m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Tuż obok Suomen Latu Kiilopää znajduje się symboliczna brama (teren nie jest ogrodzony) stanowiąca wejście do założonego w 1983 roku Parku Narodowego Urho Kekkonena. Na mapach rozwieszonych pod zadaszeniem tej bramy wymalowane są szlaki, którymi można stąd wędrować. Wzniesienie Kiilopää leży przy granicy parku i stanowi tundrową wyspę otoczoną morzem sosnowo-świerkowych lasów. Wzgórze ma wysokość raptem 546 m n.p.m., ale roztaczają się z niego rozległe panoramy, a roślinność je pokrywająca jest całkowicie odmienna od flory okolicznych, niżej położonych terenów.    Chłodny ranek powodował, że jak najszybciej staraliśmy się pokonać zachodnie zbocze. Po całkowicie bezdrzewnym terenie pokrytym głazami i niskimi krzewinkami... ... dotarliśmy na szczyt, na którym turyści usypali charakterystyczny kopczyk z kamieni.
Minąwszy wierzchołek zaczęliśmy schodzić w stronę strumienia, płynącego po wschodniej stronie pagórka.  Znacznie zwolniliśmy tempo i rozeszliśmy się w różnych kierunkach. Naszym celem było odszukanie przedstawicieli zamieszkującej wzgórze fauny, a wędrowanie w grupie bardziej sprzyja płoszeniu zwierzyny niż jej tropieniu.   Napisałam zwierzyny, ale penetrowaliśmy teren wyłącznie w poszukiwaniu ptaków. Pardwa górska, a po lewej pisklę! Największym marzeniem każdego z nas było spotkanie tego właśnie kuraka leśnego. Sokoli wzrok nie zawsze gwarantuje sukces. Potrzebny jest jeszcze łut szczęścia. Mój fart polegał na tym, że byłam jedną z trzech osób znajdujących się w polu widzenia Jacka, który wypatrzył zlewającą się z tłem pardwę i machając ręką dał znać, że warto podejść do niego.  Szerokim łukiem okrążyłam samicę (w przypadku tych ptaków potomstwem opiekuje się głównie lub wyłącznie samica), by móc spojrzeć na nią ze słońcem. Widok siedzącej wśród drobnych roślin pardwy z trzema przytulonymi do niej maluchami był fantastyczny.  Obecność czworga widzów zaczęła jej chyba przeszkadzać i zdecydowała się przenieść z dziećmi kawałek dalej.
Staraliśmy się jej nie niepokoić. Staliśmy w odległości 3-4 metrów i tylko migawki naszych aparatów strzelały. Czasem jedno z nas przykucnęło, drugie zrobiło krok w bok... Były to jednak niegwałtowne ruchy. Pardwy są ptakami osiadłymi, ale młode zdolne są do krótkich lotów już po 1-2 tygodniach od urodzenia. Nie chcieliśmy spowodować, by się poderwały.   Dla maluchów wędrówka między krzewinkami była niczym przedzieranie się przez dżunglę. Pardwy górskie gniazdują wśród pokrytych porostami skał na nagich, niemal pozbawionych roślinności zboczach górskich. W północnej Skandynawii licznie występują też pardwy mszarne, które zamieszkują bardziej zadrzewiony biotop. W brzozowych laskach w pobliżu naszego kompleksu noclegowego niektórym osobom z naszej grupy udało się je dojrzeć. Ja nie miałam tyle szczęścia. Dwójka młodych zatrzymała się przy tym głazie porośniętym listkowatą plechą wyglądającą jak przyklejone do kamienia zaschnięte liście o pofałdowanych brzegach (pisklę z lewej jest dobrze widoczne, drugie  schowało się za gałązką z prawej),...   ... a mama z trzecim maluchem podreptała jeszcze kawałeczek dalej,...
... ale miała baczenie na całe potomstwo. Postanowiliśmy nie niepokoić dłużej tej uroczej rodzinki. Ponad dziesięć minut ją obserwowaliśmy i byliśmy w pełni ukontentowani. Szata roślinna wzgórza Kiilopää to typowa tundra krzewinkowa. Najwyższą jej warstwę tworzą drzewa - karłowate brzozy i płożące wierzby. Wygląd brzozy z horyzontalnymi pędami o długości kilku metrów tak mnie zadziwił, że długo jej się przyglądałam. Małe, prawie okrągłe listki o ząbkowanych brzegach latem są ciemnozielone i pięknie połyskują w słońcu, a jesienią przebarwiają się na żółtopomarańczowo. Tundrowe gatunki wierzby płożącej to głównie wierzba arktyczna, wierzba żyłkowana i wierzba zielna. Wszystkie one mają szerokoowalne listki o długości ok. 2 cm i dla osób takich ja, którym wierzby kojarzą się z długimi, wąskimi, lancetowatymi liśćmi, nie są łatwe do rozpoznania w gęstwinie innych przyziemnych roślin. Średnią warstwę roślinności tworzą krzewinki, głównie z rodziny wrzosowatych. To jest bażyna czarna (Empetrum nigrum) - całkowicie mrozoodporny, gęsto rozgałęziony krzaczek z pędami płożącymi i podnoszącymi się na końcach, którego kuliste owoce są jadalne.
Popularnym przedstawicielem wrzosowatych występującym w tej formacji roślinnej jest mącznica. To jest mącznica alpejska (Arctostaphylos alpina),... ... a te łopatkowate listki zaokrąglone na szczycie, widoczne pomiędzy gałązkami bażyny, to mącznica lekarska (Arctostaphylos uva-ursi). Po angielsku mącznica nazywa się bearberry (po polsku bywa zwyczajowo nazywana niedźwiedzim gronem). Owocami mącznicy są czerwone połyskujące jagody o mączystym miąższu (stąd nazwa mącznica). Liście mącznicy lekarskiej mają zastosowanie w ziołolecznictwie. Stosuje się je w przypadku przewlekłych i nawracających bakteryjnych zakażeń dróg moczowych. W niższej partii wzgórza wypatrzyłam jeszcze ciekawą roślinkę o nazwie widłak jałowcowaty (Lycopodium annotinum). Dzień wcześniej w czasie wycieczki wzdłuż kanionu rzeki Oulanka sfotografowałam kilka tablic z ilustracjami i nazwami roślin występujących w północnej Finlandii. Tylko dzięki temu udało mi się zidentyfikować co mam na tym zdjęciu, bo z botaniki to nie jest ze mnie orzeł. Najniższą warstwę tundrowej roślinności stanowią mchy i porosty. Najokazalsze są porosty, których plecha ma formę krzaczkowatą. Ten na zdjęciu jest wg mnie z rodziny chrobotkowatych, ale głowy za to nie dam. Nie pytajcie mnie, co to za krzewinka z czerwono obwiedzionymi listkami (jakaś borówka?). Tyle czasu spędziłam w sieci ryjąc w poszukiwaniu nazw roślinek ze zdjęć 24 i 25, że spoczęłam na laurach i nie mam już zamiaru czytać czegokolwiek dotyczącego flory tundry. Siewki złote z reguły zauważają intruza znacznie szybciej niż ten intruz (czyt. człowiek) je dojrzy. Zaczynają wtedy manewry polegające na odciągnięciu wroga od znajdującego się na ziemi gniazda. Wyśpiewując rytmiczną melodię podfruwają, przysiadając co kawałek na ziemi. Naiwniak, taki jak ja, podąża za nimi łudząc się, że uda się podejść bliżej i zrobić niezłą fotkę. Temu osobnikowi z perspektywy czasu jestem wdzięczna za wodzenie mnie za nos, bo gdy skradałam się za nim... ... nagle tuż przede mną wyłonił się z nicości renifer. Poczułam się jak w bajce.
Wymieniliśmy spojrzenia, ale że stałam skamieniała niczym słup soli, to wziął mnie chyba za element krajobrazu i zignorował. Miałam go cały czas pod światło, ale patrząc teraz na te zdjęcia uważam, że dobrze się stało. Jasna aureola w pełni oddaje magię tamtej chwili. Futerko miał trochę wyliniałe, ale o też porze roku renifery zmieniają sierść i wszystkie są takie dziurawo-łaciate. Zademonstrował od tyłu imponujące poroże,... ... zapozował w promieniach porannego słoneczka i zniknął za pochyłością terenu, a ja się obudziłam. Zgodnie z pierwotnym planem, po porannej wycieczce mieliśmy wrócić do hostelu idąc wzdłuż okrążającego wzgórze Kiilopää strumienia.
Po spotkaniu przy nim i wymianie wrażeń większość osób zdecydowała się na ponowne przejście przez wierzchołek, licząc na jakieś trofea fotograficzne. Szczególną zazdrość wśród tych, którym szczęście nie dopisało wzbudzała informacja o pardwie z przychówkiem. Mimo iż nie miałam powodu do narzekań, ruszyłam z innymi pod górę.    Przemek, który był naszym przewodnikiem wytężał wzrok. Jacek - najbardziej zapalony ornitolog w grupie, mający jednocześnie największe spośród uczestników doświadczenie - odszukał miejsce, w którym widział pardwę, ale nie było jej już w okolicy. Wszyscy przeczesywaliśmy skrupulatnie teren, a los ponownie uśmiechnął się do Jacka. Dzięki jego spostrzegawczości mogliśmy nacieszyć oczy widokiem dwóch pardw spacerujących wśród skałek. Na zrobienie udanych zdjęć znajdowały się one jednak zbyt daleko i zbyt szybko się przemieszczały, a próby zbliżenia się do nich kończyły się fiaskiem. Siewki złote należą do płochliwych ptaków. Ten osobnik przysiadł dość daleko ode mnie, ale tak ładnie prezentował się na tle nieba, że trudno było nie sięgnąć po aparat. Siewki spędzają w Skandynawii lato. Zimują w środkowej i południowej Europie oraz w północnej Afryce. Właściwie też bym tak mogła przemieszczać się wraz z porami roku. Przedstawiłam Wam już wyższe piętra roślinności tundrowej. Pora pokazać tę najniższą, czyli mchy i...
... porosty. Różnorodność kolorystyczna płaskich skorup... ... porastających głazy zainteresowała nawet mnie - zupełnego laika. Lichenolog wśród tych plam pewnie by zapomniał o bożym świecie. Na świecie występuje około 20 tysięcy gatunków porostów. Mimo powszechności występowania, ta  grupa organizmów jest przeciętnemu człowiekowi prawie zupełnie nieznana. Tundra to niezwykle surowy krajobraz. W czasie krótkiego lata wyrastające kilka centymetrów nad ziemię roślinki muszą zdążyć zakwitnąć i wydać owoce.
Teraz te tereny pokrywa śnieg i smaga ostry wiatr. Ciekawe jak się miewają moje pardwy. Zimą nie opuszczają one odkrytych zboczy górskich. Przebierają się w białe piórka i skupiają w większe stada. Ptaki te potrafią wykopać w śniegu tunele o długości do jednego metra, w których zagrzebują się na noc wykorzystując właściwości izolacyjne śniegu. Do jagódek skrytych pod białym puchem chyba udaje im się dokopać?

najbliższe galerie:

 
Za kołem podbiegunowym
1pix użytkownik jotwu odległość 8 km 1pix
Wyskok na Polnoc - troche na poludnie
1pix użytkownik pedro1912 odległość 49 km 1pix
Finlandia:  Skansen i muzeum Saamów w Inari
1pix użytkownik magdalena odległość 65 km 1pix
Finlandia:  Inari
1pix użytkownik magdalena odległość 65 km 1pix
Laponia
1pix użytkownik akbruni odległość 141 km 1pix
Przez 4 kraje  na Nordkap
1pix użytkownik skuza odległość 176 km 1pix

komentarze do galerii (38):

 
tama użytkownik tama(wpisów:2963) dodano 20.12.2013 22:15

Renifer kojarzy mi się ze świętem zimowym. I mnie też by tak oczarował. Nie ważne, że lekko wyliniały, ważne że jest :)
Tereny jak widzę bardzo przyrodnicze, wprost do nordyckiego szwendania :)
Pozdrawiam :)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3624) dodano 18.12.2013 07:17

Amaranto, miło mi Cię widzieć w reniferowej galerii:-)))

amaranta użytkownik amaranta(wpisów:144) dodano 16.12.2013 19:17

niezwykłe przestrzenie, renifer fantastyczny, bardzo ciekawa galeria
pozdrawiam

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3624) dodano 14.12.2013 11:58

Janualio, Twój komentarz sprawił mi dużą przyjemność:-)
Odnośnie słów "ja nawet mentalnie nie przemieszczam się tak szybko, jak Ty fizycznie", to "usprawiedliwię się", że w pewnym sensie nadrabiam zaległości. W latach 2003-2006 ze względu na stan zdrowia leciwych Rodziców mogłam pozwolić sobie tylko na dwa niezbyt długie wypady w nasze góry, a latach 2006-2008 mój jedyny wyjazd, to był weekend spędzony nad Bałtykiem. Nigdy nie wiadomo, co los nam przyniesie. Teraz akurat mogę wyjeżdżać, więc korzystam. A poza tym nie podróżuję aż tak dużo. Apetyt mam znacznie większy;-)
Pozdrawiam:-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3624) dodano 14.12.2013 11:35

Skuzo, zgadzam się w pełni, że "renifery są oznakowane przez ich właścicieli w celach rozpoznawczych, a nie w celach unijnych". O tej Unii to tak żartobliwie miało być. Teraz nie mogę już tego zdania usunąć, bo Twój komentarz nie miałby sensu.
Pozdrawiam serdecznie:-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3624) dodano 14.12.2013 11:29

Patryku, miło mi, że tu zajrzałeś:-)

janualia użytkownik janualia(wpisów:147) dodano 13.12.2013 17:26

Magdaleno, renifer w poświacie... tchnęło magią! Tundra zaskakująco różnorodna w swojej... pozornej jednorodności. Ale to znowu zasługa podróżnika! Wartość informacyjną Twoich relacji z podróży trudno przecenić! Ogrom wiedzy o miejscu i wskazówek praktycznych! Nic tylko ruszać w podróż. Tylko, że... ja nawet mentalnie nie przemieszczam się tak szybko, jak Ty fizycznie. Podziwiam i zazdroszczę! Pozdrawiam serdecznie.

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 13.12.2013 08:40

Magdaleno,od razu widać ,ze byłaś w odpowiednim towarzystwie fachmanów,wypatrzeć takiego ptaka w tej tundrze,w dodatku w takich ziemistych kolorach,to wielka sztuka....nie wspomnę o nazewnictwie:)Nalezą Ci się wielkie brawa za galerie,przybliżyłaś nie tylko faunę ale i florę,która jest tam bardzo skąpa,ale jakże interesująca,trzeba się tylko przenieść do parteru .Podczas mojego pobytu w okolicach,bardzo dużo mchów i porostów kwitło,podziwiałam te miniaturowe kwiaty,których nigdy w życiu gdzie indziej na świecie nie spotkałam.Nie zgodzę się z Twoja wypowiedzią dotyczącą reniferów... "W Unii wszystko musi być przecież policzone"....renifery są oznakowane przez ich właścicieli w celach rozpoznawczych,a nie w celach unijnych:))))Podobnie jest z owcami na Irlandii,znaczone są rożnymi kolorami,co dowcipni mieszkańcy tłumaczą.....żeby wełna była kolorowa:))))Oglądając Twoja galerie poczułam się tak jakbym tam z Toba była....dziękuję:)
Pozdrawiam cieplutko:)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4685) dodano 12.12.2013 20:47

Świetne spotkanie z przyrodą. Oglądało się bardzo przyjemnie

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3624) dodano 12.12.2013 08:37

Annuus, Nola, Tereza - baaardzo mi miło, że tu zajrzałyście:-)

Dispar, ale ja ledwo maturę zrobiłam:-( Obawiam się, że to trochę za mało, by dołączyć do Waszego grona:-( Jeśli braki w mojej edukacji nie stanowią dla Was problemu, to prześlę skan świadectwa maturalnego i z ogromną przyjemnością przyłączę się do tak utytułowanego towarzystwa pozytywnie zakręconych:-)

Elu, na zdjęciu 17 po prawej, to coś między gałązką a kamieniem może być chrobotkiem reniferowym. Ubolewam ogromnie, że nie spędziłam więcej czasu z nosem przy ziemi. Dopiero w domu zorientowałam się, że nie mam fotki tego porostu. Był oczywiście na tym wzgórzu i to w sporych ilościach.

Ula, pasja to chyba za dużo powiedziane. Jest to z pewnością zainteresowanie połączone z chęciami do zgłębiania tematu. Jak sama piszesz, fotografowanie zwierząt to bardzo ekscytujące zajęcie. Mnie się podoba.

Markopol, ten renifer wyglądał na takiego indywidualistę, że chyba żadnemu Mikołajowi nie pozwoliłby się zaprząc do sań;-)

Pozdrawiam wszystkich seredcznie:-)))

markopol użytkownik markopol(wpisów:1489) dodano 11.12.2013 23:06

Renifer chyba urwał się Mikołajowi :):):),no ale dał się Tobie sfotografować.
Ptaszek też Ci zaufał mimo tego ,że tak chronił swoje maleństwa.
Teren bardzo fajny.
Pozdrawiam

tereza użytkownik tereza(wpisów:3713) dodano 11.12.2013 17:54

Chciałam napisać fajna przygoda,ale galeria również.

tereza użytkownik tereza(wpisów:3713) dodano 11.12.2013 17:53

Chyba na tego typu eskapadę się raczej nie wybiorę,
dlatego obejrzałam z ciekawością.
Fajna galeria.Pozdrawiam:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5269) dodano 11.12.2013 11:24

Magdaleno, coś czuję, rodzi sie nowa pasja.
Fotograf- ornitolog, ładnie brzmi i powiem Ci, ze po mojej ostatniej podrózy w rejony mocno ornitologiczne stwierdziłam , ze to bardzo ekscytujace zajecie.
Renifer jest piekny, taki platynowo- wrzosowy, nie wiedziałam , ze ma takie umaszczenie.
Bardzo jak zawsze interesujaca galeria:)) Pozdrawiam:))

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6472) dodano 11.12.2013 00:42

Przyjemny spacer i fajny ten reniferek!:)
pozdrawiam:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6918) dodano 10.12.2013 23:29

Ale przestrzenie! Piękne tam, faktycznie renifer dodał bajkowości temu miejscu. Aż się prosi, tundra, renifer, to jak porosty to powinien być chrobotek reniferowy, ale na tego jegomościa to mi nic tu nie wygląda. Powinnam się trochę znać na porostach, bo pisałam o nich pracę, ale za dużo tego stworzenia na świecie. A mi się mózg cofa w rozwoju w dodatku...
Zaskakujesz tę Finlandią coraz bardziej i nęcisz coraz mocniej. Pozdrówki ciepłe:)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5194) dodano 10.12.2013 23:06

Collinsa oczywiście bardziej mam niż znam.
Fajnie jest jechać z grupą zakręconych. A jeszcze lepiej jak każdy ma bzika na innym punkcie.
A jak jeszcze udaje się to wszystko poskładać w jedną całość, to dopiero robi się ciekawie.
Chyba właśnie współzależności w świecie przyrody są najciekawsze.
W naszej bandzie nie mamy jeszcze profesora (nie licząc Czopera, licealnego Profesora), ale mamy już trzech doktorów.
Może się przyłączysz?

annuus80 użytkownik annuus80(wpisów:1361) dodano 10.12.2013 23:05

Ładnie pozowały Ci wszystkie zwierzątka.
Mi najbardziej spodobała się pardwa na 11 i renifer na 30.
Pozdrawiam serdecznie:)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3624) dodano 10.12.2013 21:12

Nata, Olaf, Śnieżka, Woja - baaardzo Wam dziękuję za wizytę i komentarze:-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3624) dodano 10.12.2013 21:08

Dispar, ja wiem, że Ci się tam spodoba:-)))
Z Twoich galerii wiem też, że masz kolegów, którym by się tam spodobało. Czopera chyba kręcą takie klimaty. Pokazywałeś też towarzyszących Ci w wyjazdach pasjonatów motylków, robaczków, kamieni, ptaszków, porostów…
Jak już będziesz się wybierał do północnej Finlandii, to pamiętaj, że tuż obok jest Varanger. Nie można go odpuścić.
Collinsa tylko masz, czy masz wykutego na blachę?
Na początku wyjazdu było mi strasznie wstyd, że moja wiedza ornitologiczna jest prawie żadna:-(
Przemek, który był naszym przewodnikiem, ma świra na punkcie ptaków od podstawówki (na wagary chodził do lasu). Z pasji uczynił swój zawód.
Jacek z kolei, o którym wspominam w tej galerii połknął bakcyla kilka lat temu podczas wakacji na Sri Lance, gdzie pełno kolorowych ptaków było na wyciągnięcie ręki. Odtąd każdą wolną chwilę spędza na uganianiu się za skrzydlatymi.
Na marginesie dodam, że obaj dobrze znają Swifta, naszego portalowego eksperta od ptaków. Krąg takich mega zakręconych jest wąski;-)
Ta dwójka to była w grupie najwyższa półka. Pozostałych jakbym się zawzięła, to jestem w stanie dogonić.
Przemek potrafi naśladować głos większości ptaków. Nie wspominam o tym, że po głosie każdego rozpoznaje. Umiejętność rozpoznawania po głosie jest bardzo przydatna, bo sięga się do kieszeni po komórkę, kilka kliknięć i z telefonu zaczyna śpiewać kolega tego, który siedzi w krzakach. Wiele ptaków daje się nabierać i przyfruwa do komórki. Na własne oczy widziałam!
Jacek miał ściągnięte z netu głosy wielu ptaków, ale nie zawsze był pewien, czy odtwarza właściwy. Jak Przemek był w pobliżu, to się upewniał, czy dobrze rozpoznaje.
Nikt poza tą dwójką nie stosował tej metody wabienia. Numer z komórką zrobił na mnie wrażenie. Nie wiem, czy taka zabawa jest fair wobec ptaków;-)
Pozdrawiam:-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3624) dodano 10.12.2013 20:16

Izka, te zdjęcia robiłam Nikkorem 55-300.
Pozdrawiam:-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3624) dodano 10.12.2013 20:14

Travelan, "na renifery" trzeba jednak jechać za koło podbiegunowe. Jak już się je minie, to renów jest jak mrówków. Łażą środkiem szosy, podobnie jak krowy w Gruzji.
Obok kompleksu turystycznego Kiilopää był ogromny ogrodzony teren, na którym były setki tych zwierząt. Mniej więcej co kilometr były bramy, przez które można było tam wejść (lub wjechać). Jedną z tych bram stanowiły luźno zwisające drewniane drągi pomalowane na czerwono i kończące się kilkadziesiąt centymetrów nad ziemią. Starczyło je rozchylić, by wejść. Niższe zwierzęta spokojnie mogły przechodzić dołem. Te belki stanowiły przeszkodę wyłącznie dla reniferów. Nie wiem, dlaczego były czerwone.
Chodziłam po tym „pastwisku” próbując podejść do zwierząt. Nie dało się. Były tak płochliwe, że podrywały się i uciekały, gdy byłam w odległości 100 metrów od nich.
Ten renifer spotkany na wzgórzu był wyjątkowy. Nie dość, że był urodziwy, to jeszcze nie wystraszył się mnie;-)
Nie wszyscy wiedzą, że nie ma dzikich reniferów. Te chodzące po drogach i spotykane w lasach też mają właścicieli. Każdy renifer do kogoś należy i jest oczywiście zinwentaryzowany (na zdjęciu 32 widać oznaczenia na uszach). W Unii wszystko musi być przecież policzone;-)
Pozdrawiam i dziękuję za wizytę:-)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5194) dodano 10.12.2013 19:26

Ja "Ptaki" Collinsa już mam. Wygrałem w jakimś konkursie fotograficznym.
To całkiem zielony nie jestem.
Pewnie się tam wybiorę.
Finlandia podoba się coraz bardziej.
Taki kraj, znaczy.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3624) dodano 10.12.2013 19:03

Romana, to jeszcze nie są te zwierzęta, dla których pojechałam na północ Europy;-)
Pozdrawiam:-)))

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3624) dodano 10.12.2013 19:01

Gabi, delta Dunaju w majowy weekend już od miesiąca zabukowana;-)
Do Skandynawii pojechałam całkiem zielona. Pierwszą rzeczą, którą zrobiłam po powrocie było kupno Przewodnika Collinsa "Ptaki".
Fotografowanie skrzydlatych jest wg mnie znacznie przyjemniejsze niż fotografowanie architektury. Pomału się wkręcam.
Mikołaja widziałam. Na żywo, a nie we śnie. W Rovaniemi oczywiście. Może kiedyś pokażę tę komercję.
Pozdrawiam ciepło:-)

woja użytkownik woja(wpisów:510) dodano 10.12.2013 18:45

Fantastyczna przygoda! I świetnie opisana:-)
Pozdrawiam

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3624) dodano 10.12.2013 18:38

Paweł, też uważam, że zacnie mi wyszły;-)
Miło, że wpadłeś:-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3624) dodano 10.12.2013 18:36

Satan, miałbyś tam gdzie wędrować, ale nie jest Finlandia za płaska dla Ciebie?
Pozdrawiam:-)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3076) dodano 10.12.2013 17:01

Bardzo przyjemnie się oglądało i czytało:) Pisklaczki słodkie, a renifer prezentował się niczym "wielki pan". Piękną miałaś przygodę.

olaf43 użytkownik olaf43(wpisów:1519) dodano 10.12.2013 16:34

świetna galeria :)
pozdrawiam...

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1092) dodano 10.12.2013 14:29

Świetna galeria . Piękne zdjęcia poparte świetnymi opisami . W czasie swoich wyjazdów też lubię obserwować rośliny , zwierzęta , robaczki :)z tym większą ciekawością oglądałam i czytałam Twoją galerię . Pozdrawiam :)))

dispar użytkownik dispar(wpisów:5194) dodano 10.12.2013 12:18

Spodobałoby mi się tam.
Bardzo fajna tundra.
Podobająca mocno galeria.
Pozdrawiam serdecznie:)

izka użytkownik izka(wpisów:964) dodano 10.12.2013 11:21

zgodzę się z Tobą, że renifer fotografowany pod światło dodał zdjęciom uroku.
Czy mogę spytać, jaki masz obiektyw? Bardzo ładne ma GO na dłuższych ogniskowych.
Pozdrawiam

travelan użytkownik travelan(wpisów:348) dodano 10.12.2013 10:56

Ten reniferek to niezłe trofeum za taką wycieczkę. Kiedyś, na studiach, z grupą jechaliśmy do Ełku 'na renifery', oczywiście wiedząc że tam ich nie znajdziemy, ale to była dla nas daleka północ i głęboki wschód świata. Widać, że trzeba jednak dużo, dużo dalej się wybrać;)
Pozdrawiam:)

romana użytkownik romana(wpisów:5160) dodano 10.12.2013 09:41

Fajnie udało Ci się podpatrzeć tamtejsze zwierzęta :)
Pozdrawiam :)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2385) dodano 10.12.2013 08:18

Magdalena, obojętnie gdzie gościsz zawsze Twoje galerie to kompendium wiedzy o danym miejscu. Czyżbym dobrze wyczuwała w Tobie nową pasję? podróżnik - ornitolog?
trzeba powiedzieć, ze łatwego fotograficznie tematu sobie nie wybrałaś, renifery super po prostu, a Mikołaja gdzieś tam we śnie nie przyuważyłaś?
pozdr.
Gabi

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7083) dodano 09.12.2013 21:47

Zacnie te kuraki Ci wyszły, pozdrawiam:)

satan użytkownik satan(wpisów:2914) dodano 09.12.2013 21:46

Pięknie! Jestem coraz bardziej zafascynowany Finlandią! ;-)
Tundra robi na mnie zawsze wrażenie, do tego ta pardwa i spotkanie z samotnym renem! Poniekąd wiem co czułaś, bo pewnie miałem podobnie nad Kołem Podbiegunowym w Norwegii gdy zza górki wyszły reny ;-)
Całość wieńczy, jak zwykle u Ciebie, ogrom wiedzy podanej pod zdjęciami.

Gratuluję!
I pozdrawiam ;-)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!