m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Widać Bequia. Miasto- Port Elisabeth. Cumujemy . Niebieskie budynki prawie na pomoście to knajpa.  O imprezach sylwestrowych w niej chodzą legendy. Szybki spacerek po nabrzeżu . Niewiele tu do zobaczenia. Prom z St. Luci lub z Union. Druga  strona  -wschodnia- Bequia -  czarne plaże i urwiska. Jedziemy  zobaczyć schronisko dla żółwi . Sanktuarium żółwi.
W tym baraku są  olbrzymie betonowe kadzie a w nich żółwie od maleńkich  dopiero co wyklutych do takich ok. metra. Te tutaj miały rany na głowach , więc są  wymalowane środkiem dezynfekcyjnym. Były tam żółwie bez nóg , z połamanymi skorupami . Wszystkie otrzymują pomoc i następnie po podhodowaniu są wypuszczane na wolność . To nadal schronisko  dla  żółwi . Ta koza  siedziała na samochodzie z miną właściciela .No ,po prostu, nie mogłam jej nie zrobić zdjęcia . Takie są zabudowania w środku wyspy . Zachód słońca w marinie .
W dniu następnym - uzupełnienie zapasów . Trochę szwędania się po mieście . Od mamy tego malca ,kupiliśmy gandzia wine. W dużych plastikowych ,litrowych butelkach. Szara,mętna ciecz. Brummmmm, brumm....

Wino było okropne . W smaku gorsze niż przysłowiowy  jabol. Większość  poszła za burtę. Domki bardzo do siebie podobne. Kurczaków nie było.
Takich domków jest niewiele. Rasta. Różne pamiątki dla turystów . Ale ogólnie niewiele. Przy głównej ulicy stał  niewielki kościół ewangelicki. Tak było w środku.Więcej niż skromnie.
Dzwonnica.
Dziewczynki w mundurkach szkolnych. Nasz katamaran. Było sporo fajnych jachtów. Żegnamy Bequia. Przed nami St. Vincent. To  St.Vincent. Czarna , dzika  plaża. Postanawiamy  rozprostować nogi. Do plaży dopływamy bączkiem.Zupełnie czarny,  bardzo miałki piasek. Za plażą las. Tropikalny las. Próbowałam tam wejść . Ale bez maczety nie ma szans.
Z jednej strony plaży wysokie ,czarne skały , dalej groty i pieczary. Oczywiście ,  wypuściliśmy się od razu na zwiedzanie... Skały robiły ponure wrażenie. Zwiedzanie wyszło tylko częściowo, szybki  i ostry przypływ zmusił nas do odwrotu. Powrót na jacht ,bączkiem zalewanym przez fale przypływu  udał się dopiero za 3 razem. Po odsapnięciu i ochłonięciu ,kupujemy od miejscowych rybaków  tuńczyka i kingfisha na kolację. Po oprawieniu, ryby lądują na jachcie. A my płyniemy zakotwiczyć na noc do zatoki Walliabou.
Zastanawiamy się , czy można wyjść bezpiecznie na ląd? Walliabou ,to nie takie sobie zwyczajne miejsce. Tu trzeba mieć oczy dookoła głowy :) Po , krótkich targach zapewniono nas , ze będzie bezpiecznie:)
Więc zapada decyzja - schodzimy na ląd. Walliabou to gniazdo piratów na Karaibach. A to ich główna siedziba.Kto nie wierzy -odsyłam do filmów. W środku na rozpostartym na ścianie prześcieradle leci film - no  oczywiście ,że Piraci...
No...dla zaprzyjaźnionych znajdzie się coś do zjedzenia i wypicia... :) Oglądamy okolicę...tutaj kręcono Piratów z Karaibów.Obecne miejsce dość zaniedbane,słabo wykorzystuje sławę filmów.Właściwie jedna knajpka z pirackim wystrojem , w której można się przebrać w pirackie ciuszki. Wioska spora, z dużymi , nowymi domami. Ale nic porywającego. Byliśmy w trakcie lokalnego meczu i emocji z tym  związanych:)) Kolacja ...
i zachód słońca... podziwiamy na jachcie.

najbliższe galerie:

 
Jachtem po Karaibach III
1pix użytkownik nata14 odległość 78 km 1pix
Jachtem po Karaibach v
1pix użytkownik nata14 odległość 78 km 1pix
Jachtem po Karaibach II
1pix użytkownik nata14 odległość 146 km 1pix
Jachtem po Karaibach
1pix użytkownik nata14 odległość 146 km 1pix
Bridgetown
1pix użytkownik docenci odległość 168 km 1pix
MAŁE ANTYLE,  WIELKI BLĘKIT
1pix użytkownik gabi odległość 173 km 1pix

komentarze do galerii (28):

 
mucha79 użytkownik mucha79(wpisów:163) - Użytkownik usunięty. dodano 04.08.2014 16:07

Cieszę się, że pokazujesz coś oprócz rajskich plaż gdyż Karaiby oprócz nich to także ludzie i bardzo często także ...bieda i prymitywizm. Karaiby niestety mają także tę szarą stronę. Co do piartów i filmów to dużo scen z Piratów z Karaibów była kręcona właśnie na St Vincent. Pozdrawiam

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 12.02.2014 21:50

Nata skoro są chęci to może uda się zrealizować znów:) chociaż taki egzotyczny rejs to jest naprawdę "coś" jako wyjazd.

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1093) dodano 12.02.2014 17:44

Anek ,ten małysz na motorze " warczał " tak z pełnym zaangażowaniem :)) pewnie ok. 30 min. Co do miejsca to mi również bardziej podobały się ,maleńkie najlepiej bezludne wysepki i na takie chętnie bym znowu popłynęła. :))

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1093) dodano 12.02.2014 17:39

Wielkopolanko ,dzięki. Ja też chętnie bym tam wróciła.:))

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 12.02.2014 16:56

Fajna wyprawa, co do miejsca mam mieszane uczucia i szczerze mówiąc chyba bym wolała po Europie popływać, nawet jest taka wymarzona trasa...może kiedyś...najbardziej podobało mi się zdjęcie bruuuum;) Pozdrawiam

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1911) dodano 11.02.2014 22:59

Wyprawa jachtem po Karaibach bardzo oryginalna ! ciekawie zrelacjonowana przez Ciebie! podobało się !
pozdrawiam;))

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1093) dodano 11.02.2014 21:20

Dzięki Przemysławie. Jeszcze planuję jedną galerię z rejsu.Ale to już nie będą te bajkowo- pocztówkowe Karaiby.Niestety od St.Vincent rozpoczyna się cywilizacja. To już powrót. :))

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1093) dodano 11.02.2014 21:16

Dzięki Tama .Pozdrawiam:))

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1093) dodano 11.02.2014 21:14

Nola , ja myślę , że krajobrazy i takie " jachtowe " poczucie wolności zrekompensowały by Ci niewygody.:))) A stek z tuńczyka smakuje jak ...stek.:)) No i owocki...:)) Pozdrawiam:))

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1093) dodano 11.02.2014 21:09

Martyna , ja do tej pory też zwiedzałam tylko " suchy ląd " . To pływanie wyszło mi bardzo spontanicznie i niespodziewanie. Teraz się bardzo cieszę.Z jachtu patrzy się na ląd z trochę innej perspektywy. :))

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1093) dodano 11.02.2014 21:00

Ak, dzięki za wizytę.:))

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1093) dodano 11.02.2014 20:59

Dzięki Olaf :))

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1093) dodano 11.02.2014 20:58

Rozmusiaki- Bequia , St. Vincent to po prostu etapy , które trzeba pokonać do tych najbardziej egzotycznych i bajkowych miejsc. Też warte zobaczenia ale na pewno nie tak zachwycające. Chętnie by tam wróciła.:)

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1093) dodano 11.02.2014 20:52

Andred dałbyś radę. Błędnik się przyzwyczaja:)) Dla mnie najgorszy był pierwszy dzień. Dzięki za wizytę.:))

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1093) dodano 11.02.2014 20:50

Baracuda dzięki. Gandzia wine - no , nie sprawdziło się:)) Tuńczyk się sprawdził, nawet bardzo.Tamte smaki tuńczyka , owoców docenia się teraz - jedząc tuńczyka z puszki i owoce z supermarketu. Taaak było pięknie. :)))

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1093) dodano 11.02.2014 20:44

Herika , ja też bym zjadła. Mango , melony , ananasy takie pachnące i przesycone słońcem.:))

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1093) dodano 11.02.2014 20:42

Dzięki ,Afrodyto.Żółwie niestety cierpią od łódek i jachtów. Mówiono nam , że połamane skorupy i urwane nogi to efekt spotkania ze śrubą .Żółwie plączą się w sieci, w torebki foliowe i są bezradne. To smutne.Ale dobrze , że są takie miejsca , gdzie dostają drugą szansę . :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6208) dodano 11.02.2014 17:03

Bodaj w poprzednim odcinku napisałem, że ta sama wyprawa, aparat i autorka, a zdjęcia, jakby coraz lepsze.
Tamten wpis nadal aktualny, szkoda tylko, że już droga powrotna.
Ale może jeszcze coś znajdziesz na karcie pamięci?
Pozdrawiam!
:))

tama użytkownik tama(wpisów:3009) dodano 11.02.2014 10:22

Wyprawa w przygodami, dreszczyk emocji i niepewność jutra. 39 idealny kadr :)
Pozdrawiam :)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6768) dodano 11.02.2014 08:51

Fajna wyprawa, ale samo miejsce nie powala i wiem, że mogę sobie je spokojnie pominąć w moich planach;) Zazdroszczę takiego beztroskiego pływania, choć za wodą nie przepadam, i wiem, że mogłabym mieć tam ciężko, bo nie lubię ryb;)
pozdrawiam:)

martyna użytkownik martyna(wpisów:943) dodano 11.02.2014 08:32

Nata,

Zazdrosnie ogladalam galerie, tez bym tak chciala, ale cholernie boje sie "otwartej wody" i mam chorobe morska ;( , mam kolezanke, ktora zegluje tak jak Ty i zawsze z rozdziawiona buzia slucham jej opowiesci ;) POzdrawiam

ak użytkownik ak(wpisów:6251) dodano 10.02.2014 22:08

pięknie

olaf43 użytkownik olaf43(wpisów:1520) dodano 10.02.2014 21:25

świetna wyprawa, fajnie pokazana :)
pozdrawiam...

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4782) dodano 10.02.2014 21:16

Oj,popływałoby się jachcikiem ...
Miejsce może urodą na kolana nie rzuca,ale fajnie,że je pokazujesz,bo przynajmniej wiem,że nie muszę zmieniać moich kierunków podróży :)))
Ale jachcikiem to bym popływał / wiem,powtarzam się /
Pozdrawiam serdecznie :)))

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 10.02.2014 20:36

Super ta Twoja wyprawa jachtem po Karaibach. Ja bym chyba nie dał rady....choroba morska by mnie zabiła :-(
Pozdrawiam,
andred

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3570) dodano 10.02.2014 20:29

Rozmarzyłam się bardzo...wszytko miałaś co kocham...pięknie:) Z chęcią zjadłabym stek z tuńczyka i popływała takim katamaranem:) Nie wiedziałam, że istnieje gandzia do picia :D Podobne sanktuarium żółwi widziałam w Meksyku.Wspaniały rejs:)
Pozdrawiam:)

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 10.02.2014 20:25

ale bym sobie zjadła takich świeżych owoców od pana z łódki:) a nie zrywanych na zielono bananów z supermarketu.
bardzo fajne zdjęcia 38 i 40.
i fajnie, że istanieją takie schroniska dla żółtki. smutno tylko, że w ogóle są takie potrzebne,...
pozdrawiam!

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4219) dodano 10.02.2014 20:10

Fajna wyprawa, tylko pozazdrościć. Widoki wspaniałe, pogoda cudowna, tylko bardzo mnie zabolały żółwie. Zdj.16-fajny bobas.Wszystko co piekne szybko się kończy.
Pozdrawiam serdecznie.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!