m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Do Kalaw przyjechałyśmy, jak większość osób, żeby zobaczyć góry (niewielkie, ale zawsze) i życie ludzi mieszkających w górskich wioskach. Podróż z Bagan do Kalaw zajęła nam jakieś 5-6 godzin i na miejscu byłyśmy koło 1.30. Było troszkę zimniej niż w Bagan, ale do wytrzymania. Noclegu nie musiałyśmy szukać, bo sam się znalazł. Z panią w recepcji załatwiłyśmy od razu trekking na następny dzień na 8.00 rano. Znaczy na ten sam dzień, bo przecież było już dawno po północy. Wiem późna godzina na wymarsz, no ale trochę się trzeba przespać;) Rano czekał na nas nasz młody przewodnik i ruszyłyśmy na spacerek. Kalaw położone na wysokości 1320 m.n.p.m zamieszkują dziś Birmańczycy, Szanowie, Hindusi i Nepalczycy.
Turyści przyjeżdżają do Kalaw by zobaczyć na własne oczy codziennie życie zagubionych gdzieś między wzgórzami wiosek, spędzić noc w klasztorze, albo takiej właśnie zagubionej wiosce i przeżyć przygodę. Ruszają więc na 1-3 trekking, by z bliska przyjrzeć się mieszkańcom i zobaczyć jak wygląda ich ciężkie, codzienne życie. Ta pani na pewno była na 1-dniowym trekkingu. Jakoś nie widzę jej śpiącej w klasztorze na podłodze;) My z braku czasu też udałyśmy się na 1-dniowy trekking. Trochę szkoda oczywiście noclegu w wiosce, ale zobaczyłyśmy po drodze oprócz gór oczywiście, dwie wioski, szkołę, ludzi przy pracy na polach, dzieciaki, zwykłe życie. Co jakiś czas można było spotkać kogoś na trasie;)
Tu dotarłyśmy do pierwszej wioski. Dzieciaki jak to w Birmie grzeczne, nieśmiałe, spokojne i ciche:) Zajrzałyśmy do szkoły. W okolicy szkoły kręcą się dzieci w różnym wieku. Szkoła to jedna klasa i jedna pani nauczycielka.
Idziemy dalej. Zakupiłam oczywiście takie nakrycie głowy. Moja babcia stwierdziła, że takie same można u niej w Krakowie kupić;) Kolejna wioska. Przyjście turystów to zawsze jakaś atrakcja. Przynajmniej się coś dzieje. A dzieciaki w takich miejscach nie mają za dużo atrakcji. Przecież nie pójdą sobie do kina czy na basen...
Jedzonko;) Poszłyśmy na 1-dniowy trekking, bo chciałyśmy choć trochę zobaczyć jak to życie wygląda, no i trochę chciałyśmy odpocząć od świątyń. Zresztą nawet jak byśmy poszły na dłuższy trekking to i tak nie byłby to jakiś koniec świata, miejsce oddalone od cywilizacji, niedostępne. Wszyscy chodzą tymi samymi, wytyczonymi szlakami. Oglądanie prawdziwego życia ogranicza się do oglądania tych samych kilku wiosek.
Bo odwiedzanie najciekawszych terenów jest zakazane. Z Kalaw można chodzić na odległość 2-3 dni najwyżej. Dalej jest niebezpiecznie. Tak mówią. Nie wiem nawet czy jest opcja, aby samemu iść na trekking czy wynajęcie przewodnika jest obowiązkowe jak w Kakku. No my nie znałyśmy drogi, więc nawet nie rozważałyśmy opcji bez przewodnika;) Nasz przewodnik. Lat 20. Studiuje angielski. 2 miesiące w roku. 10 miesięcy ma wakacje. Czyli wtedy jak jest szansa/okazja pracuje. Nasza miejscówka na lunczyk.
Fajne widoki. Dobre jedzenie, co w Birmie się bardzo rzadko zdarza. Pewnie dlatego, że nie było ani ryżu, ani makaronu. No i zimne piwko;) Nie wiem co to za drzewo, ale fajnie wyglądało. W drodze powrotnej poszliśmy przez las. Po drodze miały być jakieś kwiaty, jezioro i różne cuda. Kwiat był jeden na całej trasie;) Przeprawa przez strumyczek, oczywiście obie z Agą do niego wpadłyśmy;)
No ale ciężko jest patrzeć pod nogi i jednocześnie się uśmiechać do aparatu;) Jezioro też było, nawet ze dwa, ale bez szału;) U nas jest ładniej na Kaszubach:) Powoli się zbliżamy do Kalaw. No ciekawe konstrukcja;) Dobrze, że chociaż w Kalaw rosły jakieś kwiaty, bo czułam straszny niedosyt po tym spacerze po lesie. No co by nie mówić piękne i inne niż nasze polskie.
:) Dziękuję:)

najbliższe galerie:

 
Pindaya.
1pix użytkownik jotwu odległość 8 km 1pix
Myanmar ♥
1pix użytkownik baracuda77 odległość 18 km 1pix
Birma cz.VI - W drodze z Pagan nad Inle.
1pix użytkownik wmp57 odległość 29 km 1pix
Shwe Inn Dain Pagoda.
1pix użytkownik jotwu odległość 32 km 1pix
Birma - Indein
1pix użytkownik nola76 odległość 35 km 1pix
Klasztor Shwe Yaunghwe Kyaung-Inle Lake
1pix użytkownik baracuda77 odległość 35 km 1pix

komentarze do galerii (16):

 
skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 05.03.2014 08:57

Krajobrazowo...fajne okolice,trekking...relaksujący,dobre jedzonko i piwko...duży plus,razem... bardzo udany dzień:)))Zauważam te ogromne korzenie na fot.24,imponujące:)Pozdrawiam:)

annuus80 użytkownik annuus80(wpisów:1361) dodano 25.02.2014 18:45

Przyjemny spacer. Miła odmiana po oglądaniu świątyń.
Ja przynajmniej zdecydowanie wolę przyrodę.
Serdecznie pozdrawiam:)

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 24.02.2014 18:27

Widoki może nie są powalające, ale całość ciekawa i z przyjemnością podglądałem Wasz trekingo-spacer.
Zdjęcie 16 super.
Pozdrawiam,
andred

tama użytkownik tama(wpisów:2969) dodano 24.02.2014 11:35

Gdyby mi podano lunch jak na 39, to zeszłoby mi pewnie do kolacji ;) Przyjemna trasa, okolica inna niż nasza więc zawsze jakieś novum in plus :)
Pozdrawiam :)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6511) dodano 24.02.2014 10:03

Nata dzięki za odwiedziny:)

Surykatka dzieciaki słodkie:) A góry wiem, nie ma co narzekać, bo i tak były niczego sobie widoczki i spacerek był naprawdę bardzo fajny:) Jednak tęsknię za naszymi górami...

Wielkopolanka dziękuję bardzo:) Dokładnie jak piszesz, wszystko było i dzieci, i góry i piękne widoczki, no i kwiaty, których wszędzie wypatrywałam:)

pozdrawiam:)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6511) dodano 24.02.2014 10:01

Paweller zaraz tam wpaść, obuwie nam się zamoczyło tylko;) No ale ciężko jest utrzymać równowagę, jak jednocześnie trzeba do zdjęcia pozować;)

Herika dzieciaki jak wszędzie słodkie, a te birmańskie do tego takie grzeczne i spokojne:) Niestety w Birmie możesz oglądać tylko to co Ci pozwolą zobaczyć, duża część kraju jest niedostępna dla turystów...

Aga moje po wyczyszczeniu jeszcze na wiele wypraw bedą się nadawały, no ale w końcu to nie bylejakie adidaski:)

pozdrawiam:)

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1724) dodano 24.02.2014 08:11

Przekrojowy trekking! piękne widoki , wioska z uroczymi dzieciaczkami oraz inne kwiaty i niecodzienne wspomnienia! podobało się bardzo!
pozdrawiam:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6964) dodano 23.02.2014 21:13

Fajnie. Góry to zawsze góry. Nie ma co narzekać ,że małe :).W takim miejscu jak na 39 chętnie bym posiedziała.
Dzieciaki przesympatyczne. Pozdrówki :)

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1092) dodano 23.02.2014 19:15

Fajny "spacerek" . Podobało się . :)

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3519) dodano 23.02.2014 13:16

He he Paweł masz rację:) Parę gałązek sprawiło, że buty nadawały się do wyrzucenia:) Spacerek był fajniutki i tak:)
Pozdrowienia Nola:)

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 22.02.2014 22:51

fajne te dzieciaki - chyba najpardziej mi się podobały:) szkoda, że ilość tras/wiosek jest tak ograniczona. szczególnie, że jak zwiększy się ilość turystów, to wioski te przestaną pokazywać zwykle, codzienne życie.
pozdrawiam:)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7148) dodano 22.02.2014 22:47

Ciekawy ten Wasz trekking, ale żeby wpaść do strumyczka?:)))
Miejscówka na lunch całkiem fajna:)
Pozdrawiam.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6511) dodano 22.02.2014 17:24

Irasek ale to był kijek do użytku wspólnego i tylko przy przejściu przez strumyk;)

Bartek ja też takie lubię, przynajmniej się człowiek w słońcu nie namęczy;)

Pipol gratuluję spostrzegawczości!:) Się zdziwiłam, że nie było Myanmar Beer tylko Chang, ale się bierze co dają;)

pozdrawiam:)

pipol użytkownik pipol(wpisów:8752) dodano 22.02.2014 17:20

Zimne piwko Chang , oczywiście !?

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 22.02.2014 16:55

dobry trekking nie jest zły :) ja tam lubie takie mikrotrekkingi -pozdr.

irasek_palownik użytkownik irasek_palownik(wpisów:290) dodano 22.02.2014 16:53

To jest jednak treking, bo na 42 są kijki trekingowe :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!