m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (34):

 
Wschodni cypel Gruzji, wciśnięty pomiędzy ziemie Azerbejdżanu, nie jest zbyt gęsto zaludniony. Nic dziwnego, drogi, które tu prowadzą, nawet jak na gruzińskie standardy, są złe.
Prawdę mówiąc, to gorszej drogi nie uświadczyłem w całej Gruzji. To nie ta, na którą narzekam. Ta była super. Z miejscowości Dedoplistskaro (no tak niestety się nazywa) trzeba skierować się na wschód, na miejscowość Zemo Kedi. Kiedy po kilkunastu kilometrach dojedzie się do drogowskazu, do wioski Kasristskali, za którą zaczyna się park, to za żadne skarby, nie jedźcie tą drogą. Ja przejechałem kilka kilometrów i poddałem się. Kiedyś to była droga asfaltowa. Teraz to piekło kierowców. Dziury takie, że mniejsze samochody chowają się w nich po dach. Nie wierząc, ze na co dzień może ktoś jeździć do wioski prawie trzydzieści kilometrów w takich warunkach, zapytałem panów pracujących na polu, jak dojechać do wioski. Popatrzyli z politowaniem i rozbawieniem, że znowu ktoś dał się nabrać na drogowskaz.
Wskazali mi drogę równoległą do tej mojej nieszczęsnej, położoną około kilometra na północ. Powiedzieli, ze mogę śmiało do niej jechać na skróty, przez pole, bo od miesiąca nie padało.
To była ta droga. Mieszkańcy po prostu ujeździli ją sobie na zaoranym polu. Przy drogowskazie trzeba skręcić w lewo, główną drogą. Za wieżą ciśnień skręcić w prawo w polną drogę. Teraz można było pruć. Wieś Kasristskali, to dawny kołchoz czy sowchoz. 
brzydszej produkcji ludzkich rąk nie widziałem w życiu. Nie było nawet sklepu. Nie dowierzając, ze można żyć w takich warunkach, przejechałem całą wieś i nie zrobiłem żadnego zdjęcia. Dopiero na obrzeżach zatrzymałem się żeby spytać o drogę. Te szopki wyglądały już całkiem solidnie. Żeby się tu dostać trzeba przejechać około trzydziestu kilometrów od najbliższych zabudowań. Do parku pozostało jeszcze kilkanaście. Granica z Azerbejdżanem od wschodniej strony, poprowadzona jest wzdłuż rzeki Alzani. Park zajmuje najdalej na wschód wysunięte rubieże Gruzji. To był jedyny element zagospodarowania turystycznego jaki znalazłem. Biuro parku było zabite deskami (dosłownie). Po drodze spotkałem jeszcze kilka zabudowań. W przewodniku wyczytałem, że mieszkańcy nazywają te okolice złe ziemie. Nie wiem dlaczego.
Po drodze widziałem chyba najlepsze ziemie uprawne w Gruzji. Na dodatek obrabiane maszynowo, a nie przy pomocy motyki.
Może ze względu na taki krajobraz w samym parku, te ziemie zostały nazwane złymi. Kawałek za nieczynną dyrekcją, droga mi się skończyła. Pozostał spacer.
W okolicy żywego ducha. Jesienne okoliczności przyrody mocno podobające. Dziwnie jednak było mi samemu na tym końcu świata. Tym bardziej, że w samochodzie zaczęło po drodze coś grzechotać. Do wioski, gdzie nic nie ma, miałem kilkanaście kilometrów, stamtąd, do szutrowej drogi około trzydziestu i około dwudziestu następnych do miasta gdzie mógł być warsztat. Jak sobie to uświadomiłem, to nawet takie widoki, stawały się mniej fascynujące.
Ale co tam, zwiedzać trzeba. Tym bardziej jak się pokonało taki szmat drogi. Takich widoków w parku jest podobno znacznie więcej i bardziej spektakularne.
Nie ryzykowałem jednak tu noclegu. Na poznanie uroków Waszlowani potrzeba zdecydowanie więcej czasu aniżeli ja mu poświęciłem. Z tym, że na bazę turystyczną nie ma co tu liczyć. Domek, jak ślimak, trzeba nosić na własnych plecach. Chociaż jakieś zabudowania na terenie parku są. Trudno jednak, sądząc po ich stanie, określić czy są używane.
Pewnie są, bo zwierzaków pasło się tu sporo. Pewnie do wszystkiego można się przyzwyczaić. Dla miejscowych to normalne życie. pewnie męczą się za to w Tbilisi. Ale tam chyba wszyscy się męczą. Mając na uwadze, stan mojego auta, zarządziłem odwrót. Hałasy pod maską były coraz głośniejsze. A droga jeszcze daleka. W przewodnikach straszą, że w tych trawach czają się całe stada jadowitych i żarłocznych węży. Ja nie spotkałem żadnego.
Widoki rozległe i niezakłócone przez wytwory ludzkich rąk. Na drogach Gruzji zawsze można liczyć na pomoc. Sam podwoziłem kilka razy kierowców po części czy inną pomoc. Żeby tylko dojechać do tej pomocy, bo samochód coraz dziwniejsze dźwięki zaczął wydawać. Tam, hen gdzieś daleko, majaczą szczyty Kaukazu Wielkiego. Udało mi się szczęśliwie dotrzeć do cywilizacji z warsztatem samochodowym. Uff....

najbliższe galerie:

 
Gruzja:  Kachetia - cz. 1
1pix użytkownik magdalena odległość 76 km 1pix
Signagi
1pix użytkownik dispar odległość 76 km 1pix
Park Narodowy Lagodechi
1pix użytkownik dispar odległość 82 km 1pix
Wielki Wodospad w Parku Narodowym Lagodekhi
1pix użytkownik dispar odległość 89 km 1pix
GRUZJA-Kachetia.
1pix użytkownik irolek odległość 95 km 1pix
Gruzja - Dawid Garedża
1pix użytkownik margo odległość 103 km 1pix

komentarze do galerii (36):

 
andred użytkownik andred(wpisów:4327) dodano 13.01.2014 19:36

Dispar, a nie myślałeś żeby zadzwonić na Assistance? Albo zwykłą Pomoc Drogową?
A teraz do rzeczy. Mam w jakiś tam, nie wiadomo jak bliskich czy dalekich planach, zwiedzić Gruzję. Nie ma szans, żebym zobaczył tyle co Ty, także pojadę czy nie to na wszelki wypadek zawsze mogę pooglądać Twoje galerie i tak jakbym trochę tam był.
Dobra robota jak zwykle.
Pozdr,
andred

dispar użytkownik dispar(wpisów:5186) dodano 12.01.2014 21:06

Dziękuję wszystkim.
Marioli; specjalnie wstawiłem ten ciągnik, bo to był jedyny tak nowy, jakiego spotkałem w Gruzji.
Wojtku; u nas dzisiaj, też wiało. Wybrałem się na pola, na których ostatnio byliśmy.
Iście wiosenne widoki. Zobaczę, może coś poskładam.
Pozdrawiam serdecznie:)

wojzsl użytkownik wojzsl(wpisów:277) dodano 12.01.2014 20:40

Lubię te Twoje krańce świata. Jak zwykle super galeria. U nas wieje, a tam taki spokój ( mimo klekotów w silników :). Moje typy to 11, 15, 31, 32
Pozdrawiam

amaranta użytkownik amaranta(wpisów:144) dodano 12.01.2014 19:47

piękne krajobrazy, przestrzeń, góry, bardzo ładna galeria :) pozdrawiam

marioli użytkownik marioli(wpisów:1031) dodano 12.01.2014 16:22

Ten ciągnik z siewnikiem zupełnie nie pasuje mi do obrazu Gruzji, który nam serwujesz :)

tereza użytkownik tereza(wpisów:3691) dodano 11.01.2014 06:22

Podróż z przygodami,piękne okoliczności przyrody,fajna relacja.Pozdrawiam:)

agra60 użytkownik agra60(wpisów:1120) dodano 11.01.2014 01:47

Hmm -wyciskasz z maleńkiej Gruzji wszystkie możliwe wartości podróżnicze ku naszej radości - ładnie pokazane jak zawsze u Ciebie.Pozdrawiam

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3019) dodano 10.01.2014 23:59

Fajnie żeście się z Anek dobrali wizytówkami galerii:D
Cud, miód, malina. Mogę nawet słodko zapierdziec!

dispar użytkownik dispar(wpisów:5186) dodano 10.01.2014 23:00

Postaram się następnym razem pokazać krajobrazy bardziej zdecydowane.
Na razie muszę się dowiedzieć, jakie to są.

Park pewnie Elu, jest o wiele ciekawszy.
Trochę miejsca muszę zostawić innym.

Disspol może najlepiej jak się sam określi, czy jest moim wnukiem czy ojcem.
Pozdrawiam:)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2656) dodano 10.01.2014 22:44

Gdzie tam wnuk,to... Tatuś:)) nie słodź, nie słodź Elu.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6860) dodano 10.01.2014 22:41

się...

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6860) dodano 10.01.2014 22:40

I co tu napisać , by nie być posądzoną o słodkopierdzenie? :)
Nic nie poradzę na to,że znowu podobają mi się te nieskalane żadnym żelastwem przestrzenie i ciepłe kolory. Mam trochę niedosyt nawet, bo zapowiadało,że to bardzo ciekawy park. Szkoda ,że tak mało.

No dobra... A Disspol skoro nie syn, to pewnie Twój wnuk ?:D
pozdrówki:)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2656) dodano 10.01.2014 22:36

:D

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1092) dodano 10.01.2014 22:34

Trochę monotonne krajobrazy jak dla mnie.Wolę bardziej zdecydowane.:)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5186) dodano 10.01.2014 21:56

- Niepotrzebnie kręcisz nosem. Ten bigos jest całkiem dobry.
- Może i jest dobry ale większość ludzi bierze do kina popcorn.

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2656) dodano 10.01.2014 21:46

Bajka na dobranoc? dla potłuczonych kiedyś były popularne:)

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:1837) dodano 10.01.2014 21:25

Fajna galeria i sympatyczne bajanie disparowo-anekowe.
Pozdrawiam oboje.

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2656) dodano 10.01.2014 21:14

To dobrze, nadmiar by zaszkodził:)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5186) dodano 10.01.2014 21:07

O ile wiem, to nie.

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2656) dodano 10.01.2014 21:03

O tej porze cóż może być oprócz mycia ząbków do roboty. A ten Disspol to synuś?

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2656) dodano 10.01.2014 21:02

Samoistnie i na manowce wiedzie, trochę to znam, ale ze słyszenia gdyż ułomności żadnych nie posiadam:) O tej porze cóż że być oprócz mycia ząbków Co do miłych słów, komplementów zarówno w odbiorze jak i wypowiadaniu, mam pewien problem, może kiedyś wyjaśnię na czym polega. Dlatego tu jestem by nadrobić te braki:)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5186) dodano 10.01.2014 20:31

Mam taką straszną ułomność, że wyobraźnia u mnie działa jakoś tak samoistnie.
"Słodkopierdzący"???
Mam tyle do roboty, a Ty mi zadajesz taka zagadkę.
I jak tu żyć?

Ułomności zresztą mam sporo więcej. Strasznie lubię się droczyć.
Tylko z tymi, których lubię.

woja użytkownik woja(wpisów:505) dodano 10.01.2014 20:29

Mmmm, znowu fajne Disparowe klimaty:-)
Pozdrawiam

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2656) dodano 10.01.2014 20:10

1,4,7,11,12,16,22...zazdroszczę widoków i tyle

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2656) dodano 10.01.2014 20:04

Myślisz że dlatego? że jesteś tak miły, sympatyczny że trudno się oprzeć i trzeba dołączyć do kręgu wzdychających? I czekać na wzajemność, dziesiąteczkę która wzniesie mnie do grona "wielkich"? E tam nie znasz mnie, a już lubisz :P Nie należę do tzw słodkopierdzących,chyba znasz taki gatunek... Podoba mi się miejsce w którym byłeś, jego naturalne piękno którego kadrem nie zniszczyłeś, co mi się zdarza, dość często,( nie rozpaczam z tego powodu, bo zostają jeszcze wspomnienia). A co do tego ze może być przydatna to i owszem , chociaż informacji zbyt wiele z google nie wrzucasz. Podejrzewam że te kolejne gruzińskie również mi się spodobają, jak i ten kraj który do tej pory był dla mnie biała plamą i prawdę mówiąc ze wstydem się przyznam myślałam że nieciekawą. Ty, Magdalena i malutka Hania zaciekawiliście mnie tym krajem na tyle, ze uważam że warto tam się ruszyć. Chodzi mi o nastrój, specyficzną narrację którą u Ciebie lubię i u jeszcze jednego usera, a co jak słodzić to na całego, lubię czytać opisy Przemysława , i jego też dopieszczam. Dobrze czujesz z tyłu głowy;)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5186) dodano 10.01.2014 19:21

Nie, no teraz to się nie liczy.
Przecież uznaliśmy, że TWA to nie jest to, na czym nam zależy.
Napisałem, że Cię lubię, bo tak czuję po Twojej galerii.
Nie oczekuję polubienia wzajemnego. (choć pewnie oczekuję gdzieś tam z tyłu głowy, ale do tego w życiu się nie przyznam).
Galeria może być przydatna (bo to nowe i potencjalnie ciekawe miejsce), ale przecież szału nie ma.
Z drugiej strony, jakież to ludzkie i zrozumiałe, że chcemy odwzajemnić ciepłe uczucia.
To tak na marginesie dyskusji o ocenianiu.

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2656) dodano 10.01.2014 19:09

Jeszcze raz wróciłam by obejrzeć widoki w parku, jesień ładnie się spisała

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2656) dodano 10.01.2014 17:48

Sporo, kopalnie manganu? Byłeś wewnątrz? to brzmi ciekawie i zupełnie inaczej pewnie będzie wyglądać niż szerokie pejzaże. Osetia Południowa z Abchazją może z czasem staną się "normalne" i będą celem podróży równie chętnie odwiedzanym jak pozostała część Gruzji. Chociaż wątpię , ruchy separatystyczne wszędzie się umacniają:(

dispar użytkownik dispar(wpisów:5186) dodano 10.01.2014 17:43

Takiego końca świata już raczej nie będzie.
Do jednego nie udało mi się dojechać, do Tuszetii. Musiałem zawrócić. Ciągnie mnie tam bardzo.
Do Osetii Południowej nie ma jak wjechać.
Będzie za to miasto z kopalniami manganu i wiele jeszcze innych atrakcji.
Pewnie jeszcze z dziesięć gruzińskich galerii poskładam.
Pozdrawiam serdecznie:)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2656) dodano 10.01.2014 17:33

Ładnie, pusto, bezludnie, ile tych końców świata tam jeszcze znalazłeś? Pozdrawiam

olazim użytkownik olazim(wpisów:2162) dodano 10.01.2014 17:16

Masz ogromne szczęście-dojechałeś do cywilizacji......ale widoki super,opłacało się ryzykować-pozdrawiam.

romana użytkownik romana(wpisów:5096) dodano 10.01.2014 17:16

Koszt może i niewielki, ale bez tego wiatraczka samochód jakoś dziwnie się zachowuje - gorączki jakiejś dostaje czy coś. W każdym razie mój samochód nie bardzo był zadowolony gdy mu kiedyś ten wiatraczek zastrajkował ;)
Pozdrawiam :)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5186) dodano 10.01.2014 16:35

Może Polak mały?

Co się w samochodzie popsuło?
Chyba jakiś mechanizm. Nie muszę na szczęście znać się na tym, bo mam synka co jest szefem stacji obsługi samochodów.
Z tego co widziałem, to jakieś łożysko przy kółku, po którym biegnie sobie pasek klinowy, co to napędza taki wiatraczek przy chłodnicy.
Koszt naprawy był niewielki.

pipol użytkownik pipol(wpisów:8692) dodano 10.01.2014 14:02

a Ty kto ?

disspol użytkownik disspol(wpisów:1) dodano 10.01.2014 13:04

Dowiesz się w następnym odcinku.

pipol użytkownik pipol(wpisów:8692) dodano 10.01.2014 10:36

...i co się w samochodzie popsuło ?

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!