m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Położone w północnej Laponii jezioro Inari zajmuje powierzchnię 1040 m² i jest szóstym największym jeziorem w Europie. Jego linia brzegowa jest bardzo urozmaicona i liczy 3300 km długości. Jadąc w kierunku północnym drogą E75, wiodącą wzdłuż zachodnich krańców jeziora, zatrzymywaliśmy się w punktach widokowych. Na jeziorze jest łącznie 3318 wysp. Wystający z wody głaz z wyrastającą z litej skały sosną nie jest chyba uznawany za wyspę. Dłuższy przystanek zrobiliśmy w miejscowości Inari, stanowiącej centrum administracyjne fińskiej Laponii. Inari liczy nie więcej niż 600 stałych mieszkańców, jednak latem przybywa tu wielu turystów. W przystani prócz łodzi i jachtów cumują widoczne na zdjęciu katamarany zabierające na pokład ok. 120 pasażerów. Dwugodzinny rejs w cenie 22 € za osobę dorosłą odbywa się trasą, którą niegdyś dostarczana była mieszkańcom osad nad jeziorem poczta i obejmuje wizytę na wyspie Ukko, stanowiącej od wieków miejsce święte dla Lapończyków. Atrakcją dla odwiedzających są loty hydroplanem.  Widokowa wycieczka, w czasie której ogląda się okolice z wysokości ok. 300 m, trwa 15-20 minut. Nie dopytałam jaki jest jej koszt.
Cessna 185 zabiera na pokład do pięciu pasażerów. Chętnych nie brakuje. Byłam świadkiem kilku lądowań i startów z powierzchni wody. W miejscowości są sklepy z pamiątkami oraz jakieś knajpki i kafejki, ale zajrzałam tylko do nich i się wycofałam. Wolałam pospacerować brzegiem jeziora.  Apetycznie wyglądały te rybki. Mimo niebagatelnej ceny (15 € za sztukę!) chciałam spróbować,... ... ale wszystkie akurat wyszły i piec dopiero był na nowo zapełniany.  Kiedy grupa obkupiła się w lapońskie souveniry ruszyliśmy na wycieczkę do Pielpajärvi - dawnej osady, w której okoliczna ludność gromadziła się na okres zimowych miesięcy. Atrakcją tego miejsca jest pochodzący z XVIII w. drewniany kościółek. Szlak jest oznaczony i liczy 4,5 km w jedną stronę (wracać trzeba tą samą drogą). Trasa wiodła początkowo przez las, a las był niezwykły - pełen ogromnych głazów.
Ścieżka - choć płaska - była dość uciążliwa. Nie dało się wędrować nie patrząc pod nogi. Borówkowych krzewów było w tym lesie mnóstwo. Dojrzałe jagódki kusiły, ale czas nas ograniczał. Na wycieczkę wybrała się tylko część grupy, a godzina powrotu została ustalona tak, że maruderzy nie mieliby szans na pokonanie całej trasy. Kamienie na ścieżce ustępowały czasem miejsca korzeniom. Sama nie wiem, która z tych przeszkód była gorsza. Mech w lesie jest rzeczą normalną. Skorupiaste porosty porastające głazy też nie są niczym niezwykłym.
Widzieliście jednak kiedyś coś takiego zwisającego z drzew??? Jest to włostka brązowa (Bryoria fuscescens) - porost świadczący o dużej czystości powietrza. Powietrze zanieczyszczają głównie związki siarki powstające zarówno w wyniku działalności człowieka (spalanie paliw, produkcja przemysłowa) jak i czynników naturalnych (wybuchy wulkanów, wyładowania atmosferyczne). Związki te łącząc się z cząsteczkami wody tworzą tzw. kwaśne deszcze. Porosty są niezwykle wrażliwe na kwaśne deszcze i uważane są za doskonałe bioindykatory, czyli wskaźniki zanieczyszczenia atmosfery. Najbardziej odporne na zanieczyszczenia są porosty o plechach skorupiastych. Obecność w środowisku porostów nadrzewnych, takich jak właśnie włostka lub brodaczka czy granicznik, świadczy o niesłychanej czystości atmosfery.  Las, przez który wędrowaliśmy był mroczny i dość niesamowity. Gigantyczne głazy narzutowe i zwisające z drzew - niczym włosy anielskie ze świątecznej choinki - brunatne brody porostów dodawały mu tajemniczości.   Wyobraźnia podpowiadała niestworzone historie na widok tych obrazów, ale na szczęście... ... szlak był wyraźnie oznaczony takimi czerwonymi słupkami i czułam się bezpiecznie.
Gdy już mieliśmy dość ciemnego lasu, między przerzedzającymi się drzewami zaczęły prześwitywać wodne oczka. Ścieżkę pełną kamieni i korzeni zastąpiła drewniana kładka... ... prowadząca przez tereny podmokłe i bagniste torfowiska.  Na wilgotnych obszarach północnej Skandynawii bujnie rosną niewysokie krzewinki z owocami kształtem nieco podobnymi do naszych malin. Po fińsku te owoce nazywają się hilla. Polskie określenie to moroszka lub malina nordycka. Czerwony kolor oznacza, że jeszcze nie nadają się do jedzenia. Dojrzałe mają barwę żółtopomarańczową.  Owoce rosną tylko dziko, sezon na nie jest dość krótki, a zbieranie jest uciążliwe. Zarówno te czynniki, jak i fakt, że Finowie je uwielbiają mają wpływ na dość wysoką cenę moroszek. Odżałowałam 5 € i kupiłam pojemniczek pełen nieznanych mi pestkowców. W smaku są cierpkie i gdybym miała je do czegoś porównać, to przychodzą mi do głowy tylko niedojrzałe mirabelki. Moroszki mają podobno dużo wartościowych składników, więc zjadłam całą zawartość pudełeczka, ale przyznaję, że bez dodatku cukru nie dałabym rady. Kupując ten skandynawski przysmak nie przesadźcie z ilością. Są naprawdę kwaśne. Naturalną groblę, którą zaczęliśmy wędrować otaczały z obu stron pełne uroku kałuże.
Pisałam już kiedyś, że z botaniki nie jestem mocna, ale wydaje mi się, że te pomarańczowe poduchy na wodzie to glony złociste, zwane inaczej chryzofitami. Mam nadzieję, że ktoś mnie poprawi, jeśli się mylę. Nazwy roślinki tworzącej zielone łany jestem absolutnie pewna. To jest bobrek trójlistkowy.   Znam go dobrze, bo swego czasu posadziłam w oczku wodnym. Jest - obok lilii wodnych - największą jego ozdobą. Szlak do leśnego kościółka bardzo mi się podobał ze względu na urozmaiconą okolicę. Ścieżka biegła najpierw przez las, potem przez bagna, aż wreszcie wyprowadziła nas nad brzeg jeziora.
Przed wyjazdem do Finlandii czytałam trochę o jej mieszkańcach. Wg opinii wielu osób Finowie są cisi, zamknięci w sobie i małomówni. Znalazłam w sieci informację, że jednym z przejawów braku wylewności jest mijanie się bez słowa na szlakach turystycznych i że dla osób przyzwyczajonych do pozdrawiania się może być to zaskoczeniem. W drodze do i z kościółka Pielpajärvi mijaliśmy wiele osób (nie były to jednak żadne tłumy). Był to najliczniej uczęszczany szlak spośród tych, którymi wędrowaliśmy, ale mogło być to spowodowane tym, że nie przemierzaliśmy go bladym świtem, tylko o normalnej porze. Wszyscy napotkani turyści albo pierwsi mówili Hei (fiński odpowiednik angielskiego Hi), albo z uśmiechem odwzajemniali nasze pozdrowienia. Mijani na szlaku wędrowcy w 90% byli Finami.   Świat się zmienia. Otwartość Finów na ten świat też:-) Przeczytane przeze mnie informacje okazały się być nieaktualnymi. Wędrując ścieżką biegnącą w pobliżu jeziora i...
... podziwiając odbite w lustrze wody drzewa oraz wystające ponad taflę głazy (fińskie jeziora są bardzo kamieniste)...  ... dotarliśmy do ogromnej ukwieconej łąki, na końcu której stał ukryty wśród brzóz cel naszej wycieczki. Pierwszy kościół został wybudowany w tym miejscu w 1646 r. Stojący tu obecnie obiekt pochodzi z 1760 r. i jest jedną z najstarszych budowli w północnej Laponii. Kościółek służył miejscowej społeczności, która od wiosny do jesieni prowadziła wędrowny tryb życia zajmując się myślistwem i rybołówstwem, a zimowe miesiące spędzała gromadząc się w Pielpajärvi.      Luterańska świątynia jeszcze na początku XX w. była regularnie używana. Kościółek został odnowiony w latach 70. XX w. i obecnie nabożeństwa odbywają się tu tylko raz w roku - z okazji Juhannusa. Noc Świętojańska jest w Finlandii obchodzona w pierwszy weekend po 24 czerwca i jest wielkim, trzydniowym świętem. Na początku lipca łąka przed kościółkiem jest na ogół żółta od kwitnących pełników. Trochę się spóźniliśmy i pełniki już przekwitły, ale ogromna powierzchnia tonęła w innych kwiatach.  Najwięcej było różowopurpurowej wierzbówki kiprzyca, której kolor królował w całej Finlandii w czasie naszego pobytu. Tysiące różnych bzyczących obsiadało ciemnoniebieskie kłosy przetacznika długolistnego i...
... żółte kwiatostany starca jakubka. A tymi bzyczącymi nie były komary, z którymi Finlandia powszechnie jest kojarzona. Wśród traw gęsto było od białego krwawnika i niebieskich dzwonków i wielu, wielu innych polnych kwiatów. Nasyciwszy oczy ich widokiem ruszyliśmy w drogę powrotną. Po wycieczce do kościółka odwiedziliśmy jeszcze skansen i muzeum Saamów w Inari, ale o tym już w następnej galerii.

najbliższe galerie:

 
Finlandia:  Skansen i muzeum Saamów w Inari
1pix użytkownik magdalena odległość 1 km 1pix
Za kołem podbiegunowym
1pix użytkownik jotwu odległość 57 km 1pix
Finlandia:  Kiilopää
1pix użytkownik magdalena odległość 65 km 1pix
Wyskok na Polnoc - troche na poludnie
1pix użytkownik pedro1912 odległość 108 km 1pix
Przez 4 kraje  na Nordkap
1pix użytkownik skuza odległość 132 km 1pix
Laponia
1pix użytkownik akbruni odległość 153 km 1pix

komentarze do galerii (40):

 
pipol użytkownik pipol(wpisów:8750) dodano 23.12.2013 13:37

Gratuluję nie załapania się ( bardzo niefortunne jest to zdanie ).
pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 23.12.2013 01:03

Gratuluję "medalowego miejsca". Szkoda, że tak ciekawa zdjęciowo i tekstowo galeria, nie zajmie w tym tygodniu honorowego miejsca...

marcin1980 użytkownik marcin1980(wpisów:1812) dodano 22.12.2013 10:33

bardzo ładny krajobraz.

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1721) dodano 19.12.2013 22:42

Bardzo dużo pięknych zdjęć w tym surowym klimacie! wyróżniłabym: 4 i 42 , wspaniała wycieczka z świetną narracją! podobało się! pozdrawiam:)))

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 19.12.2013 22:30

Magdaleno,chyba muszę się pospieszyć z moja galeria znad Inari i okolic,bo Patryk może mnie uprzedzić:))))

Inari i okolice wspominam bardzo milo,zatrzymywaliśmy się chyba 2 razy...pauzy za potrzeba...zawsze na uroczo,choć trochę kiczowato przystrojonych parkingach,jezioro zachwycało,te wystające głazy i kamienie robiły wrażenie.Byla również okazja zobaczyć las pełen głazów,było mocno pod gore,dużo drewnianych schodów,wyznaczona ścieżka i platformy widokowa...niezapomniane widoki.Mile wspominam spacer nad małym jeziorem w okolicach hotelu.Po smacznej kolacji,a był gulasz z łosia serwowany,poszliśmy podziwiać zachód słońca nad jezioro,sam zachód nie był zbyt zachwycający,ale brzozowy gesty las pełen grzybów i jagód różnego rodzaju był niesamowity,moroszek jednak nie było:)))Na ryby załapałam się tez dopiero w Norwegii,na jakimś przydrożnym parkingu...ceny nie pamiętam,sponsor płacił:))))))Pozdrawiam serdecznie:)))

gregy użytkownik gregy(wpisów:512) dodano 19.12.2013 22:07

fajna galeryjka, fajne foteczki :-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 19.12.2013 21:44

Patryk, liczę, że za jakiś czas pokażesz jezioro Inari z góry:-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 19.12.2013 21:43

Nata, dziękuję:-)
Ceny tych rybek, to był przedsmak Norwegii. Tam to dopiero jest drogo:-(
Pozdrawiam:-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 19.12.2013 21:41

Annuus, mnie więcej do szczęścia nie trzeba:-)
Pozdrawiam:-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 19.12.2013 21:39

Paweł, finansowo nie było tak źle.
Mój wyjazd naprawdę nie kosztował dużo.
Wybrałam opcję zorganizowaną, bo w przypadku wyjazdu indywidualnego na benzynę trzeba sporo wydać.
Noclegi mieliśmy skromne, a wikt własny, choć produkty spożywcze kupowaliśmy w Finlandii.
Ważne było dla mnie towarzystwo, a to mnie nie zawiodło.
Tej rybki przecież w końcu nie zjadłam!
Pozdrawiam:-)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4711) dodano 19.12.2013 21:34

Magdaleno dzięki za wskazówki. Tak to czasem bywa na wycieczce, że czas goni i nie da się zaliczyć różnych atrakcji

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 19.12.2013 21:29

Ula, daleko???
Spójrz jaki jeszcze kawał drogi do bieguna północnego;-)
Miło mi, że do mnie wpadasz:-)))

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 19.12.2013 21:26

Gabi, ale ja baaardzo lubię "na piechotę":-)))
Ta wycieczka była dla mnie dużą przyjemnością, tym bardziej że trasa prowadziła po płaskim terenie. Kondycja cosik mi spada i idąc pod górę zadyszki dostaję;-)
Pozdrawiam ciepło:-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 19.12.2013 21:20

Deszcz, zapewniam, że jeszcze jestem zdrowa;-)
Prawdziwy pasjonat ptaków nie poszedł do kościółka, tylko wałęsał się po lesie z fotek 12-24. Cel tego wałęsania był konkretny - sójka syberyjska. Wiedział, że ma szanse ją spotkać w tym mrocznym lesie. Udało mu się i był szczęśliwy jak dziecko. Zaraz po powrocie podzielił się swoją radością z innymi "krejzi" tutaj: http://www.birdwatching.pl/galeria/kategoria/364-sojka-syberyjska-perisoreus-infaustus/zdjecie/57776
Napisał wprawdzie, że sfocił ją w Norwegii, ale to był na bank ten las, bo pokazywał mi na wyświetlaczu aparatu to zdjęcie.
Pozdrawiam:-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 19.12.2013 21:08

Anek, jesteś pewna, że to były porosty?
Cytuję za wiki, która pod hasłem "Kwaśny deszcz" podaje takie m.in. informacje: "Obumieranie lasów wskutek zanieczyszczeń powietrza jest poważnym problemem w Czechach i na Słowacji. Istnieją dane o tym, że około 1/3 lasów tych krajów jest uszkodzona, a 200 do 300 tysięcy hektarów drzewostanu w wyższych partiach górskich to martwy las."
Dispar pewnie wie coś na ten temat.
Może tu zajrzy i się wypowie, czy możliwe byś tam widziała włostki albo brodaczki.
Pozdrawiam:-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 19.12.2013 20:58

Przemek, w ramach kompromisu możemy przyjąć, że mam nenufary;-)
Słyszałeś, by ktokolwiek mówił, że Claude Monet malował grzybienie białe???
Pozdrawiam:-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 19.12.2013 20:52

Anusia, Finowie są mniej kontaktowi od Szwedów.
Są bardzo zamknięci w sobie i uchodzą za najbardziej małomówny naród na świecie.
Pomalutku to się jednak zmienia.
Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam:-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 19.12.2013 20:45

Asasura, nie czułam różnicy.
Oddychało mi się tak samo.
Bardziej zauważałam niesłychaną czystość wód. Spójrz na fotki 39 i 40. Woda jak kryształ. Brązowa wprawdzie, ale o niesamowitej przezroczystości.
Pozdrawiam:-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 19.12.2013 20:32

Satan, bardzo się ucieszę, jeśli namówię kogoś na wyjazd do Finlandii.
Lojalnie jednak uprzedzam - jest to kraj tylko dla osób kochających przyrodę i nie szukających w czasie wakacji innych wrażeń.
Jeśli lubisz ogromne przestrzenie pełne nieskażonej przyrody, to jedź. Puste i dobrze przygotowane szlaki turystyczne stoją tam przed Tobą otworem.
Pozdrawiam:-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 19.12.2013 20:24

Wiesiek, postronnej osobie może się wydawać, że moja wiedza jest rozległa i wszechstronna. Nie do końca tak jest. Dużą moją umiejętnością jest sprawne poruszanie się w sieci. Dzięki temu jestem w stanie wyguglać różne informacje, a korzystać z wyszukiwarki bardzo lubię. W tej galerii największą trudność sprawiło mi odszyfrowanie co jest na zdjęciach 19-21. Na trop naprowadził mnie Dispar opisem do zdjęć 20-21 w tej galerii http://obiezyswiat.org/index.php?gallery=24081
Zaczęłam czytać artykuły na temat porostów, głównie te, w których była mowa o porostach szczególnie wrażliwych na zanieczyszczenia atmosfery. Jak tylko pojawiała się jakaś konkretna nazwa, to wrzucałam jej łacińską wersję do wyszukiwarki i porównywałam fotki do moich. Jak znalazłam włostkę brązową to upewniłam się, czy występuje w północnej Finlandii (hasło zadane wyszukiwarce brzmiało: "Bryoria fuscescens Lapland") i już mogłam błysnąć wiedzą;-)
Nie każdemu chce się tyle czasu poświęcać na opisy. Ja to lubię. Pozostałe roślinki w tej galerii nie sprawiły mi większych trudności. Dopytałam sieci jakie gatunki przetacznika i starca mam na fotkach, ale nie chcąc Was męczyć nadmiarem informacji, nie napisałam np. że dzwonki z 50 są brzoskwiniolistne;-)
Nie zawsze jest łatwo zidentyfikować co się na fotce uwieczniło (dotyczy to też budowli). Sporo czasu zajęło mi ustalenie co przedstawiają zdjęcia 24 i 25 w tej galerii http://obiezyswiat.org/index.php?gallery=24389 Wyszukiwarka przegrzewała się aż od pytań typu: "tundra plants", "arctic shrubs"... Udało się:-)
Pozdrawiam:-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 19.12.2013 19:33

Dispar, już się przyzwyczaiłam, że zawsze jestem wszystkiemu winna;-)
Bardzo jestem ciekawa, jakie miejsca w północnej Skandynawii masz zamiar odwiedzić. Do lata jest jeszcze trochę czasu, więc możliwe, że zmienisz wakacyjne plany. Jakie by one jednak nie były, pewnym jest, że ciekawe miejsca pokażesz nam w swoich kolejnych galeriach:-)
Pozdrawiam:-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 19.12.2013 19:23

Patryku, dziś żałuję, że nie przeleciałam się tym wodnopłatem:-( Trochę refleksu mi zabrakło. Dostaliśmy w Inari godzinę czasu wolnego na zakup pamiątek i wypicie kawy. Wszyscy poszli w sklepy i knajpki, a Przemek nie podpowiedział, że są loty widokowe. Włócząc się brzegiem jeziora nie zauważyłam tablicy z napisem "SeaPlane Base". Na hydroplan zwróciłam uwagę dopiero, gdy zaczął lądować (przybija do pomostu z 8). Gdybym od razu się zdecydowała, to pewnie bym zdążyła wrócić przed umówioną godziną zbiórki (widziałam kolejne jego lądowanie i start). Koszt takiego lotu pewnie nie jest mały, ale wydaje mi się, że warto.
Jak będziesz się wybierał do Finlandii, to śledź stronę przewoźnika http://www.lentopalvelu.fi/eng/flights.html
Może trafisz na jakieś promocje;-) Umiesz je wyszukiwać, więc może i w tym przypadku Ci się poszczęści.
Pozdrawiam:-)

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1092) dodano 19.12.2013 19:11

Fajna, poznawcza galeria. Drogie rybki.:)

annuus80 użytkownik annuus80(wpisów:1361) dodano 19.12.2013 18:04

Zaczarowany las, pełne uroku jezioro i inne kałuże, świeże powietrze, kolorowe kwiaty, do tego świeża rybka i zdrowe moroszki.
Czegoż chcieć więcej...
Pozdrawiam serdecznie:)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7148) dodano 19.12.2013 17:08

15 Euro za rybkę? Nieźle się tam cenią:) Ten rejs już bardziej przystępny, ale mimo wszystko, jechać sobie na takie tourne po skandynawii to trzeba mieć trochę kasy odłożone, nic za darmo:)
Pozdrawiam.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5425) dodano 19.12.2013 13:59

Przyroda wiadomo , piekna i dzika, ale swiatynka luteranska cudna.
Patrzac na znacznik , to sama polnoc Finlandii, daleko Cie wywialo magdaleno.
Zawsze z wielkim zainteresowaniem , ogladam i czytam Twoje galerie.
Pozdrawiam serdecznie.:)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2419) dodano 19.12.2013 10:11

Magdalena, faktycznie gdzie Ciebie tam wywiało? żeby to jeszcze renifery ciągnęły, a tu co? pędem na piechotę. Miejsce bardzo ciekawe, pięknie opisane, ciekawie złamałaś surowość krajobrazów zdjęciami owoców i kwiatów, śliczny ten kościółek, wrażenie robią też konary drzew w ziemi, czekam na c.d.
pozdr.
Gabi

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.12.2013 23:20

...gdzie Cię tam wywiało ???... surowy klimat...jak zwykle ogromna ilość wiadomości i porad ... pasja fotografowania ptaków to jest coś na granicy choroby...widziałem takich ludzi na rozlewiskach Biebrzy...krejzi...gratuluje i pozdrawiam serdecznie.

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2664) dodano 18.12.2013 22:03

Asasura ale przecież obok naszych polskich gór po stronie słowackiej na drzewach też rosna te "kozie brody:" z porostów świadczące o czystości powietrza. i oto dzięki wirtualnej wizycie w Finlandii dowiedziałam się czegoś nowego:) a ja sadziłam ze to jakieś paskudne pasożyty świadczace o złej kondycji lasu. Podobały mi się zdjęcia wodno-leśne, szczególnie 41, 42 i malutkie, delikatne dzwoneczki. Pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5583) dodano 18.12.2013 21:25

Bobrek trójlistkowy - potwierdzam. Ale lilii wodnych w oczku wodnym raczej nie masz.
Przypuszczam, ze te "lilie", to grzybienie - taka mniej romantyczna nazwa...;))

anusia_osia użytkownik anusia_osia(wpisów:1188) dodano 18.12.2013 21:17

Magdaleno, ależ Cię wywiało na daleką północ. Skandynawowie są całkiem przyjemni i mili. Dane jakieś nieaktualne. Szwedzi to wszędzie zaczepiali i się witali hej, hej... nawet przed wc ;-0
Galeria przygotowana na dyszkę, u Ciebie zawsze perfekcja ;-)
Pozdrowionka

asasura użytkownik asasura(wpisów:56) dodano 18.12.2013 21:03

Jak się oddycha tak czystym powietrzem ? W moich pobliskich górkach jeszcze 20 lat temu przez kilkanaście dni w roku silny wiatr rozwiewał smog. Dzisiaj równo odcięta warstwa smogu na horyzoncie jest widoczna przez cały czas. Pokazałaś, że może być inaczej. Dzięki.

satan użytkownik satan(wpisów:2978) dodano 18.12.2013 20:56

Ciekawie tam, kolejna fajna prezentacja Finlandii. Ja na pewno się kiedyś do Finów wybiorę ;-) Te szlaki, mimo, że płaskawe, bardzo zachęcają, bo lasy wydają się dzikie.
Poza te piękne jeziora, warto!
Dzięki i pozdrawiam.

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:1887) dodano 18.12.2013 20:52

Kokietujesz Magda.
Z botaniki niby nie jesteś mocna, a Twoja galeria aż kipi wiedzą botaniczną.
Taaak świat się zmienia... nawet Janne Ahonen ostatnio uśmiechał się.
Świetna robota, ale to przecież żadne zaskoczenie.
Pozdrawiam.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5198) dodano 18.12.2013 20:45

Dostałem już od Jednejbaby mapę północnej Skandynawii.
Znowu wszystko przez Ciebie.
Bardzo podobające klimaty.
Oglądałem te jezioro na mapie z zainteresowaniem. Bardzo rozbudowane.
Fajna wycieczka.
Pozdrawiam serdecznie:)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4711) dodano 18.12.2013 20:37

Fajnie, że dawkujesz nam Finlandię tą mało znaną. "Upijam się" nią bardzo chętnie. Na lot wodnosamolotem zapewne bym się skusił gdybym tam był. Może zatem kiedyś wybiorę się w ten rejon i uzupełnię o widoki z góry ;)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 18.12.2013 20:14

Romana - kwaśne są po prostu. Trudno powiedzieć mi coś więcej na temat ich smaku. Dzięki zawartości naturalnego konserwantu można je dość długo przechowywać w stanie świeżym. Wydzielają coś w rodzaju galaretki. W plastikowym pudełku wyglądały jakby je ktoś polał odrobiną jasnożółtego kisielu (były z całą pewnością świeże). Nie opłukałam ich, bo uznałam że ta galaretka ma z pewnością multum witamin (w Arktyce moroszki stosowano kiedyś jako środek przeciw szkorbutowi).
Pozdrawiam:-)

Olaf, Rozmusiaki - cieszę się, że Was zainteresowałam. Pozdrawiam:-)

romana użytkownik romana(wpisów:5188) dodano 18.12.2013 19:35

Lubię czytać skandynawskie sagi. Tam często jest mowa o moroszkach. Zawsze się zastanawiałam jak też one smakują - no i teraz nareszcie wiem :)
Pozdrawiam :)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4166) dodano 18.12.2013 19:14

Bardzo ładne okoliczności przyrody :)
Zarówno miło się oglądało,jak i czytało :)
Super !
Pozdrawiam.

olaf43 użytkownik olaf43(wpisów:1519) dodano 18.12.2013 19:06

fajna galeria :) krajobraz przypomina Norwegię
pozdrawiam...

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!