m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (37):

 
Następnego dnia udaliśmy się do Kruje. Miejsce polecane w przewodnikach niby fajne, ale szału nie ma. Pozostałości zamku Skenderbega. Z wieży roztacza się panorama na miasteczko. Widok jednak szpecą nowo powstające hotele. A to niezbyt udana rekonstrukcja zamku Skenderbega.
Wokół zamku dużo stoisk z tutejszymi wyrobami i starociami. Kawałek poniżej zabytkowa uliczka bazarowa. Obecnie jednak handel w tym miejscu skupia się na pamiątkach. Gosia zostaje na dłużej w sklepiku z płytami, zakupiła kilka, ale żadna nie nadawała się do słuchania w samochodzie ;) Powoli schodziliśmy w dół, tak wygląda wzgórze zamkowe z dolnej części miasta.
A tu sam Skanderbeg. Znajdujemy kawiarenkę z wi-fi i raczymy się kawą, czekając na resztę ekipy. Tego dnia mieliśmy zamiar dotrzeć jeszcze w okolice Burrel, bo następnego dnia chcieliśmy zobaczyć bardzo ciekawy PN Lura. Na mapie niby blisko, ale albańskie drogi szybko weryfikują plany. Tu jest jeszcze dosyć równy szuter, a droga oznaczona na mapie kolorem żółtym. Trasa jak zwykle mało widokowa,
więc fotografujemy chociaż auta ;) Po jakimś czasie droga nie jest już tak przyjemna i oznaczona jest na mapie na biało. Wjeżdżamy do Parku Narodowego Oafe Shtme W oddali widać kilka jezior otoczonych górami, już nas korci żeby tam zrobić biwak. Jednak wg mapy od naszej strony nie ma do nich dojazdu. Kończy nam się powoli dzień i biwak rozbijamy na skraju osady leśnej Cudhi. Mieliśmy wyjechać na przełęcz, ale tego dnia wiał bardzo silny wiatr i biwakowanie na przełęczy nie było by za fajne.
Po jakimś czasie w pobliżu naszego obozu pojawiły się miejscowe kobitki z wielką butlą rakiji. Wojtek dołożył im polską żubrówkę. Z Gosią postanowiliśmy jeszcze tego dnia zrobić sobie wycieczkę na przełęcz. Minęliśmy miejscową stację paliw. Strach, chyba na niedźwiedzie bo w środku lasu. Po jakiś 40 minutach wyszliśmy na górę, ale widoczność jakoś się skiepściła. Poniżej wypatrzyliśmy ciężarówkę zwożącą drewno i wpadliśmy na pomysł by złapać sobie stopa z powrotem. Panowie oczywiście nas zabrali, ale gdy ruszyliśmy trochę tego żałowałem. Stara NRDowska IFA kołysała się jak żaglówka na boki, była nieźle przeładowana, przez co jazda dawała sporą dawkę adrenaliny ;)
Jeszcze w czasie jazdy panowie zaprosili nas na kawę i piwo do baro-sklepu w pobliżu naszego biwaku. Oczywiście nie dali nam zapłacić, więc też otrzymali dwie ćwiarteczki polskiej wódki. Po chwili dołączył do nas Wojtek z Łukaszem i jego nową albańską koleżanką, przynieśli jednak złą nowinę - Iras masz kapcia Oczywiście jak to w Polsce i w Albani, jeden pracuje reszta patrzy ;) Rano podjęliśmy decyzję, że jednak wrócimy do Kruje. Wczoraj kierowcy odradzili nam dalszą drogę do Burrel, bo ponoć masakra, na mapie faktycznie od przełęczy droga oznaczona jest już tylko cienką szarą linią. Wojtek znowu liczył, że załapie się na śniadanie, ale Łukasz nie zrobił mu kanapeczki ;) W Kruje zajechaliśmy do Gomistera ;)
Pan się szybko uwiną, naprawił koło, wymienił z powrotem na właściwe i mogliśmy jechać dalej.

najbliższe galerie:

 
Krujes-Kruja
1pix użytkownik jedrek odległość 6 km 1pix
ALBANIA - Kruja
1pix użytkownik paulus odległość 8 km 1pix
Krujë –  średniowieczna stolica Albanii
1pix użytkownik doracz odległość 8 km 1pix
Albania - Kruja i Skanderbeg
1pix użytkownik valt69 odległość 8 km 1pix
Albania-Kruja
1pix użytkownik tereza odległość 10 km 1pix
KRUJA. ALBANIA
1pix użytkownik wo odległość 10 km 1pix

komentarze do galerii (4):

 
marioli użytkownik marioli(wpisów:1031) dodano 09.11.2013 17:18

Droga na 16 - interesująca, dobrze, że barierki betonowe były.
Kruje rzeczywiście nie powala, ale góry piękne.
Pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6078) dodano 08.11.2013 18:37

Nie bardzo rozumiem, co z Wojtkiem: czy on tak ciężko wstaje rano??

darcio użytkownik darcio(wpisów:30) dodano 08.11.2013 12:27

OK i co dalej.

satan użytkownik satan(wpisów:3112) dodano 07.11.2013 21:10

Cała wyprawa, to świetna sprawa ;-)
Nie będę każdej galerii ładował po "dychu", więc po 15-tu czas na taką zbiorczą "dychę", w końcu i fajne widoki były i kielonek z miejscowymi ;-)
Czekam na odcinek nr 16 :-P

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!