m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Ad. 1
Jadąc z Braszowa do Sighisoary drogą nr 14 naszą uwagę przykuły potężne ruiny twierdzy na bezleśnym wzgórzu usytuowane na północny wschód od miasteczka Rupea. Jest to pozostałość  wielokrotnie przebudowywanej „twierdzy chłopskiej” z XII w. spełniającej rolę obronną dla mieszkańców kilku okolicznych gmin.



Na wzgórze do twierdzy nie poszliśmy ale na krótko zatrzymaliśmy się w miasteczku, gdzie w niezbyt ciekawym ryneczku kupiliśmy winogrona. Jedząc je ze smakiem, przystanęliśmy na ulicy u wylotu której widać było ewangelicki kościół z końca XVI w.
Nieco dalej młodzi Cyganie kopali piłkę, zaparkowana przed komisariatem policja pilnowała przestrzegania prawa, a my uradowani, że jedzenie niemytych owoców nam nie zaszkodziło ruszyliśmy w dalszą drogę. Pojechaliśmy do Viscri aby odwiedzić zabytkowy kościół wpisany  na Światową Listę Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Po zjechaniu z drogi nr 14 w miejscowości Bunesti jechaliśmy kilka kilometrów wśród łagodnych  wzgórz na których gdzieniegdzie pasły się stada owiec i kóz.
Omijając wyrwy i przełomy na drodze nieśpiesznie posuwaliśmy się naprzód.
Sama wieś prezentowała się wyjątkowo schludnie. Jej dzieje sięgają czasów Szeklerów, a później jej mieszkańcami byli głównie niemieccy osadnicy. Po upadku komunizmu większość rodzin o niemieckich korzeniach wyemigrowała, a ich miejsce zajęli Cyganie.
Kościół wraz z otaczającymi go murami obronnymi prezentuje się imponująco. Jego dzieje sięgają XII w. W XV wieku, w obliczu rosnącego zagrożenia rozpoczęto budowę obwarowań, a w wieku XVII nadano im kształt, który przetrwał do naszych czasów.


Masywne mury Białego Kościoła (Alba Ecclesia, Weisskirch) świadczą o zapobiegliwości dawnych mieszkańców wsi.

Wieże, różnorakie przybudówki i skomplikowany system cel wewnętrznych tworzą pomimo pozornego rozgardiaszu harmonijną całość.
Wnętrze kościoła prezentowało się bardzo skromnie. We wsi pozostała nieliczna społeczność saska (ewangelicy) i to ona opiekuje się kościołem i udostępnia go zwiedzającym.


Niestety, pomimo zabytkowej wartości kościoła i jego uroku nie jest on przedmiotem wielkiego zainteresowania turystów i sponsorów mogących wspomóc finansowo jego renowacją, a ta wydaje się być niezbędna. Zwiedzanie całego obiektu zajęło nam niewiele czasu, bo pani pilnująca obiektu musiała iść na obiad. Znaleźliśmy się za bramą w towarzystwie Japończyka który nadjechał na rowerze w papuzim typowo kolarskim stroju. Był niepocieszony, że kościół był zamknięty. Zapytałem go czy na rowerze przyjechał z Japonii. Powiedział, że nie - tylko z Londynu.
W drodze powrotnej towarzyszyły nam wyroby ludowego rzemiosła, głównie kapcie i kilimy. Mały handel ożywiał główną ulicę wsi. Jadąc dalej na zachód drogą wiodącą do Sibiu, minąwszy Sighisoarę, wkrótce skręciliśmy w boczną drogę a by dojechać do Biertanu gdzie wznosi się warowny kościół pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny. Jest to zabytek wpisany  na Światową Listę Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.
Ufortyfikowany kompleks tworzy kościół otoczony potrójnymi, koncentrycznymi  murami połączonymi siedmioma bramami - wieżami. Od strony północnej wznosi się Wieża Zegarowa . 
Wejście na teren kompleksu prowadzi przez bramę w parterowym budynku u podnóża grodu. Do kościoła wiedzie kryta drewniana galeria.

Pierwsza wzmianka o kościele pochodzi z 1402 r. Był to pierwotnie kościół katolicki. Na początku XVI w. przejęli go luteranie, a później przez blisko trzy wieki był siedziba ich biskupa. Obecną postać  kościół zyskał na początku XV w.
W monumentalnym wnętrzu kościoła przewodnik objaśniał niemieckim turystom jego historię  wskazując szczególnie znaczące elementy takie jak ołtarz w prezbiterium , gwiaździste sklepienie, zabytkowa gotycko-renesansowa ambona z XVI w i organy.


Uwagę zwraca potężny, rzeźbiony w drewnie ołtarz w kształcie krzyża, oprawiony w drewniane ramy.
Składa się on z 29 paneli wykonanych na przełomie XV i XVI w przedstawiających sceny z życia Jezusa i Maryi. Centralnie umieszczono obraz ukrzyżowania Jezusa Chrystusa z Maryją i Maria Magdaleną obejmującą krzyż.

Historia organów sięga XVI w. Były one wielokrotnie przebudowywane, a te które są teraz zbudowano w 1869 r  i zawierają 1290 piszczałek Rozglądając się wokół zauważyłem niedomknięte drzwi prowadzące do zakrystii. Wszedłem do środka.
Od wewnątrz drzwi robiły imponujące wrażenie zwłaszcza ze względu na okucia i ciekawie skonstruowany rygiel. Nie przypadkiem zostały wystawione i nagrodzone na  Światowej Wystawie w Paryżu w 1900 roku.
Nie mogłem oderwać oczu od owego starego zamka  o 15 ryglach o tak złożonej budowie, że trudno było rozszyfrować działania wszystkich jego mechanizmów skonstruowanych przez mistrza Johannesa Reichmuntha . Oczywiście, i na szczęście, brak było na nim napisu „Made in China”.
Jeden z portali również przypomina o długiej historii kościoła.

W obrębie murów otaczających kościół wznosi się kolejna wieża.  W jednej z takich wież pozostawiono małą kaplicę, dla katolików.

Z kościoła wyszliśmy na leżący poniżej rynek. Niespiesznie wałęsały się po nim psy. Przed jednym ze świeżo odnowionych budynków siedziało troje kalek, a ponad nimi wbudowane w dachy okna przypominały zmęczone oczy z półprzymkniętymi powiekami. Tylko flaga UE  radośnie powiewała na wietrze jak zwiastun nadziei. Może powrócą bogaci Sasi? Zbierało się na deszcz.
Wróciliśmy do skrzyżowania z drogą nr 14 w Saros pe Tarnawe i po kilkunastu kilometrach dotarliśmy  do Sighisoary gdzie lało jak z cebra co nadawało starym uliczkom swoistego klimatu.

Nie wszystkie domostwa prezentują się okazale. W niektórych miejscach należało by to i owo naprawić. Lało nadal, ale nie mogliśmy sobie odmówić  spaceru na stoku wzgórza.
Wędrówka ciasnymi kolorowymi uliczkami Sighisoary to czysta przyjemność.

Najbardziej charakterystyczna budowlą Sighisoary jest Wieża Zegarowa z zegarem, który podobno działa nieprzerwanie od 1648r. Tuż obok znajduje się Baszta Kowali. Snem wiecznym śpią zmarli, których nazwisk nie sposób odczytać na starych kamieniach nagrobnych.
W pobliżu Wieży Zegarowej znajduje się, zabudowany renesansowymi kamieniczkami plac Piata Cetatii.

Piata Cetatii (Plac Miejski) stanowi centrum Starego Miasta. Odchodzi od niego kilka malowniczych uliczek.
Z jednej z nich (Zidul Cetatic) w prześwicie bramy ładny widok domów zachodniej pierzei Piata Cetatii.
Przeciwległy koniec tej ulicy zamyka Turnul Croitoilor - Baszta Krawców.
U wylotu, biegnącej na północ, Strada Bastionului widać fasadę kościoła rzymsko-katolickiego pod wezwaniem Św. Józefa.


Pod górę, w kierunku południowym, prowadzi Strada Scolii (ulica Szkolna) z domami pamiętającymi czasy wielkich epidemii dżumy, które zdziesiątkowały mieszkańców w latach 1604, 1647 i 1709.
Jak ktoś lubi kiczowate pamiątki, to w sklepikach przy ulicy Szkolnej ich nie brakuje.
Dalej natrafiamy na uroczy zakątek z ową „ciszą wrześniową”.
„Wrócili Sasi” można by powiedzieć patrząc na tę grupę sympatycznych niemieckich skautów.
Baszta i Bastion Konwisarzy  (Turnul Cositorarirol) z XIV w. budzi respekt, a zwłaszcza ta zgromadzona kupa kamieni przygotowania zapewne do ciskania w nieprzyjaciół. Wszystko tu jakieś krzywe i faliste tak, że podejrzewałem, że to wada obiektywu.


Patrzę, a tu  na sąsiedniej ulicy, też Konwisarzy (Strada Cositorarirol), nawet rynsztok wije się jak wąż. Przy tejże ulicy w głebi z lewej strony widać żółty dom, w którym w 1431 urodził się Wład Palownik znany jako legendarny Dracula. Pomimo jesiennej pory i padającego deszczu na krzyżujących się uliczkach można było spotkać wielu turystów.
Schodzimy coraz niżej opuszczając powoli Stare Miasto

Jedna z dwóch  przygodnie napotkanych Francuzek chwyta ostatnie pamiątkowe kadry na tle elewacji godnej pędzla impresjonistów.
Wzrokiem sięgam jeszcze w kierunku kolejnej baszty i kościoła piętrzącego się na wierzchołku wzgórza. 
Wkrótce docieramy do leżącego już w dolnym mieście placu Piata Hermann Oberth - urodzonego w Sybinie fizyka i wynalazcy, pioniera techniki rakietowej i wizjonera eksploracji kosmosu. Na tym kończymy naszą wędrówkę zadowoleni z wycieczki pomimo, że Sighisoara nie żegna nas, obiecanym przeze mnie w piosence „złotym zmierzchem” . Zmierzch wprawdzie nadszedł ale nie był złoty bo znów zaczął padać deszcz.

najbliższe galerie:

 
Maramuresz,   Bukowina,  Transylwania 2010 część II
1pix użytkownik empe odległość 1 km 1pix
Transylwania 2016 - Sighisoara (3)
1pix użytkownik achernar-51 odległość 2 km 1pix
Majowa Sighişoara
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 2 km 1pix
Transylwania 2016 - Sighisoara (1)
1pix użytkownik achernar-51 odległość 2 km 1pix
Transylwania 2016 - Sighisoara (4)
1pix użytkownik achernar-51 odległość 2 km 1pix
Shigishoara
1pix użytkownik dispar odległość 2 km 1pix

komentarze do galerii (35):

 
irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:3033) dodano 18.10.2014 11:02

też byłam i wałęsałam się kiedys w tej okolicy....miło było powspominać...pozdrawiam serdecznie...

olazim użytkownik olazim(wpisów:2269) dodano 21.03.2014 20:27

Galeria przepiękna-piękne drzwi i bramy/to lubię/-kusisz ,oj kusisz Rumunią -pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 20.01.2014 13:37

Skuzo, Surykatko; dziękuje za wizytę i komentarze. Z rumuńską nadzieją, jest tak jak z polską, czy ukraińską. Te duże kraje wyludniają się powoli, ze względu na emigrację i oczekiwanie lepszego bytu na zachodzie, a szkoda. Pozdrawiam

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 20.01.2014 13:32

Pawle; Wieża zegarowa, w Shigishoarze czeka na Ciebie, podobnie jak kilka innych miejsc widokowych. Z cyganami w Rumunii to jest tak: stanowią oni 2,5 % mieszkańców - nieco więcej niż na Słowacji (2,0 %) i mniej niż na Węgrzech (3,5 %) i w dużej mierze są zasymilowani z miejscowa ludnością, aczkolwiek daje się zauważyć znaczna odrębność kulturowa. Pracują na roli, w transporcie i innych działach gospodarki, uprawiają rzemiosło wytwarzając nie tylko garnki, patelnie, urządzenia do destylacji alkoholu, ale również ozdobne rynny, okucia i metaloplastykę używaną w budownictwie. Bogaci cyganie mieszkają w kiczowatych willach - pałacach inni w domach pozostałych po Niemcach którzy wyemigrowali. Są też slamsy podobne do tych w Słowacji na Spiszu, czy we Wrocławiu. Minęły już czasy, kiedy rozpowszechnione było złodziejstwo i żebractwo. Być może przeniosło się to do innych krajów Europy. Natarczywych, żebraków - cyganów spotykam więcej we Wrocławiu niż napotkałem w Rumunii. Pamiętać należy że nazwy Rom i Rumun to dwa zupełnie różne określenia i ta pierwsza pochodzi z sanskrytu i oznacza "człowiek" a druga to inaczej "obywatel cesarstwa rzymskiego" - Roman. Serdecznie pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 20.01.2014 12:14

Mocar, kabaczek, anek11, pipol, tereza, magdar, nata, bartak; Witajcie ! Cieszę się że galeria się Wam podobała. Gdy będziecie w Rumunii to zobaczycie, ze tamtejsza rzeczywistość jest nie mniej ładna jak pokazałem na zdjęciach. Pozdrawiam.

bartak użytkownik bartak(wpisów:936) dodano 19.01.2014 16:38

Kolorowa Sighisoara zachęca do spaceru również przy deszczowej aurze, może kiedyś uda się tam dojechać, ciekawie opowiadasz o Rumunii, pozdrawiam :)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7426) dodano 19.01.2014 15:13

Wieża Zegarowa na fotce 32 rewelka, jak tam kiedyś pojadę, to na pewno na nią wejdę:)))
Jak to jest z tymi Cyganami, bo przecież Rumuni to nie Cyganie, u nas, w Czechach czy na Słowacji też oni mieszkają, więc niech mi ktoś powie, czy w Rumunii jest ich najwięcej, czy co, bo czasami sam nie wiem, co o tym myśleć?
Pozdrawiam.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7286) dodano 17.01.2014 21:20

Bardzo sympatyczne te Twoje rumuńskie wędrówki. Fajnie oprowadzasz, ciekawie opowiadasz ,a przy tym pokazujesz urodziwe miejsca. Te warowne kościoły robią największe wrażenie chyba.
Pozdrawiam serdecznie :)

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1093) dodano 17.01.2014 20:52

Ciekawa galeria z fajnymi opisami. Nie do końca mnie takie klimaty kręcą , ale na pewno warto było zobaczyć i poczytać . Pozdrawiam:))

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 17.01.2014 20:03

Bardzo kolorowa galeria,deszcz dodał jej jeszcze uroku:)
Z rumuńską nadzieja to jest tak....większość,szczegolnie rodziny wielodzietne, wyemigruje do Niemiec,bynajmniej nie w celach zarobkowych,ale lepszych warunków socjalnych.Za rodzinne ,które im się bez kiwnięcia palcem należy,będą żyć jak paczki w maśle....w świeżo wyremontowanych mieszkaniach socjalnych,za które będzie płacić miasto lub gmina.
Sle pozdrowienia:))

magdar użytkownik magdar(wpisów:3155) dodano 17.01.2014 17:20

Wspaniałe miasto .Bardzo chciałabym tam kiedyś pojechać.Pozdrawiam :)

tereza użytkownik tereza(wpisów:3881) dodano 17.01.2014 13:42

Sympatyczna galeria.Ładnie pokazane i opisane.Pozdrawiam:)

pipol użytkownik pipol(wpisów:9047) dodano 17.01.2014 10:05

Co powie Stefan widząc cygański samochód?
.
.
.
.
.
.
Żeromski

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2746) dodano 17.01.2014 09:53

Oj kusicie na tym portalu Rumunią straszliwie Ty,Irasek i Przemysław z Disparem, może zdążę zobaczyć ją taką jak Wy. Należę niestety do mniejszości która nigdy tam nie była. Pozdrawiam

kabaczek użytkownik kabaczek(wpisów:1112) dodano 17.01.2014 09:27

Rumunia jest w moich planach a Ty tylko mnie w tym utwierdzasz.

mocar użytkownik mocar(wpisów:2771) dodano 17.01.2014 09:09

Sympatyczna galeria, fajnie się ogląda.

Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 17.01.2014 00:12

Paniwu, dzięki za to, że wiernie towarzyszysz mi w mojej wirtualnej wędrówce po Rumunii, a jeszcze przed nami daleka droga, starczy chyba na cztery galerie. Co do zdjęcia 44 to rzeczywiście były tam takie krzywizny bo zarówno ja jak i mój obiektyw byliśmy trzeźwi. Photoshopa rzadko używam do upiększania rzeczywistości, wyjątek stanowiło usunięcie szpecącego masztu telewizyjnego ze zdjęcia #1 ale o tym cicho sza. Cu stimă !

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 17.01.2014 00:01

Afrodyto, kiedyś za komuny też byłem w Rumunii, ale wspomnienia z tamtych dwóch wypraw mam nieporównywalnie gorsze od tych, które wyniosłem z ostatnich odwiedzin. Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 16.01.2014 23:57

Mietku, pisząc, że świat jest ciekawy myślisz zapewne o jakiś kolejnych atrakcyjnych letnich wakacjach, których Ci życzę i pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 16.01.2014 23:55

Rozmusiaki, tyle wędrowaliście po Mołdawii a Rumunie żeście zaniedbali, chyba to kiedyś nadrobicie. Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 16.01.2014 23:52

Patryku, Marcinie, Ak, dzięki za odwiedziny mojej galerii . Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 16.01.2014 23:49

Przemysławie, może po wielu latach kolor khaki, sprał się lub wyblakł. Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 16.01.2014 23:48

Witaj Disparze i dziękuję za komentarz. Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 16.01.2014 23:46

Pipolu, nie wiem czy to byli Cyganie czy Romowie ?

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:600) dodano 16.01.2014 22:48

Potwierdzam, wirtualna Rumunia na portalach obieżyświata jest sympatyczna, a w rzeczywistości jest po prostu warta zwiedzenia i piękna. Podobała mi ta podróż do Segieszowa, gdzie w zmierzchu deszczowym, ta cisza trwa wrześniowa. I, w tej drodze do Segieszowa, tyle ciekawych miejsc. A zdjęcie 44, to jednak chyba wina obiektywu. Pozdrowienia.



ak użytkownik ak(wpisów:6276) dodano 16.01.2014 21:39

bardzo mi się podobało

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4225) dodano 16.01.2014 21:07

Bardzo ciekawe miejsce. Byłam w Rumunii w czasach komuny. Dziś zupełnie inaczej odkrywa się to państwo. Ciekawe spojrzenia; zdj.20- piękny ołtarz.
Pozdrawiam serdecznie.

szustakowskimieczyk użytkownik szustakowskimieczyk(wpisów:260) dodano 16.01.2014 20:34

Imponujące wrażenia z kraju gdzie żył Dracula. Oglądając galerię odnoszę wrażenie, że świat jest bardzo ciekawy i wart zwiedzania. Pozdrawiam. :)

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4802) dodano 16.01.2014 20:22

Wynika,że trzeba się tu będzie kiedyś koniecznie zatrzymać :)
Pozdrawiam.

marcin1980 użytkownik marcin1980(wpisów:1991) dodano 16.01.2014 20:01

Widać, że Rumunia to kraj który warto odkrywać.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4830) dodano 16.01.2014 19:39

Miło było sobie przypomnieć znajome miejsca

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4830) dodano 16.01.2014 19:39

Przemysławie, czyżbyś sugerował konieczność zmiany kolorów uniformów niemieckich skautów?

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6236) dodano 16.01.2014 17:36

Hmm, na pierwszy rzut oka, trochę dziwny kolor koszul...
Ale w ogóle kolory, i nie tylko, jak to w Rumunii: bardzo fajne.
A teraz ze spokojem sobie poczytam i obejrzę jeszcze raz...;)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 16.01.2014 17:25

Shigishoara, to jedno z moich ulubionych miejsc.
Zatęskniłem po Twoich zdjęciach.
Przy takie fajnej, deszczowej pogodzie, starałbym się wykorzystać mokry bruk.
Podobało się.
Z błędnikiem już mniejsze kłopoty.
Fajnie, że Rumunia na naszym portalu wypada tak sympatycznie.
Łamiemy fałszywe stereotypy co do tego kraju.
Dobra robota.
Pozdrawiam:)

pipol użytkownik pipol(wpisów:9047) dodano 16.01.2014 17:06

Super ten Biały Kościół.
Cyganie mniej super.
pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!