m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Z lotniska do Marsylii dostać się jest łatwo. Dotarliśmy tam pociągiem. Stacja całkiem spora i ładna.  Te schody właśnie prowadzą   na perony. 
Pogoda, mimo że to luty (2013), słoneczna. Bezchmurne niebo bardzo mnie ucieszyło i nawet dość niskie temperatury mi nie przeszkadzały;)
Ruszyliśmy z mapą w ręku w poszukiwaniu hotelu. 
Uwagę moją przykłuła żyrafa. Nie tylko pełniła funkcje dekoracyjne… …ale też użytkowe;)
Popołudniowe słońce pięknie oświetlało nieliczne piękne detale, które udało mi się wyłapać. 
Nasz hotel znajdował się w ulicy na lewo od neogotyckiej katedry 
Église Saint-Vincent-de-Paul.
Tu słońca już nie było i wszystko chowało się w cieniu. Cała ulica z rozdrapanymi kamienicami robiła raczej przygnębiające wrażenie. Na szczęście we wnątrz hotelik był całkiem znośny;)
Tego dnia wiele już nie zobaczyliśmy. Wieczór nadszedł bardzo szybko, wszak dni krótkie. Nocny spacer po okolicach był dość przygnębiający. Trafiliśmy na jakiś market, pełno ludzi (niekoniecznie Francuzów), pełno śmieci. Nie czułam się tam zbyt bezpiecznie;)
W kolejny dzień obudziło nas stukanie deszczu w okna. Z małym falstartem ruszyliśmy na miasto. A raczej z zamiarem dotarcia poza miasto;)
Póki co jesteśmy przy la Préfecture.   Njabardziej spodobały mi się te gołe drzewa, których było wszędzie pełno.  W wielu miejscach własnie je przycinali. 
I oczywiście nie dało się pominąc tych drzwi. Fantastyczne! 
Głowa sięgała mi zaledwie do koładki;)
Ruszamy dalej. Miasto jakoś nie zachwyca. Może to ta pogoda, ale było strasznie ponuro i przygnębiająco.
Wszystko zdawało się sypać. Na całe szczęście co jakiś czas natrafiało się na jakieś mniejsze lub większe perełki. 
Tu jesteśmy na  Castellane. 
Całkiem ładna fontanna, ale nie była działająca. 
Miasto zdawało się być trochę uśpione. Ok., sobota rano, ale mimo wszytsko jakoś tak pusto. Zapewne to nie są główne szlaki turystyczne;)
Basilique du Sacré-Cœur de Marseille. Powalająca nie jest;)
Idziemy dalej, krajobraz miejski trochę się zmienił.
Weszliśmy w bardziej współczesną część miasta.
Po jakimś czasie miałam w sumie dość;D Idziemy, idziemy a końca nie widać;) Myślałam, że te 12 kilometrów przejdziemy trochę szybciej;) Tyle, że kilka razy zboczyliśmy z drogi, kilka razy przystanęliśmy na zdjęcia. 
Ostatecznie postanowiliśmy podjechać trochę autobusem miejskim. Wsiedliśmy w jakiś, nie będąc pewnym, czy w odpowiedni i pojechaliśmy do końcowego przystanku;)
Czyli tu:  
Les Baumettes
Za wiele to tam nie było;)
No ale jak już tam jesteśmy, to trzeba się rozejrzeć;) Nawet, jeśli to tylko jakieś zakłady;)
Ale znajdujemy ścieżkę, i piękne drzewo, czyli już jest dobrze;)
A po jakimś czasie docieramy nawet tam, gdzie chcemy;)
Tylko.. Trochę zimno się zrobiło, zaczął nawet sypać śnieg.
W oddali widać  zatoczkę i kilka zabudowań. Tam idziemy. To Sormiou właśnie. 
Widać trochę błękitu więc oczy się radują;) Bo ja właśnie taką wodę chciałam zobaczyć, było mi do niej tęskno (a że to było jeszcze przed Sardynią, to cieszyło jeszcze mocniej;))
Niestety brak słońca i pruszący śnieg popsuł trochę doznania. Woda nie miała w czym się mienić:(  Bo jak nie w promieniach słońca, to w czym?
Nie ma co się jednak zrażać, trzeba iść dalej. 
Drogę jednak sobie odpuszczamy.  Jest tam wytyczona trasa i nią sobie wędrujemy. A drogę tylko z daleka podziwiamy. Jest pusta;)
Oczywiście trochę zbaczamy z drogi i oczom naszym ukazuje się panorama Marsylii.  Przejrzystość powietrza trochę kiepska, ale rozległość miasta i tak robi wrażenie. 
Teraz na Sormiou patrzymy z drugiej strony
Jeszcze tylko parę widoczków..
.. I schodzimy na plażę. Opustoszałą trochę. Przez chwilę kręciła się tam jeszcze jedna parka, ale szyko zniknęla. Plaża tylko dla nas. Latem zapewno tu sporo ludzi.  Nawet restauracyjka jest, tyle, że zamknięta. A  ja już głodna.  Podjadamy ciastka;)
Jest spokojnie. I chociaż woda nie taka, jaką by się chcialo, to i tak się podoba. Ale trzeba wracać..
Droga powrotna wygodna…
..ale żeby trochę ją skrócić, idziemy na przełaj.  Oszczędnośc czasu wątpliwa, bo jakoś ta wspinaczka trochę mnie męczyła;)
Tutaj to już spacerek na uspokojenie skołatanego serducha;) Widać zima na dobre mi nie wyszła;D 
Na końcu znaleźliśmy jakieś ruinki. Chyba mostu;) Ale nie am zbyt wiele czasu na przyglądanie się.  Zaraz będzie ciemno. Zanim docieramy w znajome miejsca, jest już noc. Tutaj raz jeszcze niezbyt powalająca  Basilique du Sacré-Cœur de Marseille. A w nocy całkiem fajna, prawda? Tutaj raz jeszcze la Préfecture. Fajnie oświetlona.
Drzewa też wyglądały fantastycznie, ale nie umiałam zrobić zdjęcia:( Za ciemno było:( Musiałąm zadowolić się donicą;)
Do hotelu idzimu okrężną drogą. Tu życie kwitło. Pełno przydrożnych kramików oferujących jakieś dziwne specyfiki do jedzenia. Arabskie chyba. Fanką nie jestem;) Za to tym budynkiem się zachwyciłam. Wiecie czemu?? Widzicie?? 
Powoli jednak czas zakończyć dzień.  Dzięki za odwiedziny:))

najbliższe galerie:

 
Marsylia, Francja, Bazylika Notre-Dame de la Garde
1pix użytkownik voyager747 odległość 9 km 1pix
Francja - Marsylia
1pix użytkownik herika odległość 9 km 1pix
Francja - Marsylia
1pix użytkownik zibid odległość 10 km 1pix
Marsylia
1pix użytkownik brywpodrozy odległość 10 km 1pix
Francja - Marsylia przejazdem
1pix użytkownik nola76 odległość 10 km 1pix
Cassis
1pix użytkownik sergiusz_monika odległość 10 km 1pix

komentarze do galerii (25):

 
herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 03.12.2013 19:29

Magdar --> cieszę się, że się podoba:) choć uroczo to tam raczej bardziej latem jest a nie zimą;) w sumie nie spodziewałam się tam prószącego śniegu. pozdrawiam:)

magdar użytkownik magdar(wpisów:3155) dodano 03.12.2013 14:11

Sormiou urocze .Pozdrawiam :)

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 01.12.2013 16:45

Mgfoto --> malowniczo jak malowniczo, ale interesująco może być;) dzięki serdeczne za odwiedziny:) pozdrawiam!!

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 01.12.2013 16:44

Dispar --> z 19 faktycznie trochę mi nie wyszło:( jakoś nie miałam dostępu, tak, żeby stanąć pośrodku budynku. prostowałam i tak w programie. jeszcze trochę mogłabym przechylić w sumie. potem się już okna ucinały. nocne robiłam z ręki (ewentualnie ze śmietnika, balustrady czy innych przydatnych elementów miasta;)), jestem więc z nich trochę dumna;) (choć gwiazdek robić nie umiem). cieszę się, ze się podobało.
pozdrawiam:)

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 01.12.2013 15:41

Baracuda --> takim to jeszcze nie jechałam:D fajnie by było, może kiedyś;) przestępczość może i jest (tak samo jak w Twoim Neapolu zapewne;)), ale ja miałam to szczęście jej nie doświadczyć:) nie szukałam guza w dziwnych miejscach po nocach, to też go nie dostałam;)

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3519) dodano 01.12.2013 15:35

TGV to szybki pociąg"pośpiech",śmiga do 300km/h,a miejsca są wyłącznie siedzące;)Znajomy pochodzący z Marsylii,odradzał to miasto ze względu na dużą przestępczość:/

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 01.12.2013 15:30

Baracuda77 --> oświeć mnie proszę;D TGV? to jakiś środek transportu?:D w każdym razie przykro mi, że sie na to spóźniłaś;) niedługo zobaczysz, co straciłaś - moze nawet przestaniesz żałować;)

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3519) dodano 01.12.2013 15:27

Super poczekam,tym bardziej,ze spóźniłam się na TGV i tam nie dotarłam:'(

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 01.12.2013 15:23

Baracuda77 --> dotarliśmy, ale trzeciego dnia;) właśnie robię galerię;) jakoś nie mogłam wszystkiego w jednej galerii zmieścić, aż taką minimalistką nie jestem;) fajne skojarzenie z koniem trojańskim:) pozdrawiam serdecznie:)

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3519) dodano 01.12.2013 15:12

Żyrafa na 3 wygląda jak Koń Trojański:)Jak na taką porę roku,woda miała fajny turkusik...Nie dotarliście chyba do portu?47 bomba!!!
Pozdrawiam

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6095) dodano 01.12.2013 14:29

Podobają mi się bardzo obie części wycieczki. Jak się sypie to też bywa malowniczo ;) Pozdrawiam

dispar użytkownik dispar(wpisów:5194) dodano 01.12.2013 14:14

19 i 20 fajne, choć przeszkadzają trochę krzywizny.
Nocne też udane.
Prawdziwy obieżyświat zawsze znajdzie coś ciekawego.
Podobająca wycieczka.
Pozdrawiam:)

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 01.12.2013 12:25

Nola76 --> niepewnie czułam się tylko raz, właśnie w nocy na tym targu. Ogólnie miasto wydało mi się spokojne, senne wręcz. Może po prostu chodziłam już innymi ścieżkami;) a widoki z La garde istotnie fajne, właśnie siedzę nad nimi szykując opisy. jak sie wyrobię to dodam drugą (i ostatnią;)) część marsyliańskich opowieści;) pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny:)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6472) dodano 01.12.2013 10:19

A mi się podobało w Marsylii i żałuję, że miałyśmy tam tylko kilka godzin, bo nie zdążyłyśmy zobaczyć wszystkiego co chciałyśmy;)
Zwłaszcza fajowe były widoki ze wzgórza La Garde i okolice portu.
A że miasto niebezpieczne, to chyba nie powinno Cię to dziwić, bo mieszanka narodowa w tym miejscu jest iście wybuchowa, dosłownie i w przenośni.
pozdrawiam:)

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 30.11.2013 20:19

Rozmusiaki --> ależ ja chodzić mogę, tylko wolę gdzie indziej;) a więcej tam można znaleźć, tylko nie zmieściłam w jednej galerii. szykuję drugą;) dzięki za odwiedziny i pozdrawiam:)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4130) dodano 30.11.2013 20:07

Ja tak jak Patryk,mogę i 40 kilosów pyknąć jak trzeba :)
Myślę,że jak by tam poszperał trochę dłużej,to wiele ciekawostek by się jeszcze znalazło :)
Ale i tak miło było.
Pozdrawiam.

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 30.11.2013 17:40

Patryk80 --> oczywiście, są takie wyjątki. całą Barcelonę schodziłam, a każdy kilometr przeszłam z przyjemnością:) do Rzymu też bym pojechała.

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 30.11.2013 17:38

Pipol --> i to beżowo-brudnego;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4683) dodano 30.11.2013 16:55

Ja duże też lubię, jeśli są ciekawe. Mogę złazić nawet 30-40 km dziennie

pipol użytkownik pipol(wpisów:8728) dodano 30.11.2013 16:42

za dużo w Marsylii beżowych :(

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 30.11.2013 16:38

Patryk80 --> ja po iastach lubię się włóczyć o tyle, o ile są małe i klimatyczne;) jednak nawet w Marsylii było parę perełek: właśnie ta żyrafa, dom z oszukaną ulicą i te wielgachne drzwi:) cieszę się, że Ci się podobało:) pozdrawiam!

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 30.11.2013 16:37

Pipol --> nie dziwię się;) to, co widziałam w te dwa dni mnie nie zachwyciło. Miasto zaniedbane i bez szczególnych zabytków (choć w ostatni dzień odkryłam trochę lepsze oblicze marsylii). nawet zatoka nie była taka, jakia się spodziewałam. zakładam, że latem tam jest lepiej. tyle, że ja latem nie byłam;) mi się podobało z tego względu jedynie, bo wartość podróży to nie tylko to, co się widzi, ale też to, z kim się widzi;) więc mogę śmiało powiedzieć, że czas spędziłam bardzo fajnie w mniej fajnym miejscu;) pozdrawiam

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4683) dodano 30.11.2013 16:28

A te użytkowe żyrafy super pomysł.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4683) dodano 30.11.2013 16:27

A mnie podoba się bardzo, miejska część także... Uwielbiam włóczyć się po miastach

pipol użytkownik pipol(wpisów:8728) dodano 30.11.2013 16:17

Nie jestem pewien czy mi się tam podoba. pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!