m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
pierwszy dzień droga biegnie przez francusko-hiszpańską granicę na terenie Pirenejów, na zdjęciu wspominany już albinos:) odpoczynek na skałkach, plecak był niemożliwie ciężki, już w pierwszym schronisku zostawiliśmy kilka niepotrzebnych rzeczy niedaleko tego znaku znajduje się źródełko Rolanda, również niedaleko tego miejsca zginął Roland bohater Pieśni o Rolandzie  Pampeluna - na zdjęciu ratusz z bardzo bogato rzeźbioną fasadą, budynek pochodzi z XV w. jeden z ładniejszych i godnych uwagi w tym miescie Schronisko w Pampelunie niedaleko katedry - suszenie plecaków butów i właściwie wszystkiego, bowiem po drodze spotkała nas ulewa zmuszająca do zejścia z górskiego szlaku na dość ruchliwą drogę, ulewa była tak gwałtowna, że rozmyła szlak, a potoki zamieniły się w rwące rzeki
dzień po wspomnianej ulewie, drogi były dość błotniste, ale najważniejsze, że nie padało przejście tej ścieżki było wyjątkowo trudne, błoto oblepiło buty, które ślizgały się na podejściach, w kilku miejscach musieliśmy zejść ze szlaku i iść po roślinności obok, a były to głównie octy, raz się poślizgnęła i przytrzymałam się takiego octu - AAAALE Bolało:( Puente la Reina - atrakcyjne miasto, które swoją nazwę bierze od średniowiecznego mostu nad rzeką Rio Arga, zbudowanego na królewski rozkaz w XI wieku Cmentarz położony w pewnym oddaleniu od wioski. Mapa świata ułożona z krzewów winorośli  W drodze do Cirauqui fragment rzymskiej drogi, a na jej końcu rzymski most
Kwiaty, kwiaty, pełno kwiatów w każdym oknie, w każdym domku, wszędzie wokół przydrożny, średniowieczny krzyż pochylony upływającym czasem Na ścieżce przed kościołem i XII-wiecznym klasztorem cysterskim w Irache zainstalowano Fuente del Vino - fontannę wina (z 1891) z jednego kurka płynie czerwone wino z drugiego woda kamienny ołtarz, jesteśmy już w kolejnej prowincji La Roja - krainie wina Przed wejściem do Navaretty Camino prowadzi obok odrestaurowanych pozostałości szpitala dla pielgrzymów St. John at Acre.
17 kilometrów zmęczenia, pragnienia, upału i totalnego zniechęcenia tak właściwie szlak można przebyć nie tylko pieszo, konno czy na rowerze :) jesteśmy w kolejnym regionie - Kastylii i Leon. Na zdjęciu refugio w Tosantos w którym śpi się na materacach, są wspólne posiłki przy wspólnym stole, wszystko donativo. Jest to schronisko parafialne z jedną z najlepszych atmosfer na całej trasie. Niesamowici wolontariusze, wspólne jedzenie, modlitwa wieczorna w kapliczce na strychu (na zdjęciu).
Późnym popołudniem pielgrzymi nocujący w Tosnatos udają się do Pustelni Nuestra Senora de la Pena - wykutych w skałach. W środku ołtarz poświęcony Dzieciątku Jezus (ok. XII w.). na zdjęciu autorka w jednej z pustelni:) Zdjęcie ze wzgórza nieopodal Tosnatos pod stopami skały w których wykute są wspomniane pustelnie kamienne kopczyki, bardzo często usypane przez samych pielgrzymów
cudowny to widok zobaczyć na horyzoncie oazę pośród tej rozpalonej mesety pierwszy i jedyny widziany przez nas konny pielgrzym niewielki średniowieczny most a tuż obok niego kaplica z figurką Matki Boskiej od Mostu
Krzyż pielgrzymi w Mansilla de las Mulas bardzo często tak właśnie wyglądała kolacja na szlaku za jedyne 2,5euro :) Mury obronne Leon tzw. murallas - średniowieczne ogrodzenie z dobrze zachowanymi fragmentami oryginalnych murów plac przed refugio w Leon Uff widać już wieżę kościoła, zaraz będzie odpoczynek - i kto by się tu nie ciszył :) jeden z wielu znaków na drodze z muszlą św. jakuba
Latryna w Manjarin - refugio ostatniego Templariusz na szlaku wnętrze klimatycznego schroniska Templariusza, jadalnia dla rycerzy okrągłego stołu, brak prądu stąd ta świeczka/wkład, gotuje się na ogniskiem, a zmywa nad strumieniem  Za Astorgą wkraczamy na tereny górzyste - jest to miła odmiana po męczącej mesecie. Odcinek między Astorgą a Ponferradą jest jednym z najpiękniejszych i najbardziej interesujących na camino. Rejon ten nazywany jest Maragateria. Mieszkańcy Astorgii i 45 wiosek na zachód i południe nazywani są maragatos. Ich pochodzenie nie jest do końca znane. Molinaseca - Atrakcyjna, większa wioska. Wkraczamy do niej przez romański most pielgrzymów, poniżej znajduje się rzeka, nad która latem jest  bardzo miłym miejscem do pływania przy wyjściu z wioski pomnik pielgrzyma W wielu miejscowościach budynki są bardzo zniszczone, zwłaszcza na terenach górskich
droga do Samos zaciszna dolina wzdłuż strumienia Rio Oribio doprowadza nas do cudownej i magicznej doliny Samos wychodząc z wsi Pedrouzo wkraczamy w eukaliptusowy las, drzewa te zazwyczaj co roku zrzucają korę, umorzliwia im to rozwój, a trzeba zaznaczyć ze drzewa te należą do najszybciej rosnących drzew na świecie. Wnętrze katedry w Santiago de Compostella, ogromna kadzielnica przygotowywana do użycia, ośmiu mężczyzn tzw. tiraboleiros wprowadza 54-kilogramową kadzielnicę w ruch, tak że przelatuje tuż nad głowami pielgrzymów  Fasada katedry - Fachada del Obradoiro - w Santiago de Compostella widziana z Placu Hiszpańskiego

najbliższe galerie:

 
Świeże wiadomości - Guéthary 2017 : )
1pix użytkownik ak odległość 44 km 1pix
Nadwodne landszafciki - Wieloryby z Zatoki Biskajskiej
1pix użytkownik ak odległość 44 km 1pix
Pozdrowionka znad Zatoki Biskajskiej : ) )
1pix użytkownik ak odległość 44 km 1pix
Francja - Kraj Basków - Biarritz
1pix użytkownik nola76 odległość 47 km 1pix
Moje Camino,  Kraj Basków 1
1pix użytkownik pedro1912 odległość 48 km 1pix
Przez Irun pod Burgos
1pix użytkownik ak odległość 49 km 1pix

komentarze do galerii (15):

 
magdar użytkownik magdar(wpisów:3155) dodano 15.01.2014 16:49

Rewelacyjny szlak .Pozdrawiam :)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 13.01.2014 19:26

Czapki z głowy i berety,trudny szlak wybraliście,znam go wprawdzie tylko z opowiadań koleżanki,dlatego wiem ,ze lekko nie było:)))Wielki szacunek:)Pozdrawiam:)

droplet użytkownik droplet(wpisów:276) dodano 13.01.2014 10:37

Dobrze się ogląda i czyta. Pozdrawiam

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1093) dodano 12.01.2014 21:04

Na pewno niezapomniane przeżycie i wyprawa. Dzięki , że pokazałaś więcej fotek. Piękna , bardzo ciekawa galeria. Gratuluję drogi.:))

woja użytkownik woja(wpisów:565) dodano 12.01.2014 20:47

POdziwiam! Przez wielkie PO:-) (bez podtekstów)

Pozdrawiam

mocar użytkownik mocar(wpisów:2778) dodano 12.01.2014 14:37

Gratuluje tak wspaniałego wyczynu fizycznie lecz szczególnie i duchowo, przy tym tak pięknych i nie zapomnianych wrażeń przeżyć, widoków oraz zdjęć którym się z nami dzielicie. Dzięki serdeczne.

Pozdrawiam :)

kabaczek użytkownik kabaczek(wpisów:1133) dodano 12.01.2014 14:34

Cieszę się i dziękuję za kolejną garść zdjęć z Twojej (Waszej ) pielgrzymki.
Marzeniem może być przejście całego szlaku. Gdzie się kończy wiemy - w Santiago. Ale gdzie się zaczyna ?
Dla wielu z nas może się zacząć za przysłowiowym progiem naszego domu.
Przez Polskę są wyznaczone szlaki którymi dawni pątnicy szli na zachód do grobu św. Jakuba. W wielu miastach i wsiach znajdziemy muszlę która zaprasza do drogi... Może nie tak dalekiej, może na miarę naszych sił lub czas jaki mamy ale warto poszukać. Znaleźć można nie tylko szlak, można znaleźć też radość...
Jest wiele stron o Camino. Też o polskich drogach. Np.
http://www.camino.webd.pl/
http://www.santiago.defi.pl/
Pozdrawiam.


kasai87 użytkownik kasai87(wpisów:2) dodano 12.01.2014 13:56

Kondycja taka, że pracuje się za biurkiem albo za kółkiem :) a samozaparcie oo tak trzeba mieć, gdy wylądowaliśmy na lotnisku w Paryżu Beauvais, postanowiliśmy do samego Beauvaise i naszego noclegu dojść pieszo, z mapki wyszło nam 5 km, taki przedbieg przed szlakiem, o my naiwni, po kilku metrach plecaki już nam żyć nie dawały, ciągle przystanki i poprawianie pasków i słowa "jak my damy rade iść z takim ciężarem" otóż ramiona zawsze i wszystkich bolały, nie ma rady niesiesz ciężar musi boleć, ale widoki i przeżycia powodowały, że się zapominało, dopiero podczas przystanków znów czuło się zmęczenie. Najlepsze było zawsze pierwsze ranne 10 km, szło się wybornie, szybko i lekko :)) Naprawdę:) ale za to ostatnie 10 :(

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3374) dodano 12.01.2014 13:23

Jaką to trzeba miec kondycję i samozaparcie! Podziwiam! I pozdrawiam:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6266) dodano 12.01.2014 12:47

Powtórzę to, co już raz powiedziałem:
WIELKI, OGROMNY, PRZEOGROMNY SZACUNEK! Gdy dowiedziałem się o tym szlaku, dla mnie, niestety, było już za późno, mnie nie udało się.
Dlatego tym większa radość, że podołałaś, że są tacy jak Ty, (Wy), którzy podejmują ten trud i wysiłek pielgrzymowania, bo to nie była żadna "wycieczka",
a motywacja dla mnie oczywista.
:))

pipol użytkownik pipol(wpisów:9050) dodano 12.01.2014 12:41

Z przyjemnością pooglądałem i poczytałem, może dlatego ,że jest niedziela .
pozdrawiam

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5584) dodano 12.01.2014 11:23

Ciekawa galeria i doświadczenie. Gratuluję wytrwałości na pielgrzymkowym szlaku. Pozdrawiam.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6138) dodano 12.01.2014 10:59

Doskonale sie z Wami wedruje, gratuluje Wam wytrwalosci.
Takie podroze sie dlugo wspomina , nigdy sie nie zapomina. Pozdrawiam

zibid użytkownik zibid(wpisów:2270) dodano 12.01.2014 09:21

już ci to pisałem ....
niesamowita to rzecz - gratuluje przejścia
piękne widoki i zapewne bardzo ekscytująca przygoda
ostanie zdjęcie z Barcelony bym usunął - te cielska psują klimat całości

Pozdrawiam

gabi użytkownik gabi(wpisów:2692) dodano 12.01.2014 07:24

Witaj, piękną krainę pokazujesz, miasteczka stare, urocze, mapa świata z krzewów winorośli, to jest faktycznie bajer. Podziwiam Wasz zapał, pasję i uśmiech na twarzy. Kolacja za 2,5 miała niewątpliwe ogromny smak. Fajnie widzieć Was znowu.
pozdrawiam
Gabi

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!