m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Żeby dostać się do Chewsuretii należy z Drogi Wojennej skręcić na prawo przed zaporą w miejscowości Zhinvali. Do Szatili jest stąd około stu kilometrów.
Żegnamy się z asfaltem.
Po drugiej stronie jeziora jest Ananuri. Droga jest malownicza a przy tym emocjonująca. My podnieśliśmy sobie poziom emocji jeszcze bardziej, bo zaliczyliśmy trzy kapcie po drodze. Na szczęście pierwszą gumę złapaliśmy jeszcze na Drodze Wojennej. Opona zwyczajnie się rozsypała. Na pierwszy rzut oka opony wyglądały porządnie, tylko, że najwyraźniej straciły gumowatość po latach przechowywania. U ostatniego wulkanizatora na trasie, dostaliśmy tak starą oponę, że nie wziął za nią żadnych pieniędzy, pomimo tego, ze musiał ją załatać. Z takim zapasem ruszyliśmy w dalszą drogę.
Na szczęście widoki rekompensowały nam wszystkie trudy. Po drodze spotkaliśmy jeszcze dwóch turystów na rowerach, też podążających  do Szatili.
Tacy dzielni mogli być tylko nasi rodacy. Zresztą turyści spotykani na szlakach, tzw. plecakowi, to w znacznej mierze nasi rodacy. Jesteśmy jeszcze po południowej stronie głównego grzbietu Wielkiego Kaukazu.
Obawiałem się czy trafię na jesienne kolory w tym terminie.
Góry są jednak bardzo wdzięcznym obiektem do fotografowania. Po drodze spotykaliśmy różne pory roku.
W okresie, kiedy Gruzja wchodziła w skład ZSRR, rodziły się różne pomysły na cywilizowanie tych dzikich gór.
Próbowaliśmy zgadnąć co też to miało być, ale nasza wyobraźnia była zbyt mała.
Zresztą jak widać i tak nic z tych pomysłów nie wyszło. Może autorzy też nie odkryli, co też wylęgło im się w ich światłych umysłach? Chewsuretia to głównie krowy.
One są podstawą wszystkiego życia. Sery i masło, szczególnie przetopione (erbo) są podstawą wyżywienia w miesiącach zimowych. No i oczywiście mięso z tych zwierzaków. Z roślin uprawia się kapustę i ziemniaki, czasem owies. Mąkę i inne produkty sprowadza się z niżej położonych rejonów. Najniższym punktem tej krainy jest granica z Rosją, a właściwie Czeczenią, nad rzeką Argun (1344m.n.p.m.)
Zwierzęta spędzane już były w niższe partie gór. Te owieczki miały jeszcze fajne widoki i całkiem przyjemną pogodę, nie tak jak ich koleżanki po drugiej stronie gór. Ale o tym przekonaliśmy się później. Pasterze zwijali też swoje letnie obozowiska i wyprowadzali się w bardziej przyjazne rejony. Wjeżdżaliśmy coraz wyżej. Przełęcz, przez którą prowadzi droga znajduje się na wysokości 2670 m.n.p.m. Czytałem wcześniej, że klimat zmienia się diametralnie po północnej stronie gór, ale to co zastaliśmy zaskoczyło nas wszystkich.
Na przełęczy zaczął padać śnieg. Zrobiło się szaro i ponuro. Przed nami było jeszcze około 25 kilometrów zjazdu w dół w regularnej zadymce.
Na szczęście im niżej tym było lepiej. To zdjęcia z przełęczy dnia następnego, kiedy wracaliśmy z powrotem. Na szczęście po nocnych opadach, wypogodziło się. Całą krainę o powierzchni 1050 kilometrów kwadratowych zamieszkuje około osiemdziesiąt rodzin w jedenastu wioskach. Z tym, ze tendencja jest spadkowa. Największą miejscowością po południowej stronie jest Barisakho a po północnej Szatili. Po północnej stronie tylko w Szatili świecą się żarówki. Prąd dostarcza mała elektrownia napędzana przez górski potok.
Zwierzęta zjadały już resztki pokarmu. Te owieczki pasą się po północnej stronie gór. Standard konsumpcji o wiele gorszy niż po stronie południowej. Zjeżdżając w dół myślałem co też będzie jak śnieg zasypie nam odwrót. Na różnych forach i w przewodnikach czytałem, że od października do maja jest to region odcięty od świata. Trochę ryzykowaliśmy zjeżdżając w dół. To jedyna droga kołowa do tej krainy.
Nie ma drogi alternatywnej. Po wojnach w Czeczeni, szczególnie po drugiej w 1999 roku, tędy uciekało wielu Czeczenów, głównie kobiet, dzieci i starszych ludzi, do Tuszetii, gdzie mieszkają ich krewniacy.
Tuszetia sąsiaduje od wschodu z Chewsuretią.  Droga uchodźców wiodła przez jeszcze wyższe przełęcze, bo nawet powyżej 3500m.n.p.m. Była to wędrówka piesza, ewentualnie na grzbietach zwierząt. Wojska rosyjskie zaminowały dolinę rzeki Argun aby uniemożliwić ucieczkę Czeczenom. W takie miejsce zjeżdżaliśmy. Z jednej strony śnieg zasypuje nam drogę a z drugiej pola minowe. Trudno sobie teraz wyobrazić po cóż mogłyby zapędzać się tu wrogie wojska. Jednak zapędzały się. Stąd te wieże. 
Głównie najeźdźcy przybywali z północy. Wojska Chazarów, Wajnachów
-Czeczenów i Inguszy łupiły górali z ich sera i masła.
Tradycja zemsty rodowej, podobnie jak w Swanetii, była tu do niedawna bardzo żywa. Czasem takie budowle obronne znajdowały zastosowanie jako schronienie przed krewkim sąsiadem i jego równie wesołą rodziną. Większość tych budowli straciła swój obronny charakter. Do samego Szatili nie spotkaliśmy zamieszkanego domu. Minęliśmy tylko osadę pasterzy, ale trudno to było nazwać domem. Ot taki szałas z kawałków folii.
Te zdjęcia są z dnia następnego, kiedy słoneczko rozjaśniało nie tylko przyrodę ale także nasze twarze.
Do Szatili jechaliśmy jednak cały czas zasypywani mokrym śniegiem. W pierwszej dekadzie XX wieku region nawiedziła epidemia dżumy. Uśmierciła ona 70% ludności. Następny kataklizm przyszedł w latach pięćdziesiątych, kiedy to Nikita Chruszczow i jego czerwoni koledzy postanowili uszczęśliwić górali sprowadzając ich na niziny. Wysiedlono stąd większość ludności głównie w okolice Rustawi. W wolnej Gruzji część z nich wróciła w rodzinne strony. Z tym, że to byli głównie ludzie starsi. Dla nich sentyment do tych gór był wystarczającym powodem, żeby tu wrócić. Z tym, że przyrost naturalny wymaga jednak zaangażowania trochę młodszych osób.
Dlatego ludzi tu ubywa.
Część zniechęca się trudnymi warunkami codziennego życia.
I nawet takie widoki nie pomagają. I taka atrakcyjna droga. Szczęśliwie dojechaliśmy do Szatili. Ściemniało się już co prawda, ale byliśmy wśród ludzi.
Próbowaliśmy początkowo znaleźć nocleg w tej twierdzy, ale hostel działa tu tylko w sezonie. Jednak w Gruzji zawsze się znajdzie kawałek noclegu. Tak było i tym razem. Po mroźnej nocy, poranek był niesamowicie piękny. Żeby szybciej zobaczyć słońce wdrapałem się trochę wyżej. Ruszyłem w dolinkę biegnącą prostopadle do doliny rzeki Argani. Po drodze minąłem elektrownię wodną zamkniętą na wielką kłódkę, choć prawie wszystkie okna były wybite.
Cały czas towarzyszył mi zaprzyjaźniony pies. Dobrze znał drogę. Tam gdzieś w dole, w tym zamarzniętym cieniu budziło się Szatili. Moi współtowarzysze podróży jeszcze się nie budzili. W Szatili mieszka w sezonie 35 rodzin. Na zimę zostają tylko trzy. Tak przynajmniej mi zeznano. Miejscowi panowie zajmują się głównie pilnowaniem granicy. Panie coraz częściej zajmują się turystami. Życie z konieczności jest tu bardzo proste.
W całej tej krainie nie ma żadnej opieki zdrowotnej. Jest jedna szkoła z internatem, bo nikt nie chce skazywać dzieci na dochodzenie do szkoły 20 kilometrów pod górkę. W twierdzy, kiedy my tu przybyliśmy mieszkała jedna rodzina. Kiedyś musiało być tu bardziej ludno. Część pomieszczeń zostało przerobionych na miejsca noclegowe. Trudno w niektórych wypadkach mówić o pokojach, bo ściany są tylko dwie.
Da się tu przespać, ale raczej latem. Rano przywitała mnie niespodzianka. W dwóch kołach powietrze było, z tym, że tylko u góry. A zapasówka jedna, na dodatek łysa jak kolano. Nasza gospodyni nawet przypuszczała, że jej brat może mieć jakąś pompkę, ale poszedł w góry i nie wiadomo kiedy wróci. Mówiąc nie wiadomo kiedy, miała na myśli czy w tym tygodniu. Na wyposażeniu samochodu mieliśmy tylko podnośnik i klucz do kół. Na szczęście okazało się, że w wiosce jest jedna pompka.
Pan z dużą wprawą przy pomocy dużego młotka naprawił koła. Okazało się, że na szczęście powietrze uciekało gdzieś przy feldze. Mogliśmy ruszać w drogę powrotną.
Starożytne Szatili prezentuje się ciągle imponująco. Współczesna zabudowa nie powala swoją architekturą. Z tym, że nie można odmówić jej malowniczości.
Po dziesięciu kilometrach drogi powrotnej łapiemy następną gumę, teraz definitywną. Nie ma co liczyć na młotek. Jedziemy dalej. Do wulkanizatora mamy tylko sto kilometrów. Udało się.
Także po raz pierwszy zobaczyć majestat orła przedniego. To była naprawdę ciekawa wycieczka.

najbliższe galerie:

 
Wczesnowiosenne kaukazowanie
1pix użytkownik bartekplk odległość 16 km 1pix
Doliną Sno do Dżutty
1pix użytkownik dispar odległość 35 km 1pix
Dżuta
1pix użytkownik doracz odległość 35 km 1pix
Jak zdobywałam Kaukaz
1pix użytkownik hania2012 odległość 35 km 1pix
Gruzja-Dolina  Sno i wioska Juta (Dżuta)
1pix użytkownik darkopolo odległość 35 km 1pix
Gruzja ...  i jej Wysokość KAUKAZ
1pix użytkownik rozmusiaki odległość 42 km 1pix

komentarze do galerii (68):

 
mucha79 użytkownik mucha79(wpisów:163) - Użytkownik usunięty. dodano 13.08.2014 12:28

Następna bardzo ciekawa galeria. Pozdrawiam

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4692) dodano 09.01.2014 12:02

Wspaniale pejzaże i zdjęcia. Gratuluję i pozdrawiam.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5247) dodano 09.11.2013 19:18

Dzięki:)

marekpic użytkownik marekpic(wpisów:629) dodano 09.11.2013 19:06

rzeczywiście cudnie

migot użytkownik migot(wpisów:305) dodano 07.11.2013 13:48

I tu jest odpowiedź na pytanie zostawione przy galerii z Batumi - szkoda chyba tracić czas, jak takie niezwykle miejsca czekają w Gruzji! Gratuluję samozaparcia i pięknych fotek! Pozdrawiam!

eddie użytkownik eddie(wpisów:297) dodano 06.11.2013 21:41

Świetne. Co tu dużo pisać.

marcowadziewczyna użytkownik marcowadziewczyna(wpisów:1527) dodano 06.11.2013 13:07

Gratuluję! Pięknie !
Pozdrawiam

jezier użytkownik jezier(wpisów:39) dodano 05.11.2013 11:46

Niesamowita kraina i zdjęcia. Naprawdę zapiera dech. Pozdrawiam

martafryka użytkownik martafryka(wpisów:1616) dodano 04.11.2013 23:21

...zamarłam na moment przy ekranie...a teraz wymiękam...
nie ma słów pięknych wystarczająco, w językach ziemskich i anielskich aby to opisać...wow!

słoneczne gratulki Disparze :)

...chyba tylko muzyką mogę to pojąć...

http://www.youtube.com/watch?v=pRpD-3TCQwk&feature=c4-overview-vl&list=PLDnNz0AN_2caSk43OF7yBccLQwA80Mk64

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 04.11.2013 21:01

Rewelacja! Trudno wyróżnić jakieś ujęcie, bo każde coś w sobie ma: 17, 31, a może owce kamikaze...
Nie mogę tylko spokojnie patrzeć na to nachylenie stoku na 10-tce. Jeśli w rzeczywistości tak to wygląda, to zamiast łapać gumy należy łapać spadające owce :D
Gratulacje. Pozdrawiam serdecznie :)

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6107) dodano 04.11.2013 20:42

I cóż złego w dobrych fotkach? ;) Gratuluję i pozdrawiam :)

wojzsl użytkownik wojzsl(wpisów:277) dodano 04.11.2013 20:07

Wielkie dzięki za to, że przenosisz nas w jakże inny spokojny świat. Bez pośpiechu, bez tego całego nowoczesnego wariactwa ( chociaż ostatecznie nowoczesna pompka przydała się :). Jak zwykle w perfekcyjny sposób poprowadziłeś narrację oddając klimat tego miejsca. O zdjęciach nie wspominam bo jak zwykle wzniosłeś się ponad szczyty. Znowu podniosłeś poprzeczkę.
Pozdrawiam

dispar użytkownik dispar(wpisów:5247) dodano 04.11.2013 19:31

Dziękuję:)

andred użytkownik andred(wpisów:4636) dodano 04.11.2013 18:33

I znowu gratulacje dla Dispara ;-)............oczywiście "znowu zasłużone" ......miało być :)))))

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7008) dodano 04.11.2013 18:05

Gratuluję Ci wyróżnienia i bardzo się cieszę,że te owieczki będą tak spływały z góry strony przez cały tydzień :-)
Też jestem za tym,żebyś tak się nie ograniczał z fotkami. Jestem pewna,że te Twoje "odrzuty" to mistrzostwo świata :) Nie żałuj nam galerii !

dispar użytkownik dispar(wpisów:5247) dodano 04.11.2013 17:39

Pojazd wstawię w kolejnej galerii i może fotki z wymiany opon, o ile koleżanki robiące zdjęcia wyrażą zgodę.
Może w ramach suplementu z odrzuconymi fotkami.
Dzięki z pozdrowieniami:)

watcher użytkownik watcher(wpisów:1926) dodano 04.11.2013 17:18

Szacun ! Nie tylko za zdjecia, generalnie szacun.
Zaluje jedynie iz pojazdu i opon ktore dostarczyly tyle adrenaliny nie dane bylo mi zobaczyc.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7150) dodano 04.11.2013 16:51

Gratuluję:)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4218) dodano 04.11.2013 16:44

Gratulacje Disparze !

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5463) dodano 04.11.2013 12:58

Ciesze sie, zasluzone zwyciestwo:))
Pozdrawiam:))

jotwu użytkownik jotwu(wpisów:666) dodano 04.11.2013 12:38

Galeria Roku 2013. REWELACJA!
Pozdrawiam.

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3520) dodano 04.11.2013 11:12

Gratulacje:)))))))))

pipol użytkownik pipol(wpisów:8762) dodano 04.11.2013 07:34

Graciory

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 04.11.2013 06:51

Gratuluję:-) Za piękne fotki i trud pokonany, by dotrzeć do miejsc, skąd takie widoki się roztaczają, należało się jak najbardziej:-)

anusia_osia użytkownik anusia_osia(wpisów:1188) dodano 04.11.2013 06:36

Dispar GRATULACJE!!! System nie popełnił błędu i wybrał najlepszą prezentację. Cieszę się, że Gruzja będzie królowała przez najbliższy listopadowy tydzień ;-)
Pozdrowionka

grace użytkownik grace(wpisów:3356) dodano 04.11.2013 01:04

Gratuluje Dispar:)
Najpiekniejsza, zgodnie wybrana galeria bedzie firmowac portal w tym tygodniu:)

kacpi użytkownik kacpi(wpisów:185) dodano 01.11.2013 23:32

Za takie przepiękne zdjęcia to nic innego niż dyszka!

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3520) dodano 01.11.2013 21:06

Dispar za kazdym razem mam identycznie:)))Pozdrawiam

dispar użytkownik dispar(wpisów:5247) dodano 01.11.2013 18:55

Jadąc do Szatili i z powrotem napstrykałem około sześćset fotek.
Do półfinału doszło 192, a do finału 104.
Może za Twoją Kabaczku podpowiedzią poskładam taką galerię z odrzutów.
Pozdrawiam serdecznie:)

kabaczek użytkownik kabaczek(wpisów:763) dodano 01.11.2013 18:01

A ja będę marudził.
Gdybyś zamieszczał galerię np z Warszawy czy choćby Tatr to ok możesz nam podarować te wg Ciebie gorsze fotki, ale tutaj tak daleko od cywilizacji i przede wszystkim opatrzonych już widoków szkoda tego co odrzuciłeś (jestem tego pewien).
Może na koniec Twojej relacji z Gruzji zrobisz galerię z odrzutów - tego co nie weszło do tematycznych galerii a warte jest jednak naszej uwagi.
Zastanów się może jednak coś tam zostało.
Pozdrawiam.




mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6107) dodano 01.11.2013 11:36

No nie powiem.... Poszybowałeś majestatycznie na wyżyny... Pocztóweczka na jeden też fajna ;) Oczy mi się śmieją do 4 ale 9 to BARDZO NA TAK!
Pozdrawiam :)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2422) dodano 31.10.2013 21:27

" to była naprawdę ciekawa wycieczka" - a to jest naprawdę wyjątkowo piękna i ciekawa galeria. I takie piękne są Twoje zdjęcia,
pozdr.
Gabi

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 31.10.2013 20:12

bardzo urozmaicone, przepiękne widoki. i wycieczka przepełniona przygodami;) z przyjemnością obejrzałam:)

markopol użytkownik markopol(wpisów:1490) dodano 31.10.2013 16:50

Piękny ten koniec świata.Pozdrawiam

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6546) dodano 31.10.2013 09:42

PRZEPIĘKNIE!:)
pozdrawiam:)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5247) dodano 30.10.2013 23:49

To dzięki Zibidowi.
Trochę mnie przycisnął słabszymi ocenami i proszę.
Od razu lepiej.
Trochę w tym prawdy jest. Początkowo chciałem zrobić dwie galerie.
A tak, nie zanudzam.
Eliminacja słabszych fotek, to ciężka praca.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7150) dodano 30.10.2013 23:25

Dispar - galeria rewelka, chyba najlepsza ze wszystkich gruzińskich, a nawet i marokańskich razem wziętych:)
Chce się oglądać takie zdjęcia i ... dążyć do tego, by poprawiać swój warsztat.
Dzięki za te widoki, miło było pooglądać:)
Pozdrawiam.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5247) dodano 30.10.2013 22:47

Dziękuję bardzo.
Miejsce niesamowite.
Gdybym był trochę młodszy i zdrowszy to wybrałbym się na treking z Omalo przez Szatili i Dżuttę do Kazbegi.
To chyba najciekawszy kawałek Gruzji.
Dopowiem, że samochód zareklamowaliśmy i po wymianie opon następne dziesięć dni obyło się bez takich sensacji.
Parę ciekawych miejsc jeszcze będzie.
Pozdrawiam serdecznie:)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 30.10.2013 21:47

Inaczej sobie wyobrażałam koniec świata,ten jest malowniczo-powalający:)

kabaczek użytkownik kabaczek(wpisów:763) dodano 30.10.2013 20:54

Cóż, dobrze, że masz ten dar pokazywania piękna świata który oglądasz.
Dzięki temu wszyscy zyskujemy.
Dzięki.

zibid użytkownik zibid(wpisów:2267) dodano 30.10.2013 20:35

Wreszcie Dispar - warto było Cię trochę docisnąć
Absolutny hit - co za widoki
Zimowe miodzio
A 31 to "top on the top" - ależ ujęcie - reporterka najwyższych lotów.
Jeżeli tak wygląda koniec świata to .......

Pozdrawiam

woja użytkownik woja(wpisów:524) dodano 30.10.2013 20:14

Kolejna fantastyczna galeria w Twoim wykonaniu! Piękne 1, 4, ale do 17-tki wracałem z 17-cie razy:-)
Podziwiam i pozdrawiam

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7008) dodano 30.10.2013 19:47

E... 20-stka może lepsza na tapetkę?

satan użytkownik satan(wpisów:2987) dodano 30.10.2013 19:19

* - sorewicz...oczywiście "miał" miało być ;-)

satan użytkownik satan(wpisów:2987) dodano 30.10.2013 18:30

No Dispar! Pięknie jest i klimat ;-)
Zdjęcia wspaniałe, ale i otoczenie takie przecież zastałeś, ta mieszanka zimy z jesienią...bajka!
Widzę, że Gruzja zabrała Ci duszę...to dobrze, bo jak kiedyś ruszę tam, to bęziesz mnie miała na karku przed wyjazdem ;-)

Pozdrawiam.

kapsell użytkownik kapsell(wpisów:884) dodano 30.10.2013 18:00

Świetne krajobrazy:-)

margo użytkownik margo(wpisów:2550) dodano 30.10.2013 17:40

To była bardzo ciekawa wycieczka. Sama nie wiem które zdjęcia podobają mi się bardziej, ale skłaniam się tym z domieszką śniegu. Pozdrawiam.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7008) dodano 30.10.2013 17:10

Wróciłam i choć już bardziej przytomnie oglądam i czytam, to nadal słów odpowiednich mi brakuje...
Cudowny zakątek, a przez to,że taki odcięty od świata, nieskażony asfaltem i zdobyczami techniki, to tym piękniejszy.
Masz fantazję ,żeby się tam zapuszczać przy tak niepewnej pogodzie...no ale kto nie ryzykuje, ten nie je ;)
Czekam niecierpliwie na ciąg dalszy Twoich przygód i pięknych widoków.
Pazdrawljaju:)

romana użytkownik romana(wpisów:5203) dodano 30.10.2013 16:32

A myślałam, że to ja jestem mistrzynią w łapaniu gumy w tym roku. Jednak Ty wygrałeś - ja nie nałapałam tyle w tak krótkim czasie :)))
A koniec świata przepiękny :)
Pozdrawiam :)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4218) dodano 30.10.2013 15:59

Powiem tak ;
z reguły na wyprawach "wszystkie nieszczęścia " imają się mojej osoby :)
ale tyle gum złapać - to juz istny kataklizm :) !
Wychodzi więc na to,że gdybyśmy się razem wybrali,to miałbym w końcu więcej czasu na zwiedzanie :))))
Piękny album pięknej Gruzji .
Pozdrawiam .

zuzka82 użytkownik zuzka82(wpisów:148) dodano 30.10.2013 09:42

Bardzo fajna relacja i widoki :)
Pozdrawiam
zuzka

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:1927) dodano 30.10.2013 09:41

Chyba nie zazdroszczę.
Ciekawy film wyprodukowany dla BBC też przyjemnie wypełni czas.
Co nie zmienia faktu, że widoki i zdjęcia zacne ( jak mawia Pipol ), ale za taką cenę... ten stres obciążający krążenie, nie... to nie dla mnie.
Pozdrawiam.

izka użytkownik izka(wpisów:964) dodano 30.10.2013 09:37

czyste piękno...
magia...

andred użytkownik andred(wpisów:4636) dodano 30.10.2013 09:11

Rewelacja. Świetnie pokazane i opisane. Już wiem, że jak kiedykolwiek będę tam jechał to zabiorę pompkę i mały zastaw do wulkanizacji.
Pozdrawiam,
andred

tama użytkownik tama(wpisów:2970) dodano 30.10.2013 08:59

Ładne obrazki :)

anusia_osia użytkownik anusia_osia(wpisów:1188) dodano 30.10.2013 07:56

Dispar wielkie dzięki za takie widoki o poranku. Teraz będę je miała przez cały dzień przed oczami. Aż nie wiem co napisać. Jeszcze tutaj wrócę na koniec dnia.
Cudowny teren!!!

dispar użytkownik dispar(wpisów:5247) dodano 30.10.2013 07:26

Takie same skojarzenie miałem Raptorku z tymi owieczkami.
Na dodatek one tak fajnie spływały w dół.
Dziękuję.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 30.10.2013 07:20

No pięknie, po prostu pięknie... A przygód mieliście dostatek...
Pozdrawiam:-)))

pipol użytkownik pipol(wpisów:8762) dodano 30.10.2013 07:16

Cud miód malyna i antałek wina

grace użytkownik grace(wpisów:3356) dodano 30.10.2013 03:16

Wrocilam tu Dispar i pewnie wroce nie raz.
Oczu napatrzec nie mozna - tak majestatycznie pieknie tu jest:)

raptorek użytkownik raptorek(wpisów:333) dodano 30.10.2013 00:40

Dispar, masz niesamowite oko do kadrów! Owieczki cudo, zagięte jak na łuku niewielkiej planety Małego Księcia :)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5463) dodano 30.10.2013 00:25

Disparze zmieniłabym główne zdjecie.
Te zimojesienne takie piekne.

bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 30.10.2013 00:02

Piękny ten gruziński koniec świata :)))

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3520) dodano 29.10.2013 23:53

Balsam dla duszy na dobranoc...Pozdrawiam

dispar użytkownik dispar(wpisów:5247) dodano 29.10.2013 23:49

Też się cieszę, że udało się dojechać.
Została mi już tylko Tuszetia.
Tym razem nie ryzykowałem, bo wjechać trzeba trzysta metrów wyżej.
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7008) dodano 29.10.2013 23:47

Nie wiem skąd wiedziałam,że nie należy jeszcze się kłaść spać. Widoki zatykają.... Zresztą jestem zbyt zmęczona , by napisać coś sensownego. Powiem tylko - dziękuję :)
Jutro tu wrócę.
Ściski :)

grace użytkownik grace(wpisów:3356) dodano 29.10.2013 23:43

Zgadzam sie z Ula: PIEKNO ABSOLUTNE.
I jeszcze jak pokazane. Niesamowite miejsce. Jak dobrze, ze tam pojechales:)
Pozdrawiam, serdecznie dziekujac za takie przezycia:):)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5463) dodano 29.10.2013 23:37

Szaleństwo. Piekno absolutne.
Dla takich widoków to i wozem drabiniastym.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!