m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (43):

 
Po udanym rejsie, po Jeziorze Komani daliśmy Gosi chwilę wytchnienia i na obiad wybraliśmy się do jedynej knajpy serwującej jedzenie w Fierze. Oczywiście, główną potrawą nad jeziorem były ryby. Co to za marka nie wiem, może ktoś się zna i podpowie. Ja jednak skusiłem się na mięcho. Chyba było świeże, bo po złożeniu zamówienia na zapleczu było słychać jak je dopiero rąbią jakimś toporem. Po posiłku udaliśmy się w kierunku Valbone. Nad rzeką Valbones szukaliśmy powoli miejsca na biwak. Po drodze stała się rzecz straszna w Wojtkowej Toyocie padła klima. Tuż przed wioską Valbone trafiło się fajne nad samym potokiem.
Rozbiliśmy biwak i raczyliśmy się zimnym piwkiem, a w potoku chłodził się wielki arbuz. Rano udaliśmy się dalej w Dolinę Valbones. Wojtek ze swoją załogą w tym czasie udali się do pobliskiego miasteczka Bajram Curri szukać jakiegoś magika co naprawi klimę. Po kilku kilometrach zarządziliśmy odwrót, bo droga tuż za wioską kończy się. Grzechem by było nie zrobić sobie fotki na albańskim bunkrze, których jest to naprawdę dużo, chyba tyle samo co Mercedesów. Na tą okazję zakupiliśmy sobie nawet albańskie koszulki.
Jeszcze chwila w dolinie i pora wracać. Przez radio nawiązujemy kontakt z Wojtkiem, nie udało im się naprawić klimy, odesłali ich do większego miasta Kukes i już tam jadą, byśmy na nich długo nie czekali. jak tez dojedziemy do Kukes. Marzy nam się chłodny Bałtyk, więc w międzyczasie robimy wypad do Sopotu ;) Łukasz ma problemy żołądkowe, nie wiem czy po Gosinej kuchni, czy podjadał coś na boku ;) Docieramy do wschodniej części Jeziora Fierze.
A po chwili do Kukes. Udaje się nawiązać łączność z Wojtkiem są w warsztacie. Umawiamy się w restauracji za Kukes. Trafiamy tam na fajną jadłodajnie dla miejscowych. Nie ma menu, tylko się je to co na kuchni. Gulasz z jogurtem to nowe ciekawe doświadczenia kulinarne. Dojeżdża do nas Wojtek i testujemy najnowszą i jedyną autostradę w Albanii. Dzięki niej po chwili jesteśmy na wybrzeżu. Lądujemy na półwyspie Kepi i Rodonit, bo wypatrzyłem tam wcześniej ruiny jakiejś twierdzy. Plaże mamy tylko dla siebie. Niestety nie jest tu za czysto, jakieś prądy wyrzucają na brzeg plastykowe butelki chyba z całej Italii. Mimo to taka sceneria odpowiada nowożeńcom. I namiętnie się fotografują w tym syfie.
Zbliża się zachód słońca, więc razem z Gosią próbujemy dojść brzegiem do ruin twierdzy. Niestety strome klify nam to skutecznie uniemożliwiły. Skupiamy się więc na zachodzie i innych ciekawych zjawiskach. Słońca zaszło pora wracać.
Po zmroku Zeus robi pożegnanie, dla jego małżonki Albania jest nie do przyjęcia, a i czas im się powoli kończy. Nie chcą brnąć dalej w głąb Albanii i rano wracają, robiąc sobie jeszcze małe zwiedzanie Czarnogóry. Rano na Gosine jajka na twardo załapał się nawet Wojtek. Owce musiały zadowolić się już tylko zielskiem. Jako pierwsi ruszamy w teren, zaliczamy tutejszy kościółek i jedziemy na poszukiwanie twierdzy Rodoni. W końcu udaje nam się ją znaleźć.
Łukasz zostaje przy aucie bo nadal ma problemy. My przedzieramy się przez krzaczory do ruin. Za dużo nie zostało z twierdzy, ale warto było tu przydreptać, bo w fajnym miejscu to ulokowano. Wybraliśmy się jeszcze na sam koniec tego cypla, ale do końca nie dotarliśmy. Ścieżka była tak zarośnięta przez kujące krzaki, że szkoda nam było porysować naszą piękną opaleniznę ;)
Gdy wróciliśmy Łukasz dzielnie pilnował auta i sąsiedniego bunkra.

najbliższe galerie:

 
2.3. Albania
1pix użytkownik kacpi odległość 28 km 1pix
KRUJA
1pix użytkownik wo odległość 28 km 1pix
Albania-Kruja
1pix użytkownik tereza odległość 29 km 1pix
Albania - Kruja i Skanderbeg
1pix użytkownik valt69 odległość 30 km 1pix
Krujë –  średniowieczna stolica Albanii
1pix użytkownik doracz odległość 30 km 1pix
ALBANIA - Kruja
1pix użytkownik paulus odległość 30 km 1pix

komentarze do galerii (15):

 
przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 08.11.2013 18:22

Biedny Łukasz, bardzo mu współczuję.
Mnie dopadło coś takiego w Serbii i kiedyś w Turcji, masakra...
Dlatego nie bardzo wyobrażam sobie namiot, a dokładnie brak łazienki.
Ciekawe, że takie rzeczy najczęściej przytrafiają się na terenach "potureckich".
Zemsta sułtana???

tama użytkownik tama(wpisów:2969) dodano 07.11.2013 21:05

Trzymam kciuki za Gosię i jej kuchenne predyspozycje :)

kacpi użytkownik kacpi(wpisów:185) dodano 07.11.2013 20:37

Do Albanii chciałbym wrócić!

annuus80 użytkownik annuus80(wpisów:1361) dodano 07.11.2013 18:08

Fajna ta Albania. I do Sopotu blisko;)
Piękne krajobrazy.
Pozdrawiam:)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6506) dodano 07.11.2013 14:37

Zdecydowane nie mówię wszelkim rybkom i owocom morza, ale widzę, że z głodu bym nie umarła w Albanii, bo mięsko było;)

irasek_palownik użytkownik irasek_palownik(wpisów:290) dodano 07.11.2013 13:36

Dzięki wszystkim za miłe słowa. Nola a co nie lubisz rybek ?

gabi użytkownik gabi(wpisów:2419) dodano 07.11.2013 08:57

irasek-palownik, świetny jest Twój nick, świetne są Twoje zdjęcia, świetna jest Twoja narracja, w której czuć radość i entuzjazm, świetna ekipa i w ogóle cała impreza.
pozdr.
Gabi

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6506) dodano 07.11.2013 08:47

Piękne góry, widoczki, zachody słońca, tylko te ryby mi psują całokształt;)
pozdrawiam:)

darcio użytkownik darcio(wpisów:30) dodano 07.11.2013 08:20

Oglądam kolejne galerie z wyprawy jak serial. Byle producent nie przerwał kolejnych odcinków przed zakończeniem - czyli powrotem do kraju. Pozdrawiam.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 07.11.2013 07:55

Piękny widoczek na 18:-)
Bardzo mi się Wasza Albania podoba:-)

zibid użytkownik zibid(wpisów:2267) dodano 06.11.2013 21:47

Świetna sprawa - góry wyglądają majestatycznie. Za wartość poznawczą miejsca oceniam na 10 kpt.

Pozdrawiam

irasek_palownik użytkownik irasek_palownik(wpisów:290) dodano 06.11.2013 21:08

Informacyjnie, droga od Bajram Curii nie wygląda zachęcająco, szuter kurz, ale po kilku kilometrach nówka asfalt do samego Valbone. Można tam śmiało śmigać autem osobowym. Ponoć fajny szlak jest z Valbone to Theth, ale trzeba sobie w Theth zanocować, bo nie da się w dwie strony obrócić za dnia.

satan użytkownik satan(wpisów:2978) dodano 06.11.2013 19:45

Dolina Valbones! Gdzieś czytałem, że jest tam o wiele bardziej majestatycznie niż podczas drogi do Theth i ale szlak na Maja Jezerce jest o wiele trudniejszy niż od Theth.
Przeklęte na fotce nr 9 wyglądają bajecznie! ;-)


Pozdrawiam.

irasek_palownik użytkownik irasek_palownik(wpisów:290) dodano 06.11.2013 19:44

Tak, Tirana jakoś nam nie podpasowała, a wyboru tam za bardzo nie ma. Tirana, jeszcze jedno jakieś albańskie, którego nazwy nie pamiętam, Amstel i włoskie Peroni.

pipol użytkownik pipol(wpisów:8749) dodano 06.11.2013 19:39

Piwo "Amstel" ?

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!