m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (16):

 
Dopływamy do wyspy Gorée, położonej w odległości 3 km od portu w Dakarze. Jest to wyspa pochodzenia wulkanicznego. Zajmuje 36 ha powierzchni, a zamieszkuje ją około 1000 mieszkańców. W okresie XVI-XIX wieku widoczny na zdjęciu Fort d' Estrées na wyspie Gorée był bazą handlu niewolnikami. Tutaj ich więziono, sprzedawano, a następnie ładowano na statki i wysyłano przez Atlantyk do Ameryki Południowej, na Karaiby oraz do Ameryki Północnej. W XX wieku pozostałe świadectwa handlu żywym towarem zostały zamienione w muzeum i znalazły się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. W 1992 roku wyspę odwiedził papież Jan Paweł II. Gorée jest małą wysepką o wymiarach 900 x 350 metrów, osłoniętą półwyspem Zielonego Przylądka. Dziś stanowi ona część zespołu miejskiego Dakaru. Przed przybyciem Europejczyków ta niemal pozbawiona wody pitnej wyspa nie była zasiedlona. Pierwszymi przybyszami byli Portugalczycy, którzy około 1450 roku zbudowali tu małą kamienną kaplicę, a teren wyspy wykorzystywali jako cmentarz. W roku 1588 wyspa została przejęta przez Holendrów, później powróciła w ręce Portugalczyków i ponownie przeszła pod władzę Holendrów. Jej nazwa pochodzi od nazwy holenderskiej wyspy Goere. W roku 1664 kontrolę nad wyspą przejął brytyjski admirał Robert Holmes. Po opanowaniu Gorée przez Francuzów w 1677 roku, wyspa pozostała w ich rękach aż do 1960 roku. Uliczka na Gorée. Na wyspie zbudowano w latach 1780-1784 tzw. Dom Niewolników, w którym więziono ich przed wysyłką za ocean. Wg części historyków, baza ta nie miała tak dużego znaczenia w handlu niewolnikami, jak głosiła legenda. Prawdopodobnie wysyłano stąd do Ameryki kilkuset niewolników rocznie. Większe znaczenie w procederze handlu żywym towarem miały pobliskie bazy w Saint-Louis i Gambii. Inne źródła podają jednak, że z wyspy Gorée wysłano do obu Ameryk ok. 20 mln niewolników, co wydaję się jednak liczbą znacznie zawyżoną.   Bawiące się dzieci na wyspie Gorée. Podczas rewolucji francuskiej w roku 1794 zniesiono niewolnictwo i handel niewolnikami został w Senegalu wstrzymany. Jednakże w 1802 roku, pod naciskiem plantatorów trzciny cukrowej z karaibskich departamentów Francji, niewolnictwo zostało przywrócone. Ostatecznie, zostało ono zniesione w okresie 100 dni Napoleona w 1815 roku.
Domki na wyspie Gorée. Po ustaniu handlu niewolnikami kupcy próbowali prowadzić handel orzeszkami ziemnymi, ale tutejszy port nie był przystosowany do przeładunków dużych ilości towaru i handel ten przejęły Rufisque i Dakar. Kwitnące drzewo na wyspie Gorée. Na najwyższym wzniesieniu wyspy Gorée. Na pięknej, piaszczystej plaży w pobliżu Dakaru. Na plaży nad Zatoką Gwinejską na Victoria Island w Lagos. Początkowo była to rzeczywiście wyspa, położona pomiędzy wyspą Lagos i półwyspem Lekki w obrębie laguny Lagos. Po częściowym osuszeniu bagien i uzyskaniu połączenia mostowego ze stałym lądem straciła wyspiarski charakter. Obecnie jest to jedna z najdroższych i najbardziej eksluzywnych dzielnic Lagos. Na plaży nad Zatoką Gwinejską na Victoria Island w Lagos. Można było kupić tu właściwie wszystko, począwszy od artykułów spożywczych i zimnych napojów, poprzez ubrania, pamiątki, wyroby miejscowego rękodzieła aż do pochodzącej z przemytu japońskiej elektroniki. Wystarczyło siedzieć na miejscu i czekać. Handlarze sami przychodzili i oferowali towar. Oczywiście, trzeba było się targować do upadłego.
Nigeryjskie dzieci w pobliżu naszego Guest House'u na Victoria Island w Lagos. Z miejscowymi dziećmi na plaży nad Zatoką Gwinejską w pobliżu Badagry przy granicy z Beninem. Ten rejon Nigerii zamieszkują głównie przedstawiciele plemienia Joruba. Większość Jorubów mieszka obecnie w miastach, trudniąc się handlem i rzemiosłem (tkactwo, kowalstwo, rzeźba). Jorubowie mieszkający na wsi zajmują się rolnictwem i tradycyjną sztuką ludową. Jorubowie wyznają chrześcijaństwo lub dawne religie afrykańskie. Na plaży nad Zatoką Gwinejską w pobliżu Badagry przy granicy z Beninem. Młodzi mieszkańcy Kano. Rejon ten zamieszkują głównie plemiona Hausa i Fulani. Oba te plemiona wyznają obecnie w większości islam w odmianie sunnickiej. Podstawowe zajęcia Hausa to rolnictwo (uprawa sorgo, pszenicy, manioku, orzeszków ziemnych), rzemiosło (tkactwo, kowalstwo, farbowanie tkanin) oraz handel. Fulani są natomiast koczownikami, hodującymi bydło, kozy i owce.

najbliższe galerie:

 
Senegal: Wyspa Gorée
1pix użytkownik magdalena odległość 0 km 1pix
Wyspa Goree
1pix użytkownik bartekplk odległość 0 km 1pix
DAKAR
1pix użytkownik bartekplk odległość 9 km 1pix
Senegal:  Dakar
1pix użytkownik magdalena odległość 12 km 1pix
Senegal:  Jezioro Retba
1pix użytkownik magdalena odległość 25 km 1pix
Senegal:  Rezerwat Bandia
1pix użytkownik magdalena odległość 48 km 1pix

komentarze do galerii (8):

 
achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4639) dodano 25.03.2014 23:26

Andred - masz rację. Świat robił wówczas zdjęcia na Filmach Kodaka, Agfy, czy Fuji, my - na ORWO (i to najczęściej na diapozytywach). Samo to, że na jednym filmie mieściło się zaledwie 36 zdjęć było sporym ogranicznikiem - stąd czasami zachowało się mało fotek. A wspomnienia - tego nikt nie zabierze i jest tego całkiem sporo. Pozdrawiam.

Młochowskijacek - dziękuję za zainteresowanie i pozdrawiam.

Skuza - a który kraj masz na myśli - Senegal, czy Nigerię? W każdym razie życzę żeby Ci się udało. Pozdrawiam.

Harmony - dzięki. Myślę, że tzw. "Czarna Afryka" to region, gdzie te zmiany są dość powolne, Przynajmniej takie wrażenie odnoszę, gdy oglądam współczesne zdjęcia i porównuję z własnymi wrażeniami sprzed lat. Pozdrawiam.

harmony użytkownik harmony(wpisów:2578) dodano 25.03.2014 09:19

Szkoda, że tak mało zdjęć. Mam nadzieję, że tam kiedyś zawitam i zobaczę czy się coś zmieniło od czasu, gdy Ty tam byłeś, ale obawiam się, że wszystko stoi w miejscu.
Pozdrawiam :)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 24.03.2014 22:48

Kraj który mnie bardzo interesuje,byłam już tak blisko,może następnym razem się uda:)))

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:857) dodano 24.03.2014 16:52

Miłe i ciekawe te Twoje wspomnienia z "Murzynii" i ta fotografia analogowa, która już przeszła do historii. Pozdrawiam.

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 23.03.2014 23:10

Kolorowe zdjęcia w owych czasach, to i tak bardzo dużo. Wprawdzie świat robił wtedy dużo i lepsze kolorowe zdjęcia, ale my jeszcze do tego świata nie należeliśmy.
Musisz mieć teraz bardzo ciekawe wspomnienia z tamtych czasów i tamtych wyjazdów.
Z dużą przyjemnością oglądam stare zdjęcia, nawet jak ich jakość jest taka jaką widać, ale nie jakość jest tu najważniejsza.
Pozdrawiam,
andred

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:4639) dodano 23.03.2014 16:43

Patryku - dziękuję za odwiedziny i miłe słowa. Fotki ówczesne robiłem na filmach ORWO (diapozytywy) takim cudem techniki, jakim była radziecka "Smiena 8", później "Zenitem E" i w końcu "Nikonem FM". Dopiero po 2005 roku przerzuciłem się na fotografię cyfrową. Pozdrawiam.

Irenko - dziękuję i pozdrawiam.

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4711) dodano 23.03.2014 15:23

Kolejny raz udowodniłeś, że masz bogate archiwum podróżnicze. 1979 r. - jeszcze nie było mnie na świecie ;) Fotki oczywiście na miarę ówczesnej techniki, ale warto i do takich wracać. pozdrawiam

irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:2941) dodano 23.03.2014 11:44

fajne wspomnienia....dzisiaj fotek może byłoby więcej....a może nie....ale masz co wspominać....pozdrawiam serdecznie....

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!