m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Lotnisko Lamezia Terme działa od 1976 roku. W większości obsługuje loty krajowe, ponadto kilka miast europejskich w sezonie wakacyjnym. No to jesteśmy w Kalabrii:) Plany miast w tym regionie mają taką właśnie szatę graficzną - rodzaj metaloplastyki - niestety nie jest to zbyt czytelna mapa. Pierwsze wrażenie z kalabryjskiego wybrzeża - morze widziane z drogi zapowiada się całkiem atrakcyjnie:) Kolor wody niesamowity! Z rejonu Tropei - chyba najpopularniejszego kurortu w okolicy - wybieramy się na południe, na czubek włoskiego buta:) Kalabria to rejon górzysty, podobnie jak większość obszaru Włoch. Przeważająca część miasteczek, głównych dróg, szlaków kolejowych wiedzie wzdłuż wybrzeża. Podążając w kierunku Reggio Calabria, będąc już prawie, prawie 'na czubku buta' skręcamy do niewielkiego miasteczka - Scilla. Wciśnięte jest ono, albo raczej zawieszone, na stromych wzgórzach tuż nad brzegiem morza.
Scilla położona jest na malowniczym klifie. To tutaj zamieszkiwał legendarny potwór morski znany z mitologii greckiej, strzegący wrót do cieśniny Mesyńskiej. Miasteczko wciśnięte w zatokę posiada ładną plażę, choć nie jest to żaden kurort na miarę Tropei, do której zmierza większość turystów. Na niewielkim wzgórzu - półwyspie wysuniętym w morze znajduje się zamek Ruffo wzniesiony w połowie XIII wieku. Scilla to bardzo niepozorne miasteczko, mieszkańcy wydają się żyć jakby na uboczu, cicho, spokojnie, w większości zajmując się rybołówstwem. W pobliżu tego niewielkiego placyku, gdzie znajduje się ratusz, kościół oraz punkt widokowy, spotkała nas miła niespodzianka - na parkingu, gdy wysiedliśmy, wręczono nam mapkę miasta. Bardzo miły akcent w podróży:) W latach 1783 i 1908 miały tu miejsce dwa potężne trzęsienia ziemi.
Port rybacki znajduje się w zatoczce po wschodniej stronie zamku. Wracając do mitologii: dwa potwory morskie zamieszkiwały cieśninę Mesyńską, po stronie lądu - Skylla, na brzegu sycylijskim - Charybda. Całym dwunastonożnym cielskiem ukryta w przepastnej pieczarze, zażarcie szczeka, czając się grozą sześciu ohydnych łbów na bardzo długich szyjach, z sześcioma paszczami, z których każda szczerzy trzy rzędy zębów; jakże lubi wyciągać te paszcze i chwytać sobie ludzi z okrętów. Tak Zygmunt Kubiak przedstawia tę paskudną nimfę - potwora cytując Homera. Skylla (Scylla) była według mitologii greckiej córką bóstw, a więc boginią; zakochał się w niej śmiertelny rybak Glaukos. Pech chciał, że w Glaukosie akurat zakochana była inna pani - czarodziejka Kirke. Kirke z zazdrości zamieniła nimfę w potwora o sześciu psich głowach. Potwór - nimfa Skylla zamieszkała w jaskini, gdzieś w tej okolicy;)  Jak mówi legenda, stała się postrachem marynarzy chcących przepłynąć przez przesmyk cieśniny Mesyńskiej. Wiara w legendy to jedno, ale prawda jest taka, że miejsce to jest dość trudne dla żeglarzy ze względu na silne prądy morskie i zmienne wiatry.
Po legendzie śladu tu nie ma, miasteczko całkiem przyjemne i spokojne. Życie toczy się tu z wolna i wolne od turystów przybywających w inne części kalabryjskiej riwiery. Opuszczamy miasto, kierujemy się dalej na południe, chcemy 'z bliska' zobaczyć Sycylię:) W największym przewężeniu cieśniny Mesyńskiej, na przeciwległych jej brzegach, stoją dwa wielkie pylony - słupy energetyczne, które kiedyś podtrzymywały kable dostarczające energię na wyspę.
Widać już, najbardziej na wschód wysunięty, koniuszek Sycylii. Na brzegu stoi drugi, wielki, biało-czerwony pylon:) Dojeżdżamy do miasta Villa San Giovanni. Stąd odjeżdżają promy na Sycylię (choć to akurat elewacja dworca kolejowego). Na tutejszym dworcu kolejowym pustki, chociaż to prawie godziny szczytu. Większy ruch panuje na przystani promowej. Miasto - nic ciekawego. Pełni rolę raczej punktu komunikacyjnego. Przeprawę promową na Sycylię obsługują dwie linie: prywatna i państwowa. Podróż trwa ok. 30 min. Cena auta to ok. 35-40 e, pieszego 2,5-5,0 euro. Niestety zabrakło nam jednego dnia, by wyskoczyć na wyspę. Może uda się kolejnym razem:) Ruszamy dalej do Reggio.
Reggio Calabria to też miasto portowe, atmosfera tu jakaś taka gęsta, smętna. Portowa dzielnica, wszystko ma słony smak, słone włosy, słona skóra,
słony wiatr...
...portowa ulica, trudno z gorąca oddychać, nagie ramiona, obraz zamglony,
tu zdradza się tylko raz... Będąc tutaj, na krańcu Półwyspu Apenińskiego, w portowych miastach włoskiego Południa, po głowie snuły mi się słowa tej właśnie piosenki;) Wspomnieć w tym miejscu należy, że region Kalabrii, to teren działania Ndranghety. Niechlubną sławę tutejsza mafia zdobyła w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku. Działania tej przestępczej organizacji, wbrew pozorom, wcale nie słabną. Siła jej działania pochodzi m.in. ze struktury - ścisłych związków rodzinnych.
Źródła dochodów Ndranghety to m.in.: przekręty finansowe przy dużych zamówieniach publicznych, pranie pieniędzy, wymuszenia, handel bronią, składowanie odpadów. Pieniądze uzyskiwane tą drogą inwestowane są często w legalne interesy. Jednym słowem... zło czai się wszędzie:( Ale ucieknijmy już od tych smutnych refleksji, słońce pięknie zachodzi, lato jeszcze trwa, a morze mieni się srebrem... Na horyzoncie pojawia się dość wyraźnie, ciągle nieodkryta Sycylia... :)
Wracamy w okolice Tropei przez Villa San Giovanni, tym razem jadąc nie autostradą A-3, lecz drogą tuż nad brzegiem morza. Mijamy niewielkie mariny. Ta ulica - bulwar nosi wdzięczną nazwę Lungomare Fata Morgana;) Ostatnie spojrzenie na wzgórza Sycylii. Pylony mesyńskie zbudowano w 1957 roku, jak już wspominałam - do przesyłania energii elektrycznej z lądu na wyspę. Bodajże w latach 80-tych XX w. kable poprowadzono drogą podwodną, po kilku latach dopiero je rozebrano, ale słupy zostały jako zabytek. Słupy te mają ponad 230 m wysokości i w chwili budowy były najwyższymi budowlami tego typu na świecie.
Dobiega końca nasza wycieczka na sam kraniec Półwyspu Apenińskiego... W drodze powrotnej jeszcze raz mijamy Scillę, tym razem oglądając ją z pięknej perspektywy od strony morza. Dziękuję:)

najbliższe galerie:

 
Mesyna - stara-nowa katedra i dzwonnica
1pix użytkownik antala odległość 11 km 1pix
Mesyna –  miasto niezłomne
1pix użytkownik antala odległość 11 km 1pix
Messyna
1pix użytkownik imod odległość 12 km 1pix
Sycylijskie dzikie plaże
1pix użytkownik vivi odległość 18 km 1pix
KALABRIA
1pix użytkownik obserwatore odległość 21 km 1pix
Savoca 2013 r
1pix użytkownik magdar odległość 33 km 1pix

komentarze do galerii (8):

 
voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4620) dodano 30.07.2017 22:14

Już teraz czartery latają do Kalabrii z Polski i to od paru lat.

sylwia80 użytkownik sylwia80(wpisów:627) - Użytkownik usunięty. dodano 11.03.2014 16:46

Ale południowe Włochy to teren gdzie sami Włosi rzadziej jeżdżą, nie mówiąc już o turystach z Polski. A szkoda, bo to piękne tereny i ta galeria jest tego dowodem :)
Pozdrawiam

travelan użytkownik travelan(wpisów:348) dodano 11.03.2014 14:50

Olaf, Paweller, dziękuję pięknie, pozdrówka:))

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7539) dodano 10.03.2014 22:44

Zdjęcie główne bardzo fajne, pozdrawiam:)

olaf43 użytkownik olaf43(wpisów:1520) dodano 10.03.2014 19:56

ładnie :) i fajnie pokazane :)

travelan użytkownik travelan(wpisów:348) dodano 10.03.2014 19:04

Nola, Olazim, Achernar, dziękuję serdecznie.
Pozdrawiam:))

olazim użytkownik olazim(wpisów:2270) dodano 10.03.2014 18:40

Podoba mi się,cóż Włochy zawsze urocze-pozdrawiam.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6796) dodano 10.03.2014 13:50

Ładna miejscóweczka:)
pozdrawiam:)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!