m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Przebyta trasa. Na południowy zachód od Braszowa płaska Kotlina Braszowska wciska się klinem  pomiędzy cztery grupy górskie Postavarul, Bucegi, Piatra Crailui i Persari a środkiem płynie rzeczka Barsa równolegle do której biegnie droga DN73.



 
 
 


 
 Jadąc drogą DN73 po ok. 20 kilometrach pojawia się na zboczach gór Postavarul twierdza i napis Rasnov. W centrum zwraca uwagę stara murowana zabudowa oraz gotycki kościół ewangelicki. Zatrzymujemy się na obszernym parkingu po za centrum, u podnóża twierdzy. Po kilkunastu minutach dochodzimy do twierdzy, a właściwie  warownego zamku chłopskiego. Zbudowany on został pierwotnie przez Krzyżaków ok. 1225 r. Po ich wygnaniu z Siedmiogrodu przejęły go okoliczne gminy chłopskie. Rozbudowywany i umacniany stanowił miejsce schronienia i obrony przed najeźdźcami, gównie Tatarami i Turkami. Twierdza popadła w ruinę po pożarze w 1718 r i trzęsieniu ziemi w 1802 r. W latach dziewięćdziesiątych została odremontowana , częściowo odrestaurowana i udostępniona turystom. Twierdzę „zdobywamy” wchodząc przez potężną bramę po wykupieniu biletów   za 10 RON od osoby.
 
Z murów twierdzy rozpościera się rozległy widok na miasteczko Rasnov i  Kotlinę Braszowską.

Widok na resztki murów w obrębie twierdzy.
Wchodzimy  w ciasną, brukowana uliczkę.
Idziemy w otoczeniu odremontowanych, lub zrekonstruowanych średniowiecznych budynków mieszkalnych i gospodarczych. W jednym z butików wystawiono na sprzedaż „rycerskie” akcesoria.

Można sobie zrobić zdjęcie z halabardnikiem,

a wszystkiemu przyglądają się wścibskie  laleczki w strojach ludowych. Stare mury obronne zabudowane są zrekonstruowanymi domostwami.
Halinka spoczęła wśród malowniczych rupieci wdychając zapachem róż. Pojawił się kot, który chciał zerwać różę, zapewne aby obdarować nią Halinkę.
Niestety próba zerwania róży się nie powiodła się kotu, a my krążąc wśród butików opuściliśmy warownię.
Przed nami ukazały się góry Postavarul z lewej i Bucegi z prawej strony, minęliśmy kilka serpentyn i zalesioną przełęcz La Sipote. Wkrótce znaleźliśmy się na szerokiej przełęczy Predeal (1032 m. n.p.m. gdzie w miasteczku o tej samej nazwie przebiega ważna arteria nr 1 łącząca Braszów z Bukaresztem. Jadąc nią na południe wzdłuż potoku Prahova i podziwiając wiszącą od zachodu pionową ścianę szczytu Caraiman (2284 m. npm.) i sąsiadujące urwiska skalne wkrótce dojechaliśmy do drugiego celu naszej podróży miejscowości Sinaia.

Ładnie położonemu w Dolinie Prahovy i na zboczach  Gór Bucegi kurortowi Sinaia daleko wprawdzie pod względem urody do Zakopanego czy kurortów alpejskich, ale warto ją odwiedzić bo łączy trzy atrakcje turystyczne - piękno otaczających ją gór, dostojeństwo zabytkowego  monastyru i architektoniczne szaleństwo eklektycznego królewskiego pałacu Peles.













Patrząc na panoramę gór zauważyłem z lewej strony budynki Hotelu Alpin (1400 m. npm.) do którego dotarłem przed blisko czterdziestu laty z moim psem Dryfem, gdzie miałem się spotkać z moimi przyjaciółmi.
Tym razem nie przebierałem nogami tylko wijąc się samochodem po ostrych i stromych, miejscami dziurawych, serpentynach dotarliśmy do celu. Niestety hotel obudowany socjalistycznymi budowlami sprawiał smętne wrażenie i zawróciliśmy z powrotem.Towarzyszyły nam widoki górnych partii Gór Bucegi. Mogliśmy rzucić wzrokiem na Dolinę Prahovy
lub spojrzeć na jej przeciwległą stronę gdzie roztaczała się panorama  Monti Baiului. Monastyr w Sinai emanował spokojem i skłaniał do kontemplacji. Nad kompleksem budowli góruje dzwonnica , której budowę ukończono w 1892 r umieszczając na niej 1700-kilogramowy dzwon. Weszliśmy na dziedziniec.

Osada Sinaia powstała dzięki klasztorowi, wzniesionemu na wzór klasztoru na górze Synaj. Zbudowano go w dzikim, porośniętym puszczą miejscu w połowie XVII w. Spalony przez wojska Habsburgów w czasie wojny austriacko-tureckiej został odbudowany w latach 1843-1846 i nadano mu obecny kształt budując przy tym nową cerkiew w stylu bizantyjskim zwaną Biserica Mare (Wielki Kościół).

Wewnątrz cerkwi uwagę zwraca bizantyjski przepych.


Monastyr Sinaia obejmuje również inny, mniejszy  kościół zwany Biserica Veche. Możemy podziwiać urok jego fasady z podcieni jednego z budynków klasztornych. Brama wiodąca do wnętrza świątyni z  napisem, którego nie mogłem zrozumieć i freskami z rzeką ognia, którą grzesznicy spływają do piekła. Brr.. Coś podobnego widzieliśmy na fasadzie cerkwi w monastyrze Voronet. Wewnątrz cerkwi przywitała nas Matka Boska z Dzieciątkiem i nauczał siedzący na tronie jakiś Święty. Kiedy ponieśliśmy wzrok napotkaliśmy freski obrazujące sceny biblijne, a kolejni Święci aczkolwiek nieco sztywni wydawali się spoglądać na nas z wyrozumiałością. Dwugłowy orzeł w koronie skojarzył mi się z herbem Romanowych, być może dla tego, że w roku 1906 car Rosji Mikołaj II podarował klasztorowi dwie cenne ikony. W jednym z budynków klasztornych znajduje się grób Take Ionescu (1858-1922) rumuńskiego polityka i męża stanu. W latach dwudziestych XX w. usiłował on utworzyć sojusz obronny państw Europy Wschodniej - Rumunii, Czechosłowacji, Jugosławii, Polski i Grecji znany pod nazwą Mała Ententa, do którego Polska i Grecja jednak nie przystąpiły.
Inny budynek klasztorny mieści w sobie muzeum. Muzeum otwarto w 1895 r. i zgromadzono w nim wiele skarbów kultury sakralnej takich jak ikony, krzyże i pierwsza napisana po rumuńsku biblia z roku 1681. Budynek zdobią okna, będące dziełem mistrzów sztukaterii. Całości dogląda dwudziestu mnichów. Żadnego z nich nie napotkaliśmy, tylko jeden anioł zstąpił z fresków odpiął skrzydła i po przebraniu we współczesne szaty podążał aleją.
Opuszczamy monastyr i udajemy się w kierunku leżącego opodal znanego królewskiego pałacu Peleş, który wyłania się z za drzew otaczającego go parku.

















Na obrzeżach parku rzemieślnicy i przekupnie rozłożyli swoje towary. Zwróciłem uwagę na cygańską rodzinę oferujące piękne wyroby - dzieła kobiety pracowicie haftującej kolejną serwetę.
W obrębie parku doszliśmy do budynków o niemieckiej architekturze XIX w. z charakterystycznym belkowaniem.
Budynki, które mijamy stanowiły zaplecze gospodarcze pałacu.

Obecnie mieszczą się w nich dwa hotele, oto Hotel Economat.

Najbardziej okazałym obiektem jest Complex La Tunuri - dawna siedziba gwardii królewskiej, mieszczący obecnie, hotel, restaurację, kawiarnie i sklepy z pamiątkami.
Kawa i ciastka na tarasie kawiarni były znakomite.

Przed nami pałac-zamek Peles króla Karola I. Wybudowany w latach 1873-1883 przez niemieckiego architekta Wilhelma Doderera w stylu bawarsko-szwajcarskim. Mnie kojarzył się on jakoś z bardzo popularnym zamkiem króla bawarskiego Ludwika II Wittelsbacha - Neuschwanstein leżącego w południowej Bawarii w Niemczech, w pobliżu zamku granicy z Austrią. Oba zamki budowane były mniej więcej w tym samym czasie. Niektórzy je określają jako kwintesencję kiczu, ja tej opinii nie podzielam. Bardzo urozmaicona architektonicznie fasada pałacu z wieżą zegarową (której górna część nie zmieściła się w kadrze). Część fasady oraz ścian dziedzińca zdobią ornamenty oraz freski przedstawiające m. innymi sceny myśliwskie i dworskie.
Główna brama pałacu prowadzi do wspaniałych wnętrz, które można zwiedzać niestety bez możliwości robienia zdjęć. W ramach globalizacji i współpracy między narodami do zdjęcia na tle pałacu zechciała mi pozować miła japońska turystka.
 Nie umknęła mojej uwadze również szczęśliwa  para tradycyjnych nowożeńców - kobiety i mężczyzny.
Na ozdobnym tarasie u wejścia do pałacu ukazał się elegancki król Rumunii Karol I o nieco skomplikowanym pełnym imieniu i nazwisku Karl Eitel Friedrich Zephrinus Ludwig von Hohenzollern-Sigmaringen. Ten pochodzący z arystokratycznego rodu pruski oficer przybył do Rumunii  w 1866, niezwłocznie został wybrany królem i dokonał zmian w konstytucji zapobiegając rozpadowi państwa rumuńskiego. Zmarł nagle w 1914 r. Miejsce na pałac wybrał u podnóża gór Bucegi kojarzących mu się z rodzimymi Alpami. W nieco mniej eksponowanym miejscu w fotelu na trawniku  przysiadła żona Karola I  królowa Elżbieta zu Wied. Mająca artystyczną duszę spędzała wiele godzin w swych apartamentach, pisząc wiersze lub powieści albo też grając na fortepianie. Wykazywała także zdolności malarskie. Zajmowała się również pracą na rzecz kraju - tworzyła sierocińce i ośrodki pomocy dla najbiedniejszych oraz odwiedzała chorych. Za jej oddanie nadano jej przydomek: „Mamma Regina”. Jaka rolę w życiu dworskim odegrał ten rudzielec nie potrafię odpowiedzieć.
U fontanny wysiadują jakieś kalekie figury. Z oddali powoli nadciąga jesień, a z nią koniec opowieści.

najbliższe galerie:

 
SINAIA
1pix użytkownik patryk80 odległość 1 km 1pix
ZWIEDZAMY RUMUNIĘ - Pałac Peleş
1pix użytkownik mocar odległość 2 km 1pix
Sinaja siedziba rumuńskich królów.
1pix użytkownik kabaczek odległość 2 km 1pix
Sinaia- zamek Peles i monastyr
1pix użytkownik imod odległość 2 km 1pix
Bucegi –  maj 2009
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 7 km 1pix
Bucegi - październik 2011
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 10 km 1pix

komentarze do galerii (26):

 
irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:3033) dodano 18.10.2014 11:04

tez obejrzałam z przyjemnością Twoją galerię....po ciekawych okolicach się wałęsałeś...pozdrawiam serdecznie....

magdar użytkownik magdar(wpisów:3155) dodano 12.02.2014 18:31

Pięknie tam .Pozdrawiam :)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4828) dodano 10.02.2014 15:21

Miło było obejrzec znane mi miejsca w Twojej relacji. Zakazali robienia zdjęć wnętrz?! Jak ja byłem to zakazu nie było, ale trzeba było wykupić dodatkowy, dośc drogi bilecik

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1925) dodano 10.02.2014 10:24

Piękna wycieczka! zamek Peles jak i Monastyr zrobil na mnie wspaniałe wrażenie! jestem pod ich urokiem! bardzo bardzo podobalo się!
pozdrawiam:)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7377) dodano 09.02.2014 18:09

Kolejne fajne miejsca mogłem sobie zobaczyć, podobało się, pozdrawiam:)

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 09.02.2014 11:33

Marcinie, Nato; dziękuję za wspólny spacer. Pozdrawiam.

marcin1980 użytkownik marcin1980(wpisów:1991) dodano 08.02.2014 10:42

Bardzo ciekawe miejsce, przyjemny spacer odbyłem.

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1093) dodano 07.02.2014 21:43

Bardzo fajną wycieczkę z Tobą odbyłam. Zamek Peles bardzo mi się spodobał.I klasztor piękny. Chciałabym kiedyś zobaczyć je na żywo:))

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 07.02.2014 12:03

Olaf43, Rozmusiaki, Pipol, Afrodyta, Eliot, Paulus, Paniwu, Achernar-5; zaraz poczułem się raźniej widząc, że odwiedziliście moją galerię. Cieszę się zatem, że mój trud nie poszedł na marne. Pozdrawiam Was wszystkich.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 07.02.2014 11:55

Benko, dzięki za komentarz. Ty nie byłeś w tych miejscach gdzie ja, a ja gdzie ty to znaczy, że mamy w Rumunii jeszcze trochę do zobaczenia czegp Tobie i sobie życzę i pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 07.02.2014 11:52

Bartak, miejsc ufortyfikowanych w Rumunii jest sporo bo na przestrzeni dziejów mieszkańcy tych ziem ciągle musieli się przed kimś bronić. Na szczęście nie było wojen miedzy naszymi narodami. Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 07.02.2014 11:49

Terezo, miło że dotrzymałaś nam towarzystwa (szkoda, że tylko wirtualnego) w wędrówce po Rumunii. Może się kiedyś spotkamy "na szlaku". Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 07.02.2014 11:45

Mietku, jestem ciekawy gdzie w tym roku wybierzesz się na odkrywanie świata, bo my już mamy trasę zaplanowana i zarezerwowane hotele. Pozdrowienia dla Ciebie i Dziewczyn.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 07.02.2014 11:41

ak, dzięki za komentarz i słowa pochwały. Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 07.02.2014 11:40

Magdaleno dzięki, że dotrzymałaś nam towarzystwa i podzieliłaś się z nami komentarzem. Wstęp do pałacu z fotografowaniem dla dwóch osób to równowartość ok 100 zł, a jak były dwa pałace do dwa razy tyle, a to już nie jest mało. Z ciekawością obejrzymy twoje zdjęcia, a poza tym coś nam pozostało w pamięci. Też nie lubię nosić statywu, ale we wnętrzach często posługuję się kompaktem z niezłym obiektywem o sile światła 1.8 co przy czułości 400-800 daje przyzwoite wyniki. Traktorek z wagonikami w Rasnovie rzeczywiście mógł być użyteczny, ale na początku wycieczki byliśmy rześcy i tuptaliśmy dzielnie w obie strony. Pozdrawiam serdecznie.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 07.02.2014 11:18

Afrodyto, dzięki za komentarz. Kiciuś był rzeczywiście uroczy i pięknie bawił się różą. Pozdrawiam.

bartak użytkownik bartak(wpisów:936) dodano 06.02.2014 21:57

Widok z twierdzy, jak i sama twierdza zachęcająca do zwiedzenia / bardzo sympatyczne te lalki w kamiennym murze/, uliczki i zamek Peles, tego też bym nie pominęła,
ładnie to wszystko pokazane, pozdrawiam:)

benko970 użytkownik benko970(wpisów:148) dodano 06.02.2014 21:36

Ja jako miłośnik Rumunii muszę stwierdzić z przykrością że w tych miejscach jeszcze nie byłem, więc z tym większą przyjemnością oglądnąłem relację !!!
Bardzo fajna relacja !
Salut !

olaf43 użytkownik olaf43(wpisów:1520) dodano 06.02.2014 21:12

ładna galeria, fajnie pokazane :)
pozdrawiam...

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4802) dodano 06.02.2014 20:44

Myślę,że tu też by mi się spodobało ...
Fajny album :)
Pozdrawiam serdecznie.

tereza użytkownik tereza(wpisów:3878) dodano 06.02.2014 19:36

Twierdza w Rasnow robi wrażenie.Pałace w Sinai zwiedzałam przed laty,
bardzo mi się podobały.Sympatyczna galeria.Pozdrawiam:)

szustakowskimieczyk użytkownik szustakowskimieczyk(wpisów:260) dodano 06.02.2014 12:16

Po obejrzeniu niezwykle ciekawej galerii dochodzę kolejny raz do wniosku, że świat jest ciekawy, tylko należy go odkrywać, jak czyni niestrudzenie to mój przyjaciel Jacek. Piękne zdjęcia pięknych i ciekawych obiektów. Podziwiam i pozdrawiam. :)

ak użytkownik ak(wpisów:6258) dodano 06.02.2014 08:58

wspaniała trasa ! zdjęcia wszelkie i pejzaź, i architektura z mocno zaakcentowanym klimatem, świetne opisy... bardzo dobry materiał i rzetelnie potraktowany.

paulus użytkownik paulus(wpisów:323) dodano 06.02.2014 08:47

Ładna galeria i ciekawie opisana. Pozdrawiam.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3657) dodano 06.02.2014 08:10

Też sfociłam te laleczki z 11:-) Na zamkowe wzgórze w Rasnow wjechałam sobie kolejką ciągniętą przez traktor. A co? Trochę luksusu też czasem trzeba zaznać;-)
Peles jest wg mnie piękny. Nie spotkałam się z opinią, że jest kiczowaty. Jeśli ktoś tak uważa, to się z nim nie zgadzam.
Wewnątrz zamku można robić zdjęcia, tylko trzeba wykupić bilet na fotografowanie. Niewiele osób z tego korzysta. Byłam jedną z nielicznych, która to zrobiła. Bilet wstępu do Peles 20 lei (informacja dla tych, którzy nie byli w Rumunii - relacja do złotówki mniej więcej 1:1), a bilet na fotografowanie 32. Może zrobię kiedyś galerię pokazującą wnętrza Peles, choć zdjęcia takie sobie, bo ciemno tam okrutnie, a ja statywu nie lubię używać.
Zwiedzaliśmy też Pelisor. Wstęp kolejne 20 lei i pozwolenie na fotografowanie kolejne 32 leje. Nie zdzierżyłam tych cen i biletu na zdjęcia już nie kupiłam. Potem trochę żałowałam, bo wnętrza Pelisor są w stylu Art Nouveau, który bardzo lubię i było tam jaśniej.
Tak nawiasem mówiąc, to ceny biletów wstępu do różnych obiektów w Transylwanii rosną w tempie galopującym. Rok wcześniej, czyli w 2012, były ponoć o połowę niższe. Rumunia staje się coraz droższa dla turysty.
Pozdrawiam serdecznie:-) Miło mi było podróżować po Rumunii w Twoim (a raczej Waszym) towarzystwie:-)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4225) dodano 06.02.2014 02:26

Obejrzałam z przyjemnością. Kiciuś walczący z różą fajnie zatrzymany w kadrze.
Pozdrawiam serdecznie.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!