m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Wędrówkę po Kijowie zacznijmy od Dniepru, potężnej rzeki nad której lewym brzegiem, oddzielonym pasem zieleni, wyrosły nowe dzielnice mieszkaniowe, a piaszczysty brzeg służy Kijowianom jako plaża. Holownik pracowicie pcha mocno pordzewiałą barkę a wędkarz optymista cierpliwie czeka na taaaaaaką rybę. Rzeka szeroka a mostów niewiele. Jeden z nich most Metro jest, jak widać na zdjęciu, przeraźliwie zatłoczony. Linia metra i cztery pasy ruchu dla samochodów to główna arteria komunikacyjna łącząca dzielnice po obu brzegach rzeki. Z wysokiego prawego brzegu widok rozciąga się piękny widok na rzekę i jeden z mostów. Dochodzimy do przystani statków wycieczkowych
Wsiadamy na jeden z tych stateczków i płyniemy w dół rzeki. Wkrótce mijamy, położoną na wysokim brzegu, dzielnicę Peczersk z dominującymi cerkwiami i budowlami, zapada zmrok i kończy się sesja fotograficzna. Na pokładzie stateczku zaczyna się biesiada z toastami, w czasie której aparat wypada mi z rąk, na szczęście nie do Dniepru tylko w półmisek z jakimś jadłem. Peczersk  odwiedzimy nazajutrz po południu. Szczególnie cennym zespołem zabytkowym jest Ławra Peczerska (Klasztor Pieczar) będąca zespołem świątyń, należących częściowo do Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego, uznającego zwierzchność Patriarchy Moskiewskiego, a częściowo do państwa. Początki budowli świątynnych, to cerkiew z XI wieku, z czasem rozbudowywana i przebudowana, aż do obecnego kształtu. Obecny kształt Ławra Peczerska zawdzięcza XVII i XVIII wiecznym budowniczym, którzy rozbudowali świątynie i klasztor. W obrębie Ławry znajduje się aż szesnaście cerkwi, seminarium duchowne, klasztor, stara drukarnia i budynki, które pozostały po dwunastowiecznym szpitalu. Znacznie zniszczona w czasie II wojny światowej doczekała się pełnej odbudowy i renowacji dopiero w 2000r, a więc rok przed moja wizytą. Na teren Ławry wchodzi się przez wrota Cerkwi Nadbramnej św. Trójcy (ukr. Троїцька Надбрамна церква) położonej bezpośrednio nad główną bramą kompleksu klasztornego. Została wybudowana w stylu staroruskim w latach 1106-1108, następnie przebudowana w epoce baroku. Już jestem w obrębie Ławry mijając po lewej i prawej stronie budynki klasztorne.
Dominującą budowlą jest piękna barokowa dzwonnica Soboru Uspieńskiego, wystawiona w XVIII w. przez hetmana Ivana Mazepę, zbudowana wg. projektu architekta I.G. Szedela. Sobór Uspieński czyli Zaśnięcia Najświetszej Bogurodzicy. Historia świątyni sięga połowy XI wieku, kiedy do Kijowa przybyli fundatorzy ławry i inicjatorzy ruchu monastycznego na Rusi - mnich Antoni, i Teodozjusz. Pierwszy monaster powstał w 1051roku na naddnieprzańskich stokach - w pieczarach(ukr. печера, peczera - jaskinia, pieczara), od których pochodzi nazwa klasztoru. Już w XII wieku klasztor był uważany za miejsce cudowne i oczyszczające z grzechów. W XI wieku drugi igumen Teodozjusz wprowadził bizantyjską regułę studycką, która przewidywała życie we wspólnocie klasztornej i oddawanie się nieustannej modlitwie i pracy. Już w XII wieku klasztor był uważany za miejsce cudowne i oczyszczające z grzechów. Klasztor został rozbudowany w 2 połowie wieku XVII i XVIII, kiedy to rozbudowano poszczególne zespoły sakralne. Zostały one w stylu który cechuje znaczna ilość wieżyczek, zdobnych ścian szczytowych i dekoracji, freski na ścianach zewnętrznych, przedstawiające z reguły postacie z historii kraju i Kościoła. O tym jak potężne były mury Soboru Uspieńskiego świadczy ekspozycja ich fragmentu w specjalnej altanie. Cerkiew św. Antoniego i św. Teodoziusza. Wędruję pod górę wśród zieleni mijając kolejną cerkiew,
i jeszcze jedną cerkiew tym razem z zielonymi kopułami. Ze szczytu wzgórza spoglądam na Dniepr i most Metro a opodal toczy się przyciszona rozmowa. Kapliczka wystawiona w nieznanej mi intencji (a może nagrobek) i ławeczka na której można spocząć. Tutaj też można spocząć….na wieki. Pracujący właśnie grabarze pomogą a nad spoczynkiem czuwać będzie potężna statua Matki-Ojczyzny
Otwarte drzwi zapraszają do wejścia do świątyni. Jak kto nie lubi świątyń, albo się zmęczy może na zewnątrz przysiąść na ławce. Stara drukarnia z 1720 r. Obecnie Muzeum Książki i Drukarstwa. Gdzieś po drodze spoglądam na wystawione złocone krzyże i mijam tym razem skromną, świeżo pobieloną cerkiewkę Zbliża się wieczór, kobiety wracają z nabożeństwa a ja kończę moją wędrówkę po Ławrze Peczerskiej.
Któregos dnia trafiam na kraniec ulicy Wołodymirskiej gdzie stoi piękna cerkiew św. Andrzeja. (Andrijiws’ka cerkwa), która jest dla tej ulicy tym, czym dla paryskiego Montmartre’u bazylika Sacré Coeur. Wspaniała, niemal strzelista bryła świątyni wzniesiona została na szczycie wzgórza dominując nad całą okolicą. Jej barokowe wnętrze urzeka orgią barw i niezwykłym bogactwem  wystroju. Tutaj, u stóp cerkwi św. Andrzeja, zaczyna się jedna z najbardziej znanych kijowskich ulic - zjazd św. Andrzeja (Andrijws’kyj uzwiz). Obecne oblicze ulica zawdzięcza rekonstrukcji z 1980 r. oraz, straganom z pamiątkami i wyrobami artystycznymi, a także kafejkom i często pojawiającym się tu przedstawicielom kijowskiej awangardy i młodzieńczej alternatywy. Wędrując tą ulicą można odnieść wrażenie, ze czas zatrzymał się w miejscu wiele lat temu. Oto znaleźliśmy się na obszarze tzw. Zaułku Dziesięcinnego. Tu znajdowało się centrum Kijowa w X w. Niektóre z domów wymagają renowacji, ale i tak w kompozycji z brukiem ulicy i straganami tworzą swoisty klimat, a na straganach tłoczą się „babuszki”, pisanki i inne mniej lub bardziej tandetne cudeńka. Dla bardziej wymagających wystawiono galerie obrazów i rzeźb w drewnie o szerokim spektrum artyzmu od kiczu i tandety do całkiem ciekawych obiektów sztuki.
Oto stoisko z często tutaj spotykanymi malowidłami na korze brzozowej. To już Plac Niepodległości - Majdan z charakterystyczną kolumną zwieńczoną posągiem bóstwa Berehynia upamiętniającą odzyskanie niepodległości przez Ukrainę. W głębi hotel Ukraina. W piękny letni, słoneczny dzień wydało mi się, że tu bije serce Ukrainy. Jak ono biło i było bite kilkanaście lat później, w ponure zimowe dni, mogliśmy się przekonać tak niedawno. Charakterystyczna zabudowa północno-zachodniej części placu. Przy placu Sofijskim pręży się na rumaku nasz stary znajomy z lektur szkolnych hetman Bohdan Chmielnicki. Pomnik jest jednym z najstarszych kijowskich monumentów i pierwszym postawionym temu jakże istotnemu dla dziejów Ukrainy człowiekowi (odsłonięty w 1888 r.). Postać hetmana dosiadającego rumaka ujęta jest w sposób dynamiczny, jakby właśnie ruszał ku Siczy, a w dalszej perspektywie złocą się kopuły Soboru Michajłowskiego. W przeciwnym kierunku wzrok przyciąga dzwonnica Soboru Mądrości Bożej .
Świątynia ta zwana też Sofiją Kijowską lub Soborem Sofijskim, to obecnie muzeum. Pierwsze obiekty sakralne, leżące na terenie dzisiejszej świątyni datuje się na X wiek. Obecne wykończenie murów świątyni, to barokowe zdobienia, które nadano jej w XVII wieku. Jednak we wnętrzu tego pięknego budynku zachowały się freski datowane na XI i XII wiek, malowane w stylu bizantyjskim. Zabrakło mi jednak czasu na zwiedzanie muzeum natomiast nawet z zewnątrz biała świątynia z zielonymi kopułami robiła imponujące wrażenie. Wspomniany wcześniej sobór św. Michała znajduje się na górze Michajłowskej, która swą nazwę zawdzięcza właśnie soborowi. Od 1849 r. na wschodnim zboczu wzgórza założono park Wołodymirs’ka Hirka gdzie na tarasie widokowym znajduje się jeden z najstarszych pomników w mieście - pomnik św. Włodzimierza. Obecnie góra ta nosi imię świętego kniazia. Kilkusetletnią historię monastyru przerwano brutalnie w latach 30. XX w. Władze stołecznego socjalistycznego Kijowa miały tu zlokalizować centralny plac manifestacyjny. Stojąc przed wrotami świątyni wydało mi się, że czasy XX-wiecznych totalitaryzmów minęły już bezpowrotnie. Teraz mam wątpliwości. Jakże małe wydały się ludzkie sylwetki wobec ogromu budowli, a jakie bogactwo wzbijało się ku błękitowi nieba..
Opuszczając wzrok natrafiam na krzyż upamiętniający ofiary Wielkiego Hołodomoru (Wielkiego Głodu), świadomej eksterminacji ludności przez bolszewickich zbrodniarzy, poprzez zagłodzenie, od 4 do 6 (według różnych danych)  milionów mieszkańców Ukrainy w latach 1932-33 Życie toczy się dalej, tuż obok para nowożeńców w otoczeniu rodziny i przyjaciół. Toasty, życzenia i plany na przyszłość. Jak im się teraz wiedzie? Pozostanie to dla mnie tajemnicą. Żegnam Kijów.

najbliższe galerie:

 
Kijów II.
1pix użytkownik jotwu odległość 3 km 1pix
Ukraina - Ławra Peczerska
1pix użytkownik rozmusiaki odległość 6 km 1pix
Kijów - Ławra Peczerska
1pix użytkownik witoldson odległość 6 km 1pix
Ukraina  - Kijów cz.  2
1pix użytkownik daleko_stad odległość 6 km 1pix
Kijów
1pix użytkownik witoldson odległość 7 km 1pix
Ukraina - Kijów II
1pix użytkownik rozmusiaki odległość 8 km 1pix

komentarze do galerii (24):

 
mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 31.03.2014 14:21

Ireno, miło było na wspólnym spacerze. Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 31.03.2014 14:20

Afrodyto, z nostalgią wspominam Ukrainę jako "ubogiego krewnego" i mam nadzieję, że wyjdzie z tego, natomiast Rosję traktuję jako "pijanego sąsiada", a z tego tak łatwo się nie wychodzi.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 31.03.2014 14:15

Paniwu, piszesz o ciepłym wprowadzeniu do galerii, rzeczywiście gdy byłem w Kijowie panował letni upał, a ostatnio nawet w zimę było gorąco. Pozdrawiam ciepło i wiosennie

irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:3030) dodano 29.03.2014 13:33

dzięki za ciekawy spacer....pozdrawiam serdecznie....

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4051) dodano 29.03.2014 12:08

Mam nadzieję, że Majdan wróci do swojej świetności sprzed obecnej rewolucji.Aż szkoda, że tak wszystko zostało zniszczone. Znów potrzeba mnóstwo pieniędzy i lat, żeby wszystko wróciło do normy. Szkoda!
Bardzo sympatyczna prezentacja.
Pozdrawiam Jacku Serdecznie.

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:232) dodano 28.03.2014 19:06

Niezmiernie ciepło wprowadziłeś nas w klimat Kijowa. Przyznam się, że wstęp czytałam ze wzruszeniem. Bardzo podobał mi się spacer, tak bogato komentowany przez przewodnika. Bardzo ładne zdjęcia, interesująca prezentacja. Pozdrowienia.

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4486) dodano 28.03.2014 16:24

Bardzo miło się wspominało ...
A powiem ,że jeszcze rok nie przeminął,gdy zwiedzaliśmy Kijów ...
Pozdrawiam :)

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 27.03.2014 21:29

Dobry wieczór Kordulo. Nie przejmuj się może jeszcze tam zawitamy..... Swoją drogą to bardzo chciałbym odwiedzić Odessę. Jedna z moich "kultowych" książek to Opowiadania Odeskie Izaaka Babla. Co za folklor. Do zobaczenia w Kijowie albo w Odessie. Pozdrawiam.

elise użytkownik elise(wpisów:946) dodano 27.03.2014 21:29

Dziękuję za odpowiedz. Mile wspominam Ukrainkę w Strasburgu. Razem zabawiałyśmy nasze dzieci na placu zabaw. Codziennie cieszyłyśmy się wspólnym przebywaniem ze sobą. Miała telewizję satelitarna i śledziła na bieżąco losy swojego kraju. Serdecznie ciebie pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 27.03.2014 21:20

Elizo, ja też bywając na tzw. Zachodzie spotykałem Ukraińców w różnych sytuacjach zawodowych i życiowych od prostych robotników do całkiem nieźle urządzonych młodych pracowników naukowych. Milionerów ukraińskich nie spotkałem bo nie jadaliśmy w tych samych restauracjach i nie mieszkaliśmy w tych samych hotelach. Raz tylko w jednej knajpie we Włoszech kelner wziął mnie za ukraińskiego mafiozo (ma się ten wygląd !), ale podejrzewam, że potraktował to jako komplement chcąc wyłudzić większy napiwek. Niestety zawiodłem go. Pozdrawiam.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 27.03.2014 21:10

Dzięki za wizytę i komentarz, też bym tam jeszcze chętnie pojechał tylko właśnie niestety......

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 27.03.2014 21:07

Mietku, przyczyna dużej ilości obiektów sakralnych jest "boleśnie prosta" po Kijowie chodziłem bez mapy i bez przewodnika, kopuły cerkwi złociły się wysoko na tle nieba i spełniały rolę drogowskazów i tam szedłem. Czasem po drodze też trafiło się coś ciekawego to też notowałem moim aparatem. Co się tyczy hetmana Chmielnickiego to ja też wychowany na Trylogii nie darzę go sympatią, nie mniej zrobiłem mu zdjęcie #41, przyznaję niezbyt go eksponując. Serdecznie pozdrawiam.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5756) dodano 27.03.2014 20:53

Piekne te złote kopuły, oj jak dawno tam byłam, chyba jakies 25 lat temu.
Galeria na czasie:)
Może kiedys tam jeszcze zawitam , podobało sie:))

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 27.03.2014 20:50

Terezo, rzeczywiście w Kijowie jest co zwiedzać i to nie w biegu, jak ja to robiłem, ale przez parę dni. Może będzie łatwiej jak Ukraina wjedzie do UE lub my do Unii Euroazjatyckiej. Pozdrawiam

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 27.03.2014 20:45

Przemku, a może byłem jednym z tych Polaków, którzy (jak głosił Najjaśniejszy Przywódca) szkolili ukraińska opozycję. Przecież im wygłosiłem referat i to po angielsku!? Pozdrawiam

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 27.03.2014 20:42

Patryku myślę, że w czasie, który upłynął między naszymi wizytami za wyjątkiem zmarnowanej "pomarańczowej rewolucji" sytuacja była zakonserwowana i nic ważnego się nie działo, po za systematycznym rozkradaniem majątku narodowego i igrzyskami EURO 2012, ale tu Ukraińcy wypadli lepiej od nas.

mlochowskijacek użytkownik mlochowskijacek(wpisów:858) dodano 27.03.2014 20:36

Pipol, Achernar, Eliot, Paulus dziękuję za odwiedzenie mojej galerii i oceny. Pozdrawiam.

elise użytkownik elise(wpisów:946) dodano 27.03.2014 19:14

Pięknie opracowana galeria. Spotykam w Strasburgu a teraz w Luksemburgu młodych ludzi z Ukrainy. Wspaniali ludzie. Martwią się co dzieje się w ich ojczyźnie. Pozdrawiam.

gimper użytkownik gimper(wpisów:681) dodano 27.03.2014 19:00

Świetny wstęp i galeria bardzo podobająca, zachęca do odwiedzin niestety ........

szustakowskimieczyk użytkownik szustakowskimieczyk(wpisów:259) dodano 27.03.2014 18:19

Bardzo ciekawa i na czasie galeria. Zwraca uwagę duża ilość zabytkowych obiektów sakralnych. Ciekawe, że nie zamieściłeś (nie spotkałeś) pomnika Bohdana Chmielnickiego, który powierzył Ruś pod opiekę Rosji. Podziwiam piękne zdjęcia oraz interesujący komentarz. Pozdrawiam :)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6031) dodano 27.03.2014 17:14

Właściwie, to już za sam wstęp "10" się należy. A teraz obejrzę sobie ze spokojem zdjęcia, wiedząc, że obowiązek wobec ich autora - już wypełniłem!
Pozdrawiam, Jacku!

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3326) dodano 27.03.2014 16:55

Przepiękny wstęp napisałeś.
Na czasie galeria, pomimo tego, że zdjęcia sprzed paru lat.

Pozdrawiam:)

tereza użytkownik tereza(wpisów:3855) dodano 27.03.2014 06:25

Ładnie położony ten Kijów i całkiem ładne miasto.Nie byłam
jeszcze w Kijowie,więc obejrzałam z zainteresowaniem.Pozdrawiam:)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4787) dodano 26.03.2014 22:45

Tak sobie porównuje Twoje zdjęcia z obrazkami, jakie zapamiętałem będąc tak całkiem niedawno jeszcze, bo we wrześniu. Wtedy jeszcze jak byłem to w zasadzie nie różnił się Kijów od pokazanego przez Ciebie... No i upłynęło raptem kilka chwil i tak wiele się zmieniło

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!