m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
Zwyczajną, rumuńską wsią „gdzieś” w Transylwanii, mogłaby być każda losowo wybrana lub przypadkowo napotkana podczas transylwańskich wędrówek. My byliśmy jednak ostatnio w Sibiu, a więc nie będziemy, jak Koziołek Matołek, błąkać się po świecie i szukać daleko czegoś, co jest bardzo blisko... Tălmăcel. Podkarpacka wioska, niedaleko miasteczka Tălmaciu, około 3 km w bok, na zachód od trasy E-81, prowadzącej od granicy węgiersko rumuńskiej, przez Cluj-Napoca i Alba Iulia, do Bukaresztu. Jeden z głównych szlaków przejazdu z Polski do Bułgarii, stąd do Sibiu niecałe 20 km Zwróciliście uwagę, na rzecz bardzo charakterystyczną? Nie? To cofnijcie zdjęcie. W środku wsi stoi cerkiew prawosławna, ale nie o nią w tej chwili chodzi. Czy nie rażą Was wiszące, krzyżujące się we wszystkich możliwych kierunkach kable energetyczne? Zobaczycie je w każdej wsi, w całej Rumunii, nie tylko w Transylwan Są one wszędzie, a skoro są wszędzie, to trzeba, (niestety), pogodzić się z tym i nie udawać, że ich niema, bo... są. Są w takiej ilości, że wykadrowywanie ich i wycinanie nie tylko nie ma większego sensu, ale w wielu przypadkach byłoby nawet zaklinaniem i fałszowaniem rzeczywistości A kościół, w tym przypadku cerkiew ? Jak w wielu innych miejscach na świecie, gdzie skromni ludzie chwalą Pana Boga i Jemu powierzają swój los i swoje prośby, stoi na niewielkim wywyższeniu w centrum wsi. Tu, poza kablami, krzyżują się także  główne uliczki wioski i tu toczy się główny, acz leniwy nurt jej życia Wieś Tălmăcel po raz pierwszy jest wzmiankowana w dokumentach pod koniec XIV wieku. Cerkiew wybudowano zaś w końcu XVIII wieku. Zobaczywszy ją z daleka, byłem przekonany, że to świątynia któregoś z obrządków protestanckich. Jednak charakterystyczne malowidła na ścianach nie pozostawiają wątpliwości, że to cerkiew
Trudno było mi w to uwierzyć, ale wywieszona w kruchcie informacja dotycząca historii świątyni, także potwierdza, że od początku była ona budowana  jako cerkiew. A więc kolejna charakterystyczna cecha zwykłej transylwańskiej wioski, to przemieszanie stylów, widoczne nie tylko w budownictwie sakralnym Ale czy to dziwne w sytuacji, gdy Węgrzy, Sasi i Wołosi, przez wieki żyli obok siebie i podpatrywali wzajemnie, czerpiąc z dorobku sąsiadów to, co uważali za najlepsze. Przecież wzorce saskie doskonale sprawdzały się w trudnej historii Transylwanii, mogły więc być wykorzystane przy budowie obiektów kultu religijnego W transylwańskiej wsi wołoskiej, dziś wypada powiedzieć: rumuńskiej, są one jednak szczególnie widoczne w zwykłej zabudowie gospodarstw. Podobnie jak we wsiach saskich, obowiązuje kanon typowej „ulicówki”. Domostwa są zabudowane wzdłuż ulicy, na podwórza prowadzą duże, murowane i zadaszone bramy Ale tu koniec podobieństw. Ogólny kanon jest wprawdzie zachowany, ale domy nie stoją już jak pod sznurek jeden obok drugiego, budynki nie zawsze są zwrócone szczytami do ulicy i kryte dwuspadowymi dachami ze ściętymi naczółkami. Zwłaszcza w wiązaniu dachów widać dużą dowolność, które często są wielospadowe Co można robić w zwyczajnej transylwańskiej wsi, jak „zwiedzi się”, zamkniętą zresztą, cerkiew, obejrzy się wszystkie „główne” uliczki, stojące przy nich domostwa i z sąsiedniej górki popatrzy na ich dachy? Trzeba odpocząć, najlepiej siadając na ławeczce przed czyjąś chatką... A potem można wejść w kolejną „główną” uliczkę i sprawdzić, czy właściciel tego domku, właściwie dobrał do elewacji ulubiony kolor Pani Królowej, w oczekiwaniu na jej przyjazd? - mam wrażenie, że wizytacja przebiegła raczej pomyślnie...;)
Później, gdy zabraknie już „głównych” uliczek, koniecznie trzeba wrócić pod cerkiew. Tu też jest ławeczka, a nawet kilka, i siedząc na nich wygodnie, można obserwować najważniejszą przedwieczorną atrakcję we wsi, jaką jest niewątpliwie powrót krów z pastwisk. Obrazek, jakiego w Polsce już się raczej nie zobaczy... Ludzie gadają: że „głupia krowa”. A właściwie, to te ludzie chyba głupie są i nie wiedzą, co gadają. Bo z ławeczki przed cerkwią dobrze widać, że krowy idą z pastwiska same i każda dobrze wie, że na placyku przy cerkwi, ma pożegnać się z koleżankami... I taka krowa, co niby głupia jest, też dobrze  wie, w którą „główną” uliczkę powinna potem skręcić, żeby trafić do swojej obórki, a nie do obórki koleżanki u sąsiada. A to, że jeszcze wie, że nawet w Transylwanii obowiązuje ruch prawostronny, to jest wręcz fascynujące... Wychodzi mi więc na to, że to niesprawiedliwe trochę jest gadać o kimś: „głupia krowa”, bo one jednak całkiem mądre są. Te krowy. Sam widziałem i Pani Królowa też... Ludzie: macie jeszcze małe dzieci? Albo może macie już małe wnuki?? To jedźcie do Transylwanii, gdzieś na wieś i pokażcie im prawdziwą, żywą krowę, która chodzi sobie sama po ulicy. A nie tylko na obrazku na pudełku z mlekiem... Tak, jeszcze raz to samo zdjęcie, nie pomyliłem się. Palinka do obiadu też nie ma nic do rzeczy. Widzicie te rury? Tak w Rumunii rozprowadza się gaz. W Rumunii we wsiach jest gaz. Bo w Rumunii mają SWÓJ gaz i olewają Fiutina. I żądają zwrotu Bessarabii. Nawet Ceaușescu się domagał, a niby z Breżniewem kumple byli...
No dobra. Teraz będzie o koniu. Przy takiej krowie, to koń głupkowaty raczej jest. On sam z pastwiska do stajni nie zawsze potrafi. A właściwie to potrafi, ale nie zawsze mu się chce. A jeszcze bardziej właściwie, to mu się raczej chce i nawet często, ale zupełnie co innego i niekoniecznie do stajni. Więc żeby mu nie odbijało, to lepiej poprowadzić go na sznurku. Kobieta zawsze da radę...;) Jaki koń jest, każdy widzi, a starsi, tacy jak ja, nawet dobrze pamiętają, że u nas też kiedyś na wsi konie były. Żywe, nie mechaniczne. Nawet w miastach konie były. Zamiast taksówek. I nie trzeba było wtedy dzieciom pokazywać konia w telewizji, tylko czasem trochę posprzątać. Po koniu. W miastach, na ulicy. Bo na wsi niekoniecznie... Obiektywnie, to życie konia, w porównaniu z taką krową, lekkie nie jest. Bo krowa, wiadomo, cały dzień żre trawę, potem leży i żuje, a przed spaniem chce, żeby jej, hmm, no wiecie, wymasować te, duże, takie. To znaczy wydoić ją. A koń nie tylko musi pracować, ale nawet jak śpi, to stoi. I jeden żwawy koń musi starczyć za wiele koników mechanicznych, żeby tak posuwać. Jak ten, tu. Pytam się więc: czy ktoś wie, jak ulżyć koniowi?! Ale à propos spania: krowa śpi sobie w obórce, koń chociaż na stojąco, to ma swoją stajnię - nawet w Transylwanii, a człowiek? To znaczy nie tyle normalny człowiek, który siedzi sobie spokojnie w swoim domu przed telewizorem i jak nie musi, to raczej nigdzie daleko od fotela się nie rusza, ale przyjezdny, turysta, taki OBIEŻYŚWIAT? Porozmawiajmy zatem o bazie noclegowej w Rumunii. Czasem znajomi pytają mnie: „jak Wy tam ciągle tak jeździcie do tej Rumunii, to gdzie właściwie śpicie? Czy oni mają tam jakieś hotele??” I to tylko jedno z serii różnych dziwnych pytań dotyczących tego pięknego kraju Zazwyczaj staram się odpowiadać bardzo spokojnie: „tak, oni mają tam hotele”. W tej Rumunii, znaczy się. I dopóki nie padnie pytanie: „czy oni tam kradną?”, spokojnie kontynuuję: „w każdym większym mieście są hotele. Zupełnie porównywalne z naszymi, niedrogie, czyste i zadbane, z miłą, grzeczną i nie nadąsaną obsługą
„No dobrze, ale jak ktoś nie jedzie do Bukaresztu, bo chyba o nim mówisz, to czy znajdzie gdzieś jakiś inny nocleg?” Spokojnie wyjaśniam: „nie wiem jak jest w Bukareszcie, bo jak dotąd, nigdy tam nie spałem i może lepiej do Bukaresztu pojechać z namiotem i rozbić na jakimś trawniku. Ale w każdym innym mieście na pewno są hotele. Takie same jak w Polsce...” Gdy padają kolejne pytania, a co poza miastami, co w miejscach ciekawych turystycznie, co w trasie, gdy trzeba zatrzymać się, coś zjeść i przenocować, wyjaśniam: Takich miejsc, w których można przenocować, jest sporo. Poza standardowymi hotel i motel należy wypatrywać napisów pensiunea. Są one w każdej miejscowości, przy każdej ruchliwszej drodze, przy przejściach granicznych, przy każdym obiekcie godnym uwagi turysty, nawet w zwykłej wsi, takiej jak Tălmăcel Jeśli ma się trochę szczęścia, to może trafić się nawet pokój z takim pięknym widokiem, jak ten. Nam w Pensiunea Rustic w Tălmăcel, właśnie taki trafił się. I wyjaśniam, że wcale nie mam na myśli słupów, ani kabli, o których już mówiłem wcześniej...;) Przy ruchliwych drogach, należy szukać noclegu w miarę wcześnie - póki jasno i są wolne miejsca! Mało tu reklam świetlnych i jadąc po ciemku, można nic nie zauważyć. Poza tym jak, owe pensiunea są, to często występują stadami, a później może ich bardzo długo nie być wcale. Zwłaszcza w górach Warto też uczulić się na napisy: „cazare” i „agroturistica”. Z reguły są dobrze wyposażone i wygodne. Podobnie jak w „pensiunea”, ceny w nich są umiarkowane, często dużo niższe, a w cenę przeważnie jest już wliczone śniadanie. Kolację bardzo smaczną i obfitą też można zjeść w nich za przyzwoite pieniądze
A gdy trafi się tak, że nie wypatrzycie żadnego ze wskazanych napisów, warto zatrzymać się i popytać ludzi podając właśnie hasło: „pensiunea”. Sąsiedzi wszystko wiedzą, a że ludzie są tu uczynni i chętnie służą pomocą, na pewno wskażą taki dom, nawet jeśli Wy nie zauważyliście żadnych napisów lub drogowskazu Sypialnia w Pensiunea Rustic w Tălmăcel, duża i wygodna, z obszerną łazienką, której wyposażenie wprawiło mnie w zdumienie. Bardzo mili gospodarze, gospodyni dobrze zna angielski. Pensjonat znajduje się na liście obiektów booking.com i ma w pełni zasłużone, bardzo dobre opinie, w tym wiele w języku polskim Fragment skromnego, wiejskiego śniadania w Pensiunea Rustic w Tălmăcel. Choć mam wrażenie, że coś tu ubyło: to pewnie Pani Królowa usunęła niektóre „nadmiary”, oczywiście, w trosce o mnie i moją nerkę - jedynaczkę. Wieczorem zjedliśmy tu zamówioną pyszną kolację, a gospodyni dała się uprosić i sprzedała słój fantastycznych powideł śliwkowych Warto zapamiętać ten pensjonat, nawet nie tylko ze względu na powidła: położony trochę z dala od głównej drogi, gwarantuje ciszę i wiejski spokój. Może służyć za bazę do zwiedzania Sibiu i jego okolic, jako odskocznia na Trasę Transfogaraską lub jako miejsce etapowe dla podróżujących do Bułgarii i z powrotem Podczas naszego majowego pobytu  w Transylwanii, na naszym szlaku znalazła się też inna, „zwyczajna” wioska. Z założenia, podobnie jak wzmiankowane wyżej Tălmăcel, miała to być wieś na wskroś „rumuńska’, czyli pierwotnie „wołoska” Tu wspomnę, że nazwa państwa: „Rumunia”, powstała dopiero pod koniec XIX wieku, po zjednoczeniu w jedno królestwo, księstw Mołdawii i Wołoszczyzny. Dopiero na bazie tej nazwy, mającej podkreślić związki historyczne z dawną prowincją rzymską - Dacją, powstały określenia: „Rumun”, przymiotnik „rumuński”, itp. wyrażenia
Ta wioska, to Sibiel. Dojazd bardzo wygodny drogą E-68 / E-81, w granicach 20 km na zachód od Sibiu, na ostatnim odcinku trzeba zboczyć nieco na południe. Również i tę wioskę, położoną w zwężającej się górskiej kotlinie z rwącym dołem wartkim potokiem, warto zapamiętać Jeśli ktoś ma zamiar zwiedzać pobliskie Sibiu - Hermannstadt, a nie chce przepłacać w tamtejszych hotelach, właśnie Sibiel może być dla niego dobrą bazą wypadową. Blisko stąd także do takich okolicznych atrakcji, jak kościelne twierdze i zamek chłopski w Slimnic, Cisnădie i Răşinari A jeśli ktoś zamierza później, tak jak my, ruszyć na TRANSALPINĘ, to też jest to bardzo dobra lokalizacja W Tălmăcel widzieliśmy prawdziwe krowy i prawdziwego konia. W Sibiel zafascynowały mnie kury. Bo to jest prawdziwa kura, o pięknym, lśniącym upierzeniu. Kura jest szczęśliwa, bo nie siedzi całe życie w klatce o wymiarach „wydumano w UE”, a zanim jak każda kura trafi do rosołu, ma przed sobą piękne 2-3 lata chodzenia po podwórku, gdzie może sobie dzióbać wszystko to, na co ma ochotę Towarzyszy jej Pan Kogut. Pan Kogut jest fascynujący, nie tylko ze względu na złote pióra, ale, hmm, na swój potencjał witalny. Wprawdzie krótko, ale średnio co 3 minuty. A że kur jest wiele, towarzyszy mu Pomocnik, będący żywym przykładem, że rozmiar chyba jednak nie ma znaczenia. I wszyscy są szczęśliwi, że UE o nich zapomniała... Wiem, wiem: po cichu mówicie, że to wiocha zabita dechami. Może i macie rację, też właściwie tak sądzę. Ale przecież każda wioska jest zabita dechami i na tym polega jej urok. A jak ktoś nie lubi, to niech jedzie du_paryża...
Powiedzieliście, a ja zgodziłem się, że wiocha zabita dechami? A to? Zupełnie inna bajka, coś całkowicie odmiennego, niż skromna, wiejska pensiunea, a też... pensiunea. Tyle, że w przeciwieństwie do wcześniej pokazanej, której właściciele tylko dorabiają na życie, ta jest już typowo komercyjna Czegóż tu nie ma: hotel, restauracja, bar, siłownia i basen. Nawet sala konferencyjna z audio wypasem jest, gdyby ktoś chciał tu urządzić zjazd Rumuńskiego Koła OBIEŻYŚWIATÓW Ale tłoku, na szczęście, nie ma. Niestety, domowej atmosfery jak na poprzedniej kwaterze - też trochę brakuje... Do budynku hotelowego, w tym otoczeniu, miałbym jednak pewne zastrzeżenia: czy trzeba zaraz stawiać Manhattan w górskiej kotlinie? Chyba, że palinka zadziałała jak doping i budowniczowie pojechali o dwie kondygnacje za wysoko Nie jestem zbytnio towarzyski, ale całkiem szybko nawiązuję dobry, przyjacielski kontakt z personelem obiektu. Ciekawe, bo ja przecież nie znam rumuńskiego...?? Tu, w Sibiel, żegnamy się z Transylwanią. Następnego dnia rano, jak zwykle,  po dobrym śniadaniu, ruszamy na południe, TRANSALPINĄ przez Karpaty. Do zobaczenia!

najbliższe galerie:

 
Transylwania 2016 - Rasinari i skansen ASTRA (1)
1pix użytkownik achernar-51 odległość 14 km 1pix
Transylwania 2016 - skansen ASTRA (2)
1pix użytkownik achernar-51 odległość 14 km 1pix
Rumunia - Răşinari
1pix użytkownik marioli odległość 15 km 1pix
Skansen Astra w Sibiu
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 17 km 1pix
Transylwania 2016 - Sibiu (1)
1pix użytkownik achernar-51 odległość 18 km 1pix
Skansen Wsi Rumuńskiej w Sibiu
1pix użytkownik muzelea odległość 18 km 1pix

komentarze do galerii (71):

 
martafryka użytkownik martafryka(wpisów:1616) dodano 23.03.2014 14:34

"...Wieś!... to me życie, to podarek Boży!
To kwiat, co spada z anielskiego czoła,
Gdy go dłoń lekka lekko w sploty włoży.
O, wieś, z początku cicha i smętnie wesoła,
Leży jak flet, co w sobie liczne pieśni tłumi,
Lecz weź no ten flet do ust, pocałuj go szczerze,
A dopiero usłyszysz, co on śpiewać umié,
A dopiero on pieśni dla ciebie wybierze;
I będzie ciebie błagał - będzie ciebie prosił -
Ażebyś go przy ustach pałających nosił..."

-- Cyprian K. Norwid "Wspomnienie Wioski"

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 22.03.2014 19:32

Chyba wiem, o jakiej "mordowni" mówisz: jadąc z Rimetea w stronę Aiud, w środku wsi, po lewej stronie, na łuku drogi?

benko970 użytkownik benko970(wpisów:148) dodano 22.03.2014 19:23

W Rimetei byłem i pyszne winko w piwniczkach piłem a nocowałem w...
http://www.erdelyiutazas.hu/magyar/sz/torocko/agi-panzio-376
... na jedzonku byłem w "Perle Trascauli " Hotel od strony Turdy ale jedzonko kiepskie za to w Coltesti / tam gdzie był Makłowicz/ gulasz , wiejski chleb oraz inne specjały po prostu miodzio. Spotkała mnie też niespodzianka , pomiędzy Rimeteą a Coltesti jest przy drodze taka " mordownia " w altance obok bajorka a nazywa się Sziget Bar . Byliśmy tam na piwku a sympatyczny właściciel nakarmił nas baraninką , wiejskim chlebkiem oraz palinką.... co to znaczy Romańska gościnność u nas takiej nie uświadczysz .
Viva Romania !!!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 20.03.2014 23:07

Ja też dziękuję - miło, że tak to odbierasz, bo taka idea przyświecała mi przy tworzeniu całego cyklu "TRANSILVANIA 2013".
To może jutro... w stronę chmur, na TRANSALPINĘ?
Pozdrawiam i zapraszam!

wojzsl użytkownik wojzsl(wpisów:277) dodano 20.03.2014 22:34

Coś mają w sobie te rumuńskie wioski. Jeśli ktoś lubi takie wiejskie klimaty to na pewno skutecznie zachęciłeś do ich odwiedzenia. Stworzyłeś przydatny mini przewodnik dla początkującego Obieżyświata.
Dziękuję i pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 20.03.2014 21:36

To w Rimetea też byłeś?! Tylko nie mów, że też mieszkałeś i jadłeś u Demeter'a...:))
Vivat Romania!

benko970 użytkownik benko970(wpisów:148) dodano 20.03.2014 19:56

Gratulacje !!! Wybacz że dopiero teraz dokładnie obejrzałem galerię.... i nie ma jak wiejskie klimaty , święty spokój i na wszystko jest czas . A co do krów to Rumuńskie są jakieś szkolone , w Rimetei też same chodzą o stałej godzinie do stajenek.
Viva Romania

Salut !!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 18.03.2014 22:20

Woja: nie sądzę, choć w PS dałoby się to zrobić...;)
Dziękuję i pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 18.03.2014 22:17

PaniWu: dziękuję! Nie pamiętam równie miłego wpisu...:))

woja użytkownik woja(wpisów:505) dodano 18.03.2014 21:54

Czy one są jakieś... fioletowe???? (patrz zdj. 14)
Pozdrawiam:-)

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:228) dodano 18.03.2014 19:32

Na dziesięć dni porzuciłam obieżyświata, a w tym czasie pojawiło się tyle ciekawych i pięknych galerii . Właśnie "wróciłam" z przepięknego safari w Kenii, które dech zapiera. A teraz, zmiana klimatu, "wędruję" przez śliczne kolorowe wsie, gdzieś w Rumunii zagubione. Bardzo urokliwe miejsca. I narzuciło mi się skojarzenie - pokazałeś takie wiejskie, swojskie "safari" - zwierząt i ptaków różnych wiele. A te krowy samo-się obsługujące, coś pięknego, przechodziłam kolejno po zdjęciach, licząc, że któraś z nich "przemówi' w swojej gwarze. A pajęczyny przewodów elektrycznych, wcale nie popsuły mi wędrówki po Twojej galerii. Podobało się bardzo! No, może brak gadającej krowy. Pozdrawiam serdecznie

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 17.03.2014 23:05

Ło Matko, chyba nie będę mógł przestać myśleć o tym...;)))))

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 17.03.2014 22:46

Bez obaw,zapas jest spory,na parę lat wystarczy:))))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 17.03.2014 22:34

Cześć Aniu. (ten Twój nick niezmiennie mnie rozwala) ...;)
Myślę, że dla dzieciarni może być to frajda, ale i mały szok, gdy dowiedzą się i zobaczą, skąd się mleko bierze.
Moje dziewczynki, gdy były małe, potrafiły znikać na pół dnia, a wtedy trzeba było szukać je gdzieś we wsi, w jakiejś oborze albo stajni.
Ale mleka, to już potem pić nie chciały...;)
Fajnie, że wróciłaś cała po wyczynach na deskach, pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 17.03.2014 22:26

;))))))))))))))))
Patryk...;)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4643) dodano 17.03.2014 21:38

Sniezko nie tylko źródła wierszyka nie podpisane ;) Ja tam wolę te "banialuki" Przemysława w jego galeriach od tekstów z interii czy onetu, bo przynajmniej autora, oryginalne ;)

olaf43 użytkownik olaf43(wpisów:1512) dodano 17.03.2014 21:30

No i znalazłam czas :) galeria świetna, a te krowy to niesamowite są i myśle że dzieci które tam przyjeżdzaja i widza je to sa przeszczęsliwe ;))))
pozdrawiam :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 17.03.2014 19:42

Znam. :))
Nawet bardzo fajny i znacznie dłuższy.
Tylko skąd taki "miszczu zibidu" miałby wiedzieć, kto jest jego autorem, skoro nawet z opcjami "kopiuj, wklej" sobie nie radzi...:((
Smutny biedaczek...

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3019) dodano 17.03.2014 17:38

Fajny wierszyk Andrzeja Waligórskiego Zibid przytoczył. Szkoda tylko, że nie napisał czyjego jest autorstwa.
Zmiany w ostatnich wersach słabe. Oryginał po stokroc lepszy. Poczytajcie:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 17.03.2014 09:01

Miło usłyszeć, bo właśnie pojmuję ideę tego portalu.
Dziękuję i pozdrawiam!

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 17.03.2014 08:48

fajna relacja, w sumie bardziej wolę galerię, które też coś przekazują a nie tylko pokazują, pozdr.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 16.03.2014 23:22

Witaj Krogulcu, ptaszku kolorowy!
Pamiętam coś niecoś z Twojego ogródka, pamiętam!
A te powidła w piwnicy, brzmią bardzo kusząco...;))
Kto wie: jak znowu zechce mi sie jechać do Londynu samochodem, zamiast lecieć jak normalni ludzie robia, w akurat w Twojej okolicy może mi wypadnie mid-stop.
Ciekawe, czy dotrwają tyle czasu??? ;))
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 16.03.2014 23:14

Cześć Andred!
Fajnie, że w końcu znalazłeś trochę czasu :))
Tak, pędzelek był w użycia... przy zdjęciu tytułowym...;))
Myślami jestem już w zupełnie innym miejscu, ale jeszcze trochę "popracuję" nad Twoim zdaniem o Rumunii,
a w czerwcu... pojadę po jakiś nowy materiał.
Dzięki za wizytę, zawsze jesteś mile widziany, zaglądaj częściej!

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 16.03.2014 23:12

W ramach nadrabiania zaległości przyszła i na Ciebie kolej,bardzo tu sielsko,lubię takie klimatyczne miejsca...powidła śliwkowe tez,na szczęście mam parę słoików w piwnicy,własnej roboty ma się rozumieć...to kiedy wpadniecie na śniadanie?:))))))))Należę również do tych szczęśliwców,którzy mieszkają we wsi zabitej dechami,kury biegają mi po ogrodzie,króliki wygryzają trawę,z jednej strony pasa krowy i barany,parę ulic dalej konie,a nawet osły....tylko pensjonatu brak,ale do Bułgarii tez można przez moja wieś dojechać,autostrada przez Alpy:)))))))Pozdrawiam Was bardzo serdecznie:))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 16.03.2014 23:09

Wiem, Mariusz,
wiem, że lubicie taki klimat.
W Mołdawii daliście niezłego czadu - oglądałem i czytałem z zapartym tchem, czekając na kolejny odcinek.
To było właśnie takie zupełne NIC, z którego zrobiliście kapitalne COŚ
:))
Ukłony dla Pani Rozmusiakowej!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 16.03.2014 23:06

Witaj Kasiu!
Też myślę, że spodobało by się Tobie, zwłaszcza, że tak naprawdę, to te wioski były nawet stosunkowo mało kolorowe.
Rumunii muszą być bardzo pogodnym narodem, a te wymalowane wioski, to chyba właśnie emanacja ich charakteru.
Dziękuję, że zajrzałaś, serdecznie pozdrawiam!

PS: już po śnieżycach...

andred użytkownik andred(wpisów:4327) dodano 16.03.2014 21:30

Już dawno obejrzałem tę galerię, ale nie miałem czasu skomentować.
Bardzo kolorowo na tej rumuńskiej wsi.....czy coś pędzelkiem domalowałeś? ;-)
Twoje galerie z Rumunii zmieniają moje wyobrażenie o tym państwie......na lepsze :-)
Pozdrawiam,
andred

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4066) dodano 16.03.2014 21:24

Niby nic a jednak coś ...
A ja i moja familia lubimy bardzo wszelakie wiochy zabite dechami,nawet podwójnymi dechami :)))
Nie powiem,że bym się nie przejechał ...
Pozdrawiam :)

zibid użytkownik zibid(wpisów:2267) dodano 16.03.2014 21:22

Mlekodajna, piękna, zdrowa,
Żyła kiedyś zwykła krowa.
Z przodu żarła trawę z sieczką,
A z tyłu dawała mleczko.
Dawała je w zimie, w lecie,
Uwielbiali krowę kmiecie,
Prawie hołd składali krowie,
Aż jej przewrócili w głowie,
Uwierzyła, że jest święta
I zrobiła się nadęta,
Okrąglejsza od balona,
I jakaś taka natchniona...
Poszedł ją wydoić Przemuś,
A krowa w krzyk: -STOP nie kuś!


......krowy masz dwie takie same i basta ......
......a pod zdjęciami Twoich banialuków nie na temat - nie czytam

bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 16.03.2014 21:03

Mają swój urok rumuńskie wioski, może to za sprawą kolorowych domostw, mnie by się tu spodobało, Przemku, nie potrafię sobie wyobrazić, byś nie był towarzyski... pozdrawiam :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 16.03.2014 20:26

Takie widoki, to jeszcze chyba tylko tam, na Bałkanach, a szkoda.
Ja też jako dzieciak asystowałem przy takim wieczornym zejściu z pastwisk.
A potem było "piwo", czyli naturalnie ciepłe mleko z pianką...;)

annuus80 użytkownik annuus80(wpisów:1361) dodano 16.03.2014 20:20

Bardzo fajne te dziury zabite dechami.
Kiedyś codziennie przedzierałam się przez stada krów idąc do szkoły. Teraz nawet jednej sztuki nie uświadczysz. Czasy się zmieniają, niestety.
Pozdrawiam serdecznie:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 16.03.2014 16:47

:))))))))
Chyba musiało tak być...;)
Dziękuję i pozdrawiam!

harmony użytkownik harmony(wpisów:2533) dodano 16.03.2014 16:41

Wsi spokojna, wsi kolorowa ... Przemku, Ty nie znasz rumuńskiego, ale "personel" pewnie znał polski ;) Ładny widok z okna pensjonatu. Pozdrawiam :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 16.03.2014 16:01

Gabi,
to cieszę się, że wszystko w porządku.
Od kiedy ja Ci mówię: więcej wiary w siebie, dziewczyno? No, od kiedy??...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 16.03.2014 15:57

Cześć Jacku!
Właściwie, to od dawna odnoszę wrażenie, że rozumiemy się bez słów.
Ale dobrze, że uświadomiłeś mi dlaczego nasze podróże , tak nam się rozmijają:
przecież to oczywiste, Ty w Siedmiogrodzie, ja w Transylwanii, jak tu się spotkać w jednym miejscu??
Ponieważ jednak ta galeria, to już ostatnia z serii transylwańskiej, a następne będą "tylko" z Rumunii, więc jest szansa na bliskie spotkanie.
Nawet wiem gdzie...;))
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!

gabi użytkownik gabi(wpisów:2353) dodano 16.03.2014 15:57

Tak wiem, dzięki,
Przemysław, dzięki Ci za wskazówki jak usuwać zamieszczone zdjęcia, szybko i tak żeby się reszta nie posypała, przecież ja się bałam w galeriach ruszać cokolwiek, a tak to mogę wreszcie pozmieniać parę rzeczy, wczoraj z tego skorzystałam,
pozdr.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 16.03.2014 15:50

Gabciu,
najbardziej smakowało mi to, czego tu nie widać. A nie widać, bo zjadłem, zanim wpadłem na pomysł, żeby to sfotografować.
W dodatku zjadłem tak szybko, że nawet nie zdążyłem zapamiętać, co to było...;))
Dziękuję, że zajrzałaś :))

PS: piękny awatarek! Już Ci kiedyś mówiłem, że jesteś... wiesz kto...;))

gabi użytkownik gabi(wpisów:2353) dodano 16.03.2014 15:36

Piękna ta cerkiew, wspaniale położona, bardzo fajnie i dowcipnie oprowadzasz po tej krainie, Przemysław: to jest skromne śniadanie?
pozdr.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:830) dodano 16.03.2014 15:17

Przemku, dzięki za kolejną wycieczkę do Rumunii. We wsiach które pokazujesz nie byłem, ale wiem dlaczego, Ty przecież zwiedzałeś Transylwanię, a ja Siedmiogród. Chyba kiedyś skorzystamy z pensiunea w Talmacel, zwłaszcza że jak piszesz, można dokonać rezerwacji przez booking.com, a od kilu lat wyłącznie korzystamy z usług tej instytucji i nie zawiedliśmy się. Klimat takich "zatyłcz" (określenie Surykatki), które pokazujesz bardzo mi odpowiada, a co do drutów to spotykałem ich nie mniej w innych częściach świata np. w Korei. Może mój sentyment do wsi wynika z tego, że mieszkam na przedmieściu gdzie pod dom podchodzą, lisy, dziki i sarny, śpiewają ptaki, gdaczą kury i wszyscy sobie mówią dzień dobry. Wieżowce metropolii widzę w bezpiecznej odległości jak wejdę na dach mojego domu i podobnie jak ty nie odczuwam tęsknoty za zwiedzaniem wielkich miast. Pozdrawiam Ciebie i Pania Królową.

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3519) dodano 16.03.2014 14:55

Trafiłeś w samo sedno z tą łatą;)))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 16.03.2014 14:45

Aga,
świat, tak naprawdę składa się z samych dziur.
Tylko niektóre, te trochę większe, czasem bardziej świecą i udają łatę...;)
Łajfaj był.
To już standard nawet w dziurze...;)
Pozdrawiam serdecznie!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 16.03.2014 14:40

Olazim,
myślę, że na pewno masz czas. Jeszcze dużo czasu...;)
Tak szybko tych kabli nie pochowają...;)
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 16.03.2014 14:37

"Miszczu" zibidu:
to, że masz kłopoty z poprawnym pisaniem w moim języku ojczystym, trudno nie zauważyć.
Nie sądziłem jednak, że Twój problem obejmuje także czytanie.
Niestety, nie mogę ze względów technicznych zastosować litery równie wielkie jak ta "podwójna" krowa,
bo na nią samą pewnie zabrakłoby już miejsca w kadrze.
Ale może znajdzie się ktoś w Twoim otoczeniu, kto rozpozna te małe literki, jakoś to przeczyta i wytłumaczy Ci, dlaczego "jedna krówka na w tej samej pozie nawet dwa razy się załapała".
Życzę powodzenia.
Sądziłem, że uprzejmości mamy już za sobą, ale skoro wyraźnie domagasz się więcej, jestem do usług.
Oczywiście........... z wzajemnością

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 16.03.2014 14:26

Mocar, dziękuję za wizytę, pozdrawiam!

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3519) dodano 16.03.2014 14:14

Też lubię znaleźć się w takiej dziurze zabitej dechami ,byleby było wi-fi, a poważniej chwila wytchnienia w takim otoczeniu jest dobra dla każdego:)
Pozdrawiam:)

olazim użytkownik olazim(wpisów:2162) dodano 16.03.2014 12:19

Bardzo mi się podobają takie klimaty/z kablami czy bez/ jest pięknie i tak trochę romantycznie.Może kiedyś i ja się wybiorę,jeszcze trochę czasu chyba mam?-pozdrawiam.

gregy użytkownik gregy(wpisów:470) dodano 16.03.2014 09:59

Jak zwykle fajna galeria, fajnie pokazująca codzienność życia rumuńskich małych miejscowości, a tu chyba i wiosek. Przez Rumunię tylko kiedyś raz przejeżdżałem pociągiem Nord Sud jadąc do Bułgarii. Pamiętam ją jako kraj z pięknymi górami, które pokazywały się nam najpierw jako zarośnięte zielenią skały z wydrążonymi tunelami, dalej wysokie skaliste szczyty i również małe wyschnięte, stepowe pagórki, między którymi przemieszczał się nasz pociąg. U nas czegoś takiego nie ma. Myślę, że w moim przypadku przyjdzie czas i na Rumunię, teraz jednak jak wiesz realizuję inne plany :-).

zibid użytkownik zibid(wpisów:2267) dodano 16.03.2014 09:12

ładne krówki i kurki - pełen zwierzyniec pokazałeś - jedna krówka na w tej samej pozie nawet dwa razy się załapała.
galerią z Sibu dałeś nadzieję na lepszą jakość .....
tu .......................... !!!!

jako miejsce które prezentujesz 6 pkt

oczywiście ..........nie pozdrawiam

mocar użytkownik mocar(wpisów:2473) dodano 16.03.2014 08:38

Bardzo ciekawe i piękne Twoje galerie z Rumunii.

Pozdrawiam.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 15.03.2014 23:57

Cześć, dawno nie widziany!
To mamy podobne przeżycia, z tym, że ja, najbardziej bałem się gęsi. I miałem tak dość długo, a te cholery, chyba jakoś to wyczuwają.
Co do kabli - trudno. Kiedyś pewnie je pochowają. Tylko, że ja chyba będę pierwszy...;))

markopol użytkownik markopol(wpisów:1485) dodano 15.03.2014 23:48

Jeżeli chodzi o krowy no to masz rację.Kiedyś będąc malcem na wsi uciekałem przed krową,wtedy myślałem że mnie goni ,a krowa przed dziadkiem uciekała który ją gonił:)I kto był wtedy głupi ? Z koniem to już inna historia,ale świadcząca również o inteligencji -konia, nie człowieka.
Gdyby nie te kable byłoby super bo lubię takie wioski gdzie nowoczesność jest mało znana.
Pozdrawiam

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 15.03.2014 23:33

Paweller,
mój śp. Dziadek już miał rumuńskie odznaczenie, jeszcze od króla, więc limit w rodzinie raczej wyczerpany.
Pamiętam, że rajcują Cię miasta i mogę już zdradzić, że całkiem niedługo będzie galeria z bardzo dużego miasta i w dodatku z dość wysoka.
W dodatku robiona z myślą m.in. o Tobie, nie mogę też pominąć Patryka, bo macie obaj "wspóudział"...;)
Cierpliwości!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 15.03.2014 23:27

Suri,
to mamy podobnie.
Dziękuję i pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 15.03.2014 23:24

Afrodyto, cieszę się w takim razie, że może trochę zrewanżowałem się Tobie za warszawskie wspomnienia z okolic ul. Mazowieckiej. Eeeh, kiedy to było...:))
A wyjeżdżałem, faktycznie, trochę z żalem, ale...z moimi ukochanymi powidłami ze śliwek. Były wyśmienite, smażone "na sztywno", bez cukru. Niebo w gębie! :))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 15.03.2014 23:17

Patryku,
dokładnie jak mówisz. Kilka razy przejeżdżałem tylko przez Bukareszt, ale też zauważyłem. Zresztą, co tu gadać: te kable psują całe Bałkany, nie tylko Rumunię.
Kiedyś mnie to wkurzało, kombinowałem jak kadrować, itd., aż stwierdziłem, że to bez sensu, bo tak po prostu tam jest. Chociaż w Sibiu, przynajmniej w "strategicznych" miejscach, o dziwo, było całkiem przyzwoicie. Hermannstadt?? ;))

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 15.03.2014 23:10

Dispar:
... wiem. Ale jakoś nie wierzę...;)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7001) dodano 15.03.2014 23:04

No właśnie, za tą reklamę to powinni Ci jakieś zacne rumuńskie odznaczenie przyznać:) Fajne te Twoje wsie, co prawda mnie akurat miasta bardziej rajcują, ale widzę tutaj też ciekawy klimat:) Galeria bardzo podobająca:)
Pozdrawiam.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6860) dodano 15.03.2014 22:50

Lubię takie zatyłcza :). Mają nieodparty urok. A Ty im robisz całkiem niezłą reklamę. Podobało się. Zwłaszcza cerkiew i krówki chodzące samopas. Pozdrawiam :)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:3715) dodano 15.03.2014 21:48

Świat to wielkie miasta, ale żeby do nich dojechać mijamy wioski, które są urocze, bardzo przyjazne i malownicze. Kocham takie wioski, gdzie czas się zatrzymał, gdzie zamiast zdziczałych tłumów chodzą sobie uliczkami całkiem cywilizowane zwierzątka, nikomu nie wadząc. Pyszne miejsce, które pewnie z żalem opuszczałeś. Bardzo mi się podoba.
Pozdrawiam :)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4643) dodano 15.03.2014 21:03

Przemysławie jeszcze skomentuje te kable. Tak jest nie tylko na wsi, ale w miastach też. Nawet w Bukareszcie pełno słupów ze zwojami kabli i kabli zwisających, które zasłaniają widoki i psują kadry. Zgadzam się z Tobą, że wycinać tego nie ma sensu w tym wypadku

dispar użytkownik dispar(wpisów:5186) dodano 15.03.2014 21:01

W bardzo sympatyczny sposób oswajasz Rumunię.
Ja co prawda już od dawna jestem oswojony, ale niezmiennie lubię Twoje gawędzenie.
Na dodatek dobrze sfotografowane wioski zabite dechami.
Podobało się.
Pozdrawiam:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 15.03.2014 20:35

Miło usłyszeć, bo skoro "koguty", oba, to chyba znaczy, że faktycznie ... nie ma znaczenia...;))

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3019) dodano 15.03.2014 20:29

No Śnieżce ze wszystkich zwierząt to się koguty najbardziej podobały;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 15.03.2014 20:19

Patryku,
ale przyznasz, choć nie wiem, co na to Śnieżka, że... kogut też urodziwy...;)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 15.03.2014 20:16

Śnieżko, przypadek.
Ale trudno, mam już przecież "swoje" lata, więc niech i tak będzie...;))

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4643) dodano 15.03.2014 20:13

świat to także "wsie zabite dechami" a skoro to portal Obieżyświatów to i dla tych zabitych dechami dziur jest miejsce, i dla krów i koni także... Krowy jednak w tej galerii najlepsze ;)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3019) dodano 15.03.2014 20:12

Przez te koguty zapomniałam napisac, że mi się bardzo podobało:)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3019) dodano 15.03.2014 20:11

Że krowy znajdą drogę do domu? Niesamowite:)
Celowo dałeś swoje zdjęcie zaraz po kogutach, czy przypadkiem? Bo jak się klika jedno po drugim i po kogutach wskakujesz, to ... tak jakoś samo się kojarzy, że Ty też... kogut;) Niech mi Pani Królowa wybaczy i Ty też:D Pozdrawiam:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:5451) dodano 15.03.2014 20:06

Miło mi. To już jedna z ostatnich z tego "rozdania".
Ale nic przedwcześnie straconego: już zaczynam odliczanie przed kolejnym wyjazdem...
Pozdrawiam!

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4312) dodano 15.03.2014 20:01

Bardzo lubię te Twoje rumuńskie galerie. Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!