m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (49):

 
Miasto, w którego obrębie leży Watykan i które było kiedyś stolicą ogromnego imperium, od grubo ponad dwóch tysięcy lat stanowi ważny ośrodek cywilizacji europejskiej. Od dobrych dziesięciu stuleci przyciąga podróżników. Pielgrzymi przybywali tu już w średniowieczu - w jednym tylko świętym roku 1300 było ich ok. dwóch milionów - a w XVII w. Rzym stał się czymś w rodzaju ekskluzywnej szkoły dla europejskich dworzan i dżentelmenów, gdzie uczono dyplomacji, muzyki, architektury oraz rysunku i która opromieniała resztę Europy innymi doskonałościami. W XIX w. nad Tyber ciągnęły rzesze poetów, pisarzy i malarzy wszelkich narodowości, m.in. Goethe, Stendhal i Henry James. Podobało się tu angielskim romantykom na czele z Byronem, Keatsem i Shelleyem, urzekał ich specyficzny patos miasta, potęgi rzuconej na kolana. Rzym pozwalał im też uciec od represyjnej moralności w ojczyźnie, a w starożytnych ruinach dojrzeć odbicie samych siebie: romantycznych emigrantów niezrozumianych i pogardzanych we własnym kraju. We współczesnej Italii Rzym ma trochę status samotnika, któremu reszta kraju tyleż dogadza, ile żywi doń urażę. Miasto nie leży wyraźnie ani na północy, ani na południu i choć jest stolicą, w powszechnym przekonaniu brak mu takiego wyrafinowania jak na przykład tętniącemu życiem Mediolanowi. Rzym boryka się z wszystkimi typowymi problemami wielkiej metropolii i paroma innymi na dokładkę. Ma fantastyczne dziedzictwo archeologiczne i architektoniczne, które jest dlań powodem do dumy, ale i źródłem rozmaitych kłopotów. Samochodowe spaliny niszczą zabytkowe budowle - zamieniając marmur w wapień - co zmusza władze miejskie do łożenia ogromnych sum na ich ochronę.
Jak zauważył brytyjski dziennikarz George Armstrong: Rzym to jedyna europejska stolica, w której każdego roku trzeba wydawać miliony funtów na konserwacje ruin - by przynajmniej wyglądały na nie bardziej zniszczone niż sto lat temu.

Jak na miasto dwóch stolic, gdzie spotyka się władza doczesna i duchowa, Rzym wydaje się miejscem pełnym harmonii. Współcześni mieszkańcy Wiecznego Miasta twierdzą, że prawdziwi rzymianie już nie istnieją. Od XIX w. stolica Włoch ogromnie się powiększyła, wchłaniając niezliczone rzesze imigrantów, dlatego większość dzisiejszych rzymian ma mieszane pochodzenie, a ich przodkowie osiedlili się tu najwyżej pięć pokoleń temu. Zdaniem Moravii, nie ma rzymian; są jedynie ludzie ze wszystkich stron Włoch, przyjmujący rzymskie cechy. W XIX w. Rzym miał najmniej liczną klasę średnią ze wszystkich ważniejszych miast Europy. Do końca stulecia liczba mieszkańców się jednak podwoiła. Po II wojnie światowej napłynęła ogromna fala emigrantów z południowych Włoch. W latach 60- tych XX w. była to już metropolia dwumilionowa, a trzy dekady później - trzymilionowa. W mieście, które szczyci się wyjątkową tolerancją, nowi przybysze szybko się asymilowali. Tak czy owak, napływ tylu ludzi musiał odmienić strukturę tutejszego społeczeństwa.
Mimo swej różnorodności rzymianie mają podobny zmysł urbanistyczny. Ich przodkowie byli bodaj największymi budowniczymi antyku, którzy łączyli monumentalność i funkcjonalność z grecką gracją i poczuciem, że to, co tworzą, przetrwa wieki. Każde miasto podlega procesowi nieustannych przemian. Jednak czy w Rzymie słynącym z tak wspaniałej architektury mogą się one dokonywać bez szkody dla zabytków? Chociaż opinie na ten temat wydają się podzielone, rzymianie od wieków byli oskarżani o niszczenie swej archeologicznej i architektonicznej spuścizny. Już cesarz Maksencjusz (306-312) zarzucał swym współczesnym, że burzą zabytkowe budowle, aby pozyskać materiał do wznoszenia nowych domów. Współczesny Rzym powstał na ruinach poprzednich epok, których ślady są wciąż doskonale widoczne w jego architekturze - nowe budowle wznoszono, wykorzystując materiał z dawnych zabytków, przystosowując je jednocześnie do zmieniających się potrzeb mieszkańców. Można tu więc znaleźć na przykład średniowieczne koscioły stojące na fundamentach starożytnych budowli, renesansowy pałac wybudowany na miejscu Teatru Marcellusa, sąsiadujący z jego XX-wieczną rekonstrukcją przekształconą w luksusowe apartamenty, a także starożytne akwedukty biegnące wzdłuż torów kolejowych do Stacjone Termini. Piazza Navona leży na miejscu dawnego stadionu cesarza Domicjana. Fragmenty starożytnej budowli tworzą częściowo fundamenty sąsiednich domów, a po stronie północnej można zobaczyć jedno z oryginalnych wejść.
Barokowego charakteru plac dorobił się w XVII w. głównie za  pontyfikatu Innocentego X Pamphilji. Nazwę piazzy niektórzy wywodzą od słowa nave, wskazując na jej kształt przypominający statek. Zdaniem innych jest to mocno zniekształcone in agone - tak nazywano rozgrywane tu zawody lekkoatletyczne na grecką modłę. Z czasem powstało z tego nagone, a potem navone i wreszcie navona Warto przyjść tu któregoś pogodnego letniego wieczoru ....... wg. Pawła Muratowa w takie wieczory trudno wprost rozstać się z najpiękniejszym z placów rzymskich, z Piazza Navona, którego owal rysuje się pośród Parione.  Trzy obfitujące w wodę fontanny, ich jak gdyby poruszające się o zmierzchu figury, architektoniczna swawola fasady kościoła Sant'Agnes i gorąca, ruda barwa domów otaczających plac, oto jeden z tych widoków Rzymu, który nigdy się nie zapomina Dzisiejsza Piazza Navona to przede wszystkim perła architektury barokowej, którą reprezentuje m. in. fasada kościoła Sant'Agnes in Agone Borrominiego. Legenda mówi, że nagą świętą zakutą w dyby wystawiono tu na widok publiczny po tym, jak odmówiła poślubienia poganina i wyparcia się wiary. Od hańby ocaliły męczennicę wyrosłe w cudowny sposób włosy, które niczym płaszcz okryły jej ciało.
Fontana dei Quattro Fiumi (Fontanna Czterech Rzek) dzieła Berniniego przedstawia alegorie czterech rzek - Ganges, Dunaj, Rio de la Plata i Nil. Rzeźba symbolizująca Rio de la Plata wznosi rękę w stronę kościoła Sant'Agnes in Agore. Z gestem tym związana jest anegdota, ilustrująca niechęć Berniniego do Borrominiego. Podobno rzeźba nie chce patrzeć na fasadę świątyni i zasłania się w obawie przed zawaleniem kościoła. Dykteryjka jest chwytliwa, jednakże należy pamiętać, że nie ma w niej ani krzty prawdy. Fontanna powstała wcześniej niż kościół Sant'Agnes. Nie może więc w żaden sposób być komentarzem do dzieła sławnego architekta z Ticino. Jest to jeden z najgwarniejszych placów w Rzymie, zawsze pełen ludzi, którzy kręcą się tu wśród kramów z pracami współczesnych artystów, albo wpadają na kawę do któregoś z licznych barów. Rzymianie, jak to zazwyczaj bywa z mieszkańcami stolic na całym świecie, nie cieszą się sympatią rodaków. Skrót SPQR, czyli Senatus Populusque Romanus (senat i lud rzymski), funkcjonujący już za czasów cesarstwa, tłumaczy się dziś jako sono porchi questi romani (co za świnie z tych rzymian). Mieszkańcy Wiecznego Miasta są zmęczeni swą wielowiekową mądrością i oczywistą wyższością. Jak pisał Alberto Moravia, wybitny rzymski pisarz Wieczność w sensie rzymskim należy rozumieć jako ennui, wieczną nudę.
Rzymianie widzieli już wszystko. Chyba najlepiej oddaje ten nastrój niezwykle popularne tu słowo pazienza, tyleż wzruszenie ramion na znak rezygnacji, ile gest obojętności wobec wspaniałego dziedzictwa przeszłości. Nigdzie bardziej niż w Rzymie nie widać przemijania i marności ludzkich żądz.  Nie trzeba wiele czasu, ażeby człowiek o wszystkim zapomniał i wszystko zapomniało o nim - pisał Marek Aureliusz. Znużonym mieszkańcom nie chce się już wspominać dawnej chwały i upadku ich miasta, nieobca im jest jednak imperialna megalomania. Obszar zwany Centro Storcio (historyczne centrum) leży w obrębie murów miejskich i jest nieprzerwanie zamieszkały od czasów średniowiecza, kiedy w Rzymie żyło kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Największą atrakcją Centro Storico jest Panteon, najlepiej zachowany starożytny obiekt w Rzymie.
Podobnie jak wiele zabytków starożytności, w średniowieczu Panteon pełnił rolę twierdzy. Marmurowa posadzka wewnątrz Panteonu jest oryginalna, choć w 1873 r. przeszła gruntową restaurację. Pochowano tu pierwszych włoskich królów oraz wybitnego malarza Rafaela(1483-1520). Sławna inskrypcja na jego grobowcu znaczy mniej więcej: Gdy żył, natura bała się, że przyćmi jej dzieła; od czasy gdy zmarł, boi się, że sama umrze. Panteon to jedna z najbardziej imponujących budowli w Rzymie, które zdecydowanie warto odwiedzić. Przed jego wejściem czeka na nas również sporo atrakcji
W okolicy jest mnóstwo kawiarni. Lody są chyba najlepsze w Giolitti i Della Palma, a kawa w Tazza d'Oro i Caffe San Eustachio. Rzym, to nie tylko kamienne zabytki. Kuchnia rzymska znana jest na całym świecie a dla mieszkańców równie ważne jak potrawy jest samo ich spożywanie.  Tradycje kulinarne stolicy Włoch sięgają odległej przeszłości - samych początków osadnictwa na tych terenach. Kuchnia rzymska ma w sobie zarówno toskański temperament, jak i etruską tradycję. Z przeszłości przetrwał przynajmniej jeden element wykwintnej kuchni; autentyczna przyjemność z jaką rzymianie zasiadają do stołu i szczere zaangażowanie w rozmowę o tym, co znajdują na talerzu. Myśli o smakołykach rzymskiej gastronomii świadczą o tym, że i dla naszych kubków smakowych przyszedł czas rozwiązłości co oznacza przerwę w zwiedzaniu. Jednak ponad wszystko na piedestał wynoszą nas duchowe doznania we wnętrzach kościołów przepełnionych echem historii miasta i jego mieszkańców. Aby nie zakłócać odbioru modlitwy wiernym, chwilka własnej kontemplacji.................................
W Rzymie jest sporo interesujących obelisków. Wiele z nich, przywiezionych przez zwycięskie wojska jako łupy wojenne, stanęło w miejscach publicznych na dowód potęgi imperium. Inne - na przykład ten na szczycie Schodów Hiszpańskich - to rzymskie imitacje egipskich oryginałów. Na Piazza di Spagna największą atrakcją są Schody Hiszpańskie, zwane tak, ponieważ od XVII w. w Palazzo di Spagna mieści się hiszpańska ambasada przy Stolicy Apostolskiej. Na stopniach zawsze kręcą się tłumy turystów. Wiosną pojawiają się dodatkowo donice z kwitnącymi azaliami, a na Boże Narodzenie - szopki. Przed Schodami Hiszpańskimi jest fontanna autorstwa ojca Berniniego, Piotra, zwana Barcaccia. Zasilana jest wodą z akweduktu nadającą się do picia Nieopodal Palazzo di Propaganda Fide stoi Colonna dell'Immacolata Concezione, antyczna kolumna z posągiem Matki Boskiej, ustawiona w 1856 r. z okazji ogłoszenia przez Piusa IX dogmatu o Niepokalanym Poczęciu. No i wreszcie nadszedł czas relaksu dla nas. Smaczna kawa i lody nagrodą za wytrwałość. I oczywiście zapewnienia przesyłane uliczkom......... wrócę tu jeszcze. Na zakończenie malutki skoczek w boczek............ co słychać w butikach i na straganach.
.............. a może tak skusić się na mały prezencik ..........

najbliższe galerie:

 
RZYM  cz.I
1pix użytkownik mocar odległość 0 km 1pix
Rzym w lutym
1pix użytkownik glockerka odległość 0 km 1pix
Rzym
1pix użytkownik sniezka odległość 1 km 1pix
Rzym, Włochy
1pix użytkownik voyager747 odległość 1 km 1pix
Rzym-rozmaitosci
1pix użytkownik andy odległość 1 km 1pix
Włochy - Rzym (bez znieczulenia - odsłona druga)
1pix użytkownik marioli odległość 1 km 1pix

komentarze do galerii (8):

 
magdar użytkownik magdar(wpisów:3155) dodano 01.04.2014 11:08

Wspaniale zabytki .Pozdrawiam :)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6686) dodano 24.03.2014 21:44

Miło było powspominać:) Rzym to piękne miasto:)
pozdrawiam:)

maja-maja użytkownik maja-maja(wpisów:442) dodano 24.03.2014 16:33

irena2005, andred, aftodyta, rozmusiaki, marcin1980 - ślicznie wam wszystkim dziękuję za odwiedziny. Choć nie pokazałam dziewiczych i nowo odkrytych miejsc, to jednak miło powspominać to, co zostało milion razy odkryte. Serdecznie was pozdrawiam.

marcin1980 użytkownik marcin1980(wpisów:1967) dodano 24.03.2014 16:00

ładnie pokazałaś Rzym.

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4486) dodano 23.03.2014 22:37

A przejechałbym się do Rzymu ...
Piękne miasto o niezliczonej chyba ilości zabytków ...
Pozdrawiam :)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4051) dodano 23.03.2014 22:19

Rzym, to miasto, do którego rzeczywiście prowadzą wszystkie drogi, nawet te trzeciej kolejności odśnieżania :)
Piękna prezentacja.

Miło Cię widzieć :))))))))))))) Pozdrawiam.

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 23.03.2014 21:38

Całkiem niedawno byłem w Rzymie i ta galeria jest dla mnie świeżym przypomnieniem.
Może u mnie nie było tak ciepło, ale i tak Rzym prezentował się bardzo fajnie.
Pozdrawiam,
andred

irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:3030) dodano 23.03.2014 21:31

tez lubię Rzym....kolumny, łuki, fontanny, posągi ...i cóż... i tutaj wszystko co ma mniej niż 1000 lat to nówki nie warte oglądania...żartowałam...i pozdrawiam..

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!