m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Wejście na teren pomnikowego kompleksu stanowi otwór w kształcie pięcioramiennej gwiazdy w ogromnym żelbetowym bloku. Zbliżających się szeroką aleją do bramy witają dźwięki Pieśni o Ojczyźnie Izaaka Dunajewskiego, będącej swego czasu czasu sygnałem radia Moskwa, po których rozlega się głos znanego lektora Jurija Lewitana odczytującego komunikat o ogłoszeniu wojny (Wnimanie, wnimanie, gawarit Moskwa...). Następnie słychać nadlatujące niemieckie samoloty i odgłosy bombardowania, po których z głośników rozbrzmiewa pieśń Święta Wojna z muzyką Aleksandrowa i słowami Lebiediewa-Kumacza - utwór uznany przez współczesnych specjalistów za nadzwyczajny pod względem siły oddziaływania. Trzeba przyznać, że dźwiękowa całość robi niesamowite wrażenie. Wewnątrz gwiaździstej bramy znajdują się tablice z tekstem dekretu o nadaniu obiektowi przez Prezydium Rady Najwyższej ZSRR w dniu 8 maja 1965 roku tytułu bohatera. Po lewej jest tablica w języku rosyjskim, a po prawej w białoruskim. W całym kraju oba języki funkcjonują na równych prawach. Język napisów na pierwszy rzut oka odróżniałam po wyglądzie literki I (w białoruskim jest to pionowa kreska - jak w polskim, a w rosyjskim lustrzane odbicie N).      Żeby zrobić zdjęcie tak wyludnionej alei prowadzącej do wejścia na teren cytadeli jak 1, musiałam wykazać się sporą cierpliwością. Na ogół droga ta pełna jest Białorusinów.    Brama wejściowa ma długość 35 m, szerokość 18,5 m i wysokość 10 m. Blok żelbetu, w którym ją wykonano wspiera się po bokach...   ... o ziemne wały i murowane kazamaty. W więziennych celach twierdzy Piłsudski przetrzymywał działaczy Centrolewu (m.in. Wincentego Witosa), a po wrześniu 1939 katowano i likwidowano tu aresztowanych Polaków. Niewykluczone że fort stanowił punkt etapowy na trasie transportu więźniów przeznaczonych do rozstrzelania na mocy Białoruskiej Listy Katyńskiej (stacjonował tu 132. Batalion Konwojowy NKWD).
Twierdza wybudowana została na czterech wyspach, co stanowiło doskonałą ze strategicznego punktu widzenia lokalizację. Cytadelę ulokowano na wyspie centralnej i otoczono zewnętrznymi obwarowaniami: Kobryńskimi od północy, Wołyńskimi od południowego wschodu i Terespolskimi od południowego zachodu (te ostatnio nie są obecnie udostępnione do zwiedzania ze względu na sąsiedztwo granicy). Po nadaniu twierdzy w 1965 roku tytułu bohatera powołano zespół do stworzenia projektu pomnika obrońców twierdzy. 25 września 1971 roku memorialny kompleks został uroczyście otwarty.  Dzieło autorstwa kreatywnej grupy złożonej z architektów i artystów, której skład został zatwierdzony przez Radę Ministrów BSRR w dniu 23 lipca 1966 uchwałą nr 295, jest iście imponujące. W drodze od bramy wejściowej do głównych pomnikowych obiektów mija się dawny magazyn amunicji, obok którego znajduje się... ... wypożyczalnia ubiorów czerwonoarmistów.  Jako że nie ochłonęłam jeszcze po dźwiękach pieśni wojennej (Wstawaj, strana ogromnaja,
wstawaj na smiertnyj boj...) nie spytałam, ile kosztuje możliwość ubrania się w taki strój i sfotografowania na tle bohaterskich radzieckich wozów bojowych.
Chętnych w każdym bądź razie nie brakowało. Pamiątkową fotkę można sobie zrobić obok czołgu (do dyspozycji jest T-44, T-34/85 i jakiś jeszcze) lub działa pancernego ISU-152. W tym bunkrze w tle znajduje się kolejna atrakcja - odpustowa strzelnica. Po prawej stronie poza kadrem stoi pomalowana na ciemnożółty kolor furgonetka GAZ-51, w której sprzedawane są pamiątki. Omijałam ją obiektywem, a teraz żałuję, bo nie mogę Wam pokazać gdzie warto kupić budionówkę (charakterystyczne nakrycie głowy czerwonoarmisty widoczne na zdjęciach 45-48). Najwyższym obiektem pomnikowego kompleksu jest obelisk w kształcie bagnetu rosyjskiego karabinu Mosina (karabin ten był produkowany seryjnie w latach 1891-1965, po czym został zastąpiony przez AK). Obelisk waży 620 ton, ma 100 m wysokości i jest pokryty stalą tytanową.    Kolejny monument to żelbetowa rzeźba Pragnienie przedstawiająca czołgającego się żołnierza w skali 5:1. Kompozycja ma 13 m długości i waży 720 ton. W tle widać największy na terenie całego zespołu pomnik. Na pierwszym planie fragment ruin Pałacu Białego, w którym 3 marca 1918 roku został podpisany traktat pokojowy pomiędzy sowiecką Rosją a Niemcami i ich sojusznikami (Austro-Węgrami, Turcją i Bułgarią) kończący działania na froncie wschodnim I wojny światowej (konsekwencją traktatu była współpraca rządu bolszewików z cesarskimi Niemcami do końca wojny). Budynek uległ zniszczeniu w czerwcu 1941 roku. W latach 50. rozebrano resztki murów, a podczas budowy placu stanowiącego obecnie centrum kompleksu rozebrano także część fundamentów, zachowując jedynie wschodni fragment piwnic.
Środkową część ogromnego placu zajmuje obelisk, u podnóża którego ciągną się w trzech rzędach tablice, pod którymi pochowanych jest - zgodnie z informacjami podanymi na stronie www.brest-fortress.by - 1020 osób.   275 żołnierzy i członków ich rodzin jest znanych z nazwiska. Pozostałych poległych uwieczniają napisy Nieizwiestnyj. Pomiędzy trzema poziomami płyt pamięci a kolosalną rzeźbą... ... płonie wieczny znicz. Świeże kwiaty na moich oczach składały pojedyncze osoby. Zarówno ten gest jak i... ... liczna obecność Białorusinów na terenie brzeskiego kompleksu budziły moje zdziwienie. Byłam przekonana, że musi być jakiś aktualny powód tego oddawania hołdu poległym ponad 70 lat temu. Po powrocie z Białorusi zaczęłam wertować sieć i znalazłam wyjaśnienie, które mnie usatysfakcjonowało. W czerwcu 2010 roku odbył się premierowy pokaz superprodukcji wojennej Twierdza brzeska. Film powstał na zamówienie radiokomitetu Państwa Związkowego Rosji i Białorusi dla upamiętnia 65. rocznicy zwycięstwa nad faszyzmem i został zrealizowany z ogromnym rozmachem. Nie szczędzono środków na tę koprodukcję białorusko-rosyjską i osiągnięto efekt, którego nie powstydziłaby się dobra amerykańska wytwórnia (sceny batalistyczne i efekty specjalny są na najwyższym światowym poziomie). W oparciu o film stworzono - cieszący się dużą popularnością - serial telewizyjny.
Główny pomnik nosi nazwę Męstwo i przedstawia gigantycznej wielkości głowę żołnierza na tle chorągwi z sierpem i młotem. Żelbetowa rzeźba ma 54 m długości i ponad 30 m wysokości. Wieczorem, kiedy oświetlają ją liczne reflektory, wygląda jeszcze bardziej porażająco.  Ruiny u stóp monstrualnego popiersia to szczątki pochodzącego z XVII w. kolegium i kościoła jezuitów, które w czasie budowy twierdzy w XIX w. zaadaptowano na siedzibę komendanta. Po południowej stronie głównego placu znajdują się pozostałości budynków koszarowych. Przez widoczną na zdjęciu Bramę Chełmską prowadzi droga do obwarowań Wołyńskich. Na wyspie za tą bramą mieścił się w czerwcu 1941 roku centralny wojskowy szpital dla okręgu zachodniego. W najwyższym punkcie wyspy centralnej, na terenie dawnego klasztoru augustianów zburzonego pod budowę twierdzy, postawiono w latach 1860-1879 świątynię, która służyła żołnierzom rosyjskim jako cerkiew garnizonowa. Po włączeniu Brześcia do Polski mieścił się tu katolicki kościół garnizonowy św. Kazimierza. W 1939 wojska radzieckie ulokowały w budynku klub oficerski. Zniszczony w czasie wojny obiekt został w 1994 zwrócony  Kościołowi prawosławnemu. W odbudowanej cerkwi św. Mikołaja od 1995 odbywają się nabożeństwa. Surowe i klimatyczne wnętrze świątyni zdobi przepiękny żyrandol. Stojący obok budynek, w którym mieści się dzwonnica i pomieszczenia administracyjne powstał w roku 2000. W czerwcu 2001 powieszono tu dzwon z brązu o wadze 1 tony - jeden z największych odlanych na Białorusi w ciągu ostatnich stu lat, a w grudniu 2003 prezydent Ukrainy Łeonid Kuczma podarował cerkwi siedem dzwonów z napisem Pamięci obrońców ojczyzny.
Obrona twierdzy przez Armię Czerwoną w 1941 roku została zmitologizowana ponad wszelką miarę. Brześć wraz z węzłem kolejowym oraz cztery mosty drogowe i dwa kolejowe w jego sąsiedztwie zostały zajęte przez Niemców w stanie nienaruszonym w ciągu kilku godzin od ataku o 3:15 w niedzielę 22 czerwca. Większość spośród 7-8 tys. przebywających w twierdzy osób (żołnierzy, ich rodzin, pacjentów i personelu szpitala, więźniów przetrzymywanych w piwnicach) zginęła już podczas pierwszego ostrzału artyleryjskiego. Sowieci nie spodziewali się ataku i byli zupełnie nieprzygotowani do obrony. Oficerowie spali w domach w mieście i zaskoczonymi żołnierzami nie miał kto dowodzić. Części spośród spanikowanych obrońców udało się wymknąć z twierdzy. Pozostali stawiali w czasie szturmu jednostek generała Guderiana nieskoordynowany opór w odizolowanych punktach. Twierdza została zneutralizowana już w porannych godzinach pierwszego dnia wojny. Cel walki został zrealizowany - brzeski węzeł kolejowy został uruchomiony, a zablokowani wewnątrz twierdzy żołnierze nie byli w stanie zagrozić niemieckim liniom komunikacyjnym. 24 czerwca wieczorem Niemcy zajęli obwarowania Wołyńskie i Terespolskie. Umocnienia Kobryńskie i cytadela zostały zdobyte w czasie szturmu w dniach 29-30 czerwca i na tym zakończyła się obrona twierdzy. Tablice takie jak ta służą tworzeniu legendy. Opór rozproszonych pojedynczych grup trwał do 30 czerwca. Po tym dniu oddziały niemieckie tylko tropiły i likwidowały osoby ukrywające się w podziemnych przejściach. Wg radzieckiej propagandy przez miesiąc bohaterowie twierdzy brzeskiej zatrzymywali postępy całej niemieckiej dywizji. W istocie po krótkiej walce jednostki Wehrmachtu poszły dalej na wschód, a 5 lipca bez poważniejszych problemów wdarły się już niemal 500 km w głąb Związku Radzieckiego. Bezpośrednio po zakończeniu wojny temat obrony twierdzy brzeskiej był pomijany milczeniem. Żołnierze, którzy nie zginęli w czasie artyleryjskiego ostrzału lub szturmu wojsk hitlerowskich stali się niemieckimi jeńcami wojennymi, a ci uważani byli przez Stalina za zdrajców. Czerwonoarmiści powracający do ojczyzny z niemieckiej niewoli trafiali do obozów Gułagu. Nie było świadków wydarzeń w Brześciu w 1941 roku, bo albo nie żyli, albo przebywali w łagrach.
Budowanie mitu bohaterskich obrońców zaczęło się po śmierci dyktatora. Partyjny pisarz Siergiej Smirnow najpierw stworzył dramat Twierdza nad Bugiem (1955), a następnie powieść Twierdza brzeska (1957). W czerwcu 1956 odbyła się premiera filmu Nieśmiertelny garnizon na podstawie scenariusza Konstantina Simonowa. Dzieła te zaczęły służyć celom propagandowym. W 1957 Prezydium Rady Najwyższej ZSRR uhonorowało pośmiertnie czterech heroicznych obrońców twierdzy. Komisarzowi politycznemu Fominowi przyznano Order Lenina, a pozostałym trzem żołnierzom Ordery Wojny Ojczyźnianej I stopnia.  Jedna z płaskorzeźb na tylnej ścianie głównego pomnika przedstawia naradę dowódców. Sztab obrony twierdzy został powołany dopiero 24 czerwca. Jednym z jego członków został Fomin. Sztab ten nie miał możliwości koordynowania działań, bo w twierdzy nie było łączności telefonicznej ani radiowej. Jednostki znajdujące się w różnych fortach na ogromnym terenie komunikowały się przez posłańców. W takiej sytuacji nie można mówić o zorganizowanej obronie. 26 czerwca podjęto całkowicie nieudaną próbę opuszczenia fortyfikacji. Po zdobyciu cytadeli przez Niemców Jefim Fomin (Żyd) został rozstrzelany. W 1965 kolejnych siedmiu bohaterów zostało odznaczonych. W 1974 ukazała się powieść Borysa Wasiliewa W ewidencji nie figuruje, opowiadająca legendarną historię ostatniego obrońcy twierdzy schwytanego dopiero w kwietniu 1942, któremu Niemcy oddawali honory, gdy szedł do niewoli (jego pierwowzorem miał być Piotr Gawriłow, który ukrywał się w brzeskich kazamatach do 23 lipca 1941). W 1985 na ekrany kin weszła megaprodukcja Bitwa o Moskwę, w której obrona twierdzy brzeskiej zajmuje czołowe miejsce, sprawiając wrażenie, że była najważniejszym polem walki w trakcie operacji Barbarossa. W 1995 Andriej Maliukow zekranizował powieść Wasiliewa (tytuł filmu: Ja - żołnierz radziecki”). W 2010 triumfy zaczął święcić kinowy hit Twierdza brzeska. Kolejne dzieła literackie i filmowe spowodowały, że fikcja przemieszała się z rzeczywistością i chyba już nikt ze współczesnych nie wie, jak wyglądała prawda. Obrona twierdzy brzeskiej stała się mitem, z którym nawet nie wypada polemizować. Chwała gierojom Krasnej Armii! Ostrzał artyleryjski, którym Niemcy nakryli twierdzę w pierwszym uderzeniu zniszczył między innymi wodociągi, magazyny żywności i składy amunicji. Szczególnie uciążliwy dla obrońców był brak wody. Podejścia do brzegów rzeki były oświetlane w nocy i cały czas ostrzeliwane. Rzeźba Pragnienie przedstawiająca żołnierza wyciągającego rękę z hełmem w kierunku płynącego obok Muchawca symbolizuje ogromne cierpienie ludzi pozbawionych wody od momentu ataku w środku nocy z soboty na niedzielę do zdobycia cytadeli przez Niemców po 9 dniach.
Z braku czasu nie odwiedziłam Muzeum Obrony Twierdzy Brzeskiej ani nie przeszłam na Wyspę Szpitalną (na której prezentowane są m.in. odkopane przez archeologów pozostałości średniowiecznego grodu Berestie). Rzeźbiarsko-architektoniczny zespół obejmujący ocalone budynki, zakonserwowane ruiny oraz monumentalne dzieła współczesnej sztuki wywarł na mnie takie wrażenie, że i tak nie chciałam już nic więcej oglądać. Warto wspomnieć, że z twierdzą brzeską związane jest jedno z ciekawszych oszustw granicznych.  Zgodnie z umową międzynarodową zawartą w Moskwie 28 września 1939, zwaną II paktem  Ribbentrop - Mołotow, linia demarkacyjna między Niemcami a ZSRR miała przebiegać nurtem Bugu od Krystynopola do miejscowości Nur. Dowodzący frontem białoruskim Michaił Kowalew nie był zadowolony, gdy otrzymał rozkaz wycofania swych wojsk na linię nowej granicy (jego oddziały przebywały na terenie powiatów bielsko- podlaskiego, siedleckiego i suwalskiego). Wielkim jego zmartwieniem było też to, że Bug dzielił twierdzę brzeską. Na prawym brzegu rzeki znajdowała się cytadela oraz obwarowania Kobryńskie i Wołyńskie, a umocnienia Terespolskie znajdowały się na lewym. Słał do zwierzchników telegramy z prośbą o korektę granicy w rejonie Brześcia, uzasadniając, że jej bliskość uniemożliwi pełne wykorzystanie bogatego zasobu koszar. Uzyskawszy odpowiedź Moskwy, że zmiany są niemożliwe, wziął sprawy we własne ręce.  Polecił saperom zrobić przy pomocy materiałów wybuchowych wyrwę w brzegach Bugu i skierować wody rzeki do kanału po zachodniej stronie Terespolskich umocnień. 
Naiwnym Niemcom oświadczył, że jest to główny nurt Bugu. Na nim wyznaczono granicę między Niemcami a ZSRR. Tak pozostało po II wojnie światowej. Nikt nigdy tego nie zakwestionował, mimo iż rzeka dawno wróciła do swojego pierwotnego koryta.
Galeria ta pewnie wywoła w Was mieszane uczucia. Warto jednak pamiętać, że II wojna światowa przyniosła Białorusi wielkie straty. Na frontach i w wyniku eksterminacji zginęło ponad trzy miliony mieszkańców. Spalonych zostało dziewięć tysięcy wsi i zniszczonych dwieście miast (Mińsk był obok Warszawy i Berlina najbardziej zrujnowanym europejskim miastem). Na koniec jeszcze dodam, że Białorusini są bardzo sympatyczni, pomocni i przyjaźni. Przekonacie się sami, jak już nie będzie Łukaszenkolandii za naszymi wschodnimi granicami.

najbliższe galerie:

 
Lebiedziew-fort i mizar
1pix użytkownik tereza odległość 7 km 1pix
Podlaski Przełom Bugu i Szwajcaria Podlaska
1pix użytkownik tereza odległość 10 km 1pix
Kodeń
1pix użytkownik ryzykant odległość 19 km 1pix
Monastyr w Jabłecznej
1pix użytkownik ryzykant odległość 31 km 1pix
PL-Stadnina w Janowie Podlaskim
1pix użytkownik filmdil odległość 32 km 1pix
PL-Stadnina w Janowie Podl. - film
1pix użytkownik filmdil odległość 32 km 1pix

komentarze do galerii (23):

 
magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3610) dodano 26.02.2014 09:36

Karol, we wstępie napisałam o defiladzie, która odbyła się w Brześciu 22 września 1939 roku, bo fakt ten był przez lata pomijany milczeniem i nie wszyscy wiedzą.

Jeśli chodzi o memorialny kompleks, który pokazałam w tej galerii, to jest to wg mnie prawdziwy kosmos.
Kilkanaście dni temu CNN stworzyło listę 11 najbrzydszych pomników świata. Brzeskie "Męstwo" znalazło się na niej na pierwszym miejscu. Dziennikarze napisali, że monument przedstawia "nadętego betonowego Białorusina, podenerwowanego lub cierpiącego na zaparcie".
Zrobiła sie międzynarodowa afera i CNN musiało przepraszać.
Tu można o tym poczytać http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/rosjanie-i-bialorusini-oburzeni-amerykanie-przepraszaja-za-jeden-z-najbrzydszych-pomnikow,395696.html
Jeśli chcecie zobaczyć pozostałe pomniki z listy CNN, to zapraszam tu: http://www.sfora.pl/To-najbrzydsze-pomniki-na-swiecie-Jest-figura-papieza-Polaka-a64456

Pozdrawiam:-)

barsolis użytkownik barsolis(wpisów:355) dodano 23.02.2014 19:39

ciekawa ta twoja wyprawa na 10 tke.
szkoda ze kacapy zapomnialy o NAS , i o tym ze tam Szwaby i Komucha ZSRR podpisywali ROZBIOR Polski w 1939 r.
robia wrazenie to potezne betonowe monumenty .

Karol Barsolis

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:1841) dodano 25.01.2014 19:09

No i gra gitara, jak mawia nasz sympatyczny kolega z Warszawy.
Pozdrówka.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3610) dodano 25.01.2014 09:16

Pięknie dziękuję za Wasze wizyty, komentarze i oceny:-)))
Przepraszam, że odpowiadam tak późno, ale z powodu czworga wnucząt tydzień upłynął mi pod hasłem Dnia Babci. Trzy przedszkolne przedstawienia przyszło mi zaliczyć. Całe szczęście, że terminy nie kolidowały.
Zwykle rano po przyjściu do pracy lukam na portal, ale w ostatnim czasie jakoś się nie składało:-( Do czego to podobne, żeby w pracy mieć czas tylko na pracę!
Mam nadzieję, że mi wybaczycie. Obiecuję, że postaram się zaglądać na OŚ regularniej:-)

Białoruś chodziła za mną od jakiegoś czasu. Krążą u nas stereotypy na temat tego kraju. Chciałam to zweryfikować i wybrałam się do Mińska, by... powitać 2014 rok.
Świadomie zdecydowałam się na podróż pociągiem. Trochę ta droga była żmudna (Poznań - Warszawa, Warszawa - Terespol, Terespol - Brześć, Brześć - Mińsk), ale nie żałuję. Już na dworcu w Terespolu miałam przedsmak tego co mnie czeka (prowadnice w płaszczach do pół łydki w stylu wojskowych przy każdym wagonie, a wagony z drewnianymi ławkami, bez przedziałów i z firaneczkami w oknach).
Pociąg Terespol - Brześć jedzie ok. pół godziny. Odprawa na dworcu w Brześciu trwała ok. 1-1,5 h (zarówno przy wjeździe, jak i przy wyjeździe), a pogranicznicy byli w porządku. Najwięcej czasu zajęło odprawienie się po stronie polskiej w drodze powrotnej. Wagony wolno opuszczać po kolei (prowadnice nie wypuszczą), a że miejsca mieliśmy w jednym z ostatnich wagonów (bilety na 15 kupiliśmy o 9 rano), to siedzieliśmy chyba z godzinę w pociągu, aż przyjdzie nasza kolej.
W drodze powrotnej jechałam z Mińska do Brześcia nocnym plackartnym. Znam uroki takiego podróżowania sprzed lat, ale chciałam sprawdzić jak teraz to znoszę. Niestety średnio. Wymarzona podróż koleją transsyberyjską nad Bajkał spadła z listy planów na najbliższe lata:-(

Postaram się trochę Wam Białoruś przybliżyć. Wypada przecież znać kraj najbliższego sąsiada:-)

Pozdrawiam ciepło wszystkich:-)

P.S. Wiesiek, wzruszyłeś mnie swoją troską. Dziękuję tym bardziej, że w poniedziałek mieliśmy w Poznaniu ślizgawkę i jeżdżenie samochodem różnie się kończyło. Mnie na szczęście nic złego nie przytrafiło się:-)))

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:1841) dodano 23.01.2014 09:27

Co się z Tobą dzieje Magda?
Jakoś do Ciebie nie podobne, że nie włączasz się do komentarzy pod swoją galerią.
Mam nadzieję , że wszystko OK.
Pozdrawiam.

kabaczek użytkownik kabaczek(wpisów:689) dodano 22.01.2014 18:41

Świetna galeria. Mnóstwo ciekawych informacji. Choć zaraz za naszą granicą miejsce dotąd nieznane.
Dziękuję.

watcher użytkownik watcher(wpisów:1926) dodano 21.01.2014 17:44

Ogrom ciekawych informacji.

markopol użytkownik markopol(wpisów:1486) dodano 21.01.2014 16:12

Mimo ciekawie opisanej galerii nie przekonałem się by tam pojechać.Wierzę,że ludzie są tam gościnni, bo miałem tam rodzinę i moi rodzice w tych stronach byli (dawno temu).Jednak ten kraj jeszcze mnie nie zauroczył,ale nie mówię że na pewno tam nie zawitam.
Pozdrawiam

andred użytkownik andred(wpisów:4331) dodano 20.01.2014 23:06

Galerie po ich obejrzeniu dzielę na: 1. Chciałbym tam pojechać 2. Mogę tam pojechać 3. Nie muszę tam jechać 4. Nie chcę tam jechać
Ta jest na pograniczu 3 i 4, czyli mogę, ale nie muszę. Tak dobrze to pokazałaś i opisałaś, że jednak nie muszę ;-)
Oczywiście jak zawsze u Ciebie, galeria dobrze przygotowana.
Pozdrawiam,
andred

marcin1980 użytkownik marcin1980(wpisów:1745) dodano 20.01.2014 16:20

Ciekawe i interesujące miejsce pokazałaś.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5220) dodano 20.01.2014 09:59

Miało byc, , ze znajomi zachwycili się, przepraszam.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5220) dodano 20.01.2014 09:58

Białorus to piekny kraj, zachwycali sie przyroda a szczególnie lasami.
Pomnik ogromniasty, przytłaczajacy, ma za zadanie przestraszyć i pokazać silę.
Gdzie Cie tam Magdaleno wywiało? Interesujaco sie zapowiada, ciekawa jestem dalszych Twoich relacji.
Galeria solidna bardzo, taka jak wszystkie Twoje:)) Pozdrawiam Cie, czytałam , ze dzis w Poznaniu lodowisko macie?

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:1841) dodano 19.01.2014 23:16

Boże mój, a cóż Ty Magda na tej Białorusi robiłaś?
Moja najbliższa "zagranica", której nie dane mi było obejrzeć ( z własnego wyboru zresztą )
Ciekawi mnie jakie masz wspomnienia z przejścia granicznego?
Jak długo czekania, jak pogranicznicy?
Galeria ekstra, ale miejsce nie powalające.
Pozdrawiam.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7009) dodano 19.01.2014 23:06

Łukaszenkolandia jeszcze pewnie trochę potrwa, ale daję wiarę, że Białorusińcy to sympatyczny naród, jednak po dzisiejszej przegranej z nami w ostatnich sekundach w ręczną na pewno przez jakiś czas nie będą pałać do nas wielką miłością:)))
Pozdrawiam.

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1092) dodano 19.01.2014 23:01

Przyznaje , że mnie trochę ... zatchnęło i nie potrafię do końca zdefiniować własnych odczuć. Bardzo ciekawa , mocna ..galeria . Pozdrawiam. :)))

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 19.01.2014 22:39

Miejsce znane mi z opowiadań mojej mamy ,dlatego jeszcze nie otwarłam podanego linku,a już wiedziałam co jest grane.
Zaserwowałaś ciekawa lekcje historii Twoimi opisami,a fotografie pozwoliły mi uzupełnić moje braki wizualne...monumenty wraz z oprawa muzyczna robią wrażenie.
Sle pozdrowienia:)

asasura użytkownik asasura(wpisów:56) dodano 19.01.2014 21:33

Nigdy nie byłem na Białorusi. Opinie polskich mediów o tym kraju są jednoznaczne ale czy słuszne ? Widziałem niezależne rosyjskie sondy i komentarze o rynku produktów białoruskich. Dobrze prosperujące farmy rolnicze, smaczne bez chemii i gmo towary pochodzenia roślinnego i zwierzęcego. Rosjanie poszukują ich w swoich sklepach. To przemilczane oblicze Łukaszenkolandi. A wracając do tematu to poproszę o relacje z Mińska. Jak zauważył dispar, zbyt mało wiemy o naszych sąsiadach. Pozdrawiam.

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4067) dodano 19.01.2014 21:24

No,koleżanko,jest moc ... !!!
Przypomina mi to trochę Muzeum Wielkiej Wojny Ojczyźnianej w Kijowie ...
Białoruś jest na mojej liście ...
Pozdrawiam.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5186) dodano 19.01.2014 20:30

Niby tak blisko, prawie w Polsce, a miejsce nieznane na naszym portalu.
Prawdziwa z Ciebie Magdaleno odkrywczyni.
Ten wielki pomnik robi wrażenie.
Pozdrawiam:)

pipol użytkownik pipol(wpisów:8695) dodano 19.01.2014 20:06

Strasznie naburmuszony ten żołnierz ;)
pozdro.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4647) dodano 19.01.2014 20:06

Bardzo interesująca galeria. II wojna światowa obrosła w bardzo wiele mitów. Na użytek propagandy tworzyli je wszyscy. Niektóre z nich są żywe i dziś

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3030) dodano 19.01.2014 19:37

Jakoś mnie w tamte rejony nie ciągnie, ale obejrzałam i przeczytałam z zainteresowaniem. Świetna galeria. Pozdrawiam:)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4320) dodano 19.01.2014 19:27

Ciekawa galeria. Ale, jak widzę, na terenie Twierdzy Brześć uczczono pamięć jedynie jej obrońców z 1941 roku. Warto jednak pamiętać, że w obronie twierdzy brzeskiej stoczyli również zażartą bitwę w czasie kampanii wrześniowej (w dniach 14-17 IX) żołnierze Zgrupowania "Brześć"gen. Konstantego Plisowskiego z niemieckim XIX Korpusem Pancernym gen. Heinza Guderiana. Bitwa kontynuowana była przez 9 dni na obszarze jednego z fortów przez batalion marszowy 82 pp, dowodzony przez kpt. Wacława Radziszewskiego, przeciwko początkowo oddziałom niemieckim, a potem - sowieckim. W okresie PRL nagłaśniano obronę twierdzy w 1941 roku przez Armię Czerwoną, a pomijano obronę przez Wojsko Polskie w roku 1939. Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!