m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Po przylocie pojechaliśmy do hotelu, skąd rikszami udaliśmy się do centrum na ceremonię Arte, chłonąc po drodze (inaczej tego nie da się po prostu określić) otaczające nas obrazy. 

Pierwszym. co rzuca się w oczy, są tłumy ludzi. Nie, tłumy to nie jest właściwe określenie. Strumień? Nie, strumień też nie. To RZEKA ludzi. Idących, siedzących, leżących. Jedzących, rozmawiających, pogrążonych we śnie. Wśród krów, psów, kóz, zdechłych szczurów.

Nie ma mowy o fotografowaniu. Moja uwaga koncentruje się na ciągłym patrzeniu pod nogi z obawy, aby nie wdepnąć w leżące wszędzie ekskrementy. Huk, zgiełk, dzwonki i nawoływania rikszarzy. Mijają nas rowery i skutery. Każda ciężarówka, każdy samochód nieustannie trąbią. Jeden wielki, niewyobrażalny kocioł. 

Zapada zmrok. 
Muszę pilnować grupy, ciągle sprawdzam, czy widzę wysoko niesioną chorągiewkę pilota. Na myśl, ze mogłabym się tu zgubić i co gorsza nie odnaleźć naszego miejsca na ceremonii Arte chowam aparat. 

Pędzimy, żeby zdążyć na wieczorny spektakl. 
Odbywa się on codziennie wieczorem na głównym ghacie (schodach prowadzących do rzeki) w centrum miasta. Kiedy tu docieramy, trwają przygotowania, ustawiane są jakieś przedmioty, ludzie się kręcą, panuje spore zamieszanie. Ta atrakcyjna ceremonia przyciąga tłumy mieszkańców i turystów. W trakcie modlitwy nad brzegiem rzeki jej uczestnicy proszą Bóstwo Matki Gangesu o spełnienie próśb zawartych w modlitwie, w zamian składając ofiarę ze światła rozpalonych zniczy.
Ceremonii towarzyszy muzyka, dzwonienie dzwonków oraz śpiewy Prowadzący ceremonię kapłani wykonują efektowny taniec z płonącym ogniem. Obserwujemy to wszystko z łodzi przycumowanej do brzegu. Hindusi modłą się w uniesieniu.
Nazajutrz, skoro świt, jedziemy ponownie nad rzekę. 

Mamy odbyć typowy dla każdego turysty rejs łodziami wzdłuż brzegów Gangesu. 

Znowu gnamy. Waranasi realizowane było przez biuro z przysłowiową  prędkością światła. Po drodze moim oczom ukazują się niewyobrażalne wprost obrazy. 

Nędza biedaków, którzy właśnie tutaj, w Indiach, są ponoć tak biedni  jak nigdzie indziej.
Sklepy sprzedające towary luksusowe, jak te zdobne materiały dla bogatych, którzy właśnie tutaj, w Indiach, są ponoć tak bogaci jak nigdzie indziej. Bezdomny pogrążony w śnie. Pled pełni rolę okrycia i symuluje zgaszone światło. 
Wsiadamy do jednej z licznych łodzi. Rejs jest bardzo ciekawym i pięknym przeżyciem. Odpływa gdzieś nędza ulicy, teraz widzimy pogrążone jeszcze w półmroku miasto, jego niesamowite budynki, inne piękne łodzie.
Wszędzie masy fotografujących turystów. Pielgrzymi schodzą do wody ubrani w różnokolorowe stroje, medytują, modlą się, palą kadzidła, rzucają w wodę ryż i kwiaty, na samym brzegu piorą ubrania. Kobiety w sari i mężczyźni tylko w przepaskach na biodrach kilkakrotnie zanurzają się w rzece. Nietykalni i ich dzieci, najniższa kasta w Indiach, z której tak naprawdę nie ma wyjścia. W niektórych wioskach nawet ich cień nie może paść na członka wyższej kasty. 
Szokiem były dla mnie dzieci wokół stosów zamiast w szkole bądź na placu zabaw, tutaj w Waranasi ze śmiercią za pan brat. Nie kremuje się kobiet w ciąży, dzieci poniżej  10-go roku życia, trędowatych i ukąszonych przez kobrę. Ich ciała wrzucone zostają do wody, i aczkolwiek obciąża się je specjalnie tak aby nie wypłynęły, przypadki dryfowania wśród takich ciał są ponoć bardzo częste. W Internecie można znaleźć sporo zdjęć ukazujących makabryczne obrazy. 
Dawniej w Indiach wraz z ciałem męża spalono także żywcem wdowę po nim, w roku 1829 praktyka ta(sati) została zakazana przez Anglików.
Wszyscy wierzący piją tu świętą wodę,  zawartość bakterii kałowych wody w Gangesie przekracza normy Światowej Organizacji Zdrowia o 25 tysięcy razy.
Pielgrzymi przywożą ją w maleńkich flakonikach jak  chrześcijanie święconą wodę z takich sanktuariów jak Santiago de Compostella czy Rzymu.  
W Internecie można znaleźć drastyczne obrazy tego co pływa w świętej rzece, zdjęcia nie do końca spopielonych zwłok, kończyny, zwłoki kobiet w ciąży, dzieci. 
Ja nie patrzę wcale w  wodę, nie chcę przypadkiem zobaczyć czegoś, co zabierze mi ten jedyny moment w Waranasi, kiedy chociaż trochę czułam mistycyzm i klimat tego miejsca. Ten rejs to moje najmilsze wspomnienie z tego miast Samotna, zagubiona dusza ma szukać ukojenia w nowym świecie, ma odejść spokojna. Żyjącym nie wolno swym żalem zakłócać osobie zmarłej przejścia do nowej krainy. Twarz zmarłego pokryta uprzednio drzewem lub słomą zostaje odsłonięta. Dawniej synowie roztrzaskiwali czaszkę rodzica, aby dusza w czasie spalania szybko i łatwo powróciła do Źródła, skąd wyszła. Waranasi jedno z najdłużej zamieszkiwanych miast na świecie. 
Mark Twain stwierdził kiedyś, że „Benares (Waranasi) jest starszy niż historia, starszy niż tradycja, starszy nawet niż legenda i wygląda dwa razy starzej niż wszystkie one razem wzięte” 
Nasza łódka zbliża się powoli do ghat Manikarnika. Tutaj już jest zakaz fotografowania, chyba że za specjalną opłatą. Dopływamy do brzegu, mamy na piechotę dotrzeć do miejsca, skąd stosy i to co się dzieje na nich i wokół nich widoczne jest jak na dłoni.
Ogarnia mnie swąd spalenizny, ale nie taki, jaki znam. Ten tutaj jest mdły, a zarazem gryzący. Wypełnia mi usta, nos, mam wrażenie, że zaczyna przenikać mnie całą. Po schodkach docieramy do miejsca, skąd można wszystko dobrze zobaczyć. I wtedy czuję, że już nie mogę tego dłużej znieść, tej woni, tego zgęstniałego, poszarzałego powietrza, zawracam, schodzę na dół, nie chcę więcej oglądać stosów, dzieci, ludzi i biegających wokół psów. Na dole został tylko nasz hinduski przewodnik, pilotka i jedna młoda kobieta z grupy. Stoi oparta o ścianę, płacze. Wszyscy milczymy. 

Minuty ciągną się, nie można odejść, musimy razem wracać do autokaru i hotelu. 
Grupa wraca, wreszcie odchodzimy. 
Teren jest strzeżony przez sporą ilość  policjantów.
 
Ciekawostką i nowością był dla mnie fakt, ze przed lotem z Katmandu do Waranasi miałam dodatkową kontrolę po opuszczeniu lotniska. Przed samolotem indyjskich linii zbudowano coś na kształt baraku - namiotu, gdzie wraz z bagażem podręcznym zostaliśmy poddani szczegółowej kontroli, tym razem przez Hindusów, z podziałem na przeszukujące kobiety i mężczyzn, którzy dokładnie badali nasze ubrania i ciała. Wszędzie krowy, kozy, psy,   garkokuchnie -zdjęcia niestety zupełnie mi nie wyszły- ludzie  tam jedzą siedząc na ziemi, bez sztućców, palcami, obok włóczą się zwierzaki, co krok  odchody, nietykalni znoszą  w dół rzeki zawinięte w całun zwłoki, dosłownie ocierając się o nas w tych wąskich uliczkach, my byliśmy bez śniadania, ja na samą myśl o przełknięciu czegoś, czułam jak mi się sznuruje gardło Krowy rozmnożyły  się w sposób niekontrolowany. Błąkają się po ulicach, wszędzie poszukując jedzenia.  Zjadają śmieci, stare gazety. Wszystko co napotkają na swej drodze. Prawie nie dają mleka.
Widzimy biednych, zniszczonych życiem ludzi. Ubranych w brudne, poszarpane ubrania.
Dłonie właścicielki bardzo dobrze prosperującego sklepu. Mijają nas rowery, skutery, riksze. Wejście do domu noszącego ślady dawnej świetności.

Ich codzienność jest dla nas niewyobrażalna. Jak oni mogą tak żyć, tym życiem uwłaczającym według naszych wartości ludzkiej godności, gdzie łamane są wszelkie tabu, gdzie sacrum i profanum są tak nierozłączne jak dzień i noc? Czy ci ludzie mają jakieś marzenia, choćby w najmniejszym stopniu podobne do naszych? W naszej kulturze narodziny, fizyczna bliskość i śmierć wymagają intymności. Ale przecież tu, na ulicy, bo dla większości z tych ludzi domem jest po prostu ulica, pojęcia te są zupełną abstrakcją.
Indie to kraj, w którym jak nigdzie indziej na świecie można nabrać dystansu do takich wartości jak sens życia, sukces, porażka, bogactwo, bieda. 


W Indiach często widziałam mężczyzn załatwiających swoje potrzeby na ulicy. Fetor tej publicznej toalety czuć było już z daleka.

W jednej z bocznych uliczek zobaczyłam nagle małe, roześmiane dzieci, machające na nasz widok, niepasujące do obrazów kilka ulic dalej, obojętnych na nie. Zderzenie tych dwóch światów - świata dymu, stosów, umarłych, błąkających się zwierząt przypominających hieny, z niewinnością i spontaniczną radością tych dzieci było jak promyk słońca. Kilka godzin później …...... Waranasi … ...spotykam innych ludzi - kobiety piękne, eleganckie, pełne życia. Kobiety pracujące i dumne.
Małe dziewczynki, ubrane w szkolne uniformy, które przemycają na nóżkach pierwsze oznaki pragnienia podobania się sobie samym i innym. Urodziwego sprzedawcę drobiu. 

Gdzieś niedaleko, kilka kilometrów stad, ale tak naprawdę na drugim innym końcu świata płoną stosy, ludzie kąpią się, modlą, inni rozpaczają po stracie bliskich, starając się - jak wymaga tego tradycja - nie pokazywać po sobie tej rozpaczy. 

Nieprzerwany krąg ... .....krąg życia i śmierci ….... zakreśla  swą codzienną, zwyczajną linię.

najbliższe galerie:

 
Varanasi
1pix użytkownik nnia odległość 0 km 1pix
Indie - Waranasi
1pix użytkownik ignac74 odległość 0 km 1pix
Ludzie - Indie (czarno - białe)
1pix użytkownik slav odległość 1 km 1pix
Khajuraho
1pix użytkownik martyna odległość 2 km 1pix
INDIE-Waranasi
1pix użytkownik irolek odległość 2 km 1pix
Varanasi
1pix użytkownik martyna odległość 2 km 1pix

komentarze do galerii (106):

 
gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 06.05.2016 10:18

Z tą opłatą za możliwość fotografowania tez byłam zdziwiona, pamiętam, że pomyślałam sobie wtedy, że powiedzenie o tym, że nie ma rzeczy niemożliwych jest tylko kwestia ceny, niestety sprawdza się nawet tu i teraz.
Natomiast co do zachowań ludzi to myślę, ze różnie bywa. Ignac, widziałam już jak relatywnie bardzo zamożni ludzie chowali do toreb jajka, kawałki rozkruszających się ciast, po to żeby za free dotrwać do kolacji. Bez komentarza.
Dzięki za wizytę i miłe słowa, czekam teraz na Twoje Waranasi,
pozdr.

ignac74 użytkownik ignac74(wpisów:52) dodano 05.05.2016 18:49

Wspaniale połączyłaś obraz ze słowem by oddać choć w części mistycyzm tego miejsca. Ja to miejsce tez tak pamiętam. Piszesz o Ghacie Manikarnika. Rozumię że chodzi o ten kremacyjny? Ja nie słyszałem o możliwości opłaty za wykonywanie w tym miejscu zdjęć. Nas poinformowano że ze względów religijnych jest to niestosowne. I w naszej grupie każdy to uszanował i zdjęć nie robił. Ale były też takie grupy, jak na Twoim zdjęciu nr20, które tym się nie przejmowały. Ja myślę że nawet gdyby można było za opłatą je robić, to szanując miejscowe obyczaje, nie skorzystałbym z takiej okazji. Wogóle mam odczucie że na wycieczkach, takich z wyższej półki finansowej, ludzie są jacyś tacy bardziej "cywilizowani" i rzadziej człowiek musi sie rumienić ze wstydu za swoich rodaków, co przy typowych wczasach pobytowych z niższej półki (typu Egipt, Chorwacja czy Tunezja) często się zdarza. Ale to tylko takie moje przemyślenia, tak przy okazji. Twoja galeria na duży +. Pozdrawiam

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 13.11.2014 20:44

Kaktus, wbrew nazwie nie kłujesz, piszesz natomiast bardzo miłe komentarze. Dobrze, ze wirtualnie nie można poczuc zapachu .... byłoby to mało przyjemne,
dziękuję za wizytę,
pozdr.

kaktus użytkownik kaktus(wpisów:15) dodano 13.11.2014 13:37

Zazdroszczę świetnych portretów. Ludzie kapitalnie prezentują się na Twoich fotografiach. Jedynie ze zdjęciem "kibla" przesadziłaś :))) (ochyda). Pozdro.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 01.08.2014 17:22

Mucha, dziękuję, starałam się jak mogłam, czekam na Twoje prezentacje, bo zdaje się, ze tez masz trochę doświadczeń, podziel się nimi z nami,
pozdr.

mucha79 użytkownik mucha79(wpisów:163) - Użytkownik usunięty. dodano 01.08.2014 11:43

Twa galleria ooddaje bardzo realsitycznie klimat tego, dla mnie nieco przerazajacego miejsca-widzialem duzo dokumentow na jego temat!!! Brawo za oko do uchwycenia motywów, które to rzetelnie oddaja. Gratuluje galerii

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 08.05.2014 12:55

Ak, Raul. dajmy spokój żarłocznym pchłom szachrajkom, pewnie teraz spijają krew z innych szczęśliwców, a co do prowadzenia to Raul chyba nie chcesz powiedzieć, ze konsumpcja piwa trwa u Ciebie 24 godziny, ja idę na krótki odpoczynek, teraz kolej na innych Obieżyświatów,
pozdr.

raul użytkownik raul(wpisów:2023) dodano 07.05.2014 22:54

Gabi :) Nie prowadzę po piwie ... Twoja ręka, nawet zmęczona, będzie zdecydowanie lepsza na kierownicy ;)
A pchełki ? Cóż to taka mała niedogodność dla takiego Obieżyświata ... parę pchełek. Wiesz, że to żyjątko potrafi bez odpoczynku skoczyć 30.000 razy ?
Musi wreszcie gdzieś odsapnąć ... tak czy nie ? :)))))

ak użytkownik ak(wpisów:4662) dodano 07.05.2014 22:41

ale całej Cię nie zjadły :))) opłaciło się , foty przednie :)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 07.05.2014 13:06

Ak, dzięki za wizytę i uznanie, wyprawa faktycznie super, jeszcze dodam, ze jak jechaliśmy nocnym pociągiem z Waranasi do Agry to mnie w pociąga pchły bezczelne na maksa pogryzły,
pozdr.

ak użytkownik ak(wpisów:4662) dodano 07.05.2014 12:51

wspaniała wyprawa i piękne zdjęcia

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 06.05.2014 12:40

Raul, to przecież w Twojej galerii napisałam o "porażaniu i zarażaniu", bo przedstawiłeś to miasto w bardzo piękny, sugestywny i emocjonalny sposób, cieszę się, ze zawitałeś do mojej prezentacji. Potwierdzam: Indie szokują, ja pobytu tam nie zapomnę nigdy. I powiem Ci, ze chętnie tam wrócę ponownie, ale duże miasta odpadają. Może Kerala, może Kaszmir, nie wiem. Największe wrażenie z Indii przywiozłam właśnie z Waranasi, niesamowitym przeżyciem była także wizyta w Świątyni Sikhów w Delhi. Raul, piszesz ...... jedźmy dalej, chętnie, ale zamieńmy się miejscami, co Ty na to? może teraz Ty jako kierowca? bo ja już trochę zmęczona jestem, teraz może Ty zaprezentujesz kolejne indyjskie opowieści, byłoby fajnie,

dzięki za wizytę i miłe słowa,
pozdr.

raul użytkownik raul(wpisów:2023) dodano 06.05.2014 03:05

Gabi ... widzę, że dotarłaś, byłaś, zobaczyłaś, wiesz :)
Bez względu na to, czy poznałaś Waranasi pędząc za pilotem, czy medytując godzinami nad Gangesem ... masz pogląd i to pierwsze wrażenie, które z pewnością sprawia, że tego miasta nigdy nie zapomnisz. Galeria bez wątpienia bardzo subiektywna, przepełniona emocjami oddającymi nastrój chwili - głębokimi emocjami.
Myślę, że warto było odwiedzić miejsce, które wzbudziło u Ciebie tyle wrażeń. Czytam w komentarzach, że Twoja relacja, pozwoliła wielu innym Obieżyświatom, ugruntować lub zmienić swoje spojrzenie na miejsce, miasto, być może cały kraj - to również jej wartość bezsprzeczna.
Podróżuję razem z Tobą Gabi :) Jedźmy dalej ... :)
Pozdrawiam serdecznie ;)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 22.04.2014 16:14

Soniu, dzięki za miłe słowa,
pozdr.

sonjaarose użytkownik sonjaarose(wpisów:2) dodano 22.04.2014 13:52

Piękna i smutna, szczera opowieść. Cudowna narracja.
Bardzo dobra galeria, jestem oczarowana.
Pozdrawiam ciepło! :)

andred użytkownik andred(wpisów:4270) dodano 09.04.2014 18:30

Gabi, przeczytałem oczywiście Twoją odpowiedź na mój komentarz do galerii, ale sorry....mam ostatnio wielki niedobór wolnego czasu i dlatego takie moje opóźnienie, albo brak aktywności na OS. Wcale nie namawiam Cię do powrotu do ocen, ponieważ zdanie mam takie samo i doskonale Cię rozumiem.
Pozytywny komentarz ma znacznie większą moc niż dziesięć dziesiątek, a negatywny daje więcej do myślenia niż niska ocena, ..............................ale po co ja to piszę? Ty wiesz, ja wiem.
Pozdrawiam,
andred

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 08.04.2014 20:00

Michał, cieszę się, ze chcesz zobaczyć Waranasi, bo jednak różnie była prezentacja odbierana, a co do Baden - w tym czasie kiedy ja byłam, do Baden jechało się z centrum autobusem, ale to było bardzo dawno, Ty miałeś wtedy cztery latka, co tu gadać, ale rozumiemy się dobrze, to fakt, lubię kawę po wiedeńsku, lubię Wiener Schnitzel, gdzie 70% to panierka i lubię zupę czosnkową, czekam w takim razie i pozdrawiam
Gabi

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 08.04.2014 19:54

Skuza, cieszę się, że tak Ci prezentacja przypadła do gustu,
fajnie, ze zajrzałaś, dziękuję za wizytę,
pozdr.

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:857) dodano 08.04.2014 16:57

Gabi dziekuje za przemile slowa :) Jak bede szykowac galerie wiedenska nie omieszkam przedstawic Baden :) Dla scislosci poki co Baden jeszcze wiedenski nie jest :) To Dolna Austria ale z centrum (Opernring) kursuje S-Bahn do Baden - 30 minut i sie jest na miejscu :) Zapraszam na kawe po wiedensku :) Mamy bardzo podbne zainteresowania - tez Austrie i Austriakow darze wielka sympatia :) W ogole jestem germanofilem :) A co do twojej wypowiedzi o Indiach - no coz moze masz troche racji by nie generalizowac ale zazwyczaj Indie wywoluja same w sobie skrajne emocje. Ja je pokochalem bo wplynely na przewartosciowanie mojego zycia mimo ze Rajasthan to i tak najlzejsza forma Indii. Tak czy siak, na pewno do Indii wroce i na pewno chce znalezc sie w Waranasi...

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 08.04.2014 11:46

Po obejrzeniu Twojej galerii tylko jedno słowo chodzi mi po głowie.....MEGAHAMMER:)))Znaczenia nie muszę Ci tłumaczyć:)))Bardzo emocjonalna,pełna wrażliwości galeria....duże brawa Gabi:)Sle cieplutkie pozdrowienia:)

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:4965) dodano 06.04.2014 23:01

Po kilku godzinach na uporządkowanie myśli wróciłem tu jeszcze raz. Od jutra, przez tydzień, znowu mnie nie będzie i chcę wyjechać z tą właśnie galerią "w głowie".
Gabi: jesteś osobowością tego portalu!

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 06.04.2014 18:52

Przemysław, cieszę się, ze zdjęcie tytułowe przypadło Ci do gustu, ono jest wprawdzie trochę niewyraźne tak naprawdę, ale to był moment, kiedy z łodzi obok ujrzałam tą kobietę, zdjęcie twarzy, chociaż tez niewyraźne bardzo lubię, ma w sobie to coś, miedzy tymi dwoma właśnie zastanawiałam się na wizytówkę, dziękuję za wizytę,
pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 06.04.2014 18:47

Rozmusiaki, tam faktycznie nie ma znieczulenia na nic, cieszę się, ze się podobało, dziękuję za wizytę,
pozdr.

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:4965) dodano 06.04.2014 15:24

Zdjęcie tytułowe - rewelacja, zresztą nie pierwszy raz u Ciebie: ach te oczy z poprzedniej galerii...;)
Zbliżenie też... i wiesz chyba dlaczego...;)
I całość, emocje, znowu nie pierwszy raz...
Innymi słowy: brawo Gabciu!

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:3918) dodano 06.04.2014 12:06

Bardzo udany reportaż.
Lubię takie niepokolorowane albumy,bo widać w nich to,co faktycznie jest prawdą ...
Jednym zdaniem - bez znieczulenia ...
Gratuluję i pozdrawiam :)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 06.04.2014 08:49

Magdalena, uwierz mi, że ja nie robiłam tej galerii po to, żeby ludzi zniechęcać. Obrazy, które przedstawiłam, to obrazy na które natknęłam się gnając, PO DRODZE na i z rejs. Ja nie wchodziłam głębiej w ulice, zakamarki, nie było czasu, po prostu tak to tam wygląda. Świadomie załączyłam te zdjęcia, one i tak nie oddają całości. Np. było po drodze pełno takich jakby garkokuchni ( zdjęcia niestety zupełnie mi nie wyszły), oni tam jedli siedząc na ziemi, bez sztućców, palcami, obok włóczyły się zwierzaki, wszędzie odchody, ludzie nosili w dół rzeki zawinięte w całun zwłoki, dosłownie ocierając się o nas w tych wąskich uliczkach, my byliśmy bez śniadania, ja na samą myśl o przełknięciu czegoś, czułam jak mi się sznuruje gardło, to jest naprawdę cos niewyobrażalnego. Postaram się w kolejnej prezentacji pokazać inną twarz Indii, spróbuję,
dziękuję za wizytę,
pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 06.04.2014 08:33

Tereza, zgadzam się, miejsce niesamowite, bardzo poruszające, dziękuję za wizytę,
pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 06.04.2014 08:33

Disparze, dziękuję Ci bardzo, wprawdzie myślę, ze trochę przesadzasz, ale nie ukrywam, że takie słowa od Ciebie to dla mnie ogromne wyróżnienie. Cieszę się bardzo, ze tak Ci się spodobała moja prezentacja,
pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 06.04.2014 08:30

WMP, dziękuję za Twój komentarz, ale jakoś chyba przeżyję ten brak ocen. Przy edycji jest opcja zgadzam się lub nie zgadzam, ja zdecydowałam się na ten z "nie".
PS. Skąd wiedziałeś, ze uwielbiam Piotra Szczepanika?
pozdr.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3518) dodano 04.04.2014 20:34

Przeczytałam komentarze pod galerią.
Nola, właściwie niepotrzebnie pisałam swój. Mogłam "podpiąć" się pod Twój...
"To jakieś takie nieetyczne wydaje mi się..." Też tak myślę. To po prostu nie dla mnie miejsce...

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3518) dodano 04.04.2014 20:23

Gabi, dziękuję za tę opowieść pełną szczerości i osobistych wrażeń.
Indie były moim ogromnym niespełnionym marzeniem. Ciągle je odkładałam, bo wydawało mi się, że jak już jechać, to na miesiąc, bo na krócej nie warto.
Dwa lata temu odmieniło mi się. Chyba wizyta w Chinach to spowodowała. Źle się czułam otoczona tłumami tubylców. Wiem, że Chiny i Indie to dwa różne światy i nie można ich porównywać, ale tym co je łączy jest niesłychanie liczna populacja. Populacja w dodatku zachwiana jeśli chodzi o proporcje płci z powodu kultu syna w obu tych krajach.
Wizytę w Indiach chyba jednak sobie odpuszczę.
Wiem, że pobyt w tym kraju zmienia hierarchię wartości, ale mnie życie już nauczyło, by nie przywiązywać zbytniej wagi do dóbr materialnych...
Twoja prezentacja, baaardzo dobra prezentacja, utwierdza mnie w przekonaniu, że nie chcę tam jechać...
Z całą pewnością nie chcę doświadczyć pobytu w Waranasi...
Gratuluję pięknie przekazanych emocji i pozdrawiam:-)

tereza użytkownik tereza(wpisów:3562) dodano 04.04.2014 18:52

Niesamowite miejsce.Obejrzałam z zainteresowaniem.Poruszająca galeria.Pozdrawiam:)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5181) dodano 04.04.2014 16:44

Brawo Gabi.
Wyjątkowo wciągająca galeria.
Bardzo osobista narracja wrażliwej Podróżniczki.
O takie galerie tu chodzi. Możemy się uczyć od Ciebie.
Fotograficznie też bardzo fajnie.
Po prostu bardzo dobra robota pięknego umysłu.
Mam nadzieję, że to wystarczy za brak 10.
Wyjątkowo podobająca galeria.
Pozdrawiam serdecznie:)

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:1748) dodano 04.04.2014 11:33

Niepotrzebnie wyłączyłaś oceny.
Do tych wszystkich komentarzy pod galerią zasłużyłaś jeszcze na oceny, które wwindowałyby ją wysoko.
Kto wie czy nie otwierałaby pocztu galerii hinduskich?
"Tak mało brakowało, a to co najpiękniejsze między nami nigdy by nie powróciło..." ( znasz to ? )
" Dlaczego to zrobiłaś ? " - ...z ocenami oczywiście..."
Pozdrawiam.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 04.04.2014 10:07

Nola, to prawda, uważam, że to jedna z moich lepszych imprez,
pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 04.04.2014 10:05

Nie wyświetlają się moje odpowiedzi do osób, które u mnie były, pod komentarzami "świat" cisza, zapraszam ponownie na stronę,
Gabi

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6335) dodano 04.04.2014 09:58

Gabi najważniejsze, że jesteś zadowolona:)
Czekam z niecierpliwością na kolejne Twoje galerie, zwłaszcza na najbliższą:) I dobrze, że Waranasi mamy już za sobą...
pozdrawiam:)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 04.04.2014 09:15

Mabro, bardzo, bardzo dziękuję za Twe słowa, nie było moim zamiarem odstraszać ludzi od Waranasi, przeciwnie, ja naprawdę uważam, ze w miarę możliwości finansowych i czasowych to miejsce powinno się znaleźć na liście miejsc do zobaczenia. Cieszę się, ze tak pozytywnie odebrałaś mój opis.
pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 04.04.2014 09:12

Nola, ja tez jestem miłośniczką krajobrazów, nie dla mnie budynki parlamentów, ruin, mauzolea itp. a jednak jestem zadowolona, ze udało mi się zobaczyć coś takiego. Bo to jest inne życie, inny świat, po prostu. Obiecuję, że w przyszłej galerii będzie inny materiał, będzie też coś specjalnie dla Ciebie, ale Ci nie zdradzę teraz co,
pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 04.04.2014 09:09

Michał, z tym twierdzeniem kochać albo nienawidzić, to ja się akurat nie zgadzam, nie lubię popadania w skrajności, ale masz oczywiście rację, ja już do dużych miast w Indiach nie pojadę na pewno, mi to wystarczyło, nie wykluczam powrotu do Indii, na południe, do Kaszmiru albo Ladakhu, Bardzo mi miło czytać takie słowa, w ogóle cieszę się, ze taki młody Obieżyświat, w dodatku zamieszkujący mój ulubiony kraj i naród jakim jest Austria i Austriacy trafił tutaj na ten portal, przy okazji, jak będziesz robił Wiedeń, możesz wrzucić kilka fotek z takiej miejscowości, która teraz przyłączono do Wiednia, Baden?
dziękuję za wizytę,
pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 04.04.2014 09:03

Jaroluban, ładnie napisałeś swój odbiór, ja akurat uważam, ze wcale nie pokazałam tego w wersji specjalnie hardcorowej, dopasowałam jakoś słowo do obrazu albo obraz do słowa, i wyszło to co wyszło, znalazłam w Internecie takie zdjęcia, ze mnie naprawdę zmroziło, natomiast zgadzam się tez z Toba, co zresztą zawsze pisałam, fotografowanie nie jest moja mocną stroną, dziękuję za wizytę i słowa uznania,
pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 04.04.2014 08:55

Gimper, czekałam na Twoją opinię, wiem, że znasz Indie, cieszy mnie to co napisałeś, a teraz ładnie mi napisz, kiedy wreszcie przysiądziesz i pokażesz obiecaną dawno, dawno temu, za lasami, za górami, a konkretnie w Twojej pięknej alpejskiej galerii prezentację z Indii????
pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 04.04.2014 08:53

Ireno, dziękuję

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 04.04.2014 08:50

Strabsen, szkoda, ze tego akurat nie mieliście w programie, bo moim zdaniem Waranasi to swoista kwintesencja Indii, dla mnie to miejsce z pobytu w Indiach było mimo wszystko zdecydowanie najciekawsze, dziękuję za uznanie,
pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 04.04.2014 08:48

WMP, Twoje pytanie odsuwam od siebie jak mogę najdalej, tutaj obojętnie czy jesteśmy hinduistami, buddystami czy też agnostykami, jedno jest pewne, krąg życia i śmierci zatoczy swoją linie nad każdym, nie ma zmiłuj się, dziękuję za wizytę, cieszę się, ze Ci się podobało,
pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 04.04.2014 08:45

Magdar, doskonale Cię rozumiem,
dziękuję za wizytę i pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 04.04.2014 08:43

Irolku, dziękuję, ja widziałam przed wyjazdem wiele galerii stamtąd, również Twoje są bardzo dobrze zobrazowane i opisane, zgadzam się z Tobą, miejsce niesamowite,
pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 04.04.2014 08:41

Agra, dziękuję za wizytę i mądre słowa, masz rację, Waranasi trzeba zrozumieć, wymaga to sporej dojrzałości i głębi,
pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 04.04.2014 08:37

Bartak, dziękuję, ja tylko opisałam swoje wrażenia, cieszę się, ze udało mi się tak wielu z Was, w tym także Ciebie przenieść chociaż w minimalnym stopniu i chociaż przez chwilę do tego jedynego w swoim rodzaju miejsca,
pozdr.
Gabi

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 04.04.2014 08:35

Anek, dziękuję za Twe miłe słowa, naprawdę prawdziwa to dla mnie przyjemność czytać cos takiego, wiem, że na Tobie to miejsce wywarłoby również ogromne wrażenie, życzę Ci dotarcia tam kiedyś,
dziękuję za wizytę,
pozdr.

mabro użytkownik mabro(wpisów:170) dodano 04.04.2014 00:47

Gabi, obejrzałam Twoją galerię dwa razy, przeczytałam przepiękny, emocjonalny komentarz, odczekałam prawie dwa dni i ... nadal nie wiem co mam napisać. Chyba jeszcze żadna galeria nie zrobiła na mnie takiego wrażenia choć zdjęcia z Waranasi widziałam już nie raz ... Chcę pojechać do Indii ale do Waranasi jeszcze nie dojrzałam.
Dziękuję, że mi to uświadomiłaś. Pozdrawiam i gratuluję talentu narratora :)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6335) dodano 04.04.2014 00:00

Uff udało się dotrwać do końca:)
Gabi nie dziwię Ci się, że rejs łódką był najmilszą częścią pobytu w tym mieście. Syf i smród musi być tam niewybrażalny....
Cieszę się bardzo, że nie chciałaś tego oglądać...
pozdrawiam raz jeszcze:)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6335) dodano 03.04.2014 23:53

Długo się zabierałam do obejrzenia tej galerii. Znasz moje podejście do tego kraju. Słusznie mi intuicja podpowiadała, że tutaj nie wchodzić, nie czytać i nie oglądać, no ale nie mogłam nie obejrzeć Twojej galerii i zobaczyć jakie jest Twoje spojrzenie na to miejsce. Doszłam do zdjęcia 27 i musiałam sobie zrobić przerwę... Każda prawie galeria z Indii (poza tymi górskimi z północy kraju), w tym Twoja tylko utwierdza mnie, że nie chcę jechać do tego kraju! Jest dla mnie przerażająco, strasznie, odrażająco, odpychająco. I nie zgadzam się z Ulą, że Indie są obowiązkiem dla każdego kto lubi poznawać świat przez podróże. Ja takiego świata nie chcę oglądać, a na pewno nie wyobrażamsobie patrzeć na ceremonie śmierci... To jakieś takie nieetyczne wydaje mi się... Ciekawie jak u nas ludzie by się czuli na cmentarzach podczas pogrzebu, rodzina pogrążona w żałobie, trumna jest spuszczana do dołu, a wokół tysiące ludzi, setki wycieczek, błyskające flesze.... Nie to nie dla mnie... Ok, idę dalej obejrzeć, mam nadzieję, że uda mi się przebrnąć do końca...
A tak oprócz tego to bardzo dobry, prawdziwy reportaż o Indiach:) Widać, że włożyłaś wiele wysiłku i serca w tę galerię:)
pozdrawiam:)

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2610) dodano 03.04.2014 22:16

Pisz pis...mimo ze tak trudno ująć w słowa emocje,natłok myśli i uniknąć oceniania...będę wiernie czytać;)

jaroluban użytkownik jaroluban(wpisów:15) dodano 03.04.2014 22:02

Varanasi - kwintesencja Indii w najbardziej hardcorowym wydaniu wspaniale opowiedziana przez Ciebie. To właśnie Twoje opisy są chyba są chyba jej najmocniejszą stroną.
Varanasi jest dla mnie pięknie, strasznie i zarazem odrażające. Pozdrawiam

gimper użytkownik gimper(wpisów:681) dodano 03.04.2014 19:52

Witaj
Miło było wrócić wspomnieniami do tego cudnego miejsca, Indie na zawsze będę pamiętał i wspominał, galeria bardzo się podobała

irena2005n użytkownik irena2005n(wpisów:2915) dodano 03.04.2014 18:30

o rany...i dech zapiera...

michal1988 użytkownik michal1988(wpisów:857) dodano 03.04.2014 18:00

Hej Gabi :) Z przyjemnoscia obejrzalem Twoja galerie. Czuc w twoim opisie wiele emocji. Jak juz kiedys napisalem Indie zmieniaja czlowieka. Albo sie je kocha albo nienawidzi. Albo chce sie tam wrocic albo nigdy wiecej. Dokladnie wiem co musialas czuc gdy wokolo biedacy, bezdomni, fetor, krowy, psy i smieci i wiele wiele innych. Piekne obrazki i brutalna rzeczywistosc. Idealnie to pokazalas. Jestem pod olbrzymim wrazeniem. A co do biur podrozy - niestety ciagly pospiech i trzymanie sie kluczowo programu. Czasami warto troche go nagiac by poczuc magie miejsca w ktorym czlowiek sie znajduje i zycie tego miejsca bo chyba o to w tych naszych podrozach chodzi...:) 10/10

strabsenfilm użytkownik strabsenfilm(wpisów:788) dodano 03.04.2014 17:40

Program mojej wycieczki nie zakładał pobytu w Waranasi, choć chciałem tam być. Indie to miejsce fascynujące, a Waranasi to pewnie ukoronowanie tego, co możemy tam zobaczyć. Widziałem ludzi umierających na ulicy i obojętność z jakim przyjmowano ten fakt. Pisząc komentarze do filmów z takich miejsc jak Tadż Mahal, Jaipur czy Agra nie ma problemu z doborem słów. Problem pojawia się wtedy, gdy trzeba opisać niewyobrażalną nędzę i takie miejsca jak Waranasi. Tobie udało się to znakomicie.
Pozdrawiam

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 03.04.2014 16:42

Antala, Waranasi to miasto borykające się z wieloma problemami, jednym z nich mega przeludnienie, jeżeli w roku 1941 miasto liczyło 266 tys. mieszkańców, to dziś już ponad 1,5 miliona, a cała aglomeracja prawie 3 miliony, rośnie fanatyzm i nietolerancja religijna. Konflikty pomiędzy hinduistami (63%) a muzułmanami (30%) były zawsze, w roku 2006 i 2007 doszło do zamachów terrorystycznych, zginęło wtedy 30 osób, a ponad 100 zostało rannych. Policji jest tam dużo, a kontrola mnie bardzo zaskoczyłam, pani wzięła mnie nawet za kotarkę i bardzo dokładnie obszukała, bagaż ręczny przeszukiwali jak nigdy, nigdzie, nikt nie szukał, a co do ichniego świata, oni są w nim szczęśliwi, ich definicja szczęścia do naszej ma się nijak po prostu, albo nasza do ich, zależy, z której strony się na to popatrzy,
dziękuję za wizytę,
pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 03.04.2014 16:29

Andred, Ty chyba przesadzasz, wprawdzie Twoje słowa są bardziej niż miłe, może dlatego udało mi się to napisać po japońsku czyli " JAKOTAKO" , bo do tej pory wolny czas w moim życiu CAŁY był czytaniem, może się przez to czegoś nauczyłam, nie wiem, a co do oceniania, to ja już w galerii z Nepalu napisałam swoje zdanie, powtórzę je ponownie " Co do wyłączenia ocen napiszę krótko, znam wartość swoich prezentacji, podobnie jak znam wartość galerii wiszących na wyróżnionych miejscach, każdy z nas zna także wartość wielu ostatnich galerii, które autorzy świadomie zepchnęli w jak to się tu ładnie określa otchłanie. Nie chcę więcej pisać na ten temat, moja decyzja jest nieodwracalna."

dziękuję Ci Andred za wizytę, za Twe słowa uznania,
pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 03.04.2014 16:18

Baracudo, dzięki za Twe miłe słowa, ja osobiście żałuję tego, ze tam byłam tak krótko, kilka godzin zaledwie, owszem stosów już nie chciałabym oglądać, ale zatopić się w to miasto, nawet w ten brud i nędzę, tak, jak najbardziej, także rozumiem Cię dobrze, dziękuję za wizytę,
pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 03.04.2014 16:15

Info-kajak, no niestety, my żony tak mamy, że lubimy denerwować, a tak na poważnie, to ja się nie dziwie, też nie chciałabym tam jechać na tak długo, a praca w ichnich umieralniach to już w ogóle wyzwanie ekstremalne, myślę, ze niewielu ludzi byłoby w ogóle gotowych na cos takiego, dziękuję za wizytę,
pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 03.04.2014 16:10

Madelaine, zawsze staram się jak mogę, aczkolwiek inne emocje towarzyszą galerii typu jarmark bożonarodzeniowy, a inne takiej jak te. Dzięki za wizytę i miłe słowa, ale jeżeli chodzi o Waranasi to już jest koniec, ale Indie jeszcze zrobię, tylko na razie nie mam koncepcji,
pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 03.04.2014 16:06

Janualio bardzo piękny jest Twój komentarz, cieszy mnie fakt, że tak doceniłaś moją prezentację,
pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 03.04.2014 16:05

Anusia, miło mi naprawdę czytać takie słowa, ja też tam byłam poruszona, widok tego wszystkiego, w szczególności te dzieci wokół stosów, zamiast w szkole, na placu zabaw, ze śmiercią za pan brat, to jest naprawdę szok,
dziękuję za wizytę

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 03.04.2014 16:03

Paweller, na pewno to miejsce wzbudziłoby w Tobie cała gamę uczuć i refleksji, wiem, że opisałbyś to interesująco i pięknie sfotografował, może kiedyś .... ,
dziękuję za wizytę,
pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 03.04.2014 15:59

Kapsell, zgadzam się z Tobą, niesamowite i niewyobrażalne dopóki się tego nie zobaczy, dzięki za wizytę,
pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 03.04.2014 15:58

Elise, bardzo dziękuję, powiem tyle tylko, ze nie chciałabym ponownie wrócić do miejsca ze zdjęcia nr 32, natomiast same Indie są bardzo ciekawe, właśnie poprzez szokującą inność,
pozdr.

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:1748) dodano 03.04.2014 13:43

MOCNE!
Świat, którego nie wchłonął buddyzm, chrześcijaństwo ani islam...
Tradycje kultywowane od tysięcy lat w zetknięciu z inną kulturą mogą szokować... i szokują.
Też zastanawiam się w co mam się przemienić, w popiół czy w galaretkę?
Gabi, pozdrawiam.

magdar użytkownik magdar(wpisów:3155) dodano 03.04.2014 12:21

Faktycznie miejsce poraża ale mnie nie zaraża.Wzbudza wiele emocji zbyt mocnych jak dla mnie.Z zaciekawieniem oglądnęłam galerie i wystarczy mi takie poznanie miasta .Pozdrawiam :)

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 03.04.2014 10:52

Mocar, powiem tak dla Twoich słów nie żałuję minuty poświęconej na tworzenie tej prezentacji, są one wspaniałym ukoronowaniem mojej pracy,
bardzo Ci dziękuję,
pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 03.04.2014 10:50

Tama, dzięki, ja najpierw napisałam komentarze do galerii jako takie streszczenio - opisy miejsca jako takiego, potem to wszystko pokasowałam, i tak naprawdę odważyłam się pójść w tony bardziej osobiste, bo uznałam, ze one bardzie oddadzą to co tam czułam, niż wiadomości typowe dla Wikipedii. Cieszę się, że to przemówiło do Ciebie, Ty jesteś bardzo otwarta na inne kultury i świat, jestem pewna, ze gdybyś tam pojechała, nie żałowałabyś tego, tak jak ja nie żałuję. Życzę Ci tego, może kiedyś i Ty tam zawitasz, dziękuję za wizytę i uznanie,
pozdr.

irolek użytkownik irolek(wpisów:997) dodano 03.04.2014 10:49

Bardzo fajnie sie czytalo I ogladalo :-) Miejsce niesamowite!!! POZDRAWIAM

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 03.04.2014 10:43

Markopol, dziękuję za Twoją opinię, cieszę się, ze odbieramy podobnie klimat tego miejsca, rzeczywiście ja nad tytułem długo się zastanawiałam, fajnie, ze zajrzałeś,
pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 03.04.2014 10:39

Sniezko, dzięki za Twoje słowa, Waranasi jest właśnie takim miejscem, którego się nie zapomni, cieszę się, ze moja galeria to oddała,
pozdr.

agra60 użytkownik agra60(wpisów:943) dodano 03.04.2014 09:53

Piękna relacja z miejsca które trudno pokazać .Tobie się udało . Wiele jest galerii z Waranasii - ale tych prawdziwych które pokazały tajemnice Benares może niecałe 20%

Ja miałem problem go zrozumieć -uciekłem na dwa dni wcześniej niż miałem zarezerwowany hotel.Byłem z niesmaczony tym co Waranasii znalazło swoje ujście. Jeszcze pod innym nickiem zrobiłem zrobiłem o Benares bardzo krytyczną galerie. Opluwałem go -tutaj uświadomiono mi to do czego nie chciałem się przyznać .Ze nie zrozumiałem tajemnicy Waranasii . Na nowo chłonąłem wszystko związane z tym miejscem.Konfrontowałem galerie inne spojrzenia Obieżyświatów i relacje na innych portalach.Nie lubię wracać w te same miejsca.Ale nie wiem czy nie będę tutaj wrócić na przykład w drodze na Andamany albo Nepalu.Pozdrawiam

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 03.04.2014 09:15

Harmony, ja też kiedyś mówiłam, ze do Indii to ja nigdy nie pojadę, że w życiu tam się nie wybiorę, pojechałam i wcale tego nie żałuję, pokazałam to co króciutko widziałam, naprawdę uważam, ze warto było to przeżyć, bo Waranasi to jest przeżycie, nie wycieczka,
pozdr.

antala użytkownik antala(wpisów:1037) dodano 03.04.2014 09:09

Markopol, rzeczywiście, kiedyś pisano o tym...

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 03.04.2014 09:02

Olaf, jak zaczęłam pisać ten tekst, to też najpierw brakowało mi słów, codziennie coś tam dopisywałam, potem to wykreślałam, tradycyjnie zostałam z niewykorzystanymi, zapisanymi kartkami, tak naprawdę w niedzielę usiadłam, dokończyłam, ja Ci powiem tak, ten świat jest smutny dla nas, prawda, dla nich nie, oni są tam szczęśliwie, żyją swoim życiem, są w niego wtopieni, ja teraz tak naprawdę podziwiam Hindusów, którzy żyją gdzies tam poza Indiami, jaki to musi być szok dla nich, dziękuję za Twoje uznanie,
pozdr.

gabi użytkownik gabi(wpisów:2235) dodano 03.04.2014 08:55

Kordula, wielkie dzięki za Twoje miłe słowa uznania, znasz Indie jak mało kto, wiesz jak trudno ubrać w słowa obrazy stamtąd, Waranasi to wyjątkowy trudny temat, długo pisałam ten tekst, słowa nie dobierałam a ważyłam, byliśmy tam tak naprawdę kilka godzin, jedynie rejs płynął leniwie, pozostałe zdjęcia robiłam w drodze na rejs i z rejsu do autokaru, nie mieliśmy nawet 20 minut wolnego, cieszy mnie bardzo, ze spodobał Ci się zarówno przekaz wizualny jak słowny.
Zgadzam się z Tobą, ze Indie powinien zobaczyć każdy, kto identyfikuje siebie jako podróżnika. One wstrząsają, to prawda, ale pokazują również jak żaden inny kraj pewne postrzeganie świata, które nas Europejczyków może szokować, oburzać, nawet może wzbudzać odrazę lub obrzydzenie, niemniej jednak nadaje tez dystansu do wielu wartości. Uczy szacunku i pokory. Ja osobiście uważam to co tam zobaczyłam, za jedno z ciekawszych doświadczeń w moim życiu. Naprawdę cieszę się, ze tak Ci się moja prezentacja spodobała, czytając takie słowa jest mi bardzo, bardzo miło,
pozdr.

markopol użytkownik markopol(wpisów:1431) dodano 02.04.2014 22:45

Antala jeżeli ja dobrze pamiętam to Waranasi jest narażona na terroryzm i to dość poważnie,więc chyba tego szukali.

bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 02.04.2014 22:43

Opowiedziałaś i pokazałaś Waranasi bardzo sugestywnie,poprowadziłaś przez ten nieznany mi i do końca niezrozumiały świat, ale przez chwilę czułam, że tam naprawdę jestem, dziękuję :)))

anek11 użytkownik anek11(wpisów:2610) dodano 02.04.2014 22:38

Połknęłam zdjęcia i opisy...no cóż u nas śmierć została zepchnięta a w zasadzie wstydliwie wypchnięta do szpitali, gdzie nie tylko starzy ludzie umierają samotnie i daremne poszukiwania mistycyzmu wśród zalęknionych współpacjentów wsłuchanych trwożliwie w ostatni oddech i wśród późniejszej krzątaniny...zapach o którym wspominasz też pamiętam...z naszej pięknej ojczyzny i przyszpitalnej spalarni tzw odpadów medycznych...dość szerokie pojęcie...uwierz mi, a czasy nie aż tak odległe...ale wracam do tematu i miejsca które tu ukazałaś, jest niesamowite i sądzę że warte obejrzenia mimo emocji które budzi. Jestem pod olbrzymim wrażeniem Twojej galerii, i tego jak potrafisz przekazać emocje, atmosferę towarzyszącą odwiedzinom przez nas europejczyków...Pozdrawiam ciepło

antala użytkownik antala(wpisów:1037) dodano 02.04.2014 22:20

Niesamowite...czytałam wiele relacji z Waranasi, oglądam zdjecia jak znajome miejsca...I za każdym razem reakcja podobna do Twojej. Ale cóz, to też swiat, to tez ludzie, tak im sie poukładało jakoś...

Zastanowił mnie opis kontroli...Czego szukano w waszych rzeczach, na Waszych ciałach? Co mogliście chcieć stamtąd zabrać do swojego świata?

andred użytkownik andred(wpisów:4270) dodano 02.04.2014 22:01

Gabi, dawno, a w zasadzie chyba nigdy żadne opisy galerii mnie tak nie wciągneły i nigdy nie żałowałem tak bardzo, że to już koniec. Opisy pod każdym zdjęciem czytałem powoli, wręcz delektując się nimi. Czytałem jak świetną książkę, tylko zdecydowanie za krótką. Po raz pierwszy oglądając galerię z tego miejsca poczułem się jakbym tam był, ale nie kiedyś, tylko teraz w tej chwili.
Takich galerii nam trzeba i choć sam nie daję możliwości oceniania swoich galerii, to żałuję, że Twoja galeria też kiedyś przepadnie wśród setek innych nieocenianych galerii.
Pozdrawiam,
andred

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3461) dodano 02.04.2014 21:59

P.S. Polecam każdemu to miejsce,ono potrafi zmienić Nasze poglądy, patrzenie na świat i ludzi. Pobyt tam zmienia Nas.....

info-kajak użytkownik info-kajak(wpisów:180) dodano 02.04.2014 21:58

Witam, ja będąc czterdzieści dni po ślubie,chciałem wyciągnąć moją młodą żonę na rok do indii by jako wolontariusze, w ramach ruchu Maitri w Kalkucie pracować przy konających w Kalighatach - umieralniach . Niestety żona! Pozdrawiam serdecznie

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3461) dodano 02.04.2014 21:57

P.S. Polecam każdemu to miejsce,ono potrafi zmienić pogl

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3461) dodano 02.04.2014 21:49

Wspaniała relacja....pełna emocji. Varanasi pozostało głęboko w moim sercu, to miejsce do którego bez wątpienia pragnę wrócić, lecz tym razem by móc usiąść w zadumie na schodach i obserwować ludzi....To miejsce mistyczne i nieporównywalne do innych....Nie doceniamy szczęścia....Byłam w Manikarnice 3razy i nie czułam żadnego zapachu, pomimo wiejącego wiatru prosto w twarz...Dziękuję Gabi za te emocje, naprawdę wzruszyłam się...
Pozdrawiam:)

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1362) dodano 02.04.2014 20:54

Obejrzałam z dużym zainteresowaniem, kawał serducha włożyłaś w tę galerię.
Indie to kraj, do którego chcę wracać, ale przyznam szczerze, że nie wiem, czy kiedykolwiek dotrę do Waranasi.
Z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg relacji i pozdrawiam serdecznie.

janualia użytkownik janualia(wpisów:147) dodano 02.04.2014 19:33

Gabi, tak poruszająco wprowadziłaś w klimat miejsca i oddałaś emocje, jakie Ci towarzyszyły w tej niesamowitej podróży... Miejsce przedstawione już tyle razy, a... odkryte zupełnie na nowo... Niezwykle intrygująca galeria!

annuus80 użytkownik annuus80(wpisów:1361) dodano 02.04.2014 18:30

Wzruszyła mnie Twoja opowieść o tym miejscu. Bardzo ciekawa prezentacja.
Pozdrawiam serdecznie:)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:6876) dodano 02.04.2014 18:23

Przerażające i porażające ..., miejsce, do którego nam Europejczykom, ciężko byłoby wejść na dłużej, zaakceptować to wszystko, takim jakie jest..., ja sam nie wiem, jak ja bym się tam odnalazł, jednak zobaczyć to na własne oczy, przeżyć ten szok kulturowy, na tą jedną chwilę, myślę, że warto:)
Bardzo dobra relacja:)
Pozdrawiam:)

kapsell użytkownik kapsell(wpisów:884) dodano 02.04.2014 18:01

W wielkim skupieniu oglądałem i czytałem. Niesamowite!!!

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:4805) dodano 02.04.2014 17:37

A ja uwazam , ze dla kazdego kto lubi poznawać świat poprzez podróze Indie powinny byc obowiązkiem. Trudno je zrozumieć je, nam ludziom wychowanym w innej kulturze.
Bedąc tam albo przyjmujemy je z cała jej odmiennoscia, chłoniemy te odmienność dziwiac sie nią na kazdym kroku i fascynując bo nigdy do końca tego nie pojmiemy, albo cały czas bedziemy sobie zadawać pytanie , jak mozna tak zyć?
Chce tu zacytować bardzo madre zdania "
Indie, niczym hinduskie bóstwo, mogą objawiać się cudzoziemcowi w wielu postaciach... Jeśli chcemy zrozumieć Indie, musimy zdjąć szaty naszych utartych pojęć, zstąpić na grunt indyjskiej rzeczywistości i posłuchać, co mówi nam ten ogromny i fascynujący kraj."
Jeszcze raz Ci gratuluję super galerii:)))

elise użytkownik elise(wpisów:877) dodano 02.04.2014 17:30

Galeria bardzo wzruszająca. To co napisałaś pod 32 42 bardzo wzruszające. Pozdrawiam

mocar użytkownik mocar(wpisów:2432) dodano 02.04.2014 17:24

Do dam jeszcze że oceniam Twoją galerię jak tylko można najwyżej 10+, mimo wyłączonej skali ocen.

mocar użytkownik mocar(wpisów:2432) dodano 02.04.2014 17:18

Obraz i słowo w tej galerii oddaje nie samowity klimat, nawet trudno mi to wszystko ogarnąć własnymi zmysłami. pozostaje pod ogromnym wrażeniem. Po prostu jestem Ci ogromnie wdzięczny za doznane wrażenia jak nigdy dotąd na OS.

Pozdrawiam.

tama użytkownik tama(wpisów:2867) dodano 02.04.2014 17:11

Przejmująca opowieść. Mistycyzm na pewno głęboki dla nich, a dla nas? Przyjmuję inną kulturę i zwyczaje z pokorą, bardziej przeraża mnie ta bieda niż ceremonia palenia zwłok.
Taka galeria utwierdza mnie w przekonaniu, że Indii mogłabym doświadczyć.
Narracja, poczułam się jakbym była tam w Tobą, w tym trochę faktów i tyle Twoich emocji, że na pewno zapamiętam jak to w tym Waranasi jest.
Gratuluję bardzo ciekawej galerii, pozdrawiam :)

markopol użytkownik markopol(wpisów:1431) dodano 02.04.2014 16:46

Przepraszam ,zjadłem em w słowie czekał i patrzył .
To przez nadmiar nauki ,bo dzisiaj miałem trudne egzaminy i styki mi się poprzepalały:) .Jeszcze raz przepraszam.

markopol użytkownik markopol(wpisów:1431) dodano 02.04.2014 16:42

Gabi to mój 1000 komentarz i właśnie czekał z nim na Twoją galerię z tego miejsca.
Będąc w tym miejscu patrzył ludziom w oczy, tym nad rzeką.Dużo z nich wyczytałem.Dobrze to nazwałaś " Nieprzerwany krąg ... .....krąg życia i śmierci ….... zakreśla swą codzienną, zwyczajną linię".To są Indie kraj wyjątkowy ale i trudny do zrozumienia bo kryje wielką tajemnicę którą nie każdy potrafi odgadnąć.
Dlatego uważam ,że do Indii trzeba się dobrze przygotować żeby poczuć magię tego miejsca.Dlatego też tak wielu obawia się tego kraju bo nie potrafi zrozumieć jego tajemnicy.

Pozdrawiam

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:2703) dodano 02.04.2014 16:32

Szacun, Gabi.
To jest wstrząs. Jedna z takich galerii, których się nie zapomina.

Nie chcę do Indii.

harmony użytkownik harmony(wpisów:2511) dodano 02.04.2014 15:51

Wiem, że nie chcę tam jechać, znów się w tym utwierdziłam. Pokazałaś prawdę i tylko prawdę, bez kolorowania. Dzięki. Pozdrawiam :)

olaf43 użytkownik olaf43(wpisów:1474) dodano 02.04.2014 15:40

Gabi nie wiem co napisac, brakuje mi słów, czegoś takiego jeszcze nie wiedziałam
przechodziły mnie dreszcze jak patrzyłam na niektóre zdjęcia, dwa światy...
galeria świetna, a zarazem smutna :( 10 za wszystko
pozdrawiam...

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:4805) dodano 02.04.2014 13:48

POłknełam te galerię, jakbym nigdy w Indiach nie była.
Twoja opowiesc mnie tak wciagnęła, że nie chciałam żeby sie skończyła:)
Narracja piekne współgra ze zdjeciami:)
Widać i czuć serce włozone w powstanie jej. Bardzo , dobra galeria:)))
Chce postawić 10 !!!!!
Pozdrawiam Cie Gabi:)))

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!