m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (49):

 
Park Narodowy Lagodekhi założono w 1911 roku przy dużym udziale naszego rodaka Ludwika Młokosiewicza. Był zarządcą Lasów Państwowych w prowincji Sighnaghi. Badał kaukaską przyrodę mieszkając w Lagodekhi aż do śmierci.
Za podżeganie do buntu polskich zesłańców na Kaukazie, został skazany na sześć lat zesłania jeszcze dale. Rosja wtedy była jeszcze większa niż obecnie. Jego imię noszą dwa gatunki kaukaskiej przyrody: cietrzew i piwonia. Tym razem na wycieczkę wyruszyłem sam. Trasa do Wielkiego Wodospadu wiodła wzdłuż potoku. Próżno szukać tu jakiejś ścieżki. Z tym, że droga jest nie do zgubienia.
Należy iść wzdłuż potoku, cały czas w górę.
Czasem tylko miałem dylemat, górą czy dołem przez zwalone drzewa. To akurat pokonałem dołem. W dolnym odcinku trasy spotkałem kilka osób zbierających kasztany.
Akurat kasztany jadalne mocno sypały.
Wyżej nie spotykałem już nikogo.
To najstarszy park narodowy w Gruzji. Są tu tylko cztery szlaki turystyczne udostępnione turystom. Jest piękna jesień, a tu nikogo. Szlaki turystyczne to za wiele powiedziane. Ot czasem ktoś na kamieniu pacnął farbą, zresztą nie wiadomo po co. Nie da się zabłądzić, bo stoki są strome a żadna dolina nie odchodzi w bok. Potok jest bardzo malowniczy.
Z tym, że kilka razy trzeba go przekroczyć. Czasem udaje się przeskoczyć po kamieniach. Czasem można przeprawić się po zwalonym drzewie. A czasem trzeba po prostu przejść wpław. Mnie ta atrakcja dotknęła tylko dwa razy.
Buty miałem wysokie i w miarę wodoszczelne, ale jak woda jest wyższa aniżeli do kolan, to wodoszczelność się nie sprawdza.
Jest jeszcze gorzej. Ta wodoszczelność staje się wadą. Woda znajdująca się w butach nie chce wypływać. Jako mocno leniwy jegomość wylałem wodę kładąc się na kamieniach i po prostu podnosząc nogi.
Nie polecam tej metody. Owszem w butach wody miałem mniej, ale ona wcale nie chciała mnie opuścić. No i miałem ją gdzie indziej. Znowu jestem nie po tej stronie rzeki. Obejść się tego nie da.
Znowu trzeba się przeprawiać. Tam gdzie woda nie dociera ze swoją niszczycielską siłą podczas wiosennych roztopów, roślinność buja się mocno. Jesienne okoliczności stają się coraz bardziej podobające wraz z wchodzeniem coraz wyżej.
Las w reglu dolnym w parku zbudowany jest głównie z buków, grabów i kasztanów jadalnych. Trasa jest dość uciążliwa. Cała droga to skakanie z kamienia na kamień lub z drzewa na drzewo. Oczywiście istnieją różne modyfikacje, np. z drzewa na kamień. Ostatni odcinek to już lekka wspinaczka po coraz większych głazach. Na dodatek robi się coraz wilgotniej. To niechybny znak, że zbliżam się do wodospadu. Z jednej strony cieszyłem się, że kaukaska przyroda jest tylko dla mnie. Z drugiej trochę martwiłem. Dla pewności wysłałem smsa z wiadomością gdzie szukać mnie w razie czego. Las był tak gęsty, że nieba nie było widać. Nie mogłem więc dostrzec sępów krążących nade mną. Nie mogłem tym samym wykluczyć, że ich tam nie ma.
Na szczęście wodospad przerwał moje dywagacje.
Taki znowu wielki to on nie był. W parku jest jeszcze jeden wodospad, z tym, że mniejszy.
Czyli ten jest większy. A jak jest większy, to co szkodzi nazwać go Wielkim. Fotografowanie w tym miejscu było mało komfortowe. Aparat bardzo szybko zrobił się mokry, podobnie jak jego właściciel. Zarządziłem odwrót całej ekipy. Jako, że była tylko jednoosobowa, odwrót przebiegł bardzo sprawnie. Wracałem jednak bez pośpiechu. Bo czy mi jeszcze dane będzie oglądać takie widoki. Choć droga była ta sama, to przecież nie taka sama.
Z reguły idziemy w jedną stronę, tak planując trasę, żeby się nie powtarzała. W takich sytuacjach warto czasem się odwrócić, bo widoki mogą być zaskakujące. Ja nie musiałem się odwracać idąc w górę, bo wiedziałem, że powrót tą samą drogą jest nieuchronny. Okazało się, że widoki były całkiem inne. W dużej mierze to także sprawa słonka, co to nie może chwili ustać w miejscu na niebie. W drodze powrotnej spotkałem jednego turystę.
Chyba jakiś gamoń z Zachodu, bo wynajął sobie przewodnika.
Jakby było tu gdzie zabłądzić.
A przez rzekę i tak musiał przechodzić wpław.
Przewodnik ani myślał, żeby go przenosić na plecach. No i to by było na tyle, jeżeli chodzi o ruch turystyczny na najpopularniejszym szlaku w najstarszym parku narodowym w Gruzji, w piękny jesienny dzień. Na koniec wycieczki spełniłem jeszcze dobry uczynek, podwożąc zbieraczy kasztanów z ich urobkiem.
Jako, że pora była jeszcze dość wczesna, postanowiłem jeszcze trochę pobrykać po lesie.
Wyruszyłem po małym posiłku w kierunku Małego Wodospadu.
raczej bez nadziei, że do niego dotrę.
Trasa zaczyna się przy dyrekcji parku. Początkowo dwa szlaki biegną równolegle. Po jakimś czasie rozstają się. Wybierając drogę w lewo, trafimy do Małego Wodospadu. To trasa według drogowskazu na sześć godzin. Wybierając drogę w prawo, można dojść do granicy z Dagestanem. Z tym, że to trasa na trzy dni. Aż tyle czasu nie miałem. Tym bardziej, że buty miałem ciągle mokre.
Może następnym razem.

najbliższe galerie:

 
Park Narodowy Lagodechi
1pix użytkownik dispar odległość 7 km 1pix
Gruzja - Signagi
1pix użytkownik rozmusiaki odległość 24 km 1pix
Gruzja:  Kachetia - cz. 1
1pix użytkownik magdalena odległość 46 km 1pix
Signagi
1pix użytkownik dispar odległość 46 km 1pix
Gremi
1pix użytkownik dispar odległość 53 km 1pix
GRUZJA-Kachetia.
1pix użytkownik irolek odległość 63 km 1pix

komentarze do galerii (42):

 
anek11 użytkownik anek11(wpisów:2751) dodano 28.11.2013 16:19

phi przegapiłam szkarłatkę, zerkając drugim okiem na to co się dzieje w pracy. Komentarze nie mówiąc o wujku Google są w przelocie czytane.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5393) dodano 28.11.2013 14:17

Oj Anek, nie czytasz dyskusji pod galerią.
Już Małgosia odkryła co to za amerykańskie stworzenie.
Czeremcha też pochodzi z Ameryki (ta bardziej popularna u nas), choć oczywiście mamy też swoją własną ,pospolitą.
Ta ładna roślinka to szkarłatka amerykańska.
Może to faktycznie nie lenistwo. Może ja po prostu stary już jestem?
Eee... chyba nie, to na pewno lenistwo.

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2751) dodano 28.11.2013 13:36

ADHD skaczące po kamieniach, łażące pod drzewami i czytam że leniwy facet...kłamiesz;) bardzo lubię te leśne opowieści Twoje zdjęcia okraszone opowieścią napisaną żywym językiem. Kasztany w Gruzji zaskoczyły mnie, 41 czeremcha nasza swojska? Pozdrawiam

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6848) dodano 28.11.2013 10:22

Piękna jesienna Gruzja:)
pozdrawiam:)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5393) dodano 28.11.2013 09:40

Prawdę mówiąc ja byłem, po tych wszystkich pochwalnych peanach, rozczarowany.
Przede wszystkim nie wiem dlaczego główną bohaterkę mam lubić lu nie.
To prawda, że kolorowi Cyganie mocno tracą w tonacji czarno -białej.
Jednak podstawowym brakiem dla mnie, jest duży dystans emocjonalny.
Nie wiem czy twórców, ale mój i owszem. Nie urzekła mnie ta historia.
Gdyby może więcej było poezji Papuszy i ilustracji do niej, może gdyby nie było tak nieszczęśnie smutno.
Czy Cyganie byli nawet w okresie taborowym tak mało barwni?
Ale co ja się tam znam na filmie.
Pozdrawiam serdecznie:)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 28.11.2013 01:06

... widziałeś " Papuszę "... co powiesz o konwencji czarno-białej w tej kolorowej opowieści ... autorzy twierdzą, że KOLOR byłby negatywnym aspektym cygańskiej historii ... co jest ważniejsze ??? ... formalny aspekt czy rzeczywisty problem??? ... pozdrawiam serdecznie.

bartak użytkownik bartak(wpisów:936) dodano 27.11.2013 18:47

Dobrze,że tam wróciłeś, bo w jesiennych barwach jest jeszcze ciekawiej, mówisz, leniwy jesteś ?... ja tylko zapamiętałam,że poleżeć sobie lubisz, pozdrawiam :)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4953) dodano 27.11.2013 17:46

Bardzo przyjemne okoliczności przyrody ;)
Pozdrawiam.

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6141) dodano 26.11.2013 22:28

Elu, jesteś bardzo sprytna i na pewno byś znalazła bez problemu. U mnie to tylko odruch warunkowy. Zaprzyjaźniony informatyk, jak mu zaczynałam marudzić to mówił, żebym zapytała Wujka Google i tak mi to weszło w nawyk, że nie mogę przestać pytać ;)))

dispar użytkownik dispar(wpisów:5393) dodano 26.11.2013 21:59

Czyli to była amerykański chwast.
Żeby ogarnąć zęby miałbym dać się zamknąć w jednym pokoju z dwoma dziewczynami?
Poszedłem do kina się rozśmieszyć.
Chyba źle wybrałem, bo na "Papuszy" nie było śmiesznie.
Za to parę dobrych zdjęć i równie fajna muzyka.
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie:)

marioli użytkownik marioli(wpisów:1031) dodano 26.11.2013 21:12

W życiu nie wybrałabym się sama na taki szlak. Godna podziwu wyprawa.
Pozdrawiam

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7370) dodano 26.11.2013 21:04

No mówiłam Jarku,że tekst o zębach jest śmieszny, jak się jest wtajemniczonym, musiałbyś siedzieć ze mną w pracy w jednym pokoju, to byś mam nadzieję ogarnął te zęby.
A tak mówisz,że NIC Cię nie śmieszy. To niedobrze, zaczynam się o Ciebie martwić.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7370) dodano 26.11.2013 20:57

Kurcze Małgoś, znalazłaś tę roślinkę, a ja właśnie szukam. No i co teraz? Wyszło na to ,że w ogóle nie jestem sprytna...
Idę się zachlastać szarym mydłem wzdłuż...

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6141) dodano 26.11.2013 20:40

Zapoznanie się ze sposobem na pozbywanie się wody z butów sprawiło, że przez długi czas nie mogłam dokończyć oglądania galerii z powodu ataku śmiechu :))))))))
Tą roślinkę też kiedyś fotografowałam. Pogrzebałam w sieci i obstawiam, że to szkarłatka amerykańska.
Z uwagi na szumiące klimaty jestem zauroczona ;) Pozdrawiam

margo użytkownik margo(wpisów:2557) dodano 26.11.2013 18:06

No właśnie, to musi być bardzo tajemnicza roślinka skoro ani Dispar ani nawet Surykatka jeszcze jej nie zidentyfikowali. A taka ładna jest.
W tym parku też ładnie. Pozdrawiam.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6142) dodano 26.11.2013 17:12

Gruzinska jesien malownicza bardzo:)
38, 40 chyba mi sie podobaly najbardziej. Z wielka przyjemnoscia obejrzalam.:)pozdrawiam:)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5393) dodano 26.11.2013 08:29

Nie martw się Gabi, tych zębów ja tez nie ogarniam.
Ale czy tylko tego?
Świat jest jednak mocno skomplikowany.
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie:)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2693) dodano 26.11.2013 08:27

Tyle razy czytałam o jadalnych kasztanach, a nigdy ich nawet nie widziałam, kojarzy mi się to z francuskim luksusem.
O co chodzi z tymi zębami? czy ja czegoś nie ogarniam, znowu nie ogarniam?
Dispar, piękne zdjęcia, kolejna przyjemna dla mego ucha narracja ( każda Twoja tak ma)
pozdr.
Gabi

dispar użytkownik dispar(wpisów:5393) dodano 26.11.2013 08:18

Będę się starał przypomnieć.
A może Ela jest sprytniejsza i wie co to za stworzenie.
Pozdrawiam serdecznie:)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3734) dodano 26.11.2013 08:13

Sceneria na 31 baaardzo mi się podoba:-) Szkoda, że nie pamiętasz jak nazywa się roślinka z 41. Ładna jest. Pozdrawiam:-)))

dispar użytkownik dispar(wpisów:5393) dodano 26.11.2013 08:10

Dziękuję Dziewczyny.
Odniosłem wrażenie, ze ze zwierzakami dzikimi, nie jest w Gruzji dobrze.
Nie można wykluczyć, że to ja miałem wyjątkowego pecha do nich.
Bardziej jednak prawdopodobne, ze w dużej mierze zostały zjedzone, a właściwie, skonsumowane.
Dlatego niewiele ich na moich fotkach.
Pozdrawiam serdecznie:)

anusia_osia użytkownik anusia_osia(wpisów:1188) dodano 26.11.2013 07:48

Cudna jesień i jakie słoneczko Ci dopisało, rewelka. Ile Ci zajęło brodzenie przez strumyk to tego WIELKIEGO wodospadu? Nad samym wodospadem to chyba długo nie posiedziałeś ?
Podświetlone obiekty the best. Do kompletu pasowałby jakiś zwierzaczek.
Pozdrawiam
Dawno nie dawałam 10teczek, więc jedna dla Ciebie.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5393) dodano 26.11.2013 07:25

Tak właśnie Wojtku pomyślałem. Stąd te sępy.
Właściwie to chodziło mi już tylko o to żeby ktoś sprzątnął moje zwłoki.
Sam nie lubię chodzić po zaśmieconych trasach.

Mi tez te akurat fotki się podobają.
Dziekuję i pozdrawiam serdecznie:)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5393) dodano 26.11.2013 07:21

Z tą sklerozą trzeba jakoś żyć.
Poszedłem do apteki, bo to akurat dalej było, proszę panią o tabletki, które pozwoliłyby mi więcej pamiętać.
-Ale jakie, pani na to.
-Proszę panią, gdybym pamiętał jakie, to bezsensowny byłby to zakup.
Pani się pośmiała i dała mi właśnie magnez.
Nie zażyłem od razu, bo to musujące tabletki były i zwykle mocno mi się w w ustach pienią. A w mieście byłem.
Oni tam dziwnie patrzą na spienionego człowieka. Nie to co u nas na wsi.
Schowałem gdzieś te tabletki i nie pamiętam gdzie.

martyna użytkownik martyna(wpisów:943) dodano 26.11.2013 00:45

Dispar, jak zwykle na ... 12 ;) pozdrawiam

wojzsl użytkownik wojzsl(wpisów:277) dodano 25.11.2013 23:58

Urocza wycieczka, choć ryzykowna - a gdyby tak jeden jedyny członek tej ekspedycji skręcił nogę. I co wtedy? Może te sępy byłyby szybsze o sms`owej ewentualnej pomocy. Super foty: 12 z lekkim turkusem wody, 18, na której liście niby leżą w nieładzie a jednak gdzieś prowadzące nasz wzrok i tajemnicza namiastka dżungli na 31
Pozdrawiam

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 25.11.2013 23:38

No cóż, skleroza to niestety męcząca przypadłość. Mój kolega z pracy, który też na to cierpi ( ale on jest już w podeszłym wieku - ma 23 lata ) mówi, że na to najlepiej pomaga magnez - nie mylić z MAGNESEM ! Pije więc jakieś musujące specyfiki - i chyba mu to działa, bo nie zapomina tego zażywać ;)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5393) dodano 25.11.2013 23:15

Tekstu o zębach tu nie ma żadnego.
Może więc śmieszne jest samo słowo; ZĘBY.
Patrzę tak na nie..... i nic.
Nic mnie nie śmieszy.
Ale ja ciężko kapuję tak w ogóle.

markopol użytkownik markopol(wpisów:1492) - Użytkownik usunięty. dodano 25.11.2013 23:13

Pięknie tam.
Pozdrawiam

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7370) dodano 25.11.2013 23:08

:))) niestety tekst o zębach jest śmieszny tylko dla mnie i mojej koleżanki z pokoju

dispar użytkownik dispar(wpisów:5393) dodano 25.11.2013 23:04

Zęby???
Chyba miał. Tylko nie pamiętam już gdzie.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5393) dodano 25.11.2013 23:03

Herika, strasznie to wylewa się wodę z moich goreteksów.
Chociaż gdybym wcześniej je ściągnął, to może nie byłoby tak niespodzianie wilgotno gdzie indziej.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7370) dodano 25.11.2013 23:03

a zęby miał?

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7370) dodano 25.11.2013 23:02

:D

dispar użytkownik dispar(wpisów:5393) dodano 25.11.2013 23:00

No tak, tylko, że ja oferma, nie zrobiłem mu zdjęcia.

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 25.11.2013 22:59

przyjemnie tam. wodospad moze nie największy jak widziałam, ale i tak fajny. ulubione zdjęcia to 10, 12 i 32. a najlepsze buty do takich przepraw to zwykłe kalosze;) może nie są najwygodniejsze, ale strasznie łatwo wylewa się z nich wodę;) pozdrawiam:)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5393) dodano 25.11.2013 22:59

Nie wszędzie udało mi się trafić na Panią Jesień w jej najlepszej kreacji.
Ale ja nie jestem wiele wymagający.
Mogłaby być nawet całkiem bez liści.
Co do rudości, to chyba ten turysta był rudy. Może jakiś Irlandczyk.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7370) dodano 25.11.2013 22:54

Fajna wycieczka, mimo ,że jak twierdzisz uciążliwa. Mało mi tego wodospadu, bo urodziwy bardzo, zresztą chyba jak każdy wodotrysk.
No i zaskoczona jestem,że w październiku tam jeszcze tak dość zielono, chyba spodziewałeś się więcej rudości?
Miło się oglądało i czytało, pozdrówki :)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5393) dodano 25.11.2013 22:51

Oczywiście, że wiem. To są te same co na 44.
Z tym, ze moja skleroza podpowiada mi, żebym nawet się nie wysilał. I tak nie dam rady.
Ale kiedyś pamiętałem, tylko, że nie pamiętam kiedy to było.

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 25.11.2013 22:38

O mało bym się herbatą zachłysnęła przy fot 14 :))) Na wszelki wypadek dalej już niczego nie spożywałam aż do końca galerii ;)
Bardzo mi się podoba to coś z fot 41 - fajnie się przebarwiają te kuleczki. Wiesz może jak się ta roślinka nazywa ?
Pozdrawiam :)

martafryka użytkownik martafryka(wpisów:1619) dodano 25.11.2013 22:37

urokliwe miejsce, chętnie bym tak poskakała z kamienia na kamień :)

beautiful...

pipol użytkownik pipol(wpisów:9089) dodano 25.11.2013 22:29

38 i 40 moje ulubione. pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!