut za bardzo czasem...Pozdrawiam

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6134) dodano 01.11.2013 10:51

Oglądałam chwilę temu ale musiałam ochłonąć po tej kozackiej wyprawie ;) Masz dziewczyno fantazję ale widoczki warte poświęceń! Pozdrawiam :)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 01.11.2013 09:49

Grace zupełnie nie pomyslałam o tym krewniaku z którego usług też czasem korzystam i faktycznie zabawnie potrafi przetłumaczyć.

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 01.11.2013 09:47

Partryk och Kochanie musiałeś wydać że aspiruję do towarzystwa Trzymających Władzę Avatarów? Teraz czeka mnie lustracja...prostowanie błędów i wypaczeń, a pewnie i tak kremacji nie uniknę :))

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 01.11.2013 03:25

Anek, zrobisz jak zachcesz:) W tlumaczeniach na inne jezyki Wujek Google nie zna pojecia autoironia.
Czasami szkoda:)
pozdrawiam raz jeszcze.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4815) dodano 31.10.2013 22:32

Żart, nie - żart fakty są jakie są. Zęby mądrości Cię nie ominą :) A co do galerii, to przecież jasne, że każda mi się twoja galeria spodoba. Bycie w TWA zobowiązuje

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 31.10.2013 21:51

Do pary pasuje? też blondyn ha ha

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3351) dodano 31.10.2013 21:48

Na paru fotkach faktycznie coś jest, ale jakoś nie rzuca się w oczy.
Za to fajna lama. To jest to, co wielbłądy lubią najbardziej;)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 31.10.2013 21:36

Dolny lewy róg...patrz uważnie:P

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3351) dodano 31.10.2013 21:30

Anek, no właśnie, gdzie ta plama?
I dlaczego nikt jej nie zauważył?

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 31.10.2013 21:06

Surykatka Herika dzięki za odwiedziny, bez przesady wszystko było pod kontrolą, znam swoje możliwości,trochę po górach chodzę, warunki też były nie najgorsze, lawiny jeszcze nie straszą a nogi to można wszędzie połamać;) Pozdrawiam

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 31.10.2013 21:04

Patryk też źle zrozumiałeś, tymi przewodami to ja się akurat nie przejęłam, to był żart. spodobały mi się prawdę mówiąc, taka potężna pajęczyna nad głową zrobiła na mnie wrażenie i przestraszyła mnie prawdę mówiąc. dziwnie się czułam przechodząc pod spodem i słysząc jak "grają" rożne wtedy ma się myśli;)
Następna galeria będzie "miejska" myslę że bardziej przypadnie Ci do gustu ;) Pozdrawiam

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 31.10.2013 20:35

strasznie to denerwujące, jak się wybierasz gdzieś pięknym szlakiem i śnieg uniemozliwia Ci dalszą wędrówkę;) i z jednej strony świetnie, że udało się zobaczyć, co się zobaczyło, a z drugiej - tak jak piszesz - smutno trochę, że więcej nie można;) miimo wszystko widoki miałaś piękne, podziwiam Twoją upartość i gotowość brnięcia w śniegu;)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7231) dodano 31.10.2013 20:28

Fajna wycieczka. Super,że mogłaś pooglądać to widowisko z chmurami i górami w roli głównej. Sama tak łaziłaś po tych śnieżnych szlakach?
Pozdrawiam

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4815) dodano 31.10.2013 19:15

Anek nie przejmuj się kablami i krzywymi budynkami; napracujesz się a i tak "ząb mądrości" Cię nie minie. Super wycieczka, gratuluję determinacji

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 31.10.2013 18:24

Pawle ale Tatry to Tatry;) Pozdrawiam

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 31.10.2013 18:06

Markopol a mi podoba się Twoje podejście do dróg;) Ciepło pozdrawiam znad szarlotki na gorąco

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 31.10.2013 18:03

Romano właśnie takie rozległe widoki których w górach nie brakuje lubię i na dokładkę to powietrze, niedawno przeczytałam zdanie że wszędzie poniżej panuje zaduch, coś w tym jest...Pozdrawiam

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 31.10.2013 17:45

Śnieżo droga czy widziałaś szaleństwo w oczach:) patrzyłaś uważnie a plamę widziałaś?

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4705) dodano 31.10.2013 17:38

Góry jak zwykle piękne !
Pozdrawiam.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7241) dodano 31.10.2013 16:39

No proszę, my tu Taterki zapodajemy a koleżanka na Alpy się przerzuciła:) Piękne góry, piękne widoki, jest się tam czym zachwycać:)
Pozdrawiam.

markopol użytkownik markopol(wpisów:1492) - Użytkownik usunięty. dodano 31.10.2013 16:38

Ile to człowiek się na męczy bo dojść do swojego celu.Prawdę mówiąc ciekawiej jest jak się pójdzie w lewo zamiast w prawo :),no bo co za różnica skoro i tak do domu się trafia :)
Zimę już zobaczyłaś śnieżną.
Podobała mi się ta Twoja wędrówka.Pozdrawiam

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 31.10.2013 16:27

Widoki rewelacyjne, szczególnie od fot 25 :)
Pozdrawiam :)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3351) dodano 31.10.2013 16:20

1. Śliczne były widoki.
2. Śliczne zrobiłaś zdjęcia.
3. Jesteś szalona!

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 31.10.2013 12:02

Wisiało ogłoszenie na drzewie, o to i u Was to samo ktoś wywiesił:)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 31.10.2013 11:56

Krokusy? też chodzi mi to po głowie,myślałam jeszcze przełom maja/czerwca wtedy się szykuje jakieś małe spotkanie obieżyświatów w górach, a jesienią zobaczę co wyjdzie z moich planów

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3570) dodano 31.10.2013 11:51

Przeciez to nie "Top secret":)))

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6731) dodano 31.10.2013 11:42

Weź nic się tu nie ukryje;)

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3570) dodano 31.10.2013 11:37

O kwietniu juz Anek wie :))))

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6731) dodano 31.10.2013 11:31

Anek no mam nadzieję:) Ja się wybieram w przyszłym roku w kwietniu i we wrześniu:)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 31.10.2013 11:29

Nola dziękuję za odwiedziny, i myślę że będziemy miały okazję wspólnie oglądać góry:)

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3570) dodano 31.10.2013 11:28

Super relacja ze szczegolami;)Tak mnie wciagnela Twoja opowiesc ,ze mialam wrazenie,ze tez tam jestem:)Dzielna z Ciebie kobitka i idealna kompanka w podrozy:)Pozdrawiam

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 31.10.2013 11:06

Tama wędrowałam, jak pisałam odpuściłam sobie jazdę, ale jak mnie ściskało gdy widziałam ludzi ze sprzętem, chyba jak autorzy galerii" O włos..." ;) Pozdrawiam ciepluchu

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 31.10.2013 11:04

Andred podejrzewam że ja bym nie wsiadła do kolejki tam i wybrała inne miejsce, zresztą w Austrii nigdy nie byłam na nartach, wydawało mi się zawsze że jest tam drogo. Z reguły jadę do Livigno, ewentualnie kraj pozostaje, 10 listopada jadę do Druskiennik zobaczyć jak się jeździ pod dachem:) Litwa w coś takiego zainwestowała szok, oprócz sanatorium i atrakcji wodnych, jest teraz śnieg przez cały rok.

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 31.10.2013 10:45

Nola, część osób, bardzo niewielka się uratowała, ale to tylko ci, którzy po wyjściu z płonącego pociągu uciekali w dół tunelu. Ci którzy pobiegli do góry, najpierw się udusili od dymu i toksycznych gazów, a potem uwędzili albo spłonęli.
Ja jeżdżąc tą kolejką dwa albo trzy lata wcześniej miałem dyskomfort (nie napiszę przecież, że się bałem), co to by było gdyby ten pociąg się zapalił w tunelu?
Czy to w związku z jutrzejszym świętem tak rozmawiamy o tych tragediach? Tu o spalonych w tunelu na Kitzstaihorn, u Pipola w galerii o WTC z 11 września!

tama użytkownik tama(wpisów:2998) dodano 31.10.2013 10:34

To się złaziłaś :)
Większość szuka resztek ciepła, ja zaraz pewnie gdzieś wybędę po słońce a Ty zimę zapodajesz ;)
Podoba mi się zestawienie jesiennych barw z puchem białym.
Anek, a na nartach jeździłaś czy tylko wędrowałaś?
Pozdrawiam :)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 31.10.2013 10:13

Grace nie zmienię,) druga część galerii jest inna, dzięki pogodzie która była bardzo łaskawa dla mnie, góry jeśli chodzi o aurę są kapryśne i różnie można trafić, w dolinach deszczowo a wyżej piękne słońce, chyba ze chmurzyska grube i wtedy niestety wszędzie moknie się. Chociaż od deszczu bywają gorsze niespodzianki, miałam okazję wyjść na szlak i zaskoczył nas halny, tego się nie zapomina...chociaż przyznaję głupotą było iść mimo ostrzeżeń, ale wiadomo Polka ,)))) Pozdrawiam

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6731) dodano 31.10.2013 10:11

Piękne te ośnieżone Alpy:)
Byłam z 12 lat temu w Kaprun i wjeżdżałam wyciągiem wagonikami na Kitzsteihorn (wjazd był dwu-etapowy), tam w lipcu na górze było tak masaktycznie zimno i śniegu mnówstwo, że nie dało się paru kroków przejść nawet;) Poza tym na dole świeciło słońce, a na górze była mgła/chmury i nie nie widziałam niestety:(
Andred ma rację co do tych pozostałości. Po tym tragicznym wypadku, zamknięto ten tunel i nie otworzono ponownie. Ludzie byli bez żadnych szans na przeżycie. Wypadek miał miejsce chyba w 2001 roku, akurat tego samego roku co ja tam byłam, tyle że kilka miesięcy później.
pozdrawiam:)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 31.10.2013 10:08

Andred ten zamknięty tunel jest dalej i jest częścią szlaku pieszego a ten pożar co wspominasz, mieszkańcy Kaprun dobrze pamiętają, w listopadzie 2000 roku zginęło 150 osób,spłonęli żywcem. Nie wyobrażam sobie tego, jedzie człowiek na narty i taki wypadek...a jeziora zobaczę, takie postanowienie nie noworoczne ,) Pozdrawiam

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 31.10.2013 09:39

Anek, gratuluję determinacji, żeby w taką pogodę wychodzić w góry na wycieczkę, ale zostało Ci to wynagrodzone na górze.
Też tak kiedyś miałem na nartach w Austrii. Wszyscy znajomi odpuścili sobie tego dnia narty, ponieważ padał deszcz. My pojechaliśmy i na górze było piękne słońce. Im na dole nadal padał deszcz, a my jeździlśmy przy pięknej pogodzie i podziwialiśmy piękne widki......a było to niedaleko Kaprun, bo w Hinetrglemm.
Jeżeli nie dotarłaś do tych jeziorek na górze, to spróbuj jeszcze raz.......polecam, warto.
Pozdrawiam,
andred

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 31.10.2013 09:31

Ta rampa, to jest pozostałość po kolejce szynowej która wwoziła narciarzy na lodowiec. Kolejka ta, czyli ten pociąg wjeżdżał w taki tunel w skale, bardzo stromy i wysiadało się już na górze na lodowcu w AlpinCenter. Miałem wątpliwą przyjemność jeździć tą kolejką. Kilka lat temu pocią ten będąc w tunelu zapalił się a stromy tunel zadziałał jak komin i wszystko spłoneło w mgnieniu oka......niestety z kilkudzisiecioma, czy nawet ponad setką narciarzy i snowbordzistów.
Ten zamknięty bramą garażową tunel o którym Anek piszesz, to chyba właśnie to. Po tym wypadku już nie odbudowali tej kolejki szynowej, tylko wybudowali nowy wyciąg wagonikowy. Teraz są dwa wyciągi z wagonikami. Ten nowy jeździ na dwóch linach.

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 31.10.2013 09:31

Anek, przede wszystkim nie pisz o sobie per "glupia Polka". Zmien opis, prosze:)
Jestes Polka ciekawa swiata, zdeterminowana w odkrywaniu jego urokow. Dowiodlas tego, opisujac swoja trase:)
Na pytanie o druty odpowiem - nie robic.
Wiecej sama nie wiem, ale spytaj tu madrzejszych, z pewnoscia doradza:)
Ostatnia czesc galerii, groki w sniegu i plamy jesieni - podoba mi sie bardzo:)
Gratuluje dojsca do celu.
Pozdrawiam:)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 31.10.2013 09:30

Schody? wykluczone, chyba że ruchome

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 31.10.2013 09:29

Gabi nie wiem jak Ty, ale na mam orientację w terenie fatalną i przez to często jest wesoło, ale śmiech to podstawa. a na drutach jaskółki można w razie czego łapać ,)

pipol użytkownik pipol(wpisów:9025) dodano 31.10.2013 09:24

może to schody :D

gabi użytkownik gabi(wpisów:2642) dodano 31.10.2013 09:17

Anek, przygoda jak nic, szkoda, ze nie pojechałam z Tobą, co byśmy się naśmiały to nasze. Dobrze, ze się nie pogubiłaś w tych śniegach, problem z drutami tez jest " mój" - to już mamy dwa wspólne problemy: kładące się budynki i druty. Jeszcze jest kilka innych, ale nie będę publicznie wymieniać, po co mają to "miszczowie" wiedzieć.
Widoki miałaś przednie, podobało mi się :)
pozdr.
Gabi

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 31.10.2013 09:03

Diabli wiedzą koszmarnie malownicze to to, raczej wagoniki wwożą na górę tych co nie chcą wisieć w powietrzu, ale może się mylę.

pipol użytkownik pipol(wpisów:9025) dodano 31.10.2013 09:02

Co to jest ta rampa obok kolejki linowej na foto 12 ?

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!