m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (37):

 
Rano odwiedziła nas córka właściciela baru z młodszym bratem. Nie mieliśmy żadnych słodyczy, więc zaprosiliśmy ich na gorącą czekoladę. Mieliśmy potem przez to rabat na posiłki ;) O tam, tam pójdziemy, tylko buty zasznuruje. Raniutko jeszcze zanim słońce wzeszło do Niebieskiego Oka wystartował Łukasz, my poczekaliśmy na Wojtka i ruszyliśmy chwilę później. Po nas w różnych odstępach czasu reszta składu. Wojtek jednak nie wytrzymał naszego tępa i został sobie w tyle idąc swoim rytmem. Co chwile jednak robiliśmy dłuższe postoje by mieć go na oku, chłopisko bardzo źle znosiło upały, więc woleliśmy go nie zostawiać bez opieki.
W końcu w oddali wypatrzyliśmy Niebieskie Oko. Nie wiem dlaczego nazywają je niebieski skoro jest zielone, no może turkusowe. Tutaj miłe zaskoczenie, na miejscu młoda Albanka serwuje zimne piwko. Do tego Gosia serwuje nam plenerowe śniadanko, za co pozwalamy jej poskakać do lodowatej wody. Mi już na samą myśl o kąpieli w tej lodówie wszystko się kurczy ;) Piwo się skończyło, wracamy ;)
Fajnie tu się siedziało, ale trzeba wracać i zmienić Zeusa i Lecha, którzy zostali w obozie i mieli do niebieskiego oka wyruszyć jak my wrócimy. W drodze powrotnej zrobił się już piekarnik. Wojtka puściliśmy przodem, ale i tak go zaraz dogoniliśmy. Za nami szedł jeszcze Piotrek z Darią, więc mogliśmy śmiało iść dalej zostawiając Wojtka.
Dotarliśmy w końcu do obozowiska Chwila ochłody w wodzie i warto by coś przekąsić. Zamówiliśmy sobie w barze jedyną dostępną potrawę, czyli pstrągi. Nie jakieś tam hodowlane, tylko z krystalicznie czystego potoczku. Były przepyszne, do tego swojski ser i chleb, który wyglądał jak ciasto. Było to wszystko proste, ale tak dobre, że wieczorem powtórzyliśmy posiłek. Resztę dnia przeznaczyliśmy na dzień gospodarczy.
Po prawie dwóch tygodniach podróży trzeba było już co nie co przeprać. W końcu do czegoś przydały się statywy ;) Po obowiązkach pora na relaks nad wodą z zimnym piwkiem. Gosia tego wieczoru nie odpuściła opału i zapłonęło ognisko. Rano musieliśmy już opuścić to piękne miejsce, ale zajechaliśmy jeszcze do Theth.
Zaczęliśmy od kawki w miejscowym barze. Potem pokręciliśmy się po wiosce i odwiedziliśmy katolicki kościółek, który przy 10 mm trochę się przekrzywił ;) Za Theth uzupełniliśmy jeszcze zapas wody w ciekawym źródełku i wylądowaliśmy z powrotem na przełęczy.
Na chwile opuszczamy Góry Przeklęte by się przebazować na wschodnią ich część.

najbliższe galerie:

 
7000 km,  7 państw i miesiąc w podróży (10)  Bałkany 2013
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 2 km 1pix
Góry Przeklęte
1pix użytkownik karamel-salsa odległość 16 km 1pix
Z Durmitoru w Góry Przeklęte
1pix użytkownik surykatka odległość 20 km 1pix
Bałkańska Wiosna (11)  Albania
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 20 km 1pix
Góry Przeklęte
1pix użytkownik qbalon odległość 21 km 1pix
Droga SH20 na rowerze
1pix użytkownik panda-team odległość 21 km 1pix

komentarze do galerii (14):

 
andrzejpoczopko użytkownik andrzejpoczopko(wpisów:8) dodano 23.07.2019 16:18

Wow, jaka piękna natura! Zazdroszczę!

annuus80 użytkownik annuus80(wpisów:1361) dodano 06.11.2013 17:30

Ale sobie narobiłam zaległości. Niebieskie Oko cudnej urody. Pozostałe widoki też piękne.
Pozdrawiam:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7383) dodano 04.11.2013 20:44

Miejsca tak fajne i gorące,że aż mi się łącza przegrzały przy oglądaniu :-)
Pozdrawiam :-)

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 04.11.2013 19:49

z takimi widokami to pranie to czysta przyjemność;)

norli użytkownik norli(wpisów:46) dodano 04.11.2013 12:38

....takie miejsce i do tego jeszcze taka pogoda...cód miód malina;) Bardzo podoba mi się 27 ;)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6866) dodano 03.11.2013 22:48

W takich okolicznościach przyrody jak na 9 czy 27 to piwko musiało zarąbiście smakować:)
pozdrawiam:)

irasek_palownik użytkownik irasek_palownik(wpisów:290) dodano 03.11.2013 21:45

Theth to bardzo odizolowana wioska, dlatego pewnie muszą być samowystarczalni. Busy w sezonie turystyczny kursują dosyć często, nie wiem jak zimą, bo wtedy dojazd do wioski jest tą dłuższą trasą ze Szkodry, ta z Kopik jest nie przejezdna. Być może niebawem będzie łatwiejszy dojazd bo od Boge robią ostro (czyli jeden pracuje reszta patrzy) drogę w stronę Theth.

satan użytkownik satan(wpisów:3337) dodano 03.11.2013 20:56

Ależ pogoda!! Nie mogę tego przeżyć! ;-) I to jeszcze w Przeklętych! Ja miałem 48h ulewy i sobie odpuściłem /od strony
Gusinje byłem/.

Podobno ludzie w Theth wiekszośc produktów spożywczych mają z własnej produkcji. Ludzie którzy tam byli twierdza, że lepszych serów, miodów, powideł, pieczywa, pomidórów w życiu nie jedli... ;-)

Czy do Theth kursują jakieś regulrane "marszrutki"?

irasek_palownik użytkownik irasek_palownik(wpisów:290) dodano 03.11.2013 20:34

Dlatego dopiero wtedy zrobiliśmy pranie, bo szukaliśmy odpowiedniego ładnego miejsca ;)

tama użytkownik tama(wpisów:3010) dodano 03.11.2013 20:05

tzn. przyjemne ;)

tama użytkownik tama(wpisów:3010) dodano 03.11.2013 20:05

Nawet robić przepierkę w takich okolicznościach jak na 24 jest bardzo przejemne :)

margo użytkownik margo(wpisów:2557) dodano 03.11.2013 19:57

To ja z kolei mogę sobie wyobrazić, że to ja siedzę przy stole na zdj.23 i pałaszuję te apetycznie wyglądające pstrągi.
Ciekawa ta wasza bałkańska wyprawa. Pozdrawiam.

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4959) dodano 03.11.2013 19:54

Ależ świetnie sobie podróżujecie !!!
Z taka ekipą to na koniec świata mógłbym nawet na hulajnodze jechać :)
Pozdrawiam :)

tama użytkownik tama(wpisów:3010) dodano 03.11.2013 19:41

Zdjęcie 27 mocno sugestywne, mogę sobie wyobrazić że to ja wyciągam nogi, relaksuję się w słoneczku, nad krystaliczną wodą z takim zajefajnym widokiem :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!