m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Kim byli „Sasi siedmiogrodzcy”, skąd, kiedy i dlaczego przybyli do Transilvanii? Dlaczego mówię o nich w czasie przeszłym i dlaczego mówiąc „Sasi siedmiogrodzcy” użyłem cudzysłowu? Historia ludności niemieckojęzycznej w Transilvanii sięga głęboko w Średniowiecze, mniej więcej, połowy XII wieku, a biorąc pod uwagę wydarzenia poprzedzające, jeszcze głębiej, okresu kształtowania się państwowości węgierskiej. Węgierskiej, ktoś zapyta? Tak, to nie pomyłka. Transilvania przez tysiąc lat, aż do końca I Wojny światowej, była częścią Królestwa Węgier, a zanim plemiona węgierskie pod wodzą Arpada przekroczyły w IX wieku łuk Karpat i osiadły w Kotlinie Pannońskiej, przeszły właśnie tędy, przez dzisiejszą Transilvanię. Węgrzy nie byli jednak sami. Podczas całej swojej wędrówki zza gór Uralu na zachód, mieli towarzystwo i było to towarzystwo wrogie: inne plemiona azjatyckie zdążające w tym samym kierunku, konkurujące o pastwiska, o ziemię, o wodę. A że Węgrzy nie byli zbyt liczni, zagrożenie to było realne przez kolejne ponad 200 lat. Dla Węgrów, którzy okrzepli już w feudalnej Europie i stworzyli tu własną europejską państwowość, prosta zasada „my, albo oni”, była dobrze zrozumiała: albo my zaludnimy, zagospodarujemy, umocnimy i utrzymamy zajęte terytorium, albo ulegniemy pod naporem kolejnych hord azjatyckich. Z kolei na zachodzie Europy, zwłaszcza w państewkach niemieckich, sytuacja była odwrotna: na ówczesne warunki możliwości wyżywienia i „społecznego zagospodarowania” tamtejszych populacji, panowało przeludnienie i dawał się odczuwać niedobór najwyższego wówczas dobra, jakim była ziemia - żywicielka
I tak, przy aprobacie węgierskiego możnowładztwa i kolejnych królów węgierskich, na terenie słabo zaludnionej, a bogatej w ziemię i inne dobra Transilvanii, powstały korzystne warunki dla osadnictwa napływowej ludności z zachodniej Europy. Pierwsi osadnicy, przybyli do Transilvanii z różnych, głównie zachodnich krajów niemieckich, ale także z Niderlandów, Flandrii, Luksemburga i francuskojęzycznej Walonii. Dopiero ostatnia fala osadnicza pochodziła głównie z Saksonii i to od niej przyjęto dla wszystkich osadników miano Sasów, które utrwaliło się przez wieki. Wtedy to, zaczęły powstawać słynne saskie grody, Transilvania dostała nową, zamienną nazwę „Siebenbürgen” - po polsku Siedmiogród, a w krajobrazie wiejskim, w obliczu wciąż realnych zagrożeń nowymi najazdami, powstały kościelne warownie, obecne do dnia dzisiejszego w niemal każdej większej transylwańskiej wsi. Mała dygresja: Pani Królowa, gdziekolwiek jest, uwielbia fotografować... domki. To zdjęcie i kolejne, to Jej dzieło, dobrze pokazujące charakterystyczny kanon wiejskiego budownictwa saskiego, przyjęty w całej Transylwani i poza nią: domy zwrócone ścianami szczytowymi do ulicy, ścięte w szczycie dachów naczółki..., ... podwórza i budynki gospodarcze odgrodzone od ulicy krytą i zadaszoną bramą wjazdową w wysokim murze dolegającym aż do posesji sąsiada, dzięki czemu, wieś tworzy jednolitą, trudną do sforsowania całość... ... kolejna cecha charakterystyczna wsi transylwańskiej, chyba emanacja pogodnego usposobienia jej mieszkańców, przeniesiona na niemal całą Rumunię: to kolory domów. Nawet jeśli jest biednie, to przecież może być kolorowo, wesoło i schludnie, a gdzie tylko spojrzeć, fasady domów wyglądają, jakby wczoraj je odmalowano.
A oto i pierwsza z dwóch interesujących nas dzisiaj wsi założonych przez saskich osadników, z pięknym i stosunkowo nieźle zachowanym, stojącym w centrum gotyckim warownym kościołem. To wieś Valea Viilor niedaleko Sybina, dawniej, przez Sasów zwana Wurmloch. Valea Viilor - dawniej Wurmloch, jej historyczne centrum wraz kościelną warownią, jest jedną z siedmiu saskich wsi wpisanych na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO. Tylko jedną z siedmiu. Bo wędrując po Transilvanii, nietrudno dostrzec, że podobnych warowni, równie pięknych i dobrze zachowanych, jest znacznie więcej Bryła kościoła o charakterze typowo obronnym nie odbiega od ogólnego kanonu przyjętego dla saskich warowni kościelnych. Nad okolicą góruje potężna wieża obronna z murowano-drewnianymi hurdycjami ze wszystkich stron i otworami strzelniczymi. Wieżowy charakter ma także wysoko wypiętrzone przezbiterium, którego górna część pełniła funkcję dodatkowej baszty, połączonej w części strychowej, ponad nawą, gankami obronnymi, umożliwiającymi także szybkie przemieszczanie się obrońców wewnątrz twierdzy podczas oblężenia. Ale to dopiero wówczas, gdyby zawiodła pierwsza linia obrony oparta o zewnętrzny pierścień murów z czterema mniejszymi basztami, zewnętrzne hurdycje i i wystające poza obrys ścian murowane machikuły. W myśl założeń budowniczych i obrońców, ufortyfikowany zespół kościelny miał pomieścić w sytuacji zagrożenia, wszystkich mieszkańców wsi wraz z dobytkiem i zapasami niezbędnymi do przetrwania oblężenia.
Widoczne zewnętrzne machikuły do rażenia napastników i otwory strzelnicze w obronnej, strychowej części nawy głównej kościoła. Murowana machikuła wieży głównej i drewniana hurdycja obserwacyjno obronna w części szczytowej Jedna z czterech mniejszych baszt w zewnętrznym pierścieniu murów obronnych Fragment muru obronnego od wewnątrz z pomieszczeniami mieszkalnymi i magazynowo gospodarczymi Kościół był otwarty, dostępny do zwiedzania, wstęp wolny, choć zawsze wypada pozostawić jakąś drobną ofiarę na jego utrzymanie. Pomny nauk i doświadczeń naszego kolegi Pawellera, nie mogłem oprzeć się pokusie, by wdrapać się na wieżę i zobaczyć z niej okolicę tak, jak widzieli ją przed wiekami obrońcy warowni. Jak pomyślałem, tak zrobiłem. A co zobaczyłem? Pierwsze co rzuciło się w oczy, to dwie kolejne świątynie. Znacznie młodsze, cerkiew prawosławna służąca dziś większości rumuńskich mieszkańców Valea Viilor i w pobliżu kościół katolicki, a może greko-katolicki - nie udało mi się tego ustalić.
To kolejna cecha charakterystyczna Transilvanii: w jednej wsi świątynie różnych wyznań, czasem trzy - jak tu, a niekiedy i więcej, bo przecież obok wyznawców prawosławia, katolików, luteran, mieszkają tu także, we wzajemnym poszanowaniu, wyznawcy kościoła ewangelicko reformowanego, arianie, a niegdyś i Żydzi... Co jeszcze widać z wieży saskiego kościoła w Valea Viilor? Całą rozległą dolinę w której leży wieś, nota bene, po rumuńsku „valea” znaczy właśnie „dolina”, opisaną wcześniej zwartą zabudowę wsi, okoliczne zielone wzgórza i łąki... ... zresztą, zobaczcie sami... Zanim zszedłem na dół, nie byłem wstanie oprzeć się kolejnej pokusie - by rozbujać dzwon kościelny... Sam przestraszyłem się efektu, gdy jego czysty głos poniósł się po dolinie i wzgórzach, a nieliczni przechodnie zadzierali głowy do góry zastanawiając się może, czy to nie ostrzeżenie przed zbliżającą się hordą tatarską... Świątynia, wznoszona od XIII wieku przez zamieszkałą tu społeczność saską, pierwotnie była kościołem katolickim. Później w okresie Reformacji przekształcona w zbór ewangelicki, do dziś służy bardzo już nielicznym potomkom saskich osadników
Pięknie zachowany późno barokowy ołtarz... ... i takież barokowe organy, nad nimi widoczny fragment sieciowego sklepienia nawy. A to? Tylko Pani Królowa potrafi wypatrzyć takie detale. Ten, pełni chyba funkcję mieszkalną, choć biorąc pod uwagę wysunięty kształt i charakterystyczne zadaszenie, dopatrywałbym się w nim, jeśli nie machikuły, to co najmniej hurdycji... Nie sądzicie, że czas na przerwę, by uruchomić stoliczek i sprawdzić, jak dziś będzie smakowała kawa? Bo cała nasza ekipa „up 60”, jest zdecydowanie „za”...;) Chociaż ja w tym czasie znajdę sobie jakąś łączkę... ... i popatrzę cóż tam ochoczo hasa w bujnie kwitnących trawach i w pobliskich lasach...
A Wy jak chcecie, możecie przejść się ze mną... Po opróżnieniu termosów i sprawdzeniu przydatności do spożycia pozostałych jeszcze zapasów ciasteczek, nieśpiesznie ruszyliśmy do odległej zaledwie o kilkanaście kilometrów, kolejnej dawnej saskiej wsi - Şeica Mică, niegdyś Kleinschelken Kościół był wprawdzie zamknięty, ale zanęcone torebką cukierków, bawiące się w pobliżu cygańskie dzieci, błyskawicznie sprowadziły z drugiego końca wsi, opiekującą się kościołem starszą panią, jedną z ostatnich we wsi członkinię dawnej saskiej wspólnoty. Weszliśmy na teren kościoła - twierdzy. Kościół w Şeica Mică, w ostrej konkurencji nie trafił wprawdzie na listę bestsellerów UNESCO, ale zrobił na mnie nie mniejsze wrażenie, niż warownia w pobliskim Vallea Viilor. Konia z rzędem temu, kto wyjaśni, jakimi kryteriami kierowano się, typując kandydatów do światowej listy... Co rzuca się w oczy, to dwie wysokie wieże. Pierwsza, to wieża dzwonnicza i wejściowa z trzema potężnymi drewnianymi furtami. Ale Pani Greta wpuściła nas do środka sąsiednią, niewielką, młodszą i lżejszą furtką w murze obronnym. Druga wieża, to „normalna” wieża kościelna, tu o charakterze zdecydowanie obronnym. Spore wrażenie robi potężne, wysoko nadbudowane prezbiterium, będące główną basztą obronną, wyposażoną w liczne zewnętrzne machikuły i otwory strzelnicze dookoła. Na tym tle, główna nawa łącząca potężne prezbiterium z wieżą, wydaje się niewysoka i jakby niedokończona, choć strych ma także charakter obronny.
Wnętrze kościoła jest skromniejsze niż to, w Valea Viilor, choć podobnie wyposażone. Co wydaje się może nieco dziwne, to zaskakująco bogata jak na świątynie protestancką, kolorystyka. Szczególnie urzekła mnie bogato zdobiona ambona z długim gankiem. Ale chyba nic dziwnego: lubię przecież zieleń, a elementy niebieskie też urodą nie grzeszą... Natomiast delikatny seledyn organów mógłby, jak dla mnie, być zdecydowanie ciemniejszy... Jest też niespodzianka dla potencjalnych napastników: niewielki, za to potężnie ufortyfikowany, wewnętrzny dziedziniec łączący obie wieże. Smutny raczej los tego, kto usiłowałby tu wtargnąć nieproszony... Już sam widok potężnych, drewnianych hurdycji, może przyprawić o zawrót głowy. Pytacie może, czy po takiej dawce emocji, usiłowałem wejść na wieżę i pobawić się dzwonem? Nie. Tym razem darowałem sobie, ale następnym razem, kto wie. Przecież nigdy nie obiecywałem, ze będę grzeczny...;) Hurdycje już widzieliście, pewnie wiecie także, co to jest machikuła? Ta wystająca z muru jakby przybudówka z otworami od dołu do miotania na przeciwnika mało przyjemnych dlań „różności”, rzeczywiście, spełnia wszelkie kryteria machikuły i w pewnym sensie też nią jest. A do czego tak naprawdę służyła, domyślcie się sami...;)
Niektórzy z Was wiedzą dobrze, jakim sentymentem darzę jezyk, hmm, Goethe’go. Ale te słowa, pochodzące od Marcina Lutra, to bardzo mądre słowa: „Ein fester Burg ist unser Gott”, czyli -  „najlepszą twierdzą jest nasz Bóg... Pani Królowa wraz z Panią Gretą dziękują za wizytę i zapraszają do odwiedzin innych saskich warowni kościelnych, licznie rozsianych po miasteczkach i wioskach całej Transilvanii. Ja, oczywiście, też...;)

najbliższe galerie:

 
Transylwania 2016 - Valea Viilor
1pix użytkownik achernar-51 odległość 2 km 1pix
Najbardziej zanieczyszczone miejsce w Europie - Copsa Mica
1pix użytkownik dispar odległość 3 km 1pix
Rumunia cz.  5 - Medias.
1pix użytkownik wmp57 odległość 10 km 1pix
Transylwania 2016 - Mediaș
1pix użytkownik achernar-51 odległość 10 km 1pix
Rumunia cz.  6 - Warowne kościoły w Bazna i Bojan.
1pix użytkownik wmp57 odległość 12 km 1pix
Wioski i kościoły warowne Siedmiogrodu –  cz1
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 19 km 1pix

komentarze do galerii (26):

 
przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 09.06.2014 22:53

Łomatko, ale Cię przywaliło...;)

travis użytkownik travis(wpisów:151) dodano 09.06.2014 13:52

swietna galeria

kmw1960 użytkownik kmw1960(wpisów:26) dodano 09.05.2014 21:22

Interesujący album ale czegoś mnie brakuje w tym albumie . Mistycyzmu i klimatu tego regionu. Nie wiem , może słoneczna pogoda i związane z nią rozleniwienie spowodowały , że "wampiryczny" klimat usunął się w cień. Pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 25.02.2014 16:02

Nolu,
to teraz rozumiem, dlaczego kawa wydała mi się wyjątkowo dobra...;)
W takim razie, zaległe wszystkiego naj...!
:))

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6401) dodano 25.02.2014 12:30

Fajne te kościoły i widoczki z góry, jeśli się udało wejść:)
Ładnie spędzaliście moje urodziny:)
pozdrawiam:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 25.02.2014 12:26

Cześć Jacku,
dziękuję, że zajrzałeś, a Twoje uznanie cieszy: staram się, no wiesz, "trzymać poziom"...;)
Z odchyleniem lewicowym słuszna uwaga ;)
mam chyba od kołyski i ...niech się święci 1-Maja!
Serdecznie pozdrawiam!

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:829) dodano 25.02.2014 00:29

Przemku, świetna galeria i chociaż w trakcie mojej wyprawy do Rumunii tam nie dotarłem to dzięki niej mogłem obejrzeć i cos się dowiedzieć o kolejnych warownych kościołach. Z przyjemnością czytam Twoje komentarze z których zawsze dowiaduję się czegoś nowego np. nigdy przed tym nie wiedziałem co to "hurdycja" czy "machikuła". Przyznałeś się, że podbierasz zdjęcia Pani Królowej, są bardzo dobre. Być może narazisz się na silną konkurencję, ale pomimo tego namów ją na własne galerie. Na dwóch zdjęciach zauważyłem Twoje "odchylenia lewicowe" na #21 ściana i #41 betonowy słup.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 24.02.2014 15:43

AK,
no patrzajcie, "wiekowy" odezwał się...:))))))))))))
Ja rano parzę 1,5 litra kawy, żebym miał na cały dzień - lubię zimną, na ogół starcza.
Ale żeby po "miemiecku" jej ubliżać, no wiesz...??!
;))

ak użytkownik ak(wpisów:5106) dodano 24.02.2014 15:26

Przemku... taka bzdurka, nawet nie wiem od kiedy i jak to się stało ale w gronie przyjaciół pierwszą dzienną kawę zaczęliśmy nazywać "erstka" (z niemiecka :D), drugą "cwajka" .... drajka itd .... znaczy dalej jak do drajki nie dochodzę , wiek już nie pozwala :DDD

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 24.02.2014 14:32

Cześć PaniWu,
Pani Królowa bardzo ucieszy się, dziękuję!
A ja... staram się nie odstawać zbytnio od standardu narzuconego przez Jacka...;)
Pozdrawiam!

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:228) dodano 24.02.2014 13:55

Jak zwykle bardzo ładna wycieczka po ciekawych i pięknych miejscach, no i kawał, jakże pouczającej historii. A Siedmiogród, nazwa dla nas bliska, boć to przecież matecznik naszego króla Stefana Batorego (1576-1586). Bardzo fajnie pokazałeś zwartą zabudowę wsi siedmiogrodzkiej (25-28),widzianą z wieży kościoła. Podziwiam determinację!!! No i te śliczne, małe saskie warownie, w wykonaniu Pani Królowej (10-12). Gratuluję i pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 24.02.2014 12:36

AK,
dziękuję, spokój to podstawa, nawet, jak czasem trzeba "wyjść z nerw"...;)
Co to jest "cwajka"??

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 24.02.2014 12:33

Patryku, jestem bardzo ciekaw...:)

ak użytkownik ak(wpisów:5106) dodano 24.02.2014 12:15

wreszcie o 12:00 przy "cwajce" znalazłem chwilę czasu na Twoją galerię (na spokojnie) , jest co degustować , ciekawe i wspaniałe widoki tych obronnych :)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 24.02.2014 12:03

Przemysławie obiecuję dużo przyrody - zarówno roślinności i dzikiej zwierzyny a do tego jaskinia i zamki na wodzie

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 24.02.2014 10:16

No to chyba bardzo antystereotypowy....:))))))))
Znasz dobrze moją "miłość" do, powiedzmy "goethe'ciarzy", ale uczciwie muszę przyznać, że walory krajobrazowe mają.
Pierwsze moje wyjazdy zagraniczne, jeszcze z namiotem i baaardzo biedniutko, to była Dolina Mozeli i tamtejsze zamki z Burg Eltz na czele.
Pięknie było i masa wspomnień. Niestety, zdjęcia jeszcze analogowe...

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 24.02.2014 10:09

Przemysław ja weekend spędziłem w Westfalii, z której przywiozłem właśnie antystereotypowy materiał ;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 24.02.2014 09:21

Hehe! właśnie przyszło powiadomienie i pomyślałem, że to Ty...;)
Ze stereotypami fakt, choć w przypadku Rumunii, z ręką na sercu mogę powiedzieć, że zawsze byłem na nie odporny.
W niektórych innych przypadkach już nie zawsze.
Zbliża się chyba moment, gdy pewnie uruchomię inną, małą serię, o kraju, o którym błędnie myślałem, że krajobrazowo niewiele ma do zaoferowania.
Jeden wyjazd w "countryside" zweryfikował te wyobrażenia, jak piszesz i musiałem baaardzo przepraszać...;)
Dzięki, że zajrzałeś, pozdrawiam!

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4567) dodano 24.02.2014 09:09

Jak zwykle ciekawie snujesz swoja opowieść. Z tymi stereotypami masz rację. Mam wrażenie, że jesteśmy nimi przesiąknięci do szpiku i dotyczą one wielu krain geograficznych. Podróże jednak kształcą i to one najlepiej weryfikują nasze wyobrażenia.

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1092) dodano 23.02.2014 20:43

Przyjemnie dla oka i poznawczo . :)

benko970 użytkownik benko970(wpisów:148) dodano 23.02.2014 18:06

Jak zawsze bardzo ciekawy i pouczający opis , a zdjęcia " z lotu ptaka pierwyj sort " !!!!..... a okoliczne łąki też !!!

Salut !!!!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5370) dodano 23.02.2014 16:02

Wszystkim dziękuję za wizytę, cieszę się, że się podobało i że drapanie się na szczyt wieży nie było daremne.
Nie ukrywam, że sprawiło mi to pewną trudność, zwłaszcza, gdy zabrakło kilku stopni.
Ale udało się, zejść w jednym kawałku - też!
:))

olaf43 użytkownik olaf43(wpisów:1496) dodano 23.02.2014 13:18

fajna galeria i fajnie pokazane :) lubię z Toba zwiedzać :)
miłej niedzieli pozdrawiam :)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4256) dodano 23.02.2014 00:35

Ostatnio pojawiło się sporo relacji z Rumunii, które fajnie pokazują piękno i atrakcje turystyczne tego kraju. Z dużą przyjemnością obejrzałem również Twoją galerię. Dziękuję za ładne zdjęcia i ciekawe opisy. Pozdrawiam.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6985) dodano 22.02.2014 22:51

Widzę, że nauki moje nie idą na marne, to bardzo cieszy:))) Za widoki z góry dyszka się należy:)
Pozdrawiam.

herika użytkownik herika(wpisów:1710) dodano 22.02.2014 22:31

bardzo fajna galeria, czytałam z przyjemnością:) z tym wyborem siedmiu najlepszych to faktycznie ciężka sprawa. może brali też pod uwagę widoki z wież?;) a widoki, które nam zaserwowałeś - pierwsza klasa.
i oczywiście łąk zabraknąć u Ciebie nie mogło;)
pozdrawiam!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!