m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (49):

 
Wyruszamy z Gdyni. W terminalu promowym mamy dobrą zabawę dzięki obserwacji dwóch Japończyków albo innej narodowości kolegów wschodniej urody. W trzydziestostopniowym upale pożerają kiełbasę, przegryzając bułką. Pachnie wszędzie. Wiadomo, nie ma jak polskie pieczywo i wędliny:) Po tym wszystkim jeden znika w toalecie, z której wychodzi po dość długim czasie. I wszystko staje się jasne. Okazuje się, że w reklamówce, którą tam ze sobą zabrał są truskawki, teraz czyściutkie, więc można pojeść. Nie ma jak polskie owoce:D Teraz nie mam pojęcia dlaczego, ale wtedy to naprawdę było śmieszne. Po przebiciu się przez dziki tłum w terminalu, trafiamy na prom. Poszukujemy kajuty (a znalezienie jej nie jest takie proste), porzucamy swoje rzeczy w naszym mini - pokoiku i idziemy zwiedzać z nadzieją, że uda się nam wrócić w to samo miejsce:) Pocieszające jest to, że na każdym pokładzie stacjonuje uśmiechnięty człowiek pełniący funkcję drogowskazu. Kto żyw na promie, robi to samo co my:)
Słońce zachodzi nad Gdynią i jest fajnie. 
Podczas wizytacji promu słyszymy, jak wołają nas przez głośniki. Zresztą nie tylko nas, ale wszystkich, którzy wykupili wycieczkę po Karlskronie. Zapraszają na schadzkę, zwaną szumnie spotkaniem organizacyjnym.
Poznajemy panią Basię, która przekazuje nam instrukcję co, jak i gdzie trzeba zrobić, żeby jutro z nią jechać na wycieczkę. Pani Basia jest fajna, ale niedobra. Każe wstać bardzo wcześnie, o ile dobrze pamiętam, to ok. 6.30. Także noc na imprezowym promie trzeba przetrwać bez ekscesów. Tu dobra rada. Przed wyprawą lepiej nie oglądać Titanica. Będzie się lepiej spało. Pobudka na promie odbywa się przez głośniki. Wszystkich budzi popularna piosenka, która ma przekonywać do tego, że świat jest cudowny. My jednak nie zamierzamy przeżywać duchowo tego utworu i kierując się trochę przekorą, a trochę pragmatyzmem wstajemy przed pobudką. Przekorą - bo niby dlaczego mamy wstawać na czyjś rozkaz... Pragmatyzmem - bo tylko takie rozwiązanie gwarantuje, że zdążymy się spakować i zjeść śniadanie;) Po zejściu na ląd przed terminalem czeka autokar, który zabiera nas na objazd po mieście. Zaczynamy od punktu widokowego. 
Zwiedzanie miasta z przewodnikiem trwa ok. 1 godz. plus druga godzina w Muzeum Morskim (ale w muzeum spędzamy ok. 2 godzin, jeżeli chcemy zajrzeć w miejsca, których przewodnik nie pokazuje). Panie ze zdjęcia to były jedne z nielicznych mieszkanek Karlskrony, jakie spotkaliśmy. Miasto wyglądało na śnięte, gdyż trafiliśmy tam w wigilię Nocy Świętojańskiej, która jest w Szwecji świętem narodowym. Świętuje się ją hucznie - są tańce, zabawy i biesiady na łonie natury. Sklepy pozamykane na cztery spusty, albo nieliczne otwarte, ale znacznie krócej niż zwykle. Nie da się nawet kupić pamiątki. Tylko babeczka rybami handluje, nie zważając na święto. Ryby - tak, alkohol - nie. Bez względu na to, czy są święta, czy nie, Szwedzi mają ograniczony dostęp do alkoholu. Nawet do piwka. Obowiązuje państwowy monopol na sprzedaż detaliczną napojów o zawartości alkoholu powyżej 3,5%. Prowadzą ją sklepy Systembolaget, których w całej Szwecji jest niewiele ponad 400.
Ceny alkoholu są wysokie. Stawka VAT wynosi 25%, a akcyza 501,41  SEK (ok. 236 PLN) za litr czystego alkoholu (z tym, że na piwo trochę mniej). Nic dziwnego, że gdy rano wychodziliśmy z promu, widzieliśmy Szwedów pchających ogromne wózki wypełnione zgrzewkami polskiego piwa.  Ubolewając nad losem naszych północnych sąsiadów,  zbliżamy się do Kościoła Admiralicji. 

Kościół oczywiście zamknięty na cztery spusty - przecież jest Wigilia Nocy Świętojańskiej:/ Jakby tego było mało, zbliża się burza. Na dodatek pod kościołem jakiś brodaty starzec żebrze. A podobno to taki bogaty kraj...
No i stało się. Niebo czarne, strugi deszczu leją się z nieba. Ale nam to nie straszne. Przechytrzymy burzę, pójdziemy zwiedzać Muzeum Marynarki Wojennej!
Można tu zobaczyć stare modele statków, pooglądać historie z życia na okręcie, a nawet pobawić się na różnego rodzaju symulatorach.
Wrażenie robi też sala, w której wyeksponowano galiony.
Statek - muzeum - kuter rakietowy HMS Västervik z okresu zimnej wojny. Nie wiem do czego służy kuter rakietowy. Jeśli Was to interesuje, zapytajcie Patryka, na pewno wyjaśni. W sumie to nie wiem dlaczego sama nie zapytałam. Albo nie sprawdziłam w Google. Obok niego jest zacumowany jeszcze jeden okręt muzealny - trałowiec Bremön z okresu II wojny światowej. Niestety, jakoś nie chciał mi dobrze zapozować. Ale wspomnę Wam o nim, bo można wejść do środka i poszaleć jak majtek pokładowy. Albo jak kto woli szczur lądowy w roli majtka. 
Po zwiedzaniu okazało się, że niebezpieczeństwo pogodowe zażegnane, a po burzy wyszło słońce.
Wszystko lśni w jego promieniach...
a my się weselimy, że wycieczka uratowana.
Przemierzamy okolice muzeum.
Na szczęście w muzeum otwarty jest sklep z pamiątkami, więc nie wrócimy z pustymi rękoma;)
I ruszamy w miasto. 
Spokojne, senne i uporządkowane, ale bardzo urodziwe.
Nic dziwnego, że Karlskrona znajduje się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Z ciekawostek przekazanych przez panią Basię uderzyła mnie szczególnie jedna rzecz. Szwecja ma najniższy wskaźnik wypadków drogowych w Europie. Składa się na to wiele czynników, a jednym z nich jest po prostu przestrzeganie przepisów przez Szwedów. Oni są tacy porządni z natury. Piękny kraj:)
Hit wycieczki - dzielnica małych domków - Björkholmen, czyli Brzozowe Wzgórze. 
Domki budowali pracownicy stoczni w XVIII w. 
Wiąże się z tym wątek kryminalny. Podobno jako budulec posłużyły im deski wyniesione ukradkiem ze stoczni. Czyli - nie bójmy się tego słowa - ukradzione.

W futrynach okien można zauważyć ichniejsze judasze -  wystające lusterka, które pozwalały zobaczyć z pokoju kto puka do drzwi. Tamtejsze panie domu dzięki temu zawsze wiedziały, czy mąż to się zbliża, czy też listonosz. Domki są oczywiście zamieszkałe, a właściciele dbają o każdy szczegół wystroju na zewnątrz.
Jest kwieciście i kolorowo. Nawet w oknach umieszczają przedmioty przyciągające uwagę wścibskich Polaków, którzy im w te okna bez żenady zaglądają.
Jest piękne słoneczko, domki bajkowe i w ogóle sielanka.
Nawet kaloszki zakwitły.
Powoli opuszczamy Björkholmen 
i udajemy się w kierunku bezludnej wyspy.
Mijamy przystań.
Drewnianym mostkiem docieramy na kamienną wysepkę.
Wyspa może i bezludna, ale za to opanowana przez różnej maści ptactwo...
Mewy usposobione jakby uczyły się u Hitchcocka. W dążeniu do wyrwania nam z rąk jedzenia były prawie perfekcyjne. Tym sposobem zostaliśmy skutecznie wygnani z bezludnej wyspy. I to z hukiem! Inna wyspa, której nie zdążyliśmy odwiedzić to Aspö. Pływa na nią darmowy prom, który widzimy na zdjęciu.
Wracamy autobusem do terminalu, gdzie jesteśmy świadkami pokazu mody turystycznej prosto z Rosji. Mnie najbardziej podoba się ciemny welurowy dres ze złociutką wieżą Eiffla na nogawkach. Wiem, wiem. Sztuka może mieć różne oblicza, a o gustach się nie dyskutuje. To było przedostatni raz. Odpływając oglądamy sobie widoczki. Po znalezieniu swojej miniaturowej kajuty w labiryncie korytarzy, uderzamy na sklep wolnocłowy. Później kolacja - alkoholizacja i nocne disco- szaleństwo:) DJ grał super! Próbował na początku puścić parę taktów Ona tańczy dla mnie, ale się nie przyjęło i poleciał z klasyką disco i rocka. W sam raz dla ekipy w młodzieńczym wieku 30+ (średnio, bo była też młodzież nieco młodsza, jak i znacznie starsza).
Wczesnym rankiem dopływamy do Gdyni i ... koniec wycieczki, zostały foteczki:) Wiem, że to prymitywny rym, ale nie mogłam się powstrzymać. Za karę następną galerię opiszę trzynastozgłoskowcem. Tym, którzy dotrwali do końca, dziękuję. Tym, którzy nie dotrwali także, z tym, że oni pewnie się o tym nie dowiedzą...

najbliższe galerie:

 
Karlskrona
1pix użytkownik morswin odległość 1 km 1pix
Karlskrona
1pix użytkownik u-optymisty odległość 1 km 1pix
KARLSKRONA
1pix użytkownik patryk80 odległość 1 km 1pix
Karlskrona 2014
1pix użytkownik pasazerka odległość 1 km 1pix
Szwecja - weekendowy rejs do Karlskrony
1pix użytkownik nola76 odległość 1 km 1pix
Skania
1pix użytkownik migawka odległość 1 km 1pix

komentarze do galerii (57):

 
sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2915) dodano 20.11.2014 21:02

Iwonko, dzięki za wizytę:) Pokaż swoją Karlskronę, chętnie obejrzę.

iwonka55 użytkownik iwonka55(wpisów:550) dodano 20.11.2014 20:03

ładna wycieczka po mieście, chętnie obejrzałam uliczkę z drewnianymi domkami, bo nie zdążyłam tam dojść.

sylwia80 użytkownik sylwia80(wpisów:627) dodano 02.02.2014 20:01

To prawda, ale teraz często przeglądam OŚ, szukam miejsc i galerii z Rumunii, Bułgarii i Istambułu, bo tam prawdopodobnie będę spędzać lipcowy urlop. A jak już coś szukam to i się czasem gdzieś wtrącę :)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2915) dodano 02.02.2014 18:15

Sylwia:D:D:D
Dawno Cię nie było!

sylwia80 użytkownik sylwia80(wpisów:627) dodano 01.02.2014 19:28

fot.40...podoba się najbardziej :)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2915) dodano 27.01.2014 21:37

Rozmusiaki, to zaje........ fajnie:D

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4066) dodano 27.01.2014 21:27

Pięknie opowiadasz :)
Oczywiście galeria zaje ........ fajna :D
Pozdrawiam.

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2915) dodano 27.01.2014 17:55

Margo, przenieśc Szwecję na południe:D A to ciekawe:) Pewnie by to nie była ta sama Szwecja, klimat jednak na wiele spraw wpływa:)

Tama, a wiesz, wydaje mi się, że tam knajpy w większości też były pozamykane. Na szczęście lodziarnię mieli otwartą, bardzo fajną zresztą.

tama użytkownik tama(wpisów:2948) dodano 27.01.2014 17:41

Śnieżko, rozumiem Twój ból, też tak miałam niedawno, muzea i kościoły zamknięte. Nawet kościoły! Bo godzina 13-15 to świętość na Cyprze ;) Na szczęście meczety i knajpy otwarte.

margo użytkownik margo(wpisów:2526) dodano 27.01.2014 17:39

Dotrwałam do końca, powiem nawet więcej, podobało mi się niezmiernie. A swoją drogą to szkoda, że Szwecja leży na północy a nie np na południu. Chciałoby się tam wyskoczyć, ale jakoś to nasze morze nijak mi po drodze. Pozdrawiam.

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2915) dodano 27.01.2014 17:22

Dzięki, Bartak. Te same (albo bardzo podobne) kaloszki widziałam w galerii u Noli. Widać są stałym elementem krajobrazu. Hoi:D

Mgfoto, fajnie, że wpadłaś i dołączyłaś do grona tych, którzy lubią kalosze. Ja nie noszę, ale jako kwietnik robiły wrażenie;)

Tamo, może i dobrze, że nie było tłumu i zgiełku na ulicach, ale pozamykane sklepy już takie fajne nie były. W jednej witrynie widziałam przefajny magnes na lodówkę z tymi właśnie kolorowymi domkami i nie mogłam go kupic... Jedyny otwarty sklep tego typu był w Muzeum Morskim, ale magnesów nie mieli...

Skuza, dzięki za miły komentarz:D

Marcin, czasem "wystarczy wsiąść na prom" wymaga dość skomplikowanej logistyki, zwłaszcza jak do promu ma się z 800 km, tak jak ja;)

Dzięki, Paweller. Jak chodzisz tyle po górach, to i nad morze by pasowało z raz zajrzeć;) A stamtąd już tylko wystarczy wsiaść na prom;)

Pozdrawiam Was wszystkich:)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6985) dodano 27.01.2014 16:34

Ciekawy punkt widzenia i super narracja, fajnie się oglądało i czytało. Do Szwecji chciałem się kiedyś wybrać ..., i najlepsze z tego wszystkiego jest to, że ja jeszcze do morza nie dojechałem:)))
Pozdrawiam:)

marcin1980 użytkownik marcin1980(wpisów:1737) dodano 27.01.2014 16:03

Wystarczy wsiąść na prom i zobaczyć ciekawe miejsce.

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 27.01.2014 09:56

Swietnie sie uzupelniacie,fotki moze i podobne,ale galerie odbieram inaczej,dzieki pelnym humoru opisom:)Pozdrawiam :)

tama użytkownik tama(wpisów:2948) dodano 27.01.2014 08:49

Masz fajne gadane, nie można się z Tobą nudzić :) Jeśli Szwecja to tylko małe kolorowe domki. Rzeczywiście zastaliście miasto senne, ale to chyba akurat dobrze.
Pozdrawiam :)

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6083) dodano 27.01.2014 01:33

Bardzo fajna relacja z wyprawy. Drewniane domki bardzo fajne ale najfajniejsze... różowe kaloszki ;) Pozdrawiam serdecznie :)

bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 26.01.2014 22:23

Bardzo udany wypad, Brzozowe Wzgórze z kwitnącymi kaloszkami dla mnie najbardziej podobające, zajrzałam przy okazji do przekazu Patryka i uważam, że dobrze zgraliście się, niby to samo miejsce, a tak inne w odbiorze, ciekawa jestem Twojego 13-zgłoskowca, wiem, że Ci się uda, pozdrawiam równie prostym, ostatnio poznanym, holenderskim Hoi :)))

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 26.01.2014 22:21

Sniezko będąc w towarzystwie kobiety nie wypada zwracać uwagi na inne kobiety... Zresztą z tą ich modą nie były godne uwagi.
Twoja galeria też walory poznawcze ma, choć wątek rozrywkowy dominuje. Na OŚ jest miejsce i na jedno i na drugie. A najważniejsze w tym wszystkim jest, że wycieczka nam się udała

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2915) dodano 26.01.2014 22:10

Dziękuję, Magdaleno:) A Patryk się na pewno ucieszy z Twojej wizyty.

Surykatko, no właśnie. Zastanawiam się, czy wszystko ze mną w porządku;)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6833) dodano 26.01.2014 22:04

To rzeczywiście dziwne. Powinno być odwrotnie :). Tzn. coś Wam się nogi do rozważań pomyliły :D

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3605) dodano 26.01.2014 22:03

Fajnie opowiadasz, a zdjęcia bardzo udane.
Galerię Patryka przegapiłam, ale jutro to nadrobię.
Pozdrawiam:-)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2915) dodano 26.01.2014 21:51

Surykatko, zastanawiam się jak wyjaśnić to, że ja zapamiętałam Rosjanki w białych spodniach, a Patryk Rosjan w białych skarpetkach i sandałach, których w ogóle nie kojarzę.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6833) dodano 26.01.2014 21:46

Fajna ta Twoja relacja, niby wycieczka ta sama co u Patryka, a jednak inna, taka kobieca, jak choćby to zwracanie uwagi na kolory, modę i kiełbasę ..... :)
Pozdrówki :)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2646) dodano 26.01.2014 21:37

Dobrze dr W...:)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2915) dodano 26.01.2014 21:28

Kordulo, miło mi, że dotrwałaś:)

Marcowadziewczyno, do tych domków to chyba słabość mam. Tam mi się najbardziej podobało. Ale współczuję tym, którzy w nich mieszkają, bo czy tego chcą, czy nie, prowadzą coś w rodzaju żywego muzeum;)

Patryk, pomimo tego, że wiem, że z Ciebie dżentelmen, to takiego rewanżu się nie spodziewałam kompletnie;)Z tym przynudzaniem bym nie przesadzała. Twoje opisy się bardzo lekko czyta, a galeria, w przeciwieństwie do mojej, ma przynajmniej jakąś wartość poznawczą;)

Dreptak, nooo:) Całkiem ładne miasteczko.

Dispar, właśnie tak to sobie bezrefleksyjnie napisałam, a teraz widzę, że to było jednak ryzykowne i trzeba się liczyć z konsekwencjami. Ponieważ swój honor mam, to podejmę rękawicę. Spróbuję. Jak codziennie będę pisać po dwa wersy to może za 2 miesiące coś wykocę;) A jak nie wykocę, to najwyżej stracę honor;)

Przemek, nie wiem czy robi lepsze, ale na pewno inne:) Kobitki patrzą na świat czasem trochę inaczej. Żeby nie powiedzieć: "baby są jakieś inne".

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 26.01.2014 21:10

Przecież wiem...:))
A co miałem powiedzieć: Pani Królowa też robi lepsze foty niż ja...;))

dispar użytkownik dispar(wpisów:5185) dodano 26.01.2014 20:56

Fajnie się uzupełniliście z Patrykiem.
Domki z kradzionych desek wymiatają.
Ciekawa narracja.
Nie wiem czy wiedziałaś co robisz obiecując tego trzynastozgłoskowca.
Ludzie tu potrafią mocno pamiętliwi być.
Podobało się. Pozdrawiam:)

dreptak użytkownik dreptak(wpisów:1471) dodano 26.01.2014 20:30

jak tam ładnie

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 26.01.2014 20:24

Sniezko myślę, że nieźle te nasze relacje się uzupełniają. Ja przynudziłem faktami o mieście, Ty rozweseliłaś relacją z wycieczki i jest równowaga ;) W rewanżu w swojej galerii dałem link do Twojej

marcowadziewczyna użytkownik marcowadziewczyna(wpisów:1526) dodano 26.01.2014 20:19

Ładnie jest w Twojej Szwecji , a zwłaszcza fajne są te kolorowe domki . Pozdrawiam :))

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5171) dodano 26.01.2014 19:52

Dotrwalam do konca i nie zaluje.
Ladne bardzo kadry, ciekawie opowiedzane.
Bardzo fajnie. Kolorowe domki naj:)) pozdrawiam:)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2915) dodano 26.01.2014 19:40

Kriss, takich z zapasami to widzieliśmy wielu;)
Z tego co piszesz, to jednak nie wszyscy oni są tacy porządni jak by się mogło wydawac...

kriss92 użytkownik kriss92(wpisów:113) dodano 26.01.2014 19:37

Co do alkoholu w Szwecji racja,dlatego ja zabieralem zapasy z Polski.Natomiast sami Szwedzi z tej racji bardziej ćpają niż piją.Szwed,z którym pracowałem dawał w żyłę nie trując ani płuc od palenia czy wątroby od proszków i tabsów.Zaś drugi po Marysi jeździł na Stenie fadromką :))

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2915) dodano 26.01.2014 19:33

Olaf, hej hej:) Fajnie, że zajrzałaś.

Przemko, na górze jest link to możesz porównac:D To prawie te same foty, tyle że Patryka są lepsze:)

Nata, a mi się podoba, że oni są tacy porządni. Chciałabym wziąc z nich przykład, ale za bardzo nieporządna jestem...

Anek, śledź Scherlocku:D

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 26.01.2014 18:58

Anek11 wyobraź sobie, że oddaliłem się od lotniska, zresztą jest galeria z tego wypadu. Ja też wolę dłużej poznawać miejsce, ale tu akurat była okazja na szalony wypad i okazja ku temu też była. Ciut szaleństwa w życiu też się przydaje

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2646) dodano 26.01.2014 18:45

Patryk lotniska chyba z oczu nie straciłeś wtedy;) to nie dla mnie, ja wolę BYĆ gdzieś, poznawać, smakować...

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 26.01.2014 18:40

Anek11 ja kiedyś na kawę do Sandefjord się wybrałem. Wylot o 6:10 do Norwegii a przed 16tą byłem znów w Polsce ;) W porównaniu z tym wypadem wycieczka do Karlskrony była bardzo długa

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2646) dodano 26.01.2014 18:40

Zaraz urządzimy śledztwo z czyjego aparatu pochodzą;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 26.01.2014 18:37

Sniezko natrafiłem na nich w wejściu, więc trudno było nie zauważyć

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1092) dodano 26.01.2014 18:36

No ... fajnie , kolorowo , wszystko poukładane , trochę nudno dla mnie. Nawet te małe domki , czyściutkie , kolorowe pudełeczka . Cóż ...Szwecja.:)))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 26.01.2014 18:36

Mam dziwne wrażenie, asymptotycznie zbliżające się do stanu pewności, że przynajmniej część tych zdjęć niedawno już widziałem.
Wystawiał je chyba jakiś , skądinąd całkiem miły facet, imieniem jakoś na "P", ale Twoje są zdecydowanie lepsze...;)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2915) dodano 26.01.2014 18:17

Patryk, za facetami się oglądałeś? Nie zauważyłam wtedy tego;)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2646) dodano 26.01.2014 18:17

Śnieżko poczekam...i rok:))))))))))))))))) nie strasz mnie;)

olaf43 użytkownik olaf43(wpisów:1496) dodano 26.01.2014 18:17

Hej Hej :)
fajne miasteczko, podobne do miasteczek w Norwegii no i język tez podobny :) Norwedzy ze Szwedami nie mają problemu w porozumiewaniu się
Vi ses ( to do zobaczenia )
pozdrawiam :)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2646) dodano 26.01.2014 18:17

Patryk musi taki w towarzystwie być, inny nie uchodzi;)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2915) dodano 26.01.2014 18:11

Anek, z tym trzynastozgłoskowcem, to raczej traktuj w kategoriach żartu;) Jeśli bym faktycznie miała to zrobic, to pewnie z pół roku by trwało;)
A rejsik był częścią trochę dłuższego pobytu nad pięknym polskim morzem;) Aż tak szalona to nie jestem. W sumie to w ogóle nie jestem szalona przecież.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 26.01.2014 18:09

Anek11 donośny jest ten Twój szept ;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 26.01.2014 18:08

Ja mijałem tych panów w drzwiach. Wszyscy mieli sportowe spodenki i firmowe T-shirty, ale na tym kończył się sportowy wygląd, bo wszyscy mieli mocno rozbudowane mięśnie piwne

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2646) dodano 26.01.2014 18:06

To ja czekam na trzynastozgłoskowca:) Lubię Twój styl narracji, i komentowania otaczającej rzeczywistości. Po cichu dodam że wolę niż Patryka;) podziwiam że chciało się Wam na tak krótki czas gnać taki kawał drogi i jeszcze na dokładkę nie byliście w noc świętojańską;) Pozdrawiam ciepło

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2915) dodano 26.01.2014 18:05

Jeśli chodzi o dyskotekę to ja pamiętam tylko Rosjanki w białych spodniach.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 26.01.2014 18:04

A i przypomniało mi się, że Rosjanie w dyskotece pokładowej byli w białych skarpetkach i klapkach. A ponoć to nasz narodowy strój

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2915) dodano 26.01.2014 18:02

Ak, fajnie, że się podobało.

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2915) dodano 26.01.2014 18:02

Ale dobrze im z oczu patrzyło, pomimo, że na ukos. Zresztą jak zaczęli wcinac kiełbasę to już wiedziałam, że ich lubię, bez względu na swetry:D

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2915) dodano 26.01.2014 18:00

Tak jest!
Zresztą Ty to planowałeś, więc wiadomo.

ak użytkownik ak(wpisów:5106) dodano 26.01.2014 18:00

opisy, zdjęcia... dycha !

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 26.01.2014 18:00

A ci Japończycy/Koreańczycy/Chińczycy (niewłaściwe skreślić) byli też ciekawie ubrani. Upał a jedne z nich długi rękaw koszuli i swetrowa kamizelka. Następnego dnia mieli te same stroje.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 26.01.2014 17:57

Sniezko trzeba spojrzeć prawdzie w oczy - mieliśmy tak dobrze zaplanowaną wycieczkę, że nawet deszcz się wpasował w odpowiednią porę

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!