m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (46):

 
Pisaq słynie przede wszystkim ze swojego niedzielnego targu. To rojne i gwarne cotygodniowe wydarzenie w mieście, gdzie ludzie ciężko pracują i równie intensywnie się bawią. My jesteśmy w tygodniu, ale ponieważ tekstylia dla turystów sprzedawane są cały tydzień, więc to co nas najbardziej interesuje jest dostępne w każdej postaci i kolorze:) Do Pisaq położonego około 30 km od Cusco dojeżdżamy autobusem. Podróż trwa jakąś godzinę. Do Pisaq przyjechałyśmy na targ i zobaczyć inkaskie ruiny, do których musimy się dostać na piechotę. Jakieś 60-90 minut spaceru pod górkę z centrum miasteczka.
Pisaq to miasto położone na wysokości 2970 m n.p.m. Tą ścieżką spacerujemy sobie do góry. Widoczki piękne:) Pisaq posiada doniosłą kulturową przeszłość i jest jednym z ważniejszych celów turystycznych w dolinie Urubamba, nie tylko ze względu na niedzielny targ. Pisaq jest doskonałą bazą wypadową do zwiedzania Świętej Doliny, a sama Dolina pięknym miejscem, gdzie panuje łagodny klimat. Tarasy uprawne to prawdziwy cud agrotechniki. Do ruin położonych nad miastem można się udać na piechotę, albo busem (wiedzie tam normalna asfaltowa droga). Jednak spacer dostarcza zdecydowanie więcej wrażeń.
Szlak zaczyna się z lewej strony kościoła, za Plaza. Tutaj widać drogę, którą przyjechałyśmy z Cusco. Początkowo nachylenie wzrasta stopniowo, później droga staje się stroma i się rozdziela. W sumie obojętnie, które rozwidlenie się wybierze, ponieważ każde z nich prowadzi przez piękne tarasy uprawne i strome stopnie prowadzące do ruin. Czasami tych rozwidleń robiło się więcej i tak szłyśmy trochę na czuja. Do góry wiadomo;) Na teren ruin wchodzimy na nasz BT (Boleto turistico), który kupiłyśmy kilka dni wcześniej jak szłyśmy zwiedzać ruiny Ollantaytambo.
Ruiny w Pisaq są jednymi z najważniejszych w Świętej Dolinie Inków. Samo miasto, było zaraz po Cusco, najważniejszym miastem Inków. 300 metrów nad doliną i miastem Inkowie wznieśli nie tylko twierdzę, ale prawdziwe miasto, chronione przez mur obronny, bramy i bastiony. Cały kompleks rozciągał się na obszarze wielu km kwadratowych, wliczając domy, pałace i świątynie. Znajdował się tu nawet cmentarz z tysiącami grobów i długim na 16 metrów podziemnym korytarzem. Dziś odwiedzana jest głównie część sakralna, będąca centrum starego miasta, z pozostałościami pałaców i świątyń, m.in. wraz ze świątynią słońca Intiwatana.
Zgodnie ze zwyczajami Inków, miasta budowane były na planie mającym zarys różnych zwierząt. Písaq zbudowano w formie kuropatwy, zgodnie z nazwą miasta. Nie wiem czy to jest kuropatwa?;) Warto wspiąć się nieco wyżej, bo widoki są naprawdę piękne:) Ja więc poszłam sobie pospacerować, a Magda została poodpoczywać;)
Tutaj spojrzenie na drugą stronę, inną niż miasteczko. Najbardziej rzucającymi się w oczy elementami dawnego miasta-fortecy są strome tarasy uprawne i imponujące budowle. Kamienie z których zbudowano domy w Pisaq, są mniejsze niż te w Sacsayhuaman, ale wycięto je z tak samo zdumiewającą precyzją. Pod pewnymi względami kamieniarka budzi nawet większy podziw niż w sławnych ruinach Machu Picchu.
Są tu domy mieszkalne i wieże służące zdaniem części naukowców jako obserwatoria astronomiczne. Nie ma jak odpoczynek wśród inkaskich ruin;) Ruiny w Pisaq zwiedzałyśmy już po zobaczeniu MP, ale nie byłyśmy jakoś rozczarowane. To kolejne, pięknie położone, niesamowite miejsce, które warto zobaczyć. Zreszta spacer w takich okolicznościach przyrody, taką ścieżkę musi się podobać. Trasa urozmaicona, jakieś mostki były nawet po drodze. I drabinki.
Dotarłyśmy szczęśliwie na dół, jeszcze raz przeszłyśmy sobie przez targ i poszłyśmy szukać naszego busa do Cusco. Jeśli ktoś planuje robić zakupy w Peru polecam zdecydowanie zrobić to w Pisaq. Jest najtaniej, największy wybór i większość rzeczy była dużo ładniejsza niż w kolejnych odwiedzanych przez nas miejscach, np. w Cusco czy Arequipa. Żałowałyśmy bardzo, że kupiłyśmy w Pisaq tylko po kilka laleczek;) Zupa andyjska. Smacznego i dziękuję:)

najbliższe galerie:

 
Peru (06) Święta Dolina Inków
1pix użytkownik raul odległość 1 km 1pix
Peru - Pisac i Święta Dolina Inków
1pix użytkownik pipol odległość 2 km 1pix
Peru cz.  XIX - Święta Dolina Inków.
1pix użytkownik wmp57 odległość 2 km 1pix
W krainie Inków - 17.
1pix użytkownik jotwu odległość 11 km 1pix
Targ w Pisac
1pix użytkownik provo odległość 16 km 1pix
Chinchero
1pix użytkownik provo odległość 18 km 1pix

komentarze do galerii (45):

 
nola76 użytkownik nola76(wpisów:6715) dodano 15.06.2014 18:18

Herika dzięki za odwiedziny:) Na pewno uda Ci się kupić takie laleczki, musisz tylko w to wierzyć:) Ja jestem pełna podziwu dla zdolności ówczesnych budowniczych, do tego musieli radzić sobie z wysokością i transportem materiałów na górę, więc nie było lekko.
pozdrawiam:)

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 07.04.2014 22:42

miejsce fantastyczne. kamienne budowle robią wrażenie. zrobić coś takiego jak na 23 to nie lada sztuka. i te laleczki też mi się podobają:) ajnie by było, gdyby udało mi się kiedyś takie kupic;)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6715) dodano 30.03.2014 21:20

Madeleine super:) Będziesz zachwycona tym krajem:) I trochę zazzdroszczę:)
A gdzie obiecana w galerii Korduli galeria z Kolumbii?:) Ja na razie się tam nie wybieram, ale na galerie czekam niecierpliwie:)
pozdrawiam:)

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 30.03.2014 19:44

Widoki przepiękne :))) Nola, z niecierpliwością czekam na Twoje kolejne peruwiańskie galerie. Jedziemy we wrześniu :)))))) pozdrawiam serdecznie

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6715) dodano 27.03.2014 09:38

Surykatka, przecież takiego małego zwierzaczka spokojnie się da się owinąć w dywan;) A tak serio mały dywanik czemu nie?;), ja taki mały na ścianę przywiozłam sobie z Meksyku przykładowo;)

Mgfoto dzięki za odwiedziny:) Bardzo u nich kolorowo, to mi się podobało, od razu tak lepiej jakoś świat wygląda:)

Anek ja też wcinam teraz śniadanie, ale nie styropian, tylko prawdziwą bułę:)
No ja pewnie też do końca życia będę wspominać tę wyprawę, a tutaj też jeszcze wrzucę trochę peruwiańskich galerii, może coś jeszcze Ci przypadnie do gustu:)

pozdrawiam:)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2739) dodano 26.03.2014 17:37

Wcinając styropian...czytaj pieczywo chrupkie oglądam Twoją apetyczna relację, ech do końca życia bym wspominała takie kraje i widoki. Pozdrawiam ciepło:))

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6715) dodano 26.03.2014 10:13

Raul dziękuję bardzo za odwiedziny:) Wyjazdy zorganizowane mają swoje plusy i minusy. Czasem można zobaczyć więcej, a czasem mniej, bo czas który ja muszę poświęcać przykładowo na szukanie noclegu czy transportu, osoba podróżująca z BP może przeznaczyć na coś innego;) No ale najważniejsze robię co chcę:)
Cieszę się, że miłe wspomnienia wróciły:)

Woja ja będę jeszcze nie raz wracać na łamach OŚ:)

Pipol bo Ty atakowałeś ruiny od drugiej strony i że się tak wyrażę poszedłeś na łatwiznę i podjechałeś autobusem;)

pozdrawiam:)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6715) dodano 26.03.2014 10:06

Bartek no wiadomo liczy się jakość, a nie ilość;)

Dispar dziękuję za odwiedziny:) Trochę te wyskości dawały się odczuwać w Peru, ale piękne widoki były zawsze nagrodą:)
Ja zawsze coś targam ze sobą z zagranicznych wojaży, oczywiście nie tylko dla siebie, dlatego też z Peru miałam zamówienie na 15 laleczek chyba;) Sobie nawet 2 przywiozłam:)

Skuza tak one wszystkie były ręcznie robione, więc zgodzę się z Tobą, że tym bardziej cenne:) Do tego one naprawdę mi się podobały:) Jedna taka na mnie zawsze patrzy jak siedzę sobie w domu przy laptopie;)
Ludzie którzy tam mieszkają pewnie są przyzwyczajeni do ciężkiej pracy, bo życie tam wyglada tak samo od lat, a czy zwracają uwagę, albo czy piękne widoki mają dla nich jakiekolwiek znaczenie tego nie wiem, to w sumie się tyczy ludzi mieszkających gdziekolwiek na świecie w pięknych okolicach, wysokich górach itd. Mają piękno na codzień, ale życie ich okupione jest bardzo ciężką pracą...

pozdrawiam:)

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6134) dodano 26.03.2014 01:16

Laleczki jak laleczki ale te tkaniny robią wrażenie! I te kolory!!! Pozdrawiam :)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7219) dodano 25.03.2014 21:45

Nola, owinąć się w dywan? :D Jakoś nie mogę sobie wyobrazić siebie w dywanie :D. Toż to prawie jak trup ukryty w szafie!

pipol użytkownik pipol(wpisów:9017) dodano 25.03.2014 19:49

Że się tak wyrażę, doszłaś do miejsc w które ja nie doszedłem :)
pozdro

woja użytkownik woja(wpisów:564) dodano 25.03.2014 19:24

Do takiej podróży też bym wracał, i wracał, i wracał...
Pozdrawiam

raul użytkownik raul(wpisów:2023) dodano 25.03.2014 00:22

Bardzo fajnie Nola :) Miło sobie przypomnieć, a wręcz zobaczyć nieco więcej niż była okazja ... taki niestety urok wyjazdów zorganizowanych :) Gratuluję wspaniałych widoków, kondycji i wielu świetnych kadrów :)
Pozdrawiam serdecznie.

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 24.03.2014 22:39

Tarasy wyglądają imponująco,ale nie chciałabym być ich właścicielem,uprawa czegokolwiek na tych terenach to bardzo mozolna praca.Widoki warte wspinaczki,dla takich kozic jak wy nic trudnego:)))Lalkę tez bym kupiła,bo ja zbieram lalki z rożnych stron świata w strojach regionalnych,te wyglądają na ręczną robotę,to tym bardziej cenne:)))

dispar użytkownik dispar(wpisów:5378) dodano 24.03.2014 19:44

Podobające miejsce.
Na dodatek tak dzielnie zwiedzane.
Choć pamiątkami z wycieczek raczej się nie obciążam, to te wyjątkowo mi się podobały.
Może tez bym sobie kupił jakąś laleczkę.
Pozdrawiam:)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 24.03.2014 17:53

no że bez dwóch zdan, to ja wiem, dlatego ograniczyłem sie do jednego. pozdr :)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6715) dodano 24.03.2014 16:08

Aga być może tak jest jak piszesz, no mi nikt nie pozował w tych krajach, a już w Ameryce Południowej to nawet nie próbowałam robić zdjęć;)
pozdrawiam:)

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3570) dodano 24.03.2014 15:37

Mi w Tajlandii i Kambodży pozowali do zdjęć- w Tajlandii nie nalegali by robić z Nimi, a w Kambodży też parę wspólnych fotek zrobiliśmy:)))) Ludzie chyba wyczuwają na czym mi zależy:D

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6715) dodano 24.03.2014 15:16

Eljot dzięki za odwiedziny:)
pozdrawiam:)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6715) dodano 24.03.2014 15:15

Wielkopolanka dzięki bardzo za odwiedziny:) Cieszę się, że się podobało:)

Tama widoczki były naprawdę przepiękne:) To jest najfajniejszą nagrodą za trudy wspinaczki;) Ale laleczki mam dwie u siebie w domu:)

Aga ja też byłam w kilku krajach w Azji, i w takiej Tajlandii czy Kambodży nikt mi do zdjęć nie chciał pozować, a jeśli Birma będzie szła drogą Kambodży i bedzie tam jeździć coraz więcej turystów i więcej, to i tam może kiedyś tak być, że turysta nie będzie już niczym niezwykłym;) Do tej pory z odwiedzonych przeze mnie krajów tylko w Indonezji ludzie chcieli sobie robić zdjęcia z nami, no i w Birmie, wiadomo, tu to już masówka była;)

Harmony dzięki, że wpadasz do moich galerii:) Na pewno jeszcze coś wrzucę, w końcu MP czeka:)

Bartek położenie zacne bez dwóch zdań, a ruiny może takie zwykłe, ale inkaskie, a takie to oglądałam pierwszy raz w życiu;) Od samych ruin zresztą, bardziej interesujące jest to jak oni wnosili te kamloty na 3 tysiaki?;)

pozdrawiam:)

pozdrawiam:)

bartekplk użytkownik bartekplk(wpisów:1908) dodano 24.03.2014 12:27

ruiny jak ruiny, ale położenie bardzo zacne, pozdr.

harmony użytkownik harmony(wpisów:2692) dodano 24.03.2014 12:12

Nola, dziękuję za kolejną część podróży życia. Jak zwykle podobało się i czekam na kolejne odsłony :) Pozdrawiam :)

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3570) dodano 24.03.2014 12:01

Co do Birmy to myślę, że możesz być w błędzie. Azjaci z chęcią pozują do zdjęć, co wynika z ich mentalności. Dla przykładu posłużę się Indiami w których byłam bardziej molestowana na robienie zdjęć z miejscowymi i miejscowym, głównie na południu kraju:)))

tama użytkownik tama(wpisów:2998) dodano 24.03.2014 09:14

Laleczki bardzo ciekawe. Widokowo oczywiście, że podobająco :) Najbardziej podobają mi się obrazy pokazujące dolinę.
Pozdrawiam :)

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1886) dodano 24.03.2014 08:47

Kolejna piękna i ciekawa peruwiańska galeria! miasto niezwykłe! bardzo podobało się!
pozdrawiam serdecznie:)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6715) dodano 23.03.2014 22:54

Ula wiem, że będzie mi się podobać, bo ja wszystko co wschodnie bardzo, bardzo lubię:) No i bardzo tęsknię za górami, a tam w sumie będziemy tylko w górach:) Ubranie biorę odpowiednie, w razie czego zimową kurteczkę:)

Surykatka widoczki się mi bardzo podobały, a spacer był bardzo przyjemny, mimo, że trochę męczący, z powodu słońca i wysokości, ale za to jaka cisza, spokój i można było sobie naprawdę odpocząć:) Wiesz, czy ja wiem, czy z tym dywanem to byłoby przegięcie?;) Zależy, jakich byłby rozmiarów. Ja w sumie tachałam 5 obrusów, więc myślę, że dałabyś radę gdzieś dywan wcisnąć, w najgorszym wypadku mogłabyć się nim owinąć:)

Tereza dzięki za odwiedziny:) Cieszę się, że się podobało:)

Andred to była zdecydowanie jedna z najkrótszych podróży. Jedna mała godzinka busem i tyle;) Ja powiedziałabym,że to bardziej jest zielony, no dobra niech będzie turkusowy, a co to jest nie mam pojęcia, ale z góry wyglądało jak jakieś krzewy albo młode drzewka;)

Aga wiesz, że ja nie robię potretów, bo nie lubię, czuję się z tym dziwnie/źle itd. W Peru za kilka zdjęć musiałyśmy płacić, więc jak oprócz tego czasem coś zrobiłam to z ukrycia, z reguły z tyłu albo z boku. Jeśli chodzi o Pisaq to w tej galerii zamieściłam wszystkie zdjęcia jakie miałam z miasteczka. Bardziej nas interesował shopping niż robienie zdjęć;) Więc jeśli chcesz zobaczyć życie uliczne w tym kraju, to będziesz musiała rzeczywiście tam pojechać,bo u mnie tego raczej nie zobaczysz;) Jedyny kraj, w którym robiłam zdjęcia ludziom w takiej szalonej ilości to była Birma, ale i tam za parę lat to będzie inaczej wyglądać, jak już będą mieli dosyć turystów celujących w nich z obiektywu...

pozdrawiam:)

pozdrawiam:)

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3570) dodano 23.03.2014 21:28

To supcio:) Czuję,że ten kraj byłby dla mnie wielkim wyzwaniem pod względem portretów:) Mam nadzieje, że i tam uda mi się zjednać sobie ludzi w szybkim czasie, inaczej nie jestem baracuda:)))) Po prostu muszę tam jechać:) Może zechcesz pokazać ten kraj od strony ulicy?

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 23.03.2014 21:12

Pisaq lubię, ponieważ jedzie się tam autobusem tylko 1 godzinę, a nie 12 czy 20 ;-)
Co to za niebieska roślinność m.in. na zdjęciu 19?
Pozdrawiam,
andred

tereza użytkownik tereza(wpisów:3875) dodano 23.03.2014 18:29

Widoki piękne,ruiny robią wrażenie,a kolorowe motywy peruwiańskie jedyne w swoim rodzaju.Pozdrawiam:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7219) dodano 23.03.2014 16:13

No takie widoczki to ja rozumiem :) Położenie tych ruin wspaniałe. A trasa bardzo malownicza.
Co do targu, to dla mnie laleczki może niekonieczne, ale niektóre tkaniny, dywany mają fajne wzory. Ale targać dywan z Peru to chyba przegięcie :)
Pozdrawiam :)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5906) dodano 23.03.2014 15:04

Bedzie Wam sie Gruzja pobobac, zabierzie troche cieplych ubran, tam w maju zimno. Ja wlasnie bylam w maju, bylo mokro i chlodno.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6715) dodano 23.03.2014 14:59

Patryk widoczki były super, ale do tego się przyzwyczaiłam będąc w Peru, bo podczac tych 2 tygodni spędzonych tam, nie przebywałyśmy niżej niż 2 tys. m n.p.m.:) Zupa była całkiem smaczna:) Wieczory w Peru były dość chłodne, więc taka zupa była idealna, nie wiem co miała za składniki, w opisie było tylko, że andyjska;)

Marcin dzięki za odwiedziny:)

pozdrawiam:)

marcin1980 użytkownik marcin1980(wpisów:1975) dodano 23.03.2014 14:46

bardzo fajne miejsce pokazałaś, widoki super.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4815) dodano 23.03.2014 14:32

Aha, napisz coś więcej o tej zupie. Fue la sopa deliciosa?

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4815) dodano 23.03.2014 14:30

No no miejscówka ciekawa. pozazdrościć tych widoczków ;) pozdrawiam

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6715) dodano 23.03.2014 13:54

Rozmusiaki mogłabym im zazdrościć tych pięknych widoków na codzień, ale z drugiej strony wiedząc jak ciężkie życie muszą prowadzić, żyć na takiej wysokości, to jednak wybieram moje miasto:)

Irena dzięki za odwiedzinki, fajnie, że się podobało:)

Caprio72 miło, że zajrzałeś do mojej galerii:)

Ula masz rację:) Ameryka Południowa jest u mnie na pierwszym miejscu:) Wschód też jak najbardziej, ale ten Bliski, dlatego nie mogę się już doczekać wyjazdu do Gruzji we maju:)

pozdrawiam:)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5906) dodano 23.03.2014 13:21

Nola , widzę, zePeru zapadło Ci głebolo w serce .
Mam wrazenie, ze chyba wolisz zachodni kierunek świata.
Kazdy ma swoje ulubione miejsca. Pozdrawiam:))

caprio72 użytkownik caprio72(wpisów:989) dodano 23.03.2014 13:09

Bardzo fajne miejsce, malownicze widoczki.
Pozdrawiam :)

irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:3033) dodano 23.03.2014 11:40

no..no do niesamowitego miejsca mnie zaprosiłaś...dzięki i pozdrawiam...

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4651) dodano 23.03.2014 11:16

I pomyśleć ,że Oni na co dzień mają to,na co my możemy czasami poświęcić tylko dwa tygodnie naszego życia :))))
Pozdrawiam.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6715) dodano 23.03.2014 11:14

Martyna no ja cały czas sobie wspominam Peru & Boliwię, zwłaszcza jak zatęsknię za górami, a tam miałam góry codziennie przez 3 tygodnie:) Ja tę podróż traktuję jako całość, gdybym miała wybrać jeden kraj, to miałabym problem, bo w każdym było coś mega niesamowitego:)

Paweller no rzeczy, które można przywieźć z Peru jako pamiątkę to mają zarąbiste. Jeszcze nigdy nie jechałam taka obładowana do domu. Każdy chciał laleczkę albo czapkę albo coś tam jeszcze innego. I tak na koniec miałam z 15 laleczek, 13 czapek i 5 obrusów, które trochę ważyły i miejsca zajmowały w plecaku, ale teraz mam pięknie rozłożony na stoliku:)

Bartak widoczki dla mnie były niesamowite, taki spacer był czystą przyjemnością, choć trochę można było się zmęczyć, w końcu to 3 tys. metrów;) W zupie andyjskiej nie wiem co pływało, bo ja zupełnie się nie znam na kuchni, ale na pewno były tam jakieś warzywa i ser z alpaki i nie była ostra:)

Aga no dla mnie zdecydowanie bardziej widoczki:) W Peru czy Boliwii i tak za bardzo mieszkańcy nie lubią jak się im robi zdjęcia, więc tego nie robiłam w ogóle, czasem może z tyłu albo z boku;) A po mieście chodziłyśmy, i to z 2 razy całe zeszłyśmy, no ale nie trzeba cały czas biegać z aparatem;) Wystarczy się przyglądać:)

pozdrawiam:)

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3570) dodano 23.03.2014 00:46

Widoki z góry nawet ciekawe, lecz osobiście wolałabym pochodzić po mieście podglądając mieszkańców:) Dzięki Twojej galerii wiem, co mogę ominąć:)))
Buziaki:)

bartak użytkownik bartak(wpisów:936) dodano 23.03.2014 00:01

Peru odwzajemnia Twoje "niezapomnienie"... widoczki takie, które chciałabym zobaczyć, podobało się, zupa andyjska... zdradź proszę jej składniki, bo nie mam pojęcia, czy przypadkiem nie ma "ognia" w sobie, pozdrawiam :)))

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7223) dodano 22.03.2014 23:30

Gdybyś jechała jeszcze kiedyś do Peru, to bardzo proszę, przywieś mi jakiś jeden zacny koc z inkaskimi wzorkami:)
Po ile ta zupa andyjska w przeliczeniu na nasze:)?
Pozdrawiam:)

martyna użytkownik martyna(wpisów:942) dodano 22.03.2014 23:17

Nola,

Ależ obudziłaś wspomnienia ... widoki tam były przecudne i też byliśmy tam "w tygodniu", choć nie przeszkodziło to nam w zakupie jakiś drobnostek na targu. I to też była jedna z moich niezapomnianych wypraw, choć gównie za sprawą Boliwii :) pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!