m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Berlevåg jest rybacką osadą usytuowaną nad brzegiem Morza Barentsa. Miejscowość położona jest na krańcu półwyspu Varanger na szerokości geograficznej 70°51′N.   Skoro już jesteśmy na tak dalekiej północy, to warto usystematyzować informacje na temat najbliższych biegunowi miejsc w Europie.  Nordkapp (71°10′21″N) błędnie uznawany jest za najdalej na północ wysunięty punkt Europy. Bardziej na północ zlokalizowany jest przylądek Knivskjellodden (71°11′08″N), jednak ze względu na to, że turystycznie jest mniej atrakcyjny (jest dosyć płaski i można dotrzeć na jego skraj tylko pieszo pokonując 9-kilometrową trasę), to wysoka płaska skała Przylądka Północnego stanowi najczęściej cel wycieczek w te rejony (tym bardziej, że na Nordkapp można dojechać dobrej jakości drogą).  Oba te przylądki leżą jednak na wyspie Magerøya. Najdalej na północ wysunięty skrawek lądu stałego Europy to Nordkinn (71°08′02″N). Na zdobywanie tego przylądka niewiele osób się porywa, bo dotarcie do niego wymaga dwudniowej wędrówki po zupełnych bezdrożach. Po takim wstępie aż chciałoby się napisać, że Berlevåg jest najdalej na północ Europy wysuniętą miejscowością. Niestety nie. Wyżej leży Honningsvåg (70°58'N), które w dodatku jest większe. W 2012 roku Honningsvåg liczyło 2436 mieszkańców, a Berlevåg zaledwie 948. Jakby tego było mało, to Honningsvåg - rzutem na taśmę - otrzymało w 1996 roku status miasta. Począwszy od roku 1997 prawa miejskie może uzyskać w Norwegii miejscowość zamieszkała przez co najmniej 5000 obywateli.
Honningsvåg leży jednak - podobnie jak Nordkapp i Knivskjellodden - na wyspie Magerøya. A zatem...  ... nie ma na stałym lądzie kontynentu europejskiego bardziej na północ położonej miejscowości stale zamieszkałej niż Berlevåg:-) Na liście miast i miasteczek świata położonych najbliżej bieguna Berlevåg zajmuje trzynastą pozycję (http://en.wikipedia.org/wiki/Northernmost_cities_and_towns). Najbardziej na północ wysuniętym miastem świata jest Longyearbyen (78°13′00″N) - stolica norweskiego archipelagu Svalbard, na którym żyje więcej niedźwiedzi polarnych (3000), niż ludzi (2400). Jeśli ktoś z Was był miłośnikiem serialu Przystanek Alaska, to pamięta, że akcja rozgrywała się w miejscu, gdzie diabeł mówi dobranoc. Berlevåg jest podobnej wielkości i leży na podobnej szerokości geograficznej co fikcyjne miasteczko Cicely.      Mew na północy jest bez liku, a w każdym porcie spotkać można prawdziwe ich tłumy. Głównie są to mewy srebrzyste, siodłate i trójpalczaste (te ostatnie widać na zdjęciu na najniższej półce).
Podstawowym zajęciem miejscowej ludności jest rybołówstwo. Do portu, który usytuowany jest w centrum, wrócimy jeszcze. Najpierw chciałabym zabrać Was - mimo siąpiącego deszczu - na spacer... ... uliczkami niewielkiego Berlevåg, w kierunku... ... położonego na wzgórzu kościoła. 9 września 1886 poświęcono tu drewnianą świątynię luterańską, wzniesioną w miejscu wcześniej istniejącej kaplicy.   Obiekt uległ - podobnie jak wszystkie domy w Berlevåg - całkowitemu zniszczeniu w 1944. Obecny kościół jest murowanym budynkiem, którego elewacja pomalowana jest na biały kolor. Wewnątrz są ławki mogące pomieścić 300 wiernych, 9 głosowe organy i skromny ołtarz. Odbudowa świątyni została ukończona dopiero w 1960 roku. Norwegia została zaatakowana przez wojska niemieckie 9 kwietnia 1940 i zajęta po dwóch miesiącach intensywnych walk, mimo pomocy militarnej udzielonej przez Wielką Brytanię i Francję. Kraj ten był ważny dla hitlerowców z dwóch powodów.
Po pierwsze jego długa linia brzegowa stanowiła doskonałe miejsce postoju U-Bootów między kolejnymi wypadami na Atlantyk, a po drugie zaanektowanie go zapewniało bezpieczeństwo transportów przez port w Narwiku rudy żelaza z kopalni w Kirunie w północnej Szwecji, od dostaw której uzależniony był niemiecki przemysł zbrojeniowy.   Poprzez opanowanie Norwegii, duńskich cieśnin i większości brzegów Morza Bałtyckiego, III Rzesza okrążyła Szwecję od północy, zachodu i południa uniemożliwiając aliantom odcięcie jej od złóż żelaza niezbędnego do budowy czołgów. Okupacja Norwegii trwała aż do kapitulacji Niemców w 1945 roku. Po wyzwoleniu sprawą priorytetową dla rządu i króla Haakona, którzy powrócili z emigracji w Wielkiej Brytanii, stała się odbudowa kraju. Długo jednak zastanawiano się, czy warto podnosić z ruin Finnmark - region położony na dalekiej północy. Jesienią 1944 roku wojska niemieckie pod naporem atakującej od północnego wchodu Armii Czerwonej zaczęły wycofywać się stosując znaną od starożytności taktykę spalonej ziemi. W celu spowolnienia i osłabienia wroga niszczono dosłownie wszystko, co mogłoby być przydatne stronie przeciwnej. Tereny zamienione zostały w zgliszcza.  Metoda okazała się skuteczna. Sowieci zrezygnowali ze zdobywania 500-kilometrowego odcinka całkowicie pozbawionego infrastruktury i w dodatku skutego śniegiem i lodem. Skala zniszczeń była jednak przeogromna.   Wysiedlonym przez Niemców mieszkańcom Berlevåg rząd norweski zaproponował po wojnie przeniesienie się do Kongsfjord, gdzie istniały doskonałe warunki do utworzenia portu.
Odmówili, mimo iż Kongsfjord (70°43'N) leży na półwyspie Varanger na południe od Berlevåg (obecnie mieszka tam ok. 30 osób). Wbrew wszelkim przeciwnościom postanowili odbudować Berlevåg. Drzewa na tej szerokości geograficznej nie rosną, więc pierwsze domy powstawały z drewnianych bali demontowanych z pasa startowego lotniska wybudowanego przez Niemców rękami radzieckich jeńców.   Te, które stoją obecnie w miasteczku zostały wzniesione później zgodnie ze współczesnymi standardami. W Berlevåg nie żyje się lekko. Od listopada do stycznia panuje tu noc polarna, a z powodu deficytu światła można odczuwać brak energii, wahania nastroju i depresję.  Noc polarna nie jest jednak tak ciemna, jakby nam mogło się wydawać. Gdy słońce nie wznosi się ponad linię horyzontu promienie rozpraszają się po południowej stronie nieba i zapewnia to kilka godzin jasności. Zimą pali się w domach mnóstwo światła (energia elektryczna w Norwegii jest tania), w kominkach skacze wesoły ogień, a w wielu obiektach zamontowane są słoneczka do fototerapii. Jeśli dodać do tego widok magicznej, falującej na niebie zorzy, to można zrozumieć, że tubylcom mroczne miesiące niekoniecznie muszą kojarzyć się z czymś strasznym.
Sprzymierzeńcem mieszkańców norweskich wybrzeży jest Prąd Zatokowy, który powoduje, że wody wokół tego kraju nigdy nie zamarzają. Ryby można łowić praktycznie przez cały rok. Golfstrom powoduje też, że zimą temperatury z reguły nie spadają tu poniżej -15°C, ale latem z kolei rzadko przekraczają  +15°C. Bardziej niż niskie temperatury dokuczliwe są silne wiatry. Sztormy na Morzu Barentsa bywają potężne, a zimą zdarzają się nagminnie.  Port w Berlevåg wymagał stworzenia sztucznej zatoki. Otoczono go betonowymi molami chroniącymi flotę rybacką i miasteczko przed wysokimi falami. Były one jednak często niszczone przez żywioł. Port stał się całkowicie bezpieczny dopiero po zbudowaniu wokół niego w 1973 roku falochronów z betonowych bloków, tzw. gwiazdobloków, z angielska zwanych tetrapodami (czworonogami).
Od tego momentu stało się możliwe przybijanie do nabrzeża statków Hurtigruten (wcześniej towary i pasażerowie przewożeni byli z otwartego morza do portu mniejszymi jednostkami pływającymi). Hurtigruten to założona w 1893 roku linia mająca na celu poprawę komunikacji wzdłuż długiego norweskiego wybrzeża. Nim ją uruchomiono poczta docierała ze środkowej do północnej Norwegii w ciągu 3 tygodni latem i 5 miesięcy zimą. Dzięki statkom listy zaczęły trafiać do adresatów w ciągu 7 dni niezależnie od pory roku.    Obecnie rejsy mają charakter niemal wyłącznie wycieczkowy. Podróż z Bergen do Kirkenes i z powrotem trwa 12 dni, a statek po drodze zawija do 34 portów. Jednym z tych portów jest Berlevåg, w którym zjawia się codziennie o 22.30, a 15 minut później odpływa. Droga morska to nie jedyna możliwość kontaktu ze światem. Funkcjonuje tu wybudowane przez Luftwaffe w 1943 roku lotnisko, które w 1964 po raz pierwszy wykorzystano do celów cywilnych, a w 1974 uruchomiono regularne połączenia z kilkoma innymi miasteczkami Finnmarku. Prowadzi tu też oczywiście szosa i cały rok czynne są linie autobusowe kursujące do najbliższych większych aglomeracji. Mieszkańcy zawodowo trudnią się głównie rybołówstwem. Trzy działające w miasteczku spółki eksportują w świat tony dorszy, śledzi, karmazynów, fląder i halibutów. Największym hitem ostatnich lat jest jednak czerwony krab królewski, zwany krabem Stalina. Podobno z rozkazu samego dyktatora radzieccy ichtiolodzy sprowadzili skorupiaki pochodzące z okolic Kamczatki w pobliże Murmańska, by walczyć z głodem w Związku Radzieckim. U północnych wybrzeży Norwegii natknięto się na nie całkiem przypadkowo w 2006 roku. Kraby nie prowadzą osiadłego trybu życia tylko cały czas migrują na zachód. Dnem Morza Barentsa wędrują całe ich armie, a rybacy norwescy zacierają ręce, bo to prawdziwa żyła złota. Nie samą pracą człowiek jednak żyje. Chcecie wiedzieć czym rybacy zajmują się w czasie wolnym?
Mogą iść do kina (seanse są w czwartki i niedziele), mogą pograć w piłkę nożną lub pójść do siłowni, mogą spotkać się na partyjce brydża czy darta... Najchętniej jednak... ... śpiewają! Berlevåg Mannsangforening został utworzony w 1917 roku. Świat dowiedział się o męskim chórze z miasteczka na północy Europy dzięki norweskiemu reżyserowi Knutowi Erikowi Jensenowi, który zrealizował film dokumentalny Heftig og begeistret (angielski tytuł: Cool and Crazy).  Film został wyświetlony po raz pierwszy w styczniu 2001 na Tromsø International Film Festival i spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem. W 2001 roku był wielkim hitem w Norwegii. Jesienią 2001 chór odbył tournée po USA śpiewając w Nowym Jorku, Chicago, Minneapolis, Los Angeles i Waszyngtonie. Najstarszy spośród członków chóru liczył w 2001 roku... 95 lat! Einar Strand dołączył do zespołu w 1926. Zmarł w 2004. Jeśli chcecie posłuchać śpiewu rybaków z dalekiej północy to tu są dwie próbki - poważna: http://www.youtube.com/watch?v=PY1yjN6Xz_A  i nieco radośniejsza:  http://www.youtube.com/watch?v=_4ue0EdszAA Dokument był reklamowany jako najlepszy film o muzyce od czasu Buena Vista Social Club zrealizowanego przez Wima Wendersa w 1999 roku.  Jest w tym wg mnie trochę przesady, ale tu dowód: http://www.imdb.com/title/tt0276189/ Nim świat usłyszał o Berlevåg dzięki filmowi Jensena, miasteczko rozsławiła Karen Blixen. W 1958 duńska pisarka opublikowała pod pseudonimem Isak Dinesen  opowiadanie Uczta Babette, którego akcja rozgrywała się w norweskim Berlevåg.
Opowieść zekranizował w 1987 roku duński reżyser Gabriel Axel, a film zdobył Oskara i nagrodę BAFTA dla najlepszego filmu nieangielskojęzycznego. Na potrzeby filmu zbudowano na zachodnim wybrzeżu Jutlandii małą szarą osadę oraz wykorzystano stojący nad brzegiem stromego klifu romański kościółek Mårup. Axel uznał, że akcja filmu winna rozgrywać się w dramatycznej scenerii, a pełne kolorowych domów Berlevåg w jego opinii prezentowało się zbyt idyllicznie, by oddać atmosferę historii opisanej przez Blixen. Ocenił, że miejsce przypomina raczej widoki z folderów turystycznych. Zgadzacie się z nim?

najbliższe galerie:

 
Norwegia:  Tanahorn
1pix użytkownik magdalena odległość 10 km 1pix
Norwegia:  Z Tanamunningen do Berlevag
1pix użytkownik magdalena odległość 25 km 1pix
Norwegia:  Tanamunningen
1pix użytkownik magdalena odległość 46 km 1pix
Wyskok na Północ - wodospady
1pix użytkownik pedro1912 odległość 58 km 1pix
Wyskok na Północ - Daleka Północ
1pix użytkownik pedro1912 odległość 63 km 1pix
Norwegia:  Hamningberg
1pix użytkownik magdalena odległość 66 km 1pix

komentarze do galerii (29):

 
ak użytkownik ak(wpisów:6138) dodano 07.07.2014 08:14

bardzo mi się podoba cała seria o Norwegii, tym bardziej iż znam te strony tylko z opisów i zdjęć. Nigdy nie miałem okazji być.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6688) dodano 12.04.2014 15:10

Ciekawa galeria, ale nie chciałabym tam mieszkać, to zdecydowanie nie moje klimaty;)
pozdrawiam:)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3649) dodano 11.04.2014 22:15

Gabi, Islandia jest chyba ciekawsza. Gejzery są dużą atrakcją. A Błękitną Lagunę to ciężko przebić czymkolwiek.

Heriko, tak jak napisałaś Axel szukał mrocznych klimatów, tym bardziej, że akcja rozgrywa się w XIX w.

Małgoś, na szczęście nikt nie każe nam się tam przeprowadzać;-)

Patryk, Bartak, Tereza - miło mi było Was gościć:-)

Andred, żeby opisać galerię, musiałam najpierw trochę poczytać co się w niej działo w czasie II wojny. Nawet mnie to czytanie wciągnęło;-)
Twoją galerię z Nordkapp pamiętam. Jesteś chyba jedynym Obieżyświatem, który dotarł na przylądek Knivskjellodden.

Skuzo, nie wiedziałam, że mewy lubią mieć grunt pod nogami w czasie deszczu. Spiesz się ze swoją galerią, bo ja kończę następną z północnej Norwegii;-)

Dispar, to nie jest koniec świata. Zabiorę Was jeszcze bardziej w kierunku bieguna.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających:-)

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 11.04.2014 21:58

Co do miśków na Svalbardzie to ja też czytam kiedyś na ten temat artykuł, w którym były nawet zdjęcia kobiet spacerujących z dziećmi w wózkach i z bronią na ramieniu - jak żołnierze. Podobno jest to całkiem normalny widok i nikt się temu nie dziwi, ponieważ tam tak trzeba - właśnie z powodu niedźwiedzi pojawiających się nawet na ulicach między domami.
Pozdrawiam :)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3649) dodano 11.04.2014 21:45

Wiesiek, jak oglądam w TV ostatnią reklamę Prince Polo, to zupełnie jakbym północną Norwegię widziała. Zgadzam się z Tobą, że klimaty podobne.
Hitchcocka wg mnie nie zainspirowały mewy, tylko wydrzyki. Dwie godziny przed wizytą w Berlevag miałam z nimi spotkanie. Czułam się jakbym grała w tym filmie;-)
O ile wiki nie kłamie, to z miśkami na wyspach Svalbardu nie przesadziłam. Pozwolenie na broń ma każdy mieszkaniec Spitsbergenu i bez niej lepiej nie opuszczać domu, bo niedźwiedzie często atakują ludzi. Czytałam jakiś lepszy artykuł, ale nie mogę go teraz znaleźć, więc daję link do tego http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/polska,28/niedzwiedzie-pod-oknami-wiec-uzbrojony-musi-byc-nawet-meteorolog,99655,1,0.html
A alkohol? Wiadomo, bez niego ani rusz;-)
Pozdrawiam:-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3649) dodano 11.04.2014 21:04

Irena, cieszę się, że norweskie domki Ci się podobają:-)

Achernar, może Małżonce się odmieni? Pierwszy raz wybrałam się tam, gdzie zimniej niż u nas i wróciłam zadowolona.

Romana, dzięki za gratulacje z okazji setki:-) Mnie od jakiegoś czasu wyświetla się liczba większa od 100, bo mam kilka galerii w poczekalni. Nie wiem, czy bym nie przegapiła.
Te białe noce wcale nie są fajne:-( Organizm jest wygłupiony. Mimo późnej pory nie chce się spać. W życiu nie chciałabym mieszkać za kołem polarnym!

Dzięki Annuus. Może tamtejsi mieszkańcy nie znają innych warunków życia i wydają im się one normalne, a nie surowe?

Pozdrawiam:-)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5301) dodano 11.04.2014 17:34

Ciekawie opowiedziane.
Jeszcze jeden koniec świata poznałem dzięki Tobie.
Podobało się.
Pozdrawiam serdecznie:)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3649) dodano 11.04.2014 15:04

Tama, mnie też się wydaje, że to miejsce nie jest idylliczne, ale niewykluczone, że ćwierć wieku temu było;-)
Próbuję sobie wyobrazić miasteczko oświetlone słonecznymi promieniami i przyprószone delikatnie śniegiem i mam wrażenie, że… może to być folderowy obrazek.

Anusia, Norwegów nie poznałam:-( Na tym wygwizdowie mieszka ich tylu, co kot napłakał. Czas spędzaliśmy głównie w różnych odludnych miejscach, gdzie już zupełnie nie można ich było spotkać. Nie licząc osób z grupy najwięcej słów w Norwegii zamieniłam ze studentką z Polski pracującą na campingu w Vestre Jakobselv. Bardzo się dziwiła, że nikt z nas nie przywiózł wódki na handel. Nie mieli jej nawet kierowcy, którzy nie pierwszy raz z grupą na północ Europy jechali. Nie wiem jaka jest przebitka. Skoro jednak pytała, to zbyt musi być.

Elise, mewy mieszkańcom nie przeszkadzają. Z całą pewnością lubią mewy trójpalczaste, które spotkać można tylko w strefie arktycznej i subarktycznej. Są one trochę mniejsze od innych gatunków mew i gniazdują na bardzo stromych klifach. Na portowych budynkach w miasteczkach Finnmarku często widać wąskie drewniane półki zamontowane specjalne dla nich. Bardzo się dziwiłam, że elewacja świeżo pomalowana i cała zas…ana. Jakby im te mewy przeszkadzały, to by tych półek nie robili.

Pozdrawiam:-)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 10.04.2014 22:26

Magdaleno,utrwaliłam sobie niektóre informacje i nazwy,przydadzą się bo siedzę nad galerie o Nordkappie:)) Na miniaturkach zobaczyłam mewy na dachu,od razu wiedziałam, ze pada deszcz,...lubią mieć grunt pod nogami podczas deszczu:)))Jak na północno norweskie warunki,to miasteczko nawet duże,my mieszkaliśmy naprawdę na odludziu,ale był kościół i hotel,a w nocy pod oknami przechadzały się renifery,miale tam wydeptane ścieżki:))))Pozdrawiam serdecznie:)

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 10.04.2014 10:45

Magdalena, dzieci historii powinny się uczyć z Twoich galerii :-)
Oczywiście u Ciebie jak zwykle bardzo ciekawie opisane, dużo interesujących faktów.
To że nie Nordkapp, a przylądek Knivskjellodden jest najdalej wysuniętym punktem Europy na północ (dotyczy oczywiście stałego lądu) doświadczyłem osobiście. Będąc na Nordkapp nie mogłem sobie pozwolić nie pójść tam. Wyszliśmy na wycieczkę późnym popołudniem ok.16:00 ale ponieważ to był lipiec, nie baliśmy się, że zastanie nas noc.
A oto dowód http://obiezyswiat.org/index.php?gallery=5462# :)))))
Pozdrawiam,
andred

tereza użytkownik tereza(wpisów:3855) dodano 09.04.2014 18:19

Bardzo ciekawa kolejna skandynawska galeria.Pozdrawiam:)

bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 09.04.2014 18:01

U Ciebie zawsze ciekawie, nie wiem, czy mogłabym tam zamieszkać, ale zobaczyć ten zakątek i Norwegię, jak najbardziej, pozdrawiam :)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4806) dodano 08.04.2014 22:58

No i poznałem kolejny kawałek Norwegii dzięki Tobie. Przyjemnie się oglądało. Pozdrawiam

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6126) dodano 08.04.2014 22:10

Kolorowe domki są chyba jakąś rekompensatą ale na pewno nie lekiem na depresję. Ja za upałami nie przepadam ale mimo wszystko nie piszę się na dłuższy pobyt. Pozdrawiam :)

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 08.04.2014 21:55

jak na taka pogodę to całkiem tam kolorowo;) widokówki turystyczne to moze jednak trochę duzo, bo turyści zazwyczaj oczekują słońca i pięknych plaż z palmami;) ale grozą też nie powiało, więc trochę go rozumiem, że odczuwał potrzebą stworzenia czegoś bardziej mrocznego;)
ciekawa galeria, kształcąca - podobała mi się:)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2469) dodano 08.04.2014 21:23

Magdalena, kolejna Twoja odsłona kraju przypominającego mi bardzo Islandię, lubię takie surowe klimaty, jest w nich jakaś ukryta nostalgia,
chciałabym to kiedyś zobaczyć, dzięki za tą prezentację,
pozdr.

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:2145) dodano 08.04.2014 21:13

Całe mnóstwo informacji przy okazji prezentacji fotek kolorowych chatek i portu.
Klimaty przypominające te islandzkie.
Mewy na dachach jak w "Ptakach" Hitcha.
Ciekawe czy nie przesadzona informacja o miśkach polarnych, których, ak wiadomo, populacja systematycznie spada.
Zorze polarne zapewne nie rekompensują depresji, nic nie piszesz, że na noc polarną dobrze robi alkohol.
Oczywiście miło się oglądało i czytało.
Pozdrawiam.

olaf43 użytkownik olaf43(wpisów:1520) dodano 08.04.2014 21:10

I tak u nich wygląda lato :) i wcale cieplej nie będzie :) brrrrr aż mi się zimno zrobiło :))))
pozdrawiam cieplutko :)

annuus80 użytkownik annuus80(wpisów:1361) dodano 08.04.2014 21:06

Strasznie surowe warunki do życia. Zdecydowanie nie dla mnie.
Ale galeria bardzo mi się spodobała. Jak zawsze rzetelnie przygotowana. Mnóstwo ciekawych informacji.
Pozdrawiam serdecznie:)

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 08.04.2014 20:56

Gratuluję 100 galerii :)
Wprawdzie zimą ludzie tam muszą zmagać się z niedogodnościami nocy polarnej, ale za to latem przez podobnie długi czas panuje polarny dzień czyli białe noce.
Ale i tak chyba nie chciałabym tam mieszkać na stałe. Jednak wolę cieplejsze klimaty :)
Pozdrawiam :)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5269) dodano 08.04.2014 20:46

Ciekawa galeria. Dla mnie tym bardziej, że mam małe szanse pojechania na daleką północ, bo małżonka zdecydowanie woli cieplejsze rejony. Pozdrawiam.

irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:3033) dodano 08.04.2014 19:16

ciekawa galeria....architektura ...niby prosta, a jednak coś w tym jest....podoba mi się....pozdrawiam serdecznie...

elise użytkownik elise(wpisów:948) dodano 08.04.2014 11:50

Dużo ciekawych informacji o tym miejscu. Mewy mieszkańcom nie przeszkadzają. Pozdrawiam

anusia_osia użytkownik anusia_osia(wpisów:1188) dodano 08.04.2014 09:19

Magdaleno dużo ciekawych informacji. Niestety należę do gatunku ciepłolubnych, więc te klimaty absolutnie nie dla mnie.
A jak odbierasz Norwegów?

tama użytkownik tama(wpisów:2986) dodano 08.04.2014 08:47

Ja się nie zgadzam, odbieram to miejsce jako surowe ;) Żadne lampy ze światłem by mi chyba nie pomogły, ani śpiew w chórku, ale może jak słońce wyjdzie zza chmur to miejsce jest przjaźniejsze. Temperatury też nie rozpieszczają. Magdaleno, to prawie jak na końcu świata.
Rzetelna prezentacja, pozdrawiam :)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3649) dodano 08.04.2014 07:33

Dziękuję za odwiedziny:-)

Olaf - nie pamiętam, ile było stopni, ale ze względu na wiatr miałam na sobie zawsze polar i cieniutką kurtkę przeciwdeszczową. To było lato:-)

Harmony - tak, byłam w lipcu. Przy zdjęciach widać datę: 07.07.2013

Paweł - no ja też bym nie chciała tam mieszkać. No way! Jestem zmarzlak.

Pozdrawiam Was:-)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7220) dodano 07.04.2014 23:20

Nordkapp jeszcze wymówię, ale te pozostałe nazwy ..., język można sobie połamać:) Z tymi mewami to mają tam przesrane, albo ... zasrane:) Pomijając jednak ten fakt, to podoba mi się tam to, że jest tak kolorowo ..., fajny klimat:) Ale zaraz, zaraz ..., nie to, że chciałbym tam mieszkać, nie, nie ..., klimat to wolę o wiele cieplejszy:)))
Pozdrawiam:)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2592) dodano 07.04.2014 21:32

Sporo się dowiedziałam z tej galerii. Tradycyjnie rzetelnie przygotowana :) Nie zgadzam się z Axlem, ale jak na takie odludzie, to miasteczko prezentuje się sympatycznie. Magdaleno, byłaś w lipcu ? Pozdrawiam :)

olaf43 użytkownik olaf43(wpisów:1520) dodano 07.04.2014 21:14

Wszystkie miasteczka takie same :) ile stopni było w tym czasie jak tam byłaś? Patrze po foteczkach 28, 29, że tam chyba wiosna i nie za ciepło :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!