m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (41):

 
Łotwa to niezbyt górzysty kraj. Trochę tak stojący okrakiem. Jest tu spora mniejszość rosyjska i o wiele mniejsza tożsamość narodowa aniżeli w Estonii. Nie ma też tak strasznego niebezpieczeństwa jak polski imperializm, który jest straszakiem na Litwie. Polacy na Litwie to prawie taki sam straszak jak Żydzi w Polsce.
Przyjdą i zabiorą nam słusznie zagrabione mienie. Łotwa żyje sobie pośrodku.
Pośrodku wszystkiego.
Nie powiem, ze poznałem ten naród. Nie wiem jaka jest ich, Łotyszy, percepcja własnej świadomości narodowej. Ale duże wrażenie zrobił na mnie gospodarz obejścia z poprzedniego i następnego zdjęcia. Droga wiodła tu mocno terenowa. Następny koniec świata jaki dane mi było poznać. Łotewskiego, choć jest mocno podobny do litewskiego, nikt z nas nie znał. Zacząłem więc z rosyjskiego. Pan, gospodarz tego obejścia, patrzył jakby niewiele rozumiejąc. Artur zagaił z angielska. Efekt podobny. Pan spytał po angielsku czy nie moglibyśmy przejść na nasz język ojczysty. On się dostosuje. Mówimy, ze jesteśmy z Polski. Nie wiadomo po co, bo przecież wiedział.
Takie jaja sobie z nas robił.
Nie dacie wiary, na tym końcu świata, usłyszeliśmy tak piękną, archaiczną polszczyznę, że ja do tej pory jestem mocno wzruszony. Pan oczywiście znał wszystkie języki, ale chciał pogadać po polsku. Na dodatek pan okazał się całkowicie nie naszym rodakiem.
To był Łotysz, uważający, że należy posiadać umiejętność porozumiewania się z sąsiadami.
Ja do tej pory jestem wzruszony. Koniec świata, Inflanty znane z podręczników historii a tu występuje żywy eksponat. 
Gada po polsku i jest żywym depozytariuszem pojęcia polska gościnność.
Choć, jak mówi nie ma warunków, żeby nas przenocować, to zaprasza gdybyśmy nie znaleźli stajenki gdzieś indziej. Tymczasem biegniemy na pobliski brzeg morza pod tytułem Bałtyk. A tam takie cyrki. Nie wiem jak Łotysze to robią, ale dla nas trzech przybyszów z Polski, pan odstawił piękny pokaz latania na latawcu. Łotwa zaczęła się nam podobać coraz bardziej. Zresztą wcześniej byliśmy na torfowisku, które zrobiło na nas niesamowite wrażenie. Ale o tym będzie osobno.
Duża spokojność, to jest to co na łotewskiej prowincji urzeka. Nie mieliśmy jeszcze znalezionego noclegu, ale czy takie miejsce nie jest fajne? No i w razie czego zostaje nam w odwodzie pan Łotysz poliglota. Coś tam jednak znajdujemy. 
Śpimy. W międzyczasie przypominam sobie dlaczego właściwie tu przyjechaliśmy.
Mamy oglądać ptaki. 
No co zrobić, tak mi się właśnie przyśniło.
Artur obiecywał różne orły, rybołowy i tym podobne. 
Na dodatek to wszystko miało być nad dużym jeziorem.
To widok na jezioro z wieży widokowej. Została wybudowana właśnie dla takich turystów jak ja, co by mogli obejrzeć jezioro. Za cholerę nie było go widać. A to był już drugi dzień naszej bytności nad jeziorem Papes. 
Jak nie widać jeziora i nie można do niego dojechać nawet terenowym samochodem, to jedziemy na zachód. Eskapada dość szybko się kończy, bo pomiędzy jeziorem a Bałtykiem  jest raptem kilkaset metrów.
Postanawiamy poszukać jednak tych ogromnych ptaków. Tym bardziej, że okoliczności przyrody były mocno zachęcające. No i urwał mi się bielik nad głową. Wystartował tak blisko, że poczułem wicher spod jego skrzydeł. Zaprawdę powiadam Wam, warto to przeżyć. Pstrykałem bez opamiętania, ale w lesie z nadmiarem gałęzi i innych obiektów, automatyczne ustawianie ostrości, to porażka. Znowu dochodzimy na wybrzeże, właściwie w pogoni za bielikiem. Miejscowi powiadają, że to wybrzeże klifowe. Musieliby zobaczyć nasz Wolin. Za to pas wydm, porośnięty bażynowym borem sosnowym, jest bardzo podobający. Zagospodarowanie turystyczne zaprawdę wyjątkowe. To najwyższa wydma z miejscem widokowym. No wiem, gdzie ten widok?
Tam gdzie mieliśmy patrzeć, świeciło akurat okrutnie słońce.
Ale na zagospodarowanie turystyczne nie ma co narzekać. Unia jednak działa. No tak, ale przecież chcemy zobaczyć Jezioro Papes. Okazuje się, że nie jest to takie proste. Jezioro jest typu szuwarowo-bagiennego. 
Po drodze, już na wschodnim brzegu jeziora, którego dalej nie widać, odnajdujemy potężne głazy narzutowe. Dopiero potem, w Estonii, okaże się, że był to tylko większy żwir. Jedyny fragment jeziora, który ujawnia, że jest tam w ogóle jezioro, jest zamknięty. Z tym, że można za parę pieniążków przekroczyć szlaban. Jest to rezerwat, ściśle chroniony. Wstęp tylko z przewodnikiem. Sporo dzikich zwierząt. Te krowy przyjechały tu z Egiptu. Mam nadzieję, że czują się tu dobrze.
Zwiedzanie rezerwatu, bo jest to rezerwat, położony na wschodnim brzegu jeziora, możliwy jest tylko w grupach. Nie bardzo wiadomo dlaczego. A jak nie wiadomo dlaczego, to wiadomo dlaczego.
Czyli jednak pieniądze.
Z tym, że za parę łatów, chodzić z trzema nie do końca zrównoważonymi osobnikami, to nie jest lekka praca. Mogliśmy obejrzeć koniki polskie. Pani przewodnik na początku pomyliła Poland i Holland. Opowieść snuła po angielsku. Chyba nie znała niderlandzkiego.
Po jakimś czasie nie wytrzymaliśmy i upomnieliśmy się o nasze koniki.
Przecież one są POLSKIE. To inaczej Tarpany. Zostały tak nazwane na cześć samochodów produkowanych kiedyś w Poznaniu.
Pani się ucieszyła, że mamy taki sentymentalny stosunek do tych zwierzaków.
I była ogólna radość i powszechne szczęście. Pojechaliśmy dalej, robiąc kółko wokół jeziora. Ale gdzie my pojechaliśmy dalej? Na pewno sobie przypomnę. Na pewno... Na razie dziękuję.
(to zamiast tej spalonej).

najbliższe galerie:

 
Rezerwat Dunika
1pix użytkownik dispar odległość 25 km 1pix
Litwa - nad Bałtykiem
1pix użytkownik zibid odległość 26 km 1pix
Połąga? Przecież można do Sopotu! ;-)
1pix użytkownik jogr odległość 33 km 1pix
 Litwa 2014 –  wypad  na Mazury i litewskie wybrzeże
1pix użytkownik eljot odległość 39 km 1pix
Klaipeda jesień 2006
1pix użytkownik konradk odległość 51 km 1pix
Żmudzki Park Narodowy
1pix użytkownik dispar odległość 52 km 1pix

komentarze do galerii (22):

 
anusia_osia użytkownik anusia_osia(wpisów:1188) dodano 23.11.2013 20:24

Zdjęcie bielika rekompensuje te wszystkie kiepskie ujęcia w lesie. Gdybyś jeszcze garnek ze złotem znalazł na końcu tęczy to byłabym zadowolona.
A tak...
Czy to Łotwa, czy Estonia, Mazury czy góry, nieważne... ważne jest to co się czuje, co się dostrzega i co zabierasz do szufladki pamięci.
Pozdrawiam

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6087) dodano 23.11.2013 13:20

Elu, halo, halo ;) Zresztą jak podświadomość Dispara dopieszczona to bardzo halo :)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6860) dodano 23.11.2013 12:40

Małgoś - coś nie halo? ;)

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6087) dodano 23.11.2013 12:17

Ela to potrafi... po...gadać... ;)))) Miejsca na końcu świata bywają urokliwe choć mało spektakularne. Nie wiem co tu "posprzątałeś" ale coraz bardziej ciągnie mnie w takie spokojne, zielone klimaty więc choćby z tego powodu nie mam powodów do marudzenia ;) Przyczepiłabym się tylko słówka... <Negatywne> komentarze tak naprawdę nie dają nic... ale krytyczne uwagi zawsze są mile widziane, szczególnie gdy krok za kroczkiem idziemy do przodu i wyciągamy z nich wnioski. Pozdrawiam :)

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 22.11.2013 19:28

piękne to jezioro;) szkoda tylko, że wody nie ma;) za to tarpany nadrabiają, super są. krowy w sumie też;) powiedziałabym, e fajne miejsce na niedzielny spacer;) zdjęcie 9, 36 i 37 ulubione:) pozdrawiam

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2657) dodano 22.11.2013 17:30

Deszcz:) aż spojrzałam na mapę gdzie leży ten egzotyczny Skaryszew. Z całego serca życzę Ci ujrzenia tego. A co do egzotyki, latem mieliśmy gości w sumie z nieodległej Wielkiej Brytanii. Wiadomo trzeba było pokazać im Polskę: więc tradycyjnie wpierw okolice a później Kraków i Gdańsk "ikony" narodowe, obejrzeli grzecznościowo zachwycili się i tyle było. Ciągle wyglądali na mało zainteresowanych krajem, trzy dni przed odlotem odbyli wycieczkę po mazurach, zobaczyli jak się piecze sękacza, jak wyrabia kozi ser i z bliska zobaczyli oswojoną sarenkę u zaprzyjaźnionych gospodarzy, nie mówiąc już o atrakcjach typu pobudka zgotowana przez rozśpiewanego kosa, złapanie ropuchy w dłonie(jakaś dziwna żaba wg nich)...i zgadnij o czym opowiadają rodakom z zachwytem i gdzie zapowiadają że spędzą urlop. Pozdrawiam

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6450) dodano 22.11.2013 14:09

9, 12, 13, 14 piękne:)
Fajnie tak na końcu świata spotkać kogoś kto mówi w naszym języku ojczystym:)
pozdrawiam:)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5186) dodano 22.11.2013 08:26

Krytyka miała być konstruktywna, a nie tylko sama dla siebie.
Za to podświadomość gada mi, że jest zadowolona.

Tarpanów już od dość dawna nie ma na świecie. Wyginęły jako rasa pod koniec XIX wieku.
Zanim wyginęły pomieszały trochę swoich genów z końmi domowymi i z tej mieszanki wyszedł tzw. konik polski.

Fajnie Deszczu, że mamy tyle praw.
Pozdrawiam serdecznie.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6860) dodano 21.11.2013 22:28

Wolisz krytyczne uwagi? chcesz się rozwijać?
To Ci powiem... Paskudna galeria, paskudna i nudna jak flaki z olejem, nic się kurna nie dzieje...
Niebo jakieś podziurawione i w dodatku jakieś kolorowe kreski Ci wyszły, pewnie kręciłeś za mocno suwaczkami.
Do tego wszystkiego egipskie krowy pospołu z polskimi konikami, kto to słyszał?

...
A teraz do Twojej podświadomości: uwielbiam takie klimaty!

travelan użytkownik travelan(wpisów:348) dodano 21.11.2013 22:06

Ładna galeria, tym bardziej że Łotwy tak przedstawionej tutaj za wiele nie ma:)
Koniki polskie to jednak ciut inna rasa niż tarpany, tak słyszałam kiedyś od p.Vetulaniego, którego ojciec prof.T.Vetulani pracował jeszcze przed wojną nad odtworzeniem konika. Stąd podkreślał tą różnicę. Ale dla mnie to i tak, koń jak koń...;)
Pozdrawiam:)

pipol użytkownik pipol(wpisów:8695) dodano 21.11.2013 21:21

Właśnie na Łotwie jakiś dach się zawalił w centrum handlowym na przedmieściu Rygi :(

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 21.11.2013 20:55

... ad rem DISPAR ... " nie zgadzam się, że takie sobie " i masz do tego pełne prawo, takie samo jak ja mam prawo tak powiedzieć i nie ma ten mój czyn, znamion przestępstwa...takie jest moje odczucie...ja nie oceniam, ja tak czuję, że to nie jest miejsce dla mnie...wolę Twoją Dobrzycę, bliżej i ciekawiej ją pakazałeś fotograficznie...i tutaj ad rem dla ANEK11 z tą " egzotyką " to trafiłaś jak to się mówi w samo sedno znaczenia słowa egzotyka, którą ja widzę i jest dla mnie także w Mołdawii, Gruzji, Albanii, Rumunii i w wielu miejscach Polski...zawsze chciałem zobaczyć o poranku, zimą, targ koni w Skaryszewie - pełna egzotyka!!!...może jeszcze zobaczę...pozdrawiam WAS serdecznie.

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2657) dodano 21.11.2013 18:39

Też mi się podobało, dziwny argument że miejsce takie sobie... no chyba że "ciekawsza" i jak niektórzy twierdzą ładniejsza;) jest egzotyka. W sumie jakże w różny sposób rozumowana w zależności od miejsca na ziemi... Ja widziałam w swoim życiu orła tylko dwukrotnie, parę lat wstecz niedaleko Krutyni było ich gniazdo i miesiąc temu w Austrii oko w oko, dla mnie przeżycie niezapomniane. Cieszę się że właśnie takie "zielone" galerie mogę tu oglądać. Pozdrawiam

dispar użytkownik dispar(wpisów:5186) dodano 21.11.2013 14:59

Dzięki.
Trochę posprzątałem zgodnie z sugestią Deszcza.
Apeluję przy tej okazji do wszystkich.
Negatywne uwagi wnoszą o wiele więcej. Oczywiście pod warunkiem,że są słuszne.
A które są słuszne, to już sam ocenię.
A tak trochę poważniej, to trudno rozwijać swoje umiejętności, bez krytycznych uwag.

Co do samego miejsca, to nie zgadzam się, że takie sobie.
To nasza percepcja otaczającego świata, czyni go ciekawym lub nie.
Idąc dalej, to nasze zainteresowania, zdolność dostrzegania i przeżywania, sprawiają, że jedne miejsca wydają się nam ciekawsze a inne mniej.
Problem nie tkwi w miejscu a w naszym umyśle.
Każdemu z nas podobać może się coś innego.
Z tym, że mający pasje podróżowania, mają niejako ten zakres podobania, a przynajmniej gotowości na spodobanie, o wiele szerszy.
Jedziemy przecież w różne rejony świata i w każdym miejscu podoba nam się lub nie, coś innego.
Najważniejsza jest ciekawość i otwartość na inność.
Bo wszędzie można się czegoś nauczyć, przekonując się jednocześnie, że ludzkie uczucia mają wymiar uniwersalny.
Jeszcze dalej idąc, okazuje się, nawet na podstawie naszych galerii, że ich atrakcyjność w znikomym zakresie zależy od urody samej w sobie.
To nasze przeżycie tej urody i przekazanie innym czyni je ciekawym.

Fajnie, że są głosy takie jak Deszcza i Przemysława.
Jedne mobilizują do poprawy a drugie pieszczą ego.
Oczywiście będę pamiętał tylko te pierwsze. A moja podświadomość na pewno zapamięta te drugie.
Gabi, Romana, Patryk i Ty Wojtku dziękuje bardzo.
Zapomniałbym o Coolce, też dziękuję. Fajnie, ze jesteś z nami.
Pozdrawiam serdecznie:)


romana użytkownik romana(wpisów:5121) dodano 21.11.2013 14:19

Piękne chmury mieliście nad morzem. Ciekawe umaszczenie mają te krowy egipskie.
A koniki najfajniejsze - ale w tym temacie to ja nigdy nie jestem obiektywna ;)
Pozdrawiam :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5457) dodano 21.11.2013 11:11

Jestem mniej wymagający, niż Deszcz: mnie podobało się, lubię takie klimaty i właśnie takie wyprawy. Czasem nie trzeba szukać daleko, by znaleźć coś całkiem fajnego zupełnie blisko. I fajnie to pokazać. Pozdrawiam serdecznie!

gabi użytkownik gabi(wpisów:2353) dodano 21.11.2013 10:14

Piękna galeria.
pozdr.
Gabi

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 21.11.2013 00:50

...wymagam od Ciebie zdecydowanie więcej...połowa zdjęć do szuflady...miejsce do wyjazdu takie sobie, chyba, że ten obiad za 6 PLN i Łotysz z kilkoma językami w potfelu...pozdrawiam serdecznie.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4647) dodano 20.11.2013 23:17

Dobrze, że tam patrioci tęczy nie spalili ;) A mówiąc poważnie, to przepiękna galeria, zwłaszcza polskie koniki i lotnia nad morzem

wojzsl użytkownik wojzsl(wpisów:277) dodano 20.11.2013 23:12

Ten orzeł nie miał zbyt zadowolonej miny ze spotkania turystów natrętów. W związku z tym, że jestem fanem korzeni to podoba mi się 32. Piękny jest również zachód słońca z 16.
Pozdrawiam

dispar użytkownik dispar(wpisów:5186) dodano 20.11.2013 22:54

Wystarczy, polać swój komputer benzyną i podpalić przy pomocy zapałki.
Oczywiście trzeba otworzyć wcześniej tę galerię.

pipol użytkownik pipol(wpisów:8695) dodano 20.11.2013 22:50

Ale fajnie ustrzelony ptaszki na 22 :)
Widzę aż trzy gejowskie zdjęcia ! Trzeba je spalić ! ;))
Pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!